W ciągu dwóch miesięcy firmie Komplex-Torus z Warszawy udało się przyłączyć 17 sklepów do sieci Drogerie Polskie. Do końca 2012 r. dystrybutor chce zawiesić szyldy Drogerii Polskich na 150 placówkach.
Od sierpnia 2011 r. Komplex-Torus, jeden z największych dystrybutorów kosmetyków i chemii gospodarczej w centralnej Polsce, dysponuje umową master franczyzy na rozwój sieci Drogerie Polskie. Jej założycielem jest firma Błysk z Jastrzębia-Zdroju. W sumie pod szyldem Drogerie Polskie jest skupionych ponad 170 placówek, większość na południu kraju. Komplex-Torus buduje zasięg siecie na swoim obszarze działania. W listopadzie i grudniu 2011 r. dystrybutor podpisał umowy z właścicielami 17 sklepów w Białobrzegach, Błędowie, Gostyninie, Jabłonnie, Piszu, Płocku, Płońsku, Przasnyszu, Radzyminie i Warszawie.
– Cel, jaki postawiliśmy sobie na koniec 2012 roku – przyłączenie do sieci 150 drogerii, jest niezagrożony i będzie zrealizowany – zapewnia Wojciech Radliński, prezes firmy Komplex-Torus. W sklepach będzie systematycznie wprowadzana wizualizacja zewnętrzna oraz inne standardy obowiązujące w sieci. – Najpierw musimy osiągnąć liczebną masę, właściciele sklepów potrzebują też trochę czasu na przyzwyczajenie się do prowadzenia biznesu w sieci, to nie jest łatwy proces. Już przyłączamy się jednak do wspólnych działań marketingowych. W grudniu zorganizowaliśmy pierwsze promocje w ramach sieciowej gazetki – informuje Wojciech Radliński.
W przyszłym roku w całej sieci ma być wdrożony program lojalnościowy dla konsumentów. W Jastrzębiu-Zdroju powstał też wzorcowy sklep, pierwszy w pełnej wizualizacji zewnętrznej i wewnętrznej. Wojciech Radliński jest przekonany, że przyłączenie się do większych organizacji niesie korzyści dla niezależnych sklepów i daje im szansę na przetrwanie w obliczu nasilającej się konkurencji. Uważa, że sieciowe projekty sprawdzają się, pomimo pewnych obiektywnych trudności, wynikających przede wszystkim z braku doświadczeń detalistów z działalności w grupach i przynoszą korzyści również producentom.
– Lojalność zakupowa wobec dostawców sieci Drogerie Polskie, choć nadal jest to formuła, którą my określamy luźną franczyzą, jest niezwykle wysoka, sięga 70-80 proc. – mówi. Zapewnia też, że Komplex-Torus jest solidnym operatorem logistycznym. – Poziom dostępności towarów i realizacji dostaw oceniam na 90-95 proc., oczywiście pod warunkiem, że nie występują braki u producenta, za które my nie możemy odpowiadać – wyjaśnia. – Skupiamy się na swoim terenie działania i tu w tym obszarze zapewniamy obsługę logistyczną na najlepszym możliwym poziomie. Tak samo działa Błysk na południu Polski. Nie porywamy się na inne obszary kraju, gdzie nie mamy zbudowanej odpowiedniej infrastruktury i dlatego, moim zdaniem, mamy przewagę nad innymi organizacjami sieciowymi – podsumowuje Wojciech Radliński.
Komplex-Torus realizuje ponad 12 mln zł obrotu miesięcznie, z czego 3,5 mln na sprzedaży kosmetyków. Obsługuje 2400 klientów, około 400 stanowią drogerie. Dostawy odbywają się z centralnego magazynu w Warszawie (7 tys. mkw. powierzchni) i przez system regionalnych cross-docków (w Płocku, Siedlcach, Dzierlinie, Lublinie oraz Łomży). Firma zatrudnia 45 przedstawicieli handlowych, 5 jest oddelegowanych wyłącznie do obsługi marek kosmetycznych. Komplex-Torus był kojarzony z dystrybucją przede wszystkim masowych artykułów kosmetycznych, chemicznych i higienicznych – jest jednym z najważniejszych dostawców m.in. produktów Kimberly Clark i Reckitt Benckisera. Teraz skupia się na powiększeniu potfolio o typowo kosmetyczne marki (podpisane umowy m.in. z firmami Sofralux, Coty, Cederroth, Oceanic, Dax Cosmetics, Eveline, Top Choice ) pasujące do specyfiki handlu w drogeriach. (kb)


Wojciech Radliński,
prezes Komplex-Torus:
systematycznie powiększamy
portfolio kosmetycznych marek
pasujących do specyfiki handlu w drogeriach








