O hebe opinia subiektywna

Wszyscy, którzy zastanawiali się, jaką formułę przyjmie właściciel Biedronki dla swojego nowego projektu – sieci drogerii Hebe – mają już pełną jasność: Hebe to na pewno nie dyskont.


Pierwsza drogeria została otwarta 24 maja br. przy Al. Jerozolimskich 11/19 w Warszawie. To świetna lokalizacja, do której azymut wyznacza słynna palma na rondzie de Gaulle’a – w ścisłym centrum, w lokalu po popularnym sklepie odzieżowym Terranova, tuż obok przygotowywanego do otwarcia ekskluzywnego pasażu Wolf i na drodze do Nowego Światu i Krakowskiego Przedmieścia. Okoliczni mieszkańcy i pracownicy firm (banki, centrum finansowe giełdy) spacerowicze, turyści, studenci (droga przez Nowy Świat do Uniwersytetu Warszawskiego i na Starówkę) – miejsce ma wielki potencjał.
Hebe na pierwszy rzut oka zachwyca – kolorystyką, światłem, czystością, przestrzenią. Wchodząc tu nie ma się poczucia osaczenia i przytłoczenia regałami. Można pomiędzy nimi swobodnie się poruszać nie obijając o inne osoby. Wszystkie elementy wyposażenia są do perfekcji dopracowane, nawet zgrabne, białe, owalne koszyczki – absolutnie kobiece. Dominują kolor biały i różowy, smaczku dodają żółte dodatki.
Orientację w sklepie ułatwiają wyraźnie wydzielone strefy i regały opisane zgodnie z kategoriami produktów. Tuż przy wejściu błyszczą buteleczki zapachów – najpierw męskich, by panowie nie musieli (jeśli nie chcą) zanurzać się w sklepową przestrzeń zbyt głęboko. Stanowisko makijażowe z dużym lustrem zachęca do wejścia w świat błyszczyków, pomadek, pudrów i całego bogactwa kosmetyków kolorowych. Do wyboru są kosmetyki z różnych poziomów cenowych – tuż obok siebie zostały zestawione szafy ekspozycyjne L’Oréal Paris, Maybelline i polskiej firmy Bell. W drugiej linii marki z portfolio Sofralux i Baltic Company. Półki z kosmetykami do pielęgnacji ciała i twarzy wypełniają znane marki koncernowe i wybranych polskich firm. Ofertę kosmetyczną uzupełniają stojaki z biżuterią, akcesoria do pielęgnacji włosów, dłoni i stóp. Szybki zabieg manicure można wykonać na stoisku do stylizacji paznokci. Odrębny, przestronny dział zajmują produkty dla dzieci. Mamy znajdą tu nie tylko kosmetyki i artykuły higieniczne, ale też akcesoria, zabawki i produkty spożywcze znanych firm. By mogły spokojnie zrobić zakupy, dzieci zostały „zagospodarowane”. Czeka na nie kącik zabaw w energetycznym, czerwonym kolorze. Dobra książka, bukiet kwiatów – to też znajdziemy w Hebe. Przypominają o sobie, gdy już zmierzamy do wyjścia – umieszczono je w strefie kasy. Ceny produktów można przed dojściem do niej sprawdzić w czytnikach.
W upalny dzień w Hebe panuje chłód, ale to tylko efekt działania klimatyzacji. Atmosfera jest na tyle przyjemna, że wszyscy czują się tu swobodnie. Dziewczyny wygłupiają się przed lustrem mierząc okulary przeciwsłoneczne. Mężczyzna wdaje się w rozmowę z kasjerką, zachęcony informacją o kuponach rabatowych. Miła obsługa. Wszyscy ubrani są w białe koszule. Konsultantki poruszają się po sklepie i służą radą. Nie są nachalne, ale też nie obojętne. Przyglądają się klientom, by podejść do nich, gdy jest taka potrzeba. – Proszę pani, tam jest kącik dla dzieci. Córeczka może się pobawić, jak pani robi zakupy, bardzo proszę zaprowadzę panią – to słowa... ochroniarza (chyba ochroniarza, bo nie wyróżnia się na tle obsługi wyglądem tropiciela potencjalnych złodziei, ale widać, że dyskretnie obserwuje kupujących).
Przy kasie sympatyczna kasjerka pakuje zakupy do torebki z logo Hebe i dokłada do nich świeczkę zapachową gratis. Informuje, że przy płatności kartą doliczana jest opłata za przeprowadzenie transakcji. Dlaczego? – pytam. „Nie ukrywamy kosztów operacji finansowych w produktach, dajemy klientowi wybór, czy chce je ponieść, czy nie” – odpowiada. Psychologia sprzedaży działa – choć sprawa jest groszowa, większość klientów płaci gotówką. Ci, którzy decydują się na płatność kartą, koszty operacji mają wyszczególnione na paragonie.
W drogerii Hebe byłam raz. Podoba mi się. Nawet bardzo.

 

 

 

 

 

 

 



Katarzyna Bochner

Zdjęcia: Hubert Wójcik

 




Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

zobacz e-wydanie
Bezpłatne archiwum!
Tysiące artykułów


Badanie konsumenckie obejmujące produkty najważniejszych kategorii kosmetyczno-drogeryjnych i spożywczych. Polska edycja cieszącego się wyjątkową renomą konkursu prowadzonego od 12 lat na rynku niemieckim pod nazwą „Produkt des Jahres”.
zobacz więcej

Prestiżowe wyróżnienie nadawane najlepszym nowościom na rynku kosmetycznym. Ranking prowadzony przez Wiadomości Kosmetyczne i instytut badawczy GfK Polonia.
zobacz więcej


Konkurs wyłaniający najlepsze drogerie
w Polsce. O zwycięstwie decyduje badanie "Tajemniczy klient".
zobacz więcej

Nakład i dystrybucja kontrolowane.