Boots... na bolączki dnia codziennego

Dynamicznie rozwijająca się na Wyspach Brytyjskich sieć sklepów drogeryjno-farmaceutycznych Boots to przykład nowoczesnych samoobsługowych placówek dla zabieganych mieszkańców dużych miast.

 

Siłą obiektów działających pod błękitno-białym szyldem jest szeroka i różnorodna oferta produktowa. Obok leków, gum do żucia czy czekoladowych batonów na sklepowych półkach można znaleźć też szeroką gamę produktów kosmetycznych. Nierzadko asortyment oferowany jest na zaledwie kilkudziesięciometrowej powierzchni. Nic więc dziwnego, że ten projekt biznesowy, oparty o model convenience, udało się właścicielom Bootsa skutecznie przekopiować także w innych częściach naszego globu. Prawie wszędzie kluczowym elementem sukcesu sieci jest lokalizacja: zwykle w pobliżu ruchliwych ulic handlowych oraz miejsc o dużym natężeniu ruchu, takich jak dworce kolejowe, lotniska, czy stacje metra. Znalezienie właściwego miejsca na handel to już tradycja tej liczącej ponad 160 lat firmy. Pierwsze drogerie Boots powstawały przy głównych, uznawanych za ekskluzywne, ulicach brytyjskich miast już pod koniec XIX stulecia. Z czasem zaczęły się pojawiać także na prowincji oferując miejscowej ludności produkty do ochrony zdrowia, higieny osobistej oraz pielęgnacji ciała.

Rozwój poprzez fuzje
Współczesny Boots choć odwołuje się do XIX-wiecznej tradycji swoich brytyjskich sklepów, jest siecią niezwykle nowoczesną i międzynarodową. Dodatkowo jego pozycja na światowym rynku dystrybutorów środków do pielęgnacji ciała oraz leków wzmocniła się po przejęciu przez Alliance Boots GmbH. Ten jeden z czołowych koncernów handlowych świata w zakresie kosmetyków i farmaceutyków, posiada poza placówkami marki Boots także liczne hurtownie z produktami dla drugestorów. Aktywna działalność na terenie 20 państw świata przekłada się na niemałe obroty firmy. Apteko-drogerie Boots wespół z siecią dystrybucyjną przynoszą grupie Alliance Boots roczną sprzedaż w wysokości 22,5 mld funtów. Eksperci finansowi nie mają złudzeń – u źródeł tak dobrych wyników leży konsolidacja kapitału. Wszystko za sprawą połączenia dwóch silnych firm: farmaceutycznego Boots Group oraz właściciela europejskiej sieci hurtowni i placówek detalicznych grupy Alliance UniChem. Mariaż, do którego doszło 31 lipca 2006 r., okazał się trafnym posunięciem. Wpływając na istotne umocnienie pozycji obu firm na światowym rynku. Wartość nowego gracza, którego 50,2 proc. udziałów znalazło się w rękach akcjonariuszy Boots, zaś 49,8 proc. trafiło do właścicieli Alliance UniChem, została przez analityków finansowych wyceniona na niebagatelną kwotę 7 mld funtów. Fuzja doprowadziła też do znacznego powiększenia zespołu pracowników. Aktualnie liczy on ponad 115 tys. osób. Nad pracą całej grupy czuwa Stefano Pessina, włoski biznesmen, który w przeszłości zbudował potęgę Alliance UniChem i miał wydatny udział w zawarciu porozumienia jego spółki z Bootsem.
Powstanie Alliance Boots przyniosło nowej grupie krytykę ze strony konkurencji. Fuzja, początkowo wywoływała protesty największego rywala obu łączących się firm – spółki Celesio, właściciela aptek Lloyds Pharmacy. Ostatecznie skarga o próbę zdominowania rynku farmaceutyczno-kosmetycznego na Wyspach przez Alliance Boots została odrzucona przez brytyjski Urząd Antymonopolowy, a proces konsolidacji grupy nie ustał. Protesty również.

Klejnot światowych graczy
Początek bieżącego roku przyniósł Bootsowi kolejnych przeciwników. Tym razem brytyjscy konsumenci z organizacji UK Uncut postanowili zaprotestować przeciwko przeniesieniu kilka miesięcy wcześniej siedziby firmy z Wielkiej Brytanii do Szwajcarii. Przeprowadzce na kontynent towarzyszyły zarzuty, że zmiana lokalizacji służyła jedynie zmniejszeniu zobowiązań finansowych wobec brytyjskiego fiskusa. Najbardziej zagorzali zwolennicy tej tezy w styczniu 2011 r. zorganizowali w kilku brytyjskich drogeriach Bootsa pikiety w związku „z unikaniem płacenia podatków w ojczyźnie”. Manifestanci, którzy zdołali nawet zablokować na kilka dni pracę flagowego sklepu Bootsa w Londynie, oskarżyli właściciela sieci farmacutyczno-drogeryjnej o obniżenie rocznych zobowiązań wobec rodzimego urzędu skarbowego o kwotę 86 mln funtów. Dowodzili przy tym, że nowa siedziba grupy posiada w Szwajcarii jedynie skrzynkę pocztową. – Przeniesienie adresu naszej centrali do Szwajcarii lepiej odzwierciedla międzynarodowy charakter naszej firmy – ripostowało kierownictwo grupy Alliance Boots.
Nie tylko obecność Bootsa w wielu krajach świata, ale także udziały światowej klasy graczy w akcjonariacie grupy potwierdzają tezę o międzynarodowym charakterze sieci. W 2007 r.
spółka opuściła londyńską giełdę, by po kilku miesiącach zadebiutować na nowojorskim Wall Street, co nie pozostało bez wpływu na kondycję finansową Alliance Boots. Kilkanaście miesięcy później wartość firmy została podwyższona o dodatkowe 2 mld funtów. W dokapitalizowaniu do kwoty prawie 9 mld funtów udział brały czołowe światowe banki, wśród których znalazły się: Deutsche Bank, Citigroup, JP Morgan, UniCredit, Barclays, Merrill Lynch, Bank of America oraz Royal Bank of Scotland.

Apteki w 3150 drogeriach

Działalność grupy Alliance Boots koncentruje się w znacznej mierze wokół rozwoju sieci punktów sprzedaży detalicznej, w których oferowane są farmaceutyki, kosmetyki, artykuły chemii gospodarczej oraz produkty spożywcze. Wśród 3250 obiektów detalicznych działających pod szyldem Boots aż 3150 placówek posiada sekcję apteczną.
Oprócz części detalicznej, niezwykle ważna jest hurtowa sieć, szczególnie w Wielkiej Brytanii, gdzie Alliance Boots zdobyła pozycję lidera w segmencie dystrybucji farmaceutycznej. Tylko na Wyspach grupa zaopatruje dwa razy dziennie aż 5700 aptek. Niemniej aktywna Alliance Boots jest również poza swoją ojczyzną. Obecnie poprzez 360 składów, kierowanych przez zależną spółkę Alliance Healthcare, dostarcza ona towary do 150 tys. aptek, szpitali, gabinetów lekarskich oraz ośrodków zdrowia w 20 krajach świata.
Ogromną zaletą placówek Boots jest łatwa dostępność leków. Wiele środków można tam nabyć bez konieczności posiadania recepty lekarskiej, a dodatkowym walorem jest możliwość konsultacji z farmaceutą, który służy radą nie tylko w kwestiach doboru właściwych środków farmakologicznych, ale także w zakresie zdrowego odżywiania, czy walki z nałogami. Poza tym, obok leków i kosmetyków w Bootsie kupić można również artykuły spożywcze, wśród których na szczególną uwagę zasługuje szeroka oferta kanapek, pieczywa, sałatek, słodyczy oraz napojów. Nic więc dziwnego, że ta błękitno-biała marka drugstorów stała się w wielu krajach świata synonimem szybkiego zaspokajania codziennych potrzeb.

Szczepienia, masaż i porady ekspertów
W większych sklepach Boots, obok podstawowej oferty produktowej, istnieje możliwość nabycia szeregu urządzeń elektrycznych, takich jak suszarki do włosów, lokówki czy sprzęt do masażu stóp. Dodatkowo klienci mogą skorzystać z punktu fotograficznego a także z urządzeń do pomiaru masy ciała czy ciśnienia tętniczego. Większe placówki sieci oferują też szeroki wybór usług zdrowotnych, takich jak np. szczepienia przeciw grypie, badania poziomu cholesterolu czy porady z zakresu odchudzania. W ramach jednego z programów, sieć gwarantuje o 10 proc. skuteczniejszą walkę z nadwagą w stosunku do tradycyjnych metod odchudzania.
Boots przyciąga swoich klientów także poprzez rozwój programów poradnictwa antynałogowego. W wielu obiektach sieci można dowiedzieć się, co zrobić, by szybko i możliwie bezboleśnie porzucić przywiązanie do papierosów, zastępując je innymi środkami oraz zbadać stan płuc. Specjalna maszyna pomiarowa rejestruje poziom zawartości w nich nikotyny, pozwalając określić kondycję systemu oddechowego. Z kolei dla uzależnionych od narkotyków Boots ma darmowe strzykawki i igły
a także porady, w jaki sposób rozpocząć walkę z nałogiem. W wielu placówkach detalicznych Boots można też zaczerpnąć porady na temat przeciwdziałaniu łysieniu, walce z impotencją oraz słabnięciem wzroku. Farmaceuci i okuliści służą również radą w zakresie doboru właściwych okularów, szkieł kontaktowych oraz wykonują badania wzroku. Tak szeroka oferta poradnictwa i produktów sprawia, że Boots ma dziś bardzo szerokie grono wiernych klientów; szczególnie na Wyspach. Szacuje się, że posiadaczem lojalnościowych kart Boots Advantage Cards jest obecnie aż 16,7 mln osób mieszkających na terytorium Wielkiej Brytanii.

Szczęśliwa siódemka
Rozmaitość oferty i atrakcyjny pomysł na dotarcie do klienta przyczyniły się do rozprzestrzenienia placówek Boots poza Wielką Brytanię. Współcześnie są one niezwykle popularne na rynkach Irlandii, Norwegii, Holandii, Włoch a także Rosji i Tajlandii. Z kolei w ramach wspólnych przedsięwzięć koncern Alliance Boots prowadzi również apteki w Szwajcarii, Chinach oraz na Litwie. Dodatkowo, w krajach, gdzie Boots rozwija swoją działalność, grupa oferuje z powodzeniem brandy produktów do pielęgnacji ciała, wśród których wyróżnia się czołowa kosmetyczna marka Wielkiej Brytanii – No7, wprowadzona na rynek już w 1935 r. Jedną z ostatnich jej nowości jest przeciwzmarszczkowy krem Perfect Beauty Serum Intense.
Innym kosmetycznym brandem Bootsa oferowanym z powodzeniem w zachodnioeuropejskich drogeriach jest Soltan. Pod marką tą dostępne są przede wszystkim środki ochrony przeciwsłonecznej i pielęgnacji ciała, które niezwykle dobrze sprzedają się we Francji, Hiszpanii oraz Portugalii.
Szeroką gamę produktów kosmetycznych Boots oferuje także pod marką Botanics. Pod tym, wylansowanym na brytyjskim rynku w 1995 r., brandem dostępne są kosmetyki do pielęgnacji skóry, włosów a także produkty do kąpieli. W ostatnich dwóch latach sukcesem zakończyło się wprowadzenie do obrotu w zachodnioeuropejskich drogeriach innej kosmetycznej marki – Boots Laboratories z linią kremów przeciwzmarszczkowych.
Dystrybucją czołowych kosmetycznych marek Bootsa, takich jak No7, Soltan, Botanics, Kangol, Toni&Guy czy FCUK, zajmuje się spółka BCM Limited. Prowadzi ona sprzedaż hurtową nie tylko w Wielkiej Brytanii, ale także w Niemczech i we Francji. Na tym nie koniec. Boots oferuje 11 dodatkowych brandów do pielęgnacji ciała w innych 15 krajach świata i ma apetyt na kolejne rynki.

Marcin Zatyka

Początki sieci Boots...


sięgają połowy XIX w. i wiążą się z osobą Johna Boota, angielskiego pracownika rolnego, który po przeprowadzce do Nottingham, postanowił uruchomić mały sklep z ziołami. W 1849 r. swoje podwoje otworzył Goose Gate (Gęsia Brama), w którym Boot oferował środki medyczne na bazie ziół. Okazały się one popularnym i łatwo dostępnym remedium na bolączki robotników, których nie stać było na wizyty lekarskie. Rosnącą popularność placówki nie przerwała śmierć założyciela. Jego syn Jesse skutecznie rozwijał rodzinny biznes na terenie całej Wielkiej Brytanii. Przed I wojną światową w Anglii, Szkocji oraz Walii działało łącznie już 550 sklepów pod szyldem Boots. Kluczem do dynamicznego rozwoju sieci było poszerzenie oferty o tanie leki, lokalizacja obiektów w ruchliwych częściach miast, wprowadzenie dodatkowych usług, takich jak kąciki kawiarniane i książkowe, a także wydłużenie czasu pracy niektórych drugstorów do 24 godzin dziennie.
Wykupienie przez amerykańską Narodową Kompanię Farmacutyczną placówek Jessego Boota w 1920 r. nadało większej dynamiki sieci, umiędzynarodowiło ją i pozwoliło zdywersyfikować działalność. Jeszcze przed wybuchem II wojny światowej Boots wypuścił do sprzedaży pierwsze marki produktów kosmetycznych: No7 i Soltan, dostępne do dnia dzisiejszego w placówkach pod błękitno-białym szyldem. Kolejną istotną innowację wprowadzono w 1950 r. – lada przestała stanowić centralne miejsce sklepu; tym samym rozpoczęto sprzedaż samoobsługową.

 




Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

zobacz e-wydanie
Bezpłatne archiwum!
Tysiące artykułów


Badanie konsumenckie obejmujące produkty najważniejszych kategorii kosmetyczno-drogeryjnych i spożywczych. Polska edycja cieszącego się wyjątkową renomą konkursu prowadzonego od 12 lat na rynku niemieckim pod nazwą „Produkt des Jahres”.
zobacz więcej

Prestiżowe wyróżnienie nadawane najlepszym nowościom na rynku kosmetycznym. Ranking prowadzony przez Wiadomości Kosmetyczne i instytut badawczy GfK Polonia.
zobacz więcej


Konkurs wyłaniający najlepsze drogerie
w Polsce. O zwycięstwie decyduje badanie "Tajemniczy klient".
zobacz więcej

Nakład i dystrybucja kontrolowane.









Reklama