Przez chwilę wyglądało na to, że kolor zniknął. Zarówno w modzie, jak i w makijażu został ograniczony do bieli i czerni, szarości i naturalnej skóry. W modzie krój i kształt stały się najważniejsze. W makijażu podkreślano oczy linerem i stylem smoky, manicure był niezauważalny. Szybko zaakceptowaliśmy wygodne, krótkie, naturalne paznokcie.
Było elegancko, klasycznie i … trochę nudno. Za nudno. Już w ubiegłym roku nieśmiało zaczęły pojawiać się kolory: czerwień, fuksja, pomarańczowy, purpura, brąz. Wreszcie tego lata stało się to, co było nieuniknione – kolor wybuchł ze zdwojoną siłą!
Wraz z powrotem koloru zmieniło się jego postrzeganie. Wyraziste kolory nie są już faux pas, ale sposobem na podkreślenie urody oraz wyrażenie własnego stylu.
Nie obowiązuje koncepcja jednego, dominującego koloru stroju, włosów czy makijażu. Kobieta może codziennie odkrywać siebie na nowo.
Powróciła moda na łączenie kolorów. Kontrast jest na fali – kreatywna zabawa wbrew zasadom.
Żywe kolory można nosić w ciągu dnia i na wieczorne wyjście. Liczy się pomysł i odwaga. Można szaleć z kolorami lub – co jest bliższe wizji stylistów – potraktować je jako dodatek, energetyczny akcent, „wisienkę na torcie” decydującą o charakterze kreacji.
Tym, co przyciągnie uwagę przy wyważonym kolorystycznie stroju mogą być paznokcie w intensywnym kolorze. Do łask wracają neonowe kolory, niczym z lat 80. Soczyste pomarańcze, intrygujące odcienie malinowego, bezkompromisowy żółty, romantyczny błękit – wspaniale komponują się z opaloną skórą. Pasują tak samo do zwiewnej, białej sukienki, jak i do najmodniejszego w tym sezonie dżinsu.
Fanaberią tego lata są emalie „pękające”. Połączone ze sobą kontrastowe kolory dają efekt określany jako grafitti, marmurkowy, skóra węża, salamandry lub żyrafy. Wprowadzają je na wyścigi marki premium, jak i masowe.
Co liczy się poza kolorem lakierów? Trwałość, połysk, łatwość aplikacji i bezpieczna formuła. W nowoczesnych produktach nie znajdziemy składników drażniących, mogących wywołać uczulenia: kamfory, toluenu i formaldehydu. Pojawiają się za to składniki pielęgnacyjne i filtry UV, chroniące przed blaknięciem koloru.







