Moda na zarost

Choć kontakt z nim jest dla wielu pań nieprzyjemny, mężczyźni argumentują, że zarost dodaje im urody, powagi i charakteru. A prawda jest taka, że nie lubią się golić. Męski zarost ma trochę wspólnego z kobiecym makijażem – daje możliwość ukrycia niedoskonałości ciała, np. zbyt pulchnych policzków czy drugiego podbródka. Dzięki zarostowi na twarzy, wielu mężczyzn wygląda lepiej, a taka forma ozdoby jest obecnie bardzo modna. Pierwsze miejsce w rankingu 50 najseksowniejszych mężczyzn 2010 roku, przygotowanego przez brytyjską edycję magazynu „Glamour”, zajął Ewan McGregor. Na zdjęciu wybranym przez redakcję widać aktora z brodą i wąsami. Jednak bardziej znamiennie, że aż 36 z 50 (czyli prawie trzy czwarte!) mężczyzn w rankingu na opublikowanych zdjęciach ma większy lub mniejszy zarost. Brody, wąsy lub jedno i drugie naraz, z dumą noszą obecnie najbardziej znani aktorzy, muzycy, politycy i sportowcy. A w ich ślady idzie coraz więcej mężczyzn. Nie dziwi więc, że w ujęciu wartościowym sprzedaż kosmetyków do golenia spadła w ubiegłym roku o 3,3 proc. w porównaniu z 2009 rokiem, zaś kosmetyków po goleniu o ponad 8 proc. (źródło: Nivea za Nielsen). Ale moda to nie jedyny powód, dla którego panowie wolą golić się rzadziej.

Siła przyzwyczajenia
Jak wynika z badań przygotowanych przez agencję GfK Polonia, nabywanie kosmetyków do golenia oraz po goleniu to dla wielu mężczyzn problem. Dzieje się tak z powodu różnic w składzie preparatów, na które skóra różnie reaguje, często podrażnieniem. Dlatego mężczyźni kupują zazwyczaj już przetestowane produkty i niechętnie sięgają po nowości. Badania pokazały, że w przypadku tych kosmetyków respondenci stosują z reguły jedną linię, używając wyrobów tej samej marki, zarówno do golenia, jak i po goleniu. Takie postępowanie zalecają też producenci tłumacząc, że gwarantuje to lepszą pielęgnację skóry, zwiększa skuteczność kosmetyków oraz pozwala stworzyć spójną kompozycję zapachową. Po jakie produkty mężczyźni sięgają najchętniej? – W tym segmencie najszybciej rośnie sprzedaż żeli do golenia – informuje Małgorzata Bielicka, corporate communications manager z Nivea Polska. Jak wykazały wspomniane już badania GfK Polonia, zdaniem mężczyzn żele są lepsze od pianek z kilku powodów. Przede wszystkim jako wydajniejsze są bardziej ekonomiczne, a ponadto nie utleniają się jak pianka i są wygodniejsze w użyciu. Sprzedaż kremów do golenia systematycznie spada.
Zdaniem respondentów idealny kosmetyk do golenia powinien przede wszystkim zmiękczać zarost i nie powodować uczuleń oraz podrażnień. Firmy prześcigają się więc w opracowaniu kolejnych receptur, które posiadają dodatkowe składniki łagodzące. – Jednym z najbardziej zauważalnych trendów na rynku kosmetyków do golenia i po goleniu jest rosnąca popularność produktów do skóry wrażliwej – dodaje Małgorzata Bielicka.

7,5 mln Polaków z wrażliwą skórą
– Wśród kosmetyków po goleniu najpopularniejsze są balsamy oraz wody – mówi Jowita Pasturczyk, marketing specialist w Energizer Group Polska (Wilkinson). Jakie są preferencje polskich mężczyzn? Z badania GfK Polonia wynika, że ważny jest trwały i dopasowany do używającej go osoby zapach. Kosmetyki te powinny szybko i całkowicie się wchłaniać oraz zapewniać dobry wygląd skóry – po użyciu preparatu skóra nie może się błyszczeć ani być tłusta. Produkty stosowane po goleniu są dla panów ważniejsze od tych używanych do golenia. Większość respondentów podkreślała, że w tym przypadku najważniejsza jest jakość i za jej gwarancję warto zapłacić wyższą kwotę. Powodzenie linii łagodzących nie dziwi w kontekście badań, które w zeszłym roku przeprowadzono na zlecenie Gillette, jednego ze światowych liderów produkcji maszynek do golenia, a także kosmetyków. Okazało się, że aż 4 na 10 mężczyzn w Polsce uznaje swoją skórę za wrażliwą i podatną na zaczerwienienia, pieczenie oraz swędzenie. Nasilenie tych objawów wynika często z warunków życia codziennego – przyczyną może być stres, czynniki zewnętrzne, niewłaściwa pielęgnacja, a nawet dieta.

Golenie jak peeling
Wrażliwość skóry nasila się wraz z wiekiem, a proces ten przyspiesza częste golenie się. Eksperci z Centrum Badań i Rozwoju Gillette w Reading koło Londynu wyliczyli, że podczas jednorazowego golenia mężczyzna wykonuje przeciętnie od 200 do 250 pociągnięć maszynką – większość po skórze, na której nie ma już pianki lub żelu. – Sam proces golenia jest dla skóry pewnego rodzaju urazem i zaburzeniem jej naturalnej fizjologii. Goląc się, przyczyniamy się do zmniejszenia grubości naskórka. Przy częstej powtarzalności tego zabiegu naskórek nie nadąża się zregenerować, na co skóra potrzebuje około 28 dni. Dlatego tak ważne jest, by skórę właściwie nawilżać i uzupełniać, stosując specjalnie preparaty – tłumaczy profesor Jacek Szepietowski, Prezes Polskiego Towarzystwa Dermatologicznego. Z badań przeprowadzonych na zlecenie Gillette wynikło także, że wielu mężczyzn nie jest świadomych korzyści, jakie niesie ze sobą stosowanie produktów do golenia i pielęgnacji opracowanych specjalnie dla skóry wrażliwej. Wybierając taki kosmetyk powinno się kierować przede wszystkim rodzajem skóry, a następnie dobierać odmianę pozbawioną składników mogących wywołać podrażnienia. Do golenia i pielęgnacji należy podejść kompleksowo. Począwszy od maszynki, poprzez preparaty wspomagające golenie, a skończywszy na tych, które niwelują naruszenie bariery fizjologicznej naskórka.

Różne potrzeby, różna liczba ostrzy
Odpowiedzialność za dbanie o wrażliwą skórę nie spoczywa wyłącznie na kosmetykach, ale także na maszynkach do golenia. Zdaniem naszych rozmówców konsumenci przy wyborze maszynek kierują się różnymi potrzebami. Tradycjonaliści wybierają standardowe żyletki, młodsza grupa sięga po jednoczęściówki, a osoby otwarte na nowości lub eksperymentujące z zarostem skłaniają się ku bardziej nowoczesnym maszynkom wyposażonym w cztery lub pięć ostrzy. – Na rynku nadal jest miejsce na nowości produktowe, a konsumenci oczekują wciąż coraz bardziej nowoczesnych i wygodnych rozwiązań – podsumowuje Jowita Pasturczyk. Producenci mogą właściwie w nieskończoność modyfikować swoje portfiolio, by wychodzić tym oczekiwaniom naprzeciw. Tym bardziej, że zapewne w nieodległej przyszłości ogolone i gładkie twarze znów będą w modzie, a zarost stanie się na jakiś czas passé.

Sebastian Szczepaniak

 




Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

zobacz e-wydanie
Bezpłatne archiwum!
Tysiące artykułów


Badanie konsumenckie obejmujące produkty najważniejszych kategorii kosmetyczno-drogeryjnych i spożywczych. Polska edycja cieszącego się wyjątkową renomą konkursu prowadzonego od 12 lat na rynku niemieckim pod nazwą „Produkt des Jahres”.
zobacz więcej

Prestiżowe wyróżnienie nadawane najlepszym nowościom na rynku kosmetycznym. Ranking prowadzony przez Wiadomości Kosmetyczne i instytut badawczy GfK Polonia.
zobacz więcej


Konkurs wyłaniający najlepsze drogerie
w Polsce. O zwycięstwie decyduje badanie "Tajemniczy klient".
zobacz więcej

Nakład i dystrybucja kontrolowane.