Pomimo spowolnienia gospodarczego i zapowiadanej drugiej fali światowego kryzysu Polacy nie zamierzają oszczędzać na świętach. Jedynie 4 proc. nie kupi nic pod choinkę – wynika z badania przeprowadzonego przez TNS OBOP dla Douglas Polska. Listę prezentowych bestsellerów otwierają kosmetyki, które w tym roku kupi ponad 50 proc. badanych.
Na dalszych miejscach uplasowały się książki (33 proc.), słodycze (29 proc.) i odzież (24 proc.). Mimo że przy wyborze kosmetyków na prezent większość z nas kieruje się ceną (53 proc.), to ważne są też wysoka jakość produktów (33 proc.) i marka producenta (28 proc.). Bardzo liczy się też życzenie obdarowywanej osoby (41 proc.). Inne są najważniejsze kryteria wyboru kosmetyków dla kobiet, inne dla mężczyzn. Kobiety bardziej niż mężczyźni sugerują się promocjami (24 proc. vs. 15 proc.). Mężczyźni z kolei deklarują, że wpływ na ich decyzję ma marka producenta (33 proc.). Częściej też kierują się informacjami znalezionymi w internecie (6 proc.). Cena i promocje są mniej ważne dla mieszkańców największych miast.
Z badania wynika, że najchętniej wręczanym upominkiem są perfumy. Stawiają na nie zwłaszcza osoby młode w wieku 18-29 lat (72 proc.) i mężczyźni (64 proc.). Natomiast kobiety częściej wybiorą produkty do pielęgnacji ciała (24 proc.) i do kąpieli (19 proc.). Wysoko w rankingu znalazły się gotowe zestawy świąteczne (23 proc.), które Polacy cenią ze względu na praktyczność i walory estetyczne.
Kosmetyki do pielęgnacji ciała oraz produkty do pielęgnacji twarzy kupi odpowiednio 18 i 17 proc. badanych. Natomiast 12 proc. wybierze symboliczne upominki
z akcentem świątecznym, a 10 proc. – kosmetyki kolorowe, takie jak: szminka, puder czy tusz do rzęs. W tym roku prezenty kosmetyczne będą pochodziły głównie ze średniej półki cenowej. Ponad 1/3 badanych wyda na ten cel od 101 do 200 zł, ponad 1/4 przeznaczy na prezenty od 51 do 100 zł.
Kolejne 17 proc. wyda pomiędzy 201 a 300 zł. Szerszy gest mają panowie. 34 proc. z nich wyjmie z portfela ponad 200 zł (w porównaniu do 23 proc. kobiet).Większość kosmetycznych prezentów kupimy w sklepach stacjonarnych. Na świąteczne zakupy do perfumerii uda się blisko Polaków z miast o wielkości 100-500 tys. mieszkańców oraz 35 proc. z miast powyżej 500 tys. Mniej więcej co dziesiąta osoba zadeklarowała, że zrobi zakupy w internecie, hipermarkecie, supermarkecie lub w sklepie dyskontowym. 3 proc. uda się po prezenty do apteki.Polacy deklarują, że wcześnie zaczynają myśleć o prezentach. Jedynie 9 proc. z respondentów zostawi zakupy na ostatnią chwilę. Aż 21 proc. twierdzi, że jeśli zdecydują się na kosmetyki, to kupią je jeszcze w październiku lub listopadzie. Natomiast blisko połowa (49 proc.) zrobi to w pierwszej połowie grudnia. Jednak praktycy mają swoje własne spostrzeżenia.
– Obserwacja klientów przez ostatnie 10 lat w naszych perfumeriach daje nam podstawy, by narysować nieco inny portret Polaków. W ostatnim okresie przed Wigilią notujemy absolutny szczyt frekwencji w naszych sklepach, 2-krotny wzrost sprzedaży w porównaniu do typowego dnia i ogromne zainteresowanie pakowaniem kosmetyków na prezent, które jest naszą specjalnością i oczywiście jest bezpłatne. Duża część naszych klientów przyznaje, że decydują się na zakupy w ostatniej chwili, bo lubią atmosferę przedświątecznej gorączki zakupowej i po prostu celebrują ten czas – mówi Elżbieta Plichta, PR manager Douglas Polska. Z badania TNS OBOP wynika, że o świątecznych prezentach wcześniej myślą kobiety, natomiast panowie odkładają zakupy na ostatnią chwilę – 13 proc. z nich kupi kosmetyki na dzień-dwa przed świętami.












