Na świątecznym boomie najwięcej zarobią duże sieci handlowe sprzedające produkty spożywcze, zwłaszcza super- i hipermarkety oraz dyskonty, jak pisze Rzeczpospolita. Przy okazji zakupu produktów spożywczych przyciągają klientów promocyjnymi ofertami zabawek i kosmetyków. Z tego powodu dla małych sklepów grudzień może oznaczać spadek obrotów – nie są one w stanie konkurować z sieciami poziomem cen i bogactwem oferty – uważa autor artykułu. Piotr Mazurkiewicz podaje, że na prezenty i zakupy świąteczne Polacy wydadzą w tym roku 23 mld zł.







