Klienci kluczowi albo nierentowni! Musisz umieć wybrać

W związku z nie najlepszą sytuacją gospodarczą, zapowiedziach kolejnej fali kryzysu, wiele firm musi zweryfikować swoje plany biznesowe i przyjrzeć się relacjom z klientami. Jak wybrać kluczowych klientów? Czy i dlaczego rezygnować z najmniej rentownych? – podpowiada Paweł Wojciechowski, praktyk, specjalista w zakresie negocjacji, zarządzania sprzedażą, technik sprzedaży i obsługi klienta, trener w firmie szkoleniowej B&O Navigator.

 

Powszechnie uważa się, że w interesie każdej firmy jest posiadanie jak największej liczby klientów. Czy rzeczywiście chodzi o ilość, a może bardziej o jakość? Czy w relacjach B2B (business to business) opłaca się utrzymywać klientów nierentownych, niesolidnych, po to tylko, aby móc się pochwalić wysoką dystrybucją numeryczną?
Nie. To nie jest dobra strategia. Trzeba umieć zrezygnować z klientów, z którymi współpraca nie przynosi firmie korzyści. W pierwszej kolejności z niewypłacalnych i notorycznych dłużników. Następnie renegocjować warunki z takimi, z którymi pracujemy na zbyt małej marży, czyli w stosunku do nakładu pracy, jaki trzeba im poświęcić – nieopłacalnych. Jeśli klient przynosi 5 tys. zł a tyle samo kosztuje nas jego obsługa, jego utrzymywanie nie ma sensu.

I co wtedy?
Wtedy powinno się wysłać wypowiedzenie współpracy. Ewentualnie wypowiedzenie z zastrzeżeniem, że współpraca może być kontynuowana na innych warunkach, tak by stała się dla nas opłacalna. To jest element negocjacji i nasz biznes – musimy mocno bronić interesów własnej firmy.

Możemy po prostu powiedzieć: dziękujemy, już z tobą nie współpracujemy? To wszystko?
Nie, nie w takiej formie. Odmowa powinna mieć charakter asertywny. Ważne, abyśmy wyjaśnili kontrahentowi przyczynę zakończenia współpracy: ponieważ jest ona nierentowna, nieopłacalna – tu powinny paść konkrety i ewentualne propozycje zmian warunków, np. renegocjacji cen. Na pewno nie można takiego klienta potraktować jak intruza, ale jak partnera, z którym do tej pory łączyły nas biznesowe relacje. Zarazem ważne jest jednak, by nie angażować w ten proces zbyt wielu środków i czasu. W przypadku kontrahentów, z którymi współpraca może być dla nas ważna lub rokująca w dłuższym okresie – wystarczy rozmowa, wizyta key account managera. Taka dialogowa forma dochodzenia do porozumienia w trudnej sytuacji pozwoli na ujawnienie przez klienta przyczyn niewywiązywania się z umowy. Z pewnością będzie wiele takich sytuacji, w których można coś zaradzić. Na przykład zastanowić się nad usługą oferowaną przez firmę zewnętrzną, która umożliwia klientowi znaczne wydłużenie płatności, taką jak factoring lub wirtualny rachunek kredytowy. W przypadku tych, z których rezygnujemy – wystarczy pisemna forma z zachowaniem wszelkich reguł etyki biznesowej.

Czy rzeczywiście musimy rezygnować z tych mało opłacalnych klientów?
Tak, musimy, bo nie wystarczy nam zasobów na inwestycje w klientów opłacalnych. A wtedy spada jakość obsługi. Kluczowi klienci są niezadowoleni, bo my jesteśmy zaangażowani w rozwiązywanie własnych problemów przez tych, którzy nie tylko nie generują zysku i nie wywiązują się z płatności, ale jeszcze często mają wobec nas bardzo wysokie wymagania, stawiają wygórowane żądania lub próbują obarczyć nas winą za swoje niepowodzenia biznesowe. Mało opłacalny klient i wysoka postawa roszczeniowa – to dość często spotykane zjawisko.
Oczywiście z punktu widzenia społecznych relacji jest trudne do zaakceptowania, że nie jesteśmy traktowani na jednakowych prawach. Takie postępowanie wobec ludzi zagraża biznesowi i wpływa na zmniejszenie poczucia zaufania, które paradoksalnie odczuje również ten, kto wprowadza hierarchiczność. Wartością dla mnie jest dialog z każdym człowiekiem. Nie oznacza to, że będę uległy w sytuacji, w której jestem przegraną stroną transakcji. Jeśli któraś ze stron czuje się przegrana, nie będzie biznesu w dłuższej perspektywie. Warto o tym pamiętać przy nawiązywaniu współpracy.
Nie można tego, o czym mówię, przekładać na klientów indywidualnych. Standard obsługi musi tu być jednakowy – nie ma lepszych i gorszych. Nawet jeśli klientka kupuje w sklepie zaledwie 4 szampony w ciągu roku, to ma rodzinę, koleżanki, sąsiadów, którym przekaże swoją dobrą, a już na pewną złą opinię o obsłudze, asortymencie lub cenach.
Jednak w relacjach B2B godzimy się na ten „flirt” – na negocjacje, na to, że liczy się potencjał biznesowy, zaplecze finansowe i zasoby w firmie, które możemy skierować albo do obsługi malkontentów, albo tych, którzy nam rzeczywiście przynoszą zysk.

Rozmawiała
Katarzyna Bochner

 

 




Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

zobacz e-wydanie
Bezpłatne archiwum!
Tysiące artykułów


Badanie konsumenckie obejmujące produkty najważniejszych kategorii kosmetyczno-drogeryjnych i spożywczych. Polska edycja cieszącego się wyjątkową renomą konkursu prowadzonego od 12 lat na rynku niemieckim pod nazwą „Produkt des Jahres”.
zobacz więcej

Prestiżowe wyróżnienie nadawane najlepszym nowościom na rynku kosmetycznym. Ranking prowadzony przez Wiadomości Kosmetyczne i instytut badawczy GfK Polonia.
zobacz więcej


Konkurs wyłaniający najlepsze drogerie
w Polsce. O zwycięstwie decyduje badanie "Tajemniczy klient".
zobacz więcej

Nakład i dystrybucja kontrolowane.









Reklama