Światowy rynek kosmetyków naturalnych w ciągu ostatniej dekady rósł dynamicznie – w wielu krajach przestał być rynkiem niszowym. Mimo kryzysu wyniki sprzedaży są dobre, a na części rynków odnotowano wyraźną tendencję wzrostową. Również przewidywania na 2011 r. są optymistyczne.

Dowodem na rosnącą pozycję kosmetyków ekologiczych na światowym rynku są wyniki z 2009 r., kiedy wciąż silnie odczuwalne były skutki spowolnienia gospodarczego w wielu obszarach gospodarki. Według raportu Global Kline’s Natural Care Market w Azji odnotowano13-proc. wzrost sprzedaży, w Europie – 9 proc., a w USA – 8 proc. Według raportu wartość rynku kosmetyków ekologicznych do 2015 r. ma wzrosnąć do ponad 6,3 mld dol. w Europie i 5,8 mld dol. w USA.
W 2009 r. w Niemczech, jednym z najważniejszych europejskich rynków kosmetyków w Europie, sprzedaż wzrosła o 7 proc. Najdynamiczniej na naszym kontynencie rośnie rynek francuski, notując kilkucyfrowe wzrosty sprzedaży (powyżej 20 proc.). We Francji funkcjonuje około 15 narodowych marek kosmetyków organicznych. Z reguły są sprzedawane w mniejszych specjalistycznych sklepach. Ich ceny są przeważnie wyższe niż średnie ceny kosmetyków tradycyjnych, ale niższe niż marek z segmentu premium (np. kremy do twarzy średnio kosztują 15 euro, podczas gdy kremy marek premium – 45 euro). Rynek rośnie m.in. dzięki coraz szerszej dostępności w aptekach, perfumeriach, drogeriach, a także w super- i hipermarketach. Krajobraz francuskiego rynku zmieniają marki własne dystrybutorów, którzy konsumentów przyciągają niskimi cenami organicznych kosmetyków dostępnych na masowym rynku.
W Polsce nurt eko jest stosunkowo młody, ale bardzo wyraźny. Coraz więcej firm kosmetycznych, również masowych, wprowadza serie z naturalnymi składnikami i stara się o certyfikaty potwierdzające ekologiczny skład produktów. – Pracujemy nad nowościami w ramach tego nurtu, które wprowadzimy na rynek w maju tego roku. Będzie to prawdziwa niespodzianka dla klientów i mamy nadzieję, że zostaną oni pozytywnie zaskoczeni – zapowiada Renata Ciszewska, dyrektor marketingu Delia Cosmetics.
Mocna pozycja znanych marek ekologicznych
Dobra koniunktura i optymistyczne prognozy doprowadziły do wzrostu liczby firm, które produkują i sprzedają kosmetyki naturalne oraz do rozszerzenia dystrybucji produktów uznanych marek ekologicznych. Producenci takich marek jak Korres (Grecja) i Melvita (Francja) otwierają własne sklepy w całej Europie. Grecka firma zwiększyła eksport swoich wyrobów z 15 proc. w 2007 r.
do 37 proc. w 2009 r. Francuska marka również dynamicznie się rozwija na europejskim rynku, szczególnie od momentu, gdy została kupiona przez L’Occitane w 2008 r. Swoje sklepy otworzyła już w wielu krajach Europy, a także w USA. Również łotewska Madera – wiodący producent kosmetyków naturalnych w Europie Wschodniej – w coraz większej liczbie krajów otwiera swoje punkty. Rozszerza dystrybucję nie tylko na Europę Zachodnią, ale również Azję. Burt’s Bees, jedna z najbardziej znanych amerykańskich marek kosmetyków naturalnych jest dobrze znana na wyspach brytyjskich, ale rozpoczęła też podbój Europy kontynentalnej, podpisując umowę o wyłącznej dystrybucji z francuską Sephorą.
Nawet w hipermarkecie i sklepie odzieżowym
Duże zapotrzebowanie konsumentów na produkty ekologiczne dostrzegli dystrybutorzy produktów masowych. Ważnym uczestnikiem rynku kosmetyków organicznych staje się handel nowoczesny. Już jakiś czas temu Sainsbury’s – sieć brytyjskich hipermarketów – wprowadziła do sprzedaży linię kosmetyków ekologicznych pod własną marką Organic You, w skład której wchodzi blisko 20 produktów w cenach 4-8 funtów. Produkty posiadają certyfikaty Soil Association. Naturalne kosmetyki są również od 2007 r. dostępne w drugiej brytyjskiej sieci Tesco. Na półkach super- i hipermarketów znaleźć można wybór 50 kosmetyków do pielęgnacji twarzy, włosów i ciała pod marką BNatural. Najdroższe z nich kosztują około 10 funtów. Żaden produkt nie zawiera syntetycznych konserwantów, takich jak parabeny czy laurylosiarczan sodowy (SLS), ale tylko trzy z nich mają certyfikat Soil Association. Przedstawiciele Tesco podkreślają, że produkty nie są w 100 proc. naturalne, ale składniki pochodzenia naturalnego odgrywają w nich najważniejsza rolę. Ponadto naturalne są wszystkie zapachowe składniki tych kosmetyków, co rzadko się zdarza w produktach z tego poziomu cenowego.
Od marca ubiegłego roku ekologiczne kosmetyki można też kupić w sieci odzieżowych sklepów H&M (również w Polsce). Linia certyfikowanych produktów do pielęgnacji skóry pod marką H&M zawiera żele pod prysznic, peelingi, balsamy do ciała, kremy do rąk i pomadki do ust. Wszystkie posiadają certyfikat międzynarodowego stowarzyszenia kontrolującego jakość kosmetyków Ecocert. Ich ceny nie przekraczają 30 zł.
Dostępność i cena czynnikami rozwoju
Popularność kosmetyków naturalnych przekroczyła granice Stanów Zjednoczonych i Europy. Coraz większe znaczenie mają również w Azji, szczególnie w Japonii, Korei, Malezji, HongKongu, Singapurze i na Tajwanie. W krajach, które zyskują znaczenie ekonomiczne, takich jak Indie sprzedaż naturalnych i organicznych produktów wzrosła ostatnio znacząco w porównaniu ze sprzedażą kosmetyków „konwencjonalnych”.
Według Euromonitora do najbardziej atrakcyjnych rynków światowych dla kosmetyków naturalnych należą obecnie Izrael i Brazylia. Jeszcze kilka lat temu w tych krajach dostępny był jedynie niewielki wybór kosmetyków z tego segmentu, i to głównie w sklepach specjalistycznych, ale w ciągu ostatnich lat ten obraz uległ znaczącym zmianom. Obecnie konsumenci mogą znaleźć szeroki wybór na półkach wiodących sieci handlowych, w drogeriach i aptekach. Na rozwój rynku wpływ miał m.in. słaby dolar, dzięki czemu na kosmetyki naturalne mogło sobie pozwolić znacznie więcej konsumentów. Według prognoz rynek kosmetyków naturalnych w tych krajach w ciągu kilku najbliższych lat będzie się dynamicznie rozwijał.
Czy naprawdę ekologiczne?
Nie wszyscy uczestnicy rynku produktów naturalnych podchodzą do ekobiznesu odpowiedzialnie i uczciwie. Wielu chce wykorzystać rosnące zainteresowanie konsumentów ekologicznymi aspektami produkcji i stosowaniem naturalnych produktów. Według raportu firmy consultingowej Terra Choince (2009 r.) spośród produktów obecnych na amerykańskim rynku w ponad 98 proc. przypadków informacja na etykiecie, że produkt jest „naturalny” nie była zgodna z prawdą. Przebadano blisko 4 tys. produktów, na etykietach których widniały nieweryfikowalne, nieprawdziwe stwierdzenia takie jak: „w 100 proc. naturalne”, „zupełnie naturalne”, „organiczne” czy „przyjazne dla środowiska”.
Droga do wiarygodności wiedzie m.in. przez przejrzysty i rozpoznawalny system certyfikacji i budowanie uniwersalnych standardów, takich jak Cosmos (Cosmetics Organic Standard) czy Natrue.
Katarzyna Chorąży
Źródło: www.naturalcosmeticnews.com,
www.en.greenplanet.net, www.en.oboulo.com,
www.ibtpartners.com, www.dare.co.in.

Konsumenci stawiają przed firmami kosmetycznymi coraz większe wymagania
Klienci są coraz bardziej świadomi swoich potrzeb, starannie dobierają preparaty pielęgnacyjne, poszukują najlepszych dla siebie rozwiązań i stawiają coraz większe wymagania, którym firmy kosmetyczne starają się sprostać. Jakość, cena, zapach, pojemność opakowania, a szczególnie działanie preparatu – wszystkie te czynniki składają się na zainteresowanie klienta produktem. Oczywiście najważniejsza jest relacja jakości do ceny. Filozofia firmy Ziaja opiera się na tworzeniu wysokiej jakości kosmetyków i farmaceutyków w przystępnej dla klienta cenie. Receptury oparte są na połączeniu nowoczesnej technologii ze sprawdzonymi naukowo, naturalnymi składnikami. W naszych preparatach stosujemy tylko najwyższej klasy surowce, niektóre z nich posiadają świadectwo Ecocert. Ecocert jest oficjalnie uznaną organizacją z siedzibą we Francji, dokonującą kontroli i wydającą świadectwa dla produktów organicznych i ekologicznych, zaaprobowana w ponad 80 krajach na całym świecie. Znak Ecocert jest jednym z głównych znaków potwierdzających czystość ekologiczną zarówno surowców, jak i produktów kosmetycznych.
Joanna Kowalczuk,
kierownik działu marketingu, Ziaja

Coraz bardziej zdajemy sobie sprawę z tego, że warto chronić środowisko i swoje zdrowie
Zdecydowanie wzrasta świadomość ekologiczna konsumentów, m.in. dzięki środkom masowego przekazu. I nie chodzi tylko o to, że modne jest to, co jest blisko natury. Konsumenci coraz bardziej zdają sobie sprawę z tego, że warto chronić środowisko i swoje zdrowie. Sięgają po ekologiczną żywność i kosmetyki zawierające naturalne składniki. Ze względu na właściwości fizykochemiczne kosmetyków trudno wyeliminować z nich całkowicie konserwanty, to właśnie dzięki nim produkty są odporne na działanie bakterii, a te używane w kosmetykach są używane w minimalnych ilościach i są całkowicie bezpieczne dla zdrowia.
Jednym z najbardziej naturalnych produktów wykorzystywanych w kosmetyce jest sól kopalniana, którą my stosujemy w kilkudziesięciu odmianach. Naszą odpowiedzią na ekotrend jest ukierunkowanie się na kosmetyki zaliczane do nurtu Spa, zawierające naturalne składniki roślinne. Widocznym znakiem tych zmian jest nowa nazwa firmy BingoSpa (wcześniej Bingo Cosmetics) oraz nowe opakowania i szata graficzna kosmetyków.
Jacek Jaśkiewicz,
dyrektor ds. rozwoju, BingoSpa

Składniki naturalne budzą zaufanie
Pomimo iż możliwości życia w stylu eko wciąż przybywa, zachowania proekologiczne nie są powszechne, ponieważ wymagają wysiłku i zaangażowania. Z tego samego powodu produkty eko to towar deficytowy i wciąż luksusowy. Na przykład ekoubrania wykorzystujące materiały przyjazne środowisku naturalnemu: z konopi, soi, bambusa, organicznej bawełny czy kukurydzy. To samo dotyczy biokosmetyków. Składniki naturalne budzą zaufanie i coraz częściej zwracamy uwagę na ich zawartość w produktach, które kupujemy. Rynek kosmetyczny oparty na filozofii naturalnej pielęgnacji ciągle się rozwija. Jednak cena bio kosmetyków jest, jak na nasze warunki, ciągle za wysoka. Wybór kosmetyków do pielęgnacji twarzy opartych na naturalnej filozofii i naturalnych składnikach na rynku mass marketowym jest nieduży. Biorąc to pod uwagę stworzyliśmy markę Evitte, opartą na wyciągach roślinnych, a jednocześnie ekonomiczną. Posiadamy również w ofercie linię Beauty Therapy Bio Kurację Witaminowo-Mineralną, opartą na bioskładnikach o wysokiej aktywności biologicznej.
Beata Fołtyn,
PR manager, Soraya

Zapotrzebowanie na produkty eko rośnie w zawrotnym tempie
Na rynku niemieckim i skandynawskim pojęcie kosmetyków naturalnych, organicznych jest bardzo silne. W Polsce konsumentki jeszcze nie widzą różnicy pomiędzy kosmetykiem organicznym a naturalnym, jednak z uwagi na silnie rozwijający się trend powrotu do natury w całej branży FMCG zapotrzebowanie na tego typu produkty rośnie w zawrotnym tempie, co nas ogromnie cieszy. Posiadamy bowiem 25-letnie doświadczenie w kosmetykach na bazie składników naturalnych na rynkach wschodnich, gdzie kosmetyki ziołowe są ogromnie popularne, a wiara w ich działanie generuje ogromną sprzedaż. Dzięki tak długiej obecności na tamtejszych rynkach staliśmy się już ekspertem w tej dziedzinie. Nasze doświadczenia przeniesiemy na rodzimy rynek i jestem pewna, że będziemy w tym temacie niezwykle konkurencyjni. Coraz więcej naszych produktów bazuje na wyciągach roślinnych, które są znane i cenione od pokoleń oraz tych odkrytych niedawno, jak np. orchidea. W niedalekiej przyszłości planujemy wprowadzenie na rynek kosmetyków bazujących na składnikach certyfikowanych, a drugiej strony chcemy również inwestować w najnowsze technologie hi-tech – laser, złote nici, komórki macierzyste, by sprostać oczekiwaniom wszystkich klientek. Jako ciekawostkę dodam, że zwolennicy kosmetyków eko przede wszystkim preferują produkty wolne od konserwantów, a także chcą bliższego kontaktu z naturą np. poprzez zapach. Według badań, działanie przeciwzmarszczkowe pozycjonowane jest na końcu listy.
Karina Kozerska,
dyrektor marketingu, Eveline Cosmetics

Używając ekoproduktów konsumenci podkreślają swój odpowiedzialny styl życia
Żyć bardziej naturalnie to coś więcej niż chwilowa moda, ale pragnienie wywodzące się z wewnętrznej potrzeby człowieka i wynikające z jego odwiecznego związku z naturą. Potrzeba ta ma wymiar holistyczny, dlatego też pojawia się w różnych dziedzinach życia. Naturalne tendencje specjaliści ds. badania trendów obserwują i analizują już od kilku lat. Pragnienie stosowania produktów łączących naturalność z nowoczesnym stylem życia i jakością jest coraz silniejsze, stąd z każdym rokiem rośnie grupa konsumentów, którzy chcą używać skutecznych produktów do pielęgnacji pochodzenia naturalnego. Poszukują kosmetyków z naturalnymi składnikami, bez zbędnych sztucznych dodatków.
Małgorzata Bielicka,
corporate communications manager, Nivea Polska

W Polsce trend eko jest w początkowej fazie wzrostu
W krajach Europy Zachodniej trend ekologiczny oraz popularność kosmetyków naturalnych stale rośnie, nawet o kilkanaście procent w porównaniu rok do roku. Ekologia stała się sposobem życia, który przybliża współczesnego człowieka żyjącego w rozwiniętym i uprzemysłowionym świecie, do natury. Im większe miasto, tym trend eko ma więcej zwolenników i szybciej się rozwija. W Polsce trend eko stawia pierwsze kroki i jest w początkowej fazie wzrostu. Produkty ekologiczne i naturalne dostępne na polskim rynku są kategorią stosunkowo niewielką. Wraz ze wzrostem świadomości konsumentów kategoria kosmetyków ekologicznych będzie rosła.
Widzimy tu duży potencjał. Jesteśmy bardzo dumni, z certyfikatu Ecocert, jaki nasza firma otrzymała dla linii beECO.
Katarzyna Furmanek,
prezes, Laboratorium Kosmetyczne Floslek

Ekologiczny znaczy trendy
Modne stało się wszystko, co ma w swojej nazwie eko lub chociaż sugeruje związek z naturalnością – ekologiczne futra, ekologiczna żywność, ekologiczne zabawki i oczywiście ekokosmetyki. Wierzymy, że jeśli coś jest eko, to w sposób naturalny, a więc delikatny, a jednocześnie skuteczny dba o naszą skórę.
Oliwia Madrak-Brudzińska,
specjalista ds. promocji, TZMO








