W przypadku papierowych wydań trend spadkowy jest widoczny już co najmniej od kilku lat. Główną tego przyczyną jest cyfryzacja handlu. Pandemia tylko przyspieszyła ten proces

W przypadku papierowych wydań trend spadkowy jest widoczny już co najmniej od kilku lat. Główną tego przyczyną jest cyfryzacja handlu. Pandemia tylko przyspieszyła ten proces (fot. materiały prasowe/MondayNews)

Analiza ponad 16 tys. gazetek promocyjnych wykazała, że w ub.r. sieci handlowe wydały o 19,5 proc. mniej takich publikacji niż w 2019 roku. Do tego skróciły liczbę ich stron o ok. 20 proc. i o tyle samo zmniejszyły powierzchnię. W przypadku drogerii i aptek publikacji było mniej o 23 proc. Na tym wyniku zaważyły zwłaszcza papierowe gazetki aptek, których klienci podczas pandemii bali się dotykać w placówkach.

REKLAMAGOLDENBOX - belka w artykule - 16.07 - 16.08

Jak pokazuje coroczne badanie „Indeks promocji w handlu 2019/20” Grupy AdRetail, Hiper-Com Poland oraz UCE Research, w ub.r. sieci wydały o 19,5 proc. mniej gazetek promocyjnych w porównaniu do analogicznego okresu 2019 roku.

– Kluczowym czynnikiem zmniejszenia ilości gazetek była oczywiście pandemia. Znaczenie miało też częściowe zamknięcie placówek. Do tego należy też dodać odpływ klientów do sklepów internetowych, a także ograniczanie kosztów prowadzonej działalności przez sieci handlowe – komentuje Yves Frerot z Hiper-Com Poland.

Jak podkreśla dr Maria Andrzej Faliński, członek kapituły programu AdRetail Inspirio, w ub.r. sieci poczuły się zagrożone spadkiem popytu i perspektywą wprowadzenia aż dziesięciu nowych podatków oraz opłat. Co więcej, rosnąca płaca minimalna wymusiła oszczędzanie na innych pozycjach kosztowych. Zdaniem eksperta, handel zaczął się dławić, skoro wygasił tak mocno instrumenty promocyjne.

– W przypadku papierowych wydań trend spadkowy jest widoczny już co najmniej od kilku lat. W 2019 roku względem 2018 roku publikacji ubyło o 9,4 proc. W ub.r. spadek był już dwa razy większy. W mojej ocenie, główną tego przyczyną jest cyfryzacja handlu. Pandemia tylko przyspieszyła ten proces, który jest już nie do zatrzymania – uważa Karol Kamiński z Centrum Analiz Grupy AdRetail.

Patrząc na poszczególne wyniki, można zauważyć, że największy spadek odnotowały sklepy z art. dla dzieci – aż o 82 proc.. O połowę mniej wyniósł on w przypadku sieci RTV-ADG, czyli 41 proc. Na trzecim miejscu znalazły się hipermarkety z wynikiem 35 proc.. Potem uplasowały się sklepy z art. z kategorii kultury i rozrywki – 26 proc., drogerie i apteki – 23 proc., cash & carry – 12 proc., supermarkety – 7 proc., a na końcu – hurtownie – 3 proc..

Z 11 analizowanych formatów przyrost zanotowały tylko dyskonty, tj. o 23 proc.. W opinii Karola Kamińskiego, to pokazuje, jak skutecznie tego typu sieci spacyfikowały konkurencję w czasie pandemii, w tym specjalistyczne sklepy, np. dziecięce czy drogeryjne. Ekspert prognozuje, że pozostali gracze będą chcieli szybko odrobić straty i ruszyć do przodu. Ale nie podniosą w tym celu nakładów, lecz rozwiną e-gazetki.

– Dyskonty od początku pandemii przybrały rolę głównego dostawcy niezbędnych produktów. Pomogła im w tym duża ilość placówek i relatywnie łatwa dostępność tych sklepów dla konsumentów. Do tego zamknięcie części konkurencji było niezwykle sprzyjającą sytuacją sprzedażową, którą należało wykorzystać, m.in. oferując więcej promocji – tłumaczy Yves Frerot.

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 4

  • 4
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

0Komentarze

dodaj komentarz

Portal wiadomoscikosmetyczne.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony