Właściciel sklepu czy menedżer zarządzający siecią wie dokładnie, jaki asortyment dobrze rotuje. Tu sprawa jest prosta, widać to po wynikach sprzedaży. Z nowościami jest inaczej, bo nie mamy historii sprzedaży i to, czy będzie dobrze, czy nie, pokaże czas.

Właściciel sklepu czy menedżer zarządzający siecią wie dokładnie, jaki asortyment dobrze rotuje. Tu sprawa jest prosta, widać to po wynikach sprzedaży. Z nowościami jest inaczej, bo nie mamy historii sprzedaży i to, czy będzie dobrze, czy nie, pokaże czas. (fot. adobe stock)

Strona 2 z 7

Oczywiście musimy wprowadzić rozróżnienie pomiędzy nowościami wprowadzanymi przez międzynarodowe korporacje, którym w zasadzie nie można odmówić, bo siła skali jest tak wielka, że towar wejdzie na półki tak czy inaczej. Ryzyko jest mniejsze, bo ze względu na oferowane wsparcie sprzedaży, reklamę i całe zaplecze szansa odrzucenia produktu przez rynek maleje znacząco, a gdyby nawet, to i tak możemy wyrównać stratę, rozliczając się innym rotującym towarem pochodzącym z tej samej korporacji. Zupełnie inaczej sytuacja przedstawia się w przypadku małych czy wręcz startupowych marek. Tu ryzyko jest większe, a konserwatywni właściciele drogerii patrzą raczej mało przychylnie na kosztowne eksperymenty. Nic dziwnego. Polacy nie lubią eksperymentów. Może nawet zainteresują się nowością, po czym włożą do koszyka sprawdzony i sprzedawany od lat produkt. Dowód słuszności społecznej działa i kupujemy to, co kupują inni. Koło się zamyka. Dodatkowo marki startupowe mają na ogół małe i skromne budżety, a więc nie oferują potężnego wsparcia marketingowego ani premii. Często spotkanie właściciela drogerii z reprezentantem takiej marki kończy się standardowym stwierdzeniem: „To się u mnie nie sprzeda”.

Na liście przebojów pierwsze miejsca zajmują piosenki znane. Te nieznane przebijają się do góry i tylko nieliczne osiągną pierwszą trójkę.

CZY FAKTYCZNIE KAŻDĄ NOWOŚĆ NALEŻY WPROWADZIĆ? JAK OCENIĆ SZANSĘ NA POWODZENIE SPRZEDAŻY?

Wiadomo, że na rynku pojawia się bardzo duża liczba nowości. Odpowiedź jest prosta. Nie ma najmniejszych szans na wprowadzanie każdej nowości. Czy produkt będzie się dobrze sprzedawał? To pytanie o to, czy w lipcu 2023 roku będzie ładna pogoda. Prowadzenie biznesu powiązane jest z podejmowaniem ryzyka. Kto nie ryzykuje, ten się nie dowie, czy w jego sklepie nowość się przyjmie, czy nie. Można oczywiście dokonać logicznej oceny szans, ale rynek i zachowania konsumentów nie kierują się niestety logiką. Można szanse ocenić intuicyjnie. Ale intuicja ma to do siebie, że jest jak pies, którego wołamy: „Przyjdziesz tu, czy nie?”. Przychodzi lub nie. Znam przykład genialnie rosnącego start-upu, który osiąga rewelacyjne rezultaty w sprzedaży online. Wchodzi do dobrej, międzynarodowej sieci sklepowej i… klapa. Sprzedaż na poziomie dwóch sztuk w miesiącu na sklep. Dlaczego? To temat na oddzielny materiał. Ale to właśnie pokazuje, że nigdy nie ma pewności, że produkt zostanie dobrze przyjęty przez klientów. Liczba czynników wpływających na powodzenie lub porażkę jest długa i niestety w małym stopniu zależna od samego właściciela sklepu lub jego personelu (choć częściowo oczywiście jest).

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 32

  • 29
    BARDZO PRZYDATNY
  • 3
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

8Komentarze

dodaj komentarz

Portal wiadomoscikosmetyczne.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~~ANNA OCHNIK 8 ponad rok temu

    JAK ZWYKLE STRZAŁ W DZIESIĄTKĘ :) PANIE ŁUKASZU ZROBIŁAM SOBIE NAWET ŚCIĄGAWKĘ Z TEGO ARTYKUŁU.

    Edytowany: ponad rok temu

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Ariel 7 ponad rok temu

    Fajnie opisany temat. Czekam na wiecej.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Adrian Winiarz 6 ponad rok temuocena: 100% 

    Świetny artykuł, jak zwykle. Brawo i czekam na więcej.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Kristin 5 ponad rok temuocena: 100% 

    Przeczytałam i oceniam bardzo dobrze ten artykuł. Temat dla nas, ludzi z branży kosmetycznej bardzo ważny. Ale jak autor słusznie pisze nowości wcale nie są tak bardzo istotne w ofercie sklepu. Czekam na kolejne teksty o sprzedaży kosmetyków.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Gdynia Towers 4 ponad rok temuocena: 100% 

    Jak zwykle przyjemna lektura. Panie Łukaszu może powstanie z tego cykl artykułów ?. Byłoby dobrze. Ja już czekam na kolejny. Wszyscy w biurze czytali

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Iza56 3 ponad rok temuocena: 100% 

    Zawsze myślałam , że nowość jest sama w sobie poszukiwaną. Ale teraz, po przeczytaniu artykułu widzę , że w obecnym świecie sprzedaży nic nie jest oczywiste. Bardzo profesjonalny tekst. W czasach krótkich notatek fajnie jest poczytać coś pokazującego cały temat przekrojowo.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Szary 2 ponad rok temuocena: 100% 

    Ciekawie podany temat. Warto poczytać.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Ola 1 ponad rok temuocena: 100% 

    super artykuł. myślę że wielu kupców ale i dostawców powinno go przeczytać i nie skreślać nowości na starcie. szkoda że nie ma wersji w języku angielskim bo firmy zagraniczne, próbujące dostarczyć na nasz rynek nowości też powinny go przeczytać. zwykle niestety jest tak, że nie chcą pomóc importerowi - zero wsparcia, nie ma mowy o ew zwrocie - dają dobrą cenę i martw się sam człowieku...

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
do góry strony