Właściciel sklepu czy menedżer zarządzający siecią wie dokładnie, jaki asortyment dobrze rotuje. Tu sprawa jest prosta, widać to po wynikach sprzedaży. Z nowościami jest inaczej, bo nie mamy historii sprzedaży i to, czy będzie dobrze, czy nie, pokaże czas.

Właściciel sklepu czy menedżer zarządzający siecią wie dokładnie, jaki asortyment dobrze rotuje. Tu sprawa jest prosta, widać to po wynikach sprzedaży. Z nowościami jest inaczej, bo nie mamy historii sprzedaży i to, czy będzie dobrze, czy nie, pokaże czas. (fot. adobe stock)

Strona 6 z 7

SKĄD MAM POZYSKIWAĆ ATRAKCYJNE NOWOŚCI?

W przypadku właścicieli małego sklepu samodzielne szukanie i wprowadzanie nowości jest praktycznie niemożliwe. Nawet jeśli zdobędą się na odwagę oraz inwestycję i wyruszą na jedne z wielkich międzynarodowych targów, to i tak nie będą mieli szans na rozpoczęcie dystrybucji. Wystawiające się tam marki będą wymagały deklaracji nie tylko obrotów, ale też aktywnego budowania dystrybucji na szerszym terenie (najczęściej całego kraju), co wymaga już posiadania odpowiedniego zaplecza w postaci zespołu handlowego. Szanse na taką współpracę mają duże hurtownie zaopatrujące setki mniejszych sklepów w kosmetyki i chemię gospodarczą. Dysponują one budżetem, zapleczem logistycznym i wyszkolonym zespołem sprzedażowym. Moim zdaniem współpraca z taką hurtownią to dla pojedynczego sklepu bezpieczny i logiczny sposób zaopatrywania się w nowości.

Czasem zdarza się, że nowa marka samodzielnie i bezpośrednio współpracuje ze sklepami, co z jednej strony daje im lepsze warunki marżowe, ale z drugiej większe ryzyko i na ogół słabszą obsługę logistyczną oraz przedstawicieli handlowych. Zysk będzie większy, ale na towar pewnie poczekamy dłużej i przedstawiciel będzie u nas niczym gość na urodziny (czyli raz w roku). Oczywiście nie mówię o znanych markach, które cyklicznie odnawiają swoje portfolio i z automatu wprowadzają nowości na sklepowe półki przez hurtownie lub przez własne zespoły handlowe.

Sieci międzynarodowe, większe polskie sieci, hurtownie mają dwie podstawowe drogi pozyskania nowości. Same jadą na zagraniczne targi, gdzie polują na ciekawe marki i rywalizują o wyłączność na ich dystrybucję, albo korzystają ze złożonych im ofert. Kupcy w sieciach w zasadzie codziennie dostają propozycje zainteresowania się jakąś nowością. Od ich wiedzy, znajomości rynku, strategii firmy, a czasem humoru zależy, czy dana nowość będzie miała szansę zaistnienia. Dlatego też nie nazywałbym polskiego rynku rynkiem klienta. To z pewnością rynek kupca, który decyduje, co klient zobaczy na półce.

CO TRZEBA KONIECZNIE PRZEANALIZOWAĆ, MYŚLĄC O WPROWADZENIU NOWOŚCI?

Jeśli jest to nowa, nieznana na polskim rynku marka, musimy poznać jej historię. Jak długo jest na rynku, kto za nią stoi, czy jest to kolejna marka tego samego właściciela, gdzie jest produkowana, na jakich rynkach jest sprzedawana, gdzie osiągnęła sukces, a gdzie sprzedaje się słabo? Do jakiej grupy klientów jest skierowana, czy wpasowuje się w naszą strategię, czy ją poszerza? Jakim budżetem marketingowym dysponuje i jaki ma pomysł na wejście na rynek? W jaki sposób będzie nas wspierać? Co stanowi o jej unikalności i wartości dla klienta, a co stanowi o wartości dla nas jako właścicieli sklepu? Ile musimy w nią zainwestować na początku i co będzie, gdy po próbnym okresie okaże się, że jednak nie chcemy kontynuować współpracy? Jakie ma plany odnośnie dalszej ekspansji na rynku i do jakich sieci i kanałów dystrybucji będzie próbowała wejść? Czy jej produkty będą dostępne online i czy ceny tam proponowane pozwolą na zbudowanie zyskownej polityki cenowej w moim sklepie? W jakie obecnie sprzedawane w moim sklepie marki uderzy i czy chcę, aby tak się stało?

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 32

  • 29
    BARDZO PRZYDATNY
  • 3
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

8Komentarze

dodaj komentarz

Portal wiadomoscikosmetyczne.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~~ANNA OCHNIK 8 ponad rok temu

    JAK ZWYKLE STRZAŁ W DZIESIĄTKĘ :) PANIE ŁUKASZU ZROBIŁAM SOBIE NAWET ŚCIĄGAWKĘ Z TEGO ARTYKUŁU.

    Edytowany: ponad rok temu

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Ariel 7 ponad rok temu

    Fajnie opisany temat. Czekam na wiecej.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Adrian Winiarz 6 ponad rok temuocena: 100% 

    Świetny artykuł, jak zwykle. Brawo i czekam na więcej.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Kristin 5 ponad rok temuocena: 100% 

    Przeczytałam i oceniam bardzo dobrze ten artykuł. Temat dla nas, ludzi z branży kosmetycznej bardzo ważny. Ale jak autor słusznie pisze nowości wcale nie są tak bardzo istotne w ofercie sklepu. Czekam na kolejne teksty o sprzedaży kosmetyków.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Gdynia Towers 4 ponad rok temuocena: 100% 

    Jak zwykle przyjemna lektura. Panie Łukaszu może powstanie z tego cykl artykułów ?. Byłoby dobrze. Ja już czekam na kolejny. Wszyscy w biurze czytali

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Iza56 3 ponad rok temuocena: 100% 

    Zawsze myślałam , że nowość jest sama w sobie poszukiwaną. Ale teraz, po przeczytaniu artykułu widzę , że w obecnym świecie sprzedaży nic nie jest oczywiste. Bardzo profesjonalny tekst. W czasach krótkich notatek fajnie jest poczytać coś pokazującego cały temat przekrojowo.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Szary 2 ponad rok temuocena: 100% 

    Ciekawie podany temat. Warto poczytać.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Ola 1 ponad rok temuocena: 100% 

    super artykuł. myślę że wielu kupców ale i dostawców powinno go przeczytać i nie skreślać nowości na starcie. szkoda że nie ma wersji w języku angielskim bo firmy zagraniczne, próbujące dostarczyć na nasz rynek nowości też powinny go przeczytać. zwykle niestety jest tak, że nie chcą pomóc importerowi - zero wsparcia, nie ma mowy o ew zwrocie - dają dobrą cenę i martw się sam człowieku...

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
do góry strony