Właściciel sklepu czy menedżer zarządzający siecią wie dokładnie, jaki asortyment dobrze rotuje. Tu sprawa jest prosta, widać to po wynikach sprzedaży. Z nowościami jest inaczej, bo nie mamy historii sprzedaży i to, czy będzie dobrze, czy nie, pokaże czas.

Właściciel sklepu czy menedżer zarządzający siecią wie dokładnie, jaki asortyment dobrze rotuje. Tu sprawa jest prosta, widać to po wynikach sprzedaży. Z nowościami jest inaczej, bo nie mamy historii sprzedaży i to, czy będzie dobrze, czy nie, pokaże czas. (fot. adobe stock)

Strona 7 z 7

Nie możemy też zapomnieć o analizie oferty drogerii pod względem cenowym. Nie zawsze to, co najtańsze, jest najbardziej atrakcyjne. Czym więcej poświęcamy czasu na analizę i myślenie o naszym sklepie, tym lepiej dla biznesu. Dobry układ ekspozycji, przemyślany dobór marek, odpowiednia proporcja pomiędzy ofertą standardową i nowościami, potrafiący sprzedawać personel mogą zdziałać więcej niż znakomita lokalizacja. Nie bójmy się inwestować w dobre szkolenia sprzedażowe i nie obrażajmy się, kiedy wnioski po takim szkoleniu nie będą w pełni pokrywały się z naszymi wyobrażeniami. Jeśli chcemy się leczyć, musimy mieć dobrą diagnozę.

Jeśli mamy do czynienia z nowym produktem istniejącej już marki, musimy sprawdzić, czy jest to faktycznie nowy produkt z nowym pomysłem, czy tylko nowe opakowanie, czyli produkt udający nowość. Czy marka, która wprowadza ten produkt, jest już znana na rynku i czy w naszym sklepie już się pojawiła?

Czy nowość wchodzi na zasadzie przemyślanego rozwoju linii produktowej, czy jest to jednorazowa wrzutka związana z panującą obecnie modą? A jeśli jest związana z modą, to czy jest to pierwszy, drugi, trzeci taki produkt na rynku, czy może już 50. lub 60. i nowością jest tylko dla firmy, która go wprowadza. Jest oczywiste, że wprowadzając nowy produkt, ponosimy znacznie mniejsze koszty i ryzyko w porównaniu z wprowadzaniem nowej marki. Szczególnie w przypadku kosmetyków kolorowych inwestycje są spore ze względu na rodzaj ekspozycji i liczbę produktów.

Jeśli wiemy, że personel sklepu nie lubi pracować z nowościami, nie wierzy w ich sukces, nie ma entuzjazmu, nie chce aktywnie pracować z klientami, stosując sprzedaż doradczą, to raczej pozostańmy przy tym, co już mamy, albo zmieńmy personel.

CZY DYSPONUJEMY BUDŻETEM, KTÓRY MOŻEMY PRZEZNACZYĆ NA PROMOCJĘ NOWOŚCI I CZY MAMY ŚWIADOMOŚĆ POZIOMU RYZYKA TEJ INWESTYCJI?

Warto też wiedzieć, jak nowa marka będzie z nami pracować w sensie logistycznym. Gdzie znajduje się magazyn, jaka jest minimalna wartość zamówienia jednostkowego, jaka jest minimalna ilość jednego SKU w zamówieniu, jak szybko od zamówienia otrzymam towar, w jaki sposób zostanie on do mnie dostarczony, w jaki sposób składam zamówienie, jak często odwiedzi mnie przedstawiciel, jak wygląda procedura reklamacyjna i jak szybko ona przebiega?

Balans pomiędzy nowościami a ofertą standardową zależy od nas samych. Z psychologii sprzedaży wiemy, że strach przed stratą ma siłę dwukrotnie większą od obietnicy potencjalnego zysku. Chyba że mamy naturę Kolumba i lubimy wiatr ryzyka. Wtedy jak zwykle i niezmiennie pomyślnego wiatru w żaglach Państwu życzę.

Łukasz Barbacki, właściciel firmy szkoleniowej pracującej dla firm rynku kosmetycznego, dostarczającej praktycznych szkoleń z zakresu sprzedaży www.barbacki-consulting.pl

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 32

  • 29
    BARDZO PRZYDATNY
  • 3
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

8Komentarze

dodaj komentarz

Portal wiadomoscikosmetyczne.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~~ANNA OCHNIK 8 ponad rok temu

    JAK ZWYKLE STRZAŁ W DZIESIĄTKĘ :) PANIE ŁUKASZU ZROBIŁAM SOBIE NAWET ŚCIĄGAWKĘ Z TEGO ARTYKUŁU.

    Edytowany: ponad rok temu

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Ariel 7 ponad rok temu

    Fajnie opisany temat. Czekam na wiecej.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Adrian Winiarz 6 ponad rok temuocena: 100% 

    Świetny artykuł, jak zwykle. Brawo i czekam na więcej.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Kristin 5 ponad rok temuocena: 100% 

    Przeczytałam i oceniam bardzo dobrze ten artykuł. Temat dla nas, ludzi z branży kosmetycznej bardzo ważny. Ale jak autor słusznie pisze nowości wcale nie są tak bardzo istotne w ofercie sklepu. Czekam na kolejne teksty o sprzedaży kosmetyków.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Gdynia Towers 4 ponad rok temuocena: 100% 

    Jak zwykle przyjemna lektura. Panie Łukaszu może powstanie z tego cykl artykułów ?. Byłoby dobrze. Ja już czekam na kolejny. Wszyscy w biurze czytali

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Iza56 3 ponad rok temuocena: 100% 

    Zawsze myślałam , że nowość jest sama w sobie poszukiwaną. Ale teraz, po przeczytaniu artykułu widzę , że w obecnym świecie sprzedaży nic nie jest oczywiste. Bardzo profesjonalny tekst. W czasach krótkich notatek fajnie jest poczytać coś pokazującego cały temat przekrojowo.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Szary 2 ponad rok temuocena: 100% 

    Ciekawie podany temat. Warto poczytać.

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
  • ~Ola 1 ponad rok temuocena: 100% 

    super artykuł. myślę że wielu kupców ale i dostawców powinno go przeczytać i nie skreślać nowości na starcie. szkoda że nie ma wersji w języku angielskim bo firmy zagraniczne, próbujące dostarczyć na nasz rynek nowości też powinny go przeczytać. zwykle niestety jest tak, że nie chcą pomóc importerowi - zero wsparcia, nie ma mowy o ew zwrocie - dają dobrą cenę i martw się sam człowieku...

    oceń komentarz  zgłoś do moderacji
do góry strony