REKLAMAVI FBK glowny
Martin Beháň, dyrektor zarządzający Tesco Polska

Martin Beháň, dyrektor zarządzający Tesco Polska (fot. wiadomoscihandlowe.pl)

Tesco stawia na zwiększenie produktów marek własnych. W popularnej sieci supermarketów dostępna już jest m.in. pełna linia produktów marki Pro Formula. – Chcemy systematycznie zwiększać udział produktów pod marką własną, ale w sposób rozsądny i korzystny dla klientów – mówi Martin Beháň, dyrektor zarządzający Tesco Polska.

REKLAMAVI Forum Branzy Kosmetycznej - belka w artykułach

Jaka jest strategia Tesco w zakresie private label? Wydaje się, że po dwóch latach pewnego zahamowania rozwoju marki własnej, detaliści na powrót zaczęli rozwijać ten koncept?

Rzeczywiście marka własna przeżywa dzisiaj drugą młodość. Aktualnie mamy do czynienia z silnymi wzrostami sprzedaży w kilku segmentach jednocześnie. Sukces marki Finest jest najlepszym przykładem na to, iż klienci ufają jakości produktów marek własnych i chcą kupować je także w segmencie premium. Kategorie takie jak żywność dla osób przestrzegających określonych diet czy artykuły dla zwierząt mają przed sobą świetlaną przyszłość, toteż sieci proponują klientom własne brandy, które na fali obecnej koniunktury mają duże szanse na sukces. Na przykład nasza półka z żywnością „Free From” liczy już 40 indeksów pod marką własną. Na tym polu tradycyjnym kluczem do sukcesu wciąż pozostaje balans pomiędzy ceną a jakością produktu. W niektórych kategoriach ważniejsza jest cena, w innych klienci na pierwszym miejscu stawiają jakość. Jednocześnie istnieją segmenty, gdzie marka własna może stanowić lwią część asortymentu, w innych natomiast konsument poszukuje artykułów markowych. Nie chcemy więc „przekombinować”, chociaż ogólny potencjał marki własnej uważam za naprawdę obiecujący.

Jaki udział w obrotach Tesco w Europie Środkowej i w Polsce ma marka własna? A jakie są cele na kolejne lata?

Udział ten, zależnie od kategorii jest różny, w dużym uproszczeniu plasuje się na poziomie 22-25 proc., obejmując sobą kilka tysięcy indeksów, z czego 2 tys. to ubiegłoroczne nowości. Nie chcę mówić o konkretnych liczbach w przypadku zakładanych celów, mogę jedynie powiedzieć, że te udziały będą systematycznie rosły. Warto podkreślić, że w niektórych kategoriach udziały private label są znacznie wyższe od średniej.

Czy jest szansa na osiągnięcie 10 tys. produktów marki własnej, tak jak na Wyspach?

Chcielibyśmy, aby tak było, ale to raczej niemożliwe ze względu na stopień dojrzałości polskiego rynku. Rynek i baza producentów na Wyspach są na innym etapie rozwoju niż w Polsce. Chcemy jednak systematycznie zwiększać udział produktów pod marką własną, ale w sposób rozsądny i korzystny dla klientów, którzy muszą w naszej ofercie znaleźć wartość dodaną, która zachęci ich do kupowania w naszych sklepach.

Mocne ograniczenie asortymentu i rozwój oferty marki własnej niesie ze sobą pewne ryzyko. Tesco nie boi się zbyt upodobnienia supermarketów do dyskontów?

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 0

  • 0
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

0Komentarze

dodaj komentarz

Portal wiadomoscikosmetyczne.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony