<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" version="2.0">
	<channel>
		<title>Prawo</title>
		<link>https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne</link>
		<description></description>
              <atom:link href="https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />		<item>
			<title>Dzieci kupują anti-aging. Sephora musi się tłumaczyć</title>
			<link>https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/sephora-pod-presja-beauty-ogranicza-marketing-do-dzieci-2534495</link>
			<description>Sephora zapowiada wprowadzenie nowych zasad dotyczących komunikacji produktów pielęgnacyjnych dla najmłodszych. To efekt rosnącej presji regulatorów i krytyki wobec praktyk marketingowych branży beauty, która coraz częściej kieruje przekaz do nieletnich konsumentów.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-red-frame  full-width">
<div class="se__title"><p>W tym artykule przeczytasz:</p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li>Koniec swobody komunikacji do najmłodszych</li>
	<li>"Sephora kids” to już nie trend, a problem</li>
	<li>Skóra dzieci to nie rynek dla anti-aging</li>
	<li>Czy branża świadomie targetuje najmłodszych?</li>
	<li>Czy regulacje zatrzymają ten trend?</li>
</ul></div>
</div>

<h2>Koniec swobody komunikacji do najmłodszych</h2>

<p>Porozumienie z <strong>prokuratorem generalnym stanu Connecticut, Williamem Tongiem</strong>, kończy dochodzenie dotyczące promowania kosmetyków anti-aging wśród dzieci.</p>

<p><strong>Sephora zobowiązała się do wprowadzenia wyraźnych ostrzeżeń na stronach sprzedażowych</strong> oraz <strong>przeszkolenia pracowników w zakresie identyfikowania produktów nieodpowiednich dla młodszych użytkowników</strong>.</p>

<h2>"Sephora kids” to już nie trend, a problem</h2>

<p>Zjawisko tzw. <strong>"Sephora kids” </strong>– <strong>dzieci kupujących kosmetyki dla dorosłych</strong>, w tym produkty anti-aging – przestało być jedynie viralowym trendem z TikToka. Stało się raczej symbolem szerszego problemu – <strong>przenikania komunikacji beauty do coraz młodszych grup odbiorców</strong>. Influencerzy, estetyczne treści i narracja wokół "perfekcyjnej skóry” sprawiają, że granica wieku konsumenta zaczyna się zacierać.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/wk/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/johnson-johnson-wyrok-ws-talku-i-spor-naukowy-2533725">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/03/27/10816224.jpg?1774622391" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Kontrowersje wokół talku wracają. Johnson &amp; Johnson na celowniku</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2>Skóra dzieci to nie rynek dla anti-aging</h2>

<p>Eksperci nie pozostawiają wątpliwości – <strong>stosowanie składników takich jak retinol czy silne kwasy przez dzieci może prowadzić do podrażnień, a nawet trwałych uszkodzeń skóry</strong>.</p>

<p>Stanowisko to podziela <strong>British Association for Dermatologists</strong>, wskazując na <strong>realne zagrożenia wynikające z niekontrolowanego stosowania aktywnych składników przez najmłodszych</strong>.</p>

<p>Jednocześnie rośnie <strong>ryzyko reputacyjne dla marek</strong>, które (nawet pośrednio) wpisują się w ten trend.</p>

<h2>Czy branża świadomie targetuje najmłodszych?</h2>

<p>Pomimo krytyki rynek nie zwalnia. Pojawiają się<strong> kolejne marki kierowane do młodszych odbiorców</strong>, takie jak <strong>Sincerely Yours</strong> czy <strong>Rini</strong>, a <strong>detaliści rozwijają ofertę dla nastolatków</strong>.</p>

<p>Jednocześnie <strong>działania takie jak weryfikacja wieku czy ograniczenia sprzedaży</strong> wprowadzane przez wybrane firmy pokazują, że <strong>branża zaczyna dostrzegać skalę problemu</strong> — choć wciąż reaguje niespójnie.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/wk/rynek-kosmetyczny/produkty-antytradzikowe-53-proc-konsumentow-marnuje-pieniadze-na-nieskuteczne-preparaty-2533345">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/03/18/781196.png?1773841815" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Produkty antytrądzikowe: 53 proc. konsumentów marnuje pieniądze na nieskuteczne preparaty</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2>Czy regulacje zatrzymają ten trend?</h2>

<p>Sephora nie jest odosobnionym przypadkiem. <strong>Włoskie organy prowadzą postępowanie wobec niej oraz Benefit Cosmetics, zarzucając stosowanie ukrytych strategii marketingowych wobec nieletnich</strong>.</p>

<p>Pojawiają się także <strong>inicjatywy legislacyjne</strong>, <strong>jak projekt ustawy w USA ograniczający dostęp dzieci do produktów anti-aging</strong>.</p>

<p>W tle pojawia się nowe zjawisko określane jako <strong>"cosmeticorexia”</strong> — <strong>obsesja na punkcie idealnej skóry</strong>, która może mieć konsekwencje zarówno zdrowotne, jak i psychologiczne.</p>

<p> </p>

<p><em>Źródło: Personal Care Insights</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2026/04/24/10816941.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo</category>
			<author>aurelia.obrochta@wiadomoscihandlowe.pl (Aurelia Obrochta)</author>
			<pubDate>Fri, 24 Apr 2026 09:11:51 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/sephora-pod-presja-beauty-ogranicza-marketing-do-dzieci-2534495</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>ECHA daje zielone światło dla etanolu. Kluczowa decyzja dla branży kosmetycznej i dezynfekcyjnej</title>
			<link>https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/etanol-pod-lupa-regulacji-ue-decyzja-echa-2534319</link>
			<description>Po miesiącach niepewności regulacyjnej European Chemicals Agency potwierdza bezpieczeństwo etanolu w produktach biobójczych. Decyzja ma strategiczne znaczenie dla branży kosmetycznej, sektora higieny i producentów środków dezynfekcyjnych w całej Europie.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-red-frame  full-width">
<div class="se__title"><p>W tym artykule przeczytasz:</p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li>Przełomowa decyzja regulatora</li>
	<li>Spór o klasyfikację etanolu</li>
	<li>Dlaczego to ważne dla rynku?</li>
	<li>Branża zabrała głos</li>
	<li>To jeszcze nie koniec procesu</li>
	<li>Branża pozostaje w gotowości</li>
</ul>

<p> </p></div>
</div>

<h2>Przełomowa decyzja regulatora</h2>

<p>Komitet ds. Produktów Biobójczych (BPC) działający przy <strong>European Chemicals Agency</strong> <strong>wydał pozytywną opinię dotyczącą stosowania etanolu w produktach do dezynfekcji rąk, powierzchni oraz urządzeń w sektorze spożywczym</strong>.</p>

<p>To długo oczekiwany krok w procesie regulacyjnym, który istotnie ogranicza ryzyko wprowadzenia restrykcyjnych ograniczeń dla jednej z kluczowych substancji stosowanych w higienie i ochronie zdrowia publicznego.</p>

<h2>Spór o klasyfikację etanolu</h2>

<p>Choć etanol od dekad stanowi fundament skutecznej dezynfekcji, w ostatnich latach znalazł się w centrum debaty regulacyjnej.</p>

<p><strong>W 2024 roku pojawiły się propozycje jego klasyfikacji jako substancji potencjalnie rakotwórczej lub szkodliwej dla rozrodczości (CMR)</strong>, co mogło doprowadzić do istotnych ograniczeń w jego stosowaniu.</p>

<p>Analizy wykazały jednak, że <strong>dostępne alternatywy nie spełniają jednocześnie wymagań skuteczności, bezpieczeństwa i zastosowania w różnych sektorach</strong>.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/wk/biznes-kosmetyki/dlaczego-procenty-znikaja-z-perfum-nowe-standardy-i-regulacje-rynkowe-2026-2533164">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/03/13/597874.jpg?1773396647" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Dlaczego „procenty” znikają z perfum? Nowe standardy i regulacje rynkowe 2026</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2>Dlaczego to ważne dla rynku?</h2>

<p>Pozytywna opinia BPC oznacza realne <strong>zmniejszenie ryzyka zniknięcia produktów na bazie etanolu z rynku, </strong>zarówno w segmencie profesjonalnym, jak i konsumenckim.</p>

<p>Etanol pozostaje jednym z najważniejszych składników środków do dezynfekcji, wykorzystywanym m.in. w:</p>

<ul>
	<li><strong>ochronie zdrowia,</strong></li>
	<li><strong>przemyśle spożywczym,</strong></li>
	<li><strong>kosmetykach i higienie osobistej.</strong></li>
</ul>

<p>Jak podkreślają eksperci, <strong>jego dostępność ma bezpośredni wpływ na poziom bezpieczeństwa sanitarnego</strong>.</p>

<h2>Branża zabrała głos</h2>

<p>Decyzja ECHA to w dużej mierze efekt szerokiej mobilizacji branży na poziomie europejskim i krajowym.</p>

<p>W działania zaangażowało się <strong>Polskie Stowarzyszenie Przemysłu Kosmetycznego i Detergentowego</strong>, które wspierało m.in. kampanię <strong>A.I.S.E. #HandsUpForEthanol.</strong></p>

<p>Pod wspólnym apelem w obronie etanolu podpisało się ponad<strong> 100 polskich firm</strong>, co pokazuje skalę znaczenia tej substancji dla rynku.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/wk/biznes-kosmetyki/skladniki-kosmetykow/nowy-mandat-sccs-o-ocene-lacznego-narazenia-na-kwas-salicylowy-2533417">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/03/19/815154.png?1773944120" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Nowy mandat SCCS o ocenę łącznego narażenia na kwas salicylowy</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2>To jeszcze nie koniec procesu</h2>

<p>Choć opinia Komitetu stanowi istotny krok, proces regulacyjny nie został zakończony.</p>

<p>Kolejnym etapem będzie<strong> przygotowanie aktu wykonawczego przez Komisję Europejską</strong>, który formalnie zatwierdzi etanol jako substancję czynną w produktach biobójczych.</p>

<p>Równolegle planowane są dalsze prace nad jego klasyfikacją w ramach przepisów CLP, które mogą potrwać do <strong>2027–2028 roku</strong>.</p>

<h2>Branża pozostaje w gotowości</h2>

<p>Eksperci podkreślają, że mimo pozytywnej decyzji <strong>ryzyko regulacyjne nie znika całkowicie</strong>. Część państw członkowskich może nadal opowiadać się za bardziej restrykcyjnym podejściem.</p>

<p>Dlatego kolejne miesiące będą kluczowe, zarówno dla utrzymania obecnego statusu etanolu, jak i dla stabilności regulacyjnej całego sektora.</p>

<p> </p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2026/04/17/10816766.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo</category>
			<author>aurelia.obrochta@wiadomoscihandlowe.pl (Aurelia Obrochta)</author>
			<pubDate>Fri, 17 Apr 2026 10:50:38 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/etanol-pod-lupa-regulacji-ue-decyzja-echa-2534319</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Jo Malone CBE odpowiada na pozew Estée Lauder: „Nie sprzedałam swojej tożsamości”</title>
			<link>https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/jo-malone-cbe-odpowiada-na-pozew-estee-lauder-nie-sprzedalam-swojej-tozsamosci-2534137</link>
			<description>W świecie luksusowych zapachów doszło do rzadko spotykanego starcia między korporacyjnym gigantem a legendarną kreatorką, która stworzyła jego potęgę. Jo Malone CBE, założycielka marek Jo Malone London (obecnie własność Estée Lauder) oraz Jo Loves, oficjalnie odpowiedziała na pozew o naruszenie znaków towarowych wytoczony przez Estée Lauder Companies (ELC). Spór, w który zaangażowany jest również gigant retailu – Grupa Inditex (Zara), stawia kluczowe pytania o granice prawa do nazwiska w biznesie luksusowym.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Kontekst sporu: dziedzictwo pod młotkiem</h2>

<p>Przypomnijmy: w 1999 roku Jo Malone sprzedała swój <strong>pierwotny brand, Jo Malone London</strong>, koncernowi <strong>Estée Lauder</strong>, pozostając jego dyrektor kreatywną do 2006 roku. Po okresie karencji powróciła na rynek z nowym projektem – <strong>Jo Loves</strong>. Problemy zaczęły się, gdy Malone nawiązała szeroką współpracę <strong>z siecią Zara</strong>, tworząc kolekcje zapachów sygnowane jako <em><strong>„Jo Loves x Zara”</strong></em>, na których często pojawiało się jej pełne nazwisko w kontekście autorskim.</p>

<p><strong>Estée Lauder Companies (ELC)</strong> twierdzi, że sposób ekspozycji nazwiska „Jo Malone” na produktach Zary wprowadza konsumentów w błąd, sugerując powiązania z marką Jo Malone London, co ma stanowić <strong>naruszenie praw do znaku towarowego i nieuczciwą konkurencję</strong>.<div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/wk/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/estee-lauder-pozywa-jo-malone-i-zare-walka-o-prawo-do-nazwiska-w-segmencie-luksusowych-perfum-2533139">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/03/12/768894.png?1773324009" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Estée Lauder pozywa Jo Malone i Zarę. Walka o prawo do nazwiska w segmencie luksusowych perfum</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2>Linia obrony: nazwisko jako atrybut twórcy, a nie tylko znak</h2>

<p>W oficjalnej odpowiedzi na pozew <strong>Jo Malone CBE</strong> oraz jej zespół prawny przedstawili argumentację, która może zrewolucjonizować podejście do „marek założycielskich” w branży beauty:</p>

<p>Prawo do identyfikacji autora: Malone argumentuje, że ma niezbywalne prawo do informowania opinii publicznej o tym, kto jest twórcą danego zapachu. Według niej użycie nazwiska w kampaniach Zary ma charakter deskryptywny (opisowy), a nie służy budowaniu nowej marki konkurencyjnej wobec Jo Malone London.</p>

<p>Transparentność brandingu: obrona podkreśla, że na produktach Zary widnieje wyraźne logo „Jo Loves”, a nazwisko Jo Malone pojawia się w kontekście „created by” (stworzone przez). Zdaniem projektantki, <strong>konsument segmentu luksusowego oraz masstige</strong> jest dziś na tyle świadomy, by odróżnić historyczny brand od aktualnej działalności twórczej artystki.</p>

<p>Brak „sprzedaży tożsamości”: najmocniejszy punkt argumentacji dotyczy umowy z 1999 roku. Jo Malone CBE twierdzi, że sprzedając firmę,<strong> sprzedała markę handlową, a nie prawo do bycia osobą publiczną i profesjonalistą</strong> występującym pod własnym imieniem i nazwiskiem.</p>

<p>„<em>To walka o prawo do bycia sobą w branży, którą współtworzyłam. Sprzedałam biznes, ale nie sprzedałam swojej duszy ani nazwiska, które noszę od urodzenia”</em> – sugeruje linia obrony kreatorki.<div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/wk/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/tworca-odchodzi-marka-zostaje-prawa-do-nazwiska-w-branzy-kosmetycznej-2532118">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/02/09/688191.png?1774605981" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Twórca odchodzi, marka zostaje. Prawa do nazwiska w branży kosmetycznej</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2>Dlaczego ten proces jest tak ważny dla branży?</h2>

<p>Dla branży beauty – od menedżerów wyższego szczebla po prawników korporacyjnych i założycieli startupów – proces ten stanowi <strong>case study</strong>  jest o ogromnym znaczeniu:</p>

<ul>
	<li><strong>Wycena personal brand w umowach M&amp;A</strong>: spór pokazuje, jak precyzyjnie muszą być konstruowane umowy sprzedaży marek osobistych. Brak jasnych wytycznych dotyczących aktywności założyciela po 20 latach od transakcji generuje dziś miliony dolarów kosztów procesowych.</li>
	<li><strong>Siła gigantów vs. autentyczność</strong>: ELC walczy o ochronę wartych miliardy dolarów aktywów. Z drugiej strony, Jo Malone reprezentuje rosnący trend founder-led brands, gdzie autentyczność twórcy jest silniejsza niż korporacyjny logotyp.</li>
	<li><strong>Rola partnera strategicznego (Zara)</strong>: Inditex  jako współpozwany, dysponuje ogromnym zapleczem prawnym. Ich zaangażowanie po stronie Malone sugeruje, że gigant retailu był świadomy ryzyka i jest gotowy bronić modelu demokratyzacji luksusu poprzez współpracę z wielkimi nazwiskami.</li>
</ul>

<h2>Co dalej? Scenariusze na przyszłość</h2>

<p>Eksperci przewidują dwa główne scenariusze:</p>

<ol>
	<li><strong>Ugoda pozasądowa</strong>: ELC, dbając o wizerunek marki „przyjaznej twórcom”, może dążyć do ograniczenia wielkości fontu nazwiska Malone na produktach Zary w zamian za wycofanie pozwu.</li>
	<li><strong>Precedensowy wyrok</strong>: jeśli sprawa znajdzie finał w sądzie, wyrok zdefiniuje, czy założyciel, który sprzedał markę-nazwisko, może kiedykolwiek ponownie użyć go w celach komercyjnych bez zgody nabywcy.</li>
</ol>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2026/04/10/768894.png" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo</category>
			<author>marzena.szulc@wiadomoscihandlowe.pl (Marzena Szulc)</author>
			<pubDate>Fri, 10 Apr 2026 10:42:26 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/jo-malone-cbe-odpowiada-na-pozew-estee-lauder-nie-sprzedalam-swojej-tozsamosci-2534137</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Zatory płatnicze w branży beauty i farmacji: UOKiK nakłada kary na rynkowych liderów</title>
			<link>https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/zatory-platnicze-w-branzy-beauty-i-farmacji-uokik-naklada-kary-na-rynkowych-liderow-2534121</link>
			<description>Walka z zatorami płatniczymi nabiera tempa. Jak wynika z najnowszego komunikatu UOKiK z 9 kwietnia 2026 roku, od początku roku Prezes Urzędu nałożył już ponad 2,6 mln zł kar na spółki, które opóźniały się z płatnościami dla swoich kontrahentów. Wśród ukaranych oraz podmiotów objętych nowymi postępowaniami znalazły się również marki z sektora kosmetycznego i farmaceutycznego, w tym Nivea Polska, Teva Pharmaceuticals oraz Roche Polska.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Łączna kwota zatorów spowodowanych przez osiem ukaranych dotychczas w 2026 roku spółek przekroczyła <strong>200 mln zł.</strong> Dla porównania, w całym 2025 roku <strong>UOKiK</strong> wydał <strong>29 decyzji o karach</strong>, co pokazuje dużą intensyfikację działań Urzędu już w pierwszym kwartale bieżącego roku.</p>

<h2>Kary i postępowania: kto trafił na listę?</h2>

<p>W ramach wydanych w 2026 roku decyzji, kary finansowe dotknęły m.in. gigantów branży farmaceutycznej i kosmetycznej. Na liście ukaranych spółek znalazły się:</p>

<ul>
	<li><strong>Nivea Polska </strong>(branża kosmetyczna),</li>
	<li><strong>Teva Pharmaceuticals Polska </strong>(branża farmaceutyczna),</li>
	<li><strong>Delpharm Poznań</strong> (produkcja kontraktowa leków).</li>
</ul>

<p>To jednak nie koniec działań dyscyplinujących. W marcu 2026 roku Prezes UOKiK wszczął <strong>siedem nowych postępowań</strong> wobec przedsiębiorców podejrzewanych o nadmierne opóźnianie płatności. W tym gronie ponownie silnie reprezentowany jest sektor farmaceutyczny i dystrybucyjny przez spółki:</p>

<ul>
	<li><strong>Roche Polska</strong></li>
	<li><strong>Bialmed</strong></li>
</ul>

<h2>„Miękkie” ostrzeżenia dla 69 przedsiębiorców</h2>

<p>Poza surowymi karami finansowymi, Urząd stosuje tzw. <strong>wystąpienia dyscyplinujące</strong>. Od początku 2026 roku otrzymało je 69 przedsiębiorców, u których zauważono nieprawidłowości w terminowości regulowania faktur. Jest to działanie prewencyjne, które daje firmom szansę na dobrowolną poprawę kultury płatniczej bez nakładania sankcji.</p>

<p>– <em>Wystąpienia miękkie to ważne i skuteczne narzędzie w zwalczaniu zatorów. Około połowa przedsiębiorców, do których wysyłamy wezwania, natychmiast poprawia swoją kulturę płatniczą. Dodatkowo zdecydowana większość z nich składa wyjaśnienia co do swojej sytuacji, okoliczności oraz przyczyn powstania zatorów. Natomiast w przypadku braku wyraźnej poprawy w terminowym regulowaniu zobowiązań wszczynamy postępowania administracyjne </em>– mówi <strong>prezes UOKiK Tomasz Chróstny.</strong></p>

<h2>Finansowanie działalności kosztem dostawców</h2>

<p>Problem zatorów płatniczych uderza przede wszystkim w sektor MŚP, pozbawiając mniejsze firmy <strong>płynności finansowej</strong> i hamując ich <strong>możliwości inwestycyjne</strong>.</p>

<p><strong>Według Prezesa UOKiK, okres spowolnienia gospodarczego bywa wykorzystywany przez dużych graczy do kredytowania własnej działalności pieniędzmi należnymi dostawcom.</strong></p>

<p>Zatory w łańcuchu dostaw beauty i farmacji są szczególnie niebezpieczne, ponieważ mogą prowadzić do wzrostu cen produktów końcowych oraz osłabienia innowacyjności całego sektora. UOKiK przypomina, że postępowania są wszczynane z urzędu, ale sygnałem do działania mogą być zawiadomienia od samych poszkodowanych kontrahentów.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2026/04/09/10816567.png" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo</category>
			<author>marzena.szulc@wiadomoscihandlowe.pl (Marzena Szulc)</author>
			<pubDate>Thu, 09 Apr 2026 17:51:43 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/zatory-platnicze-w-branzy-beauty-i-farmacji-uokik-naklada-kary-na-rynkowych-liderow-2534121</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Koniec ery „tanich paczek z Chin”? UE wprowadza nową opłatę manipulacyjną od listopada</title>
			<link>https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/koniec-ery-tanich-paczek-z-chin-ue-wprowadza-nowa-oplate-manipulacyjna-od-listopada-2533805</link>
			<description>Unijni negocjatorzy podjęli decyzję, która może trwale zmienić zasady gry w handlu transgranicznym. Jak informuje platforma Business Insider, od 1 listopada 2026 roku wszystkie przesyłki zamawiane z platform spoza UE zostaną obciążone nową opłatą manipulacyjną. To bezpośrednie uderzenie w gigantów takich jak Shein czy Temu, których model biznesowy opiera się na masowej wysyłce tanich produktów bezpośrednio do konsumenta.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nowe regulacje mają pomóc organom celnym poradzić sobie z <strong>„tsunami paczek”</strong>, które w ostatnich latach zalało Europę, paraliżując krajowe służby skarbowe.</p>

<h2>Harmonogram zmian: lipiec 2026 punktem zwrotnym</h2>

<p>Wprowadzanie nowych obciążeń będzie dwuetapowe, co daje europejskim przedsiębiorcom czas na dostosowanie strategii, a azjatyckim graczom – powód do niepokoju:</p>

<ul>
	<li>1 lipca 2026 r.: <strong>wejście w życie przepisów przejściowych</strong>. Państwa członkowskie będą pobierać<strong> 3 euro opłaty od każdej paczki o wartości towarów do 150 euro</strong>.</li>
	<li>1 listopada 2026 r.: pełne wdrożenie nowej <strong>opłaty manipulacyjnej</strong>, której ostateczną wysokość ustali Komisja Europejska.</li>
	<li>2028 r.: <strong>start dedykowanej, cyfrowej platformy celnej</strong>, która ma całkowicie zautomatyzować proces oclenia każdego importowanego przedmiotu.</li>
</ul>

<h2>Dlaczego Bruksela uderza w „tanie zakupy”?</h2>

<p>Głównym celem regulacji są <strong>chińskie platformy e-commerce</strong>, które zdominowały rynek dzięki agresywnej polityce cenowej i omijaniu tradycyjnych kanałów dystrybucji. Skala jest porażająca: tylko <strong>do samych Niemiec Shein i Temu wysyłają 400 tys. paczek dziennie.</strong><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/wk/biznes-kosmetyki/eksport-kosmetykow/brytyjski-import-niskowartosciowych-przesylek-z-chin-podwaja-wartosc-rosnie-presja-na-uszczelnienie-systemu-2530441">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2025/11/28/?1764323425" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Brytyjski import niskowartościowych przesyłek z Chin podwaja wartość – rośnie presja na uszczelnienie systemu</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<p>W 2024 roku obie platformy wygenerowały u naszych sąsiadów <strong>obrót rzędu 3 mld euro,</strong> a liczba klientów przekroczyła <strong>14 mln.</strong> Nowa opłata ma na celu nie tylko pokrycie kosztów obsługi celnej, ale przede wszystkim wyrównanie szans dla europejskich handlowców, którzy muszą przestrzegać <strong>rygorystycznych norm jakościowych i podatkowych</strong>.</p>

<h2>Implikacje dla retailu</h2>

<p>Dla europejskich dystrybutorów i właścicieli marek, nowe przepisy to <strong>sygnał do odzyskiwania rynku</strong>. Dodatkowe <strong>3 euro</strong> (lub więcej po listopadzie) przy każdym zamówieniu <strong>drastycznie obniża rentowność importu najtańszych drobiazgów</strong>, ubrań czy akcesoriów.</p>

<h2>Co to oznacza dla biznesu w 2026 roku?</h2>

<ul>
	<li>Presja na marże: model „<strong>ultra-fast fashion</strong>” może stać się nieopłacalny przy produktach o wartości kilku euro.</li>
	<li><strong>Powrót do magazynów lokalnych</strong>: aby uniknąć jednostkowych opłat manipulacyjnych, azjatyccy dostawcy będą zmuszeni do budowania centrów logistycznych na terenie UE i wysyłek zbiorczych (B2B), co objęte jest inną strukturą celną.</li>
	<li><strong>Wzrost znaczenia jakości:</strong> organizacje konsumenckie (jak niemiecki Beuc) liczą, że utrudnienie „kompulsywnych zakupów” niskiej jakości przełoży się na bardziej zrównoważony handel.</li>
</ul>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2026/03/31/694897.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo</category>
			<author>marzena.szulc@wiadomoscihandlowe.pl (Marzena Szulc)</author>
			<pubDate>Tue, 31 Mar 2026 10:16:47 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/koniec-ery-tanich-paczek-z-chin-ue-wprowadza-nowa-oplate-manipulacyjna-od-listopada-2533805</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Koniec ery „Sephora Kids”? Włoski nadzór wszczyna dochodzenie przeciwko LVMH i Sephora</title>
			<link>https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/koniec-ery-sephora-kids-wloski-nadzor-wszczyna-dochodzenie-przeciwko-lvmh-i-sephora-2533757</link>
			<description>Włoski urząd antymonopolowy (AGCM) ogłosił wszczęcie oficjalnego dochodzenia przeciwko francuskiemu gigantowi luksusu LVMH oraz należącym do niego markom Sephora i Benefit Cosmetics. Zarzuty dotyczą agresywnego i wprowadzającego w błąd marketingu kosmetyków dla dorosłych – w tym kremów anti-ageing – skierowanego do dzieci i nastolatków. Dla branży beauty to jasny sygnał: regulatorzy zaczynają brać pod lupę zjawisko „Sephora Kids”.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dochodzenie, które rozpoczęło się od czwartkowych przeszukań w biurach spółek we Włoszech, dotyczy praktyk mogących naruszać zbiorowe interesy konsumentów, ze szczególnym uwzględnieniem ochrony osób nieletnich.</p>

<h2>Główne zarzuty: brak ostrzeżeń i marketing „kompulsywny”</h2>

<p>Włoski urząd (<em>Autorità Garante della Concorrenza e del Mercato – AGCM</em>) skupia się na trzech kluczowych obszarach:</p>

<ol>
	<li><strong>Zaniechania informacyjne</strong>: zdaniem regulatora, Sephora (zarówno w sklepach stacjonarnych, jak i online) pomijała lub prezentowała w sposób mylący informacje o tym, że niektóre produkty – np. z gamy Sephora Collection i Benefit Cosmetics – nie są przeznaczone dla dzieci lub nie zostały na nich przetestowane.</li>
	<li><strong>Promocja składników aktywnych</strong>: przedmiotem śledztwa jest zachęcanie osób w wieku zaledwie 10-12 lat do stosowania zaawansowanych serum, masek i kremów przeciwzmarszczkowych, co może mieć negatywny wpływ na zdrowie ich młodej skóry.</li>
	<li><strong>Wykorzystanie mikro-influencerów</strong>: AGCM podejrzewa firmy o angażowanie bardzo młodych twórców internetowych do promowania „kompulsywnych zakupów” wśród rówieśników – grupy szczególnie podatnej na manipulację.</li>
</ol>

<h2>Kontekst rynkowy: „Sephora Kids” na celowniku</h2>

<p>Zjawisko dzieci (często z pokolenia Alfa) masowo kupujących zaawansowaną pielęgnację z retinolem czy kwasami, stało się globalnym trendem w mediach społecznościowych w ciągu ostatnich dwóch lat. Jednak to, co dla marek było szybkim sposobem na wzrost sprzedaży, dla regulatorów staje się problemem <strong>z zakresu ESG i etyki biznesu</strong>.</p>

<p>Włoskie dochodzenie jest jednym z pierwszych tak radykalnych kroków prawnych w Europie, które może zakończyć się dotkliwymi karami finansowymi i wymusić zmianę strategii komunikacji gigantów beauty na całym kontynencie.</p>

<h2>Ryzyko dla brandów: nie tylko finanse, ale i reputacja</h2>

<p>Dla sektora B2B sprawa ta jest ważną lekcją z zakresu zarządzania ryzykiem regulacyjnym.</p>

<ul>
	<li><strong>compliance</strong>: marki muszą zacząć wyraźniej oznaczać produkty pod kątem wieku użytkownika.</li>
	<li><strong>influencer marketing</strong>: firmy będą musiały zaostrzyć kryteria doboru twórców, unikając oskarżeń o żerowanie na naiwności nieletnich.</li>
	<li><strong>wizja 2026</strong>: przewiduje się, że śladem Włoch mogą pójść kolejne kraje UE, wprowadzając bardziej restrykcyjne zasady dotyczące promocji składników aktywnych w kanałach docierających do dzieci.</li>
</ul>

<p>Śledztwo we Włoszech może okazać się początkiem poważniejszej dyskusji i idących za tym działań, jeśli chodzi o ochronę młodych konsumentów. </p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2026/03/30/10816254.png" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo</category>
			<author>marzena.szulc@wiadomoscihandlowe.pl (Marzena Szulc)</author>
			<pubDate>Mon, 30 Mar 2026 11:35:05 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/koniec-ery-sephora-kids-wloski-nadzor-wszczyna-dochodzenie-przeciwko-lvmh-i-sephora-2533757</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Kontrowersje wokół talku wracają. Johnson &amp; Johnson na celowniku</title>
			<link>https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/johnson-johnson-wyrok-ws-talku-i-spor-naukowy-2533725</link>
			<description>Amerykański koncern Johnson &amp; Johnson znalazł się ponownie w centrum sporów dotyczących bezpieczeństwa talku kosmetycznego. Najnowsze wydarzenia – decyzja sądu oraz wycofanie publikacji naukowej przez The Lancet – mogą mieć istotne konsekwencje dla całej branży kosmetycznej.--- W tym artykule przeczytasz: Sąd uchyla wielomilionowe odszkodowanie Tysiące pozwów i brak globalnego rozwiązania Wycofanie publikacji &quot;The Lancet” stawia sprawę w nowym świetle Spór o naukę i wiarygodność badań Branża kosmetyczna pod presją? --- Sąd uchyla wielomilionowe odszkodowanie Sąd w Kali...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-red-frame  full-width">
<div class="se__title"><p>W tym artykule przeczytasz:</p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li>Sąd uchyla wielomilionowe odszkodowanie</li>
	<li>Tysiące pozwów i brak globalnego rozwiązania</li>
	<li>Wycofanie publikacji "The Lancet” stawia sprawę w nowym świetle</li>
	<li>Spór o naukę i wiarygodność badań</li>
	<li>Branża kosmetyczna pod presją?</li>
</ul></div>
</div>

<h2>Sąd uchyla wielomilionowe odszkodowanie</h2>

<p><strong>Sąd w Kalifornii uchylił karę odszkodowawczą w wysokości 950 mln dolarów zasądzoną wobec Johnson &amp; Johnson</strong> <strong>w sprawie dotyczącej międzybłoniaka</strong>. Sprawa dotyczyła użytkowniczki kosmetycznego talku, u której rozwinęła się choroba powiązana z ekspozycją na azbest. </p>

<p>Sędzia uznała, że <strong>nie przedstawiono wystarczających dowodów</strong> na to, iż firma świadomie ukrywała ryzyko lub działała ze złą wolą. Jednocześnie utrzymano w mocy odszkodowanie kompensacyjne w wysokości <strong>16 mln dolarów</strong>, uznając, że istnieją podstawy do powiązania produktu z chorobą.</p>

<h2>Tysiące pozwów i brak globalnego rozwiązania</h2>

<p>Sprawa jest jedną z dziesiątek tysięcy podobnych postępowań. Johnson &amp; Johnson mierzy się obecnie z <strong>ok. 67 tys. pozwów</strong> <strong>związanych z produktami zawierającymi talk</strong>, w których powodowie wskazują na potencjalny związek z nowotworami. </p>

<p>Dotychczasowe <strong>próby rozwiązania sporów poprzez postępowania upadłościowe zostały odrzucone</strong> przez sądy, co oznacza, że firma nadal będzie prowadzić liczne procesy indywidualne. </p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/wk/producent-kosmetykow/johnson-johnson-zaplaci-4-7-mln-dolarow-w-sprawie-naruszen-danych-biometrycznych-2532535">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/02/23/695498.jpg?1771855968" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Johnson &amp; Johnson zapłaci 4,7 mln dolarów w sprawie naruszeń danych biometrycznych</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2>Wycofanie publikacji "The Lancet” stawia sprawę w nowym świetle</h2>

<p>Równolegle <strong>The Lancet</strong> wycofał komentarz naukowy z <strong>1977 roku</strong> dotyczący bezpieczeństwa talku kosmetycznego. Powodem była ujawniona po latach współpraca autora z przemysłem kosmetycznym, która nie została wcześniej zadeklarowana.</p>

<p>Publikacja ta była przez lata wykorzystywana jako <strong>argument wspierający bezpieczeństwo talku</strong> w sporach sądowych. Jej wycofanie może wpłynąć na ocenę dowodów naukowych w trwających postępowaniach. </p>

<h2>Spór o naukę i wiarygodność badań</h2>

<p>Johnson &amp; Johnson <strong>kwestionuje zarówno zasadność wycofania artykułu, jak i argumenty przeciwników</strong>, określając je jako element strategii procesowej. <strong>Firma podkreśla, że jej produkty są bezpieczne,</strong> nie zawierają azbestu i nie powodują nowotworów. </p>

<p>Jednocześnie część badań i opinii ekspertów wskazuje na możliwy związek między stosowaniem talku a niektórymi nowotworami, co pozostaje przedmiotem intensywnej debaty naukowej i prawnej.</p>

<h2>Branża kosmetyczna pod presją?</h2>

<p>W odpowiedzi na rosnące kontrowersje Johnson &amp; Johnson już wcześniej <strong>wycofał talk z formuły swoich zasypek dla dzieci,</strong> przechodząc na alternatywy oparte na skrobi kukurydzianej. Kwestia bezpieczeństwa składników kosmetycznych coraz częściej analizowana jest nie tylko w kontekście regulacyjnym, ale także reputacyjnym i prawnym. Dla branży oznacza to rosnącą presję na transparentność badań i jakość danych naukowych.</p>

<p> </p>

<p><em>Źródło: Personal Care Insights</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2026/03/27/10816224.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo</category>
			<author>aurelia.obrochta@wiadomoscihandlowe.pl (Aurelia Obrochta)</author>
			<pubDate>Fri, 27 Mar 2026 15:39:51 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/johnson-johnson-wyrok-ws-talku-i-spor-naukowy-2533725</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Trendy: jak wpływają na ochronę wyglądu produktów i opakowań?</title>
			<link>https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/trendy-jak-wplywaja-na-ochrone-wygladu-produktow-i-opakowan-2533611</link>
			<description>W branży beauty i fashion trendy zmieniają się jak w kalejdoskopie, dlatego granica między inspiracją a kopiowaniem często się zaciera. Popularne produkty bardzo szybko doczekują się wielu podobnych, tańszych wersji (tzw. dupes), co sprawia, że coraz trudniej jednoznacznie ocenić, co jest oryginałem, a co kopią.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Jak te realia wpływają na możliwość ochrony wzorów produktów i ich opakowań?</h2>

<h3>Sprawa Deity Shoes </h3>

<p>Na tym tle szczególnie istotna jest sprawa <strong>hiszpańskiej spółki Deity Shoes</strong>, dotycząca naruszenia praw do wzorów przemysłowych oraz oceny ich nowości i indywidualnego charakteru w warunkach silnego wpływu trendów.</p>

<p>10 grudnia 2021 r. <strong>Deity Shoes SL</strong> wniosła pozew przeciwko <strong>Mundorama Confort SL</strong> oraz <strong>Stay Design SL</strong>, zarzucając <strong>naruszenie praw do zarejestrowanych i niezarejestrowanych wzorów wspólnotowych modeli obuwia</strong>. Pozwani z kolei zakwestionowali ważność tych praw, wskazując na brak nowości i indywidualnego charakteru tych wzorów.</p>

<p><em><strong>Juzgado de lo Mercantil n° 1 de Alicante</strong></em> (Sąd Handlowy nr 1 w Alicante, Hiszpania) ustalił, że projekty Powoda powstawały głównie poprzez zestawienie elementów <strong>dostępnych w katalogach od chińskich dostawców </strong>i odpowiadały aktualnym trendom rynkowym, przy czym różnice ograniczały się do wybranych cech, takich jak kolorystyka, materiały czy rozmieszczenie elementów dekoracyjnych typu sprzączki i sznurówki.</p>

<p>W tych okolicznościach <strong>Sąd skierował pytania prejudycjalne </strong>do Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (<strong>TSUE</strong>) dotyczące ustalenia:</p>

<ul>
	<li>czy wzór musi być wynikiem „rzeczywistej działalności projektowej” czy „wysiłku intelektualnego”,</li>
	<li>czy wzór przemysłowy może posiadać indywidualny charakter, jeżeli został stworzony poprzez zestawienie elementów wcześniej znanych i powszechnie dostępnych, </li>
	<li>czy okoliczność wpisywania się projektu w istniejące trendy rynkowe ma znaczenie dla oceny nowości i indywidualnego charakteru, a także </li>
	<li>czy przy tej ocenie należy uwzględniać stopień swobody twórczej projektanta działającego w ramach określonych tendencji rynkowych.<div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/wk/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/nivea-vs-nivelium-jak-nie-wpasc-w-pulapke-przesadnej-inspiracji-cudza-marka-2530966">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2025/12/19/?1766134012" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>NIVEA vs. NIVELIUM: jak nie wpaść w pułapkę przesadnej inspiracji cudzą marką?</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></li>
</ul>

<h2>Orzeczenie TSUE</h2>

<p>W wyroku z 18 grudnia 2025 r. (sygnatura C‑323/24) Trybunał wskazał, że <strong>ochrona wzoru przemysłowego nie zależy od twórczego wysiłku projektanta ani od „oryginalności”</strong> w rozumieniu prawa autorskiego. Decydują wyłącznie dwie przesłanki: <strong>nowość i indywidualny charakter</strong>.</p>

<ul>
	<li>Najważniejszym czynnikiem jest <strong>wygląd produktu</strong>, a nie proces twórczy projektanta.</li>
	<li>Nowość oznacza, że przed datą zgłoszenia wzoru nie został publicznie udostępniony <strong>identyczny wzór</strong>.</li>
</ul>

<p>Indywidualny charakter ocenia się z perspektywy tzw. poinformowanego użytkownika, biorąc pod uwagę ogólne wrażenie, jakie wzór wywołuje. Kluczowe jest to, czy różni się on wyraźnie od wrażenia wywoływanego przez wzory już obecne na rynku – z uwzględnieniem rodzaju produktu, branży oraz stopnia swobody projektanta.</p>

<h2>Wpływ trendów na ochronę wzorów</h2>

<p>Trendy same w sobie nie mają znaczenia prawnego przy <strong>ocenie ochrony wzoru przemysłowego</strong> i nie ograniczają swobody projektanta.</p>

<p>Ochrona zależy od tego, czy wzór wywołuje inne ogólne wrażenie na poinformowanym użytkowniku niż wcześniejsze wzory. W praktyce jednak trendy mogą utrudniać uzyskanie ochrony, ponieważ prowadzą do ujednolicania projektów i utrudniają wykazanie indywidualnego charakteru wzoru.</p>

<h2>Stopień swobody twórczej </h2>

<p>Stopień swobody twórczej projektanta wpływa na ocenę indywidualnego charakteru wzoru zgodnie z zasadą odwrotnej proporcjonalności. Oznacza to, że im mniejsza jest swoboda projektanta (np. z powodu ograniczeń technicznych), tym mniejsze różnice wystarczą, aby wzór wywoływał odmienne ogólne wrażenie.</p>

<p>Zasada ta ma zastosowanie wyłącznie wtedy, gdy istnieją rzeczywiste ograniczenia, przede wszystkim techniczne, a nie wynikające z trendów czy preferencji rynkowych.</p>

<p>W praktyce oznacza to, że przy ograniczonej swobodzie projektowej <strong>nawet drobne różnice mogą przesądzać o indywidualnym charakterze wzoru</strong>, natomiast przy dużej swobodzie – typowej wymagane są wyraźniejsze różnice, aby uznać wzór za odmienny.</p>

<p>Przykładowo but musi być dopasowany do stopy, swoboda projektanta jest ograniczona, więc wystarczą drobne różnice w wyglądzie wzoru – czyli np. w kształcie, proporcjach, liniach, detalach czy zdobieniach. W przypadku słoiczka kremu swoboda jest duża, dlatego różnice muszą być wyraźne, a nie tylko „kosmetyczne”.</p>

<h2>Komentarz ekspercki</h2>

<p>Prawo z rejestracji wzorów przemysłowych nie opiera się – jak prawo autorskie – na kreatywności, lecz na nowości i ogólnym wrażeniu, jakie wygląd produktu lub opakowania wywołuje. Oznacza to, że nawet projekty oparte na gotowych komponentach, takich jak standardowe opakowania z katalogów dostawców, mogą podlegać ochronie, o ile jako całość wyróżniają się wizualnie na rynku.</p>

<p>W praktyce największym wyzwaniem są trendy. Gdy wielu producentów kosmetyków podąża w tym samym kierunku estetycznym, np. stosując minimalistyczne opakowania, podobne kolory czy formy, produkty zaczynają wyglądać bardzo podobnie. Choć od strony prawnej trendy nie wpływają na ocenę nowości ani indywidualnego charakteru wzoru, to w praktyce utrudniają wykazanie tych przesłanek, a tym samym mogą osłabiać zakres ochrony przed kopiowaniem. W efekcie na rynku łatwo pojawiają się tzw. „dupes”, czyli tańsze produkty o bardzo zbliżonym wyglądzie.</p>

<p>Dlatego ochrona wzorów przemysłowych powinna być traktowana jako element strategii przedsiębiorcy, a nie wyłącznie formalność. Kluczowe znaczenie ma szybkie zgłaszanie najważniejszych projektów, zarówno produktów, jak i ich opakowań, a także stałe monitorowanie rynku i reagowanie na naruszenia.</p>

<p><em><strong>Natalia Basałaj, radca prawny, Kancelaria Hansberry Tomkiel</strong></em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2026/03/25/815976.png" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo</category>
			<author>redakcja@wiadomoscikosmetyczne.pl (wiadomoscikosmetyczne.pl)</author>
			<pubDate>Thu, 26 Mar 2026 12:21:02 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/trendy-jak-wplywaja-na-ochrone-wygladu-produktow-i-opakowan-2533611</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Pytanie ustne w Parlamencie Europejskim: ważny krok w kierunku konstruktywnego systemu ROP w ramach UWWTD</title>
			<link>https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/pytanie-ustne-w-parlamencie-europejskim-wazny-krok-w-kierunku-konstruktywnego-systemu-rop-w-ramach-uwwtd-2533601</link>
			<description>Przemysł kosmetyczny w całej Europie z zadowoleniem przyjął wniosek o pytanie ustne dotyczące dyrektywy w sprawie oczyszczania ścieków komunalnych (UWWTD), przedstawiony przez Europejską Partię Ludową (ang. skrót EPP), który ma zostać omówiony w tym tygodniu w Parlamencie Europejskim podczas sesji plenarnej w Brukseli. Oto wspólne stanowisko Cosmetics Europe, Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego i innych organizacji branżowych z całej Europy.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W centrum całej dyskusji znajduje się zasadniczy problem: <strong>obecny system ROP opiera się na błędnej metodologii </strong>przypisywania mikrozanieczyszczeń, która nie odzwierciedla dokładnie rzeczywistych emisji. W rezultacie <strong>sektor kosmetyczny jest obarczany odpowiedzialnością za mikrozanieczyszczenie</strong> ścieków komunalnych, którego nie generuje, podczas gdy inne istotne źródła pozostają poza zakresem systemu</p>

<p>Nieprzestrzeganie podstawowej zasady prawa UE –<strong> zasady „zanieczyszczający płaci”</strong>, co aktualnie ma miejsce w ramach prac nad <strong>Dyrektywą UWWTD</strong> – zagraża realizacji jej celów środowiskowych.</p>

<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-red-frame  full-width">
<div class="se__title"></div>
<div class="se__text"><p><strong>Obciążenie tylko dwóch sektorów, tj. kosmetycznego i farmaceutycznego, odpowiedzialnością za 80 proc. kosztów modernizacji systemu czwartego stopnia oczyszczania oznacza, że w praktyce wszyscy inni współodpowiedzialni za mikrozanieczyszczenia w ściekach komunalnych nie będą mieli motywacji do ekoprojektowania, a tym samym do minimalizacji emisji mikrozanieczyszczeń.</strong></p></div>
</div>

<p>Przemysł kosmetyczny w całej Europie popiera cele dyrektywy i ponownie podkreśla swoje zobowiązanie do ponoszenia sprawiedliwej części kosztów. System ROP musi jednak opierać się na prawidłowej ocenie, a nie na takiej, która przypisuje naszemu sektorowi substancje, które są<strong> zakazane w kosmetykach</strong> (np. nonylofenol di(etoksylowany)), nie są stosowane w kosmetykach (np. permetryna) lub są powszechnie występującymi substancjami przypisywanymi wyłącznie kosmetykom (np. kwas palmitynowy), co prowadzi do przeszacowania wkładu sektora co najmniej 15-krotnie.</p>

<p>– <em>Od początku prac nad Dyrektywą UWWTD współpracujemy z administracją unijną i krajową na wszelkich możliwych poziomach. Jesteśmy m.in. w regularnym kontakcie z europosłami z Polski i innych krajów, którym zapewniamy wsparcie merytoryczne w pracach parlamentarnych nad tym aktem prawnym. Przemysł kosmetyczny w Polsce jest zdeterminowany, by doprowadzić do zmiany niesprawiedliwych zapisów UWWTD </em>– wyjaśniła <strong>Justyna Żerańska</strong>, dyrektor generalna <strong>Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego</strong>.<div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/wk/rynek-kosmetyczny/regulacyjny-paraliz-europejskiego-sektora-beauty-liderzy-branzy-ostrzegaja-przed-ekspansja-k-beauty-2533537">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/03/23/815659.png?1774341131" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Regulacyjny paraliż europejskiego sektora beauty? Liderzy branży ostrzegają przed ekspansją K-beauty</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<p>Sprawiedliwy i oparty na dowodach system ROP, zgodny z zasadą „zanieczyszczający płaci”, jest kluczowy dla osiągnięcia celów dyrektywy. Zaangażowanie Parlamentu Europejskiego w tę kwestię poprzez omawiane pytanie ustne stanowi zatem ważny krok w kierunku rozwiązania pozostałych problemów, ponownej oceny obecnego podejścia, skorygowania błędów metodologicznych oraz zapewnienia, że UWWTD przyniesie rzeczywiste korzyści dla środowiska bez nakładania nieuzasadnionych obciążeń na wybrane sektory.</p>

<p>– <em>Ta inicjatywa stanowi ważną i aktualną okazję do ponownego podniesienia poważnych obaw dotyczących istoty systemu rozszerzonej odpowiedzialności producenta (ROP) oraz jego wdrażania. Doceniamy gotowość posłów do Parlamentu Europejskiego do zachęcania do otwartej dyskusji z Komisją Europejską na temat zagadnienia mającego ogromny wpływ na sektor kosmetyczny</em> – powiedział <strong>John Chave</strong>, dyrektor generalny <strong>Cosmetics Europe</strong>.</p>

<p><strong>Europejskie stowarzyszenia branżowe, w tym Cosmetics Europe, a w Polsce – Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego, są gotowe współpracować nad znalezieniem konstruktywnych rozwiązań, które przywrócą zaufanie do ram ROP i zapewnią sprawiedliwe, wykonalne i skuteczne wdrożenie prowadzące do realizacji celów środowiskowych dyrektywy.</strong></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2026/03/25/695139.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo</category>
			<author>marzena.szulc@wiadomoscihandlowe.pl (Marzena Szulc)</author>
			<pubDate>Wed, 25 Mar 2026 10:21:14 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/pytanie-ustne-w-parlamencie-europejskim-wazny-krok-w-kierunku-konstruktywnego-systemu-rop-w-ramach-uwwtd-2533601</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Green is the new black. Greenwashing w branży kosmetycznej [Rocznik WK 2025/26]</title>
			<link>https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/green-is-the-new-black-greenwashing-w-branzy-kosmetycznej-rocznik-wk-2025-26-2533427</link>
			<description>Coraz więcej konsumentów wybiera kosmetyki tworzone w duchu odpowiedzialnej produkcji i troski o planetę. Określenia „eko”, „bio” czy „naturalny” nie są już tylko reklamowym hasłem – stały się symbolem stylu życia. Dlatego wielu klientów chętnie zapłaci więcej za produkty, które są zgodne z ich wartościami. Nic dziwnego, że producenci kosmetyków szybko dostrzegli potencjał „zielonej” komunikacji. Co się zmieni się w walce z greenwashingiem w 2026 roku – dla Rocznika Wiadomości Kosmetycznych 2025/26 przeanalizowała Natalia Basałaj, radca prawny w Kancelarii Hansberry Tomkiel.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Producenci kosmetyków coraz częściej wykorzystują nazwy, kolory i motywy roślinne, które kojarzą się z naturą. Wystarczy spojrzeć na marki takie jak <strong>OnlyBio</strong>, <strong>Make Me Bio</strong>, <strong>BioDerma</strong>, <strong>BeBio Cosmetics </strong>czy <strong>Bio Up </strong>– to przykłady (głównie polskich) przedsiębiorców, którzy budują swoją tożsamość wokół idei bliskości z naturą. Zanim jednak przedsiębiorca zdecyduje się na nazwę, logo, design etykiety lub hasło inspirowane ekologią warto pamiętać, że prawo w tym obszarze bywa bardziej restrykcyjne, niż się wydaje.</p>

<h2>Czy greenwashing to eko-ściema?</h2>

<p>Greenwashing, czyli tzw. <strong>eko-ściema</strong>, to praktyka, w której przedsiębiorca udaje, że działa ekologicznie, podczas gdy w rzeczywistości robi niewiele (albo wręcz szkodzi środowisku). Takie <strong>„zielone kłamstwo”</strong> może polegać na <strong>stosowaniu nieuczciwych praktyk rynkowych</strong>, które wprowadzają konsumentów w błąd co do cech produktu lub jego wpływu na środowisko. Działania te, obok czynów nieuczciwej konkurencji, mogą stanowić naruszenie zbiorowych interesów konsumentów. Zgodnie z orzecznictwem może to być nawet <strong>działanie jednorazowe, niepowtarzalne i nieregularne</strong> (np. pojedyncze oświadczenie czy informacja). Przykładem może być <strong>kampania marketingowa, oparta na pseudoekologicznych hasłach</strong> czy też rozpowszechnianie materiałów reklamowych w postaci ulotek, których treść sugeruje proekologiczny charakter produktu.</p>

<p>Natomiast <strong>czynem nieuczciwej konkurencji</strong> jest między innymi takie oznaczenie towarów lub usług albo jego brak, które może wprowadzić klientów w błąd co do np. jego pochodzenia, jakości, składników, sposobu wykonania, możliwości zastosowania lub innych istotnych cech towarów albo usług. Na przykład wtedy, gdy producent plastikowych opakowań pomija fakt, że jest to <strong>plastik, a jednocześnie zapewnia o ekologiczności swojego produkt</strong>u.</p>

<p>Czynem nieuczciwej konkurencji będzie także <strong>reklama wprowadzająca klienta w błąd</strong> i mogąca przez to wpłynąć na jego <strong>decyzję co do nabycia towaru lub usługi </strong>– gdy producent kosmetyków reklamuje swoje produkty jako „<strong>całkowicie biodegradowalne</strong>” i „<strong>przyjazne środowisku</strong>”, podczas gdy skład chemiczny produktów nie spełnia tych deklaracji, m.in. gdy w większości użyto składników syntetycznych, a nie naturalnych.</p>

<p><strong>W prawie nie istnieje oficjalna definicja kosmetyków „naturalnych” czy „organicznych</strong>”, dlatego producenci używają tych określeń w różny sposób. Może się więc zdarzyć, że produkt reklamowany jako „100% naturalny” czy „przyjazny dla środowiska” będzie zawierał składniki o wątpliwym pochodzeniu ekologicznym czy nawet syntetyczne, a jego proces produkcji wcale nie musi być neutralny dla środowiska.</p>

<h2>Co grozi za stosowanie greenwashingu?</h2>

<p>Polskie <strong>prawo chroni konsumentów przed wprowadzającymi w błąd reklamami, w tym greenwashingiem</strong>. Na podstawie ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym oraz ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów oraz ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, <strong>prezes UOKiK może</strong>:</p>

<ul>
	<li>nałożyć na przedsiębiorcę karę do 10 proc. jego rocznego obrotu,</li>
	<li>nałożyć karę do 2 mln zł na osobę pełniącą funkcję kierowniczą lub wchodzącą w skład organu zarządzającego przedsiębiorcy, jeżeli osoba ta, w ramach sprawowania swojej funkcji w czasie trwania stwierdzonego naruszenia, umyślnie dopuściła przez swoje działanie lub zaniechanie do naruszenia przez przedsiębiorcę zakazów stosowania niedozwolonych postanowień wzorców umów lub zakazu praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów. Jeżeli przedsiębiorca podlega nadzorowi organu właściwego dla rynku finansowego (w szczególności bankowego, kredytowego, pożyczkowego, emerytalnego, ubezpieczeniowego lub kapitałowego, etc.), kara dla menedżera może wynieść do 5 mln zł,</li>
	<li>nakazać przedsiębiorcy zaprzestanie nieuczciwej praktyki,</li>
	<li>zobowiązać przedsiębiorcę do usunięcia jej skutków (np. sprostowania reklamy),</li>
	<li>opublikować decyzję na koszt przedsiębiorcy.</li>
</ul>

<h2>Greenwashing pod lupą: przykłady z praktyki urzędów</h2>

<p>Włoski urząd ds. ochrony konkurencji (AGCM) stanowczo reaguje na greenwashing. </p>

<p>W lutym 2025 r. AGCM nałożył jedną z pierwszych w UE kar za greenwashing na <strong>General Logistics Systems (GLS)</strong> w wysokości 8 mln euro za wprowadzające w błąd działania w ramach programu środowiskowego „Climate Protect”. Program, który miał podkreślać ekologiczny wizerunek grupy, okazał się nieprzejrzysty, niewiarygodny i źle komunikowany. Klienci i partnerzy GLS byli zmuszani do płacenia za certyfikaty kompensacji emisji CO₂, podczas gdy rzeczywisty wkład przedsiębiorców był mniejszy niż pobrane opłaty. Dochodziło do sytuacji, w których komunikaty i certyfikaty były mylące, co stanowiło nieuczciwą praktykę handlową naruszającą przepisy chroniące konsumentów. </p>

<p>4 sierpnia 2025 roku AGCM ukarał <strong>Infinite Styles Services Co. Ltd </strong>grzywną 1 mln euro za wprowadzające w błąd informacje o ochronie środowiska w promocji odzieży Shein. Komunikaty w sekcjach <strong>#SHEINTHEKNOW</strong>, evoluSHEIN i Odpowiedzialność Społeczna były niejasne lub fałszywe, m.in. w kwestii recyklingu, „zielonych włókien” i redukcji emisji gazów cieplarnianych. Twierdzenia mogły sugerować, że kolekcje są w pełni zrównoważone, co nie odpowiadało rzeczywistości, a deklarowane cele klimatyczne były sprzeczne z faktycznym wzrostem emisji spółki w 2023–2024. Urząd zaznaczył, że Shein ma szczególną odpowiedzialność ze względu na działalność w wysoce zanieczyszczającym sektorze szybkiej mody. </p>

<p><strong>W Polsce Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) nie nałożył jeszcze kar za greenwashing</strong>, ale sytuacja może się wkrótce zmienić. Prezes UOKiK coraz częściej analizuje przekazy reklamowe pod kątem nadużywania haseł ekologicznych. Do niedawna prowadzone były jedynie postępowania wyjaśniające, jednak <strong>29 lipca 2025 roku po raz pierwszy postawiono zarzuty czterem dużym podmiotom z branży e-commerce i logistycznej:</strong></p>

<ul>
	<li>
<strong>Allegro – </strong>obietnica sadzenia drzew była uzależniona od dodatkowych warunków, a faktycznie drzewa sadzono niezależnie od decyzji klientów.</li>
	<li>
<strong>DHL</strong> – promowało dostawy do automatów jako „eko”, mimo że większość floty stanowią pojazdy spalinowe, a energia w Polsce wciąż pochodzi głównie z węgla.</li>
	<li>
<strong>DPD</strong> – używało sloganów „Zero emissions” i „zielona flota”, które UOKiK uznał za wprowadzające w błąd.</li>
	<li>
<strong>InPost</strong> – mimo haseł o „zeroemisyjnym e-commerce” korzysta głównie z pojazdów spalinowych; zarzuty obejmują też tzw. ecoshaming – budowanie presji na konsumentach, by wybierali rzekomo bardziej ekologiczne opcje.</li>
</ul>

<p>Obecnie trwają kolejne postępowania wyjaśniające, szczególnie <strong>w branżach wysokoemisyjnych, takich jak kosmetyczna i modowa</strong>. Działania prezesa UOKiK wpisują się w szerszy trend unijnych inicjatyw przeciwko greenwashingowi i mogą być inspirowane skutecznymi przykładami z Włoch.</p>

<h2>Nowe przepisy UE – koniec z niejasnymi eko-obietnicami</h2>

<p>Unijna Dyrektywa ds. greenwashingu ma na celu ochronę konsumentów przed nieuczciwymi praktykami w obszarze reklamy ekologicznej i ogranicza stosowanie wprowadzających w błąd twierdzeń ekologicznych oraz zapewnia jednolite, ogólnoeuropejskie standardy informacyjne.  </p>

<p>W unijnych przepisach wskazano <strong>12 nowych praktyk handlowych </strong>uznawanych za nieuczciwe w każdych okolicznościach, tzw. lista czarnych praktyk dotyczących wyłącznie stosunków przedsiębiorców z konsumentami. </p>

<p>Dla branży kosmetycznej istotne jest, że za <strong>działanie wprowadzające w błąd </strong>uznano m.in. oznaczanie produktu jako „zielonego” lub „zrównoważonego” bez stosownego certyfikatu, podawanie nieprawdziwych informacji o głównych cechach produktów, w tym o właściwościach środowiskowych czy społecznych, a także o aspektach związanych z obiegiem zamkniętym, takich jak trwałość, możliwość naprawy lub zdatność do recyklingu.</p>

<p>Wprowadzono <strong>definicje kluczowych pojęć, takich jak twierdzenie dotyczące ekologiczności</strong>,<strong> oznakowanie związane ze zrównoważonym rozwojem</strong>, system certyfikacji, uznana wysoka efektywność ekologiczna, trwałość produktu oraz materiał eksploatacyjny.</p>

<p>Za nieuczciwe wprost uznano formułowanie twierdzeń dotyczących przyszłej efektywności ekologicznej produktów kosmetycznych bez jasnych, obiektywnych, publicznie dostępnych i weryfikowalnych zobowiązań, określonych w szczegółowym, realistycznym planie działania. Plan taki powinien zawierać wymierne cele czasowe, odpowiednie przydzielenie zasobów oraz regularną weryfikację przez niezależnego eksperta, a jego wyniki powinny być udostępniane konsumentom.</p>

<p><strong>Państwa członkowskie mają czas do 27 marca 2026 roku na transpozycję tej Dyrektywy do swoich przepisów krajowych, a nowe przepisy powinny wejść w życie nie później niż 27 września 2026 roku. </strong><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/wk/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/branza-kosmetyczna-apeluje-o-okres-przejsciowy-przed-wejsciem-w-zycie-nowych-przepisow-anty-greenwashingowych-ue-2531747">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/01/27/487318.jpg?1769514697" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Branża kosmetyczna apeluje o okres przejściowy przed wejściem w życie nowych przepisów anty-greenwashingowych UE</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<p>W Polsce opublikowano dotychczas jedynie ogólne założenia projektu ustawy, mającej dostosować prawo krajowe do wspomnianej Dyrektywy. Na podstawie samych założeń trudno ocenić, w jaki sposób unijne przepisy zostaną wdrożone w Polsce, np. czy, podobnie jak w Niemczech czy Hiszpanii, zostanie rozszerzona tzw. „czarna lista” oraz, czy nowe przepisy zdążą wejść w życie w wyznaczonym terminie. Jednak zmiany mają charakter ewolucyjny, a nie rewolucyjny. Przedsiębiorcy już teraz powinni liczyć się z poważnymi konsekwencjami prawnymi za greenwashing.</p>

<p>Rewolucją byłoby przyjęcie Dyrektywy o Zielonych Oświadczeniach (Green Claims Directive), która wprowadziłaby obowiązek niezależnej weryfikacji i ujednoliconą prezentację deklaracji ekologicznych, np. w formie linku lub kodu QR na opakowaniu. Choć prace nad nią są zawieszone, nowy projekt może wkrótce się pojawić. Ostatecznie skuteczność nowych regulacji pokaże praktyka.</p>

<h2>Czy to już koniec eko-ściemy?</h2>

<ul>
	<li>Zielone oznaczenia, w tym znaki towarowe, slogany reklamowe oraz inne symbole sugerujące proekologiczność, muszą być zgodne z prawdą i nie mogą wprowadzać konsumentów w błąd. </li>
	<li>Od 2026 roku zaczną obowiązywać nowe unijne regulacje przeciwdziałające tzw. greenwashingowi, które zaostrzą wymogi dotyczące wiarygodności i weryfikowalności ekologicznych deklaracji.</li>
</ul>

<p><strong>W branży kosmetycznej, a także modowej, można spodziewać się wzrostu liczby sporów dotyczących komunikacji środowiskowej </strong>– zarówno pomiędzy konkurentami, jak i z organami nadzoru, w tym Prezesem UOKiK. Przedsiębiorcy będą musieli oprzeć wszelkie „zielone” twierdzenia na rzetelnych, mierzalnych i weryfikowalnych danych oraz  niezależnej certyfikacji. </p>

<p>W praktyce oznacza to <strong>koniec swobodnego posługiwania się określeniami typu eco, natural, green czy przyjazny dla środowiska</strong> bez poparcia ich dowodami. Niezastosowanie się do nowych wymogów może skutkować poważnymi konsekwencjami prawnymi, w tym odmową rejestracji lub unieważnieniem znaku towarowego, karami finansowymi sięgającymi 10 proc. rocznego obrotu, a także roszczeniami cywilnymi.</p>

<p>W kontekście nadchodzących regulacji warto już teraz przeanalizować strategię komunikacji marketingowej oraz oznakowania produktów kosmetycznych, aby upewnić się, że nie wprowadzają one konsumentów w błąd. </p>

<p><u>Przedsiębiorcy powinni w tym celu:</u></p>

<ul>
	<li>przejrzeć hasła marketingowe, takie jak „eko”, „bio” czy „green”, i upewnić się, że są zgodne z prawem;</li>
	<li>zweryfikować oznakowanie produktów i opakowań oraz przeprowadzić audyt portfolio znaków towarowych w celu weryfikacji czy spełniają unijne standardy;</li>
	<li>uporządkować dokumentację, w tym dowody, certyfikaty i deklaracje środowiskowe potwierdzające rzetelność twierdzeń;</li>
	<li>przeszkolić zespoły marketingowe w zakresie uczciwej komunikacji ekologicznej i interpretacji obecnych oraz nadchodzących wymogów prawnych.</li>
</ul>

<p>Kompleksowe podejście do proekologicznego marketingu pozwoli branży kosmetycznej nie tylko działać zgodnie z prawem, ale też wykorzystać transparentność i odpowiedzialność środowiskową do budowania zaufania i lojalności wśród konsumentów oraz wartości marki.</p>

<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-red-frame  full-width">
<div class="se__title"></div>
<div class="se__text"><p><strong>Artykuł ukazał się pierwotnie w grudniu 2025 w roczniku Wiadomości Kosmetycznych 2025/26.</strong></p>

<p><strong>Ten 160-stronicowy magazyn z okładką autorstwa uznanej graficzki Oli Niepsuj można można nabyć <a href="https://whmarket.pl/Rocznik-Wiadomosci-Kosmetyczne-2025-edycja-drukowana-p801925385" target="_blank">tutaj </a></strong></p></div>
</div>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2026/03/20/815180.png" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo</category>
			<author>redakcja@wiadomoscikosmetyczne.pl (wiadomoscikosmetyczne.pl)</author>
			<pubDate>Fri, 20 Mar 2026 13:12:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/green-is-the-new-black-greenwashing-w-branzy-kosmetycznej-rocznik-wk-2025-26-2533427</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Reuters: Giganci branży zapachowej w Indiach pod lupą. Givaudan, Firmenich i IFF podejrzewani o zmowę</title>
			<link>https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/reuters-giganci-branzy-zapachowej-w-indiach-pod-lupa-givaudan-firmenich-i-iff-podejrzewani-o-zmowe-2533311</link>
			<description>Indyjski regulator antymonopolowy (CCI) wszczął bezprecedensowe dochodzenie przeciwko światowym liderom rynku aromatów i zapachów: Givaudan, DSM-Firmenich oraz International Flavors &amp; Fragrances (IFF). Jak wynika z ustaleń Reutersa, firmy te są podejrzewane o zawieranie tzw. paktów o niepodbieraniu pracowników (anti-poaching deals), co mogło prowadzić do zaniżania płac i ograniczania swobody zawodowej ekspertów w sektorze.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>To pierwsza w historii Indii sprawa antymonopolowa, która uderza bezpośrednio w praktyki kadrowe, a nie w klasyczne zmowy cenowe.</p>

<h2>„Gentlemen’s agreement” trwający od ćwierć wieku</h2>

<p>Dochodzenie Competition Commission of India (CCI) zostało zainicjowane po tym, jak jedna z firm biorących udział w procederze zgłosiła się do urzędu w ramach „programu łagodzenia kar” (leniency programme), oferując dowody w zamian za poufność i niższą grzywnę.</p>

<p><u>Kluczowe fakty z dochodzenia:</u></p>

<ul>
	<li>Dowody: regulator przeanalizował co najmniej 30 maili, które potwierdzają istnienie niepisanych porozumień (tzw. gentlemen‘s agreements).</li>
	<li>Ramy czasowe: według dokumentów, do których dotarł Reuters, koordynacja działań mogła trwać od blisko ćwierćwiecza (nieprzerwanie od 2002 roku).</li>
	<li>Mechanizm: firmy miały wzajemnie uzgadniać, że nie będą zatrudniać pracowników konkurentów ani swoich kluczowych klientów bez „uprzedniej zgody” obecnego pracodawcy.</li>
</ul>

<p>“<em>Wolelibyśmy wystraszyć kandydatów, niż stracić biznes... jesteście odpowiedzialni za to, by nasi klienci zostali poinformowani przed złożeniem oferty pracy (ich pracownikowi)</em>” – brzmi fragment wewnętrznego e-maila jednego z producentów z 2017 roku, cytowanego przez Reutersa.</p>

<h2>Globalny kontekst i „polowanie na czarownice” w branży</h2>

<p>Śledztwo w Indiach nie jest odosobnionym przypadkiem. Branża zapachowa, która tworzy aromaty dla gigantów takich jak Gucci, Hugo Boss, Procter &amp; Gamble czy Colgate-Palmolive, znajduje się pod globalnym ostrzałem organów regulacyjnych.<div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/wk/producent-kosmetykow/niemiecka-cosnova-zaczyna-dystrybucje-swoich-kosmetykow-w-indiach-2530247">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2025/11/20/517261.jpg?1763640151" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Niemiecka Cosnova zaczyna dystrybucję swoich kosmetyków w Indiach</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2>Ryzyko finansowe: stawką są miliardy dolarów</h2>

<p>Indie to dla sektora<strong> scent &amp; care </strong>jeden z najważniejszych rynków wzrostowych. Według prognoz <strong>Grand View Research</strong>, indyjski rynek aromatów ma wzrosnąć z poziomu 2,5 mld USD w 2024 roku do 5 mld USD w 2033 roku.</p>

<p><u>Inwestycje gigantów w tym regionie są ogromne:</u></p>

<ul>
	<li>
<strong>Givaudan</strong> posiada tam dwa zakłady produkcyjne.</li>
	<li>
<strong>IFF</strong> buduje nowoczesne centrum kreatywne w Bombaju.</li>
	<li>
<strong>DSM-Firmenich</strong> określa Indie mianem „kluczowego hubu wzrostu”.</li>
</ul>

<p>Ewentualne kary finansowe mogą być dotkliwe. Indyjskie prawo pozwala na nałożenie grzywny w wysokości do trzykrotności zysku firmy lub 10 proc. globalnego obrotu za każdy rok trwania naruszenia – zależnie od tego, która kwota jest wyższa.</p>

<h2>Nowa era compliance w HR</h2>

<p>Sprawa ta wyznacza nowy kierunek w działaniach organów ochrony konkurencji. Compliance nie dotyczy już tylko marż i cen produktów, ale staje się kluczowym elementem zarządzania kapitałem ludzkim.</p>

<p>Z punktu widzenia biznesowego, dochodzenie to może wymusić na producentach zapachów takie działania, jak: </p>

<ul>
	<li>
<strong>Audyt procesów rekrutacyjnych</strong> – w tym całkowite odejście od nieformalnych porozumień między działami HR.</li>
	<li>
<strong>Wzrost kosztów operacyjnych</strong> – konieczność walki o talenty (tzw. „nosy” i chemicy, specjaliści) poprzez realne podwyżki płac, zamiast blokowania transferów.</li>
	<li>
<strong>Ryzyko wizerunkowe</strong>: marki luksusowe zlecające produkcję zapachów mogą zacząć wymagać od dostawców gwarancji etycznego traktowania pracowników (social compliance).</li>
</ul>

<p><em>(Źródło: Reuters: „India probes fragrance giants Givaudan, Firmenich, IFF over deals not to poach workers”, 2026)</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2026/03/17/770852.png" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo</category>
			<author>marzena.szulc@wiadomoscihandlowe.pl (Marzena Szulc)</author>
			<pubDate>Wed, 18 Mar 2026 09:07:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/reuters-giganci-branzy-zapachowej-w-indiach-pod-lupa-givaudan-firmenich-i-iff-podejrzewani-o-zmowe-2533311</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Cosmetics Europę opublikowało sprostowanie dla rozporządzenia w sprawie alergenów</title>
			<link>https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/cosmetics-europe-opublikowalo-sprostowanie-dla-rozporzadzenia-w-sprawie-alergenow-2533288</link>
			<description>Cosmetics Europe opublikowało notę wyjaśniającą dotyczącą sprostowania do rozporządzenia Komisji (UE) 2023/1545. Dokument zawiera rekomendacje dotyczące najbardziej właściwego sposobu wdrożenia przepisów odnoszących się do alergenów zapachowych wymienionych w pozycjach 364 (olejek z Pelargonium graveolens) oraz 365 (olejek z Pogostemon cablin).</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Nowe wyjaśnienia dotyczące oznakowania alergenów zapachowych w kosmetykach</h2>

<p>11 listopada 2025 r. Komisja Europejska opublikowała sprostowanie do Rozporządzenia Komisji (UE) 2023/1545 (Corrigendum – Regulation 2025/90876) r. zmieniającego rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1223/2009 w zakresie <strong>oznakowania alergenów zapachowych w produktach kosmetycznych</strong>.</p>

<p>Rozporządzenie (UE) 2023/1545 <strong>wprowadza obowiązek oznakowania łącznie 80 alergenów zapachowych</strong> w wykazie składników (<strong>INCI</strong>) produktu kosmetycznego. Substancje te muszą być wymienione na etykiecie, jeśli ich stężenie w produkcie przekracza poniższe wartości:</p>

<ul>
	<li>0,01% w produktach spłukiwanych,</li>
	<li>0,001% w produktach niespłukiwanych.</li>
</ul>

<p>Oprócz indywidualnego oznakowania poszczególnych substancji przepisy przewidują również <strong>możliwość grupowego oznaczania niektórych alergenów</strong>. W praktyce oznacza to, że kilka chemicznie lub funkcjonalnie powiązanych związków może zostać wskazanych pod jedną nazwą. Przykładowo nazwa <strong>Citral</strong> może obejmować zarówno Citral, jak i jego izomery – Geranial i Neral.</p>

<p>Celem nowych regulacji jest <strong>zwiększenie poziomu ochrony zdrowia konsumentów</strong> oraz <strong>poprawa przejrzystości informacji przekazywanych na etykietach produktów kosmetycznych.</strong> Ma to szczególne znaczenie w przypadku <strong>substancji zapachowych,</strong> które mogą wywoływać reakcje alergiczne nawet przy bardzo niskich stężeniach.</p>

<p>Ze względu na zakres wprowadzonych zmian Komisja Europejska przewidziała okresy przejściowe, które mają umożliwić producentom dostosowanie dokumentacji oraz oznakowania produktów:</p>

<ul>
	<li>do 31 lipca 2026 r. – na wprowadzanie produktów kosmetycznych do obrotu zgodnie z dotychczasowymi przepisami,</li>
	<li>do 31 lipca 2028 r. – na udostępnianie na rynku produktów już wprowadzonych do obrotu.</li>
</ul>

<h2>Jak interpretować pozycje 364 i 365 w przepisach o alergenach zapachowych</h2>

<p>20 lutego 2026 r. organizacja Cosmetics Europe opublikowała dokument, stanowiący uzupełnienie wytycznych Cosmetics Europe dotyczących alergenów zapachowych Guidelines on the “Fragrance Allergens” Requirements. Nota wyjaśniająca przedstawia uzgodnione podejście branżowe do wdrażania przepisów dotyczących alergenów zapachowych określonych w poz. 364 oraz 365 załącznika III do Regulation (EC) No 1223/2009.</p>

<p>Dokument zawiera zalecenia dotyczące sposobu możliwie najlepiej zgodnego z podejściem stosowanym do pozycji grupowych w innych wpisach odnoszących się do:</p>

<ul>
	<li>poz. 364 – Pelargonium graveolens oil,</li>
	<li>poz. 365 – Pogostemon cablin oil.</li>
</ul>

<p>Celem zaproponowanego podejścia jest zapewnienie wdrożenia przepisów w sposób możliwie najbardziej spójny z interpretacją stosowaną w przypadku innych wpisów grupowych dotyczących alergenów zapachowych oraz zgodny z intencją ustawodawcy.</p>

<h2>Charakter wpisów 364 i 365</h2>

<p>Pierwotnie poz. 364 i 365 zawierały wyłącznie jedną nazwę w kolumnie (c) „Nazwa w słowniku wspólnych nazw składników”. W praktyce jednak obie substancje posiadają więcej niż jedną uznaną nazwę INCI. Oznacza to, że wpisy te powinny być interpretowane jako wpisy grupowe, zgodnie z opisem przedstawionym w wytycznych Cosmetics Europe dotyczących alergenów zapachowych. </p>

<p>W wyniku sprostowania do przepisów dodano brakujące nazwy INCI:</p>

<p><em><strong>Poz. 364 – Pelargonium graveolens oil</strong></em></p>

<p>- Pelargonium Graveolens Oil</p>

<p>- Pelargonium Graveolens Leaf Oil</p>

<p><em><strong>Poz. 365 – Pogostemon cablin oil</strong></em></p>

<p>- Pogostemon Cablin Leaf Oil</p>

<p>Pomimo dodania brakujących nazw INCI, sprostowanie nie wprowadza formalnie nazwy grupowej w kolumnie (h). Taka sytuacja może prowadzić do niejasności interpretacyjnych oraz do różnych sposobów stosowania przepisów przez producentów.</p>

<h2>Zalecane podejście do wdrażania przepisów</h2>

<p>Z punktu widzenia legislacyjnego możliwych jest kilka sposobów interpretacji tych zapisów. Cosmetics Europe rekomenduje jednak podejście mające na celu odzwierciedlenie sposobu, w jaki ustawodawca traktuje wpisy grupowe w innych przypadkach.</p>

<p><strong>Rekomendowane zasady obejmują:</strong></p>

<p><strong><em>1. Sumowanie stężeń składników</em></strong></p>

<p>Suma stężeń wszystkich składników wymienionych w kolumnie (c) powinna być wykorzystywana do sprawdzenia, czy został przekroczony próg oznakowania.</p>

<p>Przykładowo, jeżeli produkt kosmetyczny zawiera:</p>

<ul>
	<li>Pelargonium graveolens flower oil oraz</li>
	<li>Pelargonium graveolens leaf oil</li>
</ul>

<p>(jako składnik produktu lub element kompozycji zapachowej), ich stężenia należy zsumować w celu ustalenia, czy został przekroczony próg oznakowania.</p>

<p><strong><em>2. Sumowanie stężeń w różnych źródłach składnika</em></strong></p>

<p>Ta sama zasada ma zastosowanie w sytuacji, gdy dany składnik występuje zarówno jako oddzielny składnik kosmetyczny, jak i jako element mieszaniny zapachowej.</p>

<p>Na przykład, jeśli Pelargonium graveolens flower oil występuje:</p>

<p>- jako składnik produktu oraz</p>

<p>- w kompozycji zapachowej,</p>

<p>oba stężenia należy zsumować, ponieważ obowiązek oznakowania wynika z obecności substancji powyżej progu oznakowania, niezależnie od jej źródła w formule.</p>

<p><em><strong>3. Stosowanie najbardziej ogólnej nazwy INCI</strong></em></p>

<p>Jeżeli próg oznakowania zostanie przekroczony, na etykiecie produktu należy zastosować najbardziej ogólną nazwę INCI – analogicznie jak w przypadku nazw grupowych.</p>

<p>Oznacza to zastosowanie:</p>

<p>- <em><strong>Pelargonium graveolens oil </strong></em>dla pozycji 364</p>

<p>- <em><strong>Pogostemon cablin oil </strong></em>dla pozycji 365</p>

<p>Takie podejście jest możliwe, ponieważ ogólna nazwa INCI może obejmować bardziej szczegółowe nazwy składników. Przykładowo nazwa Pelargonium graveolens oil może być stosowana jako nazwa nadrzędna dla Pelargonium graveolens leaf oil.</p>

<h2>Znaczenie interpretacji Cosmetics Europe na oznakowanie</h2>

<p>Nota wyjaśniająca opublikowana przez Cosmetics Europe ma na celu<strong> ujednolicenie podejścia branży do interpretacji przepisów</strong> dotyczących alergenów zapachowych wynikających z Rozporządzenia Komisji (UE) 2023/1545. Zaproponowane rekomendacje pomagają ograniczyć niejasności interpretacyjne związane z pozycjami 364 i 365 oraz wskazują sposób ich wdrażania spójny z podejściem stosowanym dla innych wpisów grupowych.</p>

<p>Przyjęcie tych zaleceń może ułatwić producentom prawidłowe oznakowanie produktów kosmetycznych oraz zapewnić bardziej jednolite stosowanie przepisów na rynku europejskim.</p>

<p><em><strong>Aleksandra Kondrusik</strong></em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2026/03/16/257712.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo</category>
			<author>redakcja@wiadomoscikosmetyczne.pl (wiadomoscikosmetyczne.pl)</author>
			<pubDate>Tue, 17 Mar 2026 15:43:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/cosmetics-europe-opublikowalo-sprostowanie-dla-rozporzadzenia-w-sprawie-alergenow-2533288</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Estée Lauder pozywa Jo Malone i Zarę. Walka o prawo do nazwiska w segmencie luksusowych perfum</title>
			<link>https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/estee-lauder-pozywa-jo-malone-i-zare-walka-o-prawo-do-nazwiska-w-segmencie-luksusowych-perfum-2533139</link>
			<description>Amerykański gigant kosmetyczny Estée Lauder Companies (ELC) złożył w brytyjskim sądzie pozew przeciwko legendarnej kreatorce zapachów Jo Malone, jej nowej marce „Jo Loves” oraz brytyjskiemu oddziałowi sieci Zara. Spór dotyczy naruszenia praw do znaku towarowego oraz złamania warunków umowy z 1999 roku. To kolejna w ostatnich miesiącach agresywna operacja prawna koncernu mająca na celu ochronę kapitału jego marek luksusowych.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Kontekst sporu: kto jest właścicielem nazwiska?</h2>

<p>Korzenie konfliktu sięgają 1999 roku, kiedy <strong>Estée Lauder wykupiło od Jo Malone jej autorską markę perfum</strong>, nabywając jednocześnie wyłączne prawa do posługiwania się jej imieniem i nazwiskiem w celach komercyjnych. Malone opuściła strukturę koncernu w 2006 roku, a po wygaśnięciu zakazu konkurencji, <strong>w 2011 roku, założyła nowy brand – „Jo Loves”</strong>.</p>

<p>Zarzuty Estée Lauder koncentrują się na niedawnej <strong>współpracy marki „Jo Loves” z siecią Zara.</strong> Na opakowaniach i w materiałach marketingowych kolekcji perfum pojawiła się informacja: „<em>Created by Jo Malone CBE, founder of Jo Loves”</em>.</p>

<p><strong>Według ELC takie sformułowanie wykracza poza ramy prawnych ustaleń i bezpośrednio uderza w unikalną wartość marki Jo Malone London, która pozostaje w portfelu amerykańskiego giganta</strong>.</p>

<h2>Zarzuty o naruszenie kontraktu</h2>

<p>Rzecznik Estée Lauder w oficjalnym oświadczeniu podkreślił, że pozew opiera się na trzech filarach:</p>

<ol>
	<li>
<strong>Naruszenie znaków towarowych</strong>: wykorzystanie nazwiska „Jo Malone” w kontekście handlowym zastrzeżonym dla ELC.</li>
	<li>
<strong>Niedopełnienie warunków umowy</strong>: złamanie ustaleń, w których Malone zobowiązała się do nieużywania swojego nazwiska w marketingu zapachów.</li>
	<li>
<strong>„Passing off”</strong>: termin prawny odnoszący się do <strong>wprowadzania konsumentów w błąd</strong> i sugerowania, że produkty „<em><strong>Jo Loves”</strong></em> sprzedawane w Zarze są tożsame z marką <em><strong>Jo Malone London</strong></em>.</li>
</ol>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/wk/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/tworca-odchodzi-marka-zostaje-prawa-do-nazwiska-w-branzy-kosmetycznej-2532118">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/02/09/688191.png?1770666874" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Twórca odchodzi, marka zostaje. Prawa do nazwiska w branży kosmetycznej</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<p>Aktualnie na stronie internetowej Zara UK produkty z kolaboracji są opisywane jako stworzone przez <strong>Jo Malone CBE</strong>. Nie jest jeszcze jasne, czy i w jakim stopniu te oznaczenia <strong>zostaną wycofane z fizycznych opakowań </strong>produktów znajdujących się już w sprzedaży.</p>

<h2>Strategiczna ochrona segmentu premium</h2>

<p>Pozew pojawia się w momencie, gdy sektor perfumeryjny notuje rekordowe wzrosty, napędzane głównie przez konsumentów z pokolenia Z. Dla Estée Lauder ochrona segmentu zapachów premium jest obecnie priorytetem strategicznym.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/wk/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/estee-lauder-pozywa-walmart-spor-o-podrobki-kosmetykow-ujawnia-ryzyka-e-commerce-wartego-biliony-dolarow-2532169">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/02/11/693874.png?1770803478" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Estée Lauder pozywa Walmart. Spór o podróbki kosmetyków ujawnia ryzyka e-commerce wartego biliony dolarów</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<p>To nie jedyne działanie prawne koncernu w marcu 2026 roku. Niedawno firma pozwała amerykańskiego giganta – sieć hipermarketów <strong>Walmart</strong>, oskarżając go o <strong>sprzedaż podróbek marek takich jak Clinique, Tom Ford oraz Le Labo</strong>. Agresywna polityka procesowa ELC pokazuje, że w obliczu rosnącej konkurencji i <em>trendu dupe culture</em> (szukania tańszych zamienników), ochrona autentyczności marki staje się dla liderów rynku walką o przetrwanie marży.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2026/03/12/768894.png" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo</category>
			<author>marzena.szulc@wiadomoscihandlowe.pl (Marzena Szulc)</author>
			<pubDate>Thu, 12 Mar 2026 15:27:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/estee-lauder-pozywa-jo-malone-i-zare-walka-o-prawo-do-nazwiska-w-segmencie-luksusowych-perfum-2533139</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Kosmetyki inspirowane słodyczami. Jak legalnie korzystać z cudzych znaków towarowych?</title>
			<link>https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/kosmetyki-inspirowane-slodyczami-jak-legalnie-korzystac-z-cudzych-znakow-towarowych-2532801</link>
			<description>Czekolada, słony karmel czy wanilia, a coraz częściej także konkretna, rozpoznawalna marka słodyczy coraz częściej kojarzy się z kosmetykami. Współpraca producentów kosmetyków z wytwórcami popularnych słodkości staje się stałym elementem strategii marketingowych, opartych na rozpoznawalności i emocjach konsumentów. Jednak wykorzystanie cudzej nazwy, logo czy charakterystycznej apetycznej grafiki wymaga uprzedniego zawarcia odpowiedniej umowy licencyjnej. W przeciwnym razie przedsiębiorca naraża się na zarzut naruszenia prawa ochronnego na znak towarowy oraz związane z tym konsekwencje prawne i finansowe – wyjaśnia Natalia Basałaj, radca prawny z Kancelariii Hansberry Tomkiel.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Beauty × słodycze – przykłady współprac marek</h2>

<p>Na polskim rynku pojawiają się już takie projekty:</p>

<ul>
	<li>Spółki <strong>OnlyBio </strong>oraz <strong>Stars from the Stars</strong> we współpracy z <strong>E.Wedel</strong> stworzyły linie kosmetyków pielęgnacyjnych i kolorowych inspirowane m.in. czekoladą malinową, Ptasim Mleczkiem oraz Torcikiem Wedlowskim.</li>
	<li>
<strong>Candly&amp;Co.</strong> wprowadziła świece i dyfuzory inspirowane czekoladami <strong>E.Wedel</strong>.</li>
	<li>
<strong>Corsair Toiletries Ltd </strong>oferuje balsamy do ust oraz zestawy do rąk i paznokci o zapachu i z logo lizaków <strong>„Chupa Chups”</strong>.</li>
</ul>

<p>Działania marketingowe na zasadzie <strong>co-brandingu</strong>, czyli kiedy dwie marki łączą siły i wspólnie tworzą produkt, usługę lub kampanię sygnowaną obiema nazwami, są bardzo skuteczne, ale wymagają starannie wynegocjowanej i dobrze skonstruowanej umowy licencyjnej.<div class="se-embed se-embed--photo right-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2026/03/03/622534.png" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2026/03/03/622534.png?1772563891" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Patyczki zapachowe o aromacie wedlowskiej czekolady</div>        
            <div class="se__source">
               <span class="se__caption_label"></span><span class="se__caption">mat.pras.</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Jak legalnie używać cudzy znak towarowy?</h2>

<p>Jeżeli producent kosmetyków planuje wykorzystać rozpoznawalną nazwę, logo lub grafikę na opakowaniu, np. balsamu do ciała czy różu do policzków, najpierw powinien zwrócić się o zgodę właściciela marki, a potem zawrzeć umowę licencyjną na znak towarowy.</p>

<p>Dobrze skonstruowana umowa precyzyjnie określa wynegocjowane zasady współpracy i zabezpiecza interesy obu stron. Kluczowe elementy takiej umowy to:</p>

<ul>
	<li>
<strong>Zakres licencji</strong> – wskazanie, jakie oznaczenia (nazwa, logo, elementy graficzne) oraz które produkty są objęte zgodą na używanie.</li>
	<li>
<strong>Terytorium i czas trwania</strong> – określenie, gdzie i jak długo znak może być wykorzystywany.</li>
	<li>
<strong>Charakter licencji </strong>– wskazanie czy jest wyłączna, czy niewyłączna oraz czy dopuszczalne są sublicencje.</li>
	<li>
<strong>Wynagrodzenie</strong> – stała opłata licencyjna, procent od sprzedaży albo model mieszany.</li>
	<li>
<strong>Zasady używania znaku </strong>– wytyczne graficzne, sposób prezentacji na opakowaniu oraz prawo licencjodawcy do nadzoru nad korzystaniem ze znaku.</li>
	<li>
<strong>Kontrola jakości</strong> – uprawnienie właściciela marki do monitorowania jakości produktów wprowadzanych pod jego oznaczeniem.</li>
	<li>
<strong>Zakaz modyfikacji oznaczenia </strong>– ustalenie, czy znak towarowy ma być używany w zatwierdzonej formie, np. w określonej kolorystyce, czcionce lub z symbolem ®.</li>
</ul>

<p>Przepisy prawa własności przemysłowej wymagają, aby umowa licencyjna na znak towarowy była zawarta na piśmie. Warto ją także skonsultować ze specjalistą, aby upewnić się, że wszystkie najważniejsze kwestie – w tym zakres licencji, wynagrodzenie oraz zasady używania znaku – są odpowiednio dookreślone.</p>

<p><strong>Wykorzystanie cudzego chronionego znaku towarowego bez zgody właściciela l</strong>ub w sposób sprzeczny z umową może skutkować nakazem zaprzestania używania znaku, obowiązkiem zapłaty odszkodowania lub zwrotu bezprawnie uzyskanych korzyści, grzywną oraz zobowiązaniem do wycofania towarów z rynku.<div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/wk/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/pistacja-na-topie-czy-kazdy-przedsiebiorca-moze-uzywac-okreslen-takich-jak-czekolada-dubajska-lub-dubaj-2525858">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2025/05/20/569648.jpg?1747753012" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Pistacja na topie. Czy każdy przedsiębiorca może używać określeń takich jak „czekolada dubajska” lub „Dubaj”?</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2>Wnioski dla marek kosmetycznych</h2>

<p>Silna marka zaczyna się od unikalnej nazwy i spójnego designu. Kreatywne oznaczenia nie tylko przyciągają uwagę klientów, lecz także umożliwiają skuteczną ochronę znaku towarowego. Natomiast przemyślana strategia licencyjna otwiera drzwi do współpracy z innymi branżami i pozwala zdobyć klientów z nowych rynków, zamieniając kreatywność w realny przychód i większy zasięg marki.</p>

<p><strong><em>Natalia Basałaj, radca prawny, Kancelaria Hansberry Tomkiel</em></strong></p>

<p><em>Podstawa prawna:</em></p>

<p><em>Art. 163 ust. 1 w zw. z art. 76 ust. 1 ustawy z 30 czerwca 2000 r. oraz art. 296 Prawo własności przemysłowej (Dz.U.2017.776).</em>  </p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2026/03/03/549776.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo</category>
			<author>redakcja@wiadomoscikosmetyczne.pl (wiadomoscikosmetyczne.pl)</author>
			<pubDate>Wed, 04 Mar 2026 09:03:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/kosmetyki-inspirowane-slodyczami-jak-legalnie-korzystac-z-cudzych-znakow-towarowych-2532801</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Znamy nowe wytyczne KRRiT dla influencerów. Jak oznaczać współprace w branży beauty?</title>
			<link>https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/znamy-nowe-wytyczne-krrit-dla-influencerow-jak-oznaczac-wspolprace-w-branzy-beauty-2532726</link>
			<description>W obliczu dynamicznie rosnącego rynku influencer marketingu w Polsce, szacowanego na ok. 800 tys. twórców, Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji (KRRiT) opublikowała nowy, kompleksowy informator. Publikacja „Odpowiedzialność, transparentność, wiarygodność” precyzuje obowiązki prawne influencerów, kładąc szczególny nacisk na przejrzystość działań komercyjnych oraz ochronę małoletnich. Jakie są kluczowe wnioski z dokumentu, istotne z perspektywy biznesowej dla twórców, agencji i marek?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Status prawny influencera. Kto musi dokonać wpisu do wykazu?</h2>

<p>Najważniejszą kwestią formalną jest <strong>obowiązek rejestracji w wykazie dostawców audiowizualnej usługi medialnej</strong> na żądanie (<strong>VOD</strong>), prowadzonym przez <strong>KRRiT</strong>. <u>O konieczności dokonania wpisu decyduje charakter działalności, a nie liczba obserwujących.</u></p>

<p>Twórca wpisany do wykazu ma obowiązek jasno informować odbiorców, kto odpowiada za publikowane treści. W widocznym miejscu profilu (na przykład w sekcji „O mnie”) powinny zostać umiesczone dane identyfikacyjne i kontaktowe.</p>

<p>Każdy dostawca VOD jest zobowiązany do <strong>przekazywania rocznego sprawozdania</strong> z wykonywania swoich obowiązków w terminie do 31 marca każdego roku. Dodatkowo musi on dostarczyć sprawozdanie finansowe lub kopię zeznania podatkowego.</p>

<p><u><strong>Za dostawcę VOD uznaje się twórcę, który:</strong></u></p>

<ul>
	<li>prowadzi działalność gospodarczą (w tym spółki lub JDG);</li>
	<li>publicznie udostępnia wideo możliwe do odtworzenia w dowolnym czasie;</li>
	<li>tworzy i porządkuje katalog treści (np. poprzez playlisty lub kanały tematyczne).</li>
</ul>

<p><em><strong>Zwolnienia</strong></em>: z obowiązku wyłączeni są twórcy publikujący wyłącznie prywatnie, hobbystycznie, nieregularnie lub prowadzący działalność nierejestrowaną w ramach ustawowych progów przychodowych.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/wk/biznes-kosmetyki/marketing-kosmetyczny/nowa-era-beauty-marketingu-prawne-aspekty-wspolpracy-z-ai-influencerami-2530378">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2025/11/26/621160.png?1764151169" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Nowa era beauty marketingu? Prawne aspekty współpracy z AI influencerami</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2>Klucz do transparentności. Oznaczanie treści reklamowych</h2>

<p>KRRiT jednoznacznie definiuje, że <strong>każda korzyść materialna – wynagrodzenie, barter, rabat czy prezent – nadaje materiałowi charakter reklamowy</strong>. Zasady oznaczania są rygorystyczne:</p>

<ul>
	<li>Jasność i czytelność: Oznaczenie musi być widoczne i jednoznaczne.</li>
	<li>Język polski: Jeśli profil jest prowadzony po polsku, oznaczenia reklamowe również muszą być w tym języku.</li>
	<li>Graficzne wyróżnienie: Informacja o reklamie musi odróżniać się od reszty treści.</li>
</ul>

<p>Informator przypomina także o bezwzględnym zakazie reklamowania określonych produktów, takich jak wyroby tytoniowe czy środki odurzające. Dokument odnosi się również do zjawiska <strong>sharentingu</strong>, czyli regularnego udostępniania wizerunku i informacji o dzieciach w mediach społecznościowych. Rada apeluje o szczególną troskę o prywatność i bezpieczeństwo najmłodszych.</p>

<h2>Nowe obowiązki sprawozdawcze i ochrona małoletnich</h2>

<p>Twórcy wpisani do wykazu stają się podmiotami podlegającymi regularnej kontroli i sprawozdawczości:</p>

<ul>
	<li>
<strong>Roczne sprawozdania</strong>: do 31 marca każdego roku należy złożyć sprawozdanie z wykonywania obowiązków oraz sprawozdanie finansowe (lub kopię zeznania podatkowego).</li>
	<li>
<strong>Archiwizacja treści</strong>: usunięte materiały muszą być przechowywane przez min. 28 dni od zakończenia publikacji.</li>
	<li>
<strong>Oznaczenia wiekowe</strong>: twórcy muszą stosować symbole graficzne dotyczące kategorii wiekowych oraz ostrzeżenia o treściach wrażliwych (np. przemoc, wulgaryzmy).  <div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-red-frame  full-width">
<div class="se__title"></div>
<div class="se__text"><p>Publikacja nowego informatora KRRiT to moment zwrotny dla działów marketingu i agencji obsługujących sektor health &amp; beauty. Branża ta w ogromnym stopniu opiera się na <strong>rekomendacjach</strong>, <strong>testach produktów</strong> i prezentacjach typu <strong>unboxing</strong>, które od teraz <strong>podlegają jeszcze ściślejszej kontroli.</strong></p>

<p>Kluczowe aspekty:</p>

<ul>
	<li>
<strong>Koniec szarej strefy barteru</strong>: KRRiT jednoznacznie wskazuje, że każdy prezent (tzw. <strong>paczka PR</strong>) lub rabat dla twórcy musi być <strong>oznaczony jako reklama</strong>, jeśli materiał powstaje w kontekście komercyjnym.</li>
	<li>
<strong>Bezpieczeństwo prawne marki</strong>: reklamodawcy powinni zweryfikować, czy współpracujący z nimi influencerzy dopełnili obowiązku wpisu do wykazu VOD. <strong>Brak transparentności twórcy</strong> może rzutować na wizerunek i <strong>odpowiedzialność prawną</strong> samej marki.</li>
	<li>
<strong>Ochrona małoletnich</strong>: w związku z rosnącą popularnością kosmetyków wśród dzieci (trend <em>Sephora Kids</em>), obowiązkowe są oznaczenia wiekowe i ostrzeżenia o treściach wrażliwych.</li>
</ul></div>
</div></li>
</ul>

<h2>Biznesowe korzyści z regulacji</h2>

<p>Choć nowe wymogi niosą za sobą obciążenia administracyjne, KRRiT podkreśla ich pozytywny wpływ na biznes. Zgłoszenie do wykazu jest bezpłatne i buduje wiarygodność w oczach partnerów biznesowych.</p>

<p>Transparentność działalności wzmacnia zaufanie odbiorców, a obecność w oficjalnym rejestrze może ułatwić odblokowanie treści w przypadku bezpodstawnych działań platform społecznościowych.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2026/03/02/560189.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo</category>
			<author>marzena.szulc@wiadomoscihandlowe.pl (Marzena Szulc)</author>
			<pubDate>Mon, 02 Mar 2026 10:50:19 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/znamy-nowe-wytyczne-krrit-dla-influencerow-jak-oznaczac-wspolprace-w-branzy-beauty-2532726</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Parlament europejski opublikował projekt sprawozdania dotyczącego Omnibusa VI</title>
			<link>https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/parlament-europejski-opublikowal-projekt-sprawozdania-dotyczacego-omnibusa-vi-2532593</link>
			<description>Parlamentarne komisje ENVI oraz IMCO opublikowały 13 stycznia 2026 roku projekt sprawozdania, który dotyczy wniosku legislacyjnego Omnibus VI, przewidującego zmiany w rozporządzeniu CLP (nr 1272/2008), rozporządzeniu kosmetycznym (nr 1223/2009) oraz rozporządzeniu w sprawie produktów nawozowych (nr 2019/1009).</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>ENVI i IMCO proponują zmiany w procedurach dotyczących substancji CMR</h2>

<p>13 stycznia 2026 r. Komisje Parlamentu Europejskiego ds. Środowiska, Zdrowia Publicznego i Bezpieczeństwa Żywności (ENVI) oraz Rynku Wewnętrznego i Ochrony Konsumentów (IMCO) opublikowały projekt sprawozdania dotyczący wniosku legislacyjnego w sprawie pakietu Omnibus VI. Dokument został przygotowany przez sprawozdawców: Dimitrisa Tsiodrasa (EPL, Grecja) oraz Piotra Müllera (EKR, Polska).</p>

<p><u>Przewidywane zmiany mają dotyczyć:</u></p>

<p>•    Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2019/2009 z dnia 5 czerwca 2019 r. ustanawiające przepisy dotyczące udostępniania na rynku produktów nawozowych UE, zmieniające rozporządzenia (WE) nr 1069/2009 i (WE) nr 1107/2009 oraz uchylające rozporządzenie (WE) nr 2003/2003,</p>

<p>•    Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1272/2008 z dnia 16 grudnia 2008 r. w sprawie klasyfikacji, oznakowania i pakowania substancji i mieszanin, zmieniające i uchylające dyrektywy 67/548/EWG i 1999/45/WE oraz zmieniające rozporządzenie (WE) nr 1907/2006,</p>

<p>•    Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1223/2009 z dnia 30 listopada 2009 r. dotyczące produktów kosmetycznych.</p>

<p>Projekt sprawozdania koncentruje się na doprecyzowaniu proponowanych zmian legislacyjnych oraz dalszym uproszczeniu wybranych obowiązków regulacyjnych, przy jednoczesnym zachowaniu wysokiego poziomu ochrony zdrowia publicznego i środowiska. Sprawozdawcy poparli proponowane modyfikacje art. 15 rozporządzenia kosmetycznego, odnoszące się do stosowania substancji sklasyfikowanych jako CMR (rakotwórczych, mutagennych lub działających szkodliwie na rozrodczość). Ponadto, sprawozdawcy zaproponowali także wprowadzenie dodatkowych wymogów oraz doprecyzowanie zasad udzielania odstępstw, w szczególności w zakresie oceny bezpieczeństwa, przejrzystości procesu decyzyjnego oraz roli dostępnych danych naukowych.<div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/wk/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/omnibus-vi-dotyczacy-uproszczen-co-to-oznacza-dla-branzy-kosmetycznej-2530478">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2025/11/30/589484.jpg?1764533959" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Omnibus VI dotyczący uproszczeń. Co to oznacza dla branży kosmetycznej?</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2>Nowe zasady odstępstw dla substancji CMR w kosmetykach</h2>

<p>Projekt sprawozdania przewiduje również szereg szczegółowych zmian dotyczących procedur związanych ze stosowaniem substancji CMR (ang. Carcinogenic, Mutagenic, Reprotoxic). w produktach kosmetycznych oraz zasad oceny bezpieczeństwa. Substancje CMR </p>

<p>Przede wszystkim zaproponowano wydłużenie terminu na złożenie wniosku o zezwolenie na stosowanie substancji CMR do sześciu miesięcy od dnia wejścia w życie zmian w załączniku VI do rozporządzenia (WE) nr 1272/2008 (CLP). Rozwiązanie to ma zapewnić przedsiębiorstwom więcej czasu na przygotowanie dokumentacji naukowej i dostosowanie się do nowych klasyfikacji substancji.</p>

<p>Sprawozdawcy zaproponowali także zmianę warunków, na jakich wniosek o odstępstwo mógłby zostać uwzględniony - w propozycji określono doprecyzowanie kryteriów oceny dostępności odpowiednich alternatyw. W szczególności możliwe byłoby złożenie wniosku obejmującego więcej niż jedno konkretne zastosowanie danej substancji CMR, co mogłoby ograniczyć obciążenia administracyjne i usprawnić proces regulacyjny.</p>

<p>Zgodnie z projektem, alternatywne rozwiązania musiałyby wykazywać skuteczność porównywalną do substancji CMR, być technicznie wykonalne w skali przemysłowej oraz nie prowadzić do istotnego ograniczenia dostępności produktów kosmetycznych dla konsumentów. Podejście to wskazuje na próbę wyważenia wymogów bezpieczeństwa z realiami technologicznymi i rynkowymi sektora kosmetycznego.</p>

<p>Doprecyzowano również propozycję Komisji dotyczącą dopuszczalności stosowania substancji sklasyfikowanych jako CMR wyłącznie na podstawie narażenia drogą doustną lub inhalacyjną. W projekcie wyraźnie wskazano, że takie zastosowanie mogłoby być uznane za dopuszczalne jedynie w przypadku pozytywnej oceny bezpieczeństwa dokonanej przez Komitet Naukowy ds. Bezpieczeństwa Konsumentów (SCCS).</p>

<p>W celu ułatwienia dostosowania się rynku do nowych regulacji sprawozdawcy zaproponowali także wydłużenie okresów przejściowych dla produktów kosmetycznych zawierających substancje CMR. Okres ten wynosiłby 18 miesięcy dla nowych produktów oraz 36 miesięcy dla produktów już wprowadzonych do obrotu, pod warunkiem posiadania ważnego i zaktualizowanego raportu bezpieczeństwa produktu kosmetycznego. Komisja Europejska mogłaby dodatkowo wydłużyć te terminy w uzasadnionych przypadkach.</p>

<p>W odniesieniu do bezpieczeństwa nanomateriałów projekt sprawozdania doprecyzowuje podejście określone w art. 16 ust. 4 rozporządzenia kosmetycznego, jasno wskazując przesłanki uruchamiające zaangażowanie SCCS. Komitet byłby włączany do oceny w sytuacjach, gdy informacje przekazane zgodnie z art. 13 lub inne dostępne dowody naukowe wskazywałyby na potencjalne ryzyko dla zdrowia konsumentów.</p>

<h2>Omnibus VI wchodzi w decydującą fazę prac legislacyjnych</h2>

<p>Zgodnie z obecnym harmonogramem prac legislacyjnych, w trakcie posiedzenia plenarnego Parlamentu Europejskiego zaplanowanego na 27 kwietnia br. ma zostać poddane głosowaniu sprawozdanie dotyczące wniosku legislacyjnego w sprawie pakietu Omnibus VI.</p>

<p>Przed skierowaniem dokumentu pod obrady plenarne konieczne jest jednak jego formalne przyjęcie przez komisje parlamentarne ENVI oraz IMCO. Komisje te muszą zatwierdzić zarówno projekt sprawozdania przygotowany przez sprawozdawców, jak i wszystkie zgłoszone do niego poprawki. Prawdopodobnie głosowanie w komisjach odbędzie się 17 marca 2026 r., co będzie istotnym etapem kształtowania ostatecznego stanowiska Parlamentu.</p>

<p>Jeżeli sprawozdanie zostanie przyjęte podczas kwietniowej sesji plenarnej, stanie się ono oficjalnym stanowiskiem negocjacyjnym Parlamentu Europejskiego w dalszym procesie legislacyjnym. Dokument ten posłuży jako mandat do rozpoczęcia negocjacji międzyinstytucjonalnych (tzw. trilogów) z Radą Unii Europejskiej oraz Komisją Europejską. W praktyce oznacza to, że rozmowy trójstronne mogą rozpocząć się już w maju 2026 r.</p>

<p>Dla przemysłu kosmetycznego etap trójstronnych rozmów będzie miał szczególne znaczenie, ponieważ to właśnie na tym etapie często zapadają ostateczne decyzje dotyczące zakresu obowiązków regulacyjnych, okresów przejściowych, a także praktycznych warunków stosowania nowych przepisów. Wynik negocjacji przesądzi o ostatecznym kształcie zmian dotyczących m.in. stosowania substancji CMR, procedur odstępstw oraz wymogów związanych z oceną bezpieczeństwa produktów kosmetycznych.</p>

<p><em><strong>Aleksandra Kondrusik</strong></em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2026/02/25/653957.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo</category>
			<author>redakcja@wiadomoscikosmetyczne.pl (wiadomoscikosmetyczne.pl)</author>
			<pubDate>Wed, 25 Feb 2026 13:21:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/parlament-europejski-opublikowal-projekt-sprawozdania-dotyczacego-omnibusa-vi-2532593</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Hiszpania: wycofano projekt dekretu dotyczącego oznakowania Braille na kosmetykach</title>
			<link>https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/hiszpania-wycofano-projekt-dekretu-dotyczacego-oznakowania-braille-na-kosmetykach-2532501</link>
			<description>Hiszpania wycofała projekt dekretu królewskiego dotyczącego oznakowania produktów konsumenckich, w tym również produktów kosmetycznych, m.in. w zakresie obowiązku stosowania alfabetu Braille’a w języku hiszpańskim. Planowane regulacje, mimo ich społecznego celu polegającego na zwiększeniu dostępności informacji dla osób niewidomych i niedowidzących, spotkały się z istotnymi zastrzeżeniami ze strony KE, Światowej Organizacji Handlu, a także przedstawicieli branży. Czego dotyczyły wątpliwości?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Projekt hiszpańskiego dekretu o oznakowaniu produktów wycofany z procedury TRIS i WTO</h2>

<p>W czerwcu Królestwo Hiszpanii przekazało do Komisji Europejskiej, za pośrednictwem systemu <strong>TRIS (Technical Regulation Information System)</strong>, projekt dekretu królewskiego dotyczącego <strong>zasad oznakowania produktów konsumenckich</strong>. Projekt ten został równolegle notyfikowany w ramach <strong>WTO (World Trade Organization)</strong>. Ostatecznie jednak dokument został wycofany zarówno z procedury WTO, jak i z systemu TRIS, co oznacza, że w obecnej formie <strong>nie będzie on dalej procedowany legislacyjnie</strong>.</p>

<p>Projekt przewidywał wprowadzenie <strong>nowych obowiązków w zakresie oznakowania opakowań</strong> produktów konsumenckich, w tym m.in. <strong>produktów kosmetycznych oraz substancji i mieszanin niebezpiecznych </strong>wprowadzanych do obrotu na terytorium Hiszpanii. Celem proponowanych regulacji było zwiększenie dostępności informacji na etykietach dla osób niewidomych i niedowidzących.</p>

<p>Zgodnie z założeniami projektu, oznakowanie opakowań miało obejmować<strong> jednoczesne stosowanie alfabetu Braille’a w języku hiszpańskim, wytłoczonego oznakowania dotykowego otaczającego kod QR oraz samego kodu QR zawierającego szczegółowe informacje o produkcie</strong>. Wymogi te miały mieć zastosowanie do wszystkich produktów objętych zakresem dekretu, w tym również do produktów kosmetycznych.</p>

<p>W przypadku produktów, których największa powierzchnia opakowania wynosiła co najmniej 10×1 cm, planowano obowiązek zamieszczenia: nazwy produktu zapisanej w alfabecie Braille’a, specjalnego oznakowania dotykowego dla niebezpiecznych substancji i mieszanin, dla których nie jest wymagane ostrzeżenie dotykowe zgodne z rozporządzeniem CLP, a także kodu QR (lub innego nośnika danych) oznaczonego w sposób wyczuwalny dotykiem. Pod kodem QR miały znajdować się pozostałe informacje wymagane przepisami, o ile nie zostały one przedstawione w alfabecie Braille’a.</p>

<p><strong>Wejście w życie</strong> dekretu planowano na dzień następujący po jego publikacji, przy jednoczesnym przewidzeniu maksymalnie dwuletniego okresu przejściowego, umożliwiającego dostosowanie produktów już obecnych na rynku do nowych wymagań. W związku z wycofaniem projektu z dalszego procedowania, planowane zmiany nie zostaną jednak wdrożone.</p>

<p>Pomimo działań podejmowanych przez organizacje branżowe, mających na celu zachęcenie państw członkowskich do zgłaszania uwag w ramach procedury TRIS, <strong>projekt nie doczekał się dalszego rozwoju.</strong> Zgłaszane<strong> zastrzeżenia</strong> koncentrowały się przede wszystkim na niewykonalności proponowanych rozwiązań z perspektywy technicznej i ekonomicznej, w szczególności w odniesieniu do sektora kosmetycznego.</p>

<h2>Krytyczna ocena projektu dekretu przez Komisję Europejską i Światową Organizację Handlu</h2>

<p>Komisja Europejska już na etapie notyfikacji odniosła się krytycznie do projektu dekretu królewskiego zgłoszonego przez Królestwo Hiszpanii. W swojej ocenie wskazała, że część proponowanych obowiązków może mieć charakter nieproporcjonalny oraz stwarzać ryzyko fragmentacji rynku wewnętrznego Unii Europejskiej. Zdaniem Komisji, niektóre z planowanych rozwiązań pozostawały <strong>w sprzeczności z przepisami rozporządzenia</strong> (WE) nr 1223/2009 <strong>dotyczącego produktów kosmetycznych,</strong> które kompleksowo reguluje zasady oznakowania oraz zakres informacji przekazywanych konsumentom.</p>

<p>W związku ze swoimi niepokojami Komisja zwróciła się do władz hiszpańskich o przegląd projektu dekretu oraz przedstawienie sprawozdania z wyników analiz i ewentualnych aktualizacji do dnia 23 grudnia 2025 r., jednak po tej dacie nastąpiło wycofanie planowanego projektu.</p>

<p>Projekt dekretu był również notyfikowany w ramach Światowej Organizacji Handlu (WTO). W toku tej procedury przedstawiciele innych państw zgłosili podobne zastrzeżenia, wskazując na możliwy negatywny wpływ proponowanych regulacji na handel międzynarodowy oraz na ryzyko tworzenia barier technicznych w obrocie towarami.</p>

<h2>Wycofanie projektu dekretu – konsekwencje dla przedsiębiorców</h2>

<p>Planowane regulacje, mimo ich społecznego celu polegającego na zwiększeniu dostępności informacji dla osób niewidomych i niedowidzących, spotkały się z istotnymi zastrzeżeniami ze strony Komisji Europejskiej, Światowej Organizacji Handlu, a także przedstawicieli branży.</p>

<p>Wątpliwości dotyczyły przede wszystkim <strong>nieproporcjonalności proponowanych wymogów</strong>, ich <strong>potencjalnej sprzeczności z obowiązującymi przepisami unijnymi </strong>oraz <strong>ryzyka tworzenia barier technicznych i ekonomicznych, szczególnie dla sektora kosmetycznego</strong>. W konsekwencji projekt nie będzie dalej procedowany w dotychczasowej formie, mimo iż temat dostępności oznakowania produktów dla całego społeczeństwa pozostaje ważnym obszarem regulacyjnym, który może powrócić w przyszłości na poziomie krajowym lub unijnym.</p>

<p><em><strong>Aleksandra Kondrusik</strong></em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2026/02/22/505702.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo</category>
			<author>marzena.szulc@wiadomoscihandlowe.pl (Marzena Szulc)</author>
			<pubDate>Mon, 23 Feb 2026 09:38:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/hiszpania-wycofano-projekt-dekretu-dotyczacego-oznakowania-braille-na-kosmetykach-2532501</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Zatwierdzono porozumienie w sprawie rozporządzenia detergentowego</title>
			<link>https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/zatwierdzono-porozumienie-w-sprawie-rozporzadzenia-detergentowego-2532420</link>
			<description>22 stycznia 2026 r. w trakcie posiedzenia plenarnego Parlamentu Europejskiego formalnie zatwierdzono porozumienie polityczne w sprawie nowego Rozporządzenia Detergentowego. Nowe regulacje uwzględniają rozwój rynku, taki jak detergenty zawierające żywe mikroorganizmy jako składniki aktywne oraz sprzedaż produktów w systemie refill. Publikacja rozporządzenia w Dzienniku Urzędowym UE spodziewana jest najprawdopodobniej w drugiej połowie lutego bieżącego roku.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Nowe rozporządzenie detergentowe UE – kluczowe zmiany dla sektora</h2>

<p>Podczas posiedzenia plenarnego Parlamentu Europejskiego osiągnięto porozumienie dotyczące nowego Rozporządzenia detergentowego, którego treść wkrótce zostanie udostępniona we wszystkich językach urzędowych Unii Europejskiej na stronie internetowej Parlamentu Europejskiego.</p>

<p><u>Nowe przepisy wprowadzają szereg istotnych zmian dla sektora detergentowego, w tym m.in.:</u></p>

<ul>
	<li>nową definicję detergentu, obejmującą również substancje oparte na mikroorganizmach,</li>
	<li>rozszerzenie wymogów biodegradacji na dodatkowe elementy produktów, takie jak folie do kapsułkowania oraz wybrane substancje organiczne,</li>
	<li>wprowadzenie cyfrowego paszportu produktu,</li>
	<li>doprecyzowanie zasad sprzedaży detergentów w systemie refil (uzupełniania),</li>
	<li>zakaz testowania produktów na zwierzętach.</li>
</ul>

<p><strong>Detergenty odgrywają ważną rolę w zapewnianiu higieny i ochrony zdrowia, jednak jako produkty chemiczne mogą jednocześnie stanowić zagrożenie dla zdrowia ludzi i środowiska. Dotychczasowe wymagania dotyczące ich bezpieczeństwa określa rozporządzenie detergentowe obowiązujące od 2004 r.</strong></p>

<p>W styczniu 2026 r. Parlament Europejski formalnie przyjął zrewidowane przepisy, wstępnie uzgodnione z Radą UE 10 czerwca 2025 r., aktualizujące unijne ramy prawne dotyczące detergentów i surfaktantów. Nowe regulacje uwzględniają rozwój rynku, w tym <strong>pojawienie się detergentów zawierających żywe mikroorganizmy</strong> jako składniki aktywne oraz rosnącą popularność <strong>modeli sprzedaży refill</strong>.</p>

<h2>Czytelniejsze etykiety i cyfrowy paszport produktu w nowych przepisach UE</h2>

<p>Nowe przepisy przewidują wprowadzenie bardziej <strong>czytelnych i łatwych do zrozumienia etykiet detergentów</strong>, które będą podkreślać ważne informacje bezpośrednio na opakowaniu produktu. Parlament Europejski zwrócił uwagę na <strong>potrzeby grup wrażliwych,</strong> kładąc nacisk na zwiększenie dostępności oraz zrozumiałości przekazywanych informacji. Regulacje zapewniają również większą <strong>transparentność w odniesieniu do alergenów zapachowych</strong>, które będą musiały być jasno wskazane na etykiecie fizycznej.</p>

<p>Etykiety cyfrowe będą mogły uzupełniać informacje dostępne na opakowaniu, dostarczając dodatkowych danych w razie potrzeby. Jednocześnie wprowadzony zostanie <strong>cyfrowy paszport produktu</strong>, mający zagwarantować łatwy dostęp do informacji o produkcie przy zachowaniu zgodności z obowiązującymi normami bezpieczeństwa.</p>

<p>Detergenty sprzedawane w systemie refill będą podlegały takim samym wymogom oznakowania jak produkty standardowe. Oznacza to <strong>obowiązek umieszczenia fizycznej etykiety </strong>na opakowaniu uzupełniającym, a nie wyłącznie udostępniania informacji w formie cyfrowej, jak pierwotnie zaproponowała KE.</p>

<p>W celu ograniczenia ryzyka nadmiernego dozowania detergentów KE ma przeanalizować zasadność wprowadzenie dodatkowych wymagań dotyczących oznakowania detergentów do prania sprzedawanych w butelkach z nakrętkami dozującymi.</p>

<h2>Zakaz testów na zwierzętach w rozporządzeniu detergentowym UE</h2>

<p>Nowe przepisy nakładają na KE <strong>obowiązek przeprowadzenia oceny ryzyka dla zdrowia ludzi oraz środowiska</strong>, jakie mogą stwarzać najbardziej niebezpieczne substancje stosowane w detergentach, a także rozważenia ich ewentualnego wycofania z rynku.</p>

<p>W celu skuteczniejszego <strong>zapobiegania wypadkom</strong> związanym z detergentami – które często dotyczą dzieci – ośrodki zatruć uzyskają dostęp do informacji o produktach za pośrednictwem ogólnoeuropejskiej platformy informacyjnej. Rozwiązanie to ma usprawnić reakcję w nagłych sytuacjach.</p>

<p>Komisja planuje również opracować metodologię oceny ryzyka dla detergentów biologicznych. Jej celem będzie zapewnienie bezpieczeństwa takich produktów zarówno dla ludzi, jak i środowiska. Ocena ma obejmować m.in. <strong>ryzyko uczulenia skóry i dróg oddechowych </strong>oraz ryzyko przypadkowego spożycia w przypadku produktów stosowanych na powierzchniach mających kontakt z żywnością. Na wniosek Parlamentu Europejskiego do rozporządzenia wprowadzono również nowy przepis zakazujący testowania detergentów na zwierzętach.</p>

<h2>UE zaostrza przepisy dotyczące biodegradowalności i fosforu w detergentach</h2>

<p>Nowe regulacje przewidują wzmocnienie wymogów dotyczących <strong>biodegradowalności składników detergentów</strong>. Po zakończeniu okresu przejściowego organiczne składniki detergentów inne niż surfaktanty, stanowiące ponad 10 proc. składu produktu, będą musiały spełniać określone kryteria biodegradowalności. Komisja Europejska będzie mogła w przyszłości obniżyć ten próg na podstawie przeprowadzonej oceny wpływu regulacji. Zmiana ta ma na celu ograniczenie długoterminowego ryzyka dla środowiska oraz zdrowia ludzi.</p>

<p>W odpowiedzi na problem zanieczyszczenia plastikiem wprowadzono również wymogi dotyczące <strong>folii polimerowych stosowanych w tabletkach i kapsułkach detergentów</strong>, takich jak środki do prania czy zmywania naczyń.</p>

<p>Ponadto KE dokona w ciągu dwóch lat analizy potencjalnych skutków dalszego zaostrzenia limitów <strong>zawartości fosforu</strong> w detergentach, co może doprowadzić do kolejnych działań ograniczających jego stosowanie w celu ochrony środowiska wodnego.</p>

<h2>Wejście w życie nowych przepisów</h2>

<p>Głosowanie w Parlamencie Europejskim zakończyło wieloetapowy proces legislacyjny dotyczący rewizji rozporządzenia detergentowego. Na obecnym etapie pozostaje już jedynie publikacja aktu prawnego w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej, która powinna nastąpić w drugiej połowie lutego bieżącego roku.</p>

<p>Rozporządzenie wejdzie w życie po upływie 20 dni od daty publikacji. Nowe przepisy będą jednak stosowane po okresie przejściowym wynoszącym 42 miesiące od momentu wejścia aktu w życie. Oznacza to, że regulacje zaczną obowiązywać bezpośrednio we wszystkich państwach członkowskich UE po trzech i pół roku, dając branży czas na dostosowanie produktów, oznakowania oraz procesów produkcyjnych do nowych wymagań.</p>

<p>Najbliższe lata będą zatem okresem <strong>intensywnych przygotowań dla producentów, importerów i dystrybutorów detergentów</strong>, którzy będą musieli uwzględnić zarówno nowe obowiązki środowiskowe, jak i rozszerzone wymogi dotyczące bezpieczeństwa oraz informacji przekazywanych konsumentom.</p>

<p><em><strong>Aleksandra Kondrusik</strong></em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2026/02/18/655073.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo</category>
			<author>redakcja@wiadomoscikosmetyczne.pl (wiadomoscikosmetyczne.pl)</author>
			<pubDate>Thu, 19 Feb 2026 08:58:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/zatwierdzono-porozumienie-w-sprawie-rozporzadzenia-detergentowego-2532420</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>UE rozszerza odpowiedzialność za produkty wadliwe. Dyrektywa obejmie platformy internetowe i dostawców usług cyfrowych</title>
			<link>https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/ue-rozszerza-odpowiedzialnosc-za-produkty-wadliwe-dyrektywa-obejmie-platformy-internetowe-i-dostawcow-uslug-cyfrowych-2532220</link>
			<description>Unia Europejska przyjęła kilka lat temu przepisy dotyczące odpowiedzialności za produkty wadliwe, które znacząco zmieniają dotychczasowy system ochrony konsumentów. Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/2853 została przyjęta 23 października 2024 r., weszła w życie 8 grudnia 2024 r., a państwa członkowskie mają czas na jej wdrożenie do 9 grudnia 2026 r. Regulacja zastępuje wcześniejszą dyrektywę 85/374/EWG i wprowadza szerokie rozszerzenie kręgu podmiotów odpowiedzialnych za szkody wyrządzone przez wadliwe produkty.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nowe przepisy zakazują państwom członkowskim wprowadzania własnych regulacji odbiegających od poziomu ochrony określonego w dyrektywie, chyba że sama dyrektywa przewiduje wyjątki. Oznacza to ujednolicenie zasad odpowiedzialności w całej Unii Europejskiej oraz ograniczenie możliwości stosowania przepisów bardziej restrykcyjnych lub łagodniejszych na poziomie krajowym. W praktyce może to prowadzić do ujednolicenia standardów dochodzenia roszczeń przez osoby poszkodowane.</p>

<p>Jedną z najważniejszych zmian jest rozszerzenie definicji „podmiotów gospodarczych” odpowiedzialnych za szkody. Zgodnie z art. 8 ust. 1 odpowiedzialność obejmie nie tylko producentów, lecz także dostawców powiązanych usług cyfrowych, upoważnionych przedstawicieli, importerów, dostawców usług realizacji zamówień oraz dystrybutorów. Definicja producenta została rozbudowana i obejmuje nie tylko podmioty wytwarzające produkt, ale również firmy zlecające jego produkcję lub wprowadzające go na rynek pod własną marką.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/wk/biznes-kosmetyki/co-sie-stalo-w-kwestii-ingerencji-ministerstwa-zdrowia-w-branze-beauty-wyjasniamy-bardzo-niewiele-2531968">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/02/04/664022.jpg?1770209238" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Co się stało w kwestii ingerencji Ministerstwa Zdrowia w branżę beauty? Wyjaśniamy: bardzo niewiele.</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<p>Dyrektywa wprowadza także pojęcie „powiązanej usługi”, czyli usługi cyfrowej zintegrowanej z produktem w taki sposób, że bez niej produkt nie mógłby realizować przynajmniej jednej funkcji. Odpowiedzialność mogą więc ponosić również dostawcy oprogramowania, aktualizacji czy rozwiązań cyfrowych współpracujących z produktem. To istotna zmiana w kontekście rosnącej liczby urządzeń opartych na oprogramowaniu oraz usługach online.</p>

<p>Szczegółowo doprecyzowano definicje uczestników łańcucha dostaw. Importerem jest podmiot wprowadzający do obrotu w Unii produkt pochodzący z państwa trzeciego, natomiast dostawcą usług realizacji zamówień – firma świadcząca co najmniej dwie usługi logistyczne, takie jak magazynowanie, pakowanie, adresowanie czy wysyłka, bez bycia właścicielem towaru. Dystrybutorem pozostaje każdy podmiot udostępniający produkt na rynku, który nie jest producentem ani importerem.</p>

<p>Istotne zmiany dotyczą również zakresu odpowiedzialności producentów. Zgodnie z dyrektywą producent odpowiada nie tylko za szkody spowodowane przez sam produkt, lecz także za wadliwe części składowe, jeśli zostały zintegrowane pod jego kontrolą. Jednocześnie producent wadliwej części ponosi odpowiedzialność równolegle, co oznacza możliwość dochodzenia roszczeń od kilku podmiotów jednocześnie.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/wk/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/ue-aktualizuje-prawo-dt-detergentow-zakaz-testow-na-zwierzetach-z-wyjatkami-2531738">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/01/26/582391.jpg?1769502838" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>UE aktualizuje prawo dt. detergentów: zakaz testów na zwierzętach... z wyjątkami</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<p>Regulacja przewiduje również rozszerzenie odpowiedzialności na podmioty działające poza Unią Europejską. Jeżeli producent ma siedzibę w państwie trzecim, odpowiedzialność może zostać przeniesiona na upoważnionego przedstawiciela, importera lub – w przypadku ich braku – dostawcę usług realizacji zamówień. Rozwiązanie to ma ułatwić dochodzenie roszczeń w sytuacji, gdy bezpośredni producent pozostaje poza jurysdykcją UE.</p>

<p>Nowe przepisy obejmą także platformy internetowe umożliwiające zawieranie umów na odległość. Jeśli poszkodowany nie będzie w stanie zidentyfikować odpowiedzialnego podmiotu gospodarczego z siedzibą w Unii, odpowiedzialność może spaść na dystrybutora lub operatora platformy internetowej, o ile nie wskaże on właściwego podmiotu w ciągu jednego miesiąca od otrzymania wniosku. To rozwiązanie nawiązuje do definicji platformy internetowej zawartej w rozporządzeniu (UE) 2022/2065.</p>

<p>Dyrektywa przewiduje również, że producentem może zostać uznany podmiot dokonujący znaczącej modyfikacji produktu po jego wprowadzeniu do obrotu, jeżeli zmiana wpływa na sposób działania lub poziom ryzyka. W sytuacji, gdy poszkodowany nie uzyska odszkodowania z powodu niewypłacalności lub braku odpowiedzialnego podmiotu, państwa członkowskie będą mogły wprowadzić krajowe mechanizmy kompensacyjne finansowane ze środków publicznych lub prywatnych.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2026/02/12/694093.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo</category>
			<author>agata.grysiak@wiadomoscikosmetyczne.pl (Agata Grysiak)</author>
			<pubDate>Thu, 12 Feb 2026 12:36:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/ue-rozszerza-odpowiedzialnosc-za-produkty-wadliwe-dyrektywa-obejmie-platformy-internetowe-i-dostawcow-uslug-cyfrowych-2532220</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Estée Lauder pozywa Walmart. Spór o podróbki kosmetyków ujawnia ryzyka e-commerce wartego biliony dolarów</title>
			<link>https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/estee-lauder-pozywa-walmart-spor-o-podrobki-kosmetykow-ujawnia-ryzyka-e-commerce-wartego-biliony-dolarow-2532169</link>
			<description>Estée Lauder wniosła pozew przeciwko Walmartowi do federalnego sądu w Kalifornii, zarzucając gigantowi handlowemu sprzedaż podróbek kosmetyków i zapachów takich marek jak Tom Ford, Le Labo, Clinique, La Mer oraz Aveda. Spółka domaga się nieokreślonej kwoty odszkodowania finansowego oraz sądowego nakazu wstrzymania sprzedaży rzekomo nieautoryzowanych produktów. Sprawa dotyczy ofert dostępnych na internetowym marketplace Walmartu, gdzie towary były sprzedawane głównie przez zewnętrznych handlarzy.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jak donosi CNBC, według pozwu podróbki miały wykorzystywać identyczne oznaczenia wizualne jak oryginalne produkty, co mogło wprowadzać konsumentów w błąd. Estée Lauder twierdzi, że platforma e-commerce „robi bardzo niewiele”, aby zapewnić autentyczność sprzedawanych artykułów. W dokumentach sądowych pojawiają się zarzuty naruszenia znaków towarowych, fałszowania produktów oraz wprowadzania w błąd co do pochodzenia towarów.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2026/02/11/693869.png" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2026/02/11/693869.png?1770802955" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Podrobione produkty La Mer</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label"></span><span class="se__caption">U.S. District Court Complaint</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>Kluczowym elementem sporu jest model marketplace’u. Produkty były oferowane przez sprzedawców zewnętrznych, jednak według Estée Lauder Walmart miał aktywnie uczestniczyć w procesie sprzedaży, promując oferty i czerpiąc z nich zyski. W pozwie wskazano, że przeciętny klient mógł uznać, iż to sam Walmart jest sprzedawcą, co zwiększało ryzyko pomyłek i szkód wizerunkowych dla marek kosmetycznych.</p>

<p>Firma podkreśla również, że jej znaki towarowe były wykorzystywane w narzędziach SEO platformy do kierowania ruchu na strony ofert, co mogło dodatkowo zwiększać sprzedaż podróbek. Z kolei Walmart deklaruje „zerową tolerancję” wobec fałszywych produktów i zapowiada reakcję po formalnym doręczeniu pozwu. Wcześniejsze śledztwo CNBC wskazywało jednak na obecność nieautentycznych produktów beauty na Walmart.com, w tym artykułów Estée Lauder i Clinique.</p>

<p>Sprawa ma znaczenie w kontekście rosnącej roli e-commerce w strategii Walmartu. Rozwój platformy internetowej pomógł detaliscie osiągnąć na początku miesiąca kapitalizację rynkową przekraczającą 1 bilion dolarów, co czyni go pierwszym sprzedawcą detalicznym z takim wynikiem. Marketplace stał się jednym z głównych narzędzi zwiększania rentowności, pozwalając firmie konkurować z Amazonem i rozwijać przychody szybciej niż sprzedaż tradycyjna.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo right-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2026/02/11/693870.png" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2026/02/11/693870.png?1770802955" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Podrobione produkty Le Labo</div>        
            <div class="se__source">
               <span class="se__caption_label"></span><span class="se__caption">U.S. District Court Complaint</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>Jednocześnie dynamiczny wzrost platform sprzedażowych zwiększa ryzyko prawne. Eksperci wskazują, że od czasu głośnej sprawy Tiffany przeciwko eBay z 2010 roku markom trudno jest pociągać platformy do odpowiedzialności za podróbki sprzedawane przez partnerów zewnętrznych. W praktyce firmy często decydują się na pozwy tylko w sytuacjach uznanych za szczególnie poważne lub systemowe.</p>

<p>Na tle sprawy powraca również temat amerykańskiego projektu ustawy Shop Safe Act, który ma ograniczyć sprzedaż podróbek w internecie. Regulacja przewiduje, że platformy stosujące określone procedury weryfikacyjne mogłyby uzyskać ochronę przed odpowiedzialnością za działania sprzedawców. Projekt był jednak kilkukrotnie blokowany, m.in. wskutek lobbingu dużych marketplace’ów takich jak Walmart, Amazon, Etsy czy eBay.</p>

<p>Pozew pojawia się w momencie rosnącego znaczenia segmentu zapachów w portfelu Estée Lauder, szczególnie dzięki popularności marek Le Labo i Tom Ford wśród konsumentów z pokolenia Gen Z. Spór pokazuje napięcie między szybkim wzrostem platform sprzedażowych a kontrolą autentyczności produktów, które w sektorze beauty – gdzie reputacja i bezpieczeństwo odgrywają kluczową rolę – może mieć bezpośredni wpływ na zaufanie klientów oraz przyszłe regulacje rynku.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2026/02/11/693874.png" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo</category>
			<author>agata.grysiak@wiadomoscikosmetyczne.pl (Agata Grysiak)</author>
			<pubDate>Wed, 11 Feb 2026 10:42:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/estee-lauder-pozywa-walmart-spor-o-podrobki-kosmetykow-ujawnia-ryzyka-e-commerce-wartego-biliony-dolarow-2532169</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Twórca odchodzi, marka zostaje. Prawa do nazwiska w branży kosmetycznej</title>
			<link>https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/tworca-odchodzi-marka-zostaje-prawa-do-nazwiska-w-branzy-kosmetycznej-2532118</link>
			<description>Co dzieje się z nazwiskiem projektanta, założyciela marki lub głównego wspólnika przedsiębiorstwa, używanym w nazwie marki kosmetycznej po zakończeniu współpracy, zbyciu jego udziałów lub całego przedsiębiorstwa, albo po zamknięciu działalności prowadzonej pod dotychczasową nazwą? W branży fashion i beauty, gdzie nazwisko często stanowi kluczowy element tożsamości marki, pytanie to pojawia się coraz częściej. Czy i na jakich zasadach przedsiębiorca może nadal używać takiego nazwiska jako znaku towarowego?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Stanowisko TSUE: odejście twórcy to za mało</h2>

<p>W wyroku z 18 grudnia 2025 r. (C-168/24) Trybunał Sprawiedliwości UE potwierdził dotychczasową zasadę, że samo zakończenie współpracy z projektantem nie jest wystarczającą <strong>podstawą do unieważnienia znaku towarowego </strong>zawierającego jego nazwisko.</p>

<p>Zdaniem Trybunału przeciętny, dobrze poinformowany konsument ma świadomość, że towary oznaczone nazwiskiem projektanta nie muszą być przez niego osobiście projektowane. W realiach rynku kosmetycznego nazwisko pełni często <strong>funkcję identyfikującą markę</strong>, a nie faktycznego autora produktu.<div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/wk/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/od-audrey-hepburn-po-barbie-czy-mozna-wykorzystac-wizerunek-ikony-popkultury-na-opakowaniach-kosmetykow-2525130">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2025/04/22/486856.jpg?1745317711" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Od Audrey Hepburn po Barbie. Czy można wykorzystać wizerunek ikony popkultury na opakowaniach kosmetyków?</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2>Kiedy znak może wygasnąć? Wyjątkowe sytuacje</h2>

<p>Scenariusze możliwości wygaszenia cudzego znaku są trzy:</p>

<p>1. brak używania znaku towarowego w obrocie,</p>

<p>2. dopuszczenie przez właściciela znaku do stania się przez znak nazwą powszechnie używaną (np. czekolada dubajska, aspiryna),</p>

<p>3. jeśli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd np. co do charakteru, jakości lub pochodzenia geograficznego towarów (jak w niniejszej sprawie).</p>

<p>TSUE dopuścił więc możliwość <strong>wygaszenia znaku przez byłego projektanta czy twórcę marki w wyjątkowych okolicznościach</strong>. Dotyczy to sytuacji, w których rzeczywisty sposób używania znaku (np. poprzez stylistykę produktów, używanie charakterystycznych elementów stylu lub przekaz marketingowy, kampanie marketingowe) może wywoływać u konsumentów <strong>fałszywe przekonanie</strong>, że projektant rzeczywiście bierze udział w nadzorze artystycznym i nadal aktywnie uczestniczy np. w projektowaniu odzieży czy tworzeniu formuł kosmetyków.</p>

<p>Trybunał doprecyzował, że <strong>znaczenie ma więc nie samo używanie nazwiska, lecz sposób prezentowania w obrocie takiego oznaczenia</strong>.<div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/wk/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/inglot-ziaja-bielenda-eris-gdy-nazwisko-staje-sie-marka-w-branzy-beauty-2524161">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2025/03/12/575905.jpg?1741787009" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Inglot, Ziaja, Bielenda, Eris: gdy nazwisko staje się marką w branży beauty</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2>Sprawa Castelbajaca: granica między marką a osobą</h2>

<p>Spór dotyczył <strong>Jeana-Charles’a de Castelbajaca</strong> – projektanta m.in. perfum o designie inspirowanym pop-artem i estetyką kreskówek – który sprzedał spółkę wraz ze znakiem towarowym zawierającym jego nazwisko. Po kilku latach zakończył współpracę kreatywną z nabywcą praw, a następnie zakwestionował dalsze używanie swojego nazwiska przez spółkę <strong>PMJC</strong>.</p>

<p>Projektant argumentował, że sposób korzystania ze znaków towarowych stwarzał wrażenie, że nadal uczestniczy on w projektowaniu oferowanych towarów. W szczególności wskazywał na używanie przez PMJC znaków dla odzieży zawierających wzory, do których przysługiwały mu <strong>autorskie prawa majątkowe</strong>. Ustalono przy tym, że spółka PMJC dwukrotnie naruszyła te prawa.</p>

<p>W ocenie Castelbajaca praktyka ta mogła <strong>wprowadzać konsumentów w błąd</strong> co do jego rzeczywistego zaangażowania w działalność marki. Francuski sąd krajowy częściowo podzielił tę argumentację i wygasił niektóre znaki towarowe, uznając <strong>istnienie ryzyka dezinformacji </strong>odbiorców.<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-red-frame  full-width">
<div class="se__title"></div>
<div class="se__text"><h2><strong>Komentarz ekspercki: brak jasnych kryteriów to zaproszenie do sporów</strong></h2>

<p><em>Choć zasadnicza teza TSUE zasługuje na aprobatę, problemem pozostaje brak precyzyjnych kryteriów pozwalających jednoznacznie ocenić, kiedy sposób używania znaku z nazwiskiem projektanta uzasadnia jego wygaszenie. </em></p>

<p><em>Dość ogólne wytyczne mogą prowadzić do częstszego kwestionowania znaków towarowych w oparciu o szczegółowe okoliczności faktyczne, zamiast ocenę ich podstawowej funkcji jako oznaczeń pochodzenia handlowego. </em></p>

<p><em>Dodatkowo niejasna rola naruszeń praw autorskich w tej sprawie utrudnia przewidywanie skutków podobnych sytuacji w przyszłości. W efekcie orzeczenie może zwiększyć niepewność prawną marek, zwłaszcza w branżach mody i kosmetyków, oraz sprzyjać dalszym sporom przed sądami krajowymi i TSUE.</em></p></div>
</div>

<h2>Co to oznacza dla branży beauty?</h2>

<p>Dla producentów kosmetyków, których nazwa marki jest oparta na nazwiskach rodowych twórców czy nazwisku głównego projektanta wyrok ten jest jasnym sygnałem: <strong>znak towarowy może być chroniony dłużej niż relacja z projektantem</strong>, jednak sposób jego dalszego używania wymaga ostrożności. Wizerunek i komunikacja marketingowa stają się tu potencjalnym źródłem ryzyka prawnego.</p>

<p>Zasadą pozostaje, że używanie nazwiska projektanta jest dopuszczalne także po jego odejściu z przedsiębiorstwa. Takie podejście chroni c<strong>iągłość i dziedzictwo marki,</strong> a w wielu przypadkach jest również zgodne z interesem samego twórcy, którego nazwisko w przeciwnym razie mogłoby utracić ochronę znaku towarowego.</p>

<p><em><strong>Natalia Basałaj - radca prawny, Kancelaria Hansberry Tomkiel</strong></em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2026/02/09/688191.png" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo</category>
			<author>redakcja@wiadomoscikosmetyczne.pl (wiadomoscikosmetyczne.pl)</author>
			<pubDate>Tue, 10 Feb 2026 09:17:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/tworca-odchodzi-marka-zostaje-prawa-do-nazwiska-w-branzy-kosmetycznej-2532118</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Rzeczpospolita: KSeF zwiększa kontrolę fiskusa nad firmami w czasie rzeczywistym</title>
			<link>https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/rzeczpospolita-ksef-zwieksza-kontrole-fiskusa-nad-firmami-w-czasie-rzeczywistym-2531892</link>
			<description>Wprowadzenie Krajowy System e-Faktur (KSeF) oznacza jakościową zmianę w relacjach między przedsiębiorcami a administracją skarbową. Jak ostrzega na łamach Rzeczpospolita Marek Kutarba, system daje fiskusowi narzędzia do bieżącego i szczegółowego monitorowania wydatków firm. O ile dotychczas kontrole miały charakter następczy i wybiórczy, o tyle teraz analiza danych ma odbywać się w czasie rzeczywistym, bez konieczności wszczynania długotrwałych postępowań.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>KSeF opiera się na obowiązkowym obiegu e-faktur, które trafiają bezpośrednio do centralnej bazy administracji skarbowej. Oznacza to, że urzędnicy uzyskują natychmiastowy dostęp do informacji nie tylko o sprzedaży – czyli o tym, kto i co sprzedaje – lecz przede wszystkim o zakupach przedsiębiorców oraz o tym, jakie wydatki są zaliczane do kosztów podatkowych. W praktyce każda faktura kosztowa staje się elementem cyfrowego rejestru, możliwego do automatycznej analizy algorytmicznej.</p>

<p>Zdaniem eksperta największe skutki odczują małe podmioty, w tym jednoosobowe działalności gospodarcze. To właśnie w tym segmencie dotychczas wiele drobnych kosztów – paliwo, sprzęt elektroniczny, usługi czy wydatki mieszane – nie było szczegółowo weryfikowanych z uwagi na ograniczone zasoby kontrolne urzędów. Nowy system pozwoli jednak szybko identyfikować powtarzalne lub nietypowe transakcje i automatycznie oznaczać je jako potencjalnie ryzykowne.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/wk/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/rzeczpospolita-mikroprzedsiebiorcy-wejda-w-ksef-wczesniej-niz-zaklada-ustawa-2531231">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/01/05/619924.jpg?1767625868" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Rzeczpospolita: Mikroprzedsiębiorcy wejdą w KSeF wcześniej, niż zakłada ustawa</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<p>Zmieni się także mechanika kontroli podatkowych. Zamiast wielomiesięcznych postępowań i ręcznej analizy dokumentów, administracja będzie mogła korzystać z bieżącego przetwarzania danych. To skraca czas reakcji fiskusa i obniża koszty kontroli po stronie państwa, ale jednocześnie zwiększa presję na przedsiębiorców, którzy będą musieli częściej udowadniać związek zakupów z działalnością gospodarczą. Spory dotyczące kosztów uzyskania przychodu już dziś należą do najczęstszych kategorii sporów podatkowych, a cyfrowa transparentność może zwiększyć ich liczbę.</p>

<p>W tekście zwrócono również uwagę na wymiar społeczny zmian. Brak skutecznej kontroli nad nadużyciami w rozliczeniach kosztów utrwalał wizerunek przedsiębiorców jako grupy uprzywilejowanej względem pracowników etatowych. KSeF ma ograniczyć to zjawisko poprzez większą przejrzystość rozliczeń, jednak ceną będzie wzrost obowiązków administracyjnych, konieczność dokładniejszego dokumentowania wydatków i częstsze kontakty z organami skarbowymi.</p>

<p>System może też ułatwić szybkie zmiany regulacyjne, np. zawężanie katalogu kosztów podatkowych lub wprowadzanie nowych wymogów dokumentacyjnych. W efekcie przedsiębiorcy powinni ostrożniej kwalifikować wydatki jako koszty uzyskania przychodu i gromadzić bardziej szczegółowe uzasadnienia biznesowe. KSeF nie jest więc jedynie narzędziem technologicznym – staje się elementem stałego, niemal ciągłego nadzoru nad finansami firm, co fundamentalnie przekształca sposób funkcjonowania systemu podatkowego.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2026/02/02/518510.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo</category>
			<author>agata.grysiak@wiadomoscikosmetyczne.pl (Agata Grysiak)</author>
			<pubDate>Mon, 02 Feb 2026 12:09:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/rzeczpospolita-ksef-zwieksza-kontrole-fiskusa-nad-firmami-w-czasie-rzeczywistym-2531892</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Brytyjska interpretacja, &quot;udostępniania na rynku” produktów z TPO do użytku profesjonalnego</title>
			<link>https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/brytyjska-interpretacja-udostepniania-na-rynku-produktow-z-tpo-do-uzytku-profesjonalnego-2531809</link>
			<description>Zakaz stosowania Trimethylbenzoyl Diphenylphosphine Oxide (TPO, Numer CAS: 75980-60-8) w produktach kosmetycznych w Wielkiej Brytanii – w zakresie „udostępniania na rynku” – zacznie obowiązywać od 15 lutego 2027 roku. Zgodnie z interpretacją CTPA, potwierdzoną przez organy Trading Standards, profesjonaliści będą mogli nadal używać posiadanych produktów po tej dacie, jednak ich zakup od dystrybutorów będzie niemożliwy po wejściu zakazu w życie.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>TPO w kosmetykach: interpretacja CTPA i stanowisko Trading Standards</h2>

<p>Zakaz stosowania Trimethylbenzoyl Diphenylphosphine Oxide (TPO) w produktach kosmetycznych w Wielkiej Brytanii zacznie obowiązywać od 15 lutego 2027 r. Oznacza to, że po tej dacie „udostępnianie produktów na rynku” (tzw. making available/off-shelf) zawierających TPO nie będą mogły być dalej sprzedawane ani dostarczane przez dystrybutorów.</p>

<p>Zgodnie z interpretacją CTPA (Cosmetic, Toiletry and Perfumery Association) – brytyjskiego stowarzyszenia reprezentującego producentów, dystrybutorów i importerów kosmetyków – profesjonaliści (np. salony kosmetyczne) będą mogli nadal używać posiadanych już produktów z TPO na klientach, jednak nie będą mogli kupować ich po 15 lutego 2027 r. Stanowisko to zostało omówione i potwierdzone przez brytyjskie organy nadzorcze Trading Standards, co oznacza, że obie strony są co do tej interpretacji zgodne.<div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/wk/rynek-kosmetyczny/kalendarium-kosmetyczne-2025-zmiany-innowacje-i-zakazy-rocznik-wk-2025-26-2531175">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2025/12/30/653957.jpg?1767344281" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Kalendarium kosmetyczne 2025: zmiany, innowacje i zakazy [ROCZNIK WK 2025/26]</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2>TPO w kosmetykach – bezpieczne stosowanie a decyzje regulacyjne</h2>

<p>Zakaz stosowania Trimethylbenzoyl Diphenylphosphine Oxide w produktach kosmetycznych wynika z oceny rozważania warunków jego użycia, tzw. „najgorszego możliwego scenariusza”. W praktyce TPO stosowane jest w bardzo niskich stężeniach, głównie w produktach przeznaczonych do stylizacji paznokci, a aplikacja ogranicza się wyłącznie do płytki paznokcia. Oznacza to, że rzeczywiste narażenie konsumentów na ten składnik jest minimalne. Co istotne, wszystkie kosmetyki zawierające TPO przed wprowadzeniem na rynek przeszły szczegółowe oceny bezpieczeństwa, wykonywane przez wykwalifikowanych safety assessorów.</p>

<p>Stanowisko to potwierdził również Komitet Naukowy ds. Bezpieczeństwa Konsumentów (SCCS), który w 2014 r. przeprowadził kompleksową ocenę TPO i uznał, że sposób jego stosowania w kosmetykach jest bezpieczny dla konsumentów.<div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/wk/biznes-kosmetyki/skladniki-kosmetykow/echa-rozpatruje-wniosek-clh-dla-trimethyl-pentanyl-diisobutyrate-co-to-oznacza-dla-branzy-stylizacji-paznokci-2530825">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2025/12/15/516416.jpg?1767344368" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>ECHA rozpatruje wniosek CLH dla Trimethyl Pentanyl Diisobutyrate. Co to oznacza dla branży stylizacji paznokci?</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<p>Omawiany zakaz jest natomiast konsekwencją ponownej klasyfikacji TPO na mocy przepisów dotyczących chemikaliów – brytyjskiego rozporządzenia GB CLP (Classification, Labelling and Packaging). W efekcie, aby nadal stosować TPO w kosmetykach, branża musiałaby przedstawić organom regulacyjnym dodatkowe dane np. potwierdzenie bezpieczeństwa składnika, wykazanie braku odpowiednich substancji alternatywnych oraz dowody na bezpieczne stosowanie TPO w żywności.<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-red-frame  full-width">
<div class="se__title"></div>
<div class="se__text"><h3><strong>Konsekwencje regulacyjne dla branży kosmetycznej</strong></h3>

<p>Zakaz stosowania Trimethylbenzoyl Diphenylphosphine Oxide w produktach kosmetycznych na terenie Wielkiej Brytanii jest przede wszystkim <strong>konsekwencją zmian formalno-legislacyjnych</strong>, a nie nowej oceny ryzyka dla konsumentów. Substancja była stosowana <strong>w bardzo niskich stężeniach</strong>, a jej bezpieczeństwo zostało potwierdzone naukowo, jednak <strong>zmiana klasyfikacji</strong> na gruncie przepisów chemicznych doprowadziła do jej wycofania z rynku kosmetycznego.</p>

<p>Dla branży kosmetycznej w Unii Europejskiej przypadek ten stanowi <strong>ważny sygnał regulacyjny</strong>. Producenci działający na rynkach UE i Wielkiej Brytanii powinni dostosować receptury kosmetyczne, aby pozostały zgodne z obowiązującymi przepisami.</p>

<p>Sytuacja ta pokazuje rosnące znaczenie powiązań między przepisami kosmetycznymi, a <strong>regulacjami CLP</strong>. W praktyce oznacza to potrzebę <strong>monitorowania zmian legislacyjnych</strong>, nie tylko z zakresu rozporządzenia kosmetycznego, ale również tych dotyczących <strong>chemikaliów</strong>.</p></div>
</div>

<p>Mimo, iż udowodnienie bezpieczeństwa Trimethylbenzoyl Diphenylphosphine Oxide było możliwe to ze względu na trudności związane z pozyskaniem pozostałych wymaganych informacji, branża kosmetyczna nie wystąpiła o odstępstwo umożliwiające dalsze stosowanie tej substancji w kosmetykach</p>

<p>Warto pamiętać, że produkty kosmetyczne zawierające w składzie TPO (oznaczone jako Trimethylbenzoyl diphenylphosphine oxide), wciąż mogą być obecne na terenie Wielkiej Brytanii. Produkty te pozostają bezpieczne i mogą być legalnie stosowane w salonach do momentu wyczerpania zapasów.<br>
<em><strong>Aleksandra Kondrusik</strong></em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2026/01/29/531724.png" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo</category>
			<author>redakcja@wiadomoscikosmetyczne.pl (wiadomoscikosmetyczne.pl)</author>
			<pubDate>Thu, 29 Jan 2026 09:27:03 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/brytyjska-interpretacja-udostepniania-na-rynku-produktow-z-tpo-do-uzytku-profesjonalnego-2531809</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Branża kosmetyczna apeluje o okres przejściowy przed wejściem w życie nowych przepisów anty-greenwashingowych UE</title>
			<link>https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/branza-kosmetyczna-apeluje-o-okres-przejsciowy-przed-wejsciem-w-zycie-nowych-przepisow-anty-greenwashingowych-ue-2531747</link>
			<description>Organizacje branżowe reprezentujące sektor kosmetyczny w Europie apelują do Komisji Europejskiej o wprowadzenie okresu przejściowego przed wejściem w życie nowych przepisów anty-greenwashingowych. Nowe wymogi zaczną obowiązywać we wrześniu w ramach dyrektywy Empowering Consumers for the Green Transition (ECGT), której celem jest ograniczenie wprowadzających w błąd deklaracji środowiskowych i zapewnienie konsumentom bardziej rzetelnych informacji o produktach.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wspólne stanowisko w tej sprawie przedstawił sojusz 18 europejskich organizacji biznesowych, w tym International Natural and Organic Cosmetics Association (Natrue). Sygnatariusze wskazują, że objęcie nowymi zasadami produktów już znajdujących się w obrocie mogłoby prowadzić do niepotrzebnych strat, zwiększenia ilości odpadów oraz znaczących kosztów po stronie producentów i dystrybutorów.</p>

<p>Kluczowym postulatem branży jest wprowadzenie tzw. klauzuli „grandfathering”, która pozwoliłaby na dalszą sprzedaż kosmetyków legalnie wprowadzonych na rynek przed datą stosowania nowych przepisów. Grandfathering clause (klauzula praw nabytych lub klauzula ochrony istniejących stanów) to mechanizm prawny, który pozwala stosować stare zasady do sytuacji powstałych przed wejściem w życie nowych przepisów. Zdaniem organizacji, brak takiego rozwiązania grozi poważną niepewnością prawną, co – jak podkreśla dyrektor generalny Natrue,<strong> dr Mark Smith</strong>, w wypowiedzi dla Personal Care Insights – może skłonić część firm do całkowitej rezygnacji z komunikowania aspektów zrównoważonego rozwoju, aby uniknąć ryzyka sankcji prawnych i reputacyjnych.</p>

<p>Dyrektywa ECGT obejmuje „niewyczerpującą [tematu] listę” potencjalnych oświadczeń środowiskowych, co dodatkowo komplikuje sytuację przedsiębiorstw. Komisja Europejska w swoich wytycznych wskazuje możliwe środki dostosowawcze, takie jak naklejki na opakowaniach lub dodatkowe informacje w punktach sprzedaży, jednak – zdaniem przedstawicieli branży – rozwiązania te nie zawsze są praktyczne w przypadku kosmetyków.<div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/wk/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/bolt-tchibo-i-zara-ciag-dalszy-wojny-z-greenwashingiem-co-sie-zmieni-w-zielonym-marketingu-w-2026-2531707">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/01/25/567792.jpg?1769416820" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Bolt, Tchibo i Zara. Ciąg dalszy wojny z greenwashingiem. Co się zmieni w zielonym marketingu w 2026?</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<p>Szczególnie narażone na skutki nowych regulacji są małe i średnie przedsiębiorstwa, które licznie działają w segmencie kosmetyków naturalnych i organicznych. Według Natrue, ograniczona skala działalności oznacza dla MŚP większe trudności logistyczne oraz mniejszą zdolność do absorpcji kosztów związanych z oceną zgodności produktów, ich wycofywaniem z rynku lub koniecznością zmiany oznakowania.</p>

<p>Choć organizacje branżowe popierają nadrzędny cel dyrektywy, jakim jest walka z greenwashingiem, zwracają uwagę na praktyczne problemy związane z produktami już znajdującymi się w magazynach, kanałach dystrybucji i na półkach sklepowych. Wspólne stanowisko ostrzega, że działania korygujące – takie jak ponowne etykietowanie lub przepakowywanie – mogą nie tylko generować dodatkowe koszty, ale także prowadzić do zakłóceń w łańcuchach dostaw i wzrostu ilości odpadów.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2026/01/27/487318.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo</category>
			<author>agata.grysiak@wiadomoscikosmetyczne.pl (Agata Grysiak)</author>
			<pubDate>Tue, 27 Jan 2026 12:15:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/branza-kosmetyczna-apeluje-o-okres-przejsciowy-przed-wejsciem-w-zycie-nowych-przepisow-anty-greenwashingowych-ue-2531747</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>UE aktualizuje prawo dt. detergentów: zakaz testów na zwierzętach... z wyjątkami</title>
			<link>https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/ue-aktualizuje-prawo-dt-detergentow-zakaz-testow-na-zwierzetach-z-wyjatkami-2531738</link>
			<description>Unia Europejska przyjęła znowelizowane Rozporządzenie w sprawie detergentów, które po raz pierwszy w unijnym prawie chemicznym od 2013 roku wprowadza wyraźny zakaz testów na zwierzętach dla detergentów i substancji powierzchniowo czynnych. To pierwszy taki krok od momentu objęcia pełnym zakazem kosmetyków i ich składników ponad dekadę temu. Regulacja stanowi istotny sygnał polityczny, ale jej realny wpływ zależy od relacji z innymi obowiązującymi przepisami.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zgodnie z nowymi zasadami nie będą dopuszczalne nowe eksperymenty na zwierzętach prowadzone wyłącznie na potrzeby spełnienia wymogów bezpieczeństwa detergentów. Producenci mają korzystać wyłącznie z metod alternatywnych, w tym badań in vitro, modelowania komputerowego oraz analiz opartych na istniejących danych.</p>

<p>Dodatkowo regulacja wprowadza cyfrowe paszporty produktów, które mają zwiększyć dostępność informacji o składnikach, oraz zaostrzone wymogi biodegradowalności, ukierunkowane na ochronę wód powierzchniowych. Po zatwierdzeniu przez Radę, tekst musi jeszcze zostać zatwierdzony na sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego. Po ostatecznym przyjęciu nowe przepisy zaczną obowiązywać trzy i pół roku po wejściu w życie rozporządzenia, co otwiera realne okno na dostosowanie techniczne i dokumentacyjne przez sektor.</p>

<p>Istotnym elementem reformy jest także formalne uznanie metod nietestujących na zwierzętach, takich jak badania na ludzkich komórkach i tkankach, symulacje komputerowe oraz wykorzystanie sztucznej inteligencji. Komisja Europejska została zobowiązana do walidacji i aktywnego promowania tych rozwiązań, co w praktyce ma przyspieszyć ich wdrażanie i ograniczyć zależność od klasycznych testów toksykologicznych.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/wk/rynek-kosmetyczny/hackernoon-ai-zmienia-sposob-w-jaki-konsumenci-wybieraja-detergenty-do-prania-2531451">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/01/14/655073.jpg?1768397556" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Hackernoon: AI zmienia sposób, w jaki konsumenci wybierają detergenty do prania</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<p>Jednocześnie nowe rozporządzenie nie eliminuje wszystkich ryzyk. Kluczową luką pozostaje system REACH, który nadal może wymagać testów na zwierzętach dla składników detergentów, jeśli uzna się, że metody alternatywne są niewystarczające. Oznacza to, że – podobnie jak w przypadku kosmetyków – składniki używane w detergentach mogą nadal podlegać badaniom na zwierzętach w celu spełnienia ogólnych obowiązków bezpieczeństwa chemicznego.</p>

<p>Dodatkowo regulacja przewiduje derogacje dla składników uznanych za „niezbędne”, co tworzy kolejne scenariusze dopuszczające eksperymenty. Tymczasem badania opinii publicznej konsekwentnie pokazują, że konsumenci sprzeciwiają się testom na zwierzętach w przypadku produktów gospodarstwa domowego, a na rynku dostępna jest już szeroka pula bezpiecznych substancji. W tym kontekście nowelizacja stanowi ważny, lecz niepełny krok – przełomowy na poziomie deklaracji, ale ograniczony w praktycznym zasięgu.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2026/01/26/582391.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo</category>
			<author>agata.grysiak@wiadomoscikosmetyczne.pl (Agata Grysiak)</author>
			<pubDate>Tue, 27 Jan 2026 09:33:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/ue-aktualizuje-prawo-dt-detergentow-zakaz-testow-na-zwierzetach-z-wyjatkami-2531738</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Ukraina: notyfikacja rewizji technicznego regulaminu do WTO oraz start systemu notyfikacji informacji o kosmetykach</title>
			<link>https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/ukraina-notyfikacja-rewizji-technicznego-regulaminu-do-wto-oraz-start-systemu-notyfikacji-informacji-o-kosmetykach-2531714</link>
			<description>Ukraina notyfikowała do Światowej Organizacji Handlu (WTO) projekt zmian Technicznego Regulaminu dotyczącego produktów kosmetycznych. Ponadto, 1 grudnia 2025 r. oficjalnie uruchomiono system elektronicznej notyfikacji produktów kosmetycznych, który umożliwia producentom i importerom zgłaszanie produktów online, zapewniając przejrzystą i ujednoliconą ewidencję.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Ukraina zgłasza rewizję Technicznego Regulaminu dotyczącego produktów kosmetycznych</h2>

<p>10 listopada 2025 r. Ukraina zgłosiła do WTO (G/TBT/N/UKR/351/Rev.1) projekt zmian Technicznego Regulaminu dotyczącego produktów kosmetycznych. Projekt aktualizuje kluczowe przepisy (m.in. punkty 38, 39, 47 i 52) oraz przedstawia w nowym brzmieniu załączniki 2–6, w pełni harmonizując je z wymaganiami europejskiego rozporządzenia kosmetycznego 1223/2009/WE, co pozwoli na wprowadzenie jednolitych standardów bezpieczeństwa i jakości produktów kosmetycznych na rynek ukraiński.</p>

<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-red-frame  full-width">
<div class="se__title"></div>
<div class="se__text"><p><strong>Projekt rozporządzenia:</strong></p>

<ul>
	<li>Doprecyzowuje wymagania dotyczące stosowania niektórych substancji chemicznych, w tym związków CMR (kancerogennych, mutagennych lub szkodliwych dla rozrodczości), zgodnie z rozporządzeniem (WE) nr 1223/2009;</li>
	<li>Umożliwia stosowanie nazw INCI na etykietach produktów bez dodatkowego obowiązku podawania nazw składników w języku ukraińskim, co upraszcza proces znakowania produktów importowanych;</li>
	<li>Dopuszcza znakowanie produktów kosmetycznych zgodnie z wymaganiami UE, w szczególności poprzez stosowanie określeń „parfum”, „aroma” oraz „nano” bez tłumaczenia na alfabet cyrylicy;</li>
	<li>Reguluje wprowadzanie do obrotu produktów kosmetycznych, które wcześniej były dostępne na rynku z odstępstwami od obowiązujących wymagań.</li>
</ul></div>
</div>

<p>Projekt przewiduje <strong>etapowe wdrażanie zmian oraz wprowadzenie przepisów przejściowych w pełnej zgodności z prawem UE</strong>, co umożliwi przedsiębiorcom adaptację do nowych wymagań bez zakłóceń w funkcjonowaniu rynku. Zgodnie z projektem, rozporządzenie wejdzie w życie po upływie 6 miesięcy od dnia jego oficjalnej publikacji, co pozwoli na przygotowanie podmiotów gospodarczych do spełnienia nowych wymogów.<div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/wk/biznes-kosmetyki/eksport-kosmetykow/ukraina-wdrozyla-cyfrowy-rejestr-kosmetykow-zgodny-ze-standardami-ue-2530588">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2025/12/04/566950.jpg?1764846948" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Ukraina wdrożyła cyfrowy rejestr kosmetyków zgodny ze standardami UE</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<p><strong>Wdrożenie tych zmian ma na celu nie tylko zwiększenie bezpieczeństwa produktów kosmetycznych dla konsumentów, ale również wzmocnienie konkurencyjności ukraińskiego rynku kosmetycznego, ułatwienie dostępu produktów na rynki międzynarodowe oraz dalszą harmonizację przepisów krajowych z regulacjami UE.</strong></p>

<h2>Ukraina uruchamia elektroniczny system zgłaszania informacji o produktach kosmetycznych</h2>

<p>1 grudnia 2025 r. w Ukrainie został oficjalnie uruchomiony system elektronicznej notyfikacji informacji o produktach kosmetycznych. Jest to kolejny krok Ukrainy w kierunku pełnej harmonizacji przepisów krajowych z regulacjami Unii Europejskiej.</p>

<p>Nowy system umożliwia zgłaszanie produktów kosmetycznych online, zapewniając przejrzystą ewidencję wszystkich produktów dostępnych na rynku. Dotychczas w Ukrainie nie funkcjonował żaden scentralizowany rejestr kosmetyków.</p>

<p>Na tym etapie platforma oferuje następujące funkcje:</p>

<ul>
	<li>rejestrację osoby odpowiedzialnej i pracowników firmy;</li>
	<li>zgłaszanie produktów kosmetycznych do ewidencji;</li>
	<li>aktualizację danych;</li>
	<li>generowanie potwierdzeń dotyczących zgłoszonych produktów, przy zachowaniu tajemnicy handlowej.</li>
</ul>

<p>Obecnie system jest dostępny wyłącznie w języku ukraińskim, w planach jest udostępnienie również w języku angielskim, co ułatwi korzystanie z platformy.</p>

<p>System został stworzony w celu zapewnienia przejrzystego ewidencjonowania produktów kosmetycznych. Jego główne cele obejmują:</p>

<ul>
	<li>harmonizacja przepisów prawa z Rozporządzeniem UE nr 1223/2009;</li>
	<li>zwiększenie bezpieczeństwa konsumentów;</li>
	<li>zapewnienie narzędzia do skutecznej kontroli jakości i bezpieczeństwa;</li>
	<li>eliminacja barier handlowych i zwiększenie konkurencyjności ukraińskiego rynku.</li>
</ul>

<p>Dzięki wprowadzeniu systemu elektronicznej notyfikacji Ukraina stawia ważny krok w kierunku cyfryzacji procesów administracyjnych w sektorze kosmetycznym oraz pełnej zgodności z praktykami UE w zakresie ewidencji i nadzoru nad produktami kosmetycznymi.<div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/wk/wywiady-i-opinie-kosmetyki/hanna-kryvda-green-pharm-cosmetic-marka-musi-byc-skuteczna-transparentna-i-etyczna-rocznik-wk-2025-26-2531634">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/01/22/662178.png?1769121079" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Hanna Kryvda, Green Pharm Cosmetic: Marka musi być skuteczna, transparentna i etyczna [ROCZNIK WK 2025/26]</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2>Jak harmonizacja ukraińskich regulacji z UE ułatwi eksport kosmetyków i wymianę handlową</h2>

<p>Uruchomienie w Ukrainie systemu elektronicznej notyfikacji produktów kosmetycznych oraz rewizja Technicznego Regulaminu to nie tylko krok w stronę pełnej harmonizacji z unijnymi regulacjami, ale także sygnał dla całego rynku europejskiego. Wprowadzenie jednolitego, cyfrowego rejestru zwiększa przejrzystość obrotu kosmetykami i ułatwia kontrolę jakości, co może przyczynić się do podniesienia standardów bezpieczeństwa produktów w regionie.</p>

<p>Dla europejskich producentów i importerów oznacza to nowe możliwości. Dostęp do ujednoliconego systemu ułatwi wprowadzanie produktów na ukraiński rynek, zmniejszając bariery administracyjne i przyspieszając proces notyfikacji.</p>

<p>W perspektywie kilku lat można spodziewać się, że ukraiński rynek kosmetyczny będzie coraz bardziej zintegrowany z europejskim, co sprzyja zwiększeniu konkurencji, wymianie technologii i standaryzacji procedur.</p>

<p><em><strong>Aleksandra Kondrusik</strong></em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2026/01/26/624065.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo</category>
			<author>redakcja@wiadomoscikosmetyczne.pl (wiadomoscikosmetyczne.pl)</author>
			<pubDate>Mon, 26 Jan 2026 10:48:16 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/ukraina-notyfikacja-rewizji-technicznego-regulaminu-do-wto-oraz-start-systemu-notyfikacji-informacji-o-kosmetykach-2531714</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Bolt, Tchibo i Zara. Ciąg dalszy wojny z greenwashingiem. Co się zmieni w zielonym marketingu w 2026?</title>
			<link>https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/bolt-tchibo-i-zara-ciag-dalszy-wojny-z-greenwashingiem-co-sie-zmieni-w-zielonym-marketingu-w-2026-2531707</link>
			<description>19 stycznia 2026 r Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (dalej: „UOKiK” lub „Urząd”) opublikował komunikat o postawieniu zarzutów spółkom działającym pod markami Bolt, Tchibo i Zara. Zdaniem Urzędu przedsiębiorcy wprowadzają konsumentów w błąd, przedstawiając swoje produkty i usługi jako bardziej „ekologiczne”, niż są w rzeczywistości. Jest to kolejny krok UOKiK w walce z greenwashingiem. Wcześniej podobne zarzuty po raz pierwszy w Polsce otrzymały InPost, Allegro Polska, DHL eCommerce Poland oraz DPD Polska.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Jakich działań dotyczą zarzuty Urzędu?</h2>

<h3>Zara</h3>

<p>Sekcja odzieży „Join Life” i karty produktów zawierały ogólne hasła typu „<em>zero waste”</em>, „<em>zerowa emisja netto</em>” czy „<em>100% energii z OZE</em>” bez wskazania skali i zakresu działań. Informacje o certyfikatach i udziale surowców mogły wprowadzać w błąd co do poziomu „zrównoważenia” produktów.</p>

<h3>Tchibo</h3>

<p>Produkty w sklepie online i aplikacji oznaczano hasłami „<em>eko</em>”, „zrównoważone” lub symbolem zielonego listka, bez precyzyjnego wyjaśnienia znaczenia. Część produktów zawierała głównie materiały syntetyczne lub minimalny udział surowców z recyklingu (np. 10 proc.). Dotyczyło to też kapsułek Cafissimo, które w Polsce nie zawsze trafiają do recyklingu, mimo deklaracji producenta.</p>

<h3>Bolt</h3>

<p>Zarzuty dotyczą wprowadzających w błąd haseł „<em>bezemisyjne pojazdy”</em> i „<em>100% energii odnawialnej</em>”. Slogany te mogą sugerować, że większość przejazdów jest elektryczna i bez emisji, podczas gdy w rzeczywistości dominują pojazdy spalinowe. Deklaracja „<em>100% energii odnawialnej”</em> często opiera się na kompensatach, a nie faktycznej energii z OZE.</p>

<h2>Co się zmieni w zielonym marketingu w 2026 roku?</h2>

<p>Sygnalizuję, że 21 grudnia 2025 r. do konsultacji publicznych przekazano projekt ustawy z 16 grudnia 2025 r. o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym oraz ustawy o prawach konsumenta (UC111). Jeżeli ustawa zostanie uchwalona, przepisy wdrażające unijną dyrektywę 2024/825 ds. greenwashingu będą stosowane w Polsce od 27 września 2026 r.</p>

<p>Nowe regulacje wprowadzą dodatkowe zakazy oraz obowiązki informacyjne związane głównie z marketingiem „<em>eko</em>”, a greenwashing będzie wprost traktowany jak nieuczciwa praktyka rynkowa. Sankcje za naruszenia będą, jak dotychczas, nakładane przez Prezesa UOKiK i mogą sięgać nawet 10 proc. rocznego obrotu przedsiębiorcy.<div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/wk/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/branza-kosmetyczna-apeluje-o-okres-przejsciowy-przed-wejsciem-w-zycie-nowych-przepisow-anty-greenwashingowych-ue-2531747">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/01/27/487318.jpg?1769514697" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Branża kosmetyczna apeluje o okres przejściowy przed wejściem w życie nowych przepisów anty-greenwashingowych UE</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2>Na co zwracać uwagę w branży beauty?</h2>

<p>Nowe przepisy doprecyzują, jakie komunikaty mogą być uznane za twierdzenia ekologiczne. Rozszerzona zostanie też lista tzw. czarnych praktyk handlowych, czyli praktyk uznawanych za nieuczciwe w każdych okolicznościach, o 12 nowych praktyk. </p>

<p>Zakazane będą m.in. ogólne hasła typu <em><strong>„eco”</strong></em> czy „<em><strong>bio beauty”</strong></em>, jeśli nie zostaną poparte rzetelnymi dowodami. Niedozwolone będzie również przypisywanie częściowych korzyści całemu produktowi lub przedsiębiorcy, składanie fałszywych deklaracji dotyczących trwałości i możliwości naprawy, wprowadzanie w błąd co do wykorzystania materiałów z recyklingu oraz twierdzenie o neutralności klimatycznej oparte wyłącznie na kompensacji emisji CO₂ (np. przez zakup certyfikatów kompensacyjnych, a nie rzeczywiste ograniczenie emisji).</p>

<p>Symbole, znaki towarowe i własne certyfikaty „eko” będą musiały być potwierdzone przez oficjalny system weryfikacji, np. polski Znak Ekologiczny EKO (PCBC S.A.), niemiecki Blue Angel lub skandynawski Nordic Swan Ecolabel.<div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/wk/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/kosmetyki-bio-eco-czy-natural-zielone-oznaczenia-w-branzy-beauty-2526715">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2025/06/24/590238.png?1750755987" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Kosmetyki bio, eco czy natural? Zielone oznaczenia w branży beauty</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<p>W uzasadnieniu do Projektu wskazano, że za twierdzenia ekologiczne mogą być uznane także nazwy przedsiębiorców, znaki towarowe, grafiki i symbole (np. zielony liść, drzewo, las, kroplę wody lub zwierzęta). W skrajnych przypadkach może to prowadzić do odmowy udzielenia prawa ochronnego lub unieważnienia już zarejestrowanych znaków towarowych przedsiębiorcy. Urząd Patentowy RP będzie prawdopodobnie edukował i informował przedsiębiorców o zakazie wprowadzania w błąd w zakresie oznakowań „eko”. Można się też spodziewać większej liczby wniosków o unieważnienie znaków towarowych wprowadzających konsumentów w błąd co do ekologiczności produktów lub usług.</p>

<p><strong>Nowe przepisy nałożą obowiązek jasnego informowania konsumentów o trwałości produktów, możliwościach naprawy, aktualizacjach cyfrowych oraz ekologicznych opcjach dostawy</strong>. Sprzedawcy będą musieli też w czytelny sposób przekazywać informacje o prawie konsumenta do zgodności towaru z umową. Informacje te powinny być dobrze widoczne, np. obok kasy w sklepie lub przy produkcie w sprzedaży online.</p>

<p>Zgodnie z nowymi przepisami <strong>przedsiębiorcy będą musieli korzystać z dwóch zharmonizowanych wzorów</strong>: jednego dla informacji o trwałości i możliwościach naprawy (handlowa gwarancja trwałości) oraz drugiego dla informacji o prawie konsumenta do zgodności towaru z umową (prawny obowiązek zgodności). </p>

<p>Poniżej przedstawiono odpowiednio wzory informacji o trwałości (wersja skrócona i kolorowa) oraz o zgodności:</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2026/01/25/662649.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2026/01/25/662649.jpg?1769514735" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label"></span><span class="se__caption">mat.pras.</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p><em>(Źródło: Uzasadnienie Projektu <a href="https://legislacja.rcl.gov.pl/projekt/12405605/katalog/13177944#13177944" target="_blank">dostępne tutaj</a>). </em></p>

<p>Oznakowanie musi być umieszczone w sposób umożliwiający konsumentowi łatwe rozróżnienie towarów objętych handlową gwarancją trwałości oraz zgodnością towarów z umową. Może się znajdować bezpośrednio na opakowaniu, na produkcie, na półce ze znakowanymi towarami lub, w przypadku sprzedaży online, obok zdjęcia produktu.</p>

<h2>Walka z greenwashingiem nabiera tempa. Jakie praktyczne konsekwencje niesie to dla przedsiębiorców?</h2>

<p>Przedsiębiorcy działający w sektorze beauty będą musieli dokładnie przeanalizować wszystkie <strong>komunikaty dotyczące ekologiczności swoich produktów, od nazw i opakowań, przez etykiety i slogany marketingowe, po certyfikaty i deklaracje klimatyczne</strong>. W e-commerce konieczne będzie również uwzględnienie nowych obowiązków informacyjnych, w tym dotyczących trwałości produktów, możliwości naprawy, aktualizacji cyfrowych oraz ekologicznych opcji dostawy.</p>

<p>Choć zmiany nie są rewolucyjne, ponieważ wprowadzanie klientów w błąd przy budowaniu wizerunku i renomy przedsiębiorcy już dziś jest nielegalne, nowe przepisy wprowadzają <strong>klarowność w obszarze tzw. „zielonych” deklaracji</strong> i eliminują praktykę stosowania nieprecyzyjnych lub nieweryfikowalnych twierdzeń jako działań podejmowanych „w dobrej wierze”.</p>

<p>Im szybciej przedsiębiorcy dostosują swoje komunikaty do nowych wymogów, tym mniejsze będzie <strong>ryzyko zarzutów greenwashingu i kar ze strony UOKiK</strong>. Zgodnie z Oceną Skutków Regulacji dołączoną do projektu ustawy przepisy te mają znacząco zwiększyć skuteczność działań Prezesa UOKiK, w tym liczbę prowadzonych postępowań i wydawanych decyzji, co oznacza, że niedoprecyzowane lub wprowadzające w błąd komunikaty mogą szybko przyciągnąć uwagę Urzędu.</p>

<p><em><strong>Natalia Basałaj, radca prawny, Kancelaria Hansberry Tomkiel</strong></em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2026/01/25/567792.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo</category>
			<author>redakcja@wiadomoscikosmetyczne.pl (wiadomoscikosmetyczne.pl)</author>
			<pubDate>Mon, 26 Jan 2026 09:40:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/bolt-tchibo-i-zara-ciag-dalszy-wojny-z-greenwashingiem-co-sie-zmieni-w-zielonym-marketingu-w-2026-2531707</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>EU Inc: nowy standard prawny dla startupów w Unii Europejskiej</title>
			<link>https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/eu-inc-nowy-standard-prawny-dla-startupow-w-unii-europejskiej-2531607</link>
			<description>Komisja Europejska ogłosiła uruchomienie EU Inc – długo oczekiwanego, paneuropejskiego standardu prawnego, który umożliwia innowacyjnym firmom rejestrację jako „podmiot europejski”. Nowe rozwiązanie stanowi alternatywę wobec krajowych form prawnych, takich jak polska spółka z o.o. czy niemiecka GmbH, i ma ograniczyć praktykę tzw. Delaware Flip, polegającą na zakładaniu spółek-matek w USA w celu pozyskania globalnego kapitału. Inicjatywa obejmuje wszystkie 27 państw członkowskich UE i ma charakter opcjonalny, funkcjonując równolegle do systemów krajowych.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>EU Inc opiera się na trzech filarach, które mają uprościć funkcjonowanie firm technologicznych w skali całej Unii. Pierwszym jest jednolity statut prawny – spółka zarejestrowana jako EU Inc podlega tym samym zasadom korporacyjnym w każdym z 27 krajów, co eliminuje konieczność prowadzenia kosztownych analiz prawnych przy ekspansji transgranicznej. Drugim elementem jest harmonizacja programów ESOP, czyli opcji na udziały dla pracowników, co pozwala stosować jeden zestaw zasad zamiast 27 różnych reżimów podatkowych i pracowniczych. Trzecim filarem jest uproszczone finansowanie transgraniczne, obejmujące standardowe dokumenty inwestycyjne oraz gwarancje ochrony praw mniejszościowych dla inwestorów venture capital.</p>

<p>Uruchomienie EU Inc jest praktyczną odpowiedzią na rekomendacje zawarte w raportach autorstwa Enrico Letta oraz Mario Draghi. Obaj wskazywali na potrzebę stworzenia tzw. „28. reżimu”, który uzupełni jednolity rynek i poprawi konkurencyjność Europy wobec Stanów Zjednoczonych. Bez takiego rozwiązania – argumentowali – najbardziej perspektywiczne europejskie spółki technologiczne będą nadal przenosić struktury holdingowe poza UE. Przedstawiciele DG CONNECT podkreślają, że EU Inc ma być sygnałem, iż Europa przestaje funkcjonować jako zbiór 27 odrębnych rynków, a zaczyna działać jak jeden kontynentalny ekosystem technologiczny.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/wk/biznes-kosmetyki/eksport-kosmetykow/umowa-ue-mercosur-szansa-i-zagrozenie-dla-polskiej-branzy-kosmetycznej-2531448">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/01/14/655067.jpg?1768394465" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Umowa UE–Mercosur: szansa i zagrożenie dla polskiej branży kosmetycznej</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<p>Z perspektywy polskich przedsiębiorców nowy standard rozwiązuje dwa kluczowe problemy strukturalne. Po pierwsze, ułatwia skalowanie projektów – polski rynek, mimo ponad 38 mln konsumentów, bywa niewystarczający dla startupów z obszaru deep tech czy zaawansowanych technologii. Rejestracja jako EU Inc umożliwia ekspansję na wszystkie rynki UE od pierwszego dnia działalności, bez konieczności zakładania zagranicznych spółek celowych. Po drugie, zwiększa atrakcyjność firm dla inwestorów z USA i Azji, którzy często postrzegają lokalne europejskie kodeksy spółek handlowych jako zbyt złożone lub mało przejrzyste.</p>

<p>Mimo pozytywnego odbioru w branży, wdrożenie EU Inc wiąże się z istotnymi wyzwaniami operacyjnymi. Kluczowe znaczenie będzie miało tempo, w jakim państwa członkowskie dostosują systemy notarialne oraz rejestry sądowe do nowego standardu. Pojawiają się również obawy o potencjalny „wyścig na dno” w zakresie konkurencji podatkowej między jurysdykcjami, choć Komisja Europejska podkreśla, że EU Inc dotyczy wyłącznie prawa korporacyjnego i nie ma na celu ułatwiania unikania opodatkowania.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2026/01/21/581352.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo</category>
			<author>agata.grysiak@wiadomoscikosmetyczne.pl (Agata Grysiak)</author>
			<pubDate>Wed, 21 Jan 2026 11:05:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/eu-inc-nowy-standard-prawny-dla-startupow-w-unii-europejskiej-2531607</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Santander: Konsumenci stracili niemal 50 tys. funtów na oszustwach beauty w 2025 roku</title>
			<link>https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/santander-konsumenci-stracili-niemal-50-tys-funtow-na-oszustwach-beauty-w-2025-roku-2531513</link>
			<description>Brytyjscy konsumenci stracili w 2025 roku niemal 50 tys. funtów na oszustwach związanych z branżą beauty i estetyczną. Z danych opublikowanych przez Santander wynika, że łączna kwota wyłudzeń wyniosła dokładnie 49 846,32 funta, a średnia strata jednej ofiary sięgnęła 227 funtów. Oszuści wykorzystywali rosnące zainteresowanie zabiegami kosmetycznymi, takimi jak botoks, wypełniacze ust czy iniekcje kolagenu, a także sprzedaż podrabianych kosmetyków kolorowych i perfum.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Według banku, skala zjawiska pokazuje narastający problem dla całego sektora beauty i medycyny estetycznej. Przestępcy coraz częściej wykorzystują media społecznościowe i platformy internetowe do promowania fikcyjnych produktów oraz nieistniejących zabiegów. Zakres oszustw obejmował zarówno sprzedaż podrobionych kosmetyków, jak i fałszywe oferty procedur iniekcyjnych oraz innych usług estetycznych, które po dokonaniu płatności nie były realizowane.</p>

<p>Analiza danych wskazuje, że kluczową rolę w procederze odgrywały media społecznościowe. Aż 33 proc. oszustw miało miejsce na Facebooku, a 25 proc. na Instagramie. Wśród innych wykorzystywanych kanałów znalazły się Snapchat, TikTok oraz WhatsApp. Mechanizm działania był podobny: atrakcyjna reklama lub treść stylizowana na rekomendację influencera, duże rabaty, a następnie przeniesienie rozmowy do prywatnego komunikatora i prośba o płatność przelewem lub linkiem płatniczym.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/wk/biznes-kosmetyki/falszywe-oferty-od-dove-kraza-po-facebooku-2526175">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2025/06/02/587172.png?1748868834" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Fałszywe oferty od Dove krążą po Facebooku</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<p>Badanie Santander pokazuje również wyraźne różnice demograficzne wśród poszkodowanych. Kobiety stanowiły 68 proc. ofiar, podczas gdy mężczyźni – 32 proc. Łączne straty w trzecim kwartale 2025 roku spadły do 13 442,98 funta, jednak bank podkreśla, że w ujęciu całorocznym poziom wyłudzeń pozostaje niepokojąco wysoki. Jak zaznaczyła <strong>Michelle Pilsworth</strong>, szefowa ds. przestępczości finansowej w brytyjskim Santanderze, dynamiczny rozwój rynku beauty w ostatnich miesiącach uczynił go szczególnie atrakcyjnym celem dla oszustów.</p>

<p>Santander niestety nie udostępnia danych dt. rynku polskiego, jednak biorąc pod uwagę pojawiające się co jakiś czas informacje o rzekomych giveaways znanych marek kosmetycznych problem musi być realny.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2026/01/16/655466.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo</category>
			<author>agata.grysiak@wiadomoscikosmetyczne.pl (Agata Grysiak)</author>
			<pubDate>Fri, 16 Jan 2026 15:32:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/santander-konsumenci-stracili-niemal-50-tys-funtow-na-oszustwach-beauty-w-2025-roku-2531513</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Neutralność płciowa w ogłoszeniach dla branży beauty? Ani to problem, ani utrudnienie.</title>
			<link>https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/neutralnosc-plciowa-w-ogloszeniach-dla-branzy-beauty-zaden-problem-mamy-wszystko-czego-nam-trzeba-2531506</link>
			<description>Neutralne płciowo określenia w ogłoszeniach o pracę stają się standardem na polskim rynku pracy, również w branży beauty. W praktyce oznacza to stosowanie form takich jak „stylista/stylistka”, „kosmetolog/kosmetolożka” lub skrótów typu „k/m” czy „m/k”. Pytanie, które coraz częściej pojawia się wśród właścicieli salonów i sieci usługowych, dotyczy tego, czy takie podejście faktycznie rozwiązuje problemy rekrutacyjne, czy raczej generuje nowe.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Branża beauty jest jedną z najbardziej sfeminizowanych części rynku usług. Szacunki rynkowe wskazują, że kobiety stanowią ponad 80 proc. osób pracujących w zawodach takich jak kosmetolog, stylistka paznokci, linergistka czy fryzjerka. W tym kontekście neutralność płciowa w ogłoszeniach bywa postrzegana jako formalny wymóg, który w praktyce nie zmienia struktury aplikujących kandydatów, a jedynie dostosowuje treść do oczekiwań prawnych i platform rekrutacyjnych.</p>

<p>Z drugiej strony, analizy rynku pracy pokazują, że sposób formułowania ogłoszeń ma mierzalny wpływ na liczbę zgłoszeń. W badaniach dotyczących języka rekrutacyjnego wskazuje się, że ogłoszenia zawierające silnie nacechowane płciowo sformułowania mogą obniżać liczbę aplikacji nawet o kilkanaście procent w porównaniu do ofert sformułowanych neutralnie. Dla salonów, które i tak funkcjonują na rynku pracownika, różnica rzędu 10–20 proc. w liczbie CV może mieć znaczenie operacyjne.</p>

<p>Problemem nie jest jednak wyłącznie płeć, lecz precyzja opisu stanowiska. Wiele ogłoszeń o pracę zawiera od 15 do 20 ogólnych wymagań, nie precyzując realnego zakresu obowiązków, modelu rozliczeń ani liczby godzin pracy. W takim przypadku zastosowanie neutralnych form językowych nie rekompensuje braku kluczowych informacji, które dla kandydatów – niezależnie od płci – są decydujące. Warto zauważyć, że problem mniej dotyczy zawodów wykonywanych zza biurka; duety marketer/marketerka czy grafik/graficzka budzą coraz mniejsze zdziwienie i kontrowersje. To zawody usługowe nadal powodują uniesienie brwi.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/wk/rynek-kosmetyczny/popularnosc-trendu-wellness-bedzie-rosnac-w-2026-do-lask-powroci-m-in-parafina-2531280">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2026/01/08/654296.png?1767864164" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Popularność trendu wellness będzie rosnąć - do łask powróci m.in. parafina</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<p>Pojawia się również kwestia odbioru przez klientów. W salonach, gdzie personel w 90 proc. stanowią kobiety, a komunikacja marketingowa jest silnie oparta na kobiecej estetyce, neutralne płciowo nazewnictwo stanowisk bywa postrzegane jako niespójne z wizerunkiem marki. Dla części przedsiębiorców jest to realne napięcie między spójnością komunikacji a formalną poprawnością językową.</p>

<p>Warto jednak zauważyć, że neutralność płciowa w ogłoszeniach nie musi oznaczać rezygnacji z precyzji. Coraz więcej ofert w branży beauty stosuje model, w którym neutralna nazwa stanowiska jest uzupełniona o konkretne dane liczbowe: stawkę godzinową lub procent od obrotu, minimalną liczbę klientów miesięcznie, długość grafiku czy liczbę dni szkoleniowych w roku. Taki układ zwiększa czytelność oferty bez względu na użyte formy językowe.</p>

<p>Warto pamiętać jeszcze o jednym detalu historycznym. Ani feminatywy, ani maskulinatywy nie są nowoczesnym ani ideologicznym wynalazkiem, lecz elementem wielowiekowej tradycji języka polskiego. Już w XIX i na początku XX wieku formy takie jak „fryzjerka”, „kosmetyczka”, „sprzedawczyni”, „nauczycielka” czy „urzędniczka” funkcjonowały powszechnie w języku prasy, literatury i dokumentów urzędowych. Ich obecność nie wynikała z debat światopoglądowych, lecz z naturalnej potrzeby precyzji komunikacyjnej – język wskazywał, kto wykonuje daną pracę, zgodnie z płcią osoby, podobnie jak rozróżniał rodzaj gramatyczny rzeczowników nieożywionych.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/wk/biznes-kosmetyki/czy-warto-nadal-wchodzic-w-produkcje-kosmetykow-dla-rynku-profesjonalnego-i-uslugowego-2531052">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2025/12/23/624046.jpg?1766498321" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Czy warto nadal wchodzić w produkcję kosmetyków dla rynku profesjonalnego i usługowego?</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<p>Z perspektywy norm językowych feminatywy i maskulinatywy stosowane obok siebie są więc logiczną konsekwencją systemu fleksyjnego języka polskiego, który od zawsze operował kategorią rodzaju. To dopiero druga połowa XX wieku przyniosła częściowe zatarcie tych różnic, m.in. pod wpływem biurokratyzacji języka oraz wzorców administracyjnych, które preferowały formy męskie jako „domyślne” i „neutralne". W tym sensie dzisiejszy powrót do form żeńskich i męskich nie stanowi zerwania z tradycją, lecz jej przywrócenie – także w branży beauty, gdzie precyzja nazewnictwa zawodów odzwierciedla rzeczywistą strukturę rynku pracy i logikę samego języka.</p>

<p>Neutralne płciowo określenia w ogłoszeniach o pracę nie są dziś kluczowym problemem branży beauty, ale też nie stanowią ani problemu operacyjnego, ani utrudnienia, ani kosztu finansowego czy czasowego, toteż nie ma powodu, by ich nie wdrażać. Z perspektywy prawnej i wizerunkowej neutralne płciowo ogłoszenia stają się normą, a nie wyjątkiem. Dla większych sieci salonów i franczyz, które publikują od kilkudziesięciu do kilkuset ofert rocznie, standaryzacja języka ogranicza ryzyko zarzutów o dyskryminację i ułatwia współpracę z platformami rekrutacyjnymi oraz urzędami pracy.</p>

<h2>Pomocna lista nazw zawodów i zajęć</h2>

<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-gray-redtitle  full-width">
<div class="se__title"></div>
<div class="se__text"><p>Zawody kosmetyczne i pielęgnacyjne<br>
    •    kosmetolożka/kosmetolog<br>
    •    kosmetyczka/kosmetyczek<br>
    •    linergistka/linergista<br>
    •    wizażystka/wizażysta<br>
    •    makijażystka/makijażysta</p>

<p>⸻</p>

<p>Stylizacja paznokci<br>
    •    stylistka paznokci/stylista paznokci<br>
    •    manikiurzystka/manikiurzysta<br>
    •    pedikiurzystka/pedikiurzysta</p>

<p>⸻</p>

<p>Stylizacja rzęs i brwi<br>
    •    stylistka rzęs/stylista rzęs<br>
    •    stylistka brwi/stylista brwi<br>
    •    laminatorka/laminator </p>

<p>⸻</p>

<p>Fryzjerstwo i barbering<br>
    •    fryzjerka/fryzjer<br>
    •    kolorystka/kolorysta<br>
    •    stylistka fryzur/stylista fryzur<br>
    •    barberka/barber </p>

<p>⸻</p>

<p>Zabiegi estetyczne i specjalistyczne<br>
    •    specjalistka ds. depilacji/specjalista ds. depilacji<br>
    •    elektrologistka/elektrolog<br>
    •    trycholożka/trycholog<br>
    •    masażystka/masażysta</p>

<p>⸻</p>

<p>Zarządzanie i sprzedaż w beauty<br>
    •    menedżerka salonu/menedżer salonu<br>
    •    kierowniczka salonu/kierownik salonu<br>
    •    recepcjonistka/recepcjonista<br>
    •    doradczyni klienta/doradca klienta<br>
    •    specjalistka ds. szkoleń/specjalista ds. szkoleń</p>

<p>⸻</p>

<p>Formy neutralne (często stosowane w ogłoszeniach)<br>
    •    stylista/stylistka beauty<br>
    •    specjalista/specjalistka beauty<br>
    •    technik/techniczka usług kosmetycznych <br>
    •    osoba wykonująca zabiegi</p></div>
</div>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2026/01/16/617841.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo</category>
			<author>agata.grysiak@wiadomoscikosmetyczne.pl (Agata Grysiak)</author>
			<pubDate>Fri, 16 Jan 2026 12:27:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/neutralnosc-plciowa-w-ogloszeniach-dla-branzy-beauty-zaden-problem-mamy-wszystko-czego-nam-trzeba-2531506</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Seria ostrzeżeń Safety Gate: 8 polskich zapachów wycofanych z obrotu z powodu zakazanego składnika</title>
			<link>https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/seria-ostrzezen-safety-gate-8-polskich-zapachow-wycofanych-z-obrotu-z-powodu-zakazanego-skladnika-2531474</link>
			<description>Europejski system ostrzegania Safety Gate (dawniej RAPEX) opublikował w styczniu 2026 r. serię powiadomień dotyczących kosmetyków zapachowych, które nie spełniają wymogów unijnego prawa. Łącznie zakwestionowano osiem produktów z kategorii perfum i wód toaletowych, zgłoszonych przez Czechy, a wszystkie pochodziły z Polski. We wszystkich przypadkach wskazano to samo naruszenie przepisów dotyczących bezpieczeństwa chemicznego.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zakwestionowane kosmetyki zawierały 2-(4-tert-butylobenzyl) propionaldehyd (BMHCA), znany również jako lilial. Substancja ta jest zakazana w kosmetykach w UE, ponieważ może szkodzić układowi rozrodczemu, zdrowiu nienarodzonego dziecka oraz powodować uczulenia skóry. W każdym zgłoszeniu wskazano niezgodność z rozporządzeniem (WE) nr 1223/2009 dotyczącym produktów kosmetycznych. <strong>Zgodnie z przepisami UE odpowiedzialność za zgodność produktu spoczywa nie tylko na producencie, ale również na importerze i podmiocie wprowadzającym kosmetyk na rynek danego kraju.</strong></p>

<p>Cztery z ośmiu notyfikacji dotyczą produktów marki Chat d’Or. Są to zarówno perfumy, jak i wody toaletowe o pojemności 100 ml, przeznaczone dla kobiet i mężczyzn. Wszystkie zostały sklasyfikowane jako produkty konsumenckie i ocenione jako stwarzające ryzyko chemiczne.</p>

<div class="embed-gallery-3-wk_class"><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2026/01/15/655275.jpg?1769428738"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2026/01/15/655276.jpg?1769428738"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2026/01/15/655277.jpg?1769428738"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2026/01/15/655278.jpg?1769428738"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2026/01/15/655279.jpg?1769428738"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2026/01/15/655280.jpg?1769428738"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2026/01/15/655281.jpg?1769428738"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2026/01/15/655282.jpg?1769428738"></span></div>

<p>Pierwszym z nich jest Mariabella Eau de Parfum marki Chat d’Or, zapach w kartonowym, białym opakowaniu, o kodzie kreskowym 5906074483204. Produkt ten został oficjalnie objęty decyzją o zniszczeniu na poziomie detalicznym, a data wejścia środka w życie to 14 października 2025 r. Kolejne dwa produkty Chat d’Or to wody toaletowe dla mężczyzn: Men Water Sports Eau de Toilette (kod kreskowy 5906074487578) oraz Chat d’Or Acqua Men Eau de Toilette (kod kreskowy 5906074483341). W obu przypadkach pojemność wynosi 100 ml, a decyzja administracyjna również przewiduje zniszczenie produktu u sprzedawcy.</p>

<p>Pozostałe cztery zgłoszenia dotyczą marki Lazell, obejmując perfumy damskie w różnych wariantach pojemności – od 30 ml do 100 ml. Wśród nich znalazł się zapach Vivien for Woman, zidentyfikowany numerem partii 26071840721 i kodem kreskowym 5907814626196. Kolejne produkty Lazell to Dominate (numer partii 27082290921, kod kreskowy 5907814625496) oraz BB Balmi (numer partii 19020290221, kod kreskowy 5907814626233). Oba zapachy są wodami perfumowanymi o pojemności 100 ml i zostały uznane za niezgodne z prawem z tych samych powodów chemicznych.</p>

<p>Listę zamykają dwa mniejsze produkty marki Lazell: Dream of Woman w opakowaniu 30 ml (kod kreskowy 5907176583724) oraz Jamie Cat, bez podanej pojemności na etapie zgłoszenia, w żółtym kartoniku zabezpieczonym folią (kod kreskowy 5907176583694). Dla obu decyzje administracyjne weszły w życie 16 października 2025 r.</p>

<p>We wszystkich ośmiu przypadkach środkiem zaradczym nakazanym przez organy publiczne było zniszczenie produktów na poziomie detalicznym, bez wskazania działań naprawczych po stronie producenta. Zgłoszenia nie obejmowały wycofań konsumenckich, a jedynie działania administracyjne wobec obrotu handlowego.</p>

<p>Seria notyfikacji pokazuje, że mimo wieloletniego obowiązywania zakazu stosowania BMHCA, substancja ta nadal pojawia się w perfumach wprowadzane do obrotu przez podmioty gospodarcze, które zakupiły ww. produkty przed upływem terminu zakazu ich dystrybucji przez producenta. Jednocześnie dane Safety Gate wskazują, że 100 proc. zgłoszonych w tej serii produktów pochodziło z jednego kraju, co może skutkować wzmożonymi kontrolami i presją regulacyjną wobec producentów zapachów działających na rynku unijnym.</p>

<p>Firma Lazell dosłała do redakcji następujące informacje:</p>

<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-red-frame  full-width">
<div class="se__title"></div>
<div class="se__text"><p><em>Na wstępie należy podkreślić fakt, że od 1 marca 2022 r. obowiązuje BEZWZGLĘDNY ZAKAZ wprowadzania do obrotu produktów kosmetycznych (w tym wody perfumowane i toaletowe) zawierających składnik LILIAL. Rozporządzenie Komisji (UE) 2021/1902 z dnia 29 października 2021 r. zmieniające rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1223/2009 w odniesieniu do zakazu stosowania w produktach kosmetycznych niektórych substancji jako szkodliwe wprowadza od 1 marca 2022 r. zakaz stosowania w produktach kosmetycznych m.in. aldehydu 2-(4-tertbutylobenzylo) propionowego (nazwa zwyczajowa: lilial). Rozporządzenie Komisji UE wiąże w całości i należy je bezpośrednio stosować we wszystkich państwach członkowskich Unii Europejskiej. Powtarzając tę sentencję kosmetyki wprowadzone po 01 marca 2022r są uznane jako niedozwolone do sprzedaży. Firma Lazell Parfums wyjaśnia, że wszystkie produkty wprowadzone do sprzedaży po terminie 01 marca 2022r nie zawierają substacji zakazanej aldehydu 2-(4-tertbutylobenzylo) propionowego (nazwa zwyczajowa: lilial).</em></p>

<p><em>Dodatkowo dodaje, że Wszyscy Partnerzy, Importerzy i podmioty współpracujące z Firmą Lazell Parfums zostali poinformowani o tym fakcie. Jednocześnie dostali informację, które produkty mogą zawierać zakazane substancje zanim Rozporządzenie zostało wprowadzone w życie. Takimi produktami były m.in. Vivien for Woman 100ml, Dominate for Woman 100ml, Dream of Woman 30ml, Jamie Cat for Woman 30ml. Produkty te powinny zostać usunięte z obrotu sprzedaży. Producent informuje również, że produkty, które zawierały substancję niedozwoloną zostały wycofane z rynku lub została zmieniona specyfikacja produktu, która jest wolna od składników zakazanych. </em></p>

<p><em>Produkty Lazell wymienione w artykule pt.: „Seria ostrzeżeń Safety Gate: 8 polskich zapachów wycofanych z obrotu z powodu zakazanego składnika” zostały wyprodukowane przed wejściem w życie Rozporządzenie Komisji (UE) 2021/1902 poświadczają o tym numery serii umieszczone na każdym produkcie.</em></p></div>
</div>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2026/01/15/655273.png" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo</category>
			<author>agata.grysiak@wiadomoscikosmetyczne.pl (Agata Grysiak)</author>
			<pubDate>Thu, 15 Jan 2026 13:54:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/seria-ostrzezen-safety-gate-8-polskich-zapachow-wycofanych-z-obrotu-z-powodu-zakazanego-skladnika-2531474</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Bierzesz młodych na staż? Rzeczniczka MŚP krytycznie o projekcie ustawy o stażach</title>
			<link>https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/bierzesz-mlodych-na-staz-rzeczniczka-msp-krytycznie-o-projekcie-ustawy-o-stazach-2531452</link>
			<description>Rzeczniczka Małych i Średnich Przedsiębiorców przekazała do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej stanowisko dotyczące rządowego projektu ustawy o stażach (UD 307). Najwięcej uwag dotyczy zasad ustalania wynagrodzenia stażystów, które – zdaniem rzeczniczki – mogą być zbyt sztywne i nieadekwatne do możliwości finansowych najmniejszych firm, szczególnie mikroprzedsiębiorstw działających w słabszych ekonomicznie regionach kraju.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kluczowym zastrzeżeniem jest propozycja, aby wynagrodzenie stażysty nie było niższe niż 35 proc. przeciętnego wynagrodzenia. Według rzeczniczki MŚP, <strong>Agnieszki Majewskiej</strong>, wskaźnik przeciętnego wynagrodzenia opiera się na zróżnicowanych danych i nie stanowi optymalnej wartości referencyjnej dla najmniejszych podmiotów gospodarczych. W ocenie urzędu taki próg może stanowić nadmierne obciążenie finansowe, niewspółmierne do skali działalności mikrofirm.</p>

<p>W odpowiedzi zaproponowano alternatywne rozwiązanie: ustalenie minimalnego świadczenia pieniężnego na poziomie 28 proc. minimalnego wynagrodzenia. Taki mechanizm miałby lepiej odzwierciedlać realne możliwości finansowe przedsiębiorców oraz zapewnić większą przewidywalność kosztów po stronie firm przy jednoczesnym zachowaniu ochrony interesów stażystów.</p>

<p>Rzeczniczka MŚP zwróciła także uwagę na dużą różnorodność staży – zarówno pod względem intensywności pracy, jak i nakładów organizacyjnych, szkoleniowych czy edukacyjnych ponoszonych przez pracodawców. W tym kontekście postulowana jest większa elastyczność przepisów, umożliwiająca ustalanie wynagrodzenia na niższym poziomie w uzasadnionych przypadkach. Krytycznie oceniono również pomysł wprowadzenia maksymalnej stawki wynagrodzenia stażowego, wskazując na ryzyko nadregulacji i potencjalnie negatywny wpływ na branże o relatywnie wysokich płacach.</p>

<p>Dodatkowe uwagi dotyczą potrzeby doprecyzowania zakazu wymagania wcześniejszego doświadczenia od stażystów oraz zasad organizowania staży w jednoosobowych działalnościach gospodarczych. Jak podkreśliła <strong>Agnieszka Majewska</strong>, bez jednoznacznych regulacji w tych obszarach projekt ustawy może prowadzić do niejasności interpretacyjnych i utrudnień w praktycznym stosowaniu nowych przepisów przez najmniejszych przedsiębiorców.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2026/01/14/655103.png" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo</category>
			<author>agata.grysiak@wiadomoscikosmetyczne.pl (Agata Grysiak)</author>
			<pubDate>Wed, 14 Jan 2026 15:39:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/bierzesz-mlodych-na-staz-rzeczniczka-msp-krytycznie-o-projekcie-ustawy-o-stazach-2531452</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Szwajcaria wprowadza limit 1 ppm furanokumaryn w kosmetykach leave-on</title>
			<link>https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/szwajcaria-wprowadza-limit-1-ppm-furanokumaryn-w-kosmetykach-leave-on-2531376</link>
			<description>Szwajcaria przyjęła jedne z najbardziej restrykcyjnych przepisów dotyczących obecności furanokumaryn w kosmetykach. Od 1 stycznia br. obowiązuje limit 1 ppm dla kosmetyków typu leave-on, które podczas normalnego użytkowania mogą być narażone na działanie promieni słonecznych. Regulacja obejmuje zarówno produkty wytwarzane lokalnie, jak i importowane, a jej celem jest ograniczenie ekspozycji konsumentów na związki uznawane za potencjalnie fototoksyczne, genotoksyczne i kancerogenne.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Furanokumaryny to naturalnie występujące związki organiczne obecne m.in. w skórkach owoców cytrusowych i innych roślinach. Choć nie są celowo dodawane do receptur kosmetycznych, mogą pojawiać się w produktach takich jak balsamy do ciała, olejki, kosmetyki ochrony przeciwsłonecznej czy produkty do makijażu w wyniku zanieczyszczeń surowców lub procesów produkcyjnych. W kontakcie ze światłem UV związki te mogą wchodzić w reakcje z białkami i DNA skóry, prowadząc do podrażnień, zaczerwienienia i obrzęków, a przy długotrwałej ekspozycji – zwiększać ryzyko zmian genotoksycznych.</p>

<p>Zgodnie z analizami przedstawianymi przez cytowaną na ramach Personal Care Insights firmę doradczą Obelis Group, nowe przepisy mają istotne znaczenie operacyjne dla producentów i dystrybutorów. Brak okresu przejściowego oznacza, że od 1 stycznia na rynek szwajcarski nie mogą być wprowadzane produkty niespełniające limitu 1 ppm. Jednocześnie władze dopuściły tzw. wyczerpanie zapasów – kosmetyki wprowadzone do obrotu przed 31 grudnia 2025 r. mogą być sprzedawane do momentu ich całkowitego wyprzedania.</p>

<p>Regulacja precyzyjnie wskazuje osiem furanokumaryn objętych limitem, w tym m.in. 5-metoksypsoralen (5-MOP), 8-metoksypsoralen (8-MOP), psoralen czy epoxybergamottyna. Ograniczenia dotyczą szerokiej grupy produktów: kremów i balsamów do skóry, żeli i olejków, kosmetyków do ust i makijażu, filtrów przeciwsłonecznych, samoopalaczy oraz produktów po goleniu. Z obowiązku wyłączono natomiast m.in. dezodoranty, produkty do paznokci i włosów, higieny jamy ustnej, kosmetyki nocne, produkty spłukiwane oraz perfumy i wody kolońskie.</p>

<p>Nowe przepisy obowiązują na terenie Szwajcaria bez względu na pochodzenie produktu, co oznacza konieczność dostosowania się zarówno dla firm krajowych, jak i zagranicznych. Eksperci zwracają uwagę, że przedsiębiorstwa wprowadzające kosmetyki leave-on na rynek szwajcarski powinny niezwłocznie zweryfikować składy i wyniki badań surowców, aby potwierdzić zgodność z limitem 1 ppm i uniknąć przerw w dostępności produktów.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2026/01/12/590422.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo</category>
			<author>agata.grysiak@wiadomoscikosmetyczne.pl (Agata Grysiak)</author>
			<pubDate>Mon, 12 Jan 2026 12:49:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/szwajcaria-wprowadza-limit-1-ppm-furanokumaryn-w-kosmetykach-leave-on-2531376</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>UOKiK: blisko 37 mln zł kar za naruszenia dla Zalando i Temu</title>
			<link>https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/uokik-blisko-37-mln-zl-kar-za-naruszenia-dla-zalando-i-temu-2531364</link>
			<description>Najniższa cena z 30 dni przed obniżką jest obowiązkowym elementem informacji o promocji od 2023 r., kiedy w Polsce wdrożono dyrektywę Omnibus. Przepis ten ma zapewnić konsumentom realny punkt odniesienia do oceny skali rabatu i zapobiegać pozornym promocjom. Od momentu wejścia regulacji w życie Prezes UOKiK systematycznie monitoruje rynek e-commerce. Najnowsze decyzje dotyczą dwóch dużych platform sprzedażowych – Zalando i Temu – a łączna wartość nałożonych kar wyniosła niemal 37 mln zł.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jak podkreśla Prezes UOKiK Tomasz Chróstny, przedsiębiorcy mają bezwzględny obowiązek rzetelnego informowania o obniżkach cen. Najniższa cena z 30 dni przed promocją musi być punktem odniesienia niezależnie od miejsca prezentowania oferty – na stronie produktu, w koszyku czy w reklamach zewnętrznych. Urząd zapowiada, że praktyki polegające na przedstawianiu podwyżek jako okazji lub manipulowaniu historią cen będą sankcjonowane finansowo.</p>

<p>W przypadku platformy Zalando UOKiK ustalił, że nawet kilka miesięcy po wejściu w życie dyrektywy Omnibus klienci polskiej wersji serwisu nie mieli dostępu do informacji o najniższej cenie z 30 dni przed obniżką. Braki występowały zarówno na różnych etapach prezentowania produktów w serwisie, jak i w reklamach publikowanych poza platformą. Oznaczało to, że konsumenci nie byli w stanie realnie ocenić, czy oferowany rabat faktycznie istnieje.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/wk/dystrybucja-kosmetykow/e-commerce/zalando-odwoluje-sie-do-tsue-w-sprawie-statusu-bardzo-duzej-platformy-internetowej-2530191">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2025/11/18/546923.jpg?1763464558" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Zalando odwołuje się do TSUE w sprawie statusu „bardzo dużej platformy internetowej”</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<p>Co więcej, urząd stwierdził powtarzające się przypadki manipulowania wysokością najniższej ceny z 30 dni przed obniżką w trakcie trwania tej samej oferty, mimo że cena sprzedaży produktu nie ulegała zmianie. Podnoszenie tej wartości dzień po dniu powodowało sztuczne zawyżanie procentowej skali rabatu i tworzyło wrażenie coraz bardziej atrakcyjnej promocji. Dodatkowo Zalando prezentowało wysokość obniżki względem ceny „regularnej” lub „początkowej”, a nie względem wymaganej prawem ceny z ostatnich 30 dni.</p>

<p>Za dwie praktyki naruszające zbiorowe interesy konsumentów Prezes UOKiK nałożył na Zalando SE z siedzibą w Berlinie karę w wysokości 30 945 000 zł, czyli blisko 31 mln zł. Decyzja jest nieprawomocna i może zostać zaskarżona do sądu. Równolegle urząd prowadzi wobec spółki odrębne postępowanie dotyczące nieudzielenia żądanych informacji, za co maksymalna sankcja może wynieść do 3 proc. obrotu przedsiębiorcy.</p>

<p>Biuro prasowe Zalando wydało następujące oświadczenie:</p>

<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-quote full-width">
<div class="se__text"><p><em>Po uchwaleniu dyrektywy Omnibus na poziomie europejskim podjęliśmy niezbędne kroki, by spełniać jej wymogi w jednolity sposób dla konsumentów w całej UE. Przepisy polskiego prawa, które zostały uchwalone w późniejszym okresie, różniły się od europejskich. UOKiK zdecydował się wszcząć postępowanie w sprawie naszych postępów związanych z ich wdrożeniem. Od samego początku i przez cały czas trwania sprawy byliśmy w stałym dialogu z UOKiK, odpowiadając na wszystkie pytania i informując o naszych działaniach związanych z implementacją lokalnych regulacji. Niezwłocznie wdrożyliśmy wszystkie wymagania przedstawione nam przez UOKiK, zgodnie z wytycznymi organu, na podstawie obowiązujących w Polsce przepisów. </em></p>

<p> </p>

<p><em>Aktualnie analizujemy decyzję Prezesa UOKiK i zamierzamy bronić naszego stanowiska, odwołując się od decyzji do sądu</em></p></div>
</div>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/wk/dystrybucja-kosmetykow/e-commerce/komisja-europejska-przeprowadza-niezapowiedziana-kontrole-w-temu-w-ramach-sledztwa-dotyczacego-subsydiow-zagranicznych-2530775">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2025/12/11/623851.jpg?1765460970" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Komisja Europejska przeprowadza niezapowiedzianą kontrolę w Temu w ramach śledztwa dotyczącego subsydiów zagranicznych</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<p>Druga decyzja dotyczy platformy Temu, której interfejs i sposób prezentacji promocji obsługuje irlandzka spółka Whaleco Technology Limited. Analiza strony internetowej i aplikacji mobilnej wykazała, że w polskiej wersji serwisu często brakowało informacji o najniższej cenie z 30 dni przed obniżką lub była ona prezentowana niespójnie – w zależności od miejsca w serwisie, wersji platformy czy wariantu produktu.</p>

<p>UOKiK zidentyfikował trzy typy naruszeń: błędne podawanie najniższej ceny mimo zmiany ceny sprzedaży, równoczesne zmiany obu wartości przy nadal nieprawidłowej informacji oraz przypadki, w których cena sprzedaży pozostawała bez zmian, a mimo to dzień po dniu zmieniała się deklarowana najniższa cena z 30 dni. W trakcie postępowania Temu zaniechało tych praktyk i ujednoliciło sposób prezentowania promocji. Za wcześniejsze naruszenia Prezes UOKiK nałożył na Whaleco Technology Limited karę 5 910 900 zł, czyli blisko 6 mln zł; decyzja również nie jest prawomocna.</p>

<p>Oficjalne stanowisko marki Temu w tej sprawie zostało przesłane 13.01.2026:</p>

<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-quote full-width">
<div class="se__text"><p><em>W pełni współpracowaliśmy z UOKiK, uwzględniliśmy przekazane uwagi i wprowadziliśmy niezbędne zmiany. Będziemy nadal konstruktywnie współpracować z UOKiK, aby zapewniać jak najlepszą jakość usług naszym użytkownikom w Polsce.</em></p></div>
</div>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2026/01/12/654655.png" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo</category>
			<author>agata.grysiak@wiadomoscikosmetyczne.pl (Agata Grysiak)</author>
			<pubDate>Mon, 12 Jan 2026 10:18:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/uokik-blisko-37-mln-zl-kar-za-naruszenia-dla-zalando-i-temu-2531364</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Rzeczpospolita: Mikroprzedsiębiorcy wejdą w KSeF wcześniej, niż zakłada ustawa</title>
			<link>https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/rzeczpospolita-mikroprzedsiebiorcy-wejda-w-ksef-wczesniej-niz-zaklada-ustawa-2531231</link>
			<description>Od 1 lutego 2026 r. Krajowy System e-Faktur obejmie w praktyce także mikro- i małe firmy, mimo że formalny obowiązek wystawiania przez nie faktur sprzedażowych w KSeF zacznie się dopiero 1 stycznia 2027 r. Jak informuje Rzeczpospolita, decydujące znaczenie ma fakt, że od lutego 2026 r. duże przedsiębiorstwa będą mogły wystawiać faktury zakupowe wyłącznie w systemie KSeF. Oznacza to, że najmniejsi przedsiębiorcy, aby w ogóle odebrać dokumenty od swoich kontrahentów, będą musieli uzyskać dostęp do systemu już na tym etapie.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zgodnie z obowiązującymi przepisami mikroprzedsiębiorcy mają czas do 2027 r. na rozpoczęcie wystawiania faktur sprzedażowych w KSeF. W praktyce jednak, jak podkreśla cytowany przez „Rzeczpospolitą” doradca podatkowy i partner w Crido <strong>Maciej Dybaś</strong>, od 1 lutego 2026 r. będą zmuszeni korzystać z systemu jako nabywcy. Bez dostępu do KSeF nie będą mogli pobrać faktur zakupowych wystawianych przez duże firmy, co uniemożliwi ich prawidłowe rozliczenie.</p>

<p>Od tego momentu faktury zakupowe nie będą już przekazywane e-mailem w formacie PDF ani w wersji papierowej. Jedyną prawnie obowiązującą fakturą stanie się dokument ustrukturyzowany w formacie XML, dostępny w KSeF. Duży sprzedawca nie będzie mógł wystawić faktury w inny sposób, a ewentualne przesłanie wizualizacji dokumentu będzie wyłącznie jego dobrą wolą i nie będzie miało mocy prawnej.</p>

<p>Eksperci zwracają uwagę, że obowiązek ten obejmie w praktyce niemal wszystkich przedsiębiorców, niezależnie od skali działalności. Jak wskazuje <strong>Izabela Leśniewska</strong>, doradczyni podatkowa w kancelarii Alo-2, każdy przedsiębiorca korzystający z usług telekomunikacyjnych, internetu, paliwa na stacjach sieciowych czy dokonujący zakupów firmowych w dużych sieciach handlowych otrzyma fakturę wyłącznie poprzez KSeF. Tym samym nawet najmniejsze firmy zostaną włączone w system już od jego startu w 2026 r.</p>

<p>Dodatkowym wyzwaniem jest brak automatycznych powiadomień o nowych dokumentach w systemie. KSeF nie będzie informował przedsiębiorców o wystawieniu faktury, co oznacza konieczność regularnego i samodzielnego sprawdzania systemu. Eksperci ostrzegają, że może to zwiększyć ryzyko przeoczenia faktur i opóźnień w płatnościach, szczególnie wśród małych firm, które – jak podkreśla Izabela Leśniewska – często nie są jeszcze świadome, że w praktyce wejdą w KSeF już w lutym 2026 r.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2026/01/05/619924.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo</category>
			<author>agata.grysiak@wiadomoscikosmetyczne.pl (Agata Grysiak)</author>
			<pubDate>Mon, 05 Jan 2026 16:11:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/rzeczpospolita-mikroprzedsiebiorcy-wejda-w-ksef-wczesniej-niz-zaklada-ustawa-2531231</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Bez logo, bez ochrony? Czy to koniec ery quiet luxury w branży beauty?</title>
			<link>https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/bez-logo-bez-ochrony-czy-to-koniec-ery-quiet-luxury-w-branzy-beauty-2531218</link>
			<description>Trend quiet luxury wciąż dominuje w branżach fashion oraz beauty, zwłaszcza w segmencie premium. W 2026 roku trend ten raczej nie straci na znaczeniu. Moda na minimalizm ewoluuje jedynie w kierunku nieco bardziej wyrazistych faktur i materiałów, dopracowanych detali i zmysłowych form.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dla producentów kosmetyków to wyzwanie: nie każde subtelne oznaczenie marki da się zastrzec jako znak towarowy. O tym, czy oznaczenia marki utrzymane w eleganckiej prostej estetyce będą prawnie chronione, czy pozostaną dostępne dla konkurencji, decydują urzędy patentowe. Dlatego strategię ochrony brandu warto planować z wyprzedzeniem.</p>

<h2>Jak rozumieć trend quiet luxury?</h2>

<p>Quiet luxury to styl życia oparty na powściągliwej elegancji i świadomej konsumpcji bez ostentacyjnego manifestowania statusu. Określany także jako „ukryte bogactwo”, „estetyka starych pieniędzy” czy „cichy luksus”, stawia na jakość, ponadczasowość i detale zamiast eksponowania logo drogiej marki.<div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/wk/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/nielatwo-podrobic-nowa-serie-kosmetykow-louis-vuitton-jak-dom-mody-chroni-swoje-wzory-i-oznaczenia-2528699">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2025/09/16/600658.jpg?1758012302" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Niełatwo podrobić nową serię kosmetyków Louis Vuitton. Jak dom mody chroni swoje wzory i oznaczenia?</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<p>Taką filozofię reprezentują m.in. luksusowe marki modowe Tom Ford czy Max Mara, budujące rozpoznawalność nie przez logo, lecz przez formę, materiał i konsekwencję estetyczną.</p>

<p>Zależność między estetyką „quiet luxury” a ochroną prawną marki doskonale ilustruje sprawa zgłoszenia graficznego znaku towarowego Charlotte Tilbury, która pokazuje, że minimalistyczna elegancja nie zawsze zapewnia wymaganą minimalną zdolność odróżniającą w rozumieniu prawa własności przemysłowej.</p>

<h2>Sprawa zgłoszenia znaku towarowego graficznego Charlotte Tilbury</h2>

<p>12 grudnia 2025 roku Urząd Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (dalej: „EUIPO” lub „Urząd”) wydał decyzję o braku pierwotnej zdolności odróżniającej unijnego graficznego znaku towarowego „” zgłoszonego 11 kwietnia 2025 r. przez Charlotte Tilbury TM Limited (dalej: „Charlotte Tilbury” lub „Zgłaszająca”) dla kosmetyków (EUTM 019172020).</p>

<p>Postępowanie zgłoszeniowe dotyczy oznaczenia w postaci kształtu geometrycznego przeciętego linią, bez elementów słownych ani logo marki. EUIPO uznało, że taki znak nie posiada pierwotnej zdolności odróżniającej: opiera się wyłącznie na podstawowych formach geometrycznych, powszechnie stosowanych w branży kosmetycznej (zwłaszcza premium), przez co przeciętny konsument odbierze go jedynie jako dekorację opakowania, a nie wskazówkę pochodzenia towaru.</p>

<p>Zgłaszająca nie zgodziła się z tą oceną, podkreślając nietypową formę znaku, jego wewnętrzny kontrast, a wskutek tego efekt zapamiętywalności. Argumentowała też, że znak wpisuje się w aktualne trendy „quiet luxury” oraz powoływał się na wcześniejsze pozytywne decyzje dotyczące podobnych znaków graficznych (geometrycznych kształtów) i rejestracje identycznego oznaczenia w kilku państwach spoza UE (m.in. w Wielkiej Brytanii, Bahrajnie, Omanie, Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratach Arabskich).<div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/wk/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/dior-vs-empik-sad-najwyzszy-o-granicach-sprzedazy-luksusowych-kosmetykow-poza-autoryzowana-siecia-2529664">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2025/10/24/617661.png?1761292383" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Dior vs Empik: Sąd Najwyższy o granicach sprzedaży luksusowych kosmetyków poza autoryzowaną siecią</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2>Stanowisko EUIPO</h2>

<p>EUIPO odrzuciło te argumenty. Urząd podkreślił, że:</p>

<ul>
	<li>trend „quiet luxury” odnosi się do wysokiej jakości produktu, doskonałego rzemiosła i stonowanego oznakowania marki, ale nie do charakteru odróżniającego samego znaku towarowego;</li>
	<li>nawet celowy minimalizm nie zwalnia znaku z konieczności spełnienia minimalnego progu zdolności odróżniającej w odniesieniu do towarów, dla których Zgłaszająca ubiega się o ochronę, co nie ma miejsca w niniejszym przypadku;</li>
	<li>fakt, że konsumenci są przyzwyczajeni do prostych form, nie oznacza automatycznie, że dana forma będzie pełnić funkcję znaku towarowego;</li>
	<li>wcześniejsze decyzje oraz rejestracje w innych jurysdykcjach nie są wiążące – każdy znak UE jest oceniany autonomicznie, według aktualnej praktyki EUIPO.</li>
</ul>

<p>EUIPO podkreśla, że w tej sprawie znak nie zawierał żadnego elementu słownego ani dodatkowego elementu graficznego, który mógłby nadać mu choćby minimalny stopień odróżniający.</p>

<h2>Skutek decyzji</h2>

<p>EUIPO uznało, że konsumenci odbieraliby zgłoszony znak jedynie jako prosty element dekoracyjny, a nie jako oznaczenie pochodzenia towarów. W konsekwencji Urząd stwierdził brak pierwotnej zdolności odróżniającej zgłoszonego znaku.</p>

<p>Zgłaszająca może odwołać się od decyzji w terminie dwóch miesięcy od jej doręczenia.</p>

<p>Jako że Zgłaszająca złożyła tzw. wniosek pomocniczy, w przypadku uprawomocnienia się decyzji Urzędu, postępowanie zgłoszeniowe zostanie wznowione, a znak będzie mógł zostać zarejestrowany pod warunkiem wykazania przez Charlotte Tilbury wtórnej zdolności odróżniającej jej znaku, tj. że w wyniku konsekwentnego i długotrwałego używania w obrocie jest postrzegany przez odbiorców jako oznaczenie pochodzenia towarów.<div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/wk/biznes-kosmetyki/marketing-kosmetyczny/nowa-era-beauty-marketingu-prawne-aspekty-wspolpracy-z-ai-influencerami-2530378">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2025/11/26/621160.png?1764151169" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Nowa era beauty marketingu? Prawne aspekty współpracy z AI influencerami</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2>Jak chronić oznaczenia marek „quiet luxury” – w skrócie</h2>

<p>Oznaczeń marki w stylu quiet luxury nie chroni się jednym instrumentem prawnym. Minimalistyczne oznaczenia rzadko posiadają samoistną zdolność odróżniającą, dlatego skuteczna ochrona wymaga łączenia praw do znaków towarowych, rejestracji wzorów przemysłowych oraz – w odpowiednim zakresie – prawa autorskiego. Strategię ochrony warto planować równolegle z kształtowaniem estetyki marki, a nie dopiero na etapie sporu z urzędem lub konkurentem.</p>

<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-red-frame  full-width">
<div class="se__title"></div>
<div class="se__text"><p><strong>Komentarz ekspercki</strong></p>

<p>Aby wykazać wspomnianą wtórną zdolność odróżniającą znaku towarowego, należy udowodnić, że przed dokonaniem zgłoszenia był on używany w taki sposób, że klienci z Unii Europejskiej kojarzyli go z konkretnym przedsiębiorcą. Może to zostać potwierdzone m.in. poprzez badania rynku, materiały reklamowe, katalogi, faktury, a także dane sprzedażowe i finansowe.</p>

<p>Urząd bada w szczególności skalę i okres używania znaku, jego zasięg terytorialny, poniesione nakłady na reklamę oraz stopień rozpoznawalności wśród odbiorców w UE. Największe znaczenie mają dowody bezpośrednie (np. badania rynku, oświadczenia niezależnych instytucji), natomiast pozostałe dowody mają charakter uzupełniający. Jeżeli Charlotte Tilbury wykaże, że unijni konsumenci rozpoznają po powyższej grafice jej produkty kosmetyczne, to uzyska prawo ochronne na wskazany graficzny znak towarowy.</p>

<p>Należy jednak zaznaczyć, że marka zgłaszającej pozostaje silnie chroniona niezależnie od wyniku tej sprawy, gdyż Charlotte Tilbury posiada m.in. znaki towarowe słowne oraz niemal identyczny znak słowno-graficzny, obejmujący geometryczne grafiki wraz z dodanym logo „CT”: „” (EUTM 011193414). Sam znak towarowy graficzny zapewniałby szerszą ochronę, m.in. przed używaniem podobnej grafiki nawet z innymi literami, jednak uzyskanie tak szerokiego monopolu na proste formy nie jest łatwe.</p></div>
</div>

<h2>Wnioski dla branży beauty</h2>

<p>Sprawa Charlotte Tilbury stanowi istotny sygnał ostrzegawczy dla marek kosmetycznych opierających swój wizerunek na minimalizmie. Trendy i estetyka nie zawsze idą w parze z ochroną prawną – im prostsze oznaczenie, tym większe ryzyko, że zostanie uznane wyłącznie za element dekoracyjny, a nie za znak identyfikujący pochodzenie produktu.</p>

<p>Dlatego marki kosmetyczne, w szczególności z segmentu premium, powinny od początku konsultować działania brandingowe z prawnikiem zajmującym się ochroną marki oraz stosować kompleksowe podejście do ochrony własności intelektualnej. Wymogi prawa własności przemysłowej należy uwzględniać już na etapie projektowania brandingu, a nie dopiero po rozpoczęciu używania oznaczeń w obrocie.</p>

<p><em><strong>Natalia Basałaj, radca prawny, Kancelaria Hansberry Tomkiel</strong></em></p>

<p><u><em>Podstawa prawna:</em></u></p>

<p><em>Art. 7 ust. 1 lit. b) oraz ust. 3, art. 66 ust. 2 oraz art. 97 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2017/1001 z 14 czerwca 2017 r. w sprawie znaku towarowego Unii Europejskiej.</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2026/01/05/654113.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo</category>
			<author>redakcja@wiadomoscikosmetyczne.pl (wiadomoscikosmetyczne.pl)</author>
			<pubDate>Mon, 05 Jan 2026 13:02:29 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/bez-logo-bez-ochrony-czy-to-koniec-ery-quiet-luxury-w-branzy-beauty-2531218</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Fala alertów dt. produktów do stylizacji paznokci w RAPEX Safety Gate; wśród marek Victoria Vynn i Néonail</title>
			<link>https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/fala-alertow-dt-produktow-do-stylizacji-paznokci-w-rapex-safety-gate-wsrod-marek-victoria-vynn-i-neonail-2531165</link>
			<description>W końcówce 2025 roku w unijnym systemie Safety Gate (RAPEX) opublikowano szeroką serię ostrzeżeń dotyczących profesjonalnych kosmetyków do stylizacji paznokci. Zakwestionowane produkty zostały zgłoszone głównie przez organy nadzoru ze Słowacji i Czech, a ich wspólną cechą było niespełnianie wymogów rozporządzenia (WE) nr 1223/2009 dotyczącego produktów kosmetycznych. Dokumentacja obejmuje kilkadziesiąt pozycji, z których większość to lakiery hybrydowe, żele UV/LED oraz bazy i topy stosowane w salonach.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dominującym powodem interwencji była obecność substancji chemicznych zakazanych w kosmetykach, przede wszystkim diphenyl(2,4,6-trimethylbenzoyl)phosphine oxide (TPO). Zgodnie z oceną regulatorów TPO jest substancją o działaniu reprotoksycznym, mogącą szkodzić zdrowiu nienarodzonego dziecka oraz wywoływać reakcje alergiczne skóry. W części zgłoszeń substancja ta została dodatkowo sklasyfikowana jako CMR kategorii 1B.</p>

<p>W jednym z przypadków – dotyczącym produktów marki CR CAIRUO – stwierdzono jednocześnie obecność kilku zakazanych składników, w tym Trimethylolpropane Triacrylate (TMPTA), potencjalnie rakotwórczego, oraz 2-hydroxyethyl methacrylate (HEMA), który w produktach do paznokci nie może być stosowany w kosmetykach przeznaczonych do użytku konsumenckiego. Skala naruszeń w tym przypadku była jedną z najszerszych w całym zestawieniu.</p>

<p>Zgłoszenia obejmowały produkty o pojemnościach od 4,5 g do 15 ml, wprowadzane do obrotu jako wyroby profesjonalne. W dokumentach wskazano konkretne numery partii, warianty kolorystyczne oraz kody kreskowe, co umożliwia jednoznaczną identyfikację produktów znajdujących się w obrocie lub magazynach salonów.</p>

<div class="embed-gallery-3-wk_class"><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2025/12/31/653901.jpg?1768338217"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2025/12/31/653902.jpg?1768338217"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2025/12/31/653903.jpg?1768338217"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2025/12/31/653904.jpg?1768338217"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2025/12/31/653905.jpg?1768338217"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2025/12/31/653906.jpg?1768338217"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2025/12/31/653907.jpg?1768338217"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2025/12/31/653908.jpg?1768338217"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2025/12/31/653909.jpg?1768338217"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2025/12/31/653910.jpg?1768338217"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2025/12/31/653911.jpg?1768338217"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2025/12/31/653912.jpg?1768338217"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2025/12/31/653913.jpg?1768338217"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2025/12/31/653914.jpg?1768338217"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2025/12/31/653915.jpg?1768338217"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2025/12/31/653916.jpg?1768338217"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2025/12/31/653917.jpg?1768338217"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2025/12/31/653918.jpg?1768338217"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2025/12/31/653919.jpg?1768338217"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2025/12/31/653920.jpg?1768338217"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2025/12/31/653921.jpg?1768338217"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2025/12/31/653922.jpg?1768338217"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2025/12/31/653923.jpg?1768338217"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2025/12/31/653924.jpg?1768338217"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2025/12/31/653925.jpg?1768338217"></span></div>

<p><strong>Kraje pochodzenia zakwestionowanych kosmetyków były zróżnicowane. Wśród nich znalazły się m.in. Niemcy, Ukraina, Czechy, Kambodża, Chińska Republika Ludowa, a w wielu przypadkach kraj pochodzenia określono jako nieznany, w tych wypadkach chodziło nieraz o polskie lub/i produkowane na terenie Polski towary. Pokazuje to, że problem dotyczy zarówno producentów unijnych, jak i dostawców spoza UE.</strong></p>

<p>Środki zaradcze nakładane przez organy nadzoru obejmowały zakaz wprowadzania produktów do obrotu, wycofanie z rynku, a w najpoważniejszych przypadkach – nakaz zniszczenia produktów. Daty wejścia w życie decyzji administracyjnych przypadały głównie na wrzesień–listopad 2025 roku, co wskazuje na skoordynowaną falę kontroli w sektorze kosmetyków profesjonalnych.</p>

<p>Łącznie w analizowanym materiale udokumentowano <strong>ponad 25 odrębnych alertów,</strong> z których każdy dotyczył jednego produktu lub całej linii wariantów kolorystycznych. W kilku przypadkach jeden alert obejmował kilkadziesiąt odcieni lub numerów modeli, co znacząco zwiększa rzeczywistą liczbę zakwestionowanych SKU.</p>

<h2>Lista wszystkich zakwestionowanych produktów (wg alertów Safety Gate)</h2>

<ul>
	<li>RUBY GLASS GEL UV/LED GEL POLISH PROFESSIONAL – LNS</li>
	<li>SILABOND – DZ</li>
	<li>THT PROFESSIONAL NAIL SOAK OFF – THT</li>
	<li>SOAK OFF GEL POLISH – marka M</li>
	<li>DARK (linie DARK TOP, PRO BASE, SHINE) – DARK BY RIOR</li>
	<li>KOMILFO DELUXE Gel Polish – Color Base French No. 011</li>
	<li>LNS NEON COLORS UV/LED Gel Polish – LNS</li>
	<li>Nail Systems (Cover Base, Gold Shimmer, Seduce) – ReformA</li>
	<li>COLOR UV GEL POLISH – NIGHT WALKS 9715-7 – Néonail</li>
	<li>WHITE EXCLUSIVE French Gel – RUSCONA</li>
	<li>PROFESSIONAL TOP COAT CLASSIC – EXPANAILS</li>
	<li>Basic Color – Ep Excellent Pro</li>
	<li>MOCHI MOCHI Elite UV/LED GEL – THE GREAT</li>
	<li>Flexy Hybrid Gel (modele 202, 121, 67) – Silcare</li>
	<li>METALIC STAR GEL UV/LED GEL POLISH PROFESSIONAL NAILS – LNS</li>
	<li>AURORA SKY 1 UV/LED GEL POLISH – LNS</li>
	<li>Bio PROPOLIS Power Polish Soak Off Gel</li>
	<li>Professional Nail Boutique Gel Polish – PNB</li>
	<li>Too Much 632 – RUSCONA</li>
	<li>SIMPLE ONE STEP COLOR PROTEIN – Néonail</li>
	<li>Glitter Effect Base – White Sparkle 9487-7 – Néonail</li>
	<li>GEL POLISH SOAK-OFF UV &amp; LED – CR CAIRUO</li>
	<li>Color it! Hard Builder Hybrid Base – Silcare</li>
	<li>Salon Gel Polish Color (linie COLOR i HYBRID) – Victoria Vynn</li>
	<li>WHITE EXCLUSIVE French Gel – RUSCONA</li>
</ul>

<p>Skala zgłoszeń pokazuje, że <strong>problem nie ma charakteru incydentalnego, lecz systemowy</strong>. Powtarzalność tego samego zakazanego składnika w produktach różnych marek sugeruje luki w kontroli surowców, receptur lub dokumentacji bezpieczeństwa przed wprowadzeniem produktów do obrotu.</p>

<p style="text-align: center;"><strong>Dla salonów kosmetycznych i dystrybutorów oznacza to realne ryzyko prawne i operacyjne. Zgodnie z przepisami UE odpowiedzialność za zgodność produktu spoczywa nie tylko na producencie, ale również na importerze i podmiocie wprowadzającym kosmetyk na rynek danego kraju.</strong></p>

<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-red-frame  full-width">
<div class="se__title"></div>
<div class="se__text"><p>Swoje stanowisko w sprawie podanych powyżej informacji przesłała w mailu do redakcji Wiadomości Kosmetycznych firma Cosmo Group sp. z o.o., będąca właścicielem marki NÉONAIL:</p>

<p><em>[...] Cosmo Group sp. z o.o. nie wprowadzał do obrotu po 1.09.2025 r. produktów zawierających TPO, a ewentualna dostępność takich produktów po tej dacie mogła wynikać wyłącznie z pozostawania ich w stanach magazynowych niezależnych dystrybutorów/salonów kosmetycznych (produkty wprowadzone do obrotu przed 1.09.2025 r.). [...]</em></p>

<p><em>Cosmo Group sp. z o.o. wykonał wszystkie obowiązki ciążące na podmiocie odpowiedzialnym, w szczególności nie wprowadzał do obrotu po 1.09.2025 r. produktów do stylizacji paznokci zawierających TPO, a także z odpowiednim wyprzedzeniem informował partnerów handlowych o zakazie oferowania takich produktów po tej dacie (co zostało ujęte w treści sprostowania). Jednocześnie Cosmo Group sp. z o.o. nie posiada instrumentów władczych pozwalających „przymusić” niezależnych dystrybutorów czy salony kosmetyczne do natychmiastowego usunięcia z ekspozycji/stanów magazynowych produktów pochodzących z wcześniejszych dostaw – spółka może wyłącznie podejmować działania właściwe dla relacji handlowych i compliance (informowanie, wzywanie do wycofania, działania kontraktowe), co w niniejszej sprawie zostało zrealizowane.</em></p>

<p><em>Należy podkreślić, że od 1.09.2025 r. w prawie unijnym obowiązuje zakaz zarówno „wprowadzania do obrotu”, jak i „udostępniania na rynku” (w ramach działalności handlowej) produktów kosmetycznych zawierających TPO, a po tej dacie nie przewidziano „okresu wyprzedaży” ani „zużycia” zapasów. </em></p>

<p><em>[...] istotne jest rzetelne i precyzyjne przedstawianie informacji, aby nie sugerować czytelnikom, że ewentualna obecność takich produktów na poziomie detalicznym po dacie granicznej wynika z działań podmiotu odpowiedzialnego (w szczególności „wprowadzania do obrotu” po 1.09.2025 r.), gdy tymczasem może ona wynikać z zachowań innych uczestników łańcucha dystrybucji. -</em> pisze firma w mailu, przesłanym 13 stycznia 2026 r.</p></div>
</div>

<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-gray-redtitle  full-width">
<div class="se__title"></div>
<div class="se__text"><p>Oświadczenie firmy Cosmo Group sp. z o.o.:</p>

<p><br>
<em>W artykule z 31.12.2025 r. pt. „Fala alertów dt. produktów do stylizacji paznokci w RAPEX Safety Gate; wśród marek Victoria Vynn i Néonail” wskazano produkty marki NÉONAIL wśród zgłoszonych w systemie Safety Gate. Informujemy, że Cosmo Group sp. z o.o. (podmiot odpowiedzialny za markę NÉONAIL) nie wprowadzał do obrotu po 1.09.2025 r. w UE produktów do stylizacji paznokci zawierających TPO. Ewentualna dostępność po 1.09.2025 r. takich produktów w salonach kosmetycznych lub u dystrybutorów mogła wynikać z partii wprowadzonych do obrotu przed tą datą i pozostających w stanach magazynowych tych podmiotów. Cosmo Group sp. z o.o. z wyprzedzeniem informował partnerów o zakazie oferowania produktów zawierających TPO po 1.09.2025 r. </em></p>

<p> </p></div>
</div>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2025/12/31/653926.png" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo</category>
			<author>agata.grysiak@wiadomoscikosmetyczne.pl (Agata Grysiak)</author>
			<pubDate>Wed, 31 Dec 2025 14:22:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/fala-alertow-dt-produktow-do-stylizacji-paznokci-w-rapex-safety-gate-wsrod-marek-victoria-vynn-i-neonail-2531165</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Kontrole produktów kosmetycznych w Polsce w 2025 r.: dane GIS budzą optymizm</title>
			<link>https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/kontrole-produktow-kosmetycznych-w-polsce-w-2025-r-dane-gis-budza-optymizm-2531094</link>
			<description>W 2025 r. Główny Inspektorat Sanitarny (GIS) opublikował podsumowanie działań kontrolnych dotyczących nadzoru nad produktami kosmetycznymi w Polsce. Raport wskazuje na wieloaspektowe działania obejmujące zarówno ocenę czystości mikrobiologicznej kosmetyków, jak i kontrole importerów oraz warunków wytwarzania produktów dopuszczonych do obrotu. Dane liczbowe prezentują skalę i wyniki tych działań w kontekście bezpieczeństwa oraz zgodności z obowiązującymi przepisami prawa kosmetycznego.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W ramach kontroli mikrobiologicznych w 2025 r. GIS pobrał łącznie 510 próbek produktów kosmetycznych. Z tego 477 próbki pochodziły z dystrybucji, a 33 zostały pobrane bezpośrednio u osób odpowiedzialnych za produkt. Spośród tych 510 próbek tylko 1 próbka nie spełniała wymagań mikrobiologicznych określonych normami ISO. Kontrole obejmowały różnorodne kategorie kosmetyków, w tym produkty do kąpieli, mycia ciała i włosów, kosmetyki pielęgnacyjne oraz chusteczki nawilżane dla niemowląt i dzieci. </p>

<p>Drugim kluczowym obszarem były kontrole importerów produktów kosmetycznych. GIS przeprowadził 166 kontroli importerów, podczas których sprawdzono 502 produkty kosmetyczne. Wyniki pokazały istotną liczbę niezgodności – 156 produktów zostało zakwestionowanych, a 88 wycofano z obrotu z powodu stwierdzonych uchybień, głównie w dokumentacji lub raportach bezpieczeństwa wymaganych przepisami rozporządzenia (WE) nr 1223/2009. </p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/wk/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/nowa-lista-stacji-sanitarno-epidemiologicznych-od-2026-roku-gdzie-zbadamy-kosmetyki-i-chemie-2529851">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2025/10/31/592491.jpg?1761904044" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Nowa lista stacji sanitarno-epidemiologicznych od 2026 roku; gdzie zbadamy kosmetyki i chemię?</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<p>Kontrole objęły także ocenę warunków wytwarzania kosmetyków. W 2024 r. w działania nadzorujące produkcję zaangażowano 387 zakładów wytwarzających produkty kosmetyczne, przy czym kontrola koncentrowała się szczególnie na małych podmiotach i tzw. produkcji „domowej”. W wyniku tych inspekcji GIS wydał 35 decyzji administracyjnych w związku ze stwierdzonymi nieprawidłowościami dotyczącymi zgodności z zasadami Dobrej Praktyki Produkcji (GMP). </p>

<p>Charakterystyka nadzorowanych działań wskazuje na wysoki poziom zgodności produktów z obowiązującymi standardami jakości mikrobiologicznej, szczególnie w nowych grupach produktów z zaostrzonymi normami (np. dla dzieci poniżej 3 roku życia czy produktów do stosowania w okolicach oczu). Jednocześnie dane z kontroli importerów i zakładów produkcyjnych podkreślają konieczność dalszego monitorowania dokumentacji i praktyk produkcyjnych, aby minimalizować ryzyko wprowadzania na rynek kosmetyków niespełniających wymogów prawnych. </p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2025/12/29/653581.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo</category>
			<author>agata.grysiak@wiadomoscikosmetyczne.pl (Agata Grysiak)</author>
			<pubDate>Mon, 29 Dec 2025 13:32:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/kontrole-produktow-kosmetycznych-w-polsce-w-2025-r-dane-gis-budza-optymizm-2531094</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>DAC7 zmienia zasady sprzedaży online. Fiskus dostaje dane, a granica działalności się zaciera</title>
			<link>https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/dac7-zmienia-zasady-sprzedazy-online-fiskus-dostaje-dane-a-granica-dzialalnosci-sie-zaciera-2531072</link>
			<description>Sprzedaż internetowa od kilku lat nie jest już wyłącznie domeną dużych sklepów e-commerce. Na platformach handlowych aktywne są dziesiątki tysięcy osób fizycznych i mikroprzedsiębiorców, którzy traktują handel online jako dodatkowe źródło dochodu. Wraz ze wzrostem skali obrotów ustawodawca sięga jednak po narzędzia, które mają zwiększyć transparentność podatkową tego segmentu rynku. Kluczową zmianą jest dyrektywa DAC7, która od 2024 roku istotnie wpływa także na najmniejszych sprzedawców.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Koniec roku za pasem, a wraz z nim rozliczenia z fiskusem. Dyrektywa Rady (UE) 2021/514, znana jako DAC7, rozszerza współpracę administracyjną państw członkowskich w obszarze podatków. Polska wdrożyła ją do krajowego porządku prawnego poprzez nowelizację ustawy o wymianie informacji podatkowych, obowiązującą od 1 lipca 2024 roku. Celem regulacji nie jest wprowadzenie nowego podatku, lecz zapewnienie organom skarbowym dostępu do danych o sprzedaży prowadzonej za pośrednictwem platform internetowych, w tym zagranicznych. Regulacje mają ograniczyć szarą strefę i ułatwić identyfikację przypadków, w których sprzedaż okazjonalna w praktyce staje się działalnością zorganizowaną.</p>

<p>Nowe obowiązki spoczywają na operatorach platform cyfrowych, takich jak Allegro, Vinted, OLX czy Amazon. Platformy te są zobowiązane do zbierania i przekazywania do Krajowej Administracji Skarbowej danych identyfikacyjnych sprzedawców, liczby transakcji oraz łącznych kwot wypłat. Obowiązek raportowania dotyczy sprzedawców, którzy w ciągu roku przeprowadzili więcej niż 30 transakcji lub uzyskali przychód przekraczający 2000 euro. Po przekroczeniu jednego z tych progów dane trafiają do administracji skarbowej niezależnie od tego, czy sprzedawca prowadzi zarejestrowaną działalność gospodarczą.</p>

<p>Istotne jest, że DAC7 nie obejmuje drobnej, sporadycznej sprzedaży. Osoby sprzedające okazjonalnie używane rzeczy i osiągające niewielkie przychody nie są automatycznie objęte raportowaniem. Granica zaczyna się w momencie, gdy sprzedaż ma charakter powtarzalny i zorganizowany, a liczba transakcji lub ich wartość wskazują na działalność o cechach handlowych. To właśnie takie przypadki mają być identyfikowane dzięki nowym obowiązkom informacyjnym nałożonym na platformy.</p>

<p>Dyrektywa DAC7 nie wprowadza nowego podatku od sprzedaży w internecie, a samo przekazanie danych do fiskusa nie oznacza automatycznego obowiązku zapłaty podatku. Informacje te mogą jednak stać się podstawą czynności sprawdzających, w ramach których urząd skarbowy oceni, czy dana aktywność powinna zostać uznana za działalność gospodarczą. W takim przypadku pojawiają się konkretne konsekwencje finansowe, obejmujące podatek dochodowy, potencjalny VAT oraz składki ZUS. Nowe przepisy szczególnie mocno odczują osoby sprzedające na dużą skalę bez formalnej rejestracji działalności, dla których 2024 rok może oznaczać bezpośrednie zderzenie z fiskusem.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2025/12/28/618053.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo</category>
			<author>agata.grysiak@wiadomoscikosmetyczne.pl (Agata Grysiak)</author>
			<pubDate>Mon, 29 Dec 2025 09:19:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/dac7-zmienia-zasady-sprzedazy-online-fiskus-dostaje-dane-a-granica-dzialalnosci-sie-zaciera-2531072</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Skażenie mikrobiologiczne kosmetyku bakterią pseudomonas; sprawdź swój kalendarz adwentowy</title>
			<link>https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/skazenie-mikrobiologiczne-kosmetyku-bakteria-pseudomonas-sprawdz-swoj-kalendarz-adwentowy-2531044</link>
			<description>Za pośrednictwem systemu Safety Gate Główny Inspektor Sanitarny poinformował o wycofaniu z obrotu produktu kosmetycznego ze względu na niewłaściwą jakość mikrobiologiczną. Zgłoszenie dotyczyło produktu oferowanego w sprzedaży detalicznej w Polsce i ujętego w unijnym systemie ostrzegania o niebezpiecznych produktach nieżywnościowych.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2025/12/23/653489.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2025/12/23/653489.jpg?1766489798" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label"></span><span class="se__caption"> Główny Inspektorat Sanitarny </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>Notyfikacja obejmuje produkt o nazwie oryginalnej wskazanej w zgłoszeniu: „Yepoda – The Cocoa Cloud (Limited Advent Calendar Edition) Body butter”, będący elementem kalendarza adwentowego, przypisanym do dnia 8. W obrocie funkcjonował również pod nazwą „Yepoda Kalendarz adwentowy – Masło do ciała – Dzień 8”. Zgłoszenie dotyczy partii o numerze SR335, oznaczonej kodem kreskowym 8721154343752.</p>

<p>Osobą odpowiedzialną za produkt jest COSMETRADE, S.L. z siedzibą w Hiszpanii. W wyniku postępowania ustalono, że produkt został sprzedany na terytorium Polski w liczbie 428 sztuk. Polska została oficjalnie wskazana jako jeden z krajów dystrybucji w ramach zgłoszenia do systemu Safety Gate.</p>

<p>Zagrożenie polega na skażeniu mikrobiologicznym produktu bakterią Pseudomonas aeruginosa. Wskazano, że w przypadku stosowania kosmetyku na uszkodzoną skórę lub przy kontakcie z oczami może dojść do infekcji lub podrażnień. Z tego względu konsumentom zalecono natychmiastowe zaprzestanie stosowania produktu.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2025/12/23/653491.png" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2025/12/23/653491.png?1766489798" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label"></span><span class="se__caption"> Główny Inspektorat Sanitarny </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Działania podjęte przez organy urzędowej kontroli obejmują poinformowanie konsumentów oraz monitorowanie dostępności produktu w sprzedaży internetowej. Przegląd ofert wykazał, że kosmetyk był oferowany na terenie Polski za pośrednictwem strony internetowej marki Yepoda. Szczegóły zdarzenia zostały opublikowane w notyfikacji o numerze SR/04402/25, udostępnionej w systemie Safety Gate.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2025/12/23/653490.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo</category>
			<author>agata.grysiak@wiadomoscikosmetyczne.pl (Agata Grysiak)</author>
			<pubDate>Tue, 23 Dec 2025 14:32:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/skazenie-mikrobiologiczne-kosmetyku-bakteria-pseudomonas-sprawdz-swoj-kalendarz-adwentowy-2531044</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>NIVEA vs. NIVELIUM: jak nie wpaść w pułapkę przesadnej inspiracji cudzą marką?</title>
			<link>https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/nivea-vs-nivelium-jak-nie-wpasc-w-pulapke-przesadnej-inspiracji-cudza-marka-2530966</link>
			<description>W niniejszym artykule omawiam ryzyko związane z wyborem nazwy lub logo dla produktu, które nawiązują do oznaczeń znanych marek. Przedsiębiorcy powinni mieć świadomość, że znaki towarowe o ugruntowanej renomie – takie jak „NIVEA” – korzystają z rozszerzonej ochrony prawnej, obejmującej również oznaczenia wywołujące jedynie skojarzenia z ich charakterystycznymi elementami.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Sprawa sprzeciwu do zgłoszenia znaku towarowego „NIVELIUM” w Polsce </h2>

<p>29 sierpnia 2017 roku niemiecka spółka Beiersdorf, powołując się na swoje prawa ochronne do znaków towarowych „NIVEA”, wniosła sprzeciw wobec zgłoszenia w Urzędzie Patentowym RP (dalej: „UPRP”) słownego znaku towarowego „NIVELIUM”, zgłoszonego przez polską spółkę AFLOFARM FARMACJA POLSKA m.in. dla kosmetyków. </p>

<p>Wnosząca sprzeciw powołała się na:</p>

<ul>
	<li>wprowadzające w błąd podobieństwo do jej oznaczeń przeznaczonych dla identycznych towarów, a także na </li>
	<li>podobieństwo do jej renomowanych znaków towarowych, które może szkodzić odróżniającemu charakterowi oznaczeń „NIVEA”. </li>
</ul>

<p>UPRP uwzględnił sprzeciw w całości. Aflofarm złożył wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy przez UPRP, a następnie skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Oba organy podtrzymały decyzję UPRP o uwzględnieniu sprzeciwu. Ostatecznie, po wniesieniu przez Aflofarm skargi kasacyjnej, Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z 17 września 2025 r. (II GSK 312/22) oddalił tę skargę.</p>

<p>Zgodnie z utrzymanym w mocy wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 14 września 2021 r. (VI SA/Wa 742/21), mimo niskiego ogólnego podobieństwa znaków, ze względu na ich identyczny początek („NIVE-”), identyczność towarów oraz udowodnioną renomę wcześniejszego oznaczenia, sprzeciw należało uwzględnić.</p>

<p>Beiersdorf przywołała historię spółki sięgającą 1882 roku. Pierwsza rejestracja znaku towarowego „NIVEA” w Polsce została dokonana w 1933 roku, natomiast rejestracja unijna pochodzi z 1996 roku. Towary oznaczane tym znakiem są kierowane do szerokiej grupy odbiorców i dostępne zarówno w dużych sieciach handlowych, jak i w mniejszych sklepach lokalnych. Produkty te są powszechnie dostępne i stosunkowo niedrogie, co sprawia, że konsumenci mogą poświęcać ograniczoną uwagę przy ich wyborze. W takich warunkach nawet umiarkowane podobieństwo oznaczeń może zwiększać ryzyko ich skojarzenia lub pomylenia przez nabywców.</p>

<p>Oceniając renomę Sąd oparł się na metodzie ilościowej, czyli biorąc pod uwagę przedstawione dowody i okoliczności ustalił, że znaki „NIVEA” cechują się bardzo wysoką rozpoznawalnością na Polskim rynku kosmetycznym i silnym charakterem odróżniającym, wynikającymi m.in. z długotrwałego używania, intensywnej promocji oraz szerokiej dystrybucji.</p>

<p>Sąd podkreślił również, że dla stwierdzenia naruszenia renomy nie jest konieczne wykazanie rzeczywistej szkody i wystarczy samo prawdopodobieństwo jej wystąpienia, w szczególności ryzyko osłabienia charakteru odróżniającego wcześniejszego znaku lub uzyskania przez zgłaszającego nienależnej korzyści. </p>

<p>Zwrócono uwagę, że naruszenie renomy może polegać na tzw. rozmyciu znaku, czyli stopniowej utracie jego rozpoznawalności, gdy na rynku pojawiają się podobne oznaczenia. Takie naruszenie również nie wymaga wykazania konkretnej szkody.</p>

<h2><div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-gray-redtitle  full-width">
<div class="se__title"></div>
<div class="se__text"><h3><strong>Komentarz ekspercki</strong></h3>

<p>Moim zdaniem podobieństwo oznaczeń „NIVELIUM” i „NIVEA” nie jest wysokie ani na płaszczyźnie słownej, ani fonetycznej, a oba znaki towarowe mają dla przeciętnego polskiego odbiorcy charakter fantazyjny. Jak trafnie wskazał UPRP, a następnie potwierdził WSA, mogą one jedynie budzić skojarzenia z językiem łacińskim ze względu na charakterystyczne zakończenia „-ae” oraz „-lium”.</p>

<p>Zgłaszająca próbowała też wykazać opisowy charakter zbieżnego elementu „NIVE”, odwołując się do łacińskiego rzeczownika nix („śnieg”), jednak argument ten nie został uwzględniony. Co do zasady elementy opisowe lub słabo odróżniające korzystają z węższego zakresu ochrony, a ich właściciel musi tolerować współistnienie na rynku innych oznaczeń zawierających podobne elementy. W niniejszej sprawie oznaczenia uznano jednak za fantazyjne dla przeciętnego konsumenta, nabywającego produkty kosmetyczne.</p>

<p>Decydujące znaczenie miała więc dobrze udokumentowana renoma znaku „NIVEA”, która pozwoliła organom uznać, że nawet niewielkie podobieństwo pomiędzy abstrakcyjnymi oznaczeniami, przeznaczonymi dla identycznych towarów, może prowadzić do powstania niedopuszczalnych skojarzeń z wcześniejszym, silnie rozpoznawalnym znakiem towarowym.</p></div>
</div></h2>

<h2>Co dalej z używaniem w obrocie dermokosmetyków „NIVELIUM”?</h2>

<p>Na polskim rynku nadal dostępne są kosmetyki oferowane pod nazwą „NIVELIUM” z jasnofioletową kolorystyką etykiet. Powstaje więc pytanie, czy Beiersdorf zdecyduje się na dalsze działania przed sądem, np. występując o zakaz używania oznaczenia, usunięcie skutków naruszenia, odszkodowanie lub wydanie bezpodstawnie uzyskanych korzyści. Niewykluczone jest również rozwiązanie polubowne. Wydaje się, że istnieje przestrzeń do wypracowania ugody, w ramach której strony mogłyby uzgodnić odmienną kolorystykę, inne kroje pisma lub dodatkowe elementy graficzne, tak aby zminimalizować możliwość skojarzeń z marką „NIVEA”. Taka ugoda mogłaby także obejmować zasady postępowania w razie ewentualnych wątpliwości w przyszłości.</p>

<h2>A może wygenerować oznaczenie przez AI? Konkluzje</h2>

<p>Sprawa pokazuje, jak szeroką ochroną cieszą się renomowane znaki towarowe i jak ostrożnie należy podchodzić do wyboru nazwy lub oprawy wizualnej produktu. Warto też zwrócić szczególną uwagę na wysokie ryzyko związane z generowaniem nazw marek przy wykorzystaniu modeli językowych AI, które mogą nieświadomie tworzyć oznaczenia zbliżone do znanych znaków, zarówno pod względem brzmienia, wyglądu, jak i ogólnego skojarzenia. Przed zgłoszeniem takiego oznaczenia do ochrony lub rozpoczęciem jego używania na rynku rekomenduję sprawdzenie jego zdolności rejestracyjnej oraz bezpieczeństwa stosowania w obrocie.</p>

<p><em><strong>Natalia Basałaj, radca prawny, Kancelaria Hansberry Tomkiel</strong></em></p>

<p><em>Podstawa prawna:</em></p>

<p><em>1. Art. 1321 ust. 1 pkt 3 i 4, art. 245 ust. 1 pkt 1 ustawy z 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (Dz.U.2017.776).</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2025/12/19/597997.png" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo</category>
			<author>redakcja@wiadomoscikosmetyczne.pl (wiadomoscikosmetyczne.pl)</author>
			<pubDate>Fri, 19 Dec 2025 10:17:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/nivea-vs-nivelium-jak-nie-wpasc-w-pulapke-przesadnej-inspiracji-cudza-marka-2530966</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Opracowano nowy draft normy ISO/PWI 24913 dotyczącej oznaczania 1,4-dioxane w kosmetykach</title>
			<link>https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/opracowano-nowy-draft-normy-iso-pwi-24913-dotyczacej-oznaczania-1-4-dioxane-w-kosmetykach-2530910</link>
			<description>Międzynarodowa Organizacja Normalizacyjna (ISO) pracuje nad nową normą dotyczącą bezpieczeństwa kosmetyków. Draft dokumentu ISO/PWI 24913 ma na celu precyzyjne wykrywanie i oznaczanie 1,4-dioksanu, potencjalnie szkodliwej substancji chemicznej, w produktach kosmetycznych. Norma planowo ma obejmować szampony, płyny do mycia ciała, kremy, pasty do zębów, mydła i balsamy. Projekt przewiduje szczegółowe procedury analityczne, obliczenia i walidację wyników, a jego publikacja planowana jest na listopad 2027 roku.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>1,4-Dioksan w kosmetykach: czym jest i czy jest groźny?</h2>

<p>1,4-Dioksan jest bezbarwną, lotną cieczą o słabym, eterycznym zapachu, szeroko wykorzystywana w przemyśle chemicznym przede wszystkim jako rozpuszczalnik. Substancja ta może podrażniać oczy oraz błony śluzowe, a w przypadku narażenia na wysokie stężenia może wpływać na funkcjonowanie nerek i wątroby. Ze względu na wyniki badań laboratoryjnych na zwierzętach, <strong>Międzynarodowa Agencja ds. Badań nad Rakiem (IARC) </strong>sklasyfikowała 1,4-dioksan jako „możliwie rakotwórczy dla ludzi” (grupa 2B). Warto jednak podkreślić, że dotychczas nie udowodniono działania rakotwórczego tej substancji u ludzi, a obserwacje dotyczą głównie eksperymentów przeprowadzanych przy bardzo wysokich dawkach.</p>

<p>W organizmie człowieka 1,4-dioksan nie kumuluje się – jest szybko metabolizowany i wydalany, a dodatkowo nie wykazuje właściwości genotoksycznych, czyli nie uszkadza DNA.</p>

<p>Chociaż 1,4-dioksan jest zakazany w kosmetykach na terenie Unii Europejskiej, w praktyce śladowe ilości tej substancji mogą pojawiać się w produktach jako niezamierzony produkt uboczny procesu produkcji. Najczęściej dotyczy to składników pianotwórczych, detergentów lub emulgatorów oznaczanych w<strong> INCI </strong>terminami takimi jak „-eth-”, „PEG-”, „-oxynol-” czy „Polyoxyethylene”.</p>

<p>Na szczęście większość 1,4-dioksanu odparowuje podczas wytwarzania tych składników dzięki swojej wysokiej lotności, a w gotowych kosmetykach pozostają jego jedynie bardzo minimalne ilości. Według <strong>Amerykańskiej Agencji Leków (FDA)</strong> poziomy te nie stanowią zagrożenia dla zdrowia. Co więcej, badania wykazały, że substancja ta szybko odparowuje również z powierzchni skóry, co znacząco ogranicza jej wchłanianie.</p>

<p>Dlatego obecność 1,4-dioksanu w kosmetykach nie wynika z celowego dodania, lecz jest nieuniknionym efektem ubocznym procesów technologicznych stosowanych przy produkcji niektórych składników. Z punktu widzenia bezpieczeństwa konsumenta, śladowe ilości tej substancji w kosmetykach są uznawane za neutralne.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/wk/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/ingredients-czyli-ke-prostuje-ujednolicenie-oznaczania-skladnikow-2530849">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2025/12/15/624416.jpg?1765799191" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>„Ingredients”, czyli KE prostuje ujednolicenie oznaczania składników</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2>ISO ogłasza nowy projekt normy dotyczącej 1,4-dioksanu w kosmetykach</h2>

<p>Na początku sierpnia 2025 roku Międzynarodowa Organizacja Normalizacyjna (ISO) zarejestrowała nowy projekt normy ISO/AWI 24913, opracowany przez Komitet Techniczny ISO/TC 217. Projekt ten ma na celu wprowadzenie jednolitej, precyzyjnej metody wykrywania i ilościowego oznaczania 1,4-dioksanu w produktach kosmetycznych przy użyciu automatycznej chromatografii gazowej z detekcją masową (HS-GC-MS).</p>

<p>Projekt ma obejmować szeroki zakres produktów kosmetycznych, między innymi:</p>

<p>·       szampony,</p>

<p>·       płyny do mycia ciała,</p>

<p>·       kremy do twarzy,</p>

<p>·       pasty do zębów,</p>

<p>·       mydła w płynie i w formie kostki,</p>

<p>·       balsamy.</p>

<p>1,4-Dioksan został sklasyfikowany przez <strong>Agencję Ochrony Środowiska USA (EPA)</strong> jako potencjalny czynnik rakotwórczy dla ludzi. W związku z tym opracowanie tej normy odpowiada na rosnące potrzeby w zakresie bezpieczeństwa konsumentów oraz zapewnienia zgodności z regulacjami międzynarodowymi.</p>

<p>Projekt normy przewiduje szczegółowe procedury analityczne, w tym:</p>

<p>·       precyzyjne definicje używanych terminów,</p>

<p>·       wyznaczanie limitów oznaczalności substancji,</p>

<p>·       protokoły walidacyjne, które mają zagwarantować dokładność i powtarzalność wyników pomiarów.</p>

<p>Draft normy będzie musiał przejść kolejne etapy opracowywania i konsultacji w ramach prac ISO. Wstępne konsultacje w Komitecie Technicznym przewidziano na 31 marca 2026 roku, a etap DIS submission (przegląd i akceptacja przez członków ISO) planowany jest prawdopodobnie na 30 czerwca 2026 roku. Wstępna data publikacji ostatecznej normy przewidziana jest na 30 listopada 2027 roku.</p>

<p>Cykl rozwoju normy ISO/AWI 24913 można śledzić na stronie internetowej Międzynarodowej Organizacji Normalizacyjnej, co pozwala producentom i ekspertom branżowym monitorować postępy prac oraz przygotować się do wdrożenia nowych wymagań.</p>

<h2>Nowa norma ISO dla kosmetyków – szanse i wyzwania dla laboratoriów badawczych oraz branży kosmetycznej</h2>

<p>Wdrożenie normy ISO/AWI 24913 będzie miało istotne znaczenie dla producentów kosmetyków. Firmy będą musiały dostosować swoje procedury kontroli jakości, zaktualizować standardy testowe, a w niektórych przypadkach, także zmodernizować laboratoria i wdrożyć nowe metody analityczne. Dzięki temu producenci będą mogli skuteczniej zarządzać ryzykiem, wzmocnić zgodność z regulacjami prawnymi oraz zwiększyć zaufanie konsumentów do bezpieczeństwa swoich produktów.</p>

<p>Norma jest szczególnie istotna dla zespołów ds. regulacji, specjalistów ds. jakości, analityków laboratoryjnych oraz menedżerów ds. zgodności. Już teraz powinni oni ocenić możliwości testowe swoich laboratoriów i zaplanować dostosowanie procesów produkcyjnych i kontroli jakości do wymagań nowej normy ISO.</p>

<p>Dla laboratoriów badawczych wdrożenie ISO/AWI 24913 stanowi szansę na rozszerzenie portfolio oferowanych badań dla branży kosmetycznej. Warto więc rozpocząć przygotowania, w tym opracowanie metod badawczych, szkolenia personelu oraz inwestycje w odpowiedni sprzęt laboratoryjny. Takie działania pozwolą laboratorium nie tylko sprostać nowym wymaganiom, ale również zaoferować producentom profesjonalne wsparcie w zakresie bezpieczeństwa i jakości produktów.</p>

<p><em><strong>Aleksandra Kondrusik</strong></em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2025/12/17/623963.png" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo</category>
			<author>redakcja@wiadomoscikosmetyczne.pl (wiadomoscikosmetyczne.pl)</author>
			<pubDate>Wed, 17 Dec 2025 13:10:11 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/opracowano-nowy-draft-normy-iso-pwi-24913-dotyczacej-oznaczania-1-4-dioxane-w-kosmetykach-2530910</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>USA: ława przysięgłych zasądziła 40 mln USD od Johnson &amp; Johnson w sprawie talku</title>
			<link>https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/usa-lawa-przysieglych-zasadzila-40-mln-usd-od-johnson-johnson-w-sprawie-talku-2530868</link>
			<description>Ława przysięgłych w Kalifornii nakazała firmie Johnson &amp; Johnson wypłatę 40 mln dolarów odszkodowania w kolejnym procesie dotyczącym produktów na bazie talku. Wyrok zapadł w Sądzie Najwyższym w Los Angeles i dotyczy dwóch kobiet, które twierdziły, że wieloletnie stosowanie pudru dla niemowląt J&amp;J doprowadziło u nich do rozwoju raka jajnika.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zgodnie z decyzją kaliformijskiego sądu Monica Kent otrzyma 18 mln dolarów, natomiast Deborah Schultz wraz z mężem – 22 mln dolarów. Ława przysięgłych uznała, że Johnson &amp; Johnson miało wiedzę o potencjalnych zagrożeniach związanych z talkiem już od kilkudziesięciu lat, jednak nie informowało o nich konsumentów.</p>

<p>U Kent nowotwór zdiagnozowano w 2014 roku, a u Schultz w 2018 roku. Obie kobiety zeznały, że przez ponad 40 lat regularnie stosowały puder dla niemowląt firmy. Leczenie obejmowało rozległe operacje chirurgiczne oraz liczne cykle chemioterapii.</p>

<p>Johnson &amp; Johnson zapowiedziało natychmiastowe złożenie apelacji. Erik Haas, wiceprezes ds. sporów sądowych koncernu, podkreślił, że firma konsekwentnie kwestionuje niekorzystne wyroki i spodziewa się ich uchylenia. Przedstawiciele J&amp;J utrzymują, że nie istnieją wiarygodne dowody naukowe potwierdzające związek między talkiem a rakiem jajnika.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/wk/producent-kosmetykow/azbestowa-saga-przenosi-sie-na-wyspy-brytyjskie-3000-osob-pozywa-johnson-johnson-2529523">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2025/10/17/485606.jpg?1760706084" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Azbestowa saga przenosi się na Wyspy Brytyjskie; 3000 osób pozywa Johnson &amp; Johnson</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<p>Spory dotyczące talku od lat stanowią jedno z największych wyzwań prawnych Johnson &amp; Johnson w USA i poza ich granicami. Koncern mierzy się obecnie z ponad 67 tys. pozwów, głównie w Stanach Zjednoczonych, dotyczących rzekomego związku talku z rakiem jajnika oraz międzybłoniakiem. W przeszłości zapadały zarówno wyroki korzystne dla spółki, jak i wielomiliardowe zasądzenia odszkodowań, z których część była później redukowana na etapie apelacji.</p>

<p>W odpowiedzi na narastające ryzyko prawne J&amp;J wycofało w 2020 roku puder na bazie talku z rynku amerykańskiego, a następnie globalnego. Firma podejmowała również próby rozwiązania sporów poprzez restrukturyzację i postępowania upadłościowe, jednak dotychczas były one odrzucane przez sądy federalne.</p>

<p>Eksperci wskazują, że najnowszy wyrok może mieć istotne znaczenie dla dalszych postępowań oraz strategii zarządzania ryzykiem prawnym w globalnym sektorze farmaceutyczno-kosmetycznym.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2025/12/16/594952.png" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo</category>
			<author>marzena.szulc@wiadomoscihandlowe.pl (Marzena Szulc)</author>
			<pubDate>Tue, 16 Dec 2025 07:16:16 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/usa-lawa-przysieglych-zasadzila-40-mln-usd-od-johnson-johnson-w-sprawie-talku-2530868</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>„Ingredients”, czyli KE prostuje ujednolicenie oznaczania składników</title>
			<link>https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/ingredients-czyli-ke-prostuje-ujednolicenie-oznaczania-skladnikow-2530849</link>
			<description>Na początku października 2025 roku Komisja Europejska opublikowała sprostowanie do rozporządzenia (WE) nr 1223/2009, które ma istotne znaczenie dla producentów i dystrybutorów kosmetyków w UE. Sprostowanie ogłoszono w pięciu wersjach językowych i dotyczy ono ujednolicenia zasad oznakowania listy składników na etykietach produktów kosmetycznych.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Lista składników jako element obowiązkowego oznakowania</h2>

<p>Artykuł 19 rozporządzenia (WE) nr 1223/2009 określa <strong>wymagania dotyczące oznakowania produktów kosmetycznych wprowadzanych do obrotu na terenie Unii Europejskiej.</strong> Zgodnie z jego treścią, na opakowaniu produktu muszą znaleźć się m.in.:</p>

<ul>
	<li>dane osoby odpowiedzialnej,</li>
	<li>kraj pochodzenia w przypadku produktów importowanych,</li>
	<li>nominalna zawartość,</li>
	<li>data minimalnej trwałości lub okres po otwarciu,</li>
	<li>numer partii umożliwiający identyfikację,</li>
	<li>funkcja kosmetyku (jeżeli nie wynika ona jednoznacznie z prezentacji),</li>
	<li>szczególne środki ostrożności dotyczące stosowania.</li>
</ul>

<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-red-frame  full-width">
<div class="se__title"></div>
<div class="se__text"><p>Ważnym elementem oznakowania jest lista składników, poprzedzona nagłówkiem „Ingredients”, sporządzona według nazewnictwa INCI i w malejącej kolejności według masy w momencie ich dodawania w trakcie recepturowania czy produkcji. Wyjątek stanowią składniki występujące w stężeniu poniżej 1 proc. oraz barwniki, które mogą być wymienione w dowolnej kolejności, po pozostałych składnikach.</p></div>
</div>

<p>Artykuł 19 doprecyzuje również wymagania językowe, wskazując, że część informacji musi być podana w języku urzędowym państwa członkowskiego, w którym kosmetyk jest udostępniany konsumentowi.</p>

<h2>Rozbieżność w oznakowaniu listy składników na rynku Unii Europejskiej</h2>

<p>Na półkach sklepowych nadal obserwuje się<strong> rozbieżności </strong>związane ze sposobem prezentowania listy składników produktów kosmetycznych.  W celu ujednolicenia zasad oznakowania listy składników na etykietach kosmetyków we wszystkich państwach członkowskich Unii Europejskiej Komisja Europejska opublikowała sprostowanie do rozporządzenia kosmetycznego (WE) nr 1223/2009 w pięciu wersjach językowych: francuskiej, greckiej, chorwackiej, portugalskiej oraz rumuńskiej.</p>

<p>Sprostowanie dotyczy punktu (g) ust. 1 art. 19 rozporządzenia kosmetycznego, który <strong>określa sposób prezentowania listy składników na etykiecie </strong>produktu. We wszystkich pięciu wersjach językowych krajowe odpowiedniki słowa „składniki” zostały zastąpione angielskim terminem<strong> „Ingredients”</strong>. Dokument zawierający sprostowanie w wersjach: francuskiej, greckiej, chorwackiej, portugalskiej i rumuńskiej jest dostępny stronie internetowej Komisji Europejskiej,</p>

<h2>Harmonizacja etykietowania jako krok w stronę jednolitego rynku UE</h2>

<p>Opublikowane sprostowanie do rozporządzenia kosmetycznego (WE) nr 1223/2009, mimo że na pierwszy rzut oka wydaje się być zmianą zaledwie kosmetyczną to niesie ze sobą istotne znaczenie praktyczne dla branży kosmetycznej. </p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/wk/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/produkty-borderline-z-nowa-wersja-przewodnika-ke-2529848">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2025/10/31/618364.jpg?1761902421" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Produkty Borderline – z nową wersją przewodnika KE</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<p>Ujednolicenie nagłówka listy składników poprzez zastosowanie angielskiego terminu „Ingredients” we wszystkich wersjach językowych eliminuje wątpliwości interpretacyjne dotyczące prawidłowego oznakowania produktów i wzmacnia spójność rynku wewnętrznego UE. Dla producentów i importerów oznacza to większą pewność prawną, łatwiejsze projektowanie etykiet na rynki wielonarodowe oraz ograniczenie ryzyka zakwestionowania oznakowania przez organy nadzorcze w poszczególnych państwach członkowskich. </p>

<p>Z kolei dla konsumentów zmiana ta przekłada się na większą przejrzystość informacji i łatwiejsze porównywanie składów kosmetyków, niezależnie od kraju zakupu. W efekcie sprostowanie wspiera zarówno harmonizację przepisów, jak i praktyczne funkcjonowanie branży kosmetycznej na jednolitym rynku europejskim.</p>

<p><em><strong>Aleksandra Kondrusik</strong></em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2025/12/15/624416.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo</category>
			<author>redakcja@wiadomoscikosmetyczne.pl (wiadomoscikosmetyczne.pl)</author>
			<pubDate>Mon, 15 Dec 2025 12:46:31 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/ingredients-czyli-ke-prostuje-ujednolicenie-oznaczania-skladnikow-2530849</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Branża beauty ostrzega przed falą podróbek przed sezonem świątecznym</title>
			<link>https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/branza-beauty-ostrzega-przed-fala-podrobek-przed-sezonem-swiatecznym-2530792</link>
			<description>Przed okresem świątecznych zakupów organizacje branżowe z Europy i Stanów Zjednoczonych alarmują o rosnącej skali podrabianych, niezgodnych z przepisami kosmetyków i perfum, które trafiają do konsumentów za pośrednictwem internetu. Francuska federacja FEBEA oraz amerykańska Personal Care Products Council (PCPC) wskazują, że niskie ceny i łatwa dostępność sprawiają, iż tego typu produkty są „o jedno kliknięcie” od klienta, mimo że często nie spełniają podstawowych norm bezpieczeństwa.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>PCPC, główna organizacja reprezentująca przemysł kosmetyczny i higieny osobistej w USA, uruchomiła kampanię informacyjną „Buy No Lie”, zwracając uwagę na skalę problemu. Według danych przytaczanych przez organizację kosmetyki i zapachy znajdują się w pierwszej ósemce kategorii produktów najczęściej konfiskowanych przez amerykańskie służby celne i organy ścigania. Branża podkreśla, że podróbki nie tylko zagrażają zdrowiu konsumentów, ale także podważają miliardowe inwestycje w badania, bezpieczeństwo i innowacje.</p>

<p>Podobne stanowisko prezentuje FEBEA, która określa nielegalne kosmetyki jako zagrożenie dla zdrowia publicznego. Federacja wskazuje, że produkty te są z definicji niekontrolowane i niezgodne z regulacjami, przez co narażają użytkowników na „niekontrolowane ryzyka”. Szczególnie problematyczne są tzw. „dupes”, czyli tanie imitacje znanych marek, które często wprowadzają konsumentów w błąd co do składu i pochodzenia.</p>

<p>Skala problemu jest widoczna również w Unii Europejskiej. Do UE codziennie trafia kilka milionów przesyłek o niskiej wartości z platform e-commerce spoza Wspólnoty. Raport Parlamentu Europejskiego wskazał, że wśród niezgodnych produktów znajdowały się kosmetyki zawierające butylfenylometylopropional (Lilial) – substancję sklasyfikowaną jako „substancja wzbudzająca szczególnie duże obawy”, zakazaną w kosmetykach od 2022 roku ze względu na ryzyko dla płodności i rozwoju płodu.</p>

<p>Przedstawiciele branży po obu stronach Atlantyku podkreślają, że kluczowe znaczenie ma edukowanie konsumentów na temat zagrożeń zdrowotnych i strat ekonomicznych wynikających z obrotu podróbkami. Organizacje branżowe apelują o wybieranie wyłącznie produktów pochodzących z legalnych, autoryzowanych kanałów dystrybucji, zwłaszcza w okresie świątecznym, który generuje największy wolumen sprzedaży w segmencie kosmetyków i perfum.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2025/12/12/617871.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo</category>
			<author>agata.grysiak@wiadomoscikosmetyczne.pl (Agata Grysiak)</author>
			<pubDate>Fri, 12 Dec 2025 11:23:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/branza-beauty-ostrzega-przed-fala-podrobek-przed-sezonem-swiatecznym-2530792</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Pentasiloxane – wycofanie propozycji identyfikacji jako SVHC</title>
			<link>https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/pentasiloxane-wycofanie-propozycji-identyfikacji-jako-svhc-2530787</link>
			<description>17 września 2025 roku Norwegia wycofała swoją propozycję uznania Pentasiloxane (Numer CAS 141-63-9, Numer EC: 205-492-2) w ramach rozporządzenia REACH, ze względu na podejrzenie właściwości vPvB (bardzo trwałych i bardzo bioakumulujących się). Pentasiloxane znajduje zastosowanie w produktach kosmetycznych głównie jako środek antypienny. Pomaga eliminować nadmierne pienienie w trakcie procesu produkcji oraz ograniczać powstawanie piany w gotowych formulacjach.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Pentasiloxane jednak poza listą SVHC – Norwegia wycofuje propozycję</h2>

<p>W połowie września Norwegia wycofała swoją propozycję uznania Dodecamethylpentasiloxane (INCI: Pentasiloxane) za substancję stanowiącą bardzo duże zagrożenie (SVHC, ang. Substances of Very High Concern). </p>

<p>Wpisanie tego związku na listę kandydacką SVHC miało nastąpić w ramach rozporządzenia REACH w oparciu o podejrzenie, że wykazuje on właściwości vPvB — substancji bardzo trwałą i bardzo bioakumulującą się (very Persistent and very Bioaccumulative).</p>

<p>Pentasiloxane znajduje zastosowanie w produktach kosmetycznych głównie jako środek antypienny. Pomaga eliminować nadmierne pienienie w trakcie procesu produkcji oraz ograniczać powstawanie piany w gotowych formulacjach, co jest szczególnie istotne w przypadku produktów płynnych i kosmetyków transportowanych w warunkach narażonych na wstrząsy.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/wk/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/fda-uruchomil-baze-raportow-dzialan-niepozadanych-spowodowanych-kosmetykami-2530188">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2025/11/18/589484.jpg?1763458353" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>FDA uruchomił bazę raportów działań niepożądanych, spowodowanych kosmetykami</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<h2>Zakończenie trzyletniego procesu dla pentasiloxanu</h2>

<p>Zamiar identyfikacji Pentasiloxane jako SVHC został zgłoszony w listopadzie 2022 r., a decyzja o wycofaniu propozycji zapadła 17 września 2025 r. Oznacza to zakończenie trwającego niemal trzy lata procesu analizy, konsultacji oraz oceny danych naukowych. Choć obecnie substancja nie będzie dalej procedowana, siloksany jako grupa chemiczna pozostają pod stałą obserwacją regulatorów, dlatego producenci powinni nadal monitorować wszelkie aktualizacje pojawiające się w systemie REACH. </p>

<p><em><strong>Aleksandra Kondrusik</strong></em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2025/12/11/623963.png" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo</category>
			<author>redakcja@wiadomoscikosmetyczne.pl (wiadomoscikosmetyczne.pl)</author>
			<pubDate>Fri, 12 Dec 2025 09:33:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/pentasiloxane-wycofanie-propozycji-identyfikacji-jako-svhc-2530787</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Triclocarban, Triclosan i pozostali – nowe wymagania prawne dot. stosowania substancji kosmetycznych</title>
			<link>https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/triclocarban-triclosan-i-pozostali-nowe-wymagania-prawne-dot-stosowania-substancji-kosmetycznych-2530770</link>
			<description>Od 1 listopada 2025 roku w Unii Europejskiej weszły w życie nowe regulacje dotyczące bezpieczeństwa kosmetyków. Rozporządzenie Komisji (UE) 2024/996 wprowadza ograniczenia stosowania substancji takich jak Triclosan, Triclocarban, Retinol, Arbutin czy Kojic Acid, określając maksymalne stężenia, dopuszczalne kategorie produktów oraz obowiązkowe ostrzeżenia dla konsumentów. Zmiany mają na celu ochronę zdrowia użytkowników, w szczególności dzieci, oraz minimalizację ryzyka nadmiernej ekspozycji na związki o potencjalnym działaniu hormonalnym lub fotouczulającym.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Triclosan i Triclocarban w kosmetykach: limity stężeń i obowiązkowe ostrzeżenia</h2>

<p>W opublikowanym Rozporządzeniu Komisji (UE) 2024/996 określono, w jakich kategoriach produktów kosmetycznych można stosować substancje Triclosan i Triclocarban, jakie są maksymalne dozwolone stężenia oraz jakie obowiązkowe ostrzeżenia należy umieszczać na opakowaniach.</p>

<h3>Najważniejsze zmiany wprowadzono w Załączniku V rozporządzenia kosmetycznego 1223/2009:</h3>

<p>·       Triclocarban – dozwolone stężenie do 0,2 proc. we wszystkich produktach kosmetycznych, z wyjątkiem płynów do płukania ust. Stosowanie w pastach do zębów dla dzieci poniżej 6 lat jest zabronione.</p>

<p>·       Triclosan – dozwolone stężenie do 0,3 proc. w pastach do zębów, mydłach do rąk, mydłach do ciała/żelach pod prysznic, dezodorantach (oprócz sprayów), pudrach do twarzy, korektorach oraz produktach do przygotowania paznokci przed nałożeniem lakierów światłoutwardzalnych. Zakaz stosowania w pastach do zębów dla dzieci poniżej 3 lat.</p>

<h3>Dodatkowo wprowadzono obowiązkowe oznakowania ostrzegawcze:</h3>

<p>·       Pasty do zębów zawierające Triclocarban muszą zawierać informację: „Nie stosować dla dzieci poniżej 6 lat”.</p>

<p>·       Pasty do zębów zawierające Triclosan muszą zawierać informację: „Nie stosować dla dzieci poniżej 3 lat”.</p>

<p>Rozporządzenie przewiduje terminy przejściowe: od 31 grudnia 2024 r. obowiązuje zakaz wprowadzania do obrotu produktów niespełniających wymogów, natomiast od 31 października 2025 r. zakaz ich udostępniania na rynku.</p>

<h2>Rozporządzenie 2024/996 – jakie następują zmiany dla pozostałych składników?</h2>

<p>Nowe Rozporządzenie Komisji (UE) 2024/996, które zmienia przepisy rozporządzenia (WE) nr 1223/2009, nie ogranicza się wyłącznie do Triclosanu i Triclocarbanu. Zmiany obejmują również inne substancje, w tym: witaminę A, Alpha-Arbutin, Arbutin, 4-Methylbenzylidene Camphor, Genistein, Daidzein oraz Kojic Acid.</p>

<p>Opublikowane rozporządzenie nie powinno być zaskoczeniem dla branży kosmetycznej – od dłuższego czasu pojawiały się informacje o planowanych zmianach w przepisach dotyczących tych składników. Poniżej przypominamy, jakie regulacje wchodzą w życie dla pozostałych substancji.</p>

<h2>Retinol, Retinyl Acetate i Retinyl Palmitate</h2>

<p>Od 1 listopada 2025 r. w Unii Europejskiej wprowadzono zakaz wprowadzania do obrotu produktów kosmetycznych zawierających (Numer CAS: 11103-57-4/ 68-26-8, Numer EC: 34-328-2/ 200-683-7), Retinyl Acetate (Numer CAS: 127-47-9, Numer EC: 204-844-2) oraz Retinyl Palmitate (Numer CAS: 79-81-2, Numer EC: 201-228-5).</p>

<p>Od 1 maja 2027 r. wchodzi w życie zakaz udostępniania na rynku unijnym produktów kosmetycznych zawierających te substancje, jeśli nie spełniają określonych wymogów:</p>

<p>·       Stężenia maksymalne:</p>

<p>0,05 proc. RE w emulsjach do ciała</p>

<p>0,3 proc. RE w innych produktach niespłukiwanych i spłukiwanych</p>

<p>·       Obowiązkowe oznakowanie:</p>

<p>Produkty zawierające Retinol, Retinyl Acetate lub Retinyl Palmitate muszą zawierać informację:</p>

<p>„Zawiera witaminę A. Przed użyciem należy uwzględnić jej dzienne pobranie.”</p>

<p>Nowe przepisy mają na celu zapewnienie bezpiecznego stosowania witaminy A w kosmetykach, minimalizując ryzyko jej nadmiernego spożycia lub stosowania przez osoby szczególnie wrażliwe.</p>

<h2>Alpha-Arbutin i Arbutin</h2>

<p>Od 1 lutego 2025 r. w Unii Europejskiej obowiązuje zakaz wprowadzania do obrotu produktów kosmetycznych zawierających Alpha-Arbutin (Numer CAS: 84380-01-8, Numer EC: 617-561-8) i Arbutin (Numer CAS: 497-76-7, Numer EC: 207-850-3), które nie spełniają określonych wymogów.</p>

<p>Od 1 listopada 2025 r. produkty te nie mogą być udostępniane na rynku unijnym, jeśli nie spełniają następujących warunków:</p>

<p>·       Alpha-Arbutin – maksymalne stężenie: 2 proc. w kremach do twarzy i 0,5 proc. w emulsjach do ciała</p>

<p>·       Arbutin – maksymalne stężenie: 7 proc. w kremach do twarzy</p>

<p>Dodatkowo wprowadzono wymóg kontroli poziomu hydrochinonu: w produktach zawierających Alpha-Arbutin lub Arbutin jego zawartość nie może przekraczać nieuniknionego poziomu śladowego.</p>

<p>Nowe przepisy mają na celu zapewnienie bezpiecznego stosowania tych substancji w kosmetykach, minimalizując ryzyko nadmiernego narażenia konsumentów na związki pochodne hydrochinonu.</p>

<h2>4-Methylbenzylidene Camphor</h2>

<p>Substancja 4-Methylbenzylidene Camphor (Numer CAS: 36861-47-9/38102-62-4, Numer EC: 253-242-6/-) została dodana do Załącznika II rozporządzenia 1223/2009 jako substancja zakazana w produktach kosmetycznych. Oznacza to, że nie może być stosowana jako składnik promienioochronny w kosmetykach.</p>

<p>Od 1 maja 2025 r. zakazano wprowadzania do obrotu w Unii Europejskiej produktów kosmetycznych zawierających tę substancję. Natomiast od 1 maja 2026 r. produkty te nie mogą być udostępniane na rynku unijnym.</p>

<h2>Genistein i Daidzein</h2>

<p>Od 1 lutego 2025 r. w Unii Europejskiej obowiązuje zakaz wprowadzania do obrotu produktów kosmetycznych zawierających Genistein (Numer CAS: 446-72-0, Numer EC: 207-174-9) oraz Daidzein (Numer CAS: 486-66-8, Numer EC: 207-635-4), które nie spełniają określonych wymogów.</p>

<p>Od 1 listopada 2025 r. produkty te nie mogą być udostępniane na rynku unijnym, jeśli nie spełniają następujących warunków:</p>

<p>·       Genistein – maksymalne stężenie 0,007 proc. w produktach kosmetycznych</p>

<p>·       Daidzein – maksymalne stężenie 0,02 proc. w produktach kosmetycznych</p>

<h2>Kojic Acid</h2>

<p>Od 1 lutego 2025 r. w Unii Europejskiej obowiązuje zakaz wprowadzania do obrotu produktów kosmetycznych zawierających Kojic Acid  (Numer CAS: 501-30-4, Numer EC: 207-922-4), które nie spełniają określonych wymogów.</p>

<p>Od 1 listopada 2025 r. produkty te nie mogą być udostępniane na rynku unijnym, jeśli nie spełniają warunków przewidzianych w rozporządzeniu.</p>

<p>·       Maksymalne stężenie: 1 proc. w produktach rozjaśniających skórę twarzy i rąk</p>

<p>Nowe przepisy mają na celu zapewnienie bezpieczeństwa konsumentów przy stosowaniu produktów o działaniu rozjaśniającym skórę.</p>

<h2>Bezpieczeństwo ponad wszystko</h2>

<p>Nowe przepisy stanowią ważny krok w kierunku zwiększenia bezpieczeństwa konsumentów, szczególnie w przypadku dzieci i osób narażonych na działanie substancji potencjalnie zaburzających funkcjonowanie układu hormonalnego. Świadomość tych zmian pozwala branży kosmetycznej nie tylko spełnić wymogi prawne, ale także budować zaufanie klientów poprzez przejrzyste i bezpieczne produkty.</p>

<p><em><strong>Aleksandra Kondrusik</strong></em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2025/12/11/593992.png" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo</category>
			<author>redakcja@wiadomoscikosmetyczne.pl (wiadomoscikosmetyczne.pl)</author>
			<pubDate>Thu, 11 Dec 2025 11:16:51 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/triclocarban-triclosan-i-pozostali-nowe-wymagania-prawne-dot-stosowania-substancji-kosmetycznych-2530770</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Wycofanie eyelinera Wet n Wild z powodu przekroczonego stężenia barwnika – ostrzeżenie GIS</title>
			<link>https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/wycofanie-eyelinera-wet-n-wild-z-powodu-przekroczonego-stezenia-barwnika-ostrzezenie-gis-2530653</link>
			<description>Główny Inspektor Sanitarny poinformował o dobrowolnym wycofaniu z rynku produktu kosmetycznego Wet n Wild Proline Felt Tip Eyeliner (E8752) po tym, jak producent – Markwins Beauty Brands International Ltd – wykrył w nim przekroczone dopuszczalne stężenie barwnika Carbon Black (CI 77266, nano). Substancja ta, stosowana powszechnie jako pigment, podlega w Unii Europejskiej ścisłym limitom dotyczącym cząstek nano, a ich przekroczenie może naruszać obowiązujące normy bezpieczeństwa.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W zgłoszeniu przesłanym do GIS producent wskazał, że produkt mógł trafić do obrotu na terenie Polski, choć skala dystrybucji nie została określona liczbowo. Wycofaniem objęto wszystkie partie eyelinera o numerze referencyjnym E8752, sprzedawanego pod kodem EAN 4049775587527. Decyzja dotyczy całej linii produkcyjnej, co podkreśla wagę stwierdzonych nieprawidłowości.</p>

<p>Firma Markwins Beauty podjęła działania informacyjne, przekazując klientom komunikat o wycofaniu produktu. Równocześnie Państwowa Inspekcja Sanitarna prowadzi monitoring rynku, aby zweryfikować, czy eyeliner nadal znajduje się w sprzedaży w sklepach stacjonarnych i internetowych. Organy kontrolne podkreślają, że nadzór obejmuje zarówno dystrybutorów, jak i detalistów.</p>

<p>GIS przypomina, że produkty kosmetyczne zawierające barwniki w formie nano muszą spełniać precyzyjne wymogi bezpieczeństwa określone w przepisach UE. Przekroczenie dopuszczalnego stężenia oznacza konieczność natychmiastowego wycofania partii i poinformowania konsumentów, co w tym przypadku zostało wykonane zgodnie z obowiązującą procedurą.</p>

<p>W komunikacie podkreślono jednoznaczne zalecenie dla użytkowników: nie należy stosować produktu Wet n Wild Proline Felt Tip Eyeliner z numerem referencyjnym E8752, niezależnie od daty zakupu czy numeru partii. Konsumenci, którzy posiadają eyeliner objęty wycofaniem, powinni zaprzestać jego używania i skontaktować się ze sprzedawcą w sprawie dalszego postępowania.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2025/12/08/623015.png" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo</category>
			<author>agata.grysiak@wiadomoscikosmetyczne.pl (Agata Grysiak)</author>
			<pubDate>Mon, 08 Dec 2025 11:23:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/wycofanie-eyelinera-wet-n-wild-z-powodu-przekroczonego-stezenia-barwnika-ostrzezenie-gis-2530653</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>UE nakłada obowiązek wypłat gotówki do 150 euro na retailerów</title>
			<link>https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/ue-naklada-obowiazek-wyplat-gotowki-do-150-euro-na-retailerow-2530499</link>
			<description>Unia Europejska uzgodniła nowe przepisy, które mają zwiększyć bezpieczeństwo i przejrzystość płatności, a jednocześnie zapewnić konsumentom łatwiejszy dostęp do gotówki. Najważniejszą zmianą jest wprowadzenie obowiązku umożliwienia wypłat gotówki w sklepach – bez konieczności dokonywania zakupu – do kwoty 150 euro. Porozumienie między Radą UE a Parlamentem Europejskim ma charakter wstępny i wymaga jeszcze formalnej akceptacji.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nowe regulacje obejmują m.in. obowiązek wyświetlania kosztów transakcji jeszcze przed jej realizacją. Celem jest zwiększenie transparentności i ograniczenie przypadków nieporozumień związanych z opłatami. Dodatkowo handlowcy będą musieli zadbać o to, by nazwa handlowa sklepu była zgodna z nazwą widniejącą na wyciągu bankowym, co – według UE – ma zmniejszyć liczbę zgłoszeń potencjalnych oszustw.</p>

<p>Elementem, który najbardziej zwraca uwagę, jest poprawa dostępu do gotówki na terenie Unii. Rada UE podkreśla, że liczba bankomatów w wielu państwach członkowskich szybko spada, zwłaszcza na obszarach wiejskich. Nowe przepisy mają ten trend zrównoważyć poprzez umożliwienie klientom wypłaty środków bezpośrednio u sprzedawców detalicznych – do 150 euro na jedną transakcję.</p>

<p>W celu ograniczenia nadużyć UE zaostrzyła także zasady dotyczące sposobu realizacji takich wypłat. Transakcje będą musiały odbywać się wyłącznie przy użyciu chipu i kodu PIN, co uniemożliwi wypłaty zbliżeniowe. Ma to wzmocnić bezpieczeństwo całego procesu oraz utrudnić potencjalne oszustwa.</p>

<p>Pakiet regulacyjny wprowadzający zmiany stanowi element szerszej reformy unijnych przepisów dotyczących usług płatniczych. Oprócz poprawy dostępu do gotówki obejmuje on również uszczelnienie systemu pod kątem walki z fraudami oraz większą przejrzystość dla konsumentów, którzy – zgodnie z intencją ustawodawców – mają otrzymywać jasne informacje o kosztach i transakcjach już na etapie poprzedzającym płatność.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2025/12/01/605019.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo</category>
			<author>agata.grysiak@wiadomoscikosmetyczne.pl (Agata Grysiak)</author>
			<pubDate>Mon, 01 Dec 2025 15:36:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/ue-naklada-obowiazek-wyplat-gotowki-do-150-euro-na-retailerow-2530499</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>UOKiK nakłada 105 mln zł kary na Biedronkę za wprowadzające w błąd promocje</title>
			<link>https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/uokik-naklada-105-mln-zl-kary-na-biedronke-za-wprowadzajace-w-blad-promocje-2530496</link>
			<description>W związku z jednodniowymi akcjami promocyjnymi „Specjalna Środa” i „Walentynkowa Środa” Prezes UOKiK nałożył na Jeronimo Martins Polska karę w wysokości 104,7 mln zł. Kontrola wykazała, że komunikaty reklamowe sieci Biedronka – emitowane m.in. w radiu, aplikacji mobilnej, na Facebooku i w sklepach – wprowadzały klientów w błąd, obiecując „Zwrot 100% na voucher” bez jasnego wyjaśnienia rzeczywistych warunków skorzystania z promocji. Według UOKiK konsumenci nie otrzymywali pełnych informacji w momencie podejmowania decyzji zakupowych.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zastrzeżenia urzędu dotyczą przede wszystkim rozbieżności między obietnicą a praktyką. Klienci oczekiwali, że voucher będzie można wykorzystać przy kolejnych zakupach na dowolny asortyment, tymczasem rzeczywiste zasady obejmowały liczne ograniczenia. W wielu przypadkach voucher obowiązywał wyłącznie na produkty z całkowicie innej kategorii niż zakupiona – np. za kupno czekolady przyznawano voucher na kosmetyki, a za zakup mięsa – na napoje. Dodatkowo konsumenci musieli spełnić wymagania dotyczące minimalnej wartości kolejnych zakupów, często przewyższającej kwotę vouchera.</p>

<p>UOKiK podkreśla, że konsumenci nie mieli możliwości zapoznania się z kluczowymi warunkami akcji w chwili podejmowania decyzji. Informacje o ograniczeniach – takich jak wymagana kategoria produktów, minimalna kwota zakupów, limit jednego vouchera na osobę czy limity dla produktów na wagę – znajdowały się jedynie w regulaminach na stronie internetowej, na tablicach ogłoszeń za linią kas lub na samym voucherze wręczanym dopiero po opłaceniu zakupów. Tymczasem przekazy reklamowe eksponowały jedynie hasło „zwrot 100%”, co – jak wskazał urząd – mogło skłonić klientów do wyboru oferty na błędnych przesłankach.</p>

<p><div class="se-embed article-embed">
    <div class="se-embed se-embed--article">
      <a href="https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/wk/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/czy-sprzedaz-pod-marka-wlasna-powinna-byc-ograniczona-prezes-uokik-pyta-rzecznika-msp-ministra-majewska-odpowiada-2528092">
      <figure class="se__figure">
       <img class="se__img" src="https://static.halowies.pl/images/2025/08/21/590167.jpg?1755786040" alt="image">
        <div class="se-embed se-embed--info">
            <div class="se-embed se-embed--Supertitle">
              
              </div>
            <div class="se-embed se-embed--Head">
              <p>Czy sprzedaż pod marką własną powinna być ograniczona? Prezes UOKiK pyta Rzecznika MŚP, ministra Majewska odpowiada.</p>

            </div>
        </div>  
        </figure >
      </a>
  </div>

</div></p>

<p>Według skarg przesyłanych do UOKiK i publikowanych przez konsumentów w mediach społecznościowych promocje budziły powszechne niezrozumienie. Klienci wskazywali na niejasne i wybiórcze komunikaty, które sugerowały prosty mechanizm, podczas gdy w rzeczywistości obowiązywały skomplikowane powiązania między produktem kupowanym a kategorią, na którą przysługiwał voucher. Urząd uznał, że selektywna prezentacja informacji była działaniem wprowadzającym w błąd i naruszała zbiorowe interesy konsumentów.</p>

<p>Postępowanie wykazało, że działania Biedronki miały charakter umyślny. Prezes UOKiK Tomasz Chróstny zdecydował o nałożeniu na Jeronimo Martins Polska kary administracyjnej w wysokości 104 722 016 zł. Decyzja nie jest prawomocna, a spółka może wnieść odwołanie do sądu. Urząd podkreślił, że przedsiębiorcy mają obowiązek przekazywać konsumentom pełne i jednoznaczne informacje we właściwym czasie, zwłaszcza w przypadku promocji, które mogą wpływać na decyzje zakupowe milionów klientów.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.wiadomoscikosmetyczne.pl/images/2025/12/01/542881.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Prawo</category>
			<author>agata.grysiak@wiadomoscikosmetyczne.pl (Agata Grysiak)</author>
			<pubDate>Mon, 01 Dec 2025 14:28:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/biznes-kosmetyki/prawo-kosmetyczne/uokik-naklada-105-mln-zl-kary-na-biedronke-za-wprowadzajace-w-blad-promocje-2530496</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
	</channel>
</rss>
