StoryEditor
Producenci
19.05.2021 00:00

Beiersdorf rozbudowuje poznańską fabrykę kosmetyków

Beiersdorf Manufacturing Poznań podpisał z firmą Skanska umowę na rozbudowę, przebudowę i modernizację poznańskiej fabryki kosmetyków. Po zakończeniu prac zakład podwoi zatrudnienie oraz możliwości produkcyjne i stanie się kluczowym centrum dystrybucji dla globalnej grupy Beiersdorf AG. Wartość projektu to 141 mln zł netto.

Istniejąca fabryka kosmetyków Nivea przy ul. Gnieźnieńskiej w Poznaniu zostanie rozbudowana o nową część produkcyjną, magazynową, socjalno-biurową oraz obiekty techniczne. Wartość projektu wynosi 141 mln zł netto. Prace już się rozpoczęły a budowa potrwa do kwietnia 2023 r.

Rozbudową i modernizacją zakładu produkcyjnego dla Beiersdorf Manufacturing Poznań zajmuje się firma Skanska. W ramach projektu spółka zbuduje dziewięć nowych budynków i rozbuduje cztery istniejące, o łącznej powierzchni 36 700 m kw. Będą to m.in. budynki magazynowe, produkcyjne, budynek wielofunkcyjny, w którym znajdować się będzie część socjalno-laboratoryjna, kantyna oraz pomieszczenia biurowe, budynek techniczny z maszynownią chłodu na potrzeby produkcji oraz portiernie.

– Rozbudowa naszej fabryki jest ważną częścią planu modernizacji Grupy Beiersdorf i przygotowania centrów produkcyjnych na przyszłe potrzeby. Inwestycja zaprojektowana zgodnie ze standardami zrównoważonej architektury, będzie przyjazna środowisku. Będzie to nowoczesny zakład o strategicznym znaczeniu, wpisujący się w strategię zrównoważonego rozwoju Beiersdorf AG – mówi Bartłomiej Jaczun, project leader, Beiersdorf Manufacturing Poznań.

Istniejąca fabryka BMP została wybudowana w XX wieku jako fabryka Pollena-Lechia przez spółkę Jedynka Poznań, która na początku XXI wieku weszła w skład grupy Skanska Polska. Firma ma na swoim koncie realizację takich obiektów przemysłowych, jak rozbudowa zakładu produkcyjnego Colgate-Palmolive w Świdnicy czy Centrum Badawczo-Rozwojowego (CBR) w Kazuniu Nowym dla Celon Pharma.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
24.04.2024 10:32
Kolejna marka łączy siły z Bridgerton: tym razem jest to Kiko Milano
Kiko Milano
Marka makijażowa Kiko Milano nawiązała współpracę z Shondaland i Bridgerton z Netflix, aby stworzyć limitowaną kolekcję kosmetyków do makijażu. Premiera kolekcji następuje przed długo oczekiwaną premierą trzeciego sezonu Bridgerton w serwisie Netflix.

Kolekcja Kiko x Bridgerton obejmuje osiem produktów. Motyw motyla serialu pojawia się na opakowaniu zewnętrznym, a symboliczne projekty graficzne przedstawiają zmianę, rozwój i oderwanie się od norm społecznych. W kolekcji znalazły się między innymi cienie do powiek w paletkach i w płynie, eyelinery, pomadki i błyszczyki.

Jesteśmy niezmiernie dumni ze stworzenia tej kolekcji premium, inspirowanej fascynującym serialem Bridgerton. To marzenie Kiko Milano, idealne dopasowanie, które dodaje kolejny ekscytujący rozdział do naszej historii. Od olśniewających kolorów, zmysłowych formuł i tekstur po urzekające opakowania – każdy element kolekcji Kiko x Bridgerton nawiązuje do popularnego serialu Netflix i wzmacnia tożsamość Kiko Milano w obszarach sztuki, piękna i radości.

powiedziała Simone Dominici, dyrektorka generalna Kiko Milano.

Serial "Bridgerton" to amerykańska produkcja telewizyjna z gatunku dramatu kostiumowego, której akcja rozgrywa się w okresie regencji w Anglii. Seria, stworzona przez Chrisa Van Dusena i wyprodukowana przez Shondę Rhimes, opiera się na popularnej serii powieści autorstwa Julii Quinn. Skupia się na tytułowej rodzinie Bridgertonów, przedstawiając ich życie, miłosne perypetie i skomplikowane stosunki społeczne w zamożnych kręgach londyńskiego społeczeństwa.

Czytaj także: Netflix i Bath & Body Works stworzyły linię kosmetyków inspirowaną serialem Bridgerton

 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.04.2024 17:01
Telegraph: Upadek The Body Shop spowodowany został brakiem zabezpieczenia kredytu
Zła passa The Body Shop trwa.WestportWiki, CC BY-SA 3.0, via Wikimedia Commons
The Body Shop znalazł się w administracji po tym, jak jego nowy właściciel nie zapewnił sobie nowego finansowania po wycofaniu linii kredytowej przez HSBC. Aurelius kupił brytyjską markę kosmetyków za 207 mln funtów w listopadzie 2023 r. od brazylijskiego giganta kosmetycznego Natura. Według dziennika Telegraph, HSBC wycofał swoją linię kredytową Aureliusa po sprzedaży The Body Shop, co spowodowało brak w portfelu grupy co najmniej 100 milionów funtów.

Luka finansowa spowodowała, że 48-letnia marka znalazła się w administracji w lutym, zaledwie trzy miesiące po zakupie. HSBC powiadomiła The Body Shop z co najmniej 18-miesięcznym wyprzedzeniem po wycofaniu się z umowy, a w tym czasie Aurelius nie zapewnił sobie nowego finansowania dla przedsiębiorstwa. Źródło podało jednak The Telegraph, że Aurelius nigdy nie został poinformowany o decyzji HSBC o zaprzestaniu udzielania kredytów, a skalę problemów finansowych The Body Shop odkrył dopiero po sfinalizowaniu przejęcia w styczniu 2024 r.

Z punktu widzenia prawa, administracja to procedura regulowana przez przepisy dotyczące niewypłacalności obowiązujące w różnych systemach prawa zwyczajowego, co ma swoje odpowiedniki w postępowaniu upadłościowym w Stanach Zjednoczonych oraz w wielu krajach europejskich, w tym w Polsce. Jest to mechanizm umożliwiający ochronę podmiotów niewypłacalnych i zapewniający im możliwość kontynuowania działalności. Proces ten stanowi alternatywę dla likwidacji lub może być jej wstępem. Administracja jest inicjowana na mocy zarządzenia administracyjnego, a nadzór nad firmą pod zarządem komisarycznym sprawuje syndyk, pełniący rolę tymczasowego dyrektora naczelnego, odpowiedzialnego za dobra i zobowiązania firmy w imieniu wierzycieli.

Po zakończeniu sprzedaży spółka została poinformowana przez bankierów o zamiarze zaprzestania udzielania kredytów bankowych. Następnie Body Shop został odcięty od dziesiątek milionów funtów kredytu, co miało spowodować znaczny nieplanowany odpływ środków pieniężnych z firmy. Łącznie te zdarzenia dały podstawę do przewidywanego szczytowego zapotrzebowania firmy na finansowanie przekraczającego 100 milionów funtów, czyli znacznie większego niż zapotrzebowanie określone w procesie przejęcia. Upadek The Body Shop spowodował zamknięcie 197 sklepów w Wielkiej Brytanii, co spowodowało utratę około 489 stanowisk pracy.

Czytaj także: The Body Shop walczy o Indie

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
24. kwiecień 2024 11:25