StoryEditor
Producenci
10.02.2023 00:00

Alan Jope, szef Unilevera: Będziemy nadal weryfikować ceny

Alan Jope, CEO, Unilever / fot. materiały prasowe
Unilever ogłosił wyniki sprzedaży za cały 2022 r. Obroty firmy wzrosły o 14,5 proc. do 60,1 mld euro. Bazowy wzrost sprzedaży przyspieszył do 9 proc. napędzany przez wszystkie grupy biznesowe, przy wzroście cen o 11,3 proc. i spadku wolumenów o 2,1 proc. Segmenty związane ze zdrowiem i dobrym samopoczuciem rosły głównie dzięki wyższym cenom. Tylko produkty prestiżowe zanotowały niewielki wzrost wolumenowy.

Unilever podał wyniki sprzedaży za 2022 r. Koncern zanotował wzrost obrotów o 14,5 proc. do 60,1 mld euro. W niełatwym otoczeniu ekonomicznym firma zwiększyła inwestycje w markę i marketing o 0,5 miliarda euro.

Najsilniejsze marki koncernu o wartości ponad miliarda euro, stanowiące 53 proc. obrotów grupy, w tym OMO, Rexona i Sunsilk, zapewniły bazowy wzrost sprzedaży o 10,9 proc.

„Unilever odnotował rok silnego wzrostu przychodów w trudnych warunkach makroekonomicznych. Bazowy wzrost sprzedaży wyniósł 9 proc., napędzany przez  działania cenowe w odpowiedzi na wysoką inflację kosztów produkcji. Pomimo gwałtownego wzrostu kosztów materiałów, priorytetowo potraktowaliśmy zwiększenie inwestycji w markę i marketing. Zasadnicza marża operacyjna została osiągnięta zgodnie z naszymi przewidywaniami, a bazowy zysk operacyjny wzrósł w całym roku – skomentował Alan Jope, dyrektor generalny Unilevera.

Jak podaje Unilever w komunikacie, prostsza, bardziej skoncentrowana na kategoriach organizacja firmy, obowiązująca od 1 lipca, umożliwiła firmie szybsze podejmowanie decyzji.

„Jest jeszcze wiele do zrobienia, ale zmiany, które wprowadziliśmy, oznaczają, że rok 2023 rozpoczynamy z rozmachem, przygotowując się na kolejny rok wyższego wzrostu, który pozostaje naszym priorytetem.

Dalsza weryfikacja cen, ujemna dynamika sprzedaży ilościowej

W 2022 r. starannie zbilansowaliśmy wzrost cen, wolumen i konkurencyjność, aby poradzić sobie w środowisku wysokiej inflacji kosztowej. W 2023 roku ponownie zapewnimy silny bazowy wzrost sprzedaży, wraz z poprawą wyników wolumenowych i konkurencyjności w miarę upływu roku. Będziemy nadal weryfikować ceny i realizować nasze programy oszczędnościowe, aby mieć możliwość inwestowania w nasze marki i osiąganie lepszych marż.

Oczekujemy, że inflacja kosztowa utrzyma się w 2023 r. Nasze przewidywania dotyczące inflacji materiałowej netto (NMI) w pierwszej połowie 2023 r. wyniosą około 1,5 mld euro. Spodziewamy się istotnie niższych NMI w drugiej połowie roku, nie spodziewamy się deflacji kosztów.

W pierwszym półroczu dynamika cen bazowych pozostanie wysoka, a dynamika wolumenów będzie ujemna. Wolumen poprawi się wraz ze spadkiem wzrostu cen, ale jest zbyt wcześnie, aby stwierdzić, czy w drugiej połowie wolumen będzie dodatni. Oczekujemy, że bazowy wzrost sprzedaży w 2023 r. będzie co najmniej w górnej połowie naszego wieloletniego przedziału 3–5 proc” – powiedział Alan Jope.

Unilever zakłada niewielką  poprawę bazowej marży operacyjnej w całym roku, ponieważ planuje kolejny rok zwiększonych inwestycji. Przy utrzymującej się wysokiej inflacji kosztowej, bazowa marża operacyjna ma wynieść około 16 proc. w pierwszej połowie roku.

Beauty & Wellbeing (20 proc. obrotów grupy)

Sprzedaż produktów Unilevera z kategorii Beauty & Wellbeing wzrosła o 7,8 proc., z czego 7,5 proc. dotyczyło ceny, a 0,3 proc. wolumenu. Wzrost był napędzany cenami w podstawowych produktach do pielęgnacji skóry i pielęgnacji włosów, podczas gdy w segmencie Prestige Beauty oraz Health & Wellbeing był napędzany wolumenem.

Kategoria Hair Care zanotwała jednocyfrowy wzrost dzięki dobrym wynikom marek Sunsilk i Nexxus.  Zaledwie jednocyfrowy wzrost zanotował segment Skin Care.

Dwucyfrowy wzrost, kolejny rok z rzędu, zanotował segment Prestige Beauty, przy silnym udziale marek Paula's Choice i Hourglass, które kontynuowały ekspansję w Chinach, a także Living Proof, który wszedł do kategorii produktów do pielęgnacji włosów premium. Marki Liquid IV i Olly przyczyniły się do silnego, dwucyfrowego wzrostu w obszarze Beauty & Wellbeing. W lipcu Unilever sfinalizował przejęcie firmy Nutrafol, wiodącego dostawcy produktów do pielęgnacji włosów.

Higiena osobista (23 proc. obrotów grupy)

Sprzedaż produktów higieny osobistej wzrosła o 7,9 proc., z czego 12,1 proc. wynikało z ceny i 3,7 proc. z wolumenu. Spadek wolumenu był większy w dziale Skin Cleansing, na który szczególnie wpłynęła inflacja kosztów surowców.

Dezodoranty osiągnęły dobre wyniki, osiągając dwucyfrowe ceny i dodatni wzrost wolumenu. Było to wspierane przez ciągłą premiumizację i silne innowacje, takie jak 72-godzinna technologia ochrony firmy Rexona. 

Segment Oral Care rósł wartościowo, do czego przyczyniło się ponowne wprowadzenie na rynek pasty Pepsodent.  

Home Care (21 proc. obrotów grupy)

Sprzedaż bazowa kategorii Home Care wzrosła o 11,8 proc., z czego 15,9 proc. wynikało z ceny i 3,5 proc. z wolumenu. Wartościowy wzrost kategoria zawdzięcza przede wszystkim produktom do prania.   

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
01.10.2026 04:40
Bartosz Woźnicki przechodzi z Avalon do zarządu INGLOT. Wesprze nowy etap globalnego rozwoju marki
Bartosz Woźnicki wraz z Mileną Inglot oraz Grzegorzem Inglotem, tworzy obecnie nowy Zarząd spółki INGLOT Cosmeticsmat.prasowe/LinkedIn

Bartosz Woźnicki wszedł do zarządu firmy INGLOT Cosmetic z funduszu Avallon. Funkcję wiceprezesa Zarządu ds. Komercyjnych pełni oficjalnie od 24 września. Wraz z Mileną Inglot oraz Grzegorzem Inglotem będzie odpowiedzialny za poprowadzenie polskiej marki kosmetycznej przez kolejny etap jej globalnego rozwoju.

Nowy wiceprezes jest związany z firmą INGLOT od półtora roku. Jego relacja z marką rozpoczęła się od etapu inwestycyjnego i procesu due diligence w ramach przejęcia części udziałów przez fundusz Avallon. Do projektu zaprosili go m.in. Tomasz Stamirowski oraz Agnieszka Pakulska z funduszu. Po okresie analiz biznesowych i pełnienia roli doradczej, menedżer podjął decyzję o bezpośrednim wejściu w struktury zarządcze firmy.

– INGLOT to firma z ogromnym dorobkiem, silną marką i globalną obecnością, a jednocześnie z bardzo dużą przestrzenią do dalszego wzrostu – podkreśla Bartosz Woźnicki. – Wejście Avallon otwiera nowy rozdział w historii firmy. Przed nami sporo pracy, dużo decyzji i zapewne kilka niespodzianek po drodze.

Szanse, plany i wyzwania stojące przed firmą z pewnością będą jednym z tematów  kuluarowych Bartosz Woźnicki został zapowiedziany jako prelegent tego wydarzenia. Nowy wiceprezes INGLOT Cosmetics weźmie udział w debacie „Inspiring Growth”, podczas zbliżającego się Forum Branży Kosmetycznej 15 października 2026. 

 Wraz z przedstawicielami największych firm kosmetycznych w Polsce jak L‘Oreal, Unilever, Douglas i Kaufland będzie dyskutować o przyszlości branży kosmetycznej i wyznaczać drogie jej wzrostu aż do 2030 r. Tematem będą strategie skalowania biznesu, poszukiwania nowych rynków czy budowane przewagi konkurencyjnej w dynamicznie zmieniającym się otoczeniu rynkowym.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
30.09.2026 14:46
Usterka przyprawiająca o ból zębów: Dyson wycofuje szczoteczki CameraJet
Dyson

Dyson wszedł we wrześniu na rynek produktów do higieny jamy ustnej z zaawansowaną technologicznie szczoteczką CameraJet. Debiut urządzenia za 419,99 funta zbiegł się jednak z problemami technicznymi. Firma zidentyfikowała wadliwą partię elementów odpowiadających za działanie strumienia wody, a część produktów trafiła do klientów z usterkami. Dyson odseparował objęte problemem zapasy i zaoferował posiadaczom wadliwych urządzeń pełny zwrot pieniędzy.

Dyson, firma kojarzona przede wszystkim z odkurzaczami, suszarkami i urządzeniami do stylizacji włosów, 1 września 2026 r. oficjalnie wszedł w nową kategorię: produkty do higieny jamy ustnej. Debiutująca szczoteczka CameraJet jest pierwszym urządzeniem tego typu w portfolio firmy. Jej cena na rynku brytyjskim wynosi 419,99 funta, natomiast w Stanach Zjednoczonych – 499 dolarów. W Polsce szczoteczkę można zakupić za ok. 2 tysiące złotych.

Produkt ma łączyć funkcję szczoteczki elektrycznej z technologią czyszczenia przestrzeni międzyzębowych za pomocą strumienia płynu. Urządzenie wyposażono także w kamerę oraz system sztucznej inteligencji, który w czasie rzeczywistym analizuje przestrzenie między zębami i uruchamia skierowany w nie strumień.

Sześć lat prac nad szczoteczką

CameraJet jest efektem około sześciu lat prac badawczo-rozwojowych. Dyson pozycjonuje higienę jamy ustnej jako kolejny strategiczny obszar rozwoju firmy, po sukcesie urządzeń do pielęgnacji włosów. Szczoteczka wykorzystuje dwurzędowe włosie oraz dyszę wodną. Kamera z systemem Gap Optical Targeting ma działać podobnie do endoskopu i umożliwiać precyzyjne lokalizowanie przestrzeni wymagających dodatkowego oczyszczenia. Zastosowany obiektyw makro ma rozdzielczość 100 tys. pikseli.

System wykorzystuje uczenie maszynowe do wykrywania, śledzenia i przewidywania położenia przestrzeni między zębami w czasie rzeczywistym. Algorytm może następnie uruchomić impuls strumienia płynu w kierunku wykrytego obszaru. Skala oprogramowania jest znacząca jak na urządzenie konsumenckie. CameraJet wykorzystuje około 16 mln linii kodu, a system uczenia maszynowego został wytrenowany z wykorzystaniem 470 tys. obrazów stomatologicznych zgromadzonych podczas prac rozwojowych. Dyson zamierza rozwijać wokół tej technologii całą kategorię produktów do higieny jamy ustnej. Firma wcześniej informowała, że planuje m.in. wprowadzenie własnej pasty do zębów, w tym produktu niepieniącego się.

Problem z elementem odpowiedzialnym za strumień wody

Krótko po premierze CameraJet zaczęły pojawiać się jednak informacje o problemach z działaniem urządzenia. Użytkownicy publikowali w mediach społecznościowych relacje o szczoteczkach, które zwalniały, przestawały działać lub wyłączały się po krótkim czasie użytkowania. W jednej z dyskusji na Reddicie użytkownik opisał, że urządzenie przestało reagować już po pierwszym użyciu, a w komorze baterii znalazł wodę. Kolejni uczestnicy dyskusji potwierdzali występowanie podobnych problemów.

21 września Dyson oficjalnie przyznał, że niewielka liczba urządzeń z pierwszych partii produkcyjnych doświadczyła problemu z komponentem. Firma poinformowała jednocześnie o niedoborach produktu wynikających zarówno z wysokiego popytu, jak i zwiększania mocy produkcyjnych. W późniejszym komunikacie, przekazanym Bloomberg News, producent doprecyzował źródło problemu. Jak wyjaśnił rzecznik firmy, jedna partia produkcyjna przewodów odpowiadających za strumień wody miała problem procesowy, który mógł prowadzić do przeciekania wody i pogorszenia działania części urządzeń.

Woda mogła przedostawać się do wnętrza szczoteczki, potencjalnie wpływając na jej działanie. Dyson zdecydował się odizolować zapasy pochodzące z partii objętych problemem. Skutkiem była czasowa niedostępność CameraJet w części kanałów sprzedaży. Firma zapewnia obecnie, że urządzenie znajduje się w pełnej produkcji, a dostawy do partnerów handlowych zostały wznowione.

Problemy pojawiły się już po premierze

Kłopoty z CameraJet były widoczne także w sprzedaży detalicznej. Według informacji przytaczanych przez Bloomberg część dużych sprzedawców, w tym amerykański Best Buy, usunęła produkt ze swoich stron internetowych niedługo po premierze. Opóźnienia dotyczyły również dostaw do klientów i sklepów. Dyson deklaruje, że w przypadku urządzeń objętych problemem zapewnia klientom pełny zwrot pieniędzy. Wcześniej niektórzy użytkownicy mieli otrzymywać propozycję wymiany baterii.

image

Jacek Kraj, Polkard Bis: Gadżety nie mogą nas odrywać od tego, co jest najważniejsze w higienie jamy ustnej

Jedna z osób cytowanych przez Bloomberg opisywała, że jej pierwsze urządzenie przestało działać po około 20 sekundach. Wymieniona szczoteczka działała około minuty, po czym również zaczęła regularnie przerywać pracę. Użytkownik relacjonował następnie wielotygodniowy kontakt z działem obsługi klienta w sprawie zwrotu pieniędzy. Dyson przeprosił klientów, których dotknął problem, i zadeklarował dalsze wsparcie. Jak stwierdził jeden z użytkowników Instagrama, "500 dolarów za mycie zębów przez sztuczną inteligencję? Przesiąkanie wody [do środka] to najmniejszy z ich [klientów] problemów."

Dyson chce zbudować kolejną kategorię

Problemy z pierwszym urządzeniem do higieny jamy ustnej pojawiają się w momencie, gdy Dyson próbuje rozszerzyć działalność poza dotychczasowe główne segmenty. Firma ma za sobą zarówno nieudane wejścia w nowe kategorie, jak i sukcesy. Produkcja pralek została zakończona w 2005 r., natomiast projekt samochodu elektrycznego porzucono w 2019 r. Z kolei wejście w urządzenia do pielęgnacji włosów okazało się istotnym sukcesem. Dyson wprowadził suszarkę Supersonic w 2016 r., a następnie rozwijał portfolio urządzeń do stylizacji włosów.

Według danych przytaczanych przez Bloomberg w 2023 r. urządzenia do stylizacji włosów odpowiadały za około 30 proc. działalności Dysona w Stanach Zjednoczonych. Firma rozwija także inne kategorie produktów, m.in. przenośne urządzenia chłodzące. Wejście w segment higieny jamy ustnej ma być kolejnym etapem dywersyfikacji. CameraJet pokazuje przy tym, jak Dyson próbuje przenieść charakterystyczną dla swoich produktów strategię – połączenie wzornictwa, zaawansowanej elektroniki, oprogramowania i wysokiej ceny – na rynek produktów związanych z higieną jamy ustnej.

W przypadku pierwszej szczoteczki firma musi jednak jednocześnie rozwiązać problem jakościowy, który pojawił się już na początku komercyjnego debiutu. Odseparowanie wadliwej partii i wznowienie produkcji mają umożliwić dalsze skalowanie sprzedaży urządzenia na globalnym rynku.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
01. październik 2026 12:09