StoryEditor
Producenci
03.06.2020 00:00

Branża kosmetyczna: Tarcza antykryzysowa nie działa

Z badania „Branża Kosmetyczna vs. Covid-19” zrealizowanego w maju przez Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego wynika, że branża kosmetyczna, na tle całej gospodarki, rzadziej korzystała z rządowych instrumentów wsparcia, mimo deklarowanej trudnej sytuacji. Producenci kosmetyków oceniają dostępne programy pomocy z tarczy antykryzysowej jako niespełniające swojej funkcji. 1/3 respondentów uznała, że nie odpowiadają one na potrzeby ich biznesu. Autorzy badania przewidują, że do zamknięcia działalności z powodu niewystarczającej pomocy ze strony państwa może dojść w przypadku aż 26 proc. mikrofirm. Branża potrzebuje przede wszystkim rozwiązań pozwalających na ochronę miejsc pracy i redukcji kosztów zatrudnienia.

– Branża kosmetyczna – jedna z wiodących gałęzi polskiej gospodarki – w obliczu stanu zagrożenia epidemicznego od początku bardzo aktywnie włącza się w działania na rzecz walki z koronawirusem. Jak pokazuje nasze badanie 42 proc. firm szybko przestawiło produkcję, zwiększając w niej udział produktów kosmetycznych do higieny rąk lub środków do dezynfekcji klasyfikowanych jako produkty biobójcze/wyroby medyczne. Polski sektor kosmetyczny, który dziś jest 5. Rynkiem w UE, jest bardzo elastyczny. Może wyjść z kryzysu obronną ręką i być branżą, która w obliczu nadciągającego światowego załamania gospodarczego, nie będzie wymagała tak dużego wsparcia jak inne gałęzie gospodarki. To czego potrzebuje od rządu to przede wszystkim instrumentów ochrony miejsc pracy, troski o łańcuchy dostaw, dobrej koordynacji odmrażania współpracy z krajami UE i sprawnych decyzji fiskalnych – przekonuje Blanka Chmurzyńska-Brown, dyrektor generalna Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego.

Zwolnienie z ZUS i innych składek najbardziej popularnym narzędziem

Wśród tych, którzy wykorzystali pomoc rządową zawartą w Tarczy Kryzysowej najwięcej (42 proc.) korzystało z odroczenia/umorzenie składek w ZUS. Co piąty badany skorzystał także z instrumentów ochrony miejsc pracy lub przestoju, a 5 proc. z instrumentów płynnościowych. 35 proc. badanych w momencie przeprowadzania badania (początek maja) nie korzystała jeszcze z instrumentów pomocy z Tarczy Antykryzysowej, ale planuje to w przyszłości. 15 proc. deklaruje natomiast, że nie zamierza z nich skorzystać. To dane zbieżne z wynikami badania przeprowadzonego na ogóle przedsiębiorców wszystkich branż przez Konfederację Lewiatan.

–   Wyniki naszego badania potwierdzają, że skutki mrożenia gospodarki były bardzo odczuwalne dla większości firm, a branża kosmetyczna równie mocno je odczuła. Biznes jednak radził sobie z negatywnymi skutkami i to bez radykalnych rozwiązań w formie znacznej redukcji zatrudnienia i ograniczania działalności. Firmy korzystały z własnego kapitału i wprowadzały nadzwyczajne oszczędności, aby przetrwać ten okres. Z możliwości wystąpienia do ZUS o odroczenie/umorzenie składek korzystały najczęściej mikrofirmy (48 proc..) oraz firmy małe (62 proc.). Wśród firm średnich z możliwości wsparcia zawartych w Tarczy Antykryzysowej skorzystało blisko 39 proc. badanych. Najrzadziej z instrumentów Tarczy Antykryzysowej korzystały duże firmy – aż 50 proc. z nich deklaruje natomiast, że jeszcze nie korzystały, ale planują zrobić to w przyszłości. Firmy, które eksportują więcej niż 1/3 swojej produkcji rzadziej (31 proc.) niż firmy skoncentrowane na krajowym rynku (50 proc.) deklarowały, iż wstąpiły do ZUS o odroczenie/umorzenie składek – podsumowuje Blanka Chmurzyńska-Brown.

Tarcza nie spełnia swojej funkcji

Oceniając instrumenty tarczy antykryzysowej tylko co piąty badany deklaruje, że program zawiera wartościowe elementy z punktu widzenia jego firmy. Najczęstszymi zarzutami respondentów wobec rządowych rozwiązań było to, że programy nie odpowiadają na potrzeby ich biznesu (33 proc.), ich firmy nie mogą skorzystać z zawieszenia ZUS i danin podatkowych, co w tej sytuacji jest najważniejsze (26 proc.),a  programy są skomplikowane i informacja o nich nie dociera do przedsiębiorców (19 proc.).

Dostępne programy pomocy z rządowej tarczy antykryzysowej są najczęściej oceniane jako takie, które nie odpowiadają na potrzeby ich aktywności biznesowej przez firmy duże (45 proc.). Z kolei małe firmy są przekonane, że są to programy bardzo skomplikowane, a informacja nie dociera do przedsiębiorców (35 proc). Brak możliwości skorzystania z zawieszenia ZUS i danin podatkowych deklarują najczęściej firmy średnie (32 proc.). Z twierdzeniem o tym, że programy z tarczy antykryzysowej nie odpowiadają na potrzeby firm, częściej zgadzają się te przedsiębiorstwa, które w swoim profilu aktywności mają także działalność eksportową – 36 proc. firm eksportujących do 1/3 swojej produkcji i 36 proc. firm eksportujących więcej niż 1/3 swojej produkcji – niż firmy skoncentrowane na rynku krajowym (23 proc.).

– Pomoc państwa pomogła, zwłaszcza mikro i małym firmom, a pomoc ZUS, czy szybka interwencja ze środków Funduszu Pracy ułatwiała radzenie sobie z trudnościami. Firmy małe, średnie i duże korzystały z instrumentów ochrony miejsc pracy, choć żaliły się częściej niż mikroprzedsiębiorstwa na problemy z biurokracją i niejasną interpretacje przepisów – podkreśla prof. Jacek Męcina, współautor badania.

Kto poradzi sobie bez wsparcia rządowego?

Na różne negatywne konsekwencje niewystarczającej pomocy ze strony państw wskazuje większość badanych firm. Aż 84 proc. średnich i 85  proc. dużych firm deklaruje, że może to spowodować pewne ograniczenia. Do zamknięcia działalności z powodu niewystarczającej pomoc ze strony państwa może dojść w przypadku aż 26 proc. mikrofirm.

– Warto podkreślić, że badanie Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego diagnozuje pierwszy miesiąc problemów, które mogą być jeszcze przed nami. Dlatego trzeba wyciągać wnioski z opinii firm, uruchomić rozwiązania na które biznes zwraca uwagę i przede wszystkim skutecznie odmrażać gospodarkę. Aby w kolejnych miesiącach sytuacja mogła być określona jako w miarę stabilna, przy wszystkich trudnościach biznes musi mieć dostęp do instrumentów wsparcia, zwłaszcza, że większość analiz mówi o możliwym kolejnym uderzeniu pandemii późną jesienią – dodaje Blanka Chmurzyńska-Brown.

– Mimo, że firmy radzą sobie w pierwszym miesiącu, a dziś kluczowym zadaniem jest odmrażanie gospodarki, poważne potraktowanie instrumentów związanych z ochroną miejsc pracy zyska na znaczeniu, gdy wygasną instrumenty tarczy, a firmy albo dotknięte skutkami kryzysu, albo odczuwające mocno utrzymujący się spadek obrotów i produktywności będą zmuszone w ostatnim kwartale 2020 do poszukiwania radykalnego ograniczania kosztów – podsumowuje wyniki badania prof. Jacek Męcina.

W jakich obszarach pomoc państwa będzie kluczowa?

Autorzy badania sektora kosmetycznego podkreślają, że w najbliższych miesiącach musimy poszukiwać nowych rozwiązań, które znacznie precyzyjniej i bez zbędnej biurokracji pomogą w ratowaniu stanu zatrudnienia i uchronią nas przed negatywnymi skutkami redukcji zatrudnienia. Najbardziej wartościowe będą instrumenty ochrony miejsc pracy i te realnie ograniczające jej koszty. Decydenci powinni tez pamiętać, że w przypadku sektora kosmetycznego konieczna jest szczególna troska o:

  • łańcuchy dostaw i pomoc państwa we właściwej koordynacji niektórych procesów (dostęp do etanolu, możliwości importu surowców),
  • firmy eksportujące, które są dziś w trudnej sytuacji, dlatego potrzebna jest dobra koordynacja odmrażania działalności, zwłaszcza z państwami UE, ale nie tylko,
  • sprawne decyzje fiskalne, które dziś mogą ułatwić życie firmom (szybszy zwrot VAT, split paement, opóźnienie niektórych decyzji zmian w prawie podatkowym).
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
25.10.2026 21:40
Beauty 2030. Jak rosnąć w warunkach presji cenowej i rosnących kosztów? L’Oréal, INGLOT, Unilever i Arvato o branży dla branży [FBK 2026]
Iwona Towalska, Head of Customer Strategy Planning Personal Care w Unilever oraz Bartosz Woźnicki, Wiceprezes INGLOTwiadomoscikosmetyczne.pl

Ograniczenie ryzyka nietrafionego zakupu, innowacje o dłuższej żywotności i sprawne zaplecze rozwoju — te kierunki wskazywali przedstawiciele Unilevera, Inglota i Arvato podczas Forum Branży Kosmetycznej 2026. Ich wypowiedzi pokazują, gdzie firmy mogą szukać wzrostu w warunkach presji cenowej i rosnących kosztów działalności.

Po latach dynamicznych, dwucyfrowych wzrostów polski rynek kosmetyczny wchodzi w etap dojrzałości i weryfikacji dotychczasowych strategii biznesowych. Warto spojrzeć na najnowsze, twarde dane z raportów branżowych, które wyznaczyły tło dla dyskusji:

Sytuacja makroekonomiczna i polska potęga (Raporty PZPK i WiseEuropa):

Polska pozostaje 5. największym rynkiem kosmetycznym w Unii Europejskiej z wartością przekraczającą 30 mld zł i ogromną siłą eksportową. Raporty Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego wskazują jednak na wyraźne wyhamowanie dynamiki wolumenowej. Producenci mierzą się z presją marżową, rosnącymi kosztami surowców, energii i transportu oraz nadchodzącym tsunami regulacyjnym – z rozporządzeniem PPWR (opakowania) i paszportami cyfrowymi (DPP) na czele. Czysty wzrost oparty na podnoszeniu cen właśnie się wyczerpał.

Mimo wyzwań makro, rynek kosmetyczny w Polsce rośnie wartościowo – w 2025/2026 roku zanotowaliśmy wzrost na poziomie 7,8 proc. (produkty +7,5  proc., usługi +8,8 proc.). Co kluczowe, polski konsument kupuje inaczej: rośnie liczba transakcji o wysokiej wartości. Liczba paragonów powyżej 500 zł wzrosła o 8,3 proc. w produktach i aż o 12,1 proc. w usługach. Raport wskazuje jednoznacznie: weszliśmy w ‘Erę Rezultatów‘ (Outcomes Era). 

Klient nie płaci już za obietnice – oczekuje dowodów naukowych, diagnostyki, hiperpersonalizacji opartej na AI (z której korzysta już 58 proc. poszukujących wiedzy) oraz holistycznego podeście do długowieczności (Longevity/Healthy Ageing).

Weryfikacja operacyjna i e-commerce:

Nawet najbardziej genialna nauka i koncept marketingowy runą, jeśli zawiedzie egzekucja. Rynek e-commerce nie wybacza opóźnień ani błędów. Obietnica złożona klientowi musi zostać bezbłędnie dowieziona – zwłaszcza w szczytach sprzedażowych (peaki), przy zachowaniu pełnego bezpieczeństwa magazynowego.

Jak budować wartość, którą konsument dostrzeże i za którą będzie gotowy zapłacić? To pytanie połączyło perspektywy producentów, handlu i operatora logistycznego podczas debaty „Inspiring growth. Budowanie wartości dla konsumenta w sektorze beauty”, zorganizowanej 15 października w Warszawie podczas Forum Branży Kosmetycznej.

– Konsument nadal wydaje pieniądze na kosmetyki, ale coraz uważniej ocenia, co za nie otrzymuje. Szuka skuteczności, wygody, dopasowania do własnych potrzeb i wiarygodnych argumentów przemawiających za wyborem konkretnego produktu – mówił otwierający debatę Łukasz Stępniak, redaktor naczelny wiadomoscihandlowe.pl.

W rozmowie uczestniczyli Łukasz Bobiński z L’Oréal, Iwona Towalska z Unilevera, Bartosz Woźnicki z Inglota, Grzegorz Gęsik-Rudnicki z Douglasa i Przemysław Klich z Arvato. Dyskusję prowadzili Łukasz Stępniak i Anita Leowska-Skiba.

Konsument chce mieć pewność, że dobrze wybrał

Z perspektywy Unilevera budowanie wartości zaczyna się od zaufania. Iwona Towalska, odpowiedzialna za strategię komercyjną kategorii Personal Care w Unilewerze, zwracała uwagę na znaczenie ograniczania ryzyka zakupowego:.– Wzrosty nie będą wynikały z samej ceny, choć ona wciąż jest ważna. Niezwykle ważne będzie ograniczenie ryzyka nietrafionego zakupu, budowanie zaufania 

Wskazała trzy obszary rozwoju, które wylistowaliśmy skrótowo:

  • nowe okazje użycia produktów,
  • upowszechnianie skuteczniejszych rozwiązań 
  • precyzyjne dopasowanie asortymentu do kanałów sprzedaży.

Przykładem pierwszego kierunku są dezodoranty do całego ciała. Drugi oznacza udostępnianie szerszej grupie klientów korzyści popartych nauką. Trzeci wymaga rozpoznania, z jaką potrzebą konsument przychodzi do konkretnego sklepu.

Mniej premier, więcej trwałych innowacji - wyzwanie podjęte producentów na FBVK 2026 

Rozpoznanie przyszłych potrzeb klientów wymaga od marek wyjścia poza badanie bieżących deklaracji zakupowych. Zwróciła na to uwagę współprowadząca debatę.

– Konsument nie zawsze potrafi powiedzieć, czego będzie potrzebował za dwa czy trzy lata. Firmy muszą więc nie tylko badać deklaracje klientów, ale także rozumieć zmiany stylu życia, demografię, nowe nawyki i sytuacje zakupowe – podkreśliła Anita Leowska-Skiba, redaktor prowadząca wiadomoscikosmetyczne.pl.

Bartosz Woźnicki, wiceprezes Inglot, postawił wtedy pytanie o jakość innowacji w branży. – Ostatnio nadprodukujemy nowości, ale brakuje prawdziwych innowacji – takich, które będą relewantne nie przez miesiąc, lecz przez 5 czy 10 lat.

W jego ocenie przewagę mogą zdobywać firmy wprowadzające mniej produktów, ale utrzymujące ich znaczenie dla klientów przez dłuższy czas.

Woźnicki wskazał również eksport jako przestrzeń rozwoju. Potencjał P-beauty wiązał z zapleczem produkcyjnym i międzynarodową obecnością polskich firm. Zastrzegał jednak, że stworzenie rozpoznawalności porównywalnej z K-beauty wymaga szerszego wsparcia państwa. Sam udział w targach z pomocą PAIH uznawał za niewystarczający. Wśród marek z potencjałem dalszego skalowania wymienił Inglot, Dr Irena Eris i Oceanic.

FBK 2026: Logistyka może ułatwić ekspansję firm kosmetycznych 

Dyskusja o wartości obejmowała równo też zaplecze operacyjne marek i handlu. Jak zaznaczyła Anita Leowska-Skiba, logistyka „decyduje o tym, czy obiecana klientowi wartość rzeczywiście do niego dociera”.

Przemysław Klich, dyrektor ds. sprzedaży w Arvato, pokazał operacyjny wymiar wzrostu. Dla rozwijających się firm współpraca z operatorem logistycznym może ułatwiać ekspansję bez konieczności samodzielnego budowania infrastruktury i kompetencji potrzebnych do jej obsługi.

Jednocześnie logistyka mierzy się z rosnącymi kosztami paliw, energii, surowców i wynagrodzeń oraz niepewnością geopolityczną. Klich przestrzegał przed podejmowaniem decyzji pod wpływem strachu.

Wskazywał także na automatyzację, której opłacalność trzeba oceniać w odniesieniu do skali obsługiwanych produktów. To istotne zastrzeżenie dla marek planujących inwestycje: wybór technologii powinien wynikać z potrzeb i ekonomiki działalności.

Zestawienie tych perspektyw pokazuje, że strategia wzrostu wymaga połączenia obietnicy składanej konsumentowi z produktem i możliwościami firmy. Zaufanie pomaga zdobyć klienta, trwała innowacja daje powód do powrotu, a sprawna organizacja pozwala rozwijać sprzedaż.

Kryzys zaufania do tradycyjnego marketingu 

Zaledwie kilka dni przed FBK światem branży wstrząsnął incydent nazwany przez mediów ‘Eye Patch Gate‘. Trzy globalne marki (Fenty, Glow Recipe, Huda Beauty) wprowadziły na rynek niemal identyczny produkt w tym samym opakowaniu od jednego dostawcy kontraktowego. Konsumenci na TikToku natychmiast to wychwycili. Wyedukowany konsument wie dziś, jak działa produkcja kontraktowa, czyta składy, zna fabryki w Seulu i odrzuca marketingowe ‘gotowce‘.

 

 

Ciekawe wnioski panelistów FBK 2026 - FAQ: 

Za co konsument jest gotowy zapłacić więcej?

Unilever: zaufanie, skuteczność i ograniczenie ryzyka zakupu. ów i udostępnianie lepszych rozwiązań szerszej grupie klientów.

Gdzie technologia przynosi wymierną korzyść?

Arvato: automatyzacja uzasadniona skalą działalności. Do uzupełnienia konkretnymi przykładami AI i personalizacji od pozostałych rozmówców.

Co pozwala marce zwiększać skalę działalności?

Inglot: eksport i budowanie P-beauty.

Arvato: zaplecze logistyczne ułatwiające ekspansję.

Na czym budować wzrost do 2030 roku?

Iwona Towalska, Unilever Ograniczać ryzyko nietrafionego zakupu, budować zaufanie i zapewniać przyjemne doświadczenie związane z produktem. Rozwijać nowe okazje użycia, udostępniać lepsze korzyści szerszej grupie klientów i dopasowywać ofertę do misji zakupowych w poszczególnych kanałach.

Jakie innowacje mają potencjał?

Bartosz Woźnicki, Inglot Produkty o trwałym znaczeniu dla konsumenta. Większa liczba premier sama w sobie nie zapewnia sukcesu.

Co jest potrzebne do rozwoju P-beauty?

Bartosz Woźnicki, Inglot Wykorzystanie potencjału eksportowego i szersze wsparcie państwa w budowaniu rozpoznawalności polskich kosmetyków.

Jak ułatwić ekspansję marki?

Przemysław Klich, Arvato: Operator logistyczny może zapewnić infrastrukturę i kompetencje bez konieczności samodzielnego budowania zaplecza.

Kiedy automatyzacja ma sens?

Przemysław Klich, Arvato Gdy uzasadnia ją skala obsługiwanych produktów. Wdrożenie powinno uwzględniać opłacalność.

 

Źródło: relacje dziennikarzy z FBK 2026: 

Iwona Towalska — trzy filary wzrostu personal care

Bartosz Woźnicki — P-beauty i innowacje

Przemysław Klich — logistyka i automatyzacja

 

 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.10.2026 10:59
Oriflame traci klientów i notuje kolejne spadki. Sprzedaż w Europie niższa o 19 proc.
Oriflame traci klientów. Sprzedaż spadła o 23 proc.Oriflame

Oriflame zakończyło trzeci kwartał 2026 roku ze spadkiem sprzedaży o 23 proc. i stratą operacyjną EBITDA na poziomie 1,5 mln euro. Szwedzka firma ogranicza koszty, zmienia model sprzedaży i rozwija wybrane linie kosmetyczne, ale problemem pozostaje malejąca liczba aktywnych klientów i konsultantów. W ciągu roku ich społeczność skurczyła się o ponad jedną czwartą.

W tym artykule przeczytasz:

  • Sprzedaż spada, a aktywna społeczność się kurczy
  • Które kategorie kosmetyków radzą sobie lepiej?
  • Oriflame tnie koszty i zmienia model sprzedaży
  • Mniej zapasów, ale nadal trudna sytuacja finansowa

Sprzedaż spada, a aktywna społeczność się kurczy

W okresie od lipca do września 2026 roku przychody Oriflame wyniosły 97,6 mln euro, wobec 126 mln euro rok wcześniej. To spadek o 23 proc. W całym okresie od stycznia do końca września sprzedaż osiągnęła 338,5 mln euro, czyli o 16 proc. mniej niż w analogicznym okresie 2025 roku.

Jednym z najważniejszych sygnałów jest liczba aktywnych członków społeczności Oriflame, obejmującej konsultantów i klientów, którzy złożyli zamówienie w ostatnich kampaniach. Na koniec września grupa ta liczyła 1,023 mln osób, wobec 1,388 mln rok wcześniej. Oznacza to spadek o 26 proc.

Firma wskazuje, że na wyniki wpłynęło m.in. ograniczenie aktywności sił sprzedaży oraz mniejsza liczba rekrutowanych osób. W Europie i krajach Wspólnoty Niepodległych Państw sprzedaż spadła o 19 proc., w Azji o 22 proc., a w regionie Turcji i Afryki aż o 26 proc. Najmniejszy spadek odnotowano w Ameryce Łacińskiej – o 5 proc.

Na wyniki wpłynęła także decyzja o zakończeniu sprzedaży produktów wytwarzanych w polskiej fabryce na rzecz zewnętrznych odbiorców. Oriflame szacuje, że zmniejszyło to kwartalną sprzedaż o około 4 punkty procentowe. Po wyłączeniu tego efektu spadek przychodów wyniósłby około 18 proc.

image

Oriflame ma nowego CEO. Kenneth Benaim Campbell zastępuje Annę Malmhake

Które kategorie kosmetyków radzą sobie lepiej?

Raport pokazuje, że problemy nie dotyczą wyłącznie jednej części portfolio. Sprzedaż pielęgnacji skóry pozostaje poniżej ubiegłorocznego poziomu, przede wszystkim z powodu mniejszej liczby aktywnych klientów i ograniczonej dostępności niektórych produktów. Wzrosty linii Novage+ i Diamond Cellular częściowo zrównoważyły spadki Optimals, Love Nature i Royal Velvet.

Podobna sytuacja występuje w kategorii wellness. Sprzedaż osłabiają starsze linie suplementów i produktów zastępujących posiłki, choć Oriflame odnotowuje wzrosty w przypadku Beauty Collagen Complex, Metabo Boost i Gluco Shape. Firma zapowiada rozwój produktów łączących różne obszary dbania o zdrowie i urodę oraz rozwiązań opartych na subskrypcji.

W makijażu presja na wolumen sprzedaży utrzymuje się w kategoriach produktów do twarzy i oczu. Lepsze wyniki wybranych marek premium, w tym Giordani Gold, oraz wzrost Waunt nie wystarczyły jednak, by odwrócić ogólny trend.

Na tle pozostałych kategorii wyróżniają się akcesoria. Choć ich sprzedaż również była niższa niż przed rokiem, segment ten poradził sobie lepiej niż cała grupa. Wsparciem okazała się biżuteria, nowe kolekcje i produkty do stylizacji paznokci. Słabiej wypadły natomiast narzędzia kosmetyczne i akcesoria modowe.

Oriflame tnie koszty i zmienia model sprzedaży

Oriflame kontynuuje restrukturyzację oraz ograniczanie wydatków. W trzecim kwartale koszty sprzedaży i marketingu zmniejszyły się o 25 proc. rok do roku, do 31,9 mln euro. Spadły również koszty administracyjne, m.in. w następstwie zmian organizacyjnych i redukcji wydatków na personel, IT oraz podróże.

Oszczędności nie wystarczyły jednak, by zrównoważyć spadek przychodów. Skorygowana EBITDA za kwartał wyniosła minus 1,5 mln euro, podczas gdy rok wcześniej firma wykazała 0,5 mln euro zysku. Po dziewięciu miesiącach wskaźnik ten był już ujemny i wyniósł minus 12,5 mln euro, wobec dodatnich 0,4 mln euro w 2025 roku.

Firma rozwija jednocześnie model sprzedaży skoncentrowany na kanałach cyfrowych, w tym handel społecznościowy. Testuje również narzędzia wykorzystujące sztuczną inteligencję do marketingu, rekrutacji i kontaktu z klientami. Wśród priorytetów znalazły się uproszczenie procesu dołączania do społeczności, personalizacja komunikacji oraz nowe rozwiązania motywacyjne dla sprzedawców.

Ważnym elementem zmian jest także reorganizacja produkcji. W trzecim kwartale Oriflame zakończyło przekazanie działalności produkcyjnej w Indiach i zawarło z nabywcą długoterminową umowę produkcyjno-dostawczą. Transakcja przyniosła około 5 mln euro wpływów gotówkowych.

image

Oriflame: nauka o długowieczności zmienia podejście branży beauty do starzenia się skóry

Mniej zapasów, ale nadal trudna sytuacja finansowa

W trzecim kwartale Oriflame wygenerowało 3,7 mln euro skorygowanych przepływów pieniężnych przed finansowaniem. Poprawę wsparło przede wszystkim zmniejszenie zapasów o 8,3 mln euro i należności o 5,3 mln euro. To część działań mających uwolnić kapitał zamrożony w działalności operacyjnej.

Na koniec września firma dysponowała jednak 23,2 mln euro gotówki, wobec 69 mln euro na koniec 2025 roku. Wyniki wskazują więc, że poprawa zarządzania zapasami nie rozwiązuje wszystkich problemów finansowych spółki.

Dla Oriflame kluczowe pozostaje teraz nie tylko ograniczanie kosztów, lecz także odbudowa aktywnej bazy klientów i konsultantów. Bez odwrócenia tego trendu nawet dalsze oszczędności i rozwój sprzedaży cyfrowej mogą nie wystarczyć do powrotu do wzrostu.

 

Źródło: Raport Oriflame Interim Management Statement 1 January - 30 September 2026

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
26. październik 2026 04:18