StoryEditor
Producenci
14.06.2019 00:00

CEAC 2019: Bezpieczeństwo konsumenta i przejrzystość składników to podstawa

Eksperci branżowi, firmy i decydenci zgromadzeni podczas dorocznej konferencji CEAC 2019 skupili się na przyszłości sektora kosmetycznego. Podczas dyskusji i sesji panelowych poruszono kluczowe tematy, takie jak rozporządzenia w sprawie kosmetyków, podejście do oceny bezpieczeństwa oparte na ryzyku oraz zrównoważony rozwój w biznesie. 

Konferencja "CEAC 2019 Nowe horyzonty kosmetyki i higieny intymnej" odbyła się w Brukseli 12 i 13 czerwca, a jej organizatorem było stowarzyszenie branżowe Cosmetics Europe. 

Cosmetics Europe to europejskie stowarzyszenie, którego członkami są producenci kosmetyków i środków higieny osobistej, a także stowarzyszenia reprezentujące branżę kosmetyczną na poziomie krajowym w całej Europie.

Od ponad 50 lat Cosmetics Europe jest liczącym się głosem branży kosmetycznej w Europie. Przemysł beauty jest ściśle regulowany na szczeblu europejskim i od dziesięcioleci ta organizacja branżowa współpracuje z decydentami, aby regulacje europejskie były jak najbardziej skuteczne. Co roku jest też gospodarzem konferencji CEAC w Brukseli, gdzie ma siedzibę.

– Opracowany przez nas program konferencji obejmował bardzo szeroką gamę tematów istotnych dla naszej branży, ale również kluczowe zagadnienia o szerszym znaczeniu, które zostały zaprezentowane przez wybitnych mówców. To program zróżnicowany i wysokiej jakości, interesujący dla całej naszej rekordowej liczby uczestników – podsumował tegoroczne wydarzenie John Chave, dyrektor generalny Cosmetics Europe. – CEAC 2018 zdobył nagrodę Best Association Conference Award w konkursie European Association Awards i mamy nadzieję, że CEAC 2019 będzie przynajmniej równie udany – dodał.

Cosmetics Europe skorzystał również z okazji, by opublikować dokument "Partnerstwo na rzecz zmian", które przedstawia wizję polityki i tematy strategiczne dla branży kosmetycznej, przeznaczone dla nowych członków Parlamentu Europejskiego. Branża kosmetyków i higieny osobistej podkreśla w nim swoje zaangażowanie na rzecz jednolitego rynku UE.

Organizacja opublikowała również najnowsze statystyki dotyczące wyników rynku branży kosmetycznej i higieny osobistej, co ponownie potwierdziło znaczący wkład społeczny i gospodarczy tego sektora w gospodarkę europejską. 

W 2018 roku europejski rynek kosmetyków wyceniono na 78,6 mld euro, co czyni Europę największym rynkiem produktów kosmetycznych na świecie. Branża obsługuje ponad 2 miliony miejsc pracy w europejskim łańcuchu wartości, w tym 28 800 naukowców zatrudnionych w tym innowacyjnym i wysoce innowacyjnym sektorze.

Przemysł kosmetyczny i higieny osobistej, przyciągając inwestycje spoza UE, rozwijając wartości niematerialne i prawne, takie jak marki, oraz inwestując w badania i rozwój pomaga zwiększyć konkurencyjność europejskiej gospodarki i przyczynia się do jej przyszłego dobrobytu.

Branża kosmetyczna jest kluczowa dla gospodarki

W zakończonej 13 czerwca w Brukseli konferencji CAEC 2019  odbyły się sesje plenarne i równoległe sesje przełomowe. Osoby związane z sektorem kosmetycznym miały możliwość nawiązania biznesowych kontaktów. 

Uwagi otwierające konferencję wygłosił Loïc Armand, prezes Cosmetics Europe. Pierwszego dnia głos zabrał  także, w imieniu swoim i Timo Pesonena, dyrektora generalnego Dyrekcji Generalnej ds. Rynku Wewnętrznego, Przemysłu, Przedsiębiorczości i MŚP (DG GROW), Salvatore D'Acunto, szef działu technologii medycznych i kosmetyków, DG GROW w Komisji Europejskiej.

– Sektor kosmetyczny jest kluczowym sektorem dla europejskiej gospodarki. Europa ma solidne regulacyjne podstawy a kosmetyki są coraz bezpieczniejsze. Staramy mieć w tym udział, uaktualniając je wraz z postępem naukowym i rozwojem innowacji technologicznych. Naszym celem jest znaleźć tę magiczną równowagę między wysokim poziomem ochrony bezpieczeństwa konsumentów i konkurencyjnością na rynku kosmetycznym – podkreślił Salvatore D'Acunto.

Jego zdaniem, jeśli chodzi o kosmetyki, wszelkie środki podejmowane na poziomie regulacyjnym, niezależnie od tego czy jest to zakaz, ograniczenie czy zezwolenie na dany składnik, opierają się wyłącznie na analizie naukowej, która uwzględnia wysoki poziom ochrony konsumentów. Jest to oczywiście decyzja polityczna, ponieważ jest podejmowana przez instytucję, ale nie odbiega od wniosków Komitetu Naukowego SCSC (SCSC jest komitetem niezależnych ekspertów odpowiedzialnych za ocenę bezpieczeństwa składników kosmetycznych dla Komisji Europejskiej).

Praca działu Salvatore D'Acunto koncentruje się na przekładaniu analiz naukowych na zasady, artykuły, załączniki do przepisów z odpowiednią terminologią opanowaną przez prawników, aby uniknąć dwuznaczności i zachować całkowitą harmonię między nauką a aspektami prawnymi. – W każdym razie bezpieczeństwo konsumentów jest niezbędne i kluczowe – podkreślał.

Kolejnym tematem, który jest ważny w agendzie jego działu, poza bezpieczeństwem konsumenta, jest testowanie kosmetyków na zwierzętach.  – Wiemy już, że zakaz testowania kosmetyków na zwierzętach w Unii Europejskiej działa i nie dochodzą do nas sygnały o jego łamaniu  – powiedział Salvatore D'Acunto. – Chcemy eksportować nie tylko produkty z Europy, ale i europejskie wartości, w tym zakaz testowania na zwierzętach – zapowiedział.

– Jesteśmy efektywni – stwierdził i zaapelował do przedstawicieli przemysłu kosmetycznego: – Bądźcie proaktywni pracując z nami, transparentni, precyzyjni, wypełniajcie dobrze wnioski, bo część z nich z powodów formalnych musi być odrzucona lub przesunięta na inny termin co wydłuża proces decyzyjny. 

Urzędnik europejski mówił też o konieczności zachowania czujności w zakresie mikroplastików, o kwestii uregulowania EDC (substancji zaburzających gospodarkę hormonalną), o konieczności stworzenia jednego wspólnego spisu składników do stosowania w produktach kosmetycznych, aby zapewnić jednolite etykietowanie i ułatwić identyfikację składników kosmetycznych. 

Wspomniał też o planowanym zajęciu się alergenami w perfumach, o bezpiecznych konserwantach, systemowym zakazie stosowania substancji CMR, czyli rakotwórczych, mutagennych lub toksycznych dla reprodukcji (CMR substances – carcinogenic, mutagenic, or toxic for reproduction).

Komisji Europejskiej udało się już stworzyć katalog nanomateriałów, który gromadzi informacje otrzymane od operatorów na temat nanomateriałów obecnych w produktach kosmetycznych. Obejmuje on nanomateriały stosowane jako barwniki, konserwanty i filtry UV. Katalog wskazuje kategorie produktów kosmetycznych i przewidywalne warunki ekspozycji.

Monique Goyens, dyrektor generalna BEUC (The European Consumer Organisation) podkreśliła w swojej prezentacji, że przemysł kosmetyczny musi postawić się w sytuacji konsumenta, tym bardziej że w ciągu 10 lat czekają nas wyzwania globalnego rynku e-commerce.– Potrzebujemy ambitnych regulacji, takich jakie są np. w rolnictwie – przekonywała Monique Goyens. Wspomniała jak ważne jest zaufanie do marek i transparentna informacja na temat składników oraz zauważyła, że nie ma miejsca na kompromis w zakresie bezpieczeństwa konsumenta.

Nowe horyzonty na rynku kosmetycznym

W sesjach równoległych omawiano propozycję ograniczenia mikroplastików, komunikację w biznesie i najlepsze strategie komunikacyjne, przejrzystość procedur i oceny, oraz to, czy Chiny i Indie są gotowe dostosować się do międzynarodowych najlepszych praktyk.

W kolejnej sesji plenarnej drugiego dnia zatytułowanej "Lew w klatce" – mówiono o wspieraniu podejścia opartego na ryzyku, a głos zabrał m.in. Robert Madelin, przewodniczący Fipra International, Horst Wenck, wiceprezes korporacyjny Front End Innovation w Beiersdorf czy Matti Vainio, szef jednostki wdrażania zarządzania ryzykiem w Europejskiej Agencji Chemikaliów.

Na koniec pierwszą analizę nowego krajobrazu Parlamentu Europejskiego – co oznacza dla biznesu zaprezentowali m.in. James Stevens, partner w Rud Pedersen oraz Peter-Boris Schmitt, szef biura UE i starszy menedżer ds. środowiska politycznego i produktów firmy Henkel. 

Nowe horyzonty na rynku kosmetycznym, które otwierają się z punktu widzenia konsumentów, opakowania w raporcie bezpieczeństwa produktu kosmetycznego i to, jak wygląda rynek kosmetyków w Ameryce Północnej omówiono na koniec pierwszego dnia w sesjach równoległych.

Drugiego dnia sesje analizowały lokalne wyzwania regulacyjne na globalnym rynku e-commerce, modulację mikrobiomu skóry – aspekty regulacyjne i bezpieczeństwa w ramach rozporządzenia kosmetycznego UE oraz najnowsze zmiany w świecie SCCS. Zastanawiano się także czy istnieje jedno globalne rozwiązanie dla unikalnego identyfikatora produktu.

Pasjonujące, lekko prowokacyjne i poruszające przedstawienie kwestii zrównoważonego rozwoju w biznesie zaprezentował na koniec CAEC 2019 Ed Gillespie, ekspert z Greenpeace UK.

    

  

Joanna Rokicka
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
09.10.2026 10:52
AMARI Cosmetics: kiedy SPA staje się żywym laboratorium marki
AMARI Cosmetics: kiedy SPA staje się żywym laboratorium marki
AMARI Cosmetics: kiedy SPA staje się żywym laboratorium marki / Materiał Partnera
AMARI Cosmetics: kiedy SPA staje się żywym laboratorium marki
AMARI Cosmetics: kiedy SPA staje się żywym laboratorium marki / Materiał Partnera
AMARI Cosmetics: kiedy SPA staje się żywym laboratorium marki
/ Materiał Partnera
AMARI Cosmetics: kiedy SPA staje się żywym laboratorium marki
/ Materiał Partnera
AMARI Cosmetics: kiedy SPA staje się żywym laboratorium marki
AMARI Cosmetics: kiedy SPA staje się żywym laboratorium marki
AMARI Cosmetics: kiedy SPA staje się żywym laboratorium marki
AMARI Cosmetics: kiedy SPA staje się żywym laboratorium marki
Gallery

Najpierw były dłonie terapeutów, tysiące zabiegów i codzienna praca ze skórą. Dopiero później pojawiły się kosmetyki. AMARI wykorzystuje doświadczenie swoich SPA jako przestrzeń, w której produkt spotyka się z profesjonalnym dotykiem, a wiedza z gabinetu trafia do codziennej pielęgnacji.

AMARI Cosmetics nie powstało jako kolejna marka kosmetyczna, która później postanowiła wejść do świata SPA. Droga była dokładnie odwrotna. Najpierw były gabinety SPA, dłonie terapeutów i codzienna praca ze skórą. Dopiero później pojawiła się potrzeba stworzenia własnych kosmetyków. Dziś AMARI przekłada doświadczenie zdobywane przez 10 lat w profesjonalnych gabinetach - rozwijając własną filozofię Amari Touch™ i tworząc pielęgnację, którą klientki mogą zabrać ze SPA do własnego domu 

Zanim powstały kosmetyki, był dotyk.

Historia AMARI Cosmetics nie zaczęła się od pomysłu na kolejny krem czy serum. Jej początkiem było AMARI Spa. Przez lata marka zdobywała doświadczenie poprzez codzienną pracę z ciałem i skórą podczas masaży oraz profesjonalnych rytuałów. Kosmetyk w takim środowisku przestaje być jedynie produktem stojącym na półce. Znaczenie ma nie tylko jego skład, lecz również konsystencja, zapach, poślizg, sposób rozprowadzania oraz to, jak zachowuje się pod wpływem ciepła dłoni. 

Dziś produkty AMARI są na co dzień wykorzystywane w 17 salonach SPA przez ponad 150 terapeutów. To właśnie profesjonalne środowisko SPA stało się jednym z najważniejszych elementów DNA marki.

SPA jako żywe laboratorium marki.

AMARI Cosmetics rozwija swoje formuły z myślą o skuteczności, sensoryczności i komforcie stosowania. Oprócz badań laboratoryjnych produkty są sprawdzane także w rzeczywistych warunkach SPA.

To pozwala obserwować m.in. sposób rozprowadzania kosmetyku, jego zachowanie podczas masażu, współpracę z ciepłem dłoni oraz odczucie, jakie pozostawia na skórze. 

W efekcie gabinet staje się dla marki czymś więcej niż miejscem świadczenia usług. Jest przestrzenią, w której produkt spotyka się z praktyką.

To interesujący model również z perspektywy rynku beauty. AMARI nie próbuje bowiem odtworzyć atmosfery SPA wyłącznie poprzez komunikację marketingową. SPA jest rzeczywistym źródłem doświadczenia marki i środowiskiem, w którym jej kosmetyki funkcjonują na co dzień.

Za kosmetykami stoją ręce terapeutów.

Jednym z wyróżników AMARI są ludzie, którzy zwykle pozostają poza pierwszym planem komunikacji marek kosmetycznych — masażyści i terapeuci.

To oni przez wiele godzin pracują z produktami na skórze klientów, poznając formuły poprzez dotyk i profesjonalną praktykę. Ich doświadczenie marka chce coraz mocniej przekładać na sposób tworzenia produktów oraz edukację konsumentek. 

Ocena produktu nie ma ograniczać się wyłącznie do samej formuły, ale obejmować również takie aspekty jak tekstura, poślizg, komfort aplikacji czy zachowanie kosmetyku podczas profesjonalnego rytuału. To właśnie profesjonalny dotyk ma być jednym z najbardziej charakterystycznych kodów AMARI.

Od rodzinnej fascynacji masażem do własnej marki.

Za historią AMARI stoi Marianna Sadkowska, założycielka marki.

Masaż był obecny w jej życiu znacznie wcześniej niż biznes beauty. Jej mama jest profesjonalną masażystką, dlatego znaczenie dotyku i pracy z ciałem poznawała od dzieciństwa. 

Kolejnym ważnym momentem była podróż do Azji i doświadczenie profesjonalnego masażu tajskiego. To właśnie ono stało się jednym z impulsów do stworzenia pierwszego AMARI Spa. Dlatego azjatyckie inspiracje w AMARI nie mają pełnić wyłącznie funkcji estetycznej. Marka czerpie przede wszystkim z podejścia do ciała, dotyku, rytuału i świadomego poświęcania czasu pielęgnacji.

„Zdecydowanie jakość, i to powtórzę kilka razy: jakość, jakość i jeszcze raz jakość. To jest absolutny fundament Amari Spa.” - Marianna Sadkowska, założycielka AMARI. 

 

 

To zdanie dobrze tłumaczy również genezę AMARI Cosmetics.

W profesjonalnym SPA kosmetyk nie jest bowiem jedynie dodatkiem do zabiegu. Jego tekstura, zapach, poślizg, sposób rozprowadzania i zachowanie pod wpływem ciepła dłoni wpływają na całe doświadczenie klienta

Jak podkreśla Marianna Sadkowska, produkty wykorzystywane podczas zabiegów są integralną częścią jakości usługi. Potrzeba zapewnienia odpowiedniego standardu także w tym obszarze stała się jednym z powodów stworzenia własnej marki AMARI Cosmetics. 

Filozofia Amari Touch™ – kosmetyk to dopiero początek.

Współczesny rynek beauty przez lata zachęcał konsumentki do rozbudowywania rutyn pielęgnacyjnych o kolejne produkty i etapy. AMARI chce zaproponować nieco inną perspektywę. Nie chodzi o to, aby koniecznie dodawać kolejny krok. Chodzi o to, aby zmienić sposób wykonywania tych, które już są częścią codzienności.

Tak powstała filozofia Amari Touch™, która łączy trzy elementy: produkt + dotyk + rytuał.

Kosmetyk staje się punktem wyjścia do kilku minut świadomej pracy z ciałem. Sposób rozprowadzania produktu, ruch dłoni czy tempo aplikacji mają sprawić, że zwykła pielęgnacja zacznie przypominać mały rytuał zaczerpnięty z doświadczenia SPA. 

To również sposób na przeniesienie kompetencji terapeutów poza gabinet: profesjonalne techniki są upraszczane do gestów, które konsumentka może wykonać samodzielnie w domu.

Od pielęgnacji twarzy po rytuały ciała. Bestsellery AMARI Cosmetics.

Portfolio AMARI Cosmetics rozwija się wokół dwóch uzupełniających się światów: pielęgnacji twarzy oraz rytuałów pielęgnacji ciała. Marka konsekwentnie buduje ofertę w taki sposób, aby kosmetyki mogły funkcjonować zarówno samodzielnie, jak i jako kolejne etapy domowego rytuału inspirowanego doświadczeniem AMARI Spa.

W kategorii pielęgnacji twarzy znajdują się produkty oczyszczające, peelingi, serum, kremy i maski. Wśród kluczowych propozycji są m.in. nawilżający krem na dzień THAI HYDRA, regenerujący krem na noc THAI REPAIR oraz jeden z bestsellerów marki -dwufazowe serum ze złotem GOLD ELIXIR. Ten ostatni łączy dwie fazy aktywowane poprzez wstrząśnięcie produktu formuła zawiera m.in. składniki nawilżające, oleje roślinne oraz złote drobinki nadające skórze subtelny blask. AMARI Cosmetics

Szczególnie rozbudowaną częścią portfolio jest jednak pielęgnacja ciała, bezpośrednio związana ze DNA marki AMARI SPA. Tworzą ją żele pod prysznic, peelingi, balsamy, bogate masła oraz olejki, które można wykorzystywać także podczas masażu. Produkty występują w różnych liniach zapachowych i pielęgnacyjnych, dzięki czemu klient może budować wieloetapowy rytuał: od oczyszczenia i złuszczenia skóry, przez jej nawilżenie i odżywienie, aż po masaż olejkiem. 

Wśród produktów budujących rozpoznawalność portfolio znajduje się również rozświetlające masło do ciała THAI GOLD. Bogata formuła z masłem shea i olejami roślinnymi została uzupełniona złotymi drobinkami, które pozostawiają na skórze subtelny efekt glow. Produkt może być stosowany zarówno w codziennej pielęgnacji, jak i jako element rytuału masażu ciała. 

Tym, co spaja tak szerokie portfolio, nie ma być jednak wyłącznie wspólna estetyka czy inspiracja Azją. AMARI buduje produkty wokół idei rytuału - kosmetyk ma odpowiadać na konkretną potrzebę skóry, ale jednocześnie angażować zapach, teksturę i dotyk. Dzięki temu klient może odtworzyć w domu kolejne etapy doświadczenia znanego z AMARI SPA: oczyścić skórę, wygładzić ją peelingiem, otulić balsamem lub masłem i zakończyć pielęgnację masażem olejkiem.

GOLD ELIXIR – pielęgnacja, którą trzeba najpierw wstrząsnąć.

Jednym z najbardziej charakterystycznych produktów AMARI jest GOLD ELIXIR, dwufazowe serum do twarzy.

Przed aplikacją obie fazy należy połączyć poprzez wstrząśnięcie butelki — gest stał się punktem wyjścia do charakterystycznego dla produktu The Golden Shake.

Formuła łączy kompleks kwasu hialuronowego z fazą olejową, w której znalazły się m.in. oleje jojoba, krokoszowy, tamanu, ryżowy i z rokitnika, a także skwalan. Serum zawiera również złote drobinki, dzięki którym sama aplikacja zyskuje dodatkowy wymiar sensoryczny. To przykład podejścia AMARI, w którym formuła, tekstura i sposób aplikacji tworzą jedno doświadczenie.

THAI MANGO – pielęgnacja ciała zamieniona w rytuał

Sensoryczny charakter marki szczególnie wyraźnie widać w linii THAI MANGO. Linia obejmuje żel pod prysznic, peeling, balsam i olejek. Cztery produkty tworzą kompletny rytuał oczyszczenia, wygładzenia i nawilżenia skóry, połączony charakterystycznym, tropikalnym zapachem mango.

Produkty można stosować jako kolejne elementy domowego rytuału: oczyszczenie skóry, peeling wykonywany okrężnymi ruchami oraz balsam rozgrzany wcześniej w dłoniach i aplikowany powolnymi, otulającymi ruchami.

W ten sposób marka próbuje odtworzyć w domu nie tyle konkretny zabieg gabinetowy, ile sposób myślenia o pielęgnacji wyniesiony ze SPA.

Beauty coraz częściej sprzedaje doświadczenie, nie tylko produkt.

Rynek kosmetyczny jest dziś niezwykle konkurencyjny. Konsument może wybierać pomiędzy setkami produktów komunikujących podobne składniki aktywne, potrzeby skóry i efekty pielęgnacyjne. Dlatego coraz większego znaczenia nabiera odpowiedź na pytanie: dlaczego właśnie ta marka ma być zapamiętana?

AMARI buduje swoją odpowiedź wokół doświadczenia, którego nie musi tworzyć od podstaw na potrzeby komunikacji kosmetyków. Ono już istnieje — w gabinetach SPA, pracy terapeutów i codziennym kontakcie ze skórą.

To właśnie z tego doświadczenia marka chce tworzyć własny, rozpoznawalny świat pielęgnacji. Nie tylko produkt.


AMARI Cosmetics.
BORN IN THE SPA.

ARTYKUŁ SPONSOROWANY
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
07.10.2026 14:32
Miraculum zwiększa sprzedaż. Po trzech kwartałach 2026 r. przychody wzrosły o 9 proc.
W centrum strategii znalazły się Pani Walewska, Wars, JOKO, Miraculum, Prastara oraz Chopin.Miraculum

Miraculum szacuje, że w okresie od stycznia do września 2026 r. osiągnęło 41,91 mln zł przychodów ze sprzedaży netto. Oznacza to wzrost o 9 proc. w porównaniu z analogicznym okresem 2025 r. Spółka realizuje jednocześnie strategię na lata 2026–2030, zakładającą koncentrację na sześciu kluczowych markach kosmetycznych.

Miraculum szacuje przychody ze sprzedaży netto w pierwszych trzech kwartałach 2026 r. na 41,910 mln zł. W analogicznym okresie 2025 r. sprzedaż netto wyniosła 38,559 mln zł. Oznacza to wzrost o 3,351 mln zł, czyli 9 proc. rok do roku.

Tegoroczny wynik oznacza również wyraźne zwiększenie dynamiki sprzedaży w porównaniu z pierwszym półroczem. Po sześciu miesiącach 2026 r. Miraculum raportowało 27,921 mln zł przychodów netto, wobec 27,652 mln zł rok wcześniej. W ujęciu rocznym oznaczało to wówczas wzrost o zaledwie 1 proc.

Oznacza to, że w samym trzecim kwartale spółka wygenerowała szacunkowo około 13,989 mln zł przychodów ze sprzedaży netto. Dla porównania, w III kwartale 2025 r. sprzedaż wyniosła około 10,907 mln zł, jeśli różnicę między wynikami dziewięciomiesięcznymi i półrocznymi potraktować jako przybliżenie. Wzrost sprzedaży w tym ujęciu wyniósł więc około 28 proc.

Sześć marek w centrum strategii

Wyniki sprzedażowe są realizowane w momencie wdrażania przez Miraculum nowej strategii rozwoju na lata 2026–2030, przedstawionej przez spółkę na początku czerwca 2026 r. Jednym z jej głównych założeń jest koncentracja na markach, które spółka uznaje za kluczowe dla dalszego rozwoju.

W centrum strategii znalazły się Pani Walewska, Wars, JOKO, Miraculum, Prastara oraz Chopin. Spółka chce wzmacniać ich pozycję poprzez wyraźniejsze zdefiniowanie cech poszczególnych marek i budowanie ich odrębności na rynku. Ma to służyć zarówno zwiększeniu konkurencyjności, jak i budowaniu długoterminowej wartości brandów.

image

Boom nostalgii lat 90.: które marki mogą na nim realnie zyskać i dlaczego

Taka strategia oznacza koncentrację zasobów na ograniczonej liczbie marek zamiast równomiernego rozwijania całego portfolio. W przypadku producenta posiadającego marki o różnym profilu i historii ma to pozwolić na bardziej precyzyjne określenie ich grup docelowych, pozycjonowania oraz przewag konkurencyjnych.

Miraculum zakłada przy tym dalszy rozwój sprzedaży zagranicznej. Europa pozostaje dla spółki kluczowym rynkiem, jednak jej potencjał wzrostu oceniany jest jako niższy niż w regionach rozwijających się. Wśród przyczyn spółka wskazuje przede wszystkim dojrzałość europejskiego rynku oraz wymagania regulacyjne.

Sprzedaż rośnie, ale sytuacja finansowa pozostaje wyzwaniem

Wzrost przychodów w 2026 r. należy analizować również w kontekście sytuacji finansowej Miraculum. Na 31 grudnia 2025 r. suma bilansowa spółki wynosiła 59,7 mln zł. Jednocześnie spółka wykazała 1,02 mln zł straty, a jej kapitał własny zmniejszył się do 27,8 mln zł.

Dane za trzy kwartały 2026 r. wskazują więc na poprawę dynamiki sprzedaży, szczególnie widoczną po słabszym pod względem wzrostu pierwszym półroczu. Przychody po dziewięciu miesiącach są już o 3,35 mln zł wyższe niż rok wcześniej, podczas gdy po sześciu miesiącach różnica wynosiła niespełna 0,27 mln zł.

Z perspektywy branży kosmetycznej kluczowe będzie zatem nie tylko utrzymanie 9-proc. dynamiki przychodów w całym 2026 r., ale także przełożenie wzrostu sprzedaży na poprawę rentowności. Strategia na lata 2026–2030 zakłada jednocześnie rozwój rozpoznawalnych polskich marek i ekspansję geograficzną, co będzie wymagało odpowiedniego poziomu inwestycji w marketing, dystrybucję i rozwój portfolio.

Po trzech kwartałach 2026 r. Miraculum znajduje się zatem w innym punkcie niż po pierwszym półroczu. Przychody wzrosły z 27,921 mln zł po sześciu miesiącach do szacowanych 41,910 mln zł po dziewięciu miesiącach, a dynamika roczna przyspieszyła z 1 do 9 proc. Kolejne miesiące pokażą, czy wzrost sprzedaży będzie miał charakter trwały i w jakim stopniu wesprze realizację celów przyjętych w strategii na lata 2026–2030.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
10. październik 2026 01:40