StoryEditor
Rynek i trendy
28.11.2019 00:00

Czym handel odpowie na rosnące wymagania klientów. Sklep 2020 [Raport]

Dalszy rozwój e-commerce i nowych technologii, ale także rozwój stosunkowo nowych trendów, takich jak: ekonomia subskrypcji, partnerstwo międzybranżowe oraz działalność nastawiona na zrównoważony rozwój to główne trendy zapowiadane przez ekspertów DNB Bank Polskana na 2020 rok. Wszystko po to, by sprostać rosnącym wymaganiom konsumenckim. 

E-commerce
Polska jest bardzo atrakcyjnym rynkiem dla rozwoju e-commerce. Obecnie na polskim rynku większość sklepów stacjonarnych oferuje sprzedaż przez internet, ponadto funkcjonuje około 32 tys. zarejestrowanych sklepów internetowych (o około 10 tys. więcej niż jeszcze 6 lat temu) i liczba ta systematycznie rośnie. Choć udział e-commerce w całym segmencie handlu stanowi wciąż zaledwie 7 proc., eksperci oceniają, że do 2023 roku wzrośnie on do około 10 proc. i będzie systematycznie rósł w kolejnych latach.

– O dalszym rozwoju e-commerce zdecydują o tym przede wszystkim zmieniające się trendy konsumenckie („convenience” oraz „positive experience”), ale także coraz efektywniejsza logistyka i transport, która pozwala rozwijać ten segment rynku. Przed sektorem handlu jeden z najbardziej gorących okresów - tzw. Black Friday, a także gorączka przedświątecznych zakupów. Nawet jeśli dla wielu to wciąż jedyna okazja w roku do zakupów przez internet to dobry początek, by z czasem zwiększyć częstotliwość zakupów online – mówi Ewa Białek, dyrektor Biura Handlu i Usług DNB Bank Polska

Rozwój 5G

Cyfryzacja już od kilku lat mocno zmienia handel. Od łańcucha dostaw, przez dystrybucję, aż po samą sprzedaż detaliczną. Już dziś powstają inteligentne fabryki, które wykorzystują internet rzeczy (IoT), szybko rozwijają się systemy cyber-fizyczne (CPS) i przetwarzanie danych w chmurze. Wszystko po to, aby umożliwić producentom korzystanie z danych w czasie rzeczywistym w celu zwiększenia wydajności, zmniejszenia kosztów i dostosowania się do zmian popytu oraz customer experience (CX).

Rozwój technologii 5G jest odpowiedzią na te potrzeby. To ulepszona wersja obecnie używanych połączeń internetowych – jak wskazuje Instytut Staszica, przesył danych może być nawet 40 razy szybszy. Dodatkowo 5G pozwoli to na zmniejszenie zużycia energii w urządzeniach, w niektórych przypadkach aż o 90 proc. Ericsson wskazuje, że rok 2020 będzie przełomowy dla rozwoju technologii i do 2024 będzie ona stanowiła 20 proc. rynku. W Polsce technologia dopiero jest w fazie wstępnej, jednak niedawno rząd wspólnie z telekomami podpisali porozumienie o budowie spółki „Polskie 5G”.

Brazylijski producent wyrobów mlecznych Languiru wspólnie z firmami technologicznymi SIG i Siemens umożliwia konsumentom lepsze kontrolowanie jakości produktów. Przy pomocy smartfona mogą oni zeskanować kod QR na produkcie i uzyskać dostęp do danych, jakie firma zbiera na wszystkich etapach produkcji (o jakości produktu, procesie produkcji i dostawy). Wykorzystując możliwości przesyłu danych w czasie rzeczywistym, firma zyskuje większe zaufanie klientów.

Ekonomia subskrypcji

Ekonomia subskrypcji, czyli inaczej ekonomia abonamentowa, w najbliższych kilku latach wpłynie na zmiany modelu zakupowego Polaków. Na razie ten trend jest obserwowany z perspektywy globalnej. Jak wskazuje Subscription Economy Index w ostatnich siedmiu latach (w Ameryce Północnej, Europie i Azji) wartość rynku sprzedaży produktów i usług w formie abonamentów wzrosła aż o 300 proc. Gartner przewiduje, że do roku 2023 trzy czwarte firm zajmujących się handlem detalicznym będzie oferowało subskrypcję. Fundacja Digital Poland argumentuje, że u nas także rynek stale zyskuje na znaczeniu. Z subskrypcji korzysta dziś 90 proc. konsumentów, na których średnio przypada 3,9 subskrypcji. Większość jednak jest na razie ograniczona do zapłaty za rachunki oraz rozrywki (VoD, muzyka). W najbliższej przyszłości może się to zmienić.

– Z perspektywy branży ekonomia subskrypcji pozwala na zwiększenie bazy klientów, dla których dzięki rozłożonej płatności na raty towary są bardziej dostępne, a tym samym bardziej atrakcyjne. Dodatkowo stała relacja z konsumentem pozwala na lepsze zrozumienie jego potrzeb i w efekcie możliwość poprawy customer experience (CX) – argumentuje Ewa Białek

Nike wprowadził niedawno możliwość kupowania butów w formie subskrypcji. Oferta dotyczy obuwia dziecięcego (przedział wiekowy 2-10 lat), a koszt jednej pary to 50-60 USD. W ofercie jest wiele modeli i to od indywidualnych preferencji zależy jakie buty chce się zamówić. Wszystko w ramach Nike Adventure Club. Jeśli wierzyć doniesieniom model subskrypcji rozważa obecnie Apple. W ramach usługi co roku użytkownik miałby możliwość wymiany swojego „starego” iPhone’a. Byłoby to rozszerzenie obecnej usługi pozwalającej na zakup najnowszego modelu i zostawienie w rozliczeniu jego poprzedniej wersji.

Gospodarka o obiegu zamkniętym

Jak wskazują dane GUS, w Polsce około 90 proc. odpadów pochodzi z przemysłu. Oznacza to, że w produkcji istnieje wciąż dużo przestrzeni, by firmy bardziej odpowiedzialnie zarządzały zasobami. Odpowiedzią jest model gospodarki o obiegu zamkniętym, w którym surowce są wykorzystywane bardziej efektywnie i zwiększające poziom recyklingu.

W tym zakresie w sprzedaży detalicznej następują najszybsze i najbardziej znaczące zmiany. Wszystko dzięki rosnącej świadomości konsumentów. Jak wskazują badania OC&C Strategy 15 proc. przedstawicieli najmłodszej generacji chce być aktywnie zaangażowana w ograniczenie ilości wytwarzanych odpadów, 14 proc. w zmniejszenie śladu węglowego, a 13 proc. w ograniczenie zużycia plastiku jednorazowego użytku.

– Bardzo trafnym stwierdzeniem definiującym model gospodarki o obiegu zamkniętym jest „quality is sustainability”. Wskazuje ono, że zrównoważony rozwój to zarówno ograniczanie poziomu zanieczyszczeń dla środowiska, jak i integralne zmiany w funkcjonowaniu organizacji. Może się to przełożyć bezpośrednio na finanse. Rynkowe wyliczenia np. na temat branży fashion wskazują, że GOZ pozwala na zwiększenie rocznych zysków operacyjnych (EBIT) nawet o 2 proc. – wskazuje Ewa Białek

Roland Mouret zaprojektował plastikowe wieszaki, które mogą w łatwy sposób być poddane recyklingowi. Dodatkowo same składają się w 80 proc. z materiałów z recyclingu. To odpowiedź na bardzo palący i dotąd niewystarczająco nagłośniony problem. Rocznie produkuje się około 150 mld sztuk ubrań, z czego dwie trzecie jest umieszczanych na wieszakach. Zdecydowana większość z nich zanieczyszcza nasze środowisko. Zastąpienie ich wieszakami przyjaznymi dla środowiska pozwoli z jednej strony ograniczyć zanieczyszczenie, z drugiej zwiększyć zysk firm, ponieważ stare wieszaki mogą być sprzedane jako forma surowca wtórnego.

Partnerstwa i łączenie różnych branż

Sprzedaż detaliczna w coraz większym stopniu zaczyna się przenikać z innymi branżami lub całymi sektorami gospodarki. Obrazem tego są m.in. nowoczesne przestrzenie handlowe, które w coraz większym stopniu odpowiadają za „doświadczenia” niż zakupy. Gensler Research Institute wskazuje, że 15 proc. klientów przychodzi do centrum handlowego w celach towarzyskich, 19 proc. osób, by się nauczyć lub dowiedzieć czegoś nowego, 10 proc. poszukuje inspiracji dla rozwoju osobistego, a 7 proc. ze względu na ofertę rozrywkową galerii. Oznacza to, że firmy muszą szybko adaptować się do rosnących potrzeb klientów i oferować im coraz szersze pakiety usług.

Spełnianie oczekiwań klientów jest kluczowe w budowaniu pozycji na rynku. Jest to możliwe także dzięki współpracy z innymi podmiotami. Pozwala to lepiej rozpoznać trendy konsumenckie i zwiększa innowacyjność. Takie podejście stawia przed firmami wiele wyzwań. Kluczowe jest znalezienie obszaru do rozwoju, tak by zmiana była komplementarna z głównym obszarem działalności.

Sieć sklepów Walmart (których tylko w USA jest ponad 4,7 tys.) łączy sprzedaż detaliczną i opiekę medyczną. Niedawno otwarto pierwsze centrum medyczne Walmart Health Center. Początkowa liczba pacjentów to około 100 dziennie, czyli trzy razy więcej niż zakładano. Specyfika amerykańskiego rynku sprawia, że od dawna około 1 mln obywateli odbiera pakiety medyczne właśnie w Walmart. Stanowią oni naturalną bazę klientów, którzy mogą korzystać z medycznych usług oferowanych przez sieć.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Zapachy
07.10.2026 14:39
„Twilight” wraca w zapachu. Dlaczego beauty tak chętnie sięga po popkulturę?
Dlaczego beauty kocha popkulturę? ”Twilight” to przykładScentbird

Filmy, seriale, muzyka i beauty coraz częściej spotykają się przy jednym produkcie. Nie chodzi już tylko o kosmetyki z nadrukiem popularnego bohatera. Marki próbują przełożyć całe światy popkultury na zapachy, makijaż czy pielęgnację. Najnowszym przykładem jest kolejna współpraca Scentbird i Lionsgate wokół kultowej sagi „Twilight”.

W tym artykule przeczytasz:

  • Fandom jest gotową społecznością konsumentów
  • "Kupuję, bo pamiętam”
  • Kolekcjonowanie zamiast jednego produktu
  • Dlaczego właśnie zapach?
  • Od gadżetu do doświadczenia

Po sukcesie pierwszych perfum inspirowanych „Zmierzchem” Scentbird wprowadza drugi zapach związany z serią – „The Twilight Saga: New Moon Eau de Parfum”. Limitowana kompozycja ma być zapachową interpretacją drugiej części historii. To kwiatowo-ambrowa kompozycja z nutami kwiatu imbiru, wanilii tahitańskiej, karmelu, ambry i drzewa sandałowego. Perfumy są dostępne wyłącznie za pośrednictwem Scentbird.

Dla marki jest to kolejny etap współpracy z Lionsgate i próba stworzenia wokół „Twilight” całego świata zapachowego, a nie jednorazowego produktu. Jak podkreśla Scentbird, reakcja na pierwszą kompozycję pokazała, że fani chcą nie tylko wracać do historii, ale także "wchodzić” w nią za pomocą nowych doświadczeń.

Kosmetyk przestaje być tylko kosmetykiem

To właśnie ten mechanizm jest dziś znacznie ciekawszy niż sam zapach „New Moon”. Beauty od dawna wykorzystuje popkulturę, ale skala i sposób prowadzenia takich współprac wyraźnie się zmieniają.

Jeszcze kilka lat temu licencjonowana kolekcja często oznaczała przede wszystkim zmianę opakowania. Na palecie pojawiała się postać z filmu, na szmince logo zespołu, a na butelce perfum nazwisko gwiazdy. Dziś coraz częściej marka próbuje przełożyć na produkt estetykę, narrację i emocje związane z konkretnym uniwersum.

To ważna różnica. Konsument nie kupuje wyłącznie kosmetyku. Kupuje możliwość posiadania czegoś, co jest częścią historii, którą zna i z którą ma własne skojarzenia.

Dobrym przykładem jest choćby współpraca Lancôme z „Emily in Paris”. Marka nie ograniczyła się do umieszczenia tytułu serialu na opakowaniu. Kolekcja obejmowała makijaż, pielęgnację i zapach, a jej estetyka została podporządkowana paryskiemu światu przedstawionemu w produkcji.

Podobny mechanizm widać w makijażu. MAC przez lata budował swoją pozycję dzięki współpracom z artystami i postaciami ze świata kultury. Kolekcja z Aaliyah powstała między innymi w odpowiedzi na silne zainteresowanie fanów, a jej estetyka odwoływała się do charakterystycznego stylu piosenkarki z lat 90. i początku lat 2000.

Z kolei kolekcje inspirowane takimi zjawiskami jak „Pac-Man” pokazały, że beauty może czerpać nie tylko z aktualnych premier, ale również z nostalgii za popkulturą sprzed dekad.

image

Zapachowy luksus czy trik z TikToka? Marki niszowe i arabskie zmieniają zasady gry na rynku perfum [RAPORT WK]

Fandom jest gotową społecznością konsumentów

Z punktu widzenia marki największą wartością takiej współpracy jest to, że nie musi ona budować zainteresowania od zera.

Film, serial czy gra mają już własną społeczność. Fani znają bohaterów, estetykę, symbole i historię. Wiedzą, dlaczego określony kolor, zapach albo detal opakowania ma znaczenie. W przypadku dużych franczyz marka otrzymuje więc coś, o co w tradycyjnym marketingu jest coraz trudniej – gotową grupę ludzi emocjonalnie zaangażowanych w dany świat.

Analizy rynku beauty wskazują właśnie na tę przewagę współprac z popkulturą: rozpoznawalne uniwersum zapewnia natychmiastowy kontekst, a limitowany charakter produktów dodatkowo wzmacnia poczucie pilności zakupu.

To szczególnie istotne w czasach, gdy konkurencja o uwagę konsumenta jest ogromna. Nowy krem czy paleta muszą przebić się przez setki innych premier. Produkt związany z popularnym serialem nie startuje jednak od zera. Wraz z nim marka dostaje gotową historię, bohaterów i język wizualny.

"Kupuję, bo pamiętam”

W przypadku współprac beauty z popkulturą bardzo mocno działa również nostalgia. I nie jest to przypadek.

Rynek coraz częściej wraca do estetyki lat 90. i 2000., dawnych seriali, muzyki czy produktów, które konsumenci pamiętają z dzieciństwa. W perfumach nostalgia jest szczególnie silnym narzędziem, ponieważ zapach sam w sobie jest mocno związany z pamięcią i emocjami. Trend ten jest widoczny także w 2026 roku. Eksperci rynku zapachowego wskazują na rosnące zainteresowanie kompozycjami, które przywołują konkretne okresy i wspomnienia.

„Twilight” jest pod tym względem wyjątkowo dobrym materiałem. Pierwszy film pojawił się w 2008 roku, a więc osoby, które jako nastolatki śledziły historię Belli i Edwarda, są dziś dorosłymi konsumentami z własną siłą nabywczą. Powrót marki do Forks nie jest więc wyłącznie próbą zainteresowania obecnych nastolatków.

To również gra na wspomnieniach osób, dla których „Twilight” był częścią dorastania.

Pierwszy zapach Scentbird powstał właśnie wokół tej emocjonalnej warstwy historii. Marka opisywała go jako zapach inspirowany romansem Belli i Edwarda, a kampania wykorzystywała także aktorów znanych z filmowej sagi.

image

Interparfums przedłuża licencję Roberto Cavalli na perfumy do końca 2046 roku

Kolekcjonowanie zamiast jednego produktu

Współprace z popkulturą mają jeszcze jedną przewagę... mogą zachęcać do kolekcjonowania.

Limitowana paleta, specjalna butelka perfum czy produkt związany z konkretnym sezonem serialu przestają funkcjonować wyłącznie jako kosmetyki. Stają się przedmiotami związanymi z określonym momentem kulturowym.

Vogue zwracał uwagę na rosnącą rolę kolekcjonerskiego charakteru beauty. Limitowane produkty mogą być kupowane nie tylko po to, by ich używać, ale również po to, by je posiadać, eksponować i gromadzić. W przypadku jednej z limitowanych kolekcji MAC z Mariah Carey część produktów po wyprzedaniu pojawiła się nawet na rynku wtórnym po znacznie wyższych cenach.

Dlaczego właśnie zapach?

Perfumy mają w tym wyścigu szczególną pozycję. Kosmetyk kolorowy może nawiązywać do wyglądu bohatera, a krem – do jego stylu życia. Zapach pozwala natomiast stworzyć abstrakcyjną interpretację całego świata. Nie trzeba przecież stworzyć perfum, które dosłownie „pachną jak Bella Swan”. Można zbudować kompozycję wokół lasu, deszczu, nocy, romantycznego napięcia, wanilii czy drewna. Zapach staje się więc narzędziem worldbuildingu.

To podejście widać również poza „Twilight”. W 2025 roku Xyrena rozpoczęła współpracę z Universal Products & Experiences przy serii zapachów inspirowanych filmowymi klasykami, zaczynając od „Jaws”. W tym przypadku marka również postawiła na kolekcjonerski charakter i próbę odtworzenia atmosfery filmu za pomocą zapachu.

W 2026 roku sam Scentbird rozszerza zresztą podobny model na kolejne franczyzy. Firma współpracowała z Lionsgate także przy zapachu inspirowanym „John Wick”, a „Twilight” stał się kolejnym światem, który można przełożyć na doświadczenie zapachowe.

image

„Lalka” miała wszystko, by stworzyć beauty collab. Netflix nie wykorzystał tej szansy

Od gadżetu do doświadczenia

Współpraca z filmem czy serialem daje marce dostęp do fandomu, a fandomowi – możliwość przeniesienia czegoś z ekranu do codzienności. Perfumy można nosić, makijaż można wykorzystać, a opakowanie można zachować. Granica między merchandisingiem, kosmetykiem i kolekcjonerskim obiektem zaczyna się zacierać.

Nie każda współpraca działa jednak automatycznie. Sam nadruk z logo popularnego filmu nie wystarczy, jeśli produkt nie ma związku z jego estetyką albo odbiorcą. Eksperci rynku podkreślają, że najlepsze projekty powstają tam, gdzie obie strony mają coś do zaoferowania. Marka beauty daje produkt i dostępność, a popkulturowa franczyza – świat, historię i społeczność.

W przypadku „Twilight” Scentbird próbuje pójść właśnie w tę stronę. Drugi zapach nie jest pojedynczym gadżetem, lecz kolejnym elementem większego świata zapachowego budowanego wokół sagi. A skoro pierwsza odsłona spotkała się z mocną reakcją fanów, pojawia się przestrzeń na kolejne.

 

Źródło: Happi.com

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Wywiady
07.10.2026 09:35
Aleksandra Kulińska: Social commerce to szansa, ale też odpowiedzialność branży beauty [WYWIAD]
Social commerce to szansa, ale też odpowiedzialność branży beuaty - uważa Aleksandra Kulińska, Senior Strategic Insights Manager w infuture.institute (fot. Shutterstock)shutterstock

Media społecznościowe znacznie zwiększają skalę społecznego charakteru zakupów, także na rynku kosmetycznym. Dają także dostęp do szerokiego grono potencjalnych konsumentów. – To daje markom dostęp do bardzo młodej grupy, ale też nakłada na nie odpowiedzialność – zastrzega Aleksandra Kulińska z infuture.institute. Więcej na temat social commerce i trendach rynkowych ekspertka powie podczas Forum Branży Kosmetycznej.

O szansach i zagrożeniach związanych z social commerce i sztuczną inteligencją oraz zmianami demograficznymi rozmawiamy z Aleksandrą Kulińską, Senior Strategic Insights Manager w infuture.institute.

Social commerce to duże możliwości, ale też odpowiedzialność firm kosmetycznych

Coraz większe znaczenie na rynku zaczyna odgrywać zarówno pokolenie Zet, jak i Alfa. Jak młodzi konsumenci będą wpływać na branżę kosmetyczną? 

– Po pierwsze, zachęcam do zadania sobie pytania o to, czy każdy młody człowiek w ogóle musi zostać konsumentem kategorii beauty. Dzieci coraz wcześniej trafiają na treści dotyczące pielęgnacji, w tym pielęgnacji przeciwstarzeniowej. To daje markom dostęp do bardzo młodej grupy, ale też nakłada na nie odpowiedzialność. Branża będzie musiała nauczyć się stawiać granice – mówić, że nie każdy produkt jest dla każdego wieku i że czasem najlepszą rekomendacją jest brak produktu. Zaufanie może się tu okazać ważniejsze niż sprzedaż.

Młodzi konsumenci kojarzą się także z poszukiwaniem trendów na Instagramie czy TikToku. Ale social media to także coraz ważniejszy kanał sprzedaży. Co powinni robić producenci i dystrybutorzy, aby odnaleźć się w social commerce?

– Social commerce warto traktować szerzej niż jako kolejny kanał sprzedaży. Zakupy zawsze były społeczne – pytaliśmy znajomych, podpatrywaliśmy innych, chcieliśmy przynależeć do określonej grupy. TikTok czy Instagram po prostu radykalnie zwiększają skalę tego mechanizmu. Dlatego marki powinny bardziej zastanawiać się nad mechanizmami podejmowania decyzji i mądrze przenosić je do kanałów cyfrowych.

Szanse i zagrożenia dla branży kosmetycznej związane z AI

Warto także zwrócić uwagę na zmiany demograficzne i fakt, że polskie społeczeństwo coraz szybciej się starzeje. W jaki sposób marki mogą jednocześnie zadbać o potrzeby i doświadczenia Silversów i Zetek?

– Punktem wyjścia powinien być design uniwersalny. Najprościej mówiąc, to projektowanie produktów, przestrzeni i usług w taki sposób, aby mogły być używane przez możliwie najszerszą grupę osób, bez potrzeby późniejszej adaptacji lub tworzenia osobnych rozwiązań dla konkretnych grup. Produkt, opakowanie, sklep czy przestrzeń cyfrowa mają być po prostu łatwe i wygodne w użyciu, niezależnie od wieku.

Na ile sztuczna inteligencja może ułatwić markom dotarcie do konsumentów? Jakie tu są szanse i jakie zagrożenia? 

– AI może pełnić funkcję porządkującą i rekomendacyjną. Ryzyko zaczyna się wtedy, gdy pomoc zamienia się w sterowanie decyzją. Im lepiej system zna nasze potrzeby, kompleksy czy słabości, tym łatwiej może je wykorzystać. Dlatego przewagą nie będzie samo AI, ale umiejętność używania go w sposób transparentny i odpowiedzialny.

Dziękuję za rozmowę.

Najnowsze trendy rynku beauty podczas Forum Branży Kosmetycznej

Ekspertka Infuture.Institute znacznie więcej o aktualnych trendach rynkowych opowie na Forum Branży Kosmetycznej. W trakcie swojej prezentacji pt. „Map of Beauty Trends. Sektor kosmetyczny w czasach niepewności” zaprezentuje m.in.:

  • globalne trendy redefiniujące beauty i retail,
  • przyszłość konsumenta w czasach przeciążenia wyborem,
  • emocje, technologia i doświadczenie jako nowe filary wzrostu,
  • demografia i nowe pokolenia redefiniują przemysł kosmetyczny i sektor retail.

Podczas Forum będzie można usłyszeć jeszcze więcej aktualnych trendów i prognoz rynkowych. Tegoroczna edycja Forum Branży Kosmetycznej odbędzie się już 15 października w Arche Hotel Krakowska w Warszawie (Al. Krakowska 237/U1, 02-180 Warszawa).

Już teraz zachęcamy do:

Zapisz się już dziś na Forum Branży Kosmetycznej 2026!

Paweł Mikos
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
07. październik 2026 21:00