StoryEditor
Producenci
22.09.2022 00:00

Grupa USP kupi większościowe udziały w Health Labs Care

Grupa USP, do której należy USP Zdrowie, jedna z największych w Polsce spółek oferujących leki bez recepty i suplementy diety, zamierza kupić 75 proc. akcji Health Labs Care. Firma będzie funkcjonowała w ramach grupy jako niezależny biznes, nadal koncentrując się na sprzedaży suplementów diety w kanale e-commerce – poinformował Puls Biznesu.

W tym tygodniu do UOKiK wpłynął wniosek w sprawie koncentracji złożony przez luksemburską spółkę Medvic, do której należy m.in. USP Zdrowie, jeden z trzech największych w Polsce producentów i dystrybutorów leków bez recepty oraz suplementów diety. Inwestor za nieujawnioną kwotę kupuje 75 proc. akcji Health Labs Care. Resztę ma dokupić później po cenie uzależnionej od przyszłych wyników przejmowanej spółki – podał Puls Biznesu.

Z artykułu wynika również, że Health Labs Care założyło w 2019 r. czworo przedsiębiorców: Magdalena Górska-Warchoł, Andrzej Szlendak, Robert Ołtarzewski i Tomasz Kwaśniewski (prywatnie mąż aktorki Mai Bohosiewicz). Prowadzą sprzedaż ponad 50 produktów z kategorii suplementów diety na rynku polskim i w Europie Centralnej, promując je w internecie (przede wszystkim na Instagramie) za pośrednictwem influencerów. Oprócz tego zaczęli też sprzedawać kosmetyki.

Czytaj też: Mimo kryzysu inflacyjnego sektor suplementów diety ma silną pozycję na rynku

Inwestycją w tak prowadzony biznes zainteresował się jeden z największych graczy na polskim rynku. Grupa USP już podpisała umowę wstępną o przejęciu większościowych udziałów w Health Labs Care. Zapewnia, że firma będzie funkcjonowała w ramach grupy jako niezależny biznes.

Wartość rynku suplementów diety w Polsce jest szacowana przez firmę badawczą PMR na około 6,5 mld zł i szybko rośnie. Jednak GIS chce uregulować rynek suplementów diety. Planowane są zmiany w prawie.

Grupa USP, założona w USA na początku lat 90-tych aktywnie inwestuje w obszar zdrowie, skupiając się na regionie Europy Centralnej i Wschodniej. Firma posiada swoje oddziały komercyjne w kilku krajach tego regionu oraz zakłady produkcyjne w Polsce i Szwecji. Zatrudnia 1000 pracowników. W Polsce, oddział Grupy – USP Zdrowie jest największym producentem w obszarze OTC i posiada portfolio ponad 30 marek w tym m.in. Ibuprom, Apap i Gripex.

Więcej: Puls Biznesu

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 16:28
Zmiana na szczycie Eurofragance od 1 stycznia 2026 roku: Joan Pere Jiménez dyrektorem
Eurofragrance

Eurofragance poinformowało, że 1 stycznia 2026 r. stanowisko dyrektora generalnego objął Joan Pere Jiménez. Spółka, której centrala mieści się w Barcelonie, podkreśla, że nominacja jest elementem strategii opartej na rozwoju wewnętrznych talentów i ma wzmocnić jej pozycję w globalnym sektorze kompozycji zapachowych.

Nowy etap w zarządzaniu firmą opiera się na planie strategicznym zbudowanym wokół trzech filarów: innowacji, ludzi oraz klientów. Według zapowiedzi zarządu taki model ma przyspieszyć ekspansję na rynkach kluczowych i wzmocnić konkurencyjność Eurofragance w perspektywie kolejnych lat.

Proces sukcesji był planowany od 2023 r. i realizowany etapami w 2025 r., aby zapewnić ciągłość zarządzania. Dotychczasowy CEO, Laurent Mercier, który kierował spółką od 2018 r., pozostaje związany z Eurofragance jako członek rady dyrektorów, co ma zagwarantować stabilność strategiczną po zmianie na najwyższym stanowisku.

Joan Pere Jiménez jest związany z firmą od ponad 10 lat. Dołączył jako dyrektor operacyjny (COO), odpowiadając za efektywność operacyjną i rozwój zaplecza przemysłowego. Następnie kierował ekspansją w Europie, Afryce i Turcji, a później w regionie Azji i Pacyfiku. W okresie od stycznia 2024 r. do końca 2025 r. pełnił funkcję dyrektora ds. rynków (Chief Market Officer), zarządzając wszystkimi rynkami na poziomie globalnym.

Zapowiedziany plan działania obejmuje m.in. rozbudowę globalnej obecności poprzez nowe fabryki i Creative Centers oraz przyspieszenie cyfryzacji. Wśród priorytetów wskazano także taktyczne wykorzystanie narzędzi AI, które mają zwiększyć zwinność organizacyjną, tempo innowacji i bliskość współpracy z klientami na poszczególnych rynkach.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 14:09
Nomi Beauty pozywa Estée Lauder o kradzież technologii i potencjalne straty
Estée Lauder mierzy się z kolejną w tym miesiącu kontrowersją.Marzena Szulc

Startup Nomi Beauty złożył pozew w federalnym sądzie na Manhattanie, oskarżając Estée Lauder Companies o bezprawne wykorzystanie technologii, która miała zwiększać sprzedaż kosmetyków w hotelach i kanałach duty free. Spółka twierdzi, że po zerwaniu kontraktów w 2018 i 2020 r. koncern miał przejąć rozwiązania umożliwiające identyfikację rzeczywistych preferencji konsumentów, co — według pozwu — przełożyło się na „dosłownie miliardy dolarów” nowego przychodu po stronie Estée Lauder.

Nomi, której nazwa jest fonetyczną grą słów od „know me”, wskazuje, że jej „tajny składnik” był projektowany z myślą o zwiększaniu sprzedaży w luksusowych hotelach — zarówno w strefach duty free, jak i poprzez zakupy dokonywane bezpośrednio w pokojach. Rozwiązanie miało też ograniczyć zależność koncernu od tradycyjnych kanałów detalicznych i wspierać marki należące do grupy, takie jak Clinique oraz MAC Cosmetics.

Zgodnie z treścią skargi Estée Lauder, zamiast wywiązać się z umów lub sfinalizować rozmowy o przejęciu Nomi, miał „zagłodzić” partnerów hotelowych startupu poprzez ograniczenie dostaw produktów, a następnie wdrożyć konkurencyjne programy. Te inicjatywy uruchomiono m.in. w Chinach, Kostaryce, Malezji, Wielkiej Brytanii oraz w Stanach Zjednoczonych, a — jak twierdzi Nomi — miały one opierać się na tych samych tajemnicach handlowych, które startup przekazywał koncernowi przez lata.

image

Ronald Lauder zamieszany w plany Trumpa dt. Grenlandii? Konsumenci sugerują bojkot Estée Lauder

Nomi domaga się odszkodowania o nieujawnionej wartości, obejmującego roszczenia kompensacyjne, karne oraz potrójne. Prawnik spółki, Matthew Schwartz, stwierdził w korespondencji mailowej, że „skradzione innowacje Nomi wprowadziły Estée Lauder w erę informacji”, a koncern nadal „czerpie z nich ogromne korzyści finansowe”. Obie firmy mają siedziby w Nowym Jorku; Estée Lauder nie odpowiedział bezpośrednio na prośby o komentarz.

Pozew pojawia się w momencie, gdy Estée Lauder realizuje strategię „Beauty Reimagined”, ogłoszoną w lutym ubiegłego roku. Plan zakłada m.in. nowe premiery w segmencie prestiżowym, uproszczenie łańcucha dostaw oraz redukcję kosztów, w tym zapowiedź nawet 7 000 zwolnień, mających pomóc w odbudowie wyników po okresie spadków sprzedaży.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
24. styczeń 2026 02:28