StoryEditor
Rynek i trendy
22.10.2020 00:00

Jakub Borowski, Credit Agricole: Sprzedaż detaliczna nieznacznie powyżej oczekiwań

Zgodnie z opublikowanymi dzisiaj danymi GUS sprzedaż detaliczna w przedsiębiorstwach zatrudniających powyżej 9 osób zwiększyła się we wrześniu w cenach bieżących o 2,7% r/r wobec wzrostu o 0,4% w sierpniu, co było powyżej konsensusu rynkowego (2,2%) i naszej prognozy (2,0%). Dynamika sprzedaży liczonej w cenach stałych zwiększyła się we wrześniu do 2,5% r/r wobec 0,5% w sierpniu - informuje Jakub Borowski, główny ekonomista Credit Agricole. Oto komentarz eksperta.

Jak podaje Jakub Borowski, w kierunku zwiększenia dynamiki pomiędzy sierpniem a wrześniem oddziaływał efekt korzystnej różnicy w liczbie dni roboczych (w sierpniu br. liczba dni roboczych była o 1 mniejsza niż 2019 r., podczas gdy we wrześniu br. była ona o 1 większa niż przed rokiem – uwzględniając odbiór 1 dnia wolnego za święto przypadające w sobotę w sierpniu br.). Po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym sprzedaż detaliczna w cenach stałych była we wrześniu o 1,0% niższa w porównaniu z sierpniem br. Oznacza to, że we wrześniu sprzedaż detaliczna była niższa o 2,1% niż w lutym, czyli ostatnim miesiącu przed silnym wpływem pandemii na sytuację w handlu.

Struktura sprzedaży wciąż pod wpływem pandemii COVID-19

W strukturze wrześniowej sprzedaży detalicznej na szczególną uwagę zasługuje wyraźny wzrost sprzedaży w kategorii „pojazdy samochodowe, motocykle, części” (o 11,2% m/m w ujęciu nominalnym), który był najsilniejszym wzrostem odnotowanym we wrześniu od 2015 r. W efekcie, roczna dynamika sprzedaży w tej kategorii liczona w cenach stałych wzrosła z -5,0% r/r w sierpniu do 4,9%. Dane te wskazują, że po zaburzeniach związanych z obostrzeniami w okresie marzec-maj br. oraz ograniczeniem sprzedaży w okresie wakacyjnym dynamika sprzedaży w tej kategorii wróciła do trendu wzrostowego.

- Naszym zdaniem dodatkowym wsparciem dla sprzedaży samochodów we wrześniu były obawy konsumentów związane z korzystaniem z transportu publicznego w okresie pandemii COVID-19 oraz przyspieszenie decyzji o zakupie samochodów w związku z sygnalizowanym w danych o liczbie zakażeń koronawirusem nasileniem pandemii - tłumaczy Jakub Borowski, główny ekonomista Credit Agricole.

Na uwagę zasługuje również utrzymujący się szybki wzrost sprzedaży w kategorii „meble, RTV, AGD” (8,6% r/r we wrześniu wobec 10,2% w sierpniu), który w naszej ocenie związany jest ze zwiększonym zakresem pracy zdalnej oraz wykorzystywaniem przez gospodarstwa domowe okresu zmniejszonej mobilności do przeprowadzenia remontów mieszkań i domów.

Wyraźne pogorszenie nastrojów konsumenckich negatywne dla konsumpcji w IV kw.

W październiku odnotowano wyraźne pogorszenie nastrojów konsumenckich. Obniżyły się zarówno oceny dotyczące oczekiwanej zmiany sytuacji finansowej gospodarstwa domowego w najbliższych 12 miesiącach (wskaźnik ten był najniższy od czerwca br.), a także wskaźnik obrazujący skłonność do dokonywania ważnych zakupów (również najniżej od czerwca).

- W naszej ocenie do pogorszenia nastrojów konsumenckich przyczyniły się głównie obostrzenia (tzw. strefy żółte i czerwone) wprowadzone w październiku w związku z nasileniem pandemii COVID-19, a także obawy gospodarstw domowych dotyczące dalszego przebiegu pandemii.   Jakub Borowski, Credit Agricole

- Odnotowany w październiku zaskakująco silny wzrost zakażeń COVID-19 wraz z szybkim wzrostem liczby osób hospitalizowanych z powodu zakażenia koronawirusem sygnalizuje wysokie prawdopodobieństwo wprowadzenia kolejnych obostrzeń, które będą miały negatywny wpływ na sprzedaż detaliczną i konsumpcję. Tym samym dostrzegamy znaczące ryzyko w dół dla oczekiwanej przez nas dynamiki konsumpcji w IV kw. (0,0% r/r) - analizuje ekspert.

PKB wyżej w III kw. i niżej w IV kw.

- Opublikowane w tym tygodniu dane o aktywności gospodarczej we wrześniu sygnalizują wyraźne ryzyko w górę dla naszej prognozy dynamiki PKB w III kw. (-2,0% r/r). Z kolei dane o koniunkturze w październiku, a także wspomniane wyżej wprowadzone i oczekiwane kolejne obostrzenia w związku z nasileniem pandemii COVID-19 wskazują na znaczące ryzyko w dół dla naszej prognozy wzrostu PKB w IV kw. (-2,8% r/r). Nasz zrewidowany scenariusz makroekonomiczny przedstawimy w najbliższej MAKROmapie - zapowiada analityk.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Beauty
06.08.2026 13:30
Chanel wyraźnie wyprzedza konkurencję. Beauty napędza wzrost francuskiego giganta
Perfumy i kosmetyki ciągną wyniki Chanel. Marka rośnie szybciej niż rywaleInstagram

Chanel ma za sobą wyjątkowo udane pierwsze półrocze 2026 roku. Według informacji Bloomberga, przychody grupy wzrosły porównywalnie o około 16 proc., wyraźnie wyprzedzając największych konkurentów z sektora dóbr luksusowych. Jednym z filarów tego wyniku pozostaje segment beauty, który zanotował około 8-procentowy wzrost sprzedaży.

W tym artykule przeczytasz:

  • Beauty odpowiada już za jedną czwartą biznesu Chanel
  • Chanel rośnie szybciej niż LVMH i Hermès
  • Wszystkie regiony na plusie
  • Luksus zwalnia, ale kosmetyki pozostają odporne
  • Chanel nie komentuje wyników

W czasie gdy wiele luksusowych marek odczuwa spowolnienie popytu, Chanel pokazuje, że kosmetyki i perfumy pozostają jedną z najbardziej odpornych kategorii w całym segmencie premium.

Beauty odpowiada już za jedną czwartą biznesu Chanel

Jak podaje Bloomberg, dział perfum i kosmetyków Chanel zwiększył sprzedaż o około 8 proc. w pierwszej połowie 2026 roku. Segment odpowiada obecnie za około jedną czwartą przychodów całej grupy i pozostaje jednym z trzech strategicznych filarów biznesu, obok mody oraz zegarków i biżuterii.

To kolejny sygnał pokazujący, że mimo ostrożniejszych wydatków konsumentów na dobra luksusowe, kosmetyki premium nadal utrzymują wysoką dynamikę sprzedaży.

image

Puig zwiększa sprzedaż. Perfumy i Charlotte Tilbury napędzają wzrost

Chanel rośnie szybciej niż LVMH i Hermès

Według informacji Reuters, porównywalna sprzedaż całej grupy Chanel wzrosła w pierwszym półroczu o około 16 proc. Wynik ten wyraźnie przewyższa tempo wzrostu największych konkurentów, takich jak LVMH czy Hermès, których ostatnie kwartalne rezultaty były znacznie bardziej umiarkowane.

Na dobre wyniki wpłynęły przede wszystkim nowe kolekcje autorstwa Matthieu Blazy‘ego, który objął funkcję dyrektora kreatywnego marki. Jego pierwsze projekty trafiły do butików w marcu i spotkały się z bardzo dobrym przyjęciem klientów.

Wszystkie regiony na plusie

Silny wzrost sprzedaży Chanel odnotował we wszystkich najważniejszych regionach świata.

Szczególnie dobre wyniki przyniosły Stany Zjednoczone, gdzie sprzedaż wzrosła o ponad 25 proc. Na plusie znalazły się również Chiny oraz Bliski Wschód – rynki, które w ostatnich kwartałach pozostawały pod szczególną obserwacją inwestorów z uwagi na zmienną sytuację gospodarczą i geopolityczną.

Jeszcze szybciej niż moda rozwijał się segment zegarków i biżuterii, którego sprzedaż zwiększyła się o około 35 proc.

image

Najbardziej pożądani pracodawcy w branży beauty. L‘Oréal, Dior i Charlotte Tilbury na czele rankingu BoF

Luksus zwalnia, ale kosmetyki pozostają odporne

Wyniki Chanel wpisują się w szerszy trend widoczny na rynku dóbr luksusowych. W ostatnich miesiącach wiele firm sygnalizowało spowolnienie sprzedaży w segmencie mody i akcesoriów, jednak kosmetyki oraz perfumy nadal utrzymują relatywnie wysoką dynamikę wzrostu.

Rosnące zainteresowanie zapachami premium oraz kosmetykami z najwyższej półki sprawia, że dla wielu luksusowych domów mody segment beauty staje się jednym z najważniejszych motorów rozwoju. Podobne zjawisko obserwowane jest również w przypadku takich grup jak L‘Oréal Luxe, Puig czy LVMH.

Chanel nie komentuje wyników

Chanel, jako spółka prywatna, publikuje oficjalne wyniki finansowe jedynie raz w roku i odmówił komentarza do informacji opublikowanych przez Bloomberga i Reutersa.

W maju firma podała, że jej przychody za 2025 rok wzrosły o 2 proc., osiągając 19,3 mld dolarów. Dane dotyczące pierwszego półrocza 2026 sugerują jednak, że bieżący rok może okazać się dla francuskiego domu mody znacznie lepszy – zwłaszcza dzięki sile segmentu beauty oraz udanemu odświeżeniu oferty modowej.

 

Źródło: Bloomberg, Reuters

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Beauty
04.08.2026 14:50
Niepewna sytuacja brytyjskiej drogerii. Boots UK na sprzedaż
Niepewna sytuacja brytyjskiej drogerii. Boots UK na sprzedaż fot. ShutterstockShutterstock.com

Największa sieć aptek i drogerii w Wielkiej Brytanii została wystawiona na sprzedaż. Sieć Boots miała dwóch potencjalnych nabywców, ale obie oferty nie doszły do skutku. Sycamore Partners rozważa debiut giełdowy sieci drogerii.

Próby przejęcia drogerii. Odrzucone oferty

Sycamore Partners wystawił na sprzedaż brytyjską sieć drogerii Boots. Dotychczasowe dwie oferty kupna zostały odrzucone. Pierwszą propozycję przejęcia złożyła kanadyjska rodzina miliarderów Westonów. 

Jak podaje brytyjski dziennik „The Times”, fundusz inwestycyjny Sycamore Partners odrzucił ofertę rodziny Westonów, która jest również udziałowcem AB Foods (właściciel sieci Primark) i właścicielem domu towarowego Fortnum & Mason. Propozycja nie została zaakceptowana, ponieważ nabywca obniżył wartość swojej propozycji. 

image

Od TikToka do Sephory. Marki najpierw zdobywają miliony klientów w sieci, później trafiają na półki

Rodzina Westonów zmniejszyła swoją ofertę, ponieważ z procesu kupna Boots wycofała się notowana na giełdzie australijska grupa apteczna Sigma Healthcare. 

Przyszłość Boots pozostaje niepewna

Wycofanie się dwóch zainteresowanych kupnem drogerii komplikuje sytuację wokół Boots. Brytyjska sieć, posiadająca ponad 1800 sklepów w Wielkiej Brytanii, pozostaje przedmiotem zainteresowania potencjalnych inwestorów.

Po odrzuceniu oferty Westonów i wycofaniu się Sigma Healthcare plan sprzedaży drogerii Boots jest niepewny. W tej sytuacji inwestor Sycamore Partners rozważa wprowadzenie ponad 1800 brytyjskich sklepów na giełdę zamiast sprzedaży sieci inwestorowi. 

image

Marki beauty inwestują miliony w influencerów. Kampanie kosztują fortunę

Sieć drogerii w Wielkiej Brytanii

Boots UK to wiodąca w Wielkiej Brytanii sieć drogerii. W ofercie sklepów znajdziemy produkty z kategorii zdrowia, urody i farmacji. Marka działa na rynku brytyjskim od 175 lat.

Warto przypomnieć, że Boots przez lata zmieniało kierunek rozwoju. W roku 2024 firma cieła koszty, zamykała drogerie i apteki. Owczesny właściciel Walgreen Boots Alliance chciał znaleźć „roczne oszczędności kosztów” w wysokości 4,5 miliarda dolarów.

Następnie rok póżniej brytyjska sieć drogerii została przejęta orzez fundusz inwestycyjny Sycamore Partners. Transakcja była warta około 10 mld dolarów. Obecnie Boots może ponownie zmienić właściciela, firma została wystawiona na sprzedaż.

Firma posiada ponad 1800 placówek różnej wielkości: małe apteki oraz duże, w których można kupić produkty z zakresu zdrowia i urody. 

Powody sprzedaży Boots. Rosnąca sprzedaż

image

E-apteki zmieniają rynek beauty. Konsumenci wybierają wygodę i dyskrecję

Pomysł na sprzedaż brytyjskiej sieci drogerii pojawił się w momencie, gdy Boots poinformował o wzroście rocznej sprzedaży o 3,2 proc., do 7,5 mld funtów. Sprzedaż rośnie dzięki kosmetykom i lekom na odchudzanie. 

Boots jest rentowną siecią drogerii, od roku 2025 wprowadził do ofert 61 marek kosmetycznych i perfumeryjnych. Firma otworzyła również dwa sklepy oferujące wyłącznie produkty kosmetyczne – w Londynie i Bristolu.

Źródło: thisismoney.co.uk | retaildetail.eu

Weronika Pisarska
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
06. sierpień 2026 22:45