StoryEditor
Twarz
02.11.2021 00:00

Jesień to dobry czas na retinol i witaminę C

Sprężysta, jędrna i gładka skóra to marzenie niejednej z kobiet. Jesień to dobry moment, aby wprowadzić do pielęgnacji nieco mocniejsze składniki o działaniu przeciwstarzeniowym i zmniejszające widoczność zmarszczek oraz przebarwień. Dr Paweł Ponichtera, lekarz medycyny estetycznej podpowiada, co stosować o tej porze roku i jakich efektów można oczekiwać.

Za oknem częściej widać deszczowe chmury niż piękne promienie słoneczne? To świetny moment na wprowadzenie do codziennej pielęgnacji skóry składników aktywnych, które pomogą poprawić jej kondycję. Jesienią i zimą, kiedy słońce operuje mniej intensywnie, warto stosować preparaty wzbogacone m.in. kwasami czy retinolem.

Retinol - podstawa pielęgnacji przeciwzmarszczkowej

Retinol, czyli pochodna witaminy A z grupy retinoidów, to substancja aktywna o intensywnym działaniu odbudowującym i przeciwstarzeniowym. W ostatnim czasie na jego temat mówi się bardzo dużo. Aplikowany na skórę pobudza procesy odnowy komórkowej, m.in. złuszczając martwy naskórek. Dzięki temu koloryt skóry ulega poprawie, a powierzchowne nierówności zmniejszają się.

– Retinol to podstawa pielęgnacji przeciwzmarszczkowej. Pobudza skórę właściwą do wytwarzania kolagenu typu I i II, który odpowiada za jędrność i gęstość wiązań kolagenowych. W znacznym stopniu maleje więc ryzyko powstawania zmarszczek i bruzd. Zmniejsza również ilość melanocytów – komórek barwnikowych powodujących przebarwienia i miejscowe ciemnienie skóry, czyli hiperpigmentację – tłumaczy dr Paweł Ponichtera, lekarz medycyny estetycznej i ekspert marki Venome, tworzącej preparaty z zakresu medycyny estetycznej.

Podpowiada jednak, że wprowadzanie retinoidów do pielęgnacji powinno odbywać się w sposób kontrolowany, najlepiej pod okiem dermatologa lub kosmetologa.

– Jest to substancja o niezwykle skutecznym, ale bardzo intensywnym działaniu, wobec czego stosowana nieuważnie może podrażnić i zbytnio uwrażliwić cerę. Kluczem jest wyrobienie przez skórę tolerancji retinolu – dopiero wtedy można bez obaw korzystać z jego dobrodziejstw. Najlepiej zacząć od produktów o niskim stężeniu substancji aktywnej, takich jak kremy nawilżające czy delikatne mgiełki do twarzy lub wybrać się do specjalisty, który dobierze odpowiedni preparat i ustali intensywność zabiegów – dodaje ekspert.

Witamina C i retinol – duet idealny

Jesień to także świetny czas na kuracje z witaminą C. Witamina ta to nic innego jak kwas askorbinowy, będący silnym i skutecznym antyoksydantem. Znacząco zmniejsza ilość obecnych w skórze wolnych rodników tlenowych, które odpowiadają za uszkadzanie włókien kolagenowych i elastynowych, co prowadzi do przyśpieszenia procesów starzenia.

– Kwas askorbinowy jako antyoksydant skutecznie przeciwdziała działaniu wolnych rodników. Witamina C ma także właściwości rozjaśniające i wyrównuje koloryt skóry. To dodatkowy efekt odmłodzenia – rozświetlona cera o wyrównanym kolorycie wydaje się młodsza, a rysy łagodniejsze – wyjaśnia dr Paweł Ponichtera.

Dodaje, że doskonałą kuracją przeciwstarzeniową okazuje się połączenie witaminy C i wcześniej wspomnianego retinolu.

– Taką kombinację składników aktywnych warto wypróbować szczególnie jesienią, kiedy ryzyko podrażnień cery jest mniejsze ze względu na ograniczenie ekspozycji na promienie słoneczne. Nie oznacza to jednak, że w tym czasie z ochrony przeciwsłonecznej można całkowicie zrezygnować – skóra podczas takiej kuracji powinna być bezwzględnie chroniona przed promieniowaniem UV dobrej jakości kremem z filtrem – twierdzi ekspert.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Twarz
14.04.2026 15:22
Trądzik a pewność siebie. 76 proc. nastolatków czuje presję
Trądzik i presja wyglądu. indu zmienia narrację z nową kampanią (fot. indu)indu

Ponad trzy czwarte nastolatków czuje się niepewnie bez makijażu w trakcie zmagania się z problemami skórnymi. Najnowsza kampania marki indu pokazuje, że dla młodych konsumentów trądzik to nie tylko kwestia estetyki, ale realne wyzwanie emocjonalne – i jednocześnie obszar, w którym branża beauty zaczyna zmieniać język komunikacji.

W tym artykule przeczytasz:

  • Skóra pod presją – o trądziku  w liczbach
  • "Spots Happen” – kampania bez filtrów
  • Gdzie kończy się inspiracja, a zaczyna ryzyko?
  • Rynek pełen obietnic, konsumenci pełni wątpliwości
  • Beauty zmienia język

Skóra pod presją – o trądziku  w liczbach

Dane, na których opiera się kampania, pokazują skalę problemu:

  • 76 proc. nastolatków czuje się niepewnie bez makijażu podczas wyprysków,
  • 82 proc. używa kosmetyków, aby je ukryć,
  • 65 proc. doświadcza kompleksów związanych z trądzikiem,
  • niemal 40 proc. unika sytuacji społecznych z obawy przed oceną.

Dla młodego pokolenia beauty nie jest wyłącznie formą ekspresji, ale także narzędziem maskowania niedoskonałości i radzenia sobie z presją społeczną

"Spots Happen” – kampania bez filtrów

Kampania "Spots Happen” odchodzi od estetyki perfekcyjnej, "wyretuszowanej" skóry, prezentując nieedytowane zdjęcia nastolatków zmagających się z niedoskonałościami.

Zamiast profesjonalnych modeli marka zdecydowała się na otwarty casting, stawiając tym samym na autentyczność i reprezentację realnych doświadczeń. Efektem jest galeria zdjęć, która ma charakter zarówno ekspozycyjny, jak i edukacyjny.

Projekt uzupełniają konsultacje pielęgnacyjne oraz możliwość testowania produktów.

image

Influencerka Alix Earle debiutuje z marką kosmetyczną. Reale Actives celuje w rynek skóry trądzikowej

Gdzie kończy się inspiracja, a zaczyna ryzyko?

Kampania przesuwa akcent z obietnic „natychmiastowych efektów” na edukację i świadomą pielęgnację.

W sklepach Sephora działania marki wspierają aktywacje skoncentrowane na wiedzy i budowaniu pewności siebie. Równolegle brand rozwija treści edukacyjne np. poprzez budowanie prostych rutyn pielęgnacyjnych lub wyjaśnianie różnic między trądzikiem a pojedynczymi niedoskonałościami.

W komunikacji pojawia się także bardziej odpowiedzialne podejście do składników aktywnych, m.in. ostrzeżenia dotyczące stosowania retinolu u młodszych użytkowników bez konsultacji ze specjalistą. To szczególnie istotne w kontekście młodego pokolenia, które każdego dnia funkcjonuje w środowisku przeładowanym poradami, rekomendacjami i „skincare routines” promowanymi przez influencerów w mediach społecznościowych.

W takiej rzeczywistości granica między rzetelną wiedzą a trendem bywa nieczytelna. Dla nastolatków, którzy często działają impulsywnie i szukają szybkich efektów, może to oznaczać ryzyko niewłaściwego stosowania silnych składników aktywnych – i w konsekwencji pogorszenia stanu skóry zamiast poprawy.

Rynek pełen obietnic, konsumenci pełni wątpliwości

Jak pokazuje raport Face the Future, problem trądziku ma także wymiar ekonomiczny.

  • 79 proc. konsumentów czuje się przytłoczonych liczbą produktów obiecujących "rozwiązanie” problemu,
  • 53 proc. przyznaje, że wydało pieniądze na nieskuteczne kosmetyki,

co wskazuje na rosnącą frustrację i potrzebę bardziej transparentnej komunikacji w branży.

image

Produkty antytrądzikowe: 53 proc. konsumentów marnuje pieniądze na nieskuteczne preparaty

Beauty zmienia język

Kampania odpowiada na wyraźną zmianę zachodzącą w branży beauty, w której coraz większe znaczenie mają autentyczność, reprezentacja i realna wartość dla użytkownika.

– Trądzik jest dziś bardziej znormalizowany niż kiedyś, ale wciąż pozostaje wyzwaniem dla młodych ludzi. Chcemy nie tylko pomagać w pielęgnacji, ale także wspierać ich pewność siebie – podkreśla współzałożyciel marki Aaron Chatterley.

Co istotne, trądzik nie dotyczy wyłącznie nastolatków, ale także dorosłych, a jego przyczyny są złożone i wielowymiarowe. Dlatego dla współczesnych konsumentów liczy się już nie tylko efekt wizualny, ale przede wszystkim wiarygodność marek, które zamiast szybkich obietnic oferują rzetelną wiedzę i realne wsparcie

 

Źródło: The Industry Beauty

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
31.03.2026 13:21
Chińskie beauty rośnie w siłę. Joy Group notuje wzrost o 22 proc.
Joy Group rośnie o 22 proc. C-beauty nabiera tempa (fot. Judydoll)Judydoll

Joy Group odnotował 22-procentowy wzrost przychodów w 2025 roku, osiągając poziom ponad 620 mln dolarów (ok. 4,3 mld juanów). Wyniki potwierdzają rosnącą siłę chińskich firm kosmetycznych, które stają się coraz ważniejszym graczem na rynku globalnym. Sprzedaż detaliczna grupy przekroczyła 730 mln dolarów, a wzrost napędzało rozwijające się portfolio marek w różnych segmentach cenowych i kategoriach produktowych.

W tym artykule przeczytasz:

  • Makijaż napędza wyniki grupy
  • Haircare rośnie dzięki przejęciom
  • Coraz mocniejsza obecność poza Chinami
  • C-beauty rośnie w siłę
  • Setki nowych produktów rocznie
  • Jaki jest kolejny etap rozwoju grupy?

Makijaż napędza wyniki grupy

Największy udział w przychodach miał segment kolorówki. Marka Judydoll wygenerowała ponad 430 mln dolarów sprzedaży detalicznej, utrzymując pozycję jednego z liderów rynku makijażu w Chinach

Dynamiczny wzrost odnotowała również Joocyee, szczególnie w kategorii produktów do ust, która pozostaje jednym z najbardziej konkurencyjnych i jednocześnie najszybciej rosnących segmentów beauty. 

Haircare rośnie dzięki przejęciom

W segmencie pielęgnacji włosów marka René Furterer zanotowała ponad 30-procentowy wzrost w Chinach. Jednocześnie Joy Group rozwija kompetencje poprzez akwizycje – przejęcie włoskiej marki Foltène oraz dermokosmetycznego brandu Biophyto-genesis ma wzmocnić pozycję grupy w obszarze hair & scalp care oraz skincare opartego na nauce.

image

Potęga C-beauty: od fabryki świata do globalnych brandów [ANALIZA]

Coraz mocniejsza obecność poza Chinami

Grupa intensyfikuje także działania poza rynkiem krajowym. Sprzedaż zagraniczna przekroczyła 87 mln dolarów, a rozwój napędzają zarówno kanały e-commerce, jak i retail – w tym nowe sklepy stacjonarne m.in. w Singapurze.

C-beauty rośnie w siłę

Wyniki Joy Group dobrze pokazują, jak szybko rośnie znaczenie tzw. C-beauty. Chińskie firmy kosmetyczne w ciągu ostatnich lat przeszły wyraźną transformację i przekształciły się z roli zaplecza produkcyjnego dla globalnych marek do twórców własnych, silnych brandów o coraz szerszym zasięgu.

Lokalni gracze skutecznie wykorzystują swoje przewagi, przede wszystkim szybkość wdrażania nowych produktów, dużą elastyczność operacyjną oraz bardzo dobre wyczucie kanałów digitalowych i e-commerce.

Jak zwracaliśmy uwagę na łamach Wiadomości Kosmetycznych, przewaga chińskich marek opiera się na synergii technologii, elastycznej produkcji oraz zdolności do szybkiego reagowania na zmiany trendów i zachowań konsumenckich. To właśnie dzięki temu ich rola w kształtowaniu rynku systematycznie rośnie.

image

Koniec ery „tanich paczek z Chin”? UE wprowadza nową opłatę manipulacyjną od listopada

Setki nowych produktów rocznie

Joy Group intensywnie inwestuje w badania i rozwój. W 2025 roku firma wprowadziła ponad 600 nowych produktów oraz uzyskała około 20 patentów. Zaplecze R&D, zlokalizowane m.in. w Szanghaju i Mediolanie, stanowi jeden z kluczowych filarów długoterminowej strategii wzrostu.

Jaki jest kolejny etap rozwoju grupy?

Model biznesowy Joy Group opiera się na rozwijaniu portfela marek obejmujących różne segmenty rynku, zarówno tych masowych jak i premium, oraz konsekwentnej internacjonalizacji.

Jak podkreśla zarząd firmy, dalszy wzrost ma być napędzany przez synergię między markami, inwestycje w innowacje oraz rozwój globalnej obecności.

 

Źródło: Fashion Network

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
16. kwiecień 2026 08:24