StoryEditor
Producenci
19.01.2021 00:00

Kosmopedia, czyli branża kosmetyczna edukuje konsumentów

Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego uruchomił nową wersję portalu kosmopedia.org. To miejsce dla wszystkich, którzy chcą wiedzieć więcej o kosmetykach, ich składach, działaniu i bezpieczeństwie. Szczególnie przygotowane z myślą o konsumentach, którzy czują się przytłoczeni nawałem informacji  i szukają źródła, w którym można potwierdzić ich rzetelność.

Kosmopedia.org jest odpowiedzią branży kosmetycznej na krążące w przestrzeni publicznej nieprawdziwe informacje na temat kosmetyków. Podaje informacje w sposób przyjazny i zrozumiały dla przeciętnego konsumenta. Jest też znakomitym wsparciem dla dziennikarzy i blogerów przygotowujących publikacje z zakresu kosmetyki czy kosmetologii.

Kosmopedia.org w przystępny sposób objaśnia, co znajduje się w kosmetykach, jakie mają one działanie, kto i w jaki sposób weryfikuje bezpieczeństwo produktów. Portal został podzielony na kilka tematycznych obszarów.

W zakładce „Co jest w kosmetyku? poznajemy kategorie kosmetyków, formy podania oraz kluczowe składniki dla danej grupy produktów. 

W zakładce „Bezpieczeństwo” znajdują się informacje o tym, jak ocenia się bezpieczeństwo kosmetyków, odniesienie do tzw. „czarnej listy składników” potwierdzone naukowo (konserwanty, parabeny, ftalany itp.).

W zakładce „Regulacje” znajdują się najważniejsze przepisy prawa dotyczące kosmetyków – ich produkcji, wprowadzania do sprzedaży, oznakowania produktów, czy testowania na zwierzętach oraz metod alternatywnych.

W części „Środowisko” umieszczono informacje o wpływie kosmetyków na środowisko, ekologicznych wyzwaniach i rozwiązaniach, w tym na temat ekologicznych opakowań oraz jak używać ekologicznie kosmetyków.

„Encyklopedia” to alfabetycznie ułożony słownik pojęć, a dokładnie substancji, które znajdują zastosowanie w produktach kosmetycznych.

W rubryce „Fakty i mity” można sprawdzić, czy informacja na temat kosmetyku, na którą trafiliśmy np. w mediach jest prawdziwa. Czy antyperspiranty są szkodliwe? Czy silikony „oblepiają” włosy? Czy konserwanty w kosmetykach są szkodliwe? Czy parabeny wywołują alergie? – to tylko niektóre z poruszanych tu tematów.

Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego to organizacja branżowa. Skupia ponad 200 firm, w tym producentów i dystrybutorów kosmetyków, laboratoria, firmy doradcze i ośrodki dydaktyczne, a także ich partnerów okołobranżowych – dostawców opakowań i surowców.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 16:28
Zmiana na szczycie Eurofragance od 1 stycznia 2026 roku: Joan Pere Jiménez dyrektorem
Eurofragrance

Eurofragance poinformowało, że 1 stycznia 2026 r. stanowisko dyrektora generalnego objął Joan Pere Jiménez. Spółka, której centrala mieści się w Barcelonie, podkreśla, że nominacja jest elementem strategii opartej na rozwoju wewnętrznych talentów i ma wzmocnić jej pozycję w globalnym sektorze kompozycji zapachowych.

Nowy etap w zarządzaniu firmą opiera się na planie strategicznym zbudowanym wokół trzech filarów: innowacji, ludzi oraz klientów. Według zapowiedzi zarządu taki model ma przyspieszyć ekspansję na rynkach kluczowych i wzmocnić konkurencyjność Eurofragance w perspektywie kolejnych lat.

Proces sukcesji był planowany od 2023 r. i realizowany etapami w 2025 r., aby zapewnić ciągłość zarządzania. Dotychczasowy CEO, Laurent Mercier, który kierował spółką od 2018 r., pozostaje związany z Eurofragance jako członek rady dyrektorów, co ma zagwarantować stabilność strategiczną po zmianie na najwyższym stanowisku.

Joan Pere Jiménez jest związany z firmą od ponad 10 lat. Dołączył jako dyrektor operacyjny (COO), odpowiadając za efektywność operacyjną i rozwój zaplecza przemysłowego. Następnie kierował ekspansją w Europie, Afryce i Turcji, a później w regionie Azji i Pacyfiku. W okresie od stycznia 2024 r. do końca 2025 r. pełnił funkcję dyrektora ds. rynków (Chief Market Officer), zarządzając wszystkimi rynkami na poziomie globalnym.

Zapowiedziany plan działania obejmuje m.in. rozbudowę globalnej obecności poprzez nowe fabryki i Creative Centers oraz przyspieszenie cyfryzacji. Wśród priorytetów wskazano także taktyczne wykorzystanie narzędzi AI, które mają zwiększyć zwinność organizacyjną, tempo innowacji i bliskość współpracy z klientami na poszczególnych rynkach.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 14:09
Nomi Beauty pozywa Estée Lauder o kradzież technologii i potencjalne straty
Estée Lauder mierzy się z kolejną w tym miesiącu kontrowersją.Marzena Szulc

Startup Nomi Beauty złożył pozew w federalnym sądzie na Manhattanie, oskarżając Estée Lauder Companies o bezprawne wykorzystanie technologii, która miała zwiększać sprzedaż kosmetyków w hotelach i kanałach duty free. Spółka twierdzi, że po zerwaniu kontraktów w 2018 i 2020 r. koncern miał przejąć rozwiązania umożliwiające identyfikację rzeczywistych preferencji konsumentów, co — według pozwu — przełożyło się na „dosłownie miliardy dolarów” nowego przychodu po stronie Estée Lauder.

Nomi, której nazwa jest fonetyczną grą słów od „know me”, wskazuje, że jej „tajny składnik” był projektowany z myślą o zwiększaniu sprzedaży w luksusowych hotelach — zarówno w strefach duty free, jak i poprzez zakupy dokonywane bezpośrednio w pokojach. Rozwiązanie miało też ograniczyć zależność koncernu od tradycyjnych kanałów detalicznych i wspierać marki należące do grupy, takie jak Clinique oraz MAC Cosmetics.

Zgodnie z treścią skargi Estée Lauder, zamiast wywiązać się z umów lub sfinalizować rozmowy o przejęciu Nomi, miał „zagłodzić” partnerów hotelowych startupu poprzez ograniczenie dostaw produktów, a następnie wdrożyć konkurencyjne programy. Te inicjatywy uruchomiono m.in. w Chinach, Kostaryce, Malezji, Wielkiej Brytanii oraz w Stanach Zjednoczonych, a — jak twierdzi Nomi — miały one opierać się na tych samych tajemnicach handlowych, które startup przekazywał koncernowi przez lata.

image

Ronald Lauder zamieszany w plany Trumpa dt. Grenlandii? Konsumenci sugerują bojkot Estée Lauder

Nomi domaga się odszkodowania o nieujawnionej wartości, obejmującego roszczenia kompensacyjne, karne oraz potrójne. Prawnik spółki, Matthew Schwartz, stwierdził w korespondencji mailowej, że „skradzione innowacje Nomi wprowadziły Estée Lauder w erę informacji”, a koncern nadal „czerpie z nich ogromne korzyści finansowe”. Obie firmy mają siedziby w Nowym Jorku; Estée Lauder nie odpowiedział bezpośrednio na prośby o komentarz.

Pozew pojawia się w momencie, gdy Estée Lauder realizuje strategię „Beauty Reimagined”, ogłoszoną w lutym ubiegłego roku. Plan zakłada m.in. nowe premiery w segmencie prestiżowym, uproszczenie łańcucha dostaw oraz redukcję kosztów, w tym zapowiedź nawet 7 000 zwolnień, mających pomóc w odbudowie wyników po okresie spadków sprzedaży.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
23. styczeń 2026 22:48