REKLAMAWebinarium DZP_baner główny_maj-czerwiec 2022
Polskie kosmetyki niejednokrotnie dorównują bądź przewyższają pod względem jakości znane europejskie marki.

Polskie kosmetyki niejednokrotnie dorównują bądź przewyższają pod względem jakości znane europejskie marki. (fot. Shutterstock)

Chiński e-commerce jest największym rynkiem handlu internetowego na świecie. Jego wartość do końca tego roku ma wzrosnąć do 2,7 bln dol., a za cztery lata – do 3,3 bln. dol. Ten potencjał coraz częściej wykorzystują polskie marki kosmetyczne, które są cenione za granicą – informuje portal Newseria biznes.

REKLAMAWebinarium DZP_belka w artykule_maj-czerwiec 2022

Przy różnych okazjach i świętach firmy handlujące w sieci w Chinach osiągają ogromne obroty. Przykładem jest 11 listopada, który w Państwie Środka jest Dniem Singla i jednocześnie największym świętem zakupowym, takim chińskim Black Friday. W tym roku w tym okresie platformy Alibaba i JD.com wygenerowały 139 mld dol. obrotu, ustanawiając nowy rekord. Dla przykładu Amerykanie w czasie wyprzedaży związanych z Black Friday i Cyber Monday wydają ok. 10 –11 mld dol. – informuje portal Newseria.

Sprzedaż kosmetyków przez platformy e-commerce w Chinach notuje niebagatelne tempo wzrostu. Według raportu The NPD Group w pierwszej połowie 2021 roku zwiększyła się ona o 47 proc. w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku, osiągając 5,4 mld dol. Największy wzrost odnotowała sprzedaż e-commerce produktów do pielęgnacji włosów i skóry, odpowiednio o 84 proc. i 50 proc., a perfumy o 48 proc. Ekspert z firmy Primavera Parfum wyjaśnia, że polskie marki mają szansę i możliwość zaistnienia na rynku azjatyckim ze względu na wysoką jakość połączoną z przystępną ceną. Europejskie kosmetyki cieszą się na chińskim rynku dużą popularnością i są kojarzone z dobrą jakością. Polskie wyroby niejednokrotnie dorównują bądź przewyższają pod tym względem inne znane europejskie brandy – czytamy na portalu.

E-commerce cross-borderowy jest dużo łatwiejszą i szybszą metodą wprowadzenia produktu niż klasyczny detal, ponieważ nie musimy robić żadnych testów laboratoryjnych czy testów na zwierzętach, przez co niektóre marki kosmetyczne boją się wchodzić na rynek chiński. Nie musimy również tłumaczyć i etykietować produktów w języku chińskim, wystarczy język angielski – wyjaśnia Piotr Purchała, dyrektor eksportu Primavera Parfum.

Jednak chiński rynek – jak podkreśla ekspert – pozostaje bardzo wymagający. Największym problemem, z jakim borykają się polskie marki, jest brak znajomości podobnych produktów „made in China” oraz wysoki koszt wejścia na ten rynek.

Przeczytaj również: Import kosmetyków do Chin wciąż notuje wzrosty

Czy ten artykuł był przydatny dla ciebie, twojej firmy i branży? Głosów: 1

  • 1
    BARDZO PRZYDATNY
  • 0
    PRZYDATNY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    NIEPRZYDATNY

0Komentarze

dodaj komentarz

Portal wiadomoscikosmetyczne.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.

Treść niezgodna z regulaminem została usunięta. System wykrył link w treści i komentarz zostanie dodany po weryfikacji.
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony