StoryEditor
Producenci
17.03.2021 00:00

Teresa Stachnio, drogerie Jasmin: Perły Rynku Kosmetycznego pomagają nam wybrać nowości na półki

Takie konkursy, jak Perły Rynku Kosmetycznego umożliwiają nam bardzo szybkie dotarcie do nowości na rynku, na którym pojawia się ich bardzo wiele. Konkurs jest wyjątkowy, bo wszystkie produkty trafiają do nas, jurorów. Możemy je dotknąć, wypróbować, obejrzeć opakowanie i sprawdzić wszystkie elementy, które są dziś tak ważne dla ostatecznego konsumenta – powiedziała Teresa Stachnio, wiceprezes sieci Drogerie Jasmin, jurorka w konkursie Perły Rynku Kosmetycznego, w rozmowie z telewizją Biznes24.

Perły Rynku Kosmetycznego to organizowany od 16 lat ranking, w którym praktycy z handlu – menedżerowie, kupcy z sieci drogeryjnych, perfumeryjnych, aptecznych oceniają nowości wprowadzane na rynek. Osobiście je testują i oceniając ich walory użytkowe, wsparcie marketingowe oraz potencjał sprzedażowy wybierają zwycięzców w kilkunastu kategoriach. Do badania zgłaszają swoje nowości marki znakomicie znane na rynku, jak i te, które dopiero zaczynają przygodę z biznesem kosmetycznym. Jurorzy przyznają, że wiele z nowości, które testują podczas prac jury trafia później do ich sieci sprzedaży. Zdarza się, że są to zupełne nowe marki, jak i jest to szansa na odnowienie współpracy z markami, z którymi kiedyś była ona już prowadzona.

Zgłoś produkty do testowania w badaniu PERŁY RYNKU KOSMETYCZNEGO 2021

Takie konkursy, jak Perły Rynku Kosmetycznego umożliwiają nam bardzo szybkie dotarcie do nowości na rynku, na którym pojawia się ich bardzo wiele. Konkurs jest wyjątkowy, bo wszystkie produkty trafiają do nas, jurorów. Możemy je dotknąć, wypróbować, obejrzeć opakowanie i sprawdzić wszystkie elementy, które są dziś tak ważne dla ostatecznego konsumenta – powiedziała Teresa Stachnio, wiceprezes sieci Drogerie Jasmin,  jurorka w konkursie Perły Rynku Kosmetycznego, w rozmowie z telewizją Biznes24.

Jak przyznała Teresa Stachnio, ogromnym wyzwaniem dla handlu jest dziś rentowność biznesu, niezwykle ważne jest więc również to, czy na produktach, które sieci drogeryjne i właściciele sklepów wprowadzają na półki, można uzyskać odpowiednią marżę.

Kiedy otrzymuję produkty do testowania patrzę na cenę i marżę, którą sugeruje nam producent. Analizuję, czy będziemy mogli na tym produkcie zarobić, bo jak każdy biznes, również biznes kosmetyczny, są to koszty.  W przypadku drogerii to koszty związane z lokalem, pracownikami, z ciągłym doszkalaniem się, śledzeniem trendów. Poza tym COVID dostarcza nam różnych wyzwań, mierzą się z tym franczyzobiorcy naszej sieci. Dlatego konkurs Perły Rynku Kosmetycznego ułatwia nam wybór nowości produktowych i systematyzuje ofertę – podkreśliła Teresa Stachnio.

Dla handlu istotne jest również, aby producent przygotowując swoją ofertę sprzedażową wziął pod uwagę specyfikę dwóch kanałów sprzedaży – stacjonarnego i online. Drogerie Jasmin w ubiegłym roku uruchomiły sklep internetowy i już dziś widać, że klienci inaczej kupują w drogeriach, inaczej w internecie. – W internecie bardzo często szukamy produktów, które już znamy, nie eksperymentujemy – precyzuje Teresa Stachnio.

Konsumenci zmienili też swoje podejście do kosmetyków na skutek mody na produkty naturalne, większej świadomości ekologicznej. – Konsumenci chcą mieć zabezpieczenia na opakowaniach, być pewni, że nikt ich przed nimi nie otwierał produktów, ale niekoniecznie chcą, żeby to były opakowania drogie i tworzące odpady. Dziś wystarczyłoby, aby produkt był zapakowany w jedno opakowanie i z banderolą, która gwarantuje, że nie był wcześniej otwierany. Kartonik, folia, okienko, ozdoby – tego już dziś konsumenci nie oczekują – podkreśliła Teresa Stachnio.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
15.04.2026 15:04
Luksus pod presją. Hermès odczuwa skutki konfliktu na Bliskim Wschodzie
Wojna wpływa na Hermès. Wyniki poniżej prognoz (Shutterstock)Shutterstock

Choć Hermès nadal notuje wzrosty, tempo sprzedaży wyraźnie spowolniło. Dane za pierwszy kwartał 2026 roku pokazują, że konflikt na Bliskim Wschodzie i ograniczenia w ruchu turystycznym zaczynają realnie wpływać na sektor luksusowy.

Hermès poniżej prognoz

Francuska grupa luksusowa Hermès odnotowała słabsze od oczekiwań wyniki sprzedaży w pierwszym kwartale. Powodem były m.in. skutki konfliktu z Iranem, które wpłynęły na wydatki konsumentów na Bliskim Wschodzie oraz w Europie – szczególnie we Francji, gdzie spadek liczby turystów przełożył się na niższą sprzedaż dóbr luksusowych.

Jakie produkty zanotowały wzrost a jakie spadek?

Sprzedaż produktów takich jak torby Birkin i Kelly, jedwabne apaszki czy perfumy wzrosła o 6 proc. w ujęciu porównywalnym (po wyeliminowaniu wpływu kursów walutowych). Wynik ten okazał się niższy od prognoz analityków Visible Alpha, którzy zakładali wzrost na poziomie 7,1 proc.

Wahania kursowe obniżyły przychody Hermès o 290 mln euro, co przełożyło się na spadek raportowanej sprzedaży o 1 proc. – do 4,07 mld euro (wobec 4,13 mld euro rok wcześniej).

image

LVMH podało wyniki za IV kwartał – akcje spółek luxury poszły w dół

Spadek ruchu turystycznego uderza w sprzedaż dóbr luksusowych

Hermès, którego oferta skierowana jest do zamożnych klientów (ceny toreb zaczynają się od ok. 13 tys. dolarów), wskazuje, że spadek liczby turystów (będący efektem napięć geopolitycznych) – negatywnie wpłynął na sprzedaż w sklepach koncesyjnych na lotniskach oraz w regionie Bliskiego Wschodu, a także w Wielkiej Brytanii, Włoszech i Szwajcarii, gdzie klienci z krajów Zatoki Perskiej odgrywają istotną rolę.

Jak tłumaczy dyrektor finansowy Eric du Halgouet – W styczniu i lutym odnotowaliśmy bardzo dobre, dwucyfrowe wzrosty, natomiast marzec przyniósł gwałtowne zatrzymanie sprzedaży – 

Bliski Wschód też na minusie

Dodał, że sprzedaż w luksusowych centrach handlowych w Dubaju i innych kluczowych lokalizacjach w regionie Zatoki spadła w marcu aż o 40 proc.

W całym kwartale sprzedaż na Bliskim Wschodzie spadła o 6 proc. (w ujęciu porównywalnym), do 160 mln euro, wobec 185 mln euro rok wcześniej. Choć region ten odpowiada jedynie za 4,4 proc. przychodów grupy, był najszybciej rosnącym rynkiem Hermès w 2025 roku.

– Bliski Wschód, ze spadkiem na poziomie 6 proc., został wyraźnie dotknięty wydarzeniami geopolitycznymi w marcu – podkreślił du Halgouet.

image

Kolejna duża inwestycja Givaudan powstanie w światowej stolicy pefumiarstwa

Amerykański rynek stabilizuje sprzedaż

We Francji sprzedaż spadła o 2,8 proc., głównie z powodu ograniczonego ruchu turystycznego.

W Azji (największym rynku Hermèsa) wzrost wyniósł jedynie 3,5 proc. (w ujęciu porównywalnym), na co wpłynęły zakłócenia w ruchu lotniczym, szczególnie w Singapurze i Tajlandii.

Na tym tle wyróżnia się rynek amerykański, gdzie sprzedaż wzrosła o 17,2 proc.

 

Źródło: Fashion Network

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
15.04.2026 10:08
Budget beauty rośnie w siłę. 64 proc. Belgijek rezygnuje z marek premium
Budget beauty rośnie. Konsumenci zmieniają wyboryShutterstock

Rosnące koszty życia zmieniają sposób, w jaki konsumenci podchodzą do pielęgnacji. Zamiast rezygnować z rozbudowanych rutyn, coraz częściej szukają tańszych alternatyw. Dane z Belgii pokazują wyraźny trend: marki własne przestają być "drugim wyborem”, a zaczynają konkurować z brandami premium nie tylko ceną, ale także jakością.

W tym artykule przeczytasz:

  • Konsument nie chce rezygnować z beauty
  • Tańsze nie znaczy gorsze
  • Problem nie leży w produkcie, lecz w percepcji
  • Aldi inwestuje w marki własne
  • Luka w ofercie beauty
  • Cena nadal barierą w kategorii SPF
  • Budget beauty przestaje być niszą

Konsument nie chce rezygnować z beauty

Rutyny pielęgnacyjne pozostają rozbudowane – obejmują kremy, sera, produkty do włosów czy pielęgnację ciała. Co więcej, ich popularność wciąż rośnie, napędzana trendami z mediów społecznościowych.

Średnio belgijskie konsumentki wydają na produkty pielęgnacyjne około 444 euro rocznie. To pokazuje, że beauty nie jest kategorią, z której łatwo zrezygnować, nawet w obliczu rosnących wydatków.

Tańsze nie znaczy gorsze

Z badania przeprowadzonego przez iVOX na zlecenie Aldi wynika, że 64 proc. Belgijek jest gotowych zamienić produkty znanych marek na tańsze odpowiedniki marek własnych.

To istotna zmiana – jeszcze do niedawna private label funkcjonował głównie jako alternatywa cenowa. Dziś coraz częściej staje się świadomym wyborem.

Motywacje konsumentów są jednak bardziej złożone niż sama cena:

  • 56 proc. wskazuje na niższy koszt,
  • 37 proc. na pozytywne doświadczenia,
  • 35 proc. na porównywalną jakość.

Co czwarta osoba nie widzi żadnej różnicy między produktem premium a jego tańszym odpowiednikiem.

image

Marka własna ze wsparciem kreatorów internetowych. Rossmann tworzy „Isana Creator Squad”

Problem nie leży w produkcie, lecz w percepcji

Mimo rosnącej popularności marek własnych, część konsumentów wciąż pozostaje sceptyczna. Jedna trzecia badanych przyznaje, że wybiera droższe produkty z przyzwyczajenia, a dla 38 proc. główną barierą jest brak zaufania do jakości.

Największym wyzwaniem dla segmentu budget beauty nie jest więc już oferta, ale percepcja.

Aldi inwestuje w marki własne

Aldi rozwija swoją markę własną Lacura, odpowiadając na rosnące zainteresowanie segmentem budget beauty.

Firma podkreśla, że produkty spełniają wysokie standardy jakości, a dodatkowo ogranicza stosowanie ponad 100 składników – nawet tych dopuszczonych prawnie, ale potencjalnie kontrowersyjnych pod względem zdrowia lub środowiska. Jest to element strategii budowania zaufania, które – jak pokazują dane – pozostaje kluczowym czynnikiem w decyzjach zakupowych.

Luka w ofercie beauty

Respondenci wskazują jednak, że w wielu kategoriach beauty nadal trudno znaleźć odpowiednie alternatywy dla produktów premium.

Aldi stara się odpowiedzieć na tę lukę, oferując ponad 90 produktów do codziennej pielęgnacji dostępnych przez cały rok oraz sezonowe kolekcje dopasowane do trendów, jak np. planowana linia skincare z witaminą C.

image

Marka własna vs. brand-gigant. Jak Balea wyprzedziła Nivea w sercach konsumentów?

Cena nadal barierą w kategorii SPF

Szczególnie wyraźnie widać to w kategorii ochrony przeciwsłonecznej. Tylko 1 na 5 konsumentów stosuje SPF codziennie, a dla jednej trzeciej cena jest powodem odkładania zakupu.

To pokazuje, że nawet w kategoriach kluczowych dla zdrowia skóry cena nadal pozostaje istotną barierą.

Budget beauty przestaje być niszą

Produkty marki Lacura, w tym spraye SPF w cenie 4,99 euro za 200 ml, mają odpowiadać na tę potrzebę – oferując ochronę UVA i UVB, formuły wegańskie i składniki wspierające pielęgnację, takie jak witamina E.

W szerszym ujęciu dane z Belgii odpowiadają także globalnym trendom, gdzie beauty nie traci na znaczeniu, ale zmienia swoją strukturę. Konsumenci nie rezygnują z pielęgnacji – redefiniują ją, szukając równowagi między ceną, jakością i zaufaniem do marki.

 

Źródło: Aldi Belgium

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
15. kwiecień 2026 19:27