StoryEditor
Producenci
28.11.2022 00:00

Veoli Botanica promuje swoją najnowszą wegańską serię

Veoli Botanica to marka z gatunku clean beauty, która bazuje na aktywnych składnikach pochodzenia naturalnego, i dba o to, by jej produkty były w 100 proc. wegańskie. Niedawno premierę miała nowa seria trzech kosmetyków do pielęgnacji cery zawierających powyżej 97 proc. naturalnych składników: krem z retinalem, krem z ceramidami i serum antyoksydacyjne z witaminą C.

Premiera nowych kosmetyków Veoli Botanica zadziała się w urokliwej warszawskiej restuaracji Oliva. Goście mieli możliwość zapoznać się w trakcie śniadania prasowego z produktami już będącymi w portfolio marki, oraz z trzema nowościami. Imprezę uświetnił m.in Krzysztof Ibisz.

Opakowania biodegradowalne z wygodnymi i higienicznymi, ograniczającymi dostęp powietrza i bakterii pompkami, kryją w sobie trzy formuły pielęgnujące skórę twarzy i szyi. Power of retinal to aktywny krem przeciwzmarszczkowy na noc z retinalem w stężeniu 0,075 proc. Towarzyszy mu serum-koncentat antyoksydacyjny Good to C you z ultrastabilną witaminą C w stężeniu 15 proc.; produkt ma właściwości rozjaśniające. Trzecim kosmetykiem jest krem regenerująco-odbudowujący Ceramide skin barrier z zawartością ceramidów, cholesterolu i kwasów tłuszczowych.

Poza tymi trzema nowościami przedstawicielki marki zaprezentowały również nową wersję kremu pod oczy 20 sec magic eye, który teraz dostępny jest w wersji z pompką, oraz olejek Enjoy the calmness, którego wyjątkowy, różany zapach, zachęcił gościnie do wypróbowania go na swoich dłoniach i włosach już przy stole.

– Główna filozofia i nurt marki to to, że w tym zabałagnionym, pędzacym świecie trzeba iść za trendem slow life; redukcji wszelkich zanieczyszczeń. Chcemy być marką, która promuje naturę, zdrowy tryb życia. Konsument, ściągając produkt z półki, często nie czyta składu, i sięga po prostu po kosmetyk, który ma osiągnąć jakiś konkretny cel ale kupujący nie rozumie, w jaki sposób ten cel jest osiągany – mówi lekarka współpracująca z Veoli Botanica, Aleksandra Ryszkowska. – Mamy bardzo pozytywny feedback ze strony konsumentek, i to jest dla nas najważniejsze.

 Bardzo długo pracowaliśmy nad formulacją, aby była perfekcyjna; w tej chwili skupiamy się na conscious beauty, nasze klientki są świadome. W związku z tym nasze hasło przewodnie to #StężenieMaZnaczenie i użyliśmy najwyższej jakości składników, jakie tylko są na rynku  dodaje Anna Krawczyk, prezeska Veoli Botanica.

Czytaj także: Monika Solorz, Veoli Botanica: Tworzymy w nurcie CLEAN BEAUTY

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 16:28
Zmiana na szczycie Eurofragance od 1 stycznia 2026 roku: Joan Pere Jiménez dyrektorem
Eurofragrance

Eurofragance poinformowało, że 1 stycznia 2026 r. stanowisko dyrektora generalnego objął Joan Pere Jiménez. Spółka, której centrala mieści się w Barcelonie, podkreśla, że nominacja jest elementem strategii opartej na rozwoju wewnętrznych talentów i ma wzmocnić jej pozycję w globalnym sektorze kompozycji zapachowych.

Nowy etap w zarządzaniu firmą opiera się na planie strategicznym zbudowanym wokół trzech filarów: innowacji, ludzi oraz klientów. Według zapowiedzi zarządu taki model ma przyspieszyć ekspansję na rynkach kluczowych i wzmocnić konkurencyjność Eurofragance w perspektywie kolejnych lat.

Proces sukcesji był planowany od 2023 r. i realizowany etapami w 2025 r., aby zapewnić ciągłość zarządzania. Dotychczasowy CEO, Laurent Mercier, który kierował spółką od 2018 r., pozostaje związany z Eurofragance jako członek rady dyrektorów, co ma zagwarantować stabilność strategiczną po zmianie na najwyższym stanowisku.

Joan Pere Jiménez jest związany z firmą od ponad 10 lat. Dołączył jako dyrektor operacyjny (COO), odpowiadając za efektywność operacyjną i rozwój zaplecza przemysłowego. Następnie kierował ekspansją w Europie, Afryce i Turcji, a później w regionie Azji i Pacyfiku. W okresie od stycznia 2024 r. do końca 2025 r. pełnił funkcję dyrektora ds. rynków (Chief Market Officer), zarządzając wszystkimi rynkami na poziomie globalnym.

Zapowiedziany plan działania obejmuje m.in. rozbudowę globalnej obecności poprzez nowe fabryki i Creative Centers oraz przyspieszenie cyfryzacji. Wśród priorytetów wskazano także taktyczne wykorzystanie narzędzi AI, które mają zwiększyć zwinność organizacyjną, tempo innowacji i bliskość współpracy z klientami na poszczególnych rynkach.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 14:09
Nomi Beauty pozywa Estée Lauder o kradzież technologii i potencjalne straty
Estée Lauder mierzy się z kolejną w tym miesiącu kontrowersją.Marzena Szulc

Startup Nomi Beauty złożył pozew w federalnym sądzie na Manhattanie, oskarżając Estée Lauder Companies o bezprawne wykorzystanie technologii, która miała zwiększać sprzedaż kosmetyków w hotelach i kanałach duty free. Spółka twierdzi, że po zerwaniu kontraktów w 2018 i 2020 r. koncern miał przejąć rozwiązania umożliwiające identyfikację rzeczywistych preferencji konsumentów, co — według pozwu — przełożyło się na „dosłownie miliardy dolarów” nowego przychodu po stronie Estée Lauder.

Nomi, której nazwa jest fonetyczną grą słów od „know me”, wskazuje, że jej „tajny składnik” był projektowany z myślą o zwiększaniu sprzedaży w luksusowych hotelach — zarówno w strefach duty free, jak i poprzez zakupy dokonywane bezpośrednio w pokojach. Rozwiązanie miało też ograniczyć zależność koncernu od tradycyjnych kanałów detalicznych i wspierać marki należące do grupy, takie jak Clinique oraz MAC Cosmetics.

Zgodnie z treścią skargi Estée Lauder, zamiast wywiązać się z umów lub sfinalizować rozmowy o przejęciu Nomi, miał „zagłodzić” partnerów hotelowych startupu poprzez ograniczenie dostaw produktów, a następnie wdrożyć konkurencyjne programy. Te inicjatywy uruchomiono m.in. w Chinach, Kostaryce, Malezji, Wielkiej Brytanii oraz w Stanach Zjednoczonych, a — jak twierdzi Nomi — miały one opierać się na tych samych tajemnicach handlowych, które startup przekazywał koncernowi przez lata.

image

Ronald Lauder zamieszany w plany Trumpa dt. Grenlandii? Konsumenci sugerują bojkot Estée Lauder

Nomi domaga się odszkodowania o nieujawnionej wartości, obejmującego roszczenia kompensacyjne, karne oraz potrójne. Prawnik spółki, Matthew Schwartz, stwierdził w korespondencji mailowej, że „skradzione innowacje Nomi wprowadziły Estée Lauder w erę informacji”, a koncern nadal „czerpie z nich ogromne korzyści finansowe”. Obie firmy mają siedziby w Nowym Jorku; Estée Lauder nie odpowiedział bezpośrednio na prośby o komentarz.

Pozew pojawia się w momencie, gdy Estée Lauder realizuje strategię „Beauty Reimagined”, ogłoszoną w lutym ubiegłego roku. Plan zakłada m.in. nowe premiery w segmencie prestiżowym, uproszczenie łańcucha dostaw oraz redukcję kosztów, w tym zapowiedź nawet 7 000 zwolnień, mających pomóc w odbudowie wyników po okresie spadków sprzedaży.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
26. styczeń 2026 05:34