StoryEditor
Producenci
16.07.2019 00:00

Wanda Stypułkowska, prezes Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego, w Radzie Głównej Lewiatana

Wanda Stypułkowska, prezes MPS International, zasiadła w Radzie Głównej Konfederacji Lewiatan. Jako prezes Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego będzie tam reprezentować firmy działające w polskiej branży kosmetycznej.

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, podczas Zgromadzenia Ogólnego Konfederacji Lewiatan wybrano nowe władze organizacji. Stanowisko prezydenta objął dotychczasowy wiceprezydent Maciej Witucki, który w ubiegłym roku uzyskał rekomendację Zarządu Lewiatana na to stanowisko.

Lewiatan to najsilniejsza organizacja pracodawców w Polsce. Jesteśmy prawdziwym głosem biznesu, oferującym administracji doskonałą ekspertyzę krajową i międzynarodową – mówi Maciej Witucki. – Cieszę się, że wraz z zespołem Konfederacji, będę mógł budować siłę głosu przedsiębiorców w Polsce.

Henryka Bochniarz, która przez 20 lat pełniła funkcję prezydenta Lewiatana, została wybrana na przewodniczącą Rady Głównej Konfederacji. Rada nadzoruje działalność organizacji.

Jestem niezwykle dumna, że Lewiatan wyznacza standardy, jak przeprowadzać proces zmiany przywództwa w takich organizacjach jak nasza. Swoje odejście z funkcji prezydenta zapowiedziałam ponad rok temu. Przeprowadziliśmy szereg zmian w Konfederacji, które przygotowały ją na tę zmianę. I dziś jest ten moment, kiedy mogę ze spokojem powierzyć stanowisko prezydenta nowej osobie – stwierdziła Henryka Bochniarz. Jako przewodnicząca Rady Głównej chcę skupić się na pracach strategicznych.

W powołanej na trzy lata Radzie Głównej zasiadła między innymi Wanda Stypułkowska, prezes MPS International, reprezentująca Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego, którego również jest prezesem.

Uważam, że to duży sukces, że nasza organizacja ma swojego reprezentanta w Konfederacji Lewiatan. Nasz głos, głos producentów kosmetyków, będzie lepiej słyszalny i mam nadzieję, że sugerowane przez Konfederację rozwiązania prawne będą przez rządzących brane pod uwagę – mówi Wanda Stypułkowska.W Radzie Głównej będę zasiadać nie tylko jako prezes Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego, ale także jako reprezentantka firmy z Koszalina. Pozostali członkowie reprezentują dużo większe miasta.

MPS International Sp. z o.o. to firma, która powstała w Szwecji w latach 70. XX wieku, głównie koncentrując się na produkcji butelek plastikowych. W 1991 roku firma została przeniesiona i zarejestrowana w Polsce. Od tego czasu rozwija się, realizując usługi w zakresie produkcji kosmetyków, butelek oraz środków czystości.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 16:28
Zmiana na szczycie Eurofragance od 1 stycznia 2026 roku: Joan Pere Jiménez dyrektorem
Eurofragrance

Eurofragance poinformowało, że 1 stycznia 2026 r. stanowisko dyrektora generalnego objął Joan Pere Jiménez. Spółka, której centrala mieści się w Barcelonie, podkreśla, że nominacja jest elementem strategii opartej na rozwoju wewnętrznych talentów i ma wzmocnić jej pozycję w globalnym sektorze kompozycji zapachowych.

Nowy etap w zarządzaniu firmą opiera się na planie strategicznym zbudowanym wokół trzech filarów: innowacji, ludzi oraz klientów. Według zapowiedzi zarządu taki model ma przyspieszyć ekspansję na rynkach kluczowych i wzmocnić konkurencyjność Eurofragance w perspektywie kolejnych lat.

Proces sukcesji był planowany od 2023 r. i realizowany etapami w 2025 r., aby zapewnić ciągłość zarządzania. Dotychczasowy CEO, Laurent Mercier, który kierował spółką od 2018 r., pozostaje związany z Eurofragance jako członek rady dyrektorów, co ma zagwarantować stabilność strategiczną po zmianie na najwyższym stanowisku.

Joan Pere Jiménez jest związany z firmą od ponad 10 lat. Dołączył jako dyrektor operacyjny (COO), odpowiadając za efektywność operacyjną i rozwój zaplecza przemysłowego. Następnie kierował ekspansją w Europie, Afryce i Turcji, a później w regionie Azji i Pacyfiku. W okresie od stycznia 2024 r. do końca 2025 r. pełnił funkcję dyrektora ds. rynków (Chief Market Officer), zarządzając wszystkimi rynkami na poziomie globalnym.

Zapowiedziany plan działania obejmuje m.in. rozbudowę globalnej obecności poprzez nowe fabryki i Creative Centers oraz przyspieszenie cyfryzacji. Wśród priorytetów wskazano także taktyczne wykorzystanie narzędzi AI, które mają zwiększyć zwinność organizacyjną, tempo innowacji i bliskość współpracy z klientami na poszczególnych rynkach.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
23.01.2026 14:09
Nomi Beauty pozywa Estée Lauder o kradzież technologii i potencjalne straty
Estée Lauder mierzy się z kolejną w tym miesiącu kontrowersją.Marzena Szulc

Startup Nomi Beauty złożył pozew w federalnym sądzie na Manhattanie, oskarżając Estée Lauder Companies o bezprawne wykorzystanie technologii, która miała zwiększać sprzedaż kosmetyków w hotelach i kanałach duty free. Spółka twierdzi, że po zerwaniu kontraktów w 2018 i 2020 r. koncern miał przejąć rozwiązania umożliwiające identyfikację rzeczywistych preferencji konsumentów, co — według pozwu — przełożyło się na „dosłownie miliardy dolarów” nowego przychodu po stronie Estée Lauder.

Nomi, której nazwa jest fonetyczną grą słów od „know me”, wskazuje, że jej „tajny składnik” był projektowany z myślą o zwiększaniu sprzedaży w luksusowych hotelach — zarówno w strefach duty free, jak i poprzez zakupy dokonywane bezpośrednio w pokojach. Rozwiązanie miało też ograniczyć zależność koncernu od tradycyjnych kanałów detalicznych i wspierać marki należące do grupy, takie jak Clinique oraz MAC Cosmetics.

Zgodnie z treścią skargi Estée Lauder, zamiast wywiązać się z umów lub sfinalizować rozmowy o przejęciu Nomi, miał „zagłodzić” partnerów hotelowych startupu poprzez ograniczenie dostaw produktów, a następnie wdrożyć konkurencyjne programy. Te inicjatywy uruchomiono m.in. w Chinach, Kostaryce, Malezji, Wielkiej Brytanii oraz w Stanach Zjednoczonych, a — jak twierdzi Nomi — miały one opierać się na tych samych tajemnicach handlowych, które startup przekazywał koncernowi przez lata.

image

Ronald Lauder zamieszany w plany Trumpa dt. Grenlandii? Konsumenci sugerują bojkot Estée Lauder

Nomi domaga się odszkodowania o nieujawnionej wartości, obejmującego roszczenia kompensacyjne, karne oraz potrójne. Prawnik spółki, Matthew Schwartz, stwierdził w korespondencji mailowej, że „skradzione innowacje Nomi wprowadziły Estée Lauder w erę informacji”, a koncern nadal „czerpie z nich ogromne korzyści finansowe”. Obie firmy mają siedziby w Nowym Jorku; Estée Lauder nie odpowiedział bezpośrednio na prośby o komentarz.

Pozew pojawia się w momencie, gdy Estée Lauder realizuje strategię „Beauty Reimagined”, ogłoszoną w lutym ubiegłego roku. Plan zakłada m.in. nowe premiery w segmencie prestiżowym, uproszczenie łańcucha dostaw oraz redukcję kosztów, w tym zapowiedź nawet 7 000 zwolnień, mających pomóc w odbudowie wyników po okresie spadków sprzedaży.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
24. styczeń 2026 21:25