StoryEditor
Handel
11.09.2020 00:00

Z galerii na ulicę? Kryzys nie oszczędził nawet legendarnych centrów handlowych

Przez dekady centra handlowe cieszyły się niesłabnącą popularnością w wielu krajach świata. Ze zwykłych skupisk sklepów urosły do rangi świątyń konsumpcjonizmu. Nie ominęło to Polski, w której obiekty tego typu wyrastały w XXI wieku niczym grzyby po deszczu. W tych, które przetrwały pandemię koronawirusa, ruch powoli wraca do normy. Jak może wyglądać przyszłość pozostałych?

W połowie maja media obiegła wiadomość, że firma J. C. Penney ogłosiła bankructwo. Nie był to oczywiście wyjątek. W tym czasie przybywało przedsiębiorstw, które zmagały się z dużymi lub bardzo dużymi problemami. Ten przypadek niektórzy uznali jednak za symboliczny. Mowa bowiem o sieci domów towarowych, których historia sięga początków XX wieku. Chociaż lata świetności miała ona już za sobą, to w Stanach Zjednoczonych pod tym szyldem wciąż działały setki sklepów. I nawet jeśli nadal będzie można je spotkać, to z pewnością staną się rzadszym widokiem.

To koniec American dream. Ale pojawi się coś nowego

Z kryzysem zmagają się także inne domy towarowe – widmo bankructwa zawisło już m.in. nad siecią Stage Stores. Pandemia koronawirusa i wynikający z niej lockdown uderzyły zarówno w sprzedającą luksusowe towary sieć Neiman Marcus, jak i dyskont Tuesday Morning. Pojawiają się głosy, że to zmierzch ery centrów handlowych czy też shopping malls, jak przyjęto nazywać obiekty tego typu w Ameryce Północnej. Co ciekawe, dzieje się to krótko po tym, jak w New Jersey otworzono American Dream – gigantyczny kompleks rozrywkowo-handlowo-gastronomiczny.

Złote czasy centrów handlowych na Zachodzie przypadły na trzy ostatnie dekady poprzedniego stulecia. Potem zaczął rozwijać się internet i z każdym rokiem na znaczeniu zyskiwał e-commerce. Można zaryzykować stwierdzenie, że dla handlu zaczęła się wówczas nowa era, detaliści zaczęli migrować z przestrzeni domów handlowych do cyfrowej rzeczywistości. Nie oznacza to jednak, że na galeriach należy już stawiać krzyżyk – część z nich wróci do świetnej formy. Inne będą jednak musiały poszukać na siebie nowego pomysłu – prognozuje Sascha Stockem, CEO Nethansy, która za pośrednictwem Amazona wprowadza polskie i niemieckie firmy na globalny rynek, kompleksowo zarządzając ich sprzedażą na największej platformie handlowej świata. 

Na czym mogą polegać zmiany? W radykalnych scenariuszach, których również nie brakuje, przestrzeń zajmowana dotąd przez sklepy i restauracje całkowicie zmieni swoje przeznaczenie. Powstaną w niej biura, mieszkania lub... magazyny. O tych ostatnich – według doniesień medialnych – z największym właścicielem centrów handlowych w Stanach Zjednoczonych prowadzi rozmowy zespół Jeffa Bezosa. Jeśli zakończą się one sukcesem, to obiekty funkcjonujące wcześniej pod marką J.C. Penney, zmienią się w centra logistyczne Amazona. 

Ciekawą wizję transformacji galerii handlowych zaprezentował serwis Ottawa Citizen, według którego może się w nich pojawić lokalny biznes. Spadek kosztów najmu sprawi, że w miejskich molochach będzie można trafić nie tylko na globalne sieciówki, ale też przedsiębiorców tworzących coś unikalnego. To szansa dla obu stron, ponieważ ludzie mogą zechcieć odwiedzić galerie po to, by doświadczyć czegoś wyjątkowego. Zwłaszcza, jeśli wcześniej mieli już kontakt z taką lokalną marką, a ich wrażenia były pozytywne.

Z ulicy do galerii i...z powrotem na ulicę

Dyskusja na ten temat trwa także w Polsce, chociaż jeszcze przed pandemią mogło się wydawać, że galerie handlowe są u nas niezagrożone. W ostatnich latach nasz kraj był w europejskiej czołówce pod względem liczby metrów kwadratowych nowo budowanych centrów handlowych. Mimo to w Newsweeku pojawił się tekst o wymownym tytule „Galeria handlowa to ściema”. Handel powinien powrócić na ulice i place. Autorzy przekonują w nim, że pandemia i spowodowany nią kryzys mogą odwrócić trend z kilku ostatnich dekad. Ulice handlowe odzyskają dawny blask i prestiż, a stanie się to kosztem olbrzymich centrów handlu.

Ale czy w dobie szybko rosnącego internetu i e-commerce taka zmiana jest możliwa? Odpowiedzi pośrednio udzieliła niedawno platforma modowo-lifestyle’owa Zalando. Pierwszego lipca uruchomiła ona w Polsce usługę Connected Retail, czyli program wsparcia dla sklepów stacjonarnych. Będą one mogły realizować zamówienia za pośrednictwem Zalando. Przez pierwsze miesiące platforma zrezygnuje nawet z pobierania od członków programu opłat prowizyjnych. Także i w tym przypadku zyskać mogą lokalne marki, które jeszcze niedawno były w defensywie.

Poproszony o komentarz w tej sprawie szef Nethansy nie ukrywał, że firmom, które zlekceważą internet trudno będzie utrzymać się na rynku. – Wciąż nie wiadomo, jak długo potrwa pandemia koronawirusa. Nie można wykluczać, że za jakiś czas wróci przynajmniej część obostrzeń. Handel może zostać znowu ograniczony i warto się na to odpowiednio przygotować. Zwłaszcza, że za kilka lat może pojawić się kolejny wirus, o czym wprost mówi część naukowców. Na takie zagrożenia tradycyjny handel nie jest i nie będzie odporny. Trzeba działać w modelu hybrydowym, w którym łączy się go z e-commerce – twierdzi szef Nethansy.

Strajki, pozwy i sukces e-commerce

O tym, że dla galerii handlowych i stacjonarnej formy sprzedaży nadciągają ciężkie czasy świadczyć mogą wyniki badania, jakie na początku czerwca przeprowadziła Konfederacja Lewiatan. Ponad połowa firm, która wzięła w nim udział, stwierdziła, że obecnie nie opłaca się prowadzenie sklepów w galeriach. Okazało się także, iż w związku z epidemią koronawirusa blisko 40 proc. przedsiębiorstw planuje zamknięcie jednej piątej sklepów.

Nadciągające problemy zdaje się potwierdzać strajk, do jakiego doszło w połowie czerwca w Galerii Północnej w Warszawie. Kilkadziesiąt sklepów zostało wówczas zamkniętych w ramach protestu przeciwko wysokim czynszom za najem powierzchni w centrum handlowym. Przedsiębiorcy uznali, że są one nieadekwatne do obecnej sytuacji. Do podobnych sytuacji dochodzi także poza Polską. W USA Simon Property, właściciel wielu centrów handlowych, pozwał firmę odzieżową Gap. Domaga się od niej kilkudziesięciu milionów dolarów z tytułu niezapłaconego czynszu w czasie pandemii.

Dane zebrane przez Polską Radę Centrów Handlowych z ponad 90 obiektów stanowiących 26 proc. rynku centrów handlowych w Polsce, pokazały niedawno, że odwiedzalność galerii wynosiła od 62 do 73 proc. tego, co notowano w analogicznym okresie roku 2019. W swoim raporcie PRCH zwróciła też uwagę na zmianę nawyków zakupowych klientów – duże obiekty handlowe odwiedzane są teraz przez pojedyncze osoby, a nie całe rodziny. Mniej więcej w tym samym czasie pojawił się raport Izby Gospodarki Elektronicznej „Omni-commerce. Kupuję wygodnie”, z którego wynika, że już ponad 70 proc. polskich internautów robi zakupy w sieci. Przed rokiem robiło to 57 proc., a zatem zanotowano wzrost wynoszący kilkanaście punktów procentowych. Wydaje się wielce prawdopodobne, że osoby te nie zrezygnują z nowej formy zakupów po zakończeniu pandemii.

Wiele osób w końcu zada sobie pytanie o sens odwiedzin galerii handlowej – przekonuje Stockem. – Jeszcze kilka miesięcy temu część klientów nie wyobrażała sobie kupowania w internecie butów albo odzieży. Woleli udać się do stacjonarnego sklepu, żeby tam sprawdzić towar na żywo, dotknąć go, przymierzyć. Ale w pewnym momencie to stało się niemożliwe. Odpadł wielki atut galerii handlowych, a pojawiło się zagrożenie związane z koronawirusem. Dla części konsumentów wybór stał się oczywisty.

Galerie handlowe nie znikną nagle z naszej przestrzeni, ale nie można wykluczać, że era rodzinnych spacerów po tych miejscach jest już za nami. W kolejnych miesiącach zapewne przybywać w nich będzie pustych przestrzeni. Nawet, jeśli zostaną kiedyś wypełnione, to ich przeznaczenie może być zupełnie inne. Miejsce wielkich sklepów z modą zajmą pracownie i np. niewielkie showroomy, w których marki będą uświadamiać klientów, czym są i co proponują. Ale do samych zakupów coraz częściej będzie dochodzić w internecie. Zwłaszcza, gdy na znaczeniu zyskają nowe technologie wspierające handel w sieci: od rzeczywistości wirtualnej i rozszerzonej, przez sztuczną inteligencję, po ewolucję w płatnościach oraz dostawach.
 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
E-commerce
14.09.2026 11:16
Europejski e-commerce beauty rośnie. Notino, Douglas i Oriflame w czołówce transgranicznej sprzedaży
Zakupy online to główny motor cross-border.Samuel Regan-Asante

Europejski rynek online fashion, beauty i luxury wchodzi w kolejną fazę rozwoju, w której rosną znaczenie marketplace’ów, marek cyfrowych i re-commerce, a jednocześnie coraz większą przewagę zyskuje segment beauty. Według piątej edycji rankingu „TOP 500 Fashion, Beauty & Luxury Cross-Border Retail Europe 2026” firmy z zestawienia wygenerowały w 2025 r. 120 mld euro sprzedaży online, z czego 79 mld euro przypadło na handel transgraniczny.

Cross-Border Commerce Europe opublikował piątą edycję badania obejmującego 500 największych transgranicznych detalistów i marketplace’ów działających w obszarach mody, kosmetyków i dóbr luksusowych w Europie. Analiza obejmuje 30 rynków: 27 państw Unii Europejskiej, Wielką Brytanię, Szwajcarię i Norwegię. W 2025 r. cały europejski rynek fashion, beauty & luxury, uwzględniający zarówno sprzedaż online, jak i offline, był wart 635 mld euro. Z tego 185 mld euro przypadało na kanał internetowy. Oznacza to, że firmy ujęte w TOP 500 odpowiadały za około 65 proc. całego europejskiego rynku online w tych kategoriach.

120 mld euro sprzedaży TOP 500

Szczególnie istotny jest udział sprzedaży transgranicznej. Spośród 120 mld euro obrotu online wygenerowanego przez TOP 500 w 2025 r. aż 79 mld euro pochodziło z e-commerce cross-border. Oznacza to, że sprzedaż zagraniczna odpowiadała za około 66 proc. obrotu internetowego przedsiębiorstw znajdujących się w rankingu. Jednocześnie liczba firm uwzględnianych przy tworzeniu zestawienia wzrosła o 7,5 proc., co – zdaniem autorów badania – pokazuje utrzymującą się atrakcyjność europejskiego rynku transgranicznego, ale także rosnącą konkurencję.

image
Cross Border Commerce Europe

Sektor fashion, beauty & luxury pozostaje największą kategorią produktową europejskiego e-commerce. Według Cross-Border Commerce Europe odpowiada za 23 proc. całej internetowej sprzedaży produktów. W 2026 r. europejski rynek online w tych trzech segmentach ma wzrosnąć o 7 proc., do około 198 mld euro. Jeszcze szybciej ma rozwijać się grupa największych graczy: sprzedaż TOP 500 ma zwiększyć się o 8 proc., do 130 mld euro, a ich obroty transgraniczne o 10 proc., do 87 mld euro.

Na tym tle szczególnie interesująco przedstawia się sytuacja marketplace’ów. W 2025 r. generowały one 31 mld euro GMV w ramach TOP 500, odpowiadając za 39 proc. transgranicznego rynku online tej grupy. W 2026 r. wartość ta ma wzrosnąć do około 35 mld euro, czyli o 12 proc. Wzrost marketplace’ów jest jednym z najważniejszych czynników zmieniających strukturę europejskiego handlu internetowego. Jednocześnie umacnia się re-commerce, w tym sprzedaż C2C, napędzana m.in. poszukiwaniem niższych cen oraz rosnącym zainteresowaniem gospodarką obiegu zamkniętego.

Beauty radzi sobie lepiej niż moda

Jednym z najważniejszych wniosków raportu jest przewaga beauty nad fashion pod względem perspektyw rozwoju online. Autorzy badania wskazują, że kosmetyki korzystają z charakterystycznej dla tej kategorii wysokiej częstotliwości zakupów, powtarzalności sprzedaży, dużego zaangażowania konsumentów i niższego poziomu zwrotów niż w przypadku odzieży. Szczególnie istotne są segmenty skincare, kolorówki i wellness, które dobrze odpowiadają na zachowania konsumentów aktywnych cyfrowo.

image

„Unia zabiła mój biznes”: PPWR może zahamować zagraniczną ekspansję polskich e-sklepów

W przypadku branży kosmetycznej dodatkową przewagę zapewnia możliwość łączenia kilku modeli sprzedaży. Marki mogą rozwijać własne kanały DTC, budować społeczności w mediach społecznościowych, współpracować z twórcami internetowymi, a jednocześnie wykorzystywać zasięg wyspecjalizowanych e-drogerii i marketplace’ów. Taka wielokanałowość ułatwia również ekspansję zagraniczną. W praktyce marka kosmetyczna nie musi budować od podstaw własnej infrastruktury sprzedażowej na każdym rynku, aby rozpocząć działalność międzynarodową.

Potwierdza to ranking TOP 10 Beauty. Liderem europejskiego zestawienia jest Notino, wyprzedzające Douglas oraz Oriflame. Kolejne miejsca zajmują Di, Sephora, KIKO Milano, Weleda, L’Occitane, Garnier oraz Kérastase. Zestawienie pokazuje, że w transgranicznym e-commerce beauty konkurują ze sobą zarówno wyspecjalizowani sprzedawcy internetowi, sieci perfumeryjne, marki bezpośrednie, jak i globalne koncerny kosmetyczne.

Dla porównania, TOP 10 Fashion otwierają Amazon, Temu, eBay, Etsy i AliExpress, a więc przede wszystkim platformy o szerokim asortymencie oraz typu marketplace. W beauty struktura jest bardziej wyspecjalizowana. W pierwszej dziesiątce znalazły się przede wszystkim firmy i marki jednoznacznie kojarzone z kosmetykami, pielęgnacją, perfumerią lub profesjonalną pielęgnacją włosów. Jest to istotna różnica z punktu widzenia strategii ekspansji międzynarodowej.

Marketplace’y rosną, ale wraca siła marek

Raport wskazuje jednocześnie na zmianę zachowań konsumentów po okresie dynamicznego rozwoju marketplace’ów i sprzedaży napędzanej performance marketingiem. Rosnące znaczenie mają autentyczność, zaufanie i emocjonalna więź z marką. Dotyczy to także beauty, gdzie społeczności konsumenckie mogą być istotnym źródłem międzynarodowego popytu. Jako przykłady marek cyfrowych wykorzystujących storytelling, współpracę z twórcami i strategie community-driven raport wymienia m.in. Skims, Fenty Beauty i Rare Beauty.

image

Karolina Szałas, PMR: E-sklepy i cross-border zyskują na znaczeniu [ROCZNIK WK 2025/26]

Jednocześnie rozwija się segment określany jako affordable premium, lokujący się pomiędzy masowym rynkiem a tradycyjnym segmentem premium i luxury. Konsumenci poszukują produktów zapewniających jakość, atrakcyjny design i poczucie wartości, ale przy cenach bardziej dostępnych niż w klasycznym segmencie luksusowym. Dla firm kosmetycznych oznacza to konieczność precyzyjnego pozycjonowania produktów oraz równoważenia ceny, jakości i wartości marki.

W przypadku mody presja jest większa m.in. ze względu na wyższy poziom zwrotów, problemy z zapasami oraz silną konkurencję cenową. Beauty ma pod tym względem bardziej sprzyjającą charakterystykę sprzedaży internetowej. Powtarzalność zakupów i mniejsza liczba zwrotów mogą ułatwiać budowanie wartości klienta w czasie oraz skalowanie działalności na kolejnych rynkach.

Regulacje stają się elementem konkurencji

Raport zwraca również uwagę na rosnące znaczenie regulacji dotyczących handlu transgranicznego. Wymogi związane ze zrównoważonym rozwojem, transparentnością produktów i kolejnymi regulacjami europejskimi wpływają na sposób funkcjonowania przedsiębiorstw. W przypadku branży kosmetycznej oznacza to m.in. konieczność zapewnienia odpowiedniej informacji o produktach, pochodzeniu i łańcuchu dostaw oraz dostosowania komunikacji do zmieniających się wymagań.

Cross-Border Commerce Europe wskazuje, że firmy inwestujące w identyfikowalność produktów, odpowiedzialne pozyskiwanie surowców, modele cyrkularne i transparentną komunikację mogą wykorzystywać regulacje nie tylko jako obowiązek kosztowy, ale również jako element budowania przewagi konkurencyjnej i zaufania konsumentów. Dla kosmetycznych e-commerce’ów działających w wielu krajach ma to szczególne znaczenie, ponieważ skala działalności zwiększa jednocześnie skalę wymogów, które trzeba spełnić na poszczególnych rynkach.

image

Notino zwiększa sprzedaż. Polska odpowiada już za ponad 15 proc. obrotów

Prognozy na 2026 r. wskazują, że wzrost będzie kontynuowany. Przy rynku online fashion, beauty & luxury szacowanym na około 198 mld euro, TOP 500 ma osiągnąć 130 mld euro sprzedaży, w tym 87 mld euro transgranicznie. Najszybciej, według prognozy, będzie zwiększał się GMV marketplace’ów – o 12 proc., do 35 mld euro. W przypadku beauty kluczowym czynnikiem pozostaje natomiast zdolność marek i wyspecjalizowanych sprzedawców do łączenia własnych kanałów sprzedaży z marketplace’ami, społecznościami cyfrowymi i ekspansją cross-border.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Handel
14.09.2026 05:59
Perły Rynku Kosmetycznego 2026 rozdane. Kto zdobył nagrody i wyróżnienia?
Laureaci Pereł Rynku Kosmetycznego 2026WG

Perły Rynku Kosmetycznego zostały rozdane po raz dwudziesty. W jubileuszowej edycji produkty oceniało 32 ekspertów reprezentujących najważniejsze kanały sprzedaży kosmetyków w Polsce, a organizator zebrał ponad 2500 ocen. O tym, które produkty zasłużyły na wyróżnienie, nie decydowała popularność wśród konsumentów, lecz ocena ich potencjału rynkowego dokonana przez ludzi, którzy na co dzień odpowiadają za ofertę sieci handlowych. Specjalne nagrody przyznała także redakcja „Wiadomości Kosmetycznych”.

W branży kosmetycznej zdobycie nagrody takiej jak Perła Rynku może być dla producenta czymś więcej niż kolejnym znakiem umieszczonym na opakowaniu. Od 20 lat badanie konfrontuje premiery produktowe z opiniami osób odpowiedzialnych za zakupy, asortyment i rozwój kategorii w handlu. Dla marek jest więc także sprawdzianem tego, jak produkt może zostać przyjęty przez potencjalnych partnerów handlowych.

Jubileuszowa gala odbyła się 11 września 2026 r. w warszawskim hotelu Arche Krakowska. Organizatorem badania i wydarzenia jest Wydawnictwo Gospodarcze, wydawca m.in. „Wiadomości Kosmetycznych” i „Wiadomości Handlowych” oraz organizator Forum Branży Kosmetycznej.

Nie plebiscyt popularności. Produkty ocenia handel

Specyfika Pereł Rynku polega na sposobie wyłaniania laureatów. Produkty są oceniane przez praktyków rynku, a nie w otwartym głosowaniu konsumenckim. W tegorocznym jury Pereł Rynku Kosmetycznego znaleźli się przedstawiciele m.in. Hebe, Allegro, Douglas Polska, Notino, LYKO, Kauflandu, Drogerii Natura, Ziko Dermo, Dr.Max, Gemini, Drogerii Polskich, Jasmin, Vica, Laboo czy Lagardère Travel Retail.

Zgodnie z metodologią każdy zakwalifikowany produkt lub linia produktowa oceniane są indywidualnie. Jurorzy przyznają od 1 do 5 punktów w ramach określonych cech, a wyniki składają się na autorski Wskaźnik Potencjału Rynkowego. Osiągnięcie odpowiedniego poziomu punktowego decyduje o przyznaniu Perły: Złotej, Srebrnej lub Brązowej. Jury może również przekazać producentom ocenę opisową.

To ważne z punktu widzenia producentów. Ocena nie sprowadza się bowiem wyłącznie do tego, czy kosmetyk dobrze wygląda lub odpowiada aktualnemu trendowi. Produkt trafia do osób, które znają realia półki, zachowania klientów, konkurencję w kategorii i wiedzą, jak długa jest droga od interesującej premiery do regularnej sprzedaży.

Perły Rynku Kosmetycznego 2026 – kto został nagrodzony?

W jubileuszowej edycji wyróżnienia zdobyły produkty i linie reprezentujące bardzo różne segmenty rynku: od pielęgnacji twarzy, ciała i włosów, przez perfumy i home fragrance, po kosmetyki do pielęgnacji intymnej czy manicure.

  • Ultralekki kremożel arbuz i mięta Mydlarnia Cztery Szpaki – 4szpaki – SREBRO
  • Bambusowe pieluszki jednorazowe Bamboolove – Bamboolife – SREBRO
  • Zestaw kosmetyków do manicure i pielęgnacji paznokci Boska Nails, 7 produktów – Boska Nails – BRĄZ
  • Linia antyperspirantów w kulce Triple Dry, 3 warianty – Corri – BRĄZ
  • Linia balsamów do ciała o lekkiej formule Biopoint, 4 warianty – Corri – BRĄZ
  • Linia mgiełek do ciała Tesori d’Oriente, 3 warianty – Corri – SREBRO
  • Linia olejków do kąpieli Tesori d’Oriente, 3 warianty – Corri – SREBRO
  • Linia kosmetyków do włosów Repair Plex Yocase, 6 produktów – Eurocos – BRĄZ
  • Krem łagodzący do pielęgnacji intymnej, na podrażnienia Lavu – Feminelab – SREBRO
  • Złota maska do twarzy Bio-Retinol Evolve Organic Beauty – Focus on Beauty – SREBRO
  • Suchy olejek wielofunkcyjny Cherry Paradox by K. Hebda – Klaudyna Hebda Nature – SREBRO
  • Linia kryształków do kąpieli z soli mineralnej Kneipp, 4 warianty – Kneipp – SREBRO
  • Linia pielęgnujących żeli pod prysznic Kneipp, 4 warianty – Kneipp – SREBRO
  • Linia specjalistycznych kremów do twarzy Janda, 3 warianty – Krystyna Janda – SREBRO
  • Linia kosmetyków do ciała Fit Skin Lorient, 6 produktów – Lorient Ewelina Kyzioł – SREBRO
  • Feromonowe perfumy PheroStrong Elixir, 2 warianty – Medica-Group – BRĄZ
  • Kremy intymne Orgasm Max, 2 warianty – Medica-Group – BRĄZ
  • Linia suchych szamponów Batiste, 7 wariantów – Ocean Trade – SREBRO
  • Linia wód perfumowanych Saphir, 4 warianty – P.H. DAVI – BRĄZ
  • Linia perfum Amaran Exclusive Gelato, 4 warianty – Parfum Company – SREBRO
  • Woda perfumowana Tous Love Me The Amethyst Elixir – Polkospa Anna Rakocińska – SREBRO
  • Linia odbudowujących kosmetyków do włosów Numero Hair Professional, 3 produkty – Pro-Grup Polska – SREBRO
  • Linia wód toaletowych Spagnolo, 5 wariantów – Pro-Grup Polska – BRĄZ
  • Linia kosmetyków do włosów Ahalo Butter Smooth Repair, 2 produkty – Sentique International – SREBRO
  • Linia szamponów do włosów Venita Salon, 9 wariantów – Venita Fabryka Kosmetyków – SREBRO
  • Linia kremów do ciała, dłoni i twarzy Dalan d’Olive, 8 wariantów – Yigit – SREBRO
  • Linia podkładów do makijażu Topface Instyle Perfect Coverage Foundation, 8 wariantów – Yigit – SREBRO
  • Spray do czyszczenia Bingo 5 sekund, 2 warianty – Yigit – BRĄZ.
  • Wybór Redakcji „Wiadomości Kosmetycznych”
  • Oprócz ocen jury swoje specjalne wyróżnienia przyznała redakcja „Wiadomości Kosmetycznych”. W tym roku Wybór Redakcji otrzymały cztery linie produktowe:
  • Linia dyfuzorów zapachowych Cadirico Perfume marki Hal została doceniona za spójną koncepcję, estetykę i dobrze opowiedzianą historię marki, ale także za same kompozycje zapachowe — subtelne, eleganckie i długo wyczuwalne. To produkt, który naszym zdaniem ma potencjał, aby dobrze prezentować się i wyróżniać na półce.
  • Linia aromatycznych pastylek prysznicowych oraz świeca do masażu O’KER Cosmetics zwróciły uwagę redakcji pomysłem na domowy rytuał SPA również dla osób, które nie mają wanny. Produkty wpisują się w rosnące znaczenie sensoryczności, zapachu i domowych rytuałów wellness, a jednocześnie wyróżniają się dopracowanym designem i jakością wykonania..

Wybór Redakcji otrzymały również linia kosmetyków do włosów Rejuvenate Keranique, składająca się z sześciu produktów, od Sentique International oraz linia perfum Galaxy Sorvella Perfume, obejmująca dziesięć wariantów w pojemnościach 10 i 50 ml. Wszystkie cztery wyróżnione przez redakcję linie otrzymały jednocześnie od jury Srebrną Perłę Rynku Kosmetycznego 2026

„Obietnica marki spotyka się z naszym własnym doświadczeniem”

Jak podkreśla Anita Leowska-Skiba, redaktor prowadząca „Wiadomości Kosmetyczne” i członkini jury Pereł Rynku Kosmetycznego, jedną z największych wartości badania jest możliwość skonfrontowania marketingowej obietnicy produktu zarówno z wiedzą handlową, jak i rzeczywistym doświadczeniem kosmetyku.

– Na co dzień w „Wiadomościach Kosmetycznych” przyglądamy się rynkowi i temu, czym żyje branża: premierom, trendom, pomysłom na rozwój marek. W Perłach Rynku zarówno jury, jak i redakcja mają okazję poznawać kosmetyki także zmysłami: dotknąć opakowań, sprawdzić konsystencję na skórze, poczuć zapach. To moment, w którym obietnica marki spotyka się z naszym własnym doświadczeniem – mówi Anita Leowska-Skiba.

Jak dodaje, siłą projektu jest również połączenie różnych punktów widzenia.

– W naszym jury zasiadają przedstawiciele drogerii, perfumerii, aptek, platform internetowych i innych sieci sprzedających kosmetyki. To osoby, które doskonale wiedzą, jak wymagająca jest droga od dobrego pomysłu do miejsca na półce — i do koszyka klienta. Oceniają jakość, opakowanie, komunikację, ale także potencjał sprzedażowy produktu – podkreśla.

Jubileuszowa edycja była także okazją do podsumowania dwóch dekad zmian na kosmetycznej półce.

– Dziękuję wszystkim uczestnikom za zaufanie, a Jury za pracę. Laureatom życzę, żeby ta nagroda otwierała kolejne drzwi — do nowych partnerów handlowych i nowych klientów – podsumowuje Anita Leowska-Skiba.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
14. wrzesień 2026 13:45