StoryEditor
Producenci
13.09.2019 00:00

Zapach sukcesu. Perfumy jedną z najdynamiczniejszych kategorii rynku beauty

Perfumy są jedną z najszybciej rosnących kategorii kosmetyków w Polsce. Wpływa na to nie tylko wzrost poziomu dochodów polskich konsumentów i rosnący popyt na kosmetyki – w tym zapachy. Polak nie chce już tylko czymś pachnieć – chce zapachu, który podkreśli wizerunek, określi zainteresowania, wyrazi jego emocje i osobowość.

Segment perfum w Polsce od kilku lat odnotowuje dynamiczny wzrost na rynku produktów kosmetycznych – podaje retailmarketexperts.com.

Jak ocenia Karolina Szałas, analityczka PMR, wartość segmentu zapachów w 2018 roku wyniosła ponad 3,2 mld zł. Co więcej, według szacunków ekspertów, w kolejnych pięciu latach (2019-2024) ten segment będzie rósł średnio ponad 4 proc. rocznie.

Zapach wyraża nasz charakter, naszą osobowość, wyraża to, kim jesteśmy. To przekłada się na zainteresowanie produktami, które mogą być narzędziem kreowania swojego wizerunku. A zapach jest jednym z ważniejszych z nich.

Zmiany na rynku perfum

Obecnie perfumy są trzecią kategorią pod względem udziału w rynku – zaraz po produktach do pielęgnacji ciała i kąpieli oraz pielęgnacji twarzy.

To wciąż jedna z najszybciej rosnących kategorii kosmetycznych w Polsce. Na taki sukces i dynamikę wzrostu wpływają rozmaite czynniki – nie tylko wzrost poziomu dochodów i duża konkurencja na rynku, ale przede wszystkim zmiana nawyków kosmetycznych Polaków oraz z dążenia do wyróżnienia się, do świadomego kształtowania swojego wizerunku. Dlatego, zdaniem producentów zapachów, dobre wyniki rynku zapachów w naszym kraju to nie przypadek.

Dynamika wzrostu kategorii zapachów wynika z tendencji kształtujących obecnie popyt na poziomie gospodarstw domowych oraz ze zmian zachodzących w świadomości konsumentów.

– Wyraźnie zauważalny jest czynnik wzrostu zamożności gospodarstw domowych, a wraz ze wzrostem poziomu dochodów rośnie także popyt na produkty kosmetyczne, w tym zapachy – tłumaczy Marek Wyrwał, dyrektor ds. sprzedaży krajowej La Rive, producenta perfum i wód perfumowanych.

Zdaniem Marka Wyrwała dziś chcemy nie tylko „czymś” pachnieć – chcemy zapachu, który podkreśli nasz wizerunek, określi zainteresowania, wyrazi pewne emocje.

– Zapach wyraża nasz charakter, naszą osobowość, wyraża to, kim jesteśmy. To przekłada się na zainteresowanie produktami, które mogą być narzędziem kreowania swojego wizerunku. A zapach jest jednym z ważniejszych z nich – podkreśla.

Jak zauważa Iwona Hrapkowicz, dyrektor handlowy w firmie JFenzi Perfume, kreatorzy wprowadzają nowe kompozycje zapachowe, ceny przestają być kluczowe i już nie przerażają. Dostępność też nie stanowi problemu, perfumy można kupić w perfumeriach, drogeriach lub w sklepach internetowych. Każda z tych form nabycia produktów ma swoich zwolenników.

– Zapachy stały się jednymi z ulubionych produktów, a co za tym idzie, sprzedaż wód toaletowych i perfumowanych w rozmaitych, wygodnych i finezyjnych sposobach aplikowania dynamicznie wzrasta – mówi.

To niejedyna zmiana w podejściu do perfum polskich konsumentów. Coraz intensywniej rośnie rynek męskich zapachów, bo panowie coraz bardziej dbają o wygląd.

– Pod względem płci szala zdecydowanie przesuwa się bliżej równowagi, podczas gdy kiedyś kosmetyki były domeną kobiet. Dziś także mężczyźni coraz bardziej dbają o wygląd, wydając na swoje kosmetyki więcej niż kiedykolwiek. Tym samym z roku na rok obserwujemy wzrost sprzedaży męskich zapachów – podkreśla Marek Wyrwał.

Według Dawida Asenkowicza, dyrektora generalnego firmy Chatler, producenta i dystrybutora zapachów, na polskim rynku jest bardzo dużo firm kosmetycznych, zatem wysoka konkurencja wpływa na podnoszenie jakości i obniżanie ceny, co daje klientowi produkt bardzo dobrej jakości za niewielkie pieniądze.

Tę opinię potwierdza Magdalena Mikłasz, dyrektor handlowy w firmie Bi-Art Perfumes.

– Rynek perfumeryjny odnotował w ostatnim czasie wzrost sprzedaży wód toaletowych i perfumowanych. Spowodowane to jest przede wszystkim większą dostępnością i różnorodnością firm pojawiających się na polskim rynku, a także atrakcyjnymi cenami. Producenci i dystrybutorzy prześcigają się w tworzeniu i sprowadzaniu zapachów dla wszystkich, nawet dla najbardziej wybrednych konsumentów – tłumaczy.

– Z ogromną przyjemnością zauważamy wzrost sprzedaży naszych perfum. Oczekiwania klientów są duże, dzięki czemu rozwija się nasza kreatywność oraz innowacyjność – mówi Iwona Hrapkowicz.

Polacy bardziej dbają o siebie

Użycie perfum to jeden z naszych stałych, codziennych rytuałów. Dla konsumenta dobrze pachnieć oznacza czuć się swobodnie, być pewnym siebie, a nawet uwodzić innych ludzi. Polacy bardzo chętnie kupują perfumy, nie tylko dlatego, że są łatwiej dostępne wskutek niższych cen.

– Do zakupów zachęcają nie tylko niskie ceny, ale produkty, które są pięknie wykonane. Dlatego wody toaletowe i perfumowane są jednym z najczęściej ofiarowywanych prezentów dla najbliższych – mówi Magdalena Mikłasz.

Zdaniem Marka Wyrwała najważniejszym kryterium wyboru zapachu nie jest jego cena, ale jej stosunek do oferowanej jakości. Obecnie dla konsumenta w tej kategorii liczy się przede wszystkim atrakcyjny i trwały zapach, ale nie mniej ważny jest także wygląd opakowania.

– Cena jest oczywiście jednym z czynników, który zachęca do zakupu, ale zdecydowanie nie jest najważniejsza. Kluczowe jest poczucie klienta, że otrzymał produkt, który go satysfakcjonuje – jakościowo i stylistycznie, w zakresie budżetu, którym dysponuje na ten cel – uważa Marek Wyrwał. Sama cena nie spowoduje jednak wzrostu powodzenia produktów z kategorii lifestyle’owych, jeśli nie będą one odpowiedzią na to, czego klient dla siebie szuka. Konsumenci chcą wyglądać i pachnieć dobrze, czuć się świetnie ze sobą i swoim image’em.

– Łatwiej dostępne są nie tylko same produkty, ale przede wszystkim łatwo dostępna jest wiedza o trendach, modzie oraz wszystkich czynnikach, które kształtują chęć posiadania konkretnego typu produktu. To wpływa na zwiększenie popularności kategorii związanych wprost z wizerunkiem – uważa Marek Wyrwał.

Zapachowe gusta Polaków

Polscy konsumenci też mają swoje oczekiwania i upodobania, a ich gust ewoluował w ostatnich latach, bo śledzą trendy i nowinki kosmetyczne. Są też bardziej świadomymi klientami.

– Świadomość i samoocena rośnie z roku na rok. Nie obawiamy się eksperymentować, chętnie sięgamy po wyjątkowe, ekstrawaganckie kompozycje zapachowe. Wyraźnie wzrasta zapotrzebowanie na oryginalność. Osobliwość, jakość produktów, ich trwałość, sposób podania, design mają kluczowe znaczenie. Pożądamy zapachów, które będą nas wyróżniać, staną się elegancką wizytówką – mówi Iwona Hrapkowicz.

– Polacy są coraz bardziej wymagający, dbają o swój wygląd, o spójność swojej tożsamości z komunikatem społecznym wysyłanym poprzez ich wizerunek. Wiąże się to z wybranym stylem, ubiorem, bardzo mocno więc także z zapachem. Kwestie estetyczne są dla klientów bardzo istotne, także na poziomie użytkowym. Dlatego tak ważna jest dbałość o formę i jakość wykończenia opakowania – zauważa Marek Wyrwał.

W jego opinii zmiana gustu rodaków wyraża się w większej otwartości i znajomości otaczającego nas świata. Objawia się to m.in. w zainteresowaniu światowymi trendami. Większa pewność siebie Polaków sprawia jednocześnie, że klienci są śmielsi w wyrażaniu swoich emocji, co przejawia się także w dużym sentymentalizmie w stosunku do produktów o ugruntowanej pozycji w świadomości konsumentów. Te dwie tendencje występują jednocześnie i kreują bardzo ciekawy rozkład zainteresowań konsumentów w świecie zapachów.

– Klienci chcą jednocześnie produktów typu „statement element”, które stanowią pewnego rodzaju manifest stylu, takich, które w sposób umiarkowany podkreślą stylistykę związaną ze strojem dostosowanym do okazji (biznesowym, sportowym, wieczorowym itp.), oraz takich, które same w sobie niosą ładunek emocjonalny i bazują na nutach związanych np. z typem osobowości lub temperamentem danej osoby – tłumaczy Marek Wyrwał.

Jeszcze inny podział upodobań zapachowych Polaków proponuje Magdalena Mikłasz. – Gusta polskich konsumentów zmieniają się w zależności od pory roku, mody. Klienci podzieleni są na dwie grupy: tradycjonalistów, którzy od lat „ubierają się” w ten sam zapach, boją się zmian, i klientów, którzy ciągle pragną czegoś nowego, chcą być na topie. Nasza firma stara się zadowolić jednych i drugich – mówi.

Według Dawida Asenkowicza na gusta Polaków wpływa duża konkurencyjność, konsument oczekuje dostępu nie tylko do swoich ulubionych zapachów, ale i nowości.

Na to, co dzieje się w kategorii zapachów nakładają się ogólnoświatowe trendy, które są powiązane z modą, ale są też odzwierciedleniem zmian społecznych – jak na przykład wszystkie zapachy, które promują obecnie ideę SHERO – silnej, młodej kobiety, która jest jednocześnie ambitna i samodzielna, ale i bardzo kobieca.

Trendy na rynku perfum

Polacy są otwarci na nowe nuty zapachowe i trendy perfumiarskie. Rozmywa się tradycyjny podział na typy zapachów oraz perfumy kobiece i męskie. Zapachy wyrażają, tworzą i przywołują emocje związane z danym sezonem.

– W trendach dostrzegamy płynne przejście od woni słodkich do zapachów, w których dominuje elegancja, sensualność. Zmysłowe kompozycje, przeznaczone są dla osób stylowych, wyzwolonych, które bez wahania podejmują ryzyko – mówi Iwona Hrapkowicz.

Marek Wyrwał podkreśla, że zapach jest medium wzbudzającym i stymulującym wspomnienia oraz związanym z bardzo wrażliwym zmysłem, więc wiąże się także z dużą sezonowością, zwłaszcza w klimacie, w którym, tak jak w Polsce, następuje zmienność pór roku.

Jak wyjaśnia, wpływ na zapachy preferowane o danej porze roku ma zarówno sezonowość strojów oraz zapachów spotykanych w otoczeniu, jak i ekspozycja skóry na słońce czy czas spędzany na świeżym powietrzu. Na to nakładają się ogólnoświatowe trendy, które są powiązane z modą, ale są też odzwierciedleniem zmian społecznych – jak na przykład wszystkie zapachy, które promują obecnie ideę SHERO – silnej, młodej kobiety, która jest jednocześnie ambitna i samodzielna, ale i bardzo kobieca.

To odzwierciedlenie ducha przemian społecznych w zapachu wyraża się rozmyciem tradycyjnego rozgraniczenia na zapachy kwiatowo-słodkie, rozumiane dotychczas jako kobiece, oraz te bardziej sportowe, oparte o cytrusy, białe kwiaty i nuty wodne oraz ziołowe, przypisywane stylowi sportowemu – kobiecie ambitnej, ale już niekojarzonej z sukienką. To uległo zmianie – w świadomości konsumentów i na wybiegach modowych – a więc także we flakonach perfum.

Joanna Rokicka
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
28.09.2026 13:37
Armani szykuje się do rozmów z L’Oréal, LVMH i EssilorLuxottica. W grze 15 proc. udziałów
Sklep Armani w centrum Mirdif w Dubaju.Challiyan, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons

Giorgio Armani pozostawił spadkobiercom instrukcję sprzedaży początkowo 15 proc. udziałów w grupie. Teraz firma przygotowuje się do rozmów z trzema wskazanymi przez projektanta potencjalnymi inwestorami: L’Oréal, LVMH i EssilorLuxottica. W tle są zmiany strategiczne, spadek przychodów oraz próba zwiększenia znaczenia bardziej marżowych kategorii, w tym akcesoriów.

Według Financial Times w najbliższych tygodniach przedstawiciele grupy Armani mają rozpocząć formalne rozmowy z trzema potencjalnymi inwestorami wskazanymi przez Giorgio Armaniego. Chodzi o LVMH, właściciela m.in. licznych marek luksusowych, koncern kosmetyczny L’Oréal oraz grupę EssilorLuxottica, właściciela m.in. marki Ray-Ban. Przedmiotem rozmów ma być sprzedaż mniejszościowego pakietu udziałów.

Decyzja jest następstwem testamentowych wskazań Giorgio Armaniego, który przez dekady utrzymywał ścisłą kontrolę nad założoną przez siebie grupą. Projektant zmarł we wrześniu 2025 r. w wieku 91 lat. Wcześniej, chcąc zachować niezależność firmy, przez lata odrzucał możliwość jej przejęcia przez większy koncern.

15 proc. udziałów do podziału

Zgodnie z planem pozostawionym przez Armaniego spadkobiercy mają sprzedać początkowo 15 proc. udziałów w grupie w ciągu 18 miesięcy od jego śmierci. Jednym z rozważanych scenariuszy jest podział tego pakietu pomiędzy trzy wskazane firmy: LVMH, L’Oréal i EssilorLuxottica. Jak podaje Financial Times, rozmowy na ten temat były dotąd prowadzone nieformalnie.

Żaden z potencjalnych inwestorów nie sygnalizuje jednak, według osób cytowanych przez dziennik, gotowości do przejęcia dużego pakietu udziałów. W przypadku EssilorLuxottica znaczenie ma przede wszystkim istniejąca współpraca biznesowa. Koncern ma umowę licencyjną z Armani na produkcję i dystrybucję okularów obowiązującą do 2038 r.

image

Spadkobiercy Giorgio Armani wystawią na sprzedaż część udziałów modowego giganta

Podobnie wygląda sytuacja L’Oréal. Koncern kosmetyczny posiada umowę licencyjną z Armani obowiązującą aż do 2050 r. Współpraca obejmuje biznes beauty, dlatego dla L’Oréal potencjalna inwestycja w grupę modową mogłaby być przede wszystkim sposobem na zabezpieczenie długoterminowej relacji z jedną z najważniejszych marek luksusowych.

L’Oréal ma doświadczenie w inwestowaniu w marki modowe. Koncern objął m.in. udział w Jacquemus, jednak nie zarządza bezpośrednio jego działalnością operacyjną. W przypadku Armani jego podstawowym biznesowym interesem pozostaje rozwój segmentu kosmetycznego działającego na podstawie licencji.

Armani szuka wzrostu w akcesoriach

Rozmowy z potencjalnymi inwestorami zostały opóźnione przez trwającą wewnątrz grupy reorganizację. Pierwotnie miały rozpocząć się w czerwcu, obecnie ich termin przewidywany jest na koniec września lub początek października.

Firma jednocześnie pracuje nad nową strategią z udziałem Boston Consulting Group. Jej elementem ma być uporządkowanie pozycjonowania poszczególnych marek oraz zwiększenie udziału kategorii o wyższej marży, przede wszystkim akcesoriów.

Grupa Armani obejmuje m.in. Giorgio Armani, Emporio Armani i linię haute couture Armani Privé, a także działalność hotelarską, restauracyjną i wyposażenie wnętrz. Za zmianę kierunku jednej z najważniejszych marek odpowiadać będzie Dario Vitale, który został powołany do kierowania rozwojem Emporio Armani.

Emporio odpowiada za niemal jedną trzecią rocznych przychodów grupy. Przy łącznych przychodach wynoszących w 2025 r. 2,19 mld euro oznacza to skalę około 730 mln euro rocznie, przy założeniu udziału na poziomie jednej trzeciej.

Vitale ma odświeżyć pozycjonowanie Emporio Armani i nadać marce wyraźniejszą tożsamość. Projektant wcześniej pracował przy rozwoju Miu Miu, marki należącej do Prada Group. Jednocześnie ma uczestniczyć w rozwoju segmentu akcesoriów Giorgio Armani.

Przychody spadają, EBITDA rośnie

Zmiany strategiczne zachodzą w okresie osłabienia wydatków konsumentów na dobra luksusowe. Przychody grupy Armani zmniejszyły się w 2025 r. o 2,8 proc., do 2,19 mld euro. Był to drugi kolejny rok spadku. W 2024 r. przychody obniżyły się o 5 proc.

Jednocześnie grupa poprawiła wynik EBITDA. W 2025 r. wyniósł on 153 mln euro, czyli o 3,2 proc. więcej niż rok wcześniej. Według informacji Financial Times wzrost był efektem m.in. redukcji kosztów oraz lepszych wyników Armani Privé.

image

Polak trafia do centrali L’Oréal. Krzysztof Bożek obejmuje stery marek Armani i Valentino na Europę

Dla potencjalnych inwestorów istotna będzie jednak także wycena grupy. W otoczeniu Armani pojawia się wartość sięgająca około 10 mld euro, podczas gdy potencjalni inwestorzy mają oceniać wartość przedsiębiorstwa na 3–7 mld euro. Tak duża różnica może być jednym z głównych punktów spornych podczas rozmów.

Jeżeli nie uda się znaleźć inwestora zaakceptowanego przez spadkobierców, alternatywą pozostaje debiut giełdowy. Na razie priorytetem jest jednak przygotowanie grupy do funkcjonowania bez jej założyciela.

Zmiany obejmują również radę dyrektorów. Do organów zarządzających dołączyli m.in. Marco Bizzarri, były szef Gucci, oraz Federico Marchetti, założyciel Yoox. Funkcję przewodniczącego objął wieloletni współpracownik Armaniego Leo Dell’Orco.

Dla branży beauty szczególne znaczenie ma potencjalne zaangażowanie L’Oréal. Koncern jest już związany z Armani wieloletnią umową licencyjną, a ewentualne wejście kapitałowe oznaczałoby dodatkowe powiązanie producenta kosmetyków z jedną z największych włoskich grup luksusowych. Jednocześnie skala całej transakcji i przyszła struktura właścicielska Armani pozostają przedmiotem negocjacji.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Ogłoszenia
25.09.2026 16:39
Transfer Anny Lewandowskiej do USA, sprzedaje udziały marki kosmetycznej
Anna Lewandowska Dorota Szulc

Anna Lewandowska może sprzedać udziały w marce kosmetycznej Phlov, którą współtworzy od 2019 roku. Jak podaje fashionbiznes.pl, rozmowy z potencjalnym kupcem trwają, jednak transakcja nie została dotąd oficjalnie potwierdzona. Jeśli transakcja dojdzie do skutku, może wywołać to poruszenie na rynku kosmetycznym.

Phlov pod młotkiem, czy Anna Lewandowska sprzedaje udziały? 

Jak czytamy w fashionbiznes.pl, Anna Lewandowska miała zdecydować się na sprzedaż swoich udziałów w brandzie Phlov. 

Phlov to marka kosmetyczna założona przez Annę Lewandowską i Justynę Żukowską-Bodnar, które poznały się w 2016 roku i połączyły doświadczenie w branży kosmetycznej z pomysłem na naturalne, wegańskie i innowacyjne produkty. Warto dodać, że Phlov miał swój debiut na rynku w roku 2019.

Moodiphy, spółka właścicielska Phlov, odnotowała około 1,67 mln zł zysku netto (około 390 tys. euro) przy przychodach przekraczających 20,9 mln zł (około 4,85 mln euro). Według portalu branżowego rozmowy z potencjalnym kupcem mają już trwać, ale nie wiadomo, do kogo miałyby trafić udziały.

Anna Lewandowska to polska przedsiębiorczyni, trenerka i była zawodniczka karate, a także żona piłkarza Roberta Lewandowskiego. Rozwija biznesy związane m.in. z fitnessem, zdrowym stylem życia i kosmetykami, w tym markę Phlov. 

image

Koniec rytuałów? Jeden kosmetyk chce zastąpić trzy. Skinimalizm i hybrydyzacja zmieniają rynek beauty [RAPORT WK]

Lewandowscy od lat angażują się również we współprace reklamowe. Wspólnie występowali m.in. w kampaniach Huawei, Head & Shoulders i Lidla, a Anna Lewandowska współpracowała także z takimi markami jak Calzedonia, Kinga Pienińska i 4F. Robert Lewandowski w 2026 roku bierze natomiast udział m.in. w kampaniach Hot Wheels i Banku Pekao.

Rozmowy na temat kupna Phlov trwają. Jak przekazuje serwisowi fashionbiznes.pl Anna Lewandowska: “rozmowy toczą się już od jakiegoś czasu, jednak – jak to w biznesie – wymaga to czasu, żeby obie strony były zadowolone”.

Dlaczego Phlov trafił na sprzedaż?

Jak czytamy w niemieckiej gazecie Bild, powodem ma być brak czasu po przeprowadzce rodziny do Chicago. Przedsiębiorczyni chce skoncentrować się na innych projektach, takich jak studio fitness Edan i program treningowy Kick The Barre.

Fashionbiznes.pl podaje, że część biznesów Lewandowskiej nadal działa w Europie, a wśród projektów, na których chce skupić więcej uwagi.

image

Phlov wchodzi w kategorię makijażową

Według doniesień medialnych właśnie zmiana miejsca zamieszkania i związane z nią ograniczenia czasowe są jednym z powodów planowanej sprzedaży udziałów w Phlov.

Na razie nie wiadomo, kto mógłby przejąć udziały Lewandowskiej ani jak zmieniłaby się struktura właścicielska Phlov po ewentualnej transakcji. Sprzedaż udziałów nie została dotąd oficjalnie potwierdzona.

Jak sprzedaż brandu może wpłynąć na rynek kosmetyczny?

Ewentualna sprzedaż Phlov może wpłynąć na dalszy rozwój marki i jej obecność na rynku kosmetycznym. Jeśli brand trafiłby do dużego koncernu kosmetycznego, mógłby zostać włączony do jego portfolio i zyskać dostęp do szerszej sieci dystrybucji. Marka mogłaby wówczas trafić do większej liczby sklepów, a jej oferta mogłaby zostać rozszerzona.

Osobnym kierunkiem rozwoju biznesowego Anny Lewandowskiej pozostają projekty związane z fitnessem i treningiem. Jej rozpoznawalność może ułatwiać rozwój kolejnych lokalizacji siłowni w Barcelonie, a także dalsze komercyjne wykorzystanie autorskich programów treningowych. Jeśli rodzina Lewandowskich na dłużej zwiąże swoją przyszłość ze Stanami Zjednoczonymi, jednym z potencjalnych kierunków ekspansji tych projektów może być również rynek amerykański.

Weronika Pisarska
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
29. wrzesień 2026 18:32