StoryEditor
Rynek i trendy
22.08.2019 00:00

Zwyczaje zakupowe generacji Z wpłyną na firmy i handel

Firmy powinny już teraz zmieniać swój model działania, aby dostosowywać go do oczekiwań nowego pokolenia. Produkty powinny reprezentować wartości bliskie konsumentom, być wytwarzane z poszanowaniem zasad etycznej produkcji, a ich dostawa powinna być szybsza niż kiedykolwiek wcześniej - wynika z raportu badawczego "Jak kupuje Generacja Z".

Przez ostatnie kilkanaście lat jesteśmy świadkami tego, jak rynek handlu detalicznego reaguje na potrzeby i oczekiwania pokolenia Milenialsów, odpowiadając na postępującą cyfryzację otaczającego nas świata oraz budując relacje i doświadczenia w kanałach online i offline. Tymczasem na horyzoncie pojawia się właśnie nowe pokolenie konsumentów - Generacja Z, czyli pokolenie urodzone po 1995 roku.

Dlaczego warto interesować się tą grupą? 

Na przestrzeni najbliższych kilku lat Generacja Z stanie się kluczową grupą konsumentów, dlatego firmy już dziś powinny koncentrować swoje działania na poznawaniu jej zachowań oraz budowaniu najlepszej strategii odpowiadającej potrzebom tej grupy – szczególnie, że różni się ona od starszych pokoleń. To ludzie urodzeni w świecie cyfrowym i poruszający się w nim z łatwością, równocześnie dużo bardziej wymagający. To właśnie Generacja Z będzie wskazywała firmom handlu detalicznego kierunki nadchodzących zmian obejmujących komunikację marketingową, rolę sklepów, cechy produktów czy proces obsługi.

Rok 2019 jest cezurą, od której grupa konsumentów urodzonych po 1995 roku osiągnie poziom 25 proc. populacji Polaków. Dlatego istotne z punktu widzenia biznesu, również kosmetycznego jest to, jakie zachowania konsumenckie przejawiają reprezentanci tego pokolenia, jakie są ich wartości i przekonania, jak spędzają wolny czas i co ich przekonuje. Chcąc zrozumieć, jak Generacja Z zachowuje się na rynku polskim i czy jej zachowania są podobne czy też różne od rówieśników z innych krajów, Accenture Polska wraz z FashionBiznes.pl przeprowadziło w 2019 roku pierwszą edycję badania zwyczajów zakupowych Generacji Z w Polsce.

Nowe pokolenie konsumentów na horyzoncie

Badanie przeprowadzone na zlecenie Accenture i FashionBiznes.pl pokazało, czym wyróżniają się konsumenci z Generacji Z na tle starszych pokoleń. To tzw. cyfrowi tubylcy, którzy nie obawiają się innowacji w procesie zakupowym czy nowych metod płatności i oczekują ciągle kolejnych udogodnień. Funkcjonują w mediach społecznościowych, ale są dużo bardziej krytyczni względem treści, które tam znajdują. Deklarują dużą siłę nabywczą, szczególnie istotną kategorią zakupową jest dla nich moda. Oczekują transparentności w komunikacji i autentyczności od influencerów, natomiast najważniejsza dla nich jest opinia rodziny i przyjaciół, z którymi lubią odwiedzać sklepy. Częściej szukają produktów wysokiej jakości i wyprodukowanych zgodnie z ideą sprawiedliwego handlu. Doceniają marki zaangażowane lokalnie i odpowiedzialne społecznie.

Oczekiwania Generacji Z w stosunku do marek
 
Authenticity
Generacja Z jest znacznie bardziej krytyczna niż starsze pokolenia. Aby dotrzeć do niej, marki muszą być transparentne w swoich działaniach, a ich komunikacja autentyczna w swoim przekazie.

Social Shopping
Odwiedzanie sklepów jest dla Generacji Z przedłużeniem doświadczeń z mediów społecznościowych. Sklep musi stać się atrakcyjnym miejscem spędzania czasu ze znajomymi.

Responsibility
Produkty powinny reprezentować wartości etyczne, także te dotyczące sposobu i miejsca produkcji czy pochodzenia materiałów.

Phygital
Najmłodsze pokolenie konsumentów, odwiedzając sklepy, jest wyposażone w kluczowe informacje. Obsługa ma pomóc wzmocnić doświadczenie zakupowe, a proste procesy powinny być zautomatyzowane.

Instant
Generacja Z szuka produktów, które może mieć wcześniej niż inni, dostępnych w limitowanych ilościach i seriach, które zostaną dostarczone nawet w kilka godzin.

Sharing Economy
Generacja Z jest otwarta na innowacyjne modele dystrybucji, np. wirtualne wypożyczanie ubrań – doświadczenie jest dla niej ważniejsze niż własność.

Raport został przygotowany przez Accenture Polska i FashionBiznes.pl na podstawie badania przeprowadzonego wśród 1000 respondentów z całej Polski. Pokazał charakterystykę zakupów Generacji Z oraz kluczowe różnice w zwyczajach zakupowych względem innych grup wiekowych.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
04.05.2026 14:39
Henkel przejmuje Not Your Mother’s. Gigant stawia na rozwój kategorii pielęgnacji włosów
Henkel przejmuje znaną markęshutterstock

Niemiecki koncern sfinalizował zakup marki Not Your Mother’s (NYM). Transakcja opiewająca na setki milionów dolarów ma pomóc firmie w walce o dominację na amerykańskim rynku pielęgnacji włosów. Henkel zamierza wykorzystać nową strukturę, by budować kolekcję marek trafiających w gusta nowoczesnych konsumentów.

W artykule przeczytasz:

  • Henkel stawia na modne marki
  • Miliony euro za udziały
  • Amerykański rynek motorem napędowym Henkla

Henkel stawia na modne marki

Przejęcie Not Your Mother’s to ruch, który pozwoli Henklowi dotrzeć do szerszego grona odbiorców w Ameryce Północnej. Jak donosi portal personalcareinsights.com, międzynarodowy konglomerat chce redefiniować sposób, w jaki dba się o włosy. Phil Schaffer, wiceprezes Henkel Consumer Brands, zaznacza, że połączenie sił pozwoli lepiej odpowiadać na zmieniające się potrzeby rynkowe.

Marka NYM zyskała popularność dzięki produktom do stylizacji i pielęgnacji, które rozwiązują codzienne problemy użytkowników. W jej ofercie znajdują się linie dedykowane konkretnym rodzajom włosów, takie jak Curl Talk czy Beach Babe. Portfolio obejmuje szampony, odżywki oraz specjalistyczne kuracje o wysokiej skuteczności.

Miliony euro za udziały

Chociaż strony nie ujawniły dokładnej kwoty transakcji, analitycy Barclays szacują wycenę NYM na 800 mln euro. To przeszło 920 mln dolarów. Marka generuje pokaźne przychody – w roku fiskalnym 2025 sprzedaż wyniosła około 190 mln euro. Ponadto spółka notuje dwucyfrowe wzrosty i utrzymuje wysokie marże.

Poprzedni właściciel, fundusz Main Post Partners, zainwestował w NYM w 2019 roku. Przez kilka lat pracował nad tym, by przekształcić firmę w największego niezależnego gracza w sektorze masowej pielęgnacji włosów. Jak podaje portal personalcareinsights.com, inwestor ten ma na koncie sukcesy z takimi markami jak Too Faced czy Milk Makeup.

image

Miliardowa akwizycja Henkla: Olaplex dołącza do portfolio giganta za 1,2 mld euro

Amerykański rynek motorem napędowym Henkla

Region Ameryki Północnej odpowiada za 26 proc. globalnej sprzedaży niemieckiego giganta. W 2025 roku wpływy z tego rynku wyniosły około 6,1 mld dolarów. Obok kosmetyków do włosów Henkel posiada tam znane marki środków czystości, takie jak Persil czy Purex.

Aby przyciągnąć klientów, firma stawia na niestandardowe działania. Przykładem jest mobilny sklep Göt2b Non-Stop Store, który odwiedza największe miasta, jak Miami czy Nowy Jork. Takie doświadczenie "w ruchu” ma pokazywać skuteczność produktów w sposób dynamiczny i nowoczesny.

Henkel kontynuuje zakupy, by wzmocnić fundamenty swojego biznesu kosmetycznego. Integracja NYM pokazuje, że koncern nie boi się inwestycji w trudnych warunkach rynkowych. Celem jest stworzenie kompletnej oferty, która zaspokoi potrzeby każdego rodzaju włosów.

Źródło: personalcareinsights.com

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
04.05.2026 10:48
Kryzys puka do drzwi gigantów: niemieccy producenci chemii i kosmetyków zapowiadają falę podwyżek
Wzrost cen u niemieckich producentów (często przekraczający dynamikę polskiej inflacji) otwiera nowe okno możliwości dla rodzimych producentówBeiersdorf

Niemiecka gospodarka, będąca tradycyjnie kołem zamachowym Europy, zmaga się z narastającą presją kosztową, która bezpośrednio uderza w sektor chemii gospodarczej i dóbr konsumpcyjnych. Jak wynika z najnowszych danych publikowanych m.in. przez Business Insider, coraz większy odsetek niemieckich przedsiębiorstw planuje w najbliższych miesiącach znaczące podwyżki cen.

Dlaczego ceny rosną? Energetyczna pułapka i koszty pracy

Zjawisko, które ekonomiści nazywają „lepkością inflacji”, szczególnie mocno objawia się w branżach energochłonnych. Niemieccy producenci chemii gospodarczej i kosmetyków wskazują na trzy główne czynniki wymuszające zmianę cenników:

  • ceny energii i surowców: choć rynki surowcowe ustabilizowały się po szoku z lat 2022-2023, koszty operacyjne w Niemczech pozostają jednymi z najwyższych w Europie.
  • koszty logistyki: problemy z transportem na kluczowych szlakach (m.in. Bliski Wschód) oraz wysokie opłaty drogowe w Niemczech podnoszą cenę finalną produktu.
  • presja płacowa: silne związki zawodowe w Niemczech wywalczyły znaczące podwyżki wynagrodzeń, co przy spadającej wydajności zmusza firmy do ratowania marż poprzez wzrost cen dla klienta końcowego.

Według badań instytutu Ifo, na które powołuje się Business Insider, plany podwyżek cen są najsilniej widoczne w handlu detalicznym oraz wśród producentów dóbr konsumpcyjnych.

image

Kosmetyki mogą zdrożeć. Winne rosnące koszty surowców z Chin

Filary niemieckiego rynku, czyli kogo dotyka kryzys?

Niemcy to baza dla globalnych liderów, których produkty dominują na polskich półkach z kosmetykami i chemią gospodarczą. Warto przypomnieć kluczowych graczy, których strategie cenowe dyktują warunki w całym regionie CEE:

  • Henkel (Düsseldorf): gigant branży chemicznej i kosmetycznej, właściciel takich marek jak Persil, Spee, Perwoll (Home Care) oraz Schwarzkopf, Syoss, Fa (Beauty). Henkel od miesięcy wdraża programy optymalizacji kosztów, łącząc działy w celu zwiększenia rentowności.
  • Beiersdorf (Hamburg): producent kultowej marki Nivea, a także właściciel luksusowej marki pielęgnacyjnej La Prairie oraz produktów medycznych Eucerin. Mimo silnej pozycji koncern musi balansować między rosnącymi kosztami produkcji a utrzymaniem konkurencyjności w segmencie mass-market.
  • BASF (Ludwigshafen): największy koncern chemiczny na świecie. Choć rzadziej kojarzony z konkretną marką na półce, jest kluczowym dostawcą surowców (składników aktywnych, surfaktantów, polimerów) dla niemal wszystkich producentów kosmetyków i chemii w Europie.
  • Dr. Wolff Group (Bielefeld): producent specjalistycznych marek takich jak Alpecin (pielęgnacja włosów) oraz Vagisan.
  • Wartner/Sebapharma: znani z dermokosmetyków marki Sebamed, które cieszą się ogromnym zaufaniem w kanale aptecznym i drogeryjnym.

Wzrost cen u niemieckich producentów (często przekraczający dynamikę polskiej inflacji) otwiera nowe okno możliwości dla rodzimych producentów. Polskie firmy, dysponujące nowoczesnym parkiem maszynowym i niższymi kosztami operacyjnymi, mogą w 2026 roku agresywniej powalczyć o udziały w rynku, szczególnie w segmencie marek własnych (private label).

Dla sieci handlowych kluczowym wyzwaniem będzie negocjacja kontraktów z gigantami takimi jak Henkel czy Beiersdorf, którzy – pod presją giełdy i rosnących kosztów w Niemczech – nie będą skłonni do ustępstw marżowych.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
04. maj 2026 19:19