StoryEditor
Biznes
08.01.2025 10:45

Amazon: branża beauty w TOP najlepiej sprzedających się kategorii produktowych w e-commerce

Amazon: branża beauty w TOP najlepiej sprzedających się kategorii produktowych w e-commerce / Shutterstock

Czy marketplace to miejsce dla mnie? Takie pytanie może zadawać sobie wielu przedsiębiorców działających w branży beauty, zawłaszcza tych z sektora MŚP. Podpowiedzią niech będą dane: na Amazon ta kategoria jest drugą najszybciej rozwijającą się na świecie. W Polsce kosmetyki i perfumy kupuje online ponad 60 proc. internautów1. To daje tej kategorii miejsce w TOP 3 najpopularniejszych nad Wisłą.

Mali i średni przedsiębiorcy w Polsce, którzy działają w e-handlu, coraz śmielej patrzą w kierunku marketplace’ów. Dostrzegają w nich potencjał i szansę na rozwój swojego biznesu. Tylko w zeszłym roku do klientów Amazon trafiło ponad 30 mln produktów od rodzimych sprzedawców, co daje jeden produkt na sekundę. Jeśli dodamy do tego stale rosnącą popularność zakupów internetowych, rozpoczęcie sprzedaży w serwisie wydaje się dobrym pomysłem na rozwój MŚP.

Co więcej, sprzedawcy, którzy rozwijają swój biznes za pośrednictwem Amazon osiągają coraz lepsze wyniki i korzystają z zalet, jakie daje ten marketplace w kontekście ekspansji zagranicznej. W 2023 roku aż 90 proc. polskich MŚP sprzedających na Amazon eksportowało swoje produkty. Warto także podkreślić, że „uroda” była jedną z kategorii z najwyższymi wynikami. Pozostałe to „odzież” oraz „dom i kuchnia”.

Przykładem rodzimej firmy, która postawiła na marketplace i świetnie sobie radzi także za granicą, jest GLOV – polska marka, która tworzy innowacyjne produkty kosmetyczne. Jak przyznaje jedna z założycielek, Monika Żochowska - Przez kilka lat mocno rozwijałyśmy sprzedaż stacjonarną, ale zaniedbałyśmy nieco kanał internetowy. Amazon szybko pomógł nam nadrobić braki. Dziś klienci z już ponad 60 krajów mogą zamienić codzienny proces demakijażu w przyjemność.

Wiatr w żagle polskich MŚP

Chcąc jeszcze bardziej wspierać rozwój przedsiębiorców nad Wisłą, Amazon uruchomił niedawno specjalną przestrzeń, która ma promować lokalne brandy. W sklepie Polskie Marki na Amazon.pl dostępnych jest ponad tysiąc produktów od rodzimych producentów z wielu branż, m.in. kosmetycznej. Odbiorcy znajdą tu także ofertę mniejszych, lokalnych rzemieślników, którzy dopiero odkrywają potencjał e-handlu.

Z jednej strony przestrzeń ta ma ułatwić konsumentom poszukiwanie lokalnych produktów. A to ważne, bo jak wynika z badania „Teraz Polska” ponad 84 proc. ankietowanych, mając możliwość wyboru, deklaruje zakup produktów polskiego pochodzenia. Z drugiej, sklep jest także ciekawą propozycją dla krajowych małych i średnich przedsiębiorców, którzy chcą wypłynąć na szersze wody, docelowo także te międzynarodowe.

Jednak, aby mogli się rozwijać, myśleć o eksporcie i zwiększaniu zasięgu swojego biznesu, bardzo ważne jest dla nich wsparcie w logistyce i obsłudze klienta. Jak wynika z badania MŚP przeprowadzonego przez Panel Badawczy Ariadna na zlecenie Amazon, to właśnie obawy związane z brakiem zaplecza logistycznego (21 proc.) i wysokimi kosztami (24 proc.) dla wielu przedsiębiorców stanowią bariery wejścia do e-handlu.

Zdajemy sobie sprawę, że wcześniej czy później wiele firm zada sobie pytanie, w jaki sposób przenieść swój biznes do internetu i zwiększyć skalę działalności. Nasze globalne doświadczenia pozwalają nam skutecznie wspierać je w tej transformacji. Dla przykładu, w ramach programu FBA, czyli Fulfilment by Amazon, przedsiębiorcy mogą skoncentrować się na rozwoju swoich biznesów, a wszystko co związane z obsługą zamówień zostawić nam. To komfortowa sytuacja zwłaszcza dla tych, którzy dopiero zaczynają w e-handlu – komentuje Katarzyna Ciechanowska-Ciosk, Country Leader Amazon.pl.

Usługa FBA powstała specjalnie z myślą o potrzebach MŚP. W ramach tego programu przedsiębiorca może zlecić Amazon odbiór, przechowywanie, pakowanie i dostarczanie produktów, jak również obsługę klientów oraz procesowanie zwrotów. W tym modelu sprzedający przygotowuje ofertę i wystawia ją w serwisie. Amazon zajmuje się resztą logistyki.

Czy marketplace jest dla mnie?

Biorąc pod uwagę, że kosmetyki są w TOP 3 najpopularniejszych kategorii produktów kupowanych online – zarówno w Polsce, jak i na świecie – wejście do e-handlu wydaje się wyjątkowo dobrym posunięciem dla przedsiębiorców z branży beauty. A dzięki wsparciu Amazon start w e-commerce będzie łatwiejszy niż może się wydawać, czego przykładem jest sukces marki GLOV.

Do debiutu na Amazon.pl przekonują również dodatkowe zachęty dla nowych sprzedawców – zwolnienie z prowizji i opłaty abonamentowej przez 6 miesięcy od rozpoczęcia działalności, a także nawet do 50 proc. zniżki na sprzedaż w modelu FBA.

Marketplace jest dla wszystkich firm, które chcą rozwijać swój biznes i odkryć potencjał e-handlu. Rozpoczynając działalność na Amazon.pl firmy nie muszą budować całej infrastruktury sprzedażowej od zera. Zyskują natomiast wsparcie w obsłudze i zarządzaniu zamówieniami, szereg narzędzi marketingowych i rozwiązań analitycznych, które pomagają w wystawianiu produktów na sprzedaż i odpowiedniej ekspozycji marki. Co ważne, mogą także w łatwy sposób udostępniać swoje produkty klientom w 9 sklepach Amazon w Europie.

--------

[1] Raport „E-commerce w Polsce 2024”, Gemius, Polskie Badania Internetu, IAB Polska

ARTYKUŁ SPONSOROWANY
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
18.03.2026 11:31
Koniec ery spożywczej w Unilever? Bloomberg: Gigant rozważa wydzielenie biznesu food, by rozwijać część beauty
Unilever rozważa radykalne uproszczenie swojego portfolio. Na czym będzie polegać rewolucja?ai

Czy będzie to jeden z najbardziej znaczących ruchów w historii współczesnego sektora FMCG? Jak donosi agencja Bloomberg, powołując się na swoje źródła, Unilever Plc znajduje się na wczesnym etapie analizowania scenariusza całkowitego lub częściowego wydzielenia swoich aktywów spożywczych.

Unilever, brytyjsko-holenderski gigant, znany z produkcji majonezu Hellmann’s, kostek rosołowych Knorr czy kultowej (i kontrowersyjnej) pasty Marmite, rozważa radykalne uproszczenie swojego portfolio. Według informatorów Bloomberg koncern współpracuje już z doradcami nad opcjami, które mogą doprowadzić do powstania niezależnego podmiotu spożywczego lub sprzedaży poszczególnych marek.

Wartość samej dywizji żywnościowej szacuje się na dziesiątki miliardów dolarów.

Strategia „beauty & wellbeing first”

Pod wodzą obecnego CEO, Fernando Fernandeza, Unilever przechodzi najbardziej agresywną transformację w swojej historii. Fernandez, który objął stery po Heinie Schumacherze, ma jasny cel: przekształcić wielobranżowy konglomerat w wyspecjalizowanego lidera kategorii beauty, personal care i wellbeing.

To nie jest nagły zwrot, lecz konsekwentna realizacja planu, o którym słychać od pewnego czasu. Warto przypomnieć, że w ubiegłym roku Unilever wydzielił swoją dywizję lodów do osobnej spółki Magnum Ice Cream Co. (zachowując ok. 20 proc. udziałów). W ciągu ostatniej dekady koncern pozbył się biznesu tłuszczów do smarowania (m.in. I Can’t Believe It’s Not Butter!), a w ostatnich miesiacah Unilever pozbył się takich marek jak Graze (przekąski) oraz The Vegetarian Butcher (alternatywy mięsa).

Obecnie aż 60 proc. sprzedaży żywności Unilevera generują dwie marki: Hellmann’s i Knorr. Fernandez planuje, by po pozbyciu się mniejszych, lokalnych brandów, ich udział wzrósł do 70-75 proc. Pytanie brzmi: czy to wystarczy, by przetrwać na trudnym rynku spożywczym?

Dlaczego żywność traci na atrakcyjności? Wśród przyczyn presja GLP-1 i marek własnych

Analitycy wskazują na trzy główne czynniki, które sprawiają, że segment spożywczy staje się dla gigantów takich jak Unilever (a także jego rywala Nestlé i innych) coraz większym wyzwaniem:

  • Drenaż portfeli konsumentów: inflacja sprawiła, że klienci masowo uciekają w stronę tańszych marek własnych (private labels).
  • Zjawisko GLP-1: rosnąca popularność leków na odchudzanie (jak Ozempic) zmienia nawyki żywieniowe – ludzie spożywają mniej kalorii i rzadziej sięgają po produkty przetworzone, co uderza w fundamenty sprzedaży takich marek jak Knorr.
  • Rentowność: marże w sektorze kosmetycznym i pielęgnacyjnym są zazwyczaj znacznie wyższe, a cykl życia produktu i lojalność wobec marki (np. w przypadku Dove czy Liquid IV) dają większą stabilność finansową.
    image

    Ozempiconomia: jak „chudszy” konsument wpłynął na mapę wydatków w sektorze beauty & wellness

Beauty jako nowy silnik wzrostu

Podczas gdy rynek żywności zmaga się z trudnościami i stagnacją, kategoria beauty przeżywa rozkwit. Zarówno młodsze pokolenia (Gen Z i Alfa), jak i dojrzali konsumenci, wydają coraz więcej na wieloetapowe rutyny pielęgnacyjne czy perfumy niszowe. Fernando Fernandez w swojej strategii stawia na power brands – takie jak Dove czy dynamicznie rosnąca marka suplementów nawadniających Liquid IV.

Unilever chce być postrzegany przez inwestorów nie jako ociężały producent zupy w proszku, ale jako zwinny gracz na rynku nowoczesnego piękna i zdrowia – komentują eksperci rynkowi, cytowani przez portal Fashion Network.

image

Unilever po transformacji: dyscyplina operacyjna, premiumizacja i wzrost wolumenów

Co ten kierunek zmian w Unilever oznacza dla rynku?

Jeśli dojdzie do separacji, rynek FMCG czekają ogromne przetasowania w 2026 i 2027 roku, w tym m.in.:

  • fuzje i przejęcia: wydzielone aktywa spożywcze Unilevera będą łakomym kąskiem dla funduszy private equity lub innych gigantów (np. marki Kraft Heinz czy Mondelez).
  • zmiana łańcucha dostaw: przemodelowanie portfolio wpłynie na kontrakty z dostawcami surowców rolnych na rzecz dostawców składników aktywnych dla branży kosmetycznej.
  • wycena giełdowa: obecna kapitalizacja rynkowa Unilevera to ok. 107 mld funtów. Oddzielenie części spożywczej może odblokować ukrytą wartość spółki, na co liczą akcjonariusze po latach relatywnej stagnacji kursu.

Warto jednak zaznaczyć, że – jak podaje Bloomberg – żadna ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła. Unilever może zdecydować się na zachowanie obecnej struktury, jednak presja na wynik i tempo zmian narzucone przez Fernandeza sugerują, że status quo jest najmniej prawdopodobnym scenariuszem.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Biznes
18.03.2026 10:53
Zmiany w kierownictwie Grupy Puig. José Manuel Albesa – nowym CEO
José Manuel Albesa związany jest z Grupą Puig od 1998 rokuPuig

Hiszpański gigant sektora luksusowych zapachów i mody, grupa Puig, ogłosił ważną zmianę w swojej strukturze organizacyjnej. Po raz pierwszy w historii spółki role dyrektora generalnego (CEO) oraz prezesa wykonawczego (executive chairman) zostaną rozdzielone. Nowym CEO został José Manuel Albesa, dotychczasowy wiceprezes, natomiast Marc Puig zachowa funkcję prezesa, skupiając się na wizji strategicznej oraz fuzjach i przejęciach (M&A).

Decyzja ta jest postrzegana jako strategiczne dostosowanie struktur firmy do najwyższych standardów ładu korporacyjnego (corporate governance), co ma kluczowe znaczenie dla spółki po jej głośnym debiucie giełdowym.

Duet sprawdzony w boju

Marc Puig, komentując nominację, podkreślił, że wybór Albesy jest naturalnym krokiem wynikającym z ponad 20-letniej bliskiej współpracy obydwu menedżerów.

To ekscytujący moment w ewolucji Puig, zbudowany na solidnych fundamentach i stałym wzroście. Rozdzielenie ról prezesa wykonawczego i CEO jest w pełni zgodne ze standardami najlepszych praktyk dla spółek giełdowych – skomentował Marc Puig.

José Manuel Albesa związany jest z grupą od 1998 roku. Przez lata pełnił kluczowe role w obszarach rozwoju marek, marketingu i operacji. Jako dotychczasowy prezes działu Beauty & Fashion odegrał kluczową rolę w międzynarodowej ekspansji portfolio zapachowego i modowego Puig (m.in. marek takich jak Rabanne, Carolina Herrera czy Jean Paul Gaultier).

image

Sprzedaż koncernu Puig przekroczyła 5 mld euro – wynik przewyższa prognozy

Zmiany w pionie finansowym i fokus na M&A

Nominacja CEO to nie jedyna roszada w ścisłym kierownictwie. Puig ogłosił również powołanie nowego dyrektora finansowego (CFO).

Miquel Angel Serra przejmuje stery finansów po Joanie Albiolu, który pełnił tę funkcję nieprzerwanie od 2009 roku. Joan Albiol nie opuszcza jednak struktur firmy – pozostaje sekretarzem zarządu, przejmując bezpośrednią odpowiedzialność za obszar prawny oraz procesy fuzji i przejęć (M&A).

To przesunięcie sugeruje, że Puig zamierza w najbliższych latach poszukiwać nowych celów akwizycyjnych w segmencie luksusowym i niszowym, kontynuując drogę wyznaczoną przez przejęcia marek takich jak Byredo czy Charlotte Tilbury.

Zdaniem analityków, dla partnerów handlowych i inwestorów powołanie Albesy oznacza stabilność połączoną z silną orientacją na produkt i wizerunek. Albesa jest znany ze swojego „nosa” do trendów i zdolności przekuwania dziedzictwa marek modowych na globalne bestsellery w kategorii zapachów. Pod jego wodzą można spodziewać się dalszej integracji mody i beauty w ramach koncernu, a także jeszcze silniejsze synergie między kolekcjami ready-to-wear a liniami kosmetycznymi.

Albesa wielokrotnie podkreślał też znaczenie technologii i cyfrowej transformacji w budowaniu doświadczeń klienta premium. José Manuel Albesa może wpłynąć też na dalszą optymalizację portfolio – skupienie na markach o najwyższym potencjale wzrostu marży.

Zmiany w strukturze zarządu w Puig mogą wskazywać, że spółka przygotowuje się do kolejnych przejęć.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
18. marzec 2026 22:22