StoryEditor

Pierwszy samoobsługowy kiosk RUCHu powstał w Warszawie

W Warszawie przy ul. Puławskiej 1, na Placu Unii Lubelskiej, został otwarty pierwszy samoobsługowy kiosk RUCH-u. W znanym z ulic Warszawy formacie kiosku, kioskarza zastąpiły maszyny, które pozwalają na sprzedaż ponad 175 artykułów spożywczych oraz niespożywczych, dostosowanych do lokalizacji oraz potrzeb klientów.

Kiosk samoobsługowy jest przystosowany do sprzedaży świeżo mielonej kawy oraz herbaty, przekąsek, słodyczy i napojów oraz ciekawej oferty produktów z kategorii higienicznej. Koncepcja tego nowego formatu sprzedaży wychodzi naprzeciw potrzebom klientów, którzy w tej lokalizacji mogą zrealizować zakupy całodobowo.

- Sprzedaż jest możliwa 24h na dobę, a sama transakcja zakupowa zajmuje kilkanaście sekund. Wystarczy wybrać produkty oraz zrealizować płatność w formie bezgotówkowej, na dedykowanym terminalu płatniczym. Kiosk samoobsługowy ma dwie ściany przeznaczone do sprzedaży. Na każdej ze ścian zainstalowano osobny terminal płatniczy, tak by maksymalnie usprawnić sprzedaż – wyjaśnia Tomasz Iwanicki, kierownik Działu Rozwoju  i Utrzymania Sieci RUCH S.A.

Jak mówi Wojciech Paczyński, rzecznik prasowy RUCH S.A., do kiosku na bieżąco będą dostarczane świeże produkty oraz zapewniany będzie niezbędny serwis urządzeń oraz samej infrastruktury. - Przy automacie do parzenia kawy zamontowany będzie dozownik z płynem dezynfekcyjnym, tak aby możliwe było zapewnienie odpowiedniego standardu bezpieczeństwa transakcji. Sam kiosk również będzie regularnie dezynfekowany - informuje rzecznik.

Samoobsługowy kiosk RUCH-u to pierwsze rozwiązanie polegające na wykorzystaniu wolnostojącego kiosku, w którym maszyny są zabudowane. Brak możliwości wejścia do środka, w celu zrealizowania zakupu zwiększa poziom bezpieczeństwa klienta, który ponadto swoje zakupy może zrealizować szybciej.

- Staramy się wyczuwać trendy klientów oraz szukać nowych formatów sprzedaży, tak by móc zapewnić naszą ofertę wszędzie tam, gdzie są potencjalni klienci. Samoobsługowy punkt sprzedaży to z jednej strony wygodne miejsce zakupów, a z drugiej możliwość działania w trybie non-stop. Jesteśmy przekonani, że tego typu pomysł przyjmie się na rynku i już niebawem będziemy mogli zwiększać sieć samoobsługowych kiosków, w których będzie można kupić najpotrzebniejsze rzeczy, coś zjeść a przy tym wypić smaczną kawę lub herbatę – mówi Piotr Regulski, członek zarządu RUCH S.A.

Pierwszy punkt samoobsługowy daje możliwość badania trendów konsumenckich i dostosowywania najbardziej elastycznej oferty, dostępnej w punkcie sprzedaży. Na klientów czekać będą atrakcyjne propozycje cenowe oraz akcje promocyjne. System płatniczy zainstalowany w samoobsługowym kiosku pozwala na płatność zarówno kartą, jak i BLIK-iem.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Drogerie
08.05.2026 09:29
Cyfrowa niezależność Rossmanna: niemiecki gigant buduje własny system ERP
Rossmann rozpoczął ambitny projekt budowy własnego systemu ERPShutterstock

Niemiecki gigant branży drogeryjnej, Rossmann, zdecydował się na rzadko spotykany w tej skali krok i rozpoczął ambitny projekt budowy własnego systemu ERP (Enterprise Resource Planning), który ma być wykorzystywany przez sieć na rynku niemieckim. Zamiast polegać na gotowych rozwiązaniach od zewnętrznych dostawców, takich jak SAP czy Oracle, sieć stawia na autorską technologię „szytą na miarę”.

To ogromne przedsięwzięcie IT ma na celu pełną niezależność technologiczną oraz optymalizację kluczowych procesów biznesowych – od zarządzania zapasami, przez logistykę, aż po sprzedaż w tysiącach lokalizacji w całej Europie -- ustalił portal LebensmittelZeitung.

Decyzja o odejściu od standardowych systemów rynkowych na rzecz wewnętrznego oprogramowania to czytelny sygnał walki o większą zwinność (agility) i kontrolę nad danymi. W dobie dynamicznych zmian w handlu detalicznym Rossmann będzie mógł dzięki takiej niezależności błyskawicznie reagować na potrzeby rynku– bez czekania na aktualizacje od zewnętrznych korporacji IT. Budowa własnego „silnika” operacyjnego pozwoli firmie na lepszą integrację procesów omnichannel oraz bardziej precyzyjne zarządzanie łańcuchem dostaw, co staje się kluczową przewagą konkurencyjną w starciu z rynkowymi rywalami.

image

Marka własna ze wsparciem kreatorów internetowych. Rossmann tworzy „Isana Creator Squad”

Ten ruch pozycjonuje Rossmanna już nie tylko jako tradycyjnego detalistę, ale jako nowoczesną spółkę technologiczną. Samodzielne tworzenie tak krytycznej infrastruktury to proces kosztowny i obarczony ryzykiem, jednak w perspektywie długofalowej może przynieść ogromne oszczędności na licencjach oraz unikalną przewagę w zakresie elastyczności operacyjnej. 

Sukces Rossmanna może zainspirować inne duże sieci do porzucenia modelu „kupuj” na rzecz modelu „buduj”, zmieniając układ sił na rynku dostawców oprogramowania dla handlu.

image

Retail media wkracza do Rossmanna. Co to oznacza dla drogerii i branży beauty?

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Strategiczny transfer w polskim outsourcingu: Cursor przejmuje siły sprzedaży Unilever
Przemysław Bogdański, CursorCursor

Rynek outsourcingu sprzedaży w Polsce przeszedł właśnie jeden z największych testów operacyjnych ostatnich lat. Firma Cursor, lider wsparcia sprzedaży, sfinalizowała przejęcie obsługi terenowej dla globalnego giganta FMCG – firmy Unilever. Projekt, obejmujący transfer ponad 170 przedstawicieli handlowych, floty samochodowej oraz pełnej infrastruktury procesowej, wyznacza nowy standard w zarządzaniu zewnętrznymi siłami sprzedaży.

Współczesny outsourcing sprzedaży ewoluuje od prostego modelu dostarczania personelu w stronę kompleksowego przejmowania odpowiedzialności za całe piony operacyjne. Case study współpracy Cursora i Unilevera jest tego najlepszym dowodem. Skala operacji, która objęła nie tylko kapitał ludzki, ale również zasoby techniczne i procesowe, jest ewenementem na polskim rynku.

Kompleksowe przejęcie: ludzie, flota i procesy

Projekt, zrealizowany w 2025 roku, trwał zaledwie cztery miesiące. W tym rekordowo krótkim czasie Cursor zdołał przeprowadzić onboarding 175 przedstawicieli handlowych, przejąć 167 samochodów służbowych oraz zintegrować rozproszone systemy benefitowe i HR. Kluczowym wyzwaniem była absolutna ciągłość działań – transfer musiał być "przezroczysty" dla rynku, co oznaczało zero przerw w wizytach handlowych u kontrahentów Unilevera.

Takie projekty pokazują, czym dziś naprawdę jest outsourcing sprzedaży. To nie jest wyłącznie dostarczenie zespołu w teren, ale przejęcie pełnej odpowiedzialności za ciągłość działania, jakość egzekucji i bezpieczeństwo operacyjne całego modelu. Współpraca z Unileverem miała dla nas szczególny wymiar, bo mówimy o organizacji należącej do światowej czołówki rynku dóbr konsumenckich, obecnej w 190 krajach i docierającej każdego dnia do prawie 4 miliardów konsumentów. Przy takiej skali nie ma miejsca na przestoje, improwizację czy utratę tempa. Dlatego od początku wiedzieliśmy, że ten projekt trzeba przeprowadzić szybko, precyzyjnie i z pełnym zabezpieczeniem ciągłości działań handlowych” – mówi Przemysław Bogdański, prezes zarządu, Cursor.

2026: skalowanie i modernizacja zasobów

Zakończenie transferu nie oznaczało końca prac. Obecnie, na początku 2026 roku, projekt wszedł w fazę intensywnego rozwoju i modernizacji. Cursor rozpoczął wymianę floty, przekazując przedstawicielom 50 fabrycznie nowych aut. Jednocześnie struktura zespołu została rozszerzona – obecnie nad sukcesem marek Unilever w terenie pracuje już ponad 200 osób.

Z perspektywy klienta, jakim jest Unilever, wybór partnera outsourcingowego opierał się na zdolności do zapewnienia bezpieczeństwa w krytycznym momencie zmiany modelu zarządzania.

Przy zmianie partnera w projekcie tej skali kluczowe są dwie rzeczy: bezpieczeństwo operacyjne i utrzymanie jakości działań w terenie. Z naszej perspektywy bardzo ważne było to, że Cursor potrafił połączyć sprawność organizacyjną z odpowiedzialnym podejściem do ludzi i procesu. Taki projekt nie kończy się na formalnym transferze zespołu, on musi przełożyć się na realną ciągłość pracy w sklepach, sprawne wdrożenie przedstawicieli i gotowość do dalszego rozwoju projektu” – mówi Marcin Jóźwicki, 3rd Party Manager, Unilever.

Nowy paradygmat outsourcingu sprzedaży

Ruch ten jest czytelnym sygnałem dla całego sektora FMCG. Firmy o globalnym zasięgu coraz częściej poszukują partnerów, którzy są w stanie przejąć pełne ryzyko operacyjne. Model, w którym outsourcing obejmuje rekrutację, onboarding, flotę, narzędzia IT oraz zaawansowane raportowanie HR, staje się standardem dla liderów rynku.

Cursor, dysponując 25-letnim doświadczeniem i strukturą liczącą ponad 4 tysiące pracowników, udowadnia, że technologia w połączeniu z precyzyjną egzekucją terenową pozwala na dostarczanie danych o rynku w czasie rzeczywistym. To właśnie ta "zwinność operacyjna" decyduje o tym, że dla marek takich jak Coca-Cola, Google czy właśnie Unilever, outsourcing przestaje być kosztem, a staje się strategicznym lewarem wzrostu.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
11. maj 2026 21:18