StoryEditor

Współczesny konsument pragnie rozmowy z marką [RAPORT}

Przed firmami stoi olbrzymie wyzwanie: jak szybko i sprawnie odpowiedzieć na pytania wielu klientów? Rozwiązaniem tego problemu może być robotyzacja. 85 proc. uczestników badania Liveperson mówi wprost: Chcę mieć możliwość niczym nieograniczonego korespondowania z marką, a wydam więcej.

Amerykańscy eksperci z Liveperson, nowojorskiej firmy technologicznej opracowującej rozwiązania z zakresu sztucznej inteligencji przygotowali raportu Consumer Preferences for Conversational Commerce. Dokument ten wyjaśnia, jak w oczach konsumentów zmieniło się postrzeganie takich zagadnień jak: handel konwersacyjny i sztuczna inteligencja, na skutek wydarzeń 2020 roku.

Sprzedaż przy użyciu komunikatorów zyskuje na popularności. W dobie pandemii nie powinno to nikogo dziwić. COVID-19 zmusił nas do szukania alternatywnych sposobów robienia zakupów. Handel w sieci eksplodował, co najlepiej pokazują dane zebrane przez serwis eMarketer. Eksperci szacują, że w całym 2020 r. globalna wartość sprzedaży sektora e-commerce dla klientów detalicznych wzrosła o ponad 16 proc., a to przekłada się na miliardy dolarów zysku – mówi Bartosz Ferenc, współzałożyciel CENTEO, narzędzia do automatyzacji sprzedaży w porównywarce Ceneo.pl.

Globalne badania przeprowadzone wśród pięciu tysięcy dorosłych konsumentów z sześciu krajów, pokazują jak silne zmiany zaszły na rynku. nie tylko w zwyczajach zakupowych, ale także w obszarze komunikacji i to tej bardzo futurystycznej - opartej na sztucznej inteligencji i chatbotach.

Konwersacyjna sztuczna inteligencja znacznie zyskała na popularności i cieszy się większym zaufaniem niż kiedykolwiek wcześniej. Okazuje się, że bez względu na wiek, ogromna większość konsumentów zgłasza silną chęć komunikowania się z markami. W ciągu zaledwie 12 miesięcy odsetek tych osób wzrósł z 65 proc. do 85 proc.

Autorzy badania zwracają szczególną uwagę na to, że po raz pierwszy w historii starsi konsumenci (65 lat i więcej) wykazują takie samo zainteresowanie komunikacją z markami, jak ich dzieci i wnuki w wieku 18–24 lat. 82 proc. przedstawicieli obu grup chce komunikować się z markami za pomocą wiadomości.

Na pierwszym miejscu zaś znalazły się osoby w wieku 35–44 lat. Blisko 9 na 10 respondentów tej grupy (88 proc.) potwierdza, że chce mieć taką możliwość. Co ciekawe, większość konsumentów deklaruje, że chętniej wydaje pieniądze, gdy firma umożliwia im komunikację ze sobą za pośrednictwem wiadomości (75 proc.)

Spory odsetek użytkowników potrzebuje kontaktu ze sprzedawcą. Pytania, które się zazwyczaj pojawiają są schematyczne, a dobrze wdrożony chatbot poradzi sobie z udzieleniem satysfakcjonującej odpowiedzi. Chodzi o standardowe kwestie np. dotyczące statusu wysyłki, sposobów zwrotu czy przebiegu procesu zakupowego – tu automat sprawdzi się idealnie – dodaje Bartosz Ferenc.

Ponieważ pandemia nadal ogranicza bezpośrednie interakcje, marki coraz chętniej udostępniają konsumentom opcję łączenia się z nimi za pośrednictwem popularnych kanałów komunikacji, takich jak: SMS, WhatsApp czy Facebook Messenger, a także natywne komunikatory osadzone w witrynach marek i aplikacjach mobilnych. W ramach tego oprogramowania, rozmowy z klientami prowadzą chatboty, czyli "konsultanci" zbudowani z kodu i algorytmów sztucznej inteligencji.

Liczba osób, które korzystały z chatbotów wzrosła z 60 proc. w 2019 r. do 75 proc. w 2020. To ważna informacja dla biznesu. Łącząc ze sobą automatyzację i konwersacyjną sztuczną inteligencję, marki zwiększają swój zasięg za pomocą wiadomości i zapewniają szybsze i wygodniejsze doświadczenia z botami, które sprawnie obsługują klientów 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu.

Dodatkowo wzrasta pozytywne nastawienie do konwersacyjnej sztucznej inteligencji. Większość ludzi ma neutralny stosunek do chatbotów, 31 proc. pozytywny, a tylko 18 proc. – negatywny. Entuzjazm w stosunku do elektronicznych konsultantów wzrasta również nad Wisłą. Już 34 proc. Polaków biorących udział w badaniu agencji Symetria, mając do wyboru kontakt z chatbotem lub człowiekiem, decyduje się na ten pierwszy.

Raport opracowany przez Liveperson, jak i jego odpowiednik autorstwa poznańskiej agencji UX, wyraźnie wskazują na kierunek zmian w interakcjach pomiędzy biznesem a klientem. To projektowanie systemów sztucznej inteligencji konwersacyjnej, aby zapewnić klientom bardziej pomocne, spersonalizowane doświadczenia.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Drogerie
08.05.2026 09:29
Cyfrowa niezależność Rossmanna: niemiecki gigant buduje własny system ERP
Rossmann rozpoczął ambitny projekt budowy własnego systemu ERPShutterstock

Niemiecki gigant branży drogeryjnej, Rossmann, zdecydował się na rzadko spotykany w tej skali krok i rozpoczął ambitny projekt budowy własnego systemu ERP (Enterprise Resource Planning), który ma być wykorzystywany przez sieć na rynku niemieckim. Zamiast polegać na gotowych rozwiązaniach od zewnętrznych dostawców, takich jak SAP czy Oracle, sieć stawia na autorską technologię „szytą na miarę”.

To ogromne przedsięwzięcie IT ma na celu pełną niezależność technologiczną oraz optymalizację kluczowych procesów biznesowych – od zarządzania zapasami, przez logistykę, aż po sprzedaż w tysiącach lokalizacji w całej Europie -- ustalił portal LebensmittelZeitung.

Decyzja o odejściu od standardowych systemów rynkowych na rzecz wewnętrznego oprogramowania to czytelny sygnał walki o większą zwinność (agility) i kontrolę nad danymi. W dobie dynamicznych zmian w handlu detalicznym Rossmann będzie mógł dzięki takiej niezależności błyskawicznie reagować na potrzeby rynku– bez czekania na aktualizacje od zewnętrznych korporacji IT. Budowa własnego „silnika” operacyjnego pozwoli firmie na lepszą integrację procesów omnichannel oraz bardziej precyzyjne zarządzanie łańcuchem dostaw, co staje się kluczową przewagą konkurencyjną w starciu z rynkowymi rywalami.

image

Marka własna ze wsparciem kreatorów internetowych. Rossmann tworzy „Isana Creator Squad”

Ten ruch pozycjonuje Rossmanna już nie tylko jako tradycyjnego detalistę, ale jako nowoczesną spółkę technologiczną. Samodzielne tworzenie tak krytycznej infrastruktury to proces kosztowny i obarczony ryzykiem, jednak w perspektywie długofalowej może przynieść ogromne oszczędności na licencjach oraz unikalną przewagę w zakresie elastyczności operacyjnej. 

Sukces Rossmanna może zainspirować inne duże sieci do porzucenia modelu „kupuj” na rzecz modelu „buduj”, zmieniając układ sił na rynku dostawców oprogramowania dla handlu.

image

Retail media wkracza do Rossmanna. Co to oznacza dla drogerii i branży beauty?

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Strategiczny transfer w polskim outsourcingu: Cursor przejmuje siły sprzedaży Unilever
Przemysław Bogdański, CursorCursor

Rynek outsourcingu sprzedaży w Polsce przeszedł właśnie jeden z największych testów operacyjnych ostatnich lat. Firma Cursor, lider wsparcia sprzedaży, sfinalizowała przejęcie obsługi terenowej dla globalnego giganta FMCG – firmy Unilever. Projekt, obejmujący transfer ponad 170 przedstawicieli handlowych, floty samochodowej oraz pełnej infrastruktury procesowej, wyznacza nowy standard w zarządzaniu zewnętrznymi siłami sprzedaży.

Współczesny outsourcing sprzedaży ewoluuje od prostego modelu dostarczania personelu w stronę kompleksowego przejmowania odpowiedzialności za całe piony operacyjne. Case study współpracy Cursora i Unilevera jest tego najlepszym dowodem. Skala operacji, która objęła nie tylko kapitał ludzki, ale również zasoby techniczne i procesowe, jest ewenementem na polskim rynku.

Kompleksowe przejęcie: ludzie, flota i procesy

Projekt, zrealizowany w 2025 roku, trwał zaledwie cztery miesiące. W tym rekordowo krótkim czasie Cursor zdołał przeprowadzić onboarding 175 przedstawicieli handlowych, przejąć 167 samochodów służbowych oraz zintegrować rozproszone systemy benefitowe i HR. Kluczowym wyzwaniem była absolutna ciągłość działań – transfer musiał być "przezroczysty" dla rynku, co oznaczało zero przerw w wizytach handlowych u kontrahentów Unilevera.

Takie projekty pokazują, czym dziś naprawdę jest outsourcing sprzedaży. To nie jest wyłącznie dostarczenie zespołu w teren, ale przejęcie pełnej odpowiedzialności za ciągłość działania, jakość egzekucji i bezpieczeństwo operacyjne całego modelu. Współpraca z Unileverem miała dla nas szczególny wymiar, bo mówimy o organizacji należącej do światowej czołówki rynku dóbr konsumenckich, obecnej w 190 krajach i docierającej każdego dnia do prawie 4 miliardów konsumentów. Przy takiej skali nie ma miejsca na przestoje, improwizację czy utratę tempa. Dlatego od początku wiedzieliśmy, że ten projekt trzeba przeprowadzić szybko, precyzyjnie i z pełnym zabezpieczeniem ciągłości działań handlowych” – mówi Przemysław Bogdański, prezes zarządu, Cursor.

2026: skalowanie i modernizacja zasobów

Zakończenie transferu nie oznaczało końca prac. Obecnie, na początku 2026 roku, projekt wszedł w fazę intensywnego rozwoju i modernizacji. Cursor rozpoczął wymianę floty, przekazując przedstawicielom 50 fabrycznie nowych aut. Jednocześnie struktura zespołu została rozszerzona – obecnie nad sukcesem marek Unilever w terenie pracuje już ponad 200 osób.

Z perspektywy klienta, jakim jest Unilever, wybór partnera outsourcingowego opierał się na zdolności do zapewnienia bezpieczeństwa w krytycznym momencie zmiany modelu zarządzania.

Przy zmianie partnera w projekcie tej skali kluczowe są dwie rzeczy: bezpieczeństwo operacyjne i utrzymanie jakości działań w terenie. Z naszej perspektywy bardzo ważne było to, że Cursor potrafił połączyć sprawność organizacyjną z odpowiedzialnym podejściem do ludzi i procesu. Taki projekt nie kończy się na formalnym transferze zespołu, on musi przełożyć się na realną ciągłość pracy w sklepach, sprawne wdrożenie przedstawicieli i gotowość do dalszego rozwoju projektu” – mówi Marcin Jóźwicki, 3rd Party Manager, Unilever.

Nowy paradygmat outsourcingu sprzedaży

Ruch ten jest czytelnym sygnałem dla całego sektora FMCG. Firmy o globalnym zasięgu coraz częściej poszukują partnerów, którzy są w stanie przejąć pełne ryzyko operacyjne. Model, w którym outsourcing obejmuje rekrutację, onboarding, flotę, narzędzia IT oraz zaawansowane raportowanie HR, staje się standardem dla liderów rynku.

Cursor, dysponując 25-letnim doświadczeniem i strukturą liczącą ponad 4 tysiące pracowników, udowadnia, że technologia w połączeniu z precyzyjną egzekucją terenową pozwala na dostarczanie danych o rynku w czasie rzeczywistym. To właśnie ta "zwinność operacyjna" decyduje o tym, że dla marek takich jak Coca-Cola, Google czy właśnie Unilever, outsourcing przestaje być kosztem, a staje się strategicznym lewarem wzrostu.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
13. maj 2026 12:21