StoryEditor
Eksport
25.04.2015 00:00

Cosmoprof Bolonia największe na świecie targi beauty

48 edycja Cosmoprof Worldwide 2015 w Bolonii to już historia. W ciągu czerech dni, od 19 do 23 marca, przez targi przewinęło się ponad 240 tys. osób, z czego 80 tys. spoza Włoch. Nasi producenci zaprezentowali się w znakomitym stylu. Polski Pawilon Narodowy, największy w historii naszej branży, był też jednym z największych na targach.

Magia Cosmoprofu pozwala zwiedzającym na kilka dni zanurkować do tego międzynarodowego obserwatorium kolorowego świata, pełnego nowości kosmetycznych. Zamknięci zostajemy w swoistej wieży Babel, otoczeni ludźmi mówiącymi wszelkimi językami, często też dziwnie ubranymi, pomalowanymi lub jedynie pomalowanymi (zamiast ubrania). Do przejścia 90 tys. mkw., dlatego wśród zwiedzających króluje obuwie sportowe, w szpilkach męczą się tylko eleganckie hostessy. – W porównaniu do innych imprez targowych, Bolonia jest najbardziej kolorowa i… szalona. Na tych targach na stoiskach najwięcej się dzieje – body painting, makijaż czy, jak u nas, wybuchy pachnącej, kolorowej piany i dymy – mówi Zofia Żadan, marketing and design specialist z firmy Serpol-Cosmetics.

Manifestacja siły rynku kosmetycznego
Jednak Cosmoprof to przede wszystkim biznes. Samych wystawców w tym roku było blisko 2,5 tys., w tym 70 proc. spoza Italii. Targi komentowało ponad tysiąc akredytowanych dziennikarzy, 540 blogerów, ponad 100 tys. obserwatorów w mediach społecznościowych z ponad 2 milionami wejść. Te cyfry pozwalają uświadomić sobie rozmiar bolońskich targów, które, jak to określił Duccio Campagnoli, prezydent BolognaFiere i So.Ge.Cos, gospodarzy imprezy, „są globalnym świętem świata beauty, dającym świadectwo siły i energii tej kategorii”.
– Od 9 lat, bez przerwy, prezentujemy swoje nowości kosmetyczne. Każdego roku mamy imponujące, nowoczesne stoisko, w tym roku ponad 60-metrowe – wypowiedź Kariny Kozerskiej, dyrektora marketingu Eveline Cosmetics, potwierdzały tłumy ludzi nieustannie przewijających się przez stoisko firmy, która klientkom rozdawała prezenty, a z partnerami biznesowymi prowadziła rozmowy przy stanowiskach, gdzie czekały katalogi z nowościami.
Cosmoprof i Cosmopack to jedne z 75 targów, które w ciągu roku odbywają się w Bolonii, są jednocześnie najważniejszą manifestacją siły rynku kosmetycznego. Zawarto podczas nich kontrakty, które będą realizowane w ciągu całego roku. – To były wyjątkowe targi, dostaliśmy szereg zapytań o współpracę, co charakterystyczne, bardzo zindywidualizowanych. Dla każdego klienta trzeba przygotować szytą na miarę ofertę – mówi Łukasz Barbacki, dyrektor eksportu Ce-Ce of Sweden (Beliso). Takie same odczucia ma Wojciech de Lubicz Szeliski, prezes firmy Pierre René. Firma nie nadąża wręcz z produkcją szaf makijażowych pod zamówienia, które zebrała podczas tegorocznych targów.

Raj dla kupujących
Zainteresowani przybyli do Bolonii z całego świata. Tym, którzy docierali helikopterami, przygotowano pas do lądowania na dachu pawilonów 16-18. Dla przyjeżdżających samochodami zarezerwowano 14,5 tys. miejsc parkingowych na terenach przylegających do targów, na które wchodziło się pięcioma wejściami. W dniu otwarcia targów przed głównym wejściem rozkładany jest kilkusetmetrowy czerwony dywan, po jego bokach i na górze rozwieszane są gigantyczne bilboardy. Świat beauty na kilka dni stoi otworem przed zwiedzającymi.
W tym roku marka Dr Irena Eris była jedną z niewielu (i jedyną polską), które miały swoją reklamę przed wejściem na targi i w holu głównym. – Zabraliśmy odwiedzających w wirtualną podróż po holistycznym świecie marki, prezentując pracę i osiągnięcia Centrum Naukowo-Badawczego Dr Irena Eris, przełomowe wdrożenia produktowe oraz najważniejsze wydarzenia z życia marki – mówi Olimpia Romanik, senior marketing manager – international markets w Laboratorium Kosmetycznym Dr Irena Eris.
Pierwsze dni są zwykle ściśle biznesowe, a ostatni dzień to raj dla kupujących młodych i starszych Włoszek, bo w doskonałej cenie mogą nabyć kosmetyki, a jednocześnie uczestniczyć w dziesiątkach pokazów najznakomitszych fryzjerów czy wizażystek, anonsowanych poprzez głośniki i przy towarzyszącej im ogłuszającej muzyce. Coraz częściej wracają do polskich firm z opakowaniami z poprzednich lat i ponownie kupują te same produkty. Jedna z nich, Francesca, studiująca w Bolonii, w tym roku przyprowadziła ze sobą trzy koleżanki, aby i one mogły kupić polskie produkty (ku ich ogromnej radości, od firmy Bell dostały gratis kosmetyki do makijażu w pięknych torbach).

Polski sukces
W tym roku na targach Cosmoprof (20‑23 marca) i Cosmopack, tradycyjnie zaczynającym się dzień wcześniej (19-22 marca) wystawiało się ponad 100 firm z Polski. Zarówno w ramach pawilonu narodowego, jak i w innych częściach targów. Polska, będąca 6 producentem kosmetyków w Europie z eksportem do ponad 130 krajów na całym świecie, wyraźnie pokazuje swoją siłę na włoskich targach. – Targi Cosmoprof w Bolonii to najważniejsze wydarzenie w branży kosmetycznej, wpisane w kalendarz już od 48 lat. Dla nas to okazja na pozyskanie nowych klientów i rynków zbytu, ale i spore wyzwanie, ponieważ przebicie się z ofertą w tak licznym gronie wystawców nie jest łatwe. W tym roku zaprezentowaliśmy się na targach po raz trzeci i jesteśmy bardzo zadowoleni z tego, co udało nam się zrealizować – mówi Olimpia Romanik.
Polskie firmy zaprezentowały się znakomicie. Każdy stand zaprojektowany został z pomysłem i przyciągał wzrok zwiedzających. – Duże wrażenie na odwiedzających zrobił cały, największy jak dotychczas, Polski Pawilon Narodowy. Dodatkową atrakcją na naszym stoisku były pokazy prowadzone przez nasz zespół trenerski Akademii Urody. Odwiedziło nas kilkaset klientek – mówi Katarzyna Olędzka, kierownik marketingu Verona Products Professional.
Cosmoprof Worldwide Bologna stały się targami, na które przyjeżdża cały biznesowy świat. Specjalnie przygotowane programy typu International Buyer Program, także i dla Cosmopacku (części targów przeznaczonej dla producentów opakowań i surowców oraz technologii) powodują, że stają się one obowiązkowym miejscem spotkań. Mimo problemów z dojazdem (strajki na lotniskach), dotarło tu ponad 500 czołowych kupców z 51 państw, którzy uczestniczyli w ponad dwóch tysiącach wcześniej zaplanowanych spotkań z wystawcami Cosmoprofu i Cosmopacku.

Festiwal trendów
Targi Cosmoprof Worldwide Bologna dzielą się na sześć różnych segmentów: perfumy, spa i uroda, produkty naturalne, włosy, paznokcie oraz opakowania. Na uczestników czekały warsztaty, konferencje, imprezy i seminaria tematyczne dla branży beauty. Tradycją targów stała się już sekcja Trendy – miejsce dla inspiracji, edukacji i wizji przyszłości, gdzie wszyscy uczestnicy, tak odwiedzający jak i wystawcy, wymieniali się spostrzeżeniami na temat tendencji, stanowiących przyszłość branży kosmetycznej. Świat Spa w tym roku miał swoje Esthetiforum i Spa Symposium, perfumeryjny – Perfumery Forum. Od lat oblegane są niezwykle efektowne pokazy przygotowywane przez mistrzów nożyczek i grzebienia w ramach On Hair czy Hair Forum, podczas którego eksperci dzielą się swoimi doświadczeniami.
W ramach Cosmopacku wystawiało się 420 firm z 33 państw, w tym z Polski. Tegoroczną atrakcją była Cosmopack Factory, która na oczach zwiedzających produkowała mascarę (w ubiegłym roku był to puder, dwa lata temu szminka). Rozdawano ją potem wszystkim chętnym. – Wszystkie pozostałe targi kosmetyczne, np. inne edycje Cosmoprof, mają charakter bardziej regionalny. W Bolonii spotyka się cały świat – zauważa Magdalena Nawrocka, kierownik działu techniczno-handlowego Politech.

W pawilonach narodowych
W materiałach prasowych, przygotowanych przez organizatorów Cosmoprof, podkreślono rosnącą rangę pawilonów narodowych. W tym roku w ten sposób wystawiało się 27 państw, m.in. Francja, Hiszpania, USA, Grecja, Belgia, Australia i oczywiście bardzo widoczna i dobrze oceniana Polska. Po raz pierwszy w tej formule pokazała się Holandia, Tajlandia i Zjednoczone Emiraty Arabskie.
– Wielu kontrahentów przychodzi z bardzo pozytywnymi komentarzami na temat sposobu promocji polskiego przemysłu kosmetycznego. Zwiększa się przez to liczba potencjalnych partnerów zainteresowanych naszymi produktami i współpracą. Generalnie polskie kosmetyki cieszą się coraz lepszą opinią. Klienci zauważają ich jakość, nowoczesność, świetne składy oraz wyjątkowo estetyczne opakowania – zgodnie stwierdzili podczas targów przedstawiciele działu eksportu w firmie Oceanic.
– Odwiedzający są pozytywnie zaskoczeni, że polski sektor kosmetyczny ma tak liczną reprezentację na targach, a jakość i widoczność polskiego pawilonu z roku na rok jest coraz lepsza, rośnie też rozpoznawalność Polski jako kraju silnego w branży kosmetycznej, a to cieszy. Nasza firma od wielu lat jest czynnym orędownikiem promocji Polskiej Branży Kosmetycznej. Staramy się podkreślać polskie pochodzenie na każdym międzynarodowym forum branżowym oraz z dumą prezentujemy Polskę jako kraj pochodzenia na opakowaniach większości naszych kosmetyków – dodaje Olimpia Romanik.

Trendy – piękno w zgodzie z naturą
W tym roku hasłem przewodnim targów było „150 sposobów na odżywienie piękna”, bo tyle było państw wystawiających się, a każde z nich miało swoje recepty na pokazanie dorobku kosmetyki, tradycji i przyzwyczajeń, które zasługują na poznanie i szacunek. Piękno w zgodzie z naturą to kolejna tendencja, z podkreśleniem roli surowców naturalnych, opakowań biodegradowalnych czy szacunku dla natury i ochrony naszej planety. Piękno dobre, etyczne, respektujące otoczenie, o jak najniższej emisji CO2. Coraz więcej miejsca dla kosmetyków naturalnych, wykorzystujących tradycje w połączeniu z najnowocześniejszymi osiągnięciami laboratoryjnymi. Przyszłość otwarta przed produktami wegańskimi, nie zawierającymi składników pochodzenia zwierzęcego.
– Trendem, któremu z pewnością planujemy poświęcić sporo uwagi, jest nurt kosmetyków wegańskich oraz z certyfikatami eko. Mieliśmy wiele zapytań o produkcję tego typu kosmetyków, zarówno od naszych stałych kontrahentów, jak i nowych, zaś sam organizator targów przeznaczył na „zielone kosmetyki” aż dwie hale. Jest to więc dla nas bardzo ważny sygnał, że warto podążać w tym kierunku – zauważyła Zofia Żadan.

Centrum kosmetyczne targowego świata
Przedstawiciele polskich firm, podobnie jak Adrian Winiarz, export manager z Bielendy, zauważyli mniejszy ruch na tegorocznych targach. Nie dojechało sporo kupców, w tym z Afryki ze względu na strajki na lotniskach. Jak to trafnie ujęła Emilia Bechta z Heinz Glas, coroczne problemy z dotarciem na targi (strajki Lufthansy) stają się tradycją, tylko że mocno denerwującą. Nie zmienia to jednak rangi tego wydarzenia. – Najbardziej prestiżowe targi kosmetyczne na świecie to Cosmoprof w Bolonii oraz w Hongkongu, Beautyworld Middle East w Dubaju czy Intercharm w Moskwie. Targi w Bolonii są najstarszymi spośród wszystkich wymienionych. Od 48 lat do Włoch przyjeżdża największa liczba wystawców prezentować swoje nowości. W tym roku aż 80 tys. gości było z zagranicy, co daje wzrost o 30 proc. do roku ubiegłego. 70 proc. z 2,5 tys. wystawców było spoza Włoch. To bardzo satysfakcjonujące liczby. Można pokusić się o nazwanie Bolonii centrum kosmetycznym targowego świata – podsumowuje Karina Kozerska.
Ewa Trzcińska

48 edycja Cosmoprof Worldwide 2015 w Bolonii w liczbach

90 tys. mkw. przeznaczonych na ekspozycję

150 państw z całego świata jako wystawcy

Ponad 2,5 tys. wystawców

Ponad 100 firm z Polski

2 tys. zorganizowanych spotkań biznesowych

Ponad 250 tys. zwiedzających z całego świata

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
E-commerce
20.10.2026 11:15
Allegro uruchamia dostawy do Ukrainy. Szansa dla polskich marek
Allegro uruchamia dostawy do Ukrainy (fot. Shutterstock)Shutterstock

Allegro rozszerza sprzedaż transgraniczną i umożliwia dostawy zamówień z polskiej platformy do Ukrainy. Na razie firma nie planuje uruchomienia osobnego marketplace’u dla tego kraju, lecz chce wykorzystać istniejącą infrastrukturę serwisu. Nowy kierunek ekspansji ma znaczenie także w kontekście trwającej wojny i zagrożeń dla ukraińskiej infrastruktury logistycznej.

W tym artykule przeczytasz:

  • Allegro otwiera korytarz eksportowy do Ukrainy
  • Wojna stawia logistykę w centrum uwagi
  • Szansa dla polskich sprzedawców, także z branży beauty
  • Czy powstanie Allegro.ua?

Allegro otwiera korytarz eksportowy do Ukrainy

Podczas wydarzenia Retail Media Powerhouse organizowanego przez Allegro Grzegorz Czapski, Chief Ventures Officer spółki, zapowiedział rozszerzenie działalności o dostawy do Ukrainy.

– Otwieramy korytarz eksportowy do Ukrainy – ogłosił.

Firma na razie nie zamierza uruchamiać odrębnego serwisu dla ukraińskich klientów, tak jak zrobiła to na niektórych innych rynkach Europy Środkowej. Zamówienia mają być składane za pośrednictwem polskiej platformy allegro.pl, a sprzedawcy zyskają możliwość kierowania oferty do odbiorców za wschodnią granicą.

Podstawy formalne nowej usługi znalazły się już w zaktualizowanym regulaminie Allegro. Zmiany określają zasady dostaw na Ukrainę, a także zakazują odsprzedaży zakupionych towarów do Rosji, Białorusi oraz na terytoria kontrolowane przez Rosję.

image

Klientki beauty uciekają z chińskich platform? Allegro zgarnia 88 proc. zamówień

Wojna stawia logistykę w centrum uwagi

Rozszerzenie dostaw do Ukrainy następuje w czasie trwającej od lat rosyjskiej inwazji, która wpływa na funkcjonowanie ukraińskiej gospodarki i łańcuchów dostaw. Rosja intensyfikuje ataki na ukraińskie miasta i infrastrukturę, w tym obiekty związane z transportem, magazynowaniem i logistyką. W takich warunkach szczególnego znaczenia nabierają kwestie bezpieczeństwa, ciągłości dostaw i organizacji transportu transgranicznego.

Allegro nie ujawniło szczegółów operacyjnych dotyczących realizacji przesyłek, w tym sposobu organizacji transportu, lokalnych partnerów logistycznych ani przewidywanych terminów dostaw. To właśnie te elementy będą istotne dla oceny, jak nowa usługa sprawdzi się w praktyce.

Wprowadzenie dostaw do Ukrainy może otworzyć polskim sprzedawcom dostęp do nowych klientów bez konieczności budowania własnej infrastruktury sprzedażowej na tamtejszym rynku. Jednocześnie skuteczność rozwiązania będzie zależeć od sprawnej organizacji całego procesu.

Szansa dla polskich sprzedawców, także z branży beauty

Nowa opcja wpisuje się w rozwój handlu transgranicznego, czyli sprzedaży prowadzonej między różnymi krajami za pośrednictwem platform internetowych. Grzegorz Czapski wskazał, że około 80 proc. zagranicznego biznesu Allegro stanowi działalność cross-border. Spółka zapowiada również zainteresowanie kolejnymi rynkami.

Dla polskich przedsiębiorców obecnych na platformie dostawy do Ukrainy mogą oznaczać możliwość poszerzenia zasięgu sprzedaży bez konieczności uruchamiania osobnego sklepu internetowego w tym kraju. Dotyczy to również sprzedawców kosmetyków i produktów do pielęgnacji, którzy mogą w ten sposób testować zainteresowanie swoją ofertą wśród nowych odbiorców.

W przypadku branży beauty znaczenie ma jednak nie tylko dostępność produktów, lecz także warunki ich transportu, czas doręczenia i przewidywalność obsługi zamówień. Kosmetyki kupowane przez internet muszą docierać do klientów w odpowiednim stanie, a sprawna logistyka wpływa na doświadczenie zakupowe i skłonność do ponownych zakupów.

image

Inglot x Allegro? Nadchodzi nowa era współprac beauty: z marketplace‘ami.

Czy powstanie Allegro.ua?

Uruchomienie dostaw do Ukrainy może być pierwszym etapem szerszej ekspansji. Wcześniej, od czerwca 2026 roku, Allegro prowadziło program pilotażowy, do którego zaprosiło ograniczoną grupę polskich partnerów.

Według wcześniejszych nieoficjalnych informacji, na które powoływała się redakcja Wiadomości Handlowych, spółka rozważała uruchomienie osobnego marketplace’u pod adresem Allegro.ua, potencjalnie w 2027 roku. Sama domena została wykupiona przez firmę, ale na obecnym etapie nie oznacza to potwierdzenia terminu uruchomienia ukraińskiej wersji platformy.

Na razie Allegro stawia na wykorzystanie istniejącego serwisu i rozwój dostaw transgranicznych. Dalsze decyzje będą zależeć m.in. od zainteresowania klientów, możliwości logistycznych oraz warunków prowadzenia działalności na rynku ukraińskim.

Więcej o planach Allegro można przeczytać na portalu Wiadomości Handlowe

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Eksport
13.10.2026 12:47
K-beauty rośnie w siłę. Eksport kosmetyków z Korei sięgnął 7 mld dolarów
Eksport kosmetyków z Korei Południowej wzrósł o 27,3% do 7 mld dolarów materiały prasowe Skin Snap

Eksport kosmetyków z Korei Południowej wzrósł o 27,3% w pierwszej połowie 2026 roku, osiągając wartość 7 mld dolarów. Największym rynkiem zbytu zostały Stany Zjednoczone, gdzie sprzedaż zwiększyła się o 41,5% rok do roku. Koreańskie marki rozwijają również dystrybucję za granicą, m.in. dzięki współpracy Olive Young z Sephorą.

W tym artykule przeczytasz: 

  • Eksport kosmetyków z Korei Południowej rośnie. USA wyprzedzają Chiny
  • USA zwiększają import koreańskich kosmetyków
  • Pielęgnacja skóry dominuje w eksporcie koreańskich kosmetyków
  • Rząd Korei Południowej wspiera branżę kosmetyczną
  • Korea Południowa umacnia pozycję w światowym eksporcie kosmetyków
  • Od czego rozpoczął się trend K-beauty?
  • Olive Young rozwija działalność w USA
  • Czy boom na K-beauty utrzyma się w kolejnych latach?

Eksport kosmetyków z Korei Południowej rośnie. USA wyprzedzają Chiny

Eksport kosmetyków z Korei Południowej osiągnął 7 miliardów dolarów w pierwszej połowie 2026 roku, co oznacza wzrost o 27,3% rok do roku, według Ministerstwa Bezpieczeństwa Żywności i Leków. Stany Zjednoczone wyprzedziły Chiny i stały się największym rynkiem eksportowym dla południowokoreańskich kosmetyków.

Stany Zjednoczone odpowiadały za 1,45 mld USD, czyli 20,7% całkowitego południowokoreańskiego eksportu kosmetyków, odnotowując wzrost o 41,5% rok do roku. Tymczasem eksport koreańskich kosmetyków do Chin spadł o 6,6% do 1,01 mld USD w porównaniu z pierwszym półroczem 2025 roku. Chiny nadal odpowiadają za 14,4% eksportu koreańskich kosmetyków i zajmują drugie miejsce. Japonia zajęła trzecie miejsce z 580 mln USD, a wartość eksportu koreańskich kosmetyków na ten rynek wzrosła o 5,9%.

Szybki wzrost eksportu kosmetyków koreańskich utrzymał się również w drugim kwartale 2026 r. Wartość eksportu wzrosła z 3,1 mld USD w pierwszym kwartale do 3,9 mld USD w drugim kwartale. Południowokoreański rynek kosmetyków osiągnął w 2025 roku rekordowy roczny eksport na poziomie 11,4 miliarda dolarów. Wynik z pierwszej połowy 2026 r. odpowiada już 61,4% wartości eksportu z całego 2025 r. Eksport koreańskich kosmetyków wzrósł z 1,07 miliarda dolarów w 2012 roku, do 11,4 mld dolarów w 2025 roku.

image

e.l.f. wchodzi w zapachy i pielęgnację ciała. Czy ma szansę przebić liderów?

USA zwiększają import koreańskich kosmetyków

Eksport koreańskich kosmetyków do Stanów Zjednoczonych wzrósł mimo wprowadzenia w poprzednim roku 15-procentowych ceł na import z Korei Południowej, obejmujących część kosmetyków. Według "Seoul Economic Daily” analitycy twierdzą, że konsumenci robili zapasy przed spodziewanymi podwyżkami cen wynikającymi z wprowadzenia ceł wzajemnych.

- Wraz z dywersyfikacją eksportu wokół marek niezależnych, zależność od jednego kraju lub dużej firmy spadła.  Globalna pozycja koreańskich kosmetyków rośnie strukturalnie – twierdzi ministerstwo, według Seoul Economic Daily.

Produkty do pielęgnacji skóry były liderem eksportu kosmetyków z Korei Południowej, osiągając wartość 5,48 miliarda dolarów i stanowiąc 78% całkowitego eksportu, według Ministerstwa Bezpieczeństwa Żywności i Leków. Oznacza to wzrost o 25% w porównaniu z rokiem poprzednim.

image

Sprawdź jak zasada 6-2-7 porządkuje wybór w świecie K-beauty

Pielęgnacja skóry dominuje w eksporcie koreańskich kosmetyków

Według Ministerstwa Bezpieczeństwa Żywności i Leków, w USA odnotowano wzrost sprzedaży kosmetyków podstawowych o 360 mln USD (+48,6%) w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku, a także wzrost sprzedaży produktów do mycia ciała o 20 mln USD (+36,4%), podczas gdy sprzedaż kosmetyków kolorowych spadła o 1 mln USD (-0,7%).

Inaczej wyglądała sytuacja na rynku chińskim. „Kosmetyki podstawowe” spadły o 60 milionów dolarów (-7,2%) w ujęciu rok do roku, kosmetyki kolorowe o 4 miliardy dolarów (-0,3%), a produkty do mycia ciała o 18 milionów dolarów (-25,0%).

Rząd Korei Południowej wspiera branżę kosmetyczną

 W zeszłym miesiącu kraj uchwalił przepisy mające na celu przekształcenie przemysłu kosmetycznego w główny motor wzrostu gospodarczego kraju. To pierwszy w historii Korei Południowej akt prawny poświęcony bezpośrednio wspieraniu rozwoju tego sektora.

Ustawa o promocji przemysłu kosmetycznego stworzy podstawę prawną wspierającą cały sektor kosmetyczny i przyzna Ministerstwu Zdrowia i Opieki Społecznej formalne uprawnienia do wspierania marek kosmetycznych, producentów i podmiotów zajmujących się badaniami i rozwojem, a także rozwoju surowców, składników, opakowań i dystrybucji.

image

Hebe i Paese z kampanią na Różowy Październik. Powstała specjalna kolekcja Pink October

W czerwcu magazyn Personal Care Insights poinformował o deklaracji ministra finansów Korei Południowej, który zapowiedział aktywne wsparcie rządu dla przemysłu kosmetycznego jako jednego z motorów wzrostu eksportu. Decyzja ta zapadła po tym, jak kraj przekroczył w pierwszym kwartale poziom eksportu na poziomie 3,1 miliarda dolarów,  wobec rosnącego globalnego popytu na koreańskie kosmetyki.

Korea Południowa umacnia pozycję w światowym eksporcie kosmetyków

W 2025 r. Korea Południowa zajęła drugie miejsce wśród światowych eksporterów kosmetyków, wyprzedzając Stany Zjednoczone, których eksport wyniósł 10,8 mld dolarów. Wyżej w zestawieniu znajduje się Francja, której eksport kosmetyków wynosi około 24 mld dolarów. Francja prowadzi z wyraźną przewagą, mając ponad dwukrotnie większy eksport niż Korea Południowa, m.in. dzięki silnej pozycji na rynku kosmetyków luksusowych.

 Ulta umieściła koreańskie marki kosmetyczne Medicube, Anua i Peach & Lily w centrum swojej kategorii premium. Tymczasem na Amazonie Medicube stanowiło 14,1% sprzedaży kosmetyków w pierwszym kwartale 2026 roku, a krem przeciwsłoneczny Beauty of Joseon stał się jednym z najchętniej kupowanych produktów.

image

Era pustych zasięgów mija. Plebiscyt "Rzetelny Influencer 2025" pokaże, komu ufają eksperci i konsumenci beauty. Ostatni dzień głosowania

Od czego rozpoczął się trend K-beauty?

Trend K-beauty zyskał międzynarodową popularność wraz z rozwojem tzw. koreańskiej fali, czyli rosnącym zainteresowaniem koreańską muzyką, filmem i kulturą. Kosmetyki stały się jednym z elementów tego zjawiska. Popularność zyskały m.in. wieloetapowa pielęgnacja skóry, maski w płachcie oraz produkty mające zapewniać efekt gładkiej, rozświetlonej cery, określany jako "glass skin”. Media społecznościowe pomogły rozpowszechnić te trendy poza Azją, a handel internetowy ułatwił dostęp do koreańskich marek na kolejnych rynkach.

K-beauty coraz mocniej zaznacza swoją obecność również w globalnym handlu kosmetykami. Według danych NielsenIQ wartość sprzedaży koreańskich kosmetyków wzrosła o 53% rok do roku i o 131% w ciągu dwóch lat. Dla detalistów rosnące zainteresowanie tą kategorią oznacza możliwość poszerzania asortymentu o koreańskie marki i rozwijania ich sprzedaży zarówno w internecie, jak i w sklepach stacjonarnych.

image

Beauty wchodzi w erę rezultatów. Sześć trendów, które zmienią rynek kosmetyczny do 2030 roku [RAPORT Huge Thing i DOUGLAS Polska]

Olive Young rozwija działalność w USA

Koreańskie kosmetyki zyskują również nowe kanały sprzedaży w Stanach Zjednoczonych. Olive Young zadebiutowało w tym kraju ze swoim pierwszym sklepem stacjonarnym w maju 2026 roku. Sklep w Pasadenie przyciągnął setki osób, które ustawiły się przed nim dzień przed oficjalnym otwarciem.

Według sprzedawcy, sklep odwiedza średnio ponad 1500 osób dziennie. Placówka o powierzchni 803 metrów kwadratowych oferuje 400 marek i około 5000 produktów. Asia Business Daily podaje, że ponad 90% marek pochodzi z Korei Południowej.

W zeszłym miesiącu CJ, spółka matka Olive Young, wyznaczyła cel osiągnięcia 12 bilionów (8,7 miliarda USD) przychodów sprzedaży w Ameryce Północnej do 2028 roku. Grupa planuje połączyć swoje biznesy związane z żywnością, treściami i kosmetykami w ramach szerszej strategii rozwoju w segmencie K-lifestyle, a Olive Young odegra kluczową rolę w ekspansji kosmetycznej. 

Rozwój sprzedaży koreańskich kosmetyków w USA wspiera również współpraca handlowa. Sephora i Olive Young nawiązały współpracę mającą na celu udostępnienie koreańskich kosmetyków klientom Sephora na całym świecie w ponad 500 sklepach.

image

Pro aging – świadoma pielęgnacja skóry zamiast walki z wiekiem

Czy boom na K-beauty utrzyma się w kolejnych latach?

Współpraca Sephory i Olive Young pokazuje, że koreańskie marki zyskują dostęp do kolejnych kanałów dystrybucji poza rynkiem azjatyckim. Włączenie ich do oferty międzynarodowej sieci perfumeryjnej może zwiększyć ich widoczność wśród klientów oraz ułatwić im dotarcie do nowych grup odbiorców. Partnerstwo wpisuje się w szerszy trend rozszerzania obecności K-beauty w handlu stacjonarnym i internetowym.

Jednocześnie rosnąca popularność koreańskich kosmetyków rodzi pytania o dalszy kierunek rozwoju rynku. Można zakładać, że w kolejnych latach konkurencja między markami K-beauty będzie się zaostrzać, a sama popularność koreańskiego pochodzenia produktów może przestać wystarczać do utrzymania wysokiej dynamiki sprzedaży. Istotne będzie to, czy producenci zdołają utrzymać zainteresowanie konsumentów, rozwijać dystrybucję poza Azją i konkurować z globalnymi koncernami kosmetycznymi. 

Możliwy jest również scenariusz, w którym po okresie szybkiego wzrostu rynek zacznie się konsolidować, a największe korzyści z ekspansji odniosą marki dysponujące rozpoznawalnością i dostępem do międzynarodowych sieci sprzedaży. Na razie trudno przesądzić, czy K-beauty utrzyma dotychczasowe tempo wzrostu, czy część obecnego zainteresowania okaże się przejściowym trendem.

Weronika Pisarska
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
25. październik 2026 11:03