StoryEditor
Eksport
15.03.2021 00:00

EXPO 2020 Dubai: ruszył nabór dla polskich firm

Rusza trzecia edycja Programu Partnerskiego dla polskich firm Expo 2020 Dubai - pierwszej Wystawy Światowej zorganizowanej w kraju arabskim. –  Udział w Programie Partnerskim to dla polskich firm możliwość wsparcia planów ekspansji zagranicznej, w szczególności skierowanej na rynek Zjednoczonych Emiratów Arabskich, rynki krajów Zatoki Perskiej, Afryki oraz innych krajów, z których spodziewana jest największa liczba zwiedzających na Expo 2020 Dubai – mówi minister rozwoju, pracy i technologii, Jarosław Gowin.

Expo2020  w Dubaju będzie pierwszą Wystawą Światową zorganizowaną w kraju arabskim i według zapowiedzi organizatorów aspiruje do tego, by stać się największym show w historii. Zgodnie z decyzją Biura Wystaw Światowych, ze względu na pandemię COVID-19, Expo 2020 w Dubaju zostało przełożone o rok i odbędzie się między 1 października 2021 r. a 30 marca 2022 r. pod hasłem: Connecting Minds, Creating the Future – Łącząc umysły, tworzymy przyszłość.

Nabór do Programu Partnerskiego ma formułę konkursu ofert.

Jak podaje Polska Agencja Inwestycji i Handlu odpowiedzialna za organizację przedsięwzięcia, program partnerski towarzyszący udziałowi Polski w Expo 2020 Dubai jest unikalnym w całej historii udziału Polski w Wystawach Światowych. Obejmuje  zróżnicowaną ofertę pakietów sponsorskich, przy różnym poziomie zaangażowania finansowego. Daje także możliwość współpracy przy organizacji różnych inicjatyw typu konferencje, seminaria, prezentacje, pokazy mody czy degustacje.  

Udział w Programie Partnerskim to dla polskich firm możliwość wsparcia planów ekspansji zagranicznej, w szczególności skierowanej na rynek Zjednoczonych Emiratów Arabskich, rynki krajów Zatoki Perskiej, Afryki oraz innych krajów, z których spodziewana jest największa liczba zwiedzających na Expo 2020 Dubai. Zaangażowanie w tworzenie Pawilonu Polski czy wspólna organizacja przedsięwzięć promocyjnych, przyczynią się do uatrakcyjnienia i wzbogacenia programu obecności Polski na Expo. Cieszymy się, że będziemy mieć możliwość budowania wizerunku polskiej gospodarki w oparciu o prezentację potencjału konkretnych firm – mówi wiceprezes Rady Ministrów, minister rozwoju, pracy i technologii, Jarosław Gowin.

W dwóch poprzednich edycjach programu, Polska Agencja Inwestycji i Handlu – instytucja odpowiedzialna za przygotowanie udziału Polski w Światowej Wystawie Expo 2020 Dubai, nawiązała współpracę z kilkudziesięcioma firmami z różnych branż. 

Mam nadzieję, że Program Partnerski będzie impulsem dla wielu przedsiębiorstw do dalszej ekspansji gospodarczej na rynkach państw Bliskiego Wschodu i nie tylko. Należy pamiętać, że podczas Expo 2020 Dubai obecni będą przedsiębiorcy z całego świata, poszukujący partnerów zagranicznych dysponujących unikalnymi zasobami, które przecież posiadają polskie firmy. Choć Program Partnerski jest pierwszą tego typu inicjatywą w całej historii udziału Polski w Wystawach Światowych, zainteresowanie przedsiębiorców jest całkiem spore, co pokazały dwie poprzednie edycje. Liczę, że również podczas obecnej edycji spotkamy się z wieloma ciekawymi propozycjami współpracy – mówi Grzegorz Piechowiak, podsekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju, Pracy i Technologii.

Obecna edycja zakłada możliwość oceny zgłoszonych projektów w dziewięciu turach. Pierwsza z nich kończy się 31 marca 2021 r., a ostatnia już podczas trwania Wystawy Światowej – 31 stycznia 2022 r.

Program Partnerski to flagowa inicjatywa całego programu gospodarczego, który towarzyszy naszej obecności na Wystawie Światowej Expo 2020 w Dubaju. Zachęcamy do współtworzenia razem z nami polskiej obecności na Expo 2020 Dubai i skorzystania z szansy, jakie daje nasz wielowymiarowy udział w tym największym wydarzeniu gospodarczym na świecie – mówi Adrian Malinowski, Komisarz Generalny Sekcji Polskiej Wystawy Światowej Expo 2020 w Dubaju.

Program Partnerski jest jednym z działań programu gospodarczego będącego kluczowym elementem udziału Polski w Expo 2020 Dubai. Oprócz niego, polscy przedsiębiorcy mogą m.in. zgłosić się do programu „Go to Brand”, który daje przedsiębiorcom możliwość uzyskania wsparcia finansowego na realizację działań promocyjnych w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Przedsiębiorcy zostaną także zaproszeni na Polsko-Arabskie Forum Gospodarcze, zaplanowane na 6 grudnia 2021 r. Forum stanowi kulminacyjny moment całego programu gospodarczego, a w jego programie zaplanowano m.in. podpisanie umów dwustronnych, panele biznesowe, sesje biznesowe b2b. Głównym celem Forum będzie promocja wzajemnych kontaktów gospodarczych, prezentacja polskich doświadczeń i potencjału w dziedzinie eksportu produktów i usług, w szczególności z branż związanych z tematyką Expo 2020, jak również zapewnienie możliwości nawiązania współpracy z partnerami gospodarczymi z krajów Zatoki Perskiej. Udział w wydarzeniu zapowiedzieli już przedstawiciele najwyższych władz państwowych.

Program Partnerski to przemyślane narzędzie wsparcia polskich firm, które wpasowuje się zarówno w potrzeby liderów polskiego biznesu, jak i mniejszych przedsiębiorstw. Przenosimy na grunt międzynarodowej współpracy gospodarczej najlepsze praktyki współdziałania administracji z firmami, a jako niedawnemu prezesowi jednej ze specjalnych stref ekonomicznych szczególnie zależy mi na włączeniu w polskie inicjatywy na Wystawie Światowej Expo 2020 tych małych i średnich podmiotów, które odnalazły swoją specjalizację i dostarczają w swoich branżach usługi i produkty na światowej klasy poziomie – podkreśla Krzysztof Drynda, prezes zarządu Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu. 

Wystawy Światowe Expo to największe wydarzenia na świecie, łączące wątki gospodarcze, promocyjne, kulturalne i turystyczne. Ich skala porównywalna jest do Igrzysk Olimpijskich czy Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej. Począwszy od Wielkiej Wystawy w Londynie w 1851 roku, Wystawy Światowe Expo na pół roku stają się stolicą świata, przyciągając rzesze gości – od delegacji państwowych na najwyższym szczeblu, przez biznesmenów poszukujących nowych kontraktów, po turystów i rodziny z dziećmi.

Polska na Expo 2020 w Dubaju

Polska od wielu lat jest aktywnym uczestnikiem Wystaw Światowych. Cele obecności Polski na Expo w Dubaju obejmują zarówno wzmocnienie wizerunku Polski na arenie międzynarodowej, jak i promocję gospodarczą. Zakładamy wielowymiarową prezentację technologii i firm reprezentujących branże strategiczne z punktu widzenia potencjału eksportowego na rynki Bliskiego Wschodu, a tym samym realny wzrost transakcji biznesowych. Udział Polski w Expo 2020 w Dubaju będzie unikalnym kontekstem promocyjnym dla polskich przedsiębiorców, zmagających się z ekonomicznymi skutkami pandemii COVID-19. Rekomendowane przez organizatorów tematy przewodnie ekspozycji – zrównoważony rozwój i mobilność – Polska rozszerza w trzech wątkach tematycznych: technologia, współpraca międzynarodowa i natura. Hasło Polskiego Pawilonu brzmi: „Creativity inspired by nature”.

Polska zostanie zaprezentowana jako silny ośrodek współpracy, który poprzez rozwój nauki oferuje światu zrównoważone, przyjazne środowisku, inspirowane naturą technologie. Cele obecności Polski na EXPO w Dubaju obejmują zarówno wzmocnienie wizerunku Polski na arenie międzynarodowej, jak i promocję gospodarczą. Zakładamy wielowymiarową prezentację technologii i firm reprezentujących branże strategiczne z punktu widzenia potencjału eksportowego na rynki Bliskiego Wschodu, a tym samym realny wzrost transakcji biznesowych. Udziałowi Polski towarzyszy szeroka oferta dla polskich przedsiębiorców, którzy mogą ubiegać się o wsparcie finansowe, organizacyjne i promocyjne, wykorzystując udział Polski w Expo 2020 w Dubaju jako szansę do budowania relacji z partnerami biznesowymi w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i całej Zatoce Perskiej.

Za udział Polski w Wystawie Światowej EXPO 2020 w Dubaju odpowiedzialna jest Polska Agencja Inwestycji i Handlu. Instytucją nadzorującą projekt jest Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii.

Więcej informacji na stronie internetowej poświęconej udziałowi Polski w Wystawach Światowych: www.expo.gov.pl oraz w kanałach społecznościowych Poland at Expo: LinkedIn, Facebook, Twitter.   

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Rynek i trendy
21.07.2026 13:01
Pełne półki mimo wojny. Jak kryzys na Bliskim Wschodzie wpływa na rynek beauty?
Ulta Beauty w Dubai Mallwiadomoscikosmetyczne.pl

Jeszcze zanim światowe media zaczęły informować o zakłóceniach w transporcie przez Cieśninę Ormuz i rosnących kosztach surowców po eskalacji konfliktu między USA a Iranem, Dubaj żył swoim rytmem. W centrach handlowych trudno było dostrzec jakiekolwiek oznaki kryzysu. W Sephorze tłumy klientów testowały nowe zapachy, koreańskie kosmetyki zajmowały coraz więcej miejsca na półkach, a luksusowe marki prezentowały kolejne premiery. To właśnie ten kontrast najlepiej pokazuje specyfikę rynku beauty na Bliskim Wschodzie. Regionu, który jednocześnie pozostaje niezwykle odporny jako rynek konsumencki i wyjątkowo wrażliwy jako globalny węzeł logistyczny.

W tym artykule przeczytasz:

  • Wojna na Bliskim Wschodzie nie zatrzymała sprzedaży, ale uderzyła w zaplecze rynku
  • Nawet krem do twarzy zależy od ropy
  • Kiko, Shiseido i e.l.f. już liczą straty
  • Hermes zaliczył wielki spadek
  • Bliski Wschód wciąż pozostaje rynkiem, którego nikt nie chce stracić
  • Dubaj nadal jest witryną światowego beauty
  • Największy test dopiero przed branżą

Podczas pobytu w Dubaju odwiedziłam kilka największych drogerii i perfumerii. Pierwsze wrażenie? Gdyby nie doniesienia serwisów informacyjnych, trudno byłoby uwierzyć, że region znajduje się w centrum jednego z najpoważniejszych kryzysów geopolitycznych ostatnich lat.

Nie brakowało premier produktowych, półki były pełne, a konsumenci – zarówno mieszkańcy Emiratów, jak i turyści (choć w nieco mniej licznej grupie), nadal kupowali kosmetyki premium i luksusowe zapachy. To jednak tylko jedna strona medalu.

Wojna na Bliskim Wschodzie nie zatrzymała sprzedaży, ale uderzyła w zaplecze rynku

Konflikt między USA a Iranem nie zachwiał popytem na kosmetyki w Zatoce Perskiej, ale bardzo mocno wpłynął na funkcjonowanie całego łańcucha dostaw.

Jak opisuje Reuters, blokada Cieśniny Ormuz spowodowała gwałtowny wzrost kosztów transportu, wydłużenie czasu dostaw oraz problemy z dostępnością kontenerów. Dla branży kosmetycznej oznacza to wyższe ceny praktycznie każdego elementu produktu, od surowców po opakowania.

To szczególnie istotne, ponieważ przez Cieśninę Ormuz przebiega jeden z najważniejszych światowych szlaków transportowych.

 

image
Sephora w Dubai Mall
wiadomoscikosmetyczne.pl

 

Nawet krem do twarzy zależy od ropy

Na pierwszy rzut oka kosmetyki i geopolityka wydają się odległymi światami. W rzeczywistości są ze sobą silnie powiązane.

Wzrost cen ropy przekłada się bezpośrednio na ceny tworzyw sztucznych wykorzystywanych do produkcji opakowań kosmetycznych, takich jak PET, polipropylen czy polietylen. Drożeją również oleje roślinne stosowane w recepturach oraz aluminium wykorzystywane do produkcji opakowań.

Nawet jeśli konsument w Dubaju nadal widzi pełne półki, producent w Europie czy Azji płaci dziś znacznie więcej za wyprodukowanie tego samego kremu lub szamponu.

image

Zmiana zachowań konsumentów uderza w rynek beauty. Douglas obniża swe prognozy

Kiko, Shiseido i e.l.f. już liczą straty

Rosnące koszty nie są już jedynie teoretycznym zagrożeniem.

Portal Reuters podaje, że Kiko Milano szacuje dodatkowe wydatki logistyczne na około 1,5 mln euro w skali roku. Firma wskazuje przede wszystkim na opóźnienia dostaw oraz wzrost cen komponentów i opakowań.

Z kolei Shiseido uwzględniło już wpływ wojny na poziomie około 32 mln dolarów, natomiast e.l.f. Beauty spodziewa się kosztów rzędu 15–20 mln dolarów związanych z droższym transportem i paliwem.

 

image
Ulta Beauty w Dubai Mall
wiadomoscikosmetyczne.pl
image
Ulta Beauty
wiadomoscikosmetyczne.pl

 

Hermes zaliczył wielki spadek 

Parę miesięcy temu pisaliśmy na naszym portalu o pokaźnych spadkach wyników grupy LVMH, w tym marki Hermès . 

Spadek liczby turystów negatywnie wpłynął na sprzedaż w sklepach koncesyjnych na lotniskach oraz w regionie Bliskiego Wschodu. Jak tłumaczył wtedy dyrektor finansowy Eric du Halgouet – W styczniu i lutym odnotowaliśmy bardzo dobre, dwucyfrowe wzrosty, natomiast marzec przyniósł gwałtowne zatrzymanie sprzedaży – 

Dodał, że sprzedaż w luksusowych centrach handlowych w Dubaju i innych kluczowych lokalizacjach w regionie Zatoki spadła w marcu aż o 40 proc. (było to chwilę po eskalacji konfliktu). 

W całym kwartale sprzedaż na Bliskim Wschodzie spadła o 6 proc. (w ujęciu porównywalnym), do 160 mln euro, wobec 185 mln euro rok wcześniej. Choć region ten odpowiada jedynie za 4,4 proc. przychodów grupy, był najszybciej rosnącym rynkiem Hermès w 2025 roku.

 

image
Drogerie w Dubai Mall
wiadomoscikosmetyczne.pl
image
Tom Ford Beauty w Dubai Mall
wiadomoscikosmetyczne.pl

 

Bliski Wschód wciąż pozostaje rynkiem, którego nikt nie chce stracić

Paradoks polega na tym, że mimo napiętej sytuacji geopolitycznej region pozostaje jednym z najbardziej atrakcyjnych rynków beauty na świecie.

To właśnie tutaj sprzedaż luksusowych perfum należy do najwyższych globalnie, konsumenci są otwarci na innowacje, a segment premium rozwija się szybciej niż w wielu krajach Europy.

Producenci robią wszystko, aby utrzymać dostawy do regionu. Niektórzy przewożą towary drogą lotniczą, inni kierują je do portu w Dżuddzie w Arabii Saudyjskiej, skąd produkty transportowane są ciężarówkami zamiast przez porty Zatoki Perskiej.

To kosztowniejsze rozwiązania, ale dla wielu marek utrzymanie obecności na tym rynku jest ważniejsze niż krótkoterminowa rentowność.

image

Luksus pod presją. Hermès odczuwa skutki konfliktu na Bliskim Wschodzie

Dubaj nadal jest witryną światowego beauty

Spacerując po dubajskich centrach handlowych trudno odnieść wrażenie, że branża znajduje się pod presją.

Na półkach widać praktycznie wszystkie najważniejsze światowe marki, od Diora i Chanel, przez Huda Beauty, aż po coraz liczniejsze marki koreańskie i niszowe brandy arabskie. Premier nie brakuje, ekspozycje są rozbudowane, a sklepy pozostają pełne klientów.

Dubaj nadal pełni rolę globalnego showroomu dla branży kosmetycznej. Marki nie mogą pozwolić sobie na ograniczenie swojej obecności właśnie tutaj.

Największy test dopiero przed branżą

Największym wyzwaniem nie jest dziś sam popyt, lecz odporność całego ekosystemu dostaw.

Jak podkreślają analitycy cytowani przez Reuters, jeśli zakłócenia transportowe utrzymają się dłużej, wyższe koszty będą stopniowo przenoszone na kolejne ogniwa łańcucha wartości m.in. producentów opakowań, fabryki kontraktowe, właścicieli marek i detalistów.

Na razie konsumenci w Dubaju niemal tego nie odczuwają. Jednak pełne półki w centrach handlowych nie oznaczają, że rynek funkcjonuje jak dawniej. Za kulisami branża beauty przechodzi dziś jeden z najpoważniejszych testów odporności od czasu pandemii. Konflikt pokazał, jak bardzo globalny przemysł kosmetyczny uzależniony jest od stabilnych szlaków handlowych i jak szybko wydarzenia geopolityczne mogą przełożyć się na koszt produkcji pozornie prostych produktów – od plastikowego słoiczka po gotowy krem. To lekcja, z której wnioski będą wyciągać nie tylko producenci, ale również retailerzy i inwestorzy planujący rozwój na jednym z najbardziej perspektywicznych rynków beauty świata.

 

Źródło: Reuters

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Eksport
24.04.2026 10:34
Kosmetyki mogą zdrożeć. Winne rosnące koszty surowców z Chin
Rosnące koszty zmieniają strukturę rynku beautyShutterstock

Wzrost cen surowców powiązanych z ropą naftową zaczyna przekładać się na wyższe ceny eksportowe z Chin, co może przyspieszyć globalną inflację — również w branży kosmetycznej. Dane rynkowe wskazują, że producenci stopniowo przenoszą rosnące koszty na odbiorców.

W tym artykule przeczytasz:

  • Koniec okresu "tanich” dostaw z Chin
  • Surowce petrochemiczne pod presją
  • Czy marki przeniosą koszty na konsumentów?
  • Inflacja może przyspieszyć
  • Konsumenci jeszcze tego nie odczuli
  • Co to oznacza dla branży beauty?

Koniec okresu "tanich” dostaw z Chin

Po kilku latach spadków ceny eksportowe z Chin zaczynają rosnąć. W marcu odnotowano wyraźne podwyżki w wielu kategoriach dóbr konsumpcyjnych, co przerywa trend, który dotychczas pomagał ograniczać inflację na rynkach globalnych.

Zmiana ta jest związana m.in. z rosnącymi kosztami surowców petrochemicznych, będących podstawą produkcji wielu komponentów wykorzystywanych również w branży kosmetycznej m.in. w opakowaniach i składnikach formuł.

Surowce petrochemiczne pod presją

Najsilniej rosną koszty materiałów takich jak plastik, włókna syntetyczne czy chemikalia pochodzące z ropy. W praktyce oznacza to wzrost cen produktów wykorzystujących te komponenty.

W kontekście rynku beauty szczególne znaczenie mają opakowania z tworzyw sztucznych oraz składniki bazujące na pochodnych ropy, które stanowią istotny element kosztowy produkcji kosmetyków.

image

Potęga C-beauty: od fabryki świata do globalnych brandów [ANALIZA]

Czy marki przeniosą koszty na konsumentów?

Wzrost kosztów nie ogranicza się do jednego segmentu. Producenci mierzą się jednocześnie z drożejącymi surowcami, metalami i komponentami elektronicznymi, co dodatkowo zwiększa presję cenową w całym łańcuchu dostaw.

Dla marek kosmetycznych oznacza to rosnące koszty produkcji, logistyki i pakowania — a w konsekwencji potencjalną konieczność rewizji cen końcowych.

Inflacja może przyspieszyć

Dotychczas spadające ceny eksportowe z Chin działały jako bufor ograniczający inflację w gospodarkach rozwiniętych. Obecnie efekt ten zaczyna słabnąć.

Analitycy wskazują, że w 2026 roku inflacja w głównych gospodarkach może ponownie przekroczyć poziom 3 proc., co oznacza odwrócenie wcześniejszego trendu stabilizacji cen.

image

Chiny i Japonia jako nowy motor wzrostu w globalnej perfumerii niszowej [ROCZNIK WK 2025/26]

Konsumenci jeszcze tego nie odczuli

Na razie wzrost cen eksportowych nie w pełni przełożył się na ceny dla konsumentów. Wiele produktów dostępnych obecnie na rynku zostało zamówionych wcześniej, przy niższych kosztach produkcji.

Jednak w kolejnych miesiącach, wraz z realizacją nowych zamówień, presja cenowa może stać się bardziej widoczna.

Co to oznacza dla branży beauty?

Choć część analityków wskazuje, że Chiny mogą częściowo amortyzować globalny wzrost cen, wiele zależy od dalszego rozwoju sytuacji geopolitycznej i kosztów energii.

Dla producentów i detalistów to sygnał, że okres względnej stabilności kosztowej może się kończyć. W najbliższych miesiącach kluczowe będzie to, w jakim stopniu rosnące wydatki uda się zrównoważyć i czy ostatecznie trafią one do konsumenta.

 

Źródło: Fashion Network

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
21. lipiec 2026 16:46