StoryEditor
Eksport
14.11.2019 00:00

EXPO 2020: Polskie firmy bliżej Bliskiego Wschodu

Polskie firmy coraz odważniej wchodzą na zamożne rynki takich krajów, jak Zjednoczone Emiraty Arabskie, Arabia Saudyjska, Katar, Bahrajn, Oman czy Kuwejt. Dobrą okazją do zaistnienia w tym regionie będzie Expo 2020 w Dubaju - pisze Rzeczpospolita.

Perspektywy rozwoju handlu Polski z krajami Bliskiego Wschodu są obiecujące. Również z powodu zapowiadanej, mocnej pod kątem gospodarczym obecności naszego kraju na światowej wystawie Expo 2020 w Dubaju. ZEA to druga największa gospodarka na Bliskim Wschodzie i główny partner handlowy Polski w regionie - podaje Rzeczpospolita.

Handlowi z państwami arabskimi, takimi jak Arabia Saudyjska, Bahrajn, Katar, Kuwejt, Oman i Zjednoczone Emiraty Arabskie – ZEA poświęcono spotkania z czwartej edycji Programu Handlu Zagranicznego (PHZ).

Polskim przedsiębiorcom oferujemy obecność w polskim pawilonie, ale także szeroki program gospodarczy obejmujący wsparcie promocyjne, organizacyjne i finansowe. Do współpracy zapraszamy szczególnie firmy reprezentujące branże strategiczne z punktu widzenia potencjału eksportowego na rynki Bliskiego Wschodu, a więc branże: sprzętu medycznego, kosmetyczną, tzw. Mody Polskiej, IT/ICT, meblarską, biotechnologii i farmaceutyków, usług prozdrowotnych, spożywczą, budowy i wykańczania budowli oraz jachtów i łodzi rekreacyjnych – mówił Moneer Faour, dyrektor polskiego pawilonu na Expo 2020.

Podczas Expo 2020 zaplanowane są wydarzenia promujące poszczególne firmy i sektory, np. prezentacje kosmetyków, pokazy mody czy produktów spożywczych.

Polscy gracze na bliskowschodnim rynku

Część polskiego biznesu jest już dość mocno osadzona na rynkach tego regionu. Są tam obecne takie firmy jak np.: Inglot, Comarch, CCC, Freezco, Grupa Nowy Styl, Multidekor, Mokate czy Techglass.

Kontrahenci z Półwyspu Arabskiego oczekują natychmiastowej reakcji na ich zapytania. Oczekują też rabatów. Niestety, szybkość reakcji w drugą stronę to już zupełnie inne, dużo dłuższe terminy – tłumaczyła. Dodała też, że poważne rozmowy handlowe i kontakty na stoisku w Dubaju ruszyły dopiero po dokooptowaniu do damskiego składu mężczyzny - mówiła  Alicja Bularz, dyrektor handlowy w spółce FPUH KAMIL Kamil Gawliński Import-Eksport zajmującej się produkcją kosmetyków naturalnych.

Firma sprzedaje je m.in. w: ZEA, Bahrajnie, Katarze, Kuwejcie i Arabii Saudyjskiej.

Przegląd prasy
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Eksport
27.01.2026 13:33
Indonezja rozszerza obowiązkową certyfikację halal na kosmetyki, towary konsumenckie i opakowania
Muzułmanki przeglądają ofertę kosmetyczną halal.ahmad.faizal

Indonezja potwierdziła, że od października 2026 roku obowiązkowa certyfikacja halal obejmie znacznie szerszą grupę produktów niż dotychczas. Nowe przepisy będą dotyczyć nie tylko żywności i napojów, lecz także kosmetyków, produktów higieny osobistej, wyrobów chemicznych, biologicznych oraz towarów powstałych z użyciem inżynierii genetycznej. Zmiany wpisują się w długofalową strategię regulacyjną państwa, które jest największym krajem muzułmańskim na świecie pod względem liczby ludności.

Decyzja rządu oznacza formalne rozszerzenie zakresu systemu halal na segmenty, które dotychczas w wielu przypadkach funkcjonowały poza ścisłym reżimem certyfikacyjnym. Nowe regulacje obejmą również opakowania, co ma znaczenie dla producentów kosmetyków i dóbr konsumenckich, ponieważ wymogi będą dotyczyć całego łańcucha wartości, a nie wyłącznie samej formuły produktu. W praktyce oznacza to konieczność weryfikacji surowców, procesów produkcyjnych oraz komponentów pomocniczych.

Za wdrażanie przepisów odpowiadać będzie kilka instytucji. Koordynację działań interesariuszy przejmie Ministerstwo ds. Religijnych, natomiast egzekwowaniem przepisów zajmie się Halal Product Assurance Agency (BPJPH). Kluczową rolę w interpretacji zgodności produktów z zasadami religijnymi odegra Indonesian Ulema Council (MUI), który będzie wydawał oficjalne orzeczenia (fatwy) dotyczące poszczególnych kategorii wyrobów.

image

Indonezja tworzy listę produktów objętych obowiązkową certyfikacją halal: eksporterze, przeczytaj!

Równolegle władze zapowiadają intensyfikację działań edukacyjnych, których celem jest podniesienie poziomu tzw. halal literacy wśród producentów i konsumentów. BPJPH rozszerzyło także program bezpłatnej certyfikacji halal, w ramach którego wydawanych jest ponad 1 mln certyfikatów rocznie. Znaczna część tego wolumenu dedykowana jest mikro-, małym i średnim przedsiębiorstwom (MSME), które mogą skorzystać z uproszczonej ścieżki tzw. self-declare certification.

Rozszerzenie obowiązkowej certyfikacji halal ma wzmocnić pozycję Indonezji jako globalnego hubu przemysłu halal oraz zwiększyć zaufanie konsumentów do produktów obecnych na rynku. Dla marek kosmetycznych i producentów dóbr konsumenckich oznacza to wyraźne podniesienie progu regulacyjnego wejścia na rynek Indonezja, liczący ponad 270 mln mieszkańców. Jednocześnie rządowe wsparcie dla sektora MSME ma ograniczyć koszty dostosowania się do nowych wymogów i zmniejszyć ryzyko wykluczenia mniejszych podmiotów z rynku.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Eksport
27.01.2026 10:44
Francuskie kosmetyki notują pierwszy spadek eksportu od dwóch dekad: czy winne są cła?
Francuski eksport kosmetyczny kurczy się.Shutterstock AI

Francuska Federacja Przedsiębiorstw Kosmetycznych (FEBEA) ostrzega, że 2025 rok przyniesie spadek eksportu kosmetyków z Francji. Po wyłączeniu okresu pandemii byłby to pierwszy taki przypadek od co najmniej 20 lat. Jak podkreślił delegat generalny federacji, Emmanuel Guichard, w rozmowie z AFP, dotychczasowy wieloletni trend wzrostowy uległ odwróceniu, a ostateczne dane mają zostać opublikowane na początku lutego.

W pierwszych dziesięciu miesiącach 2025 roku wartość francuskiego eksportu kosmetyków osiągnęła 18,75 mld euro, co oznacza spadek o 1,16 proc. rok do roku. Dla porównania, w poprzednich latach – poza okresem pandemii COVID-19 – sektor notował średnie tempo wzrostu na poziomie około 6 proc. rocznie. FEBEA wskazuje, że nawet w pandemicznym 2020 roku spadek miał charakter krótkotrwały i dotyczył jedynie jednego kwartału.

Według federacji za pogorszenie wyników odpowiada niemal wyłącznie sytuacja na rynku amerykańskim, będącym głównym kierunkiem eksportu francuskich kosmetyków. W wyniku podwyższonych ceł sprzedaż do Stanów Zjednoczonych spadła aż o 18 proc. Jednocześnie eksport na pozostałe rynki wzrósł: do Chin o 2 proc., a do krajów Unii Europejskiej o 4 proc., co jednak nie zdołało zrekompensować strat na rynku USA.

Równolegle rośnie import kosmetyków do Francji. W analizowanym okresie zwiększył się on o 6 proc., osiągając wartość 4,46 mld euro. Wzrost ten napędzają przede wszystkim zakupy z Chin, realizowane za pośrednictwem platform internetowych, oraz import z Korei Południowej, korzystający na utrzymującej się popularności trendu K-Beauty. W efekcie saldo handlu zagranicznego sektora spadło do 14,29 mld euro, czyli o 473 mln euro (-3,2 proc.) mniej niż w pierwszych dziesięciu miesiącach 2024 roku.

FEBEA podkreśla, że nie widzi obecnie sygnałów, które mogłyby odwrócić ten trend w końcówce 2025 roku. W perspektywie 2026 roku federacja liczy na impuls wzrostowy związany z umową o wolnym handlu UE–Indie, która może otworzyć dostęp do rynku szacowanego na 70 mln konsumentów. Obecnie eksport francuskich kosmetyków do Indii wynosi około 58 mln euro rocznie. „Pozostajemy drugim co do wielkości płatnikiem składek na [francuski] bilans handlowy” – stwierdził Guichard dla portalu Premium Beauty News.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
29. styczeń 2026 13:02