StoryEditor
Eksport
26.10.2018 00:00

Firmy kosmetyczne chcą za granicę

Ponad cztery tysięcy polskich firm zainteresowanych rozszerzeniem działalności za granicą wzięło udział w „PAIH EXPO - I Forum Wsparcia Polskiego Biznesu za Granicą”. Największą grupę stanowiły firmy z sektora kosmetycznego, a także wyspecjalizowane w zaawansowanych technologicznie usługach, handlu hurtowym i detalicznym. Większość z firm ma już pewne doświadczenie eksportowe, głównie w Europie, ale także w dalszych regionach świata, głównie na Bliskim i Dalekim Wschodzie.

Przedsiębiorcy, którzy wzięli udział w forum, które odbyło się na PGE Narodowym w Warszawie mieli okazję poznać biznesowe perspektywy i ofertę wsparcia ich ekspansji na rynki całego świata. Wydarzenie zorganizowała Polska Agencja Inwestycji i Handlu w partnerstwie z PKO Bankiem Polskim, PGE Polską Grupą Energetyczną oraz Bankiem Gospodarstwa Krajowego.

Jak zauważają organizatorzy, kondycja polskich firm, a co za tym idzie - krajowej gospodarki, jest bardzo dobra. Okazuje się jednak, że za eksport odpowiada dość niewielka grupa krajowych firm. Są to m.in. producenci pojazdów i część do nich, mebli, urządzeń cyfrowych, żywności czy leków. Zważywszy na potencjał, jaki polskie przedsiębiorstwa mają do zagranicznej ekspansji, ich aktywność poza krajem jest skromna. Ponad połowa rodzimych firm nie prowadzi interesów poza Polską. Z kolei blisko jedna piąta działa co najwyżej w naszym najbliższym otoczeniu, czyli w Unii Europejskiej, dokąd trafia aż 80% polskiego eksportu. Jeszcze mniej prowadzi operacje w skali globalnej.

– Polski rząd działa na wielu płaszczyznach, by wzbudzić apetyt naszych przedsiębiorców na międzynarodowe rynki. Z myślą o rodzimym biznesie i ich wsparciu w zdobywaniu nowych rynków powstała idea organizacji Forum Wsparcia Polskiego Biznesu za Granicą – tłumaczy minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz.

Doświadczenie polskich firm aktywnych za granicą pokazuje, że ekspansja na nowe rynki korzystnie wpływa na ich biznes. Eksporterzy znad Wisły to jedni z największych optymistów w Unii Europejskiej. Wyniki ankiety HSBC pokazują, że aż 78 proc. krajowych eksporterów i inwestorów oczekuje w tym roku wzrostu obrotów handlowych. Klienci Polskiej Agencji Inwestycji Handlu deklarują, że eksport pobudza głód na ekspansję na coraz dalsze rynki, idzie też w parze z inwestycjami i rozwojem technologicznym.

– Innowacje bez współpracy z otoczeniem zewnętrznym nie są możliwe. W PGE to wiemy i dlatego właśnie prowadzony w ramach Grupy program scoutingowy dla startupów rozszerzamy na kraje Europy Środkowo-Wschodniej. Jesteśmy największą w Polsce firmą sektora elektroenergetycznego i działamy przede wszystkim na polskim rynku. Nowe technologie nie znają jednak granic i jeśli możemy pozyskać je z zewnątrz i wykorzystać w naszej działalności, przyniesie to z pewnością korzyści obydwu stronom – mówi Henryk Baranowski, prezes PGE Polskiej Grupy Energetycznej.

Polska Agencja Inwestycji i Handlu chce, by dla wielu rodzimych przedsiębiorców bodźcem do wyjścia w świat był udział w PAIH EXPO - I Forum Wsparcia Polskiego Biznesu za Granicą. To właśnie podczas tego wydarzenia, pierwszy raz w Polsce, Agencja i jej partnerzy zaprezentowali kompleksową ofertę wsparcia rodzimych firm w ich międzynarodowej aktywności. PAIH postawiła zwłaszcza na praktyczny aspekt forum.

– Zależy nam na tym, aby uzbroić polskie firmy w niezbędną wiedzę pozwalającą swobodnie poruszać się po nawet najodleglejszych regionach świata i zredukować ryzyko wejścia na nowe rynki. Pod tym kątem polski rząd przebudował system wsparcia ekspansji zagranicznej krajowego biznesu, którego kluczowym elementem stały się Zagraniczne Biura Handlowe PAIH. To oczy i uszy rodzimych przedsiębiorców obecne tam, gdzie istnieje realna szansa na kontrakt lub pozyskanie inwestorów zagranicznych dla Polski – tłumaczy Tomasz Pisula, prezes Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu.

PAIH Expo przyciągnęło znaczną uwagę polskich firm - liczba uczestników sięgnęła ponad czterech tysięcy. Były wśród nich zarówno mikro, małe, jak i średnie przedsiębiorstwa, ale także duże krajowe firmy, ciekawe nowych okazji biznesowych na całym świecie. Firmy uczestniczące w Forum reprezentują szeroki przekrój sektorów. Największą grupę stanowią firmy wyspecjalizowane w zaawansowanych technologicznie usługach, handlu hurtowym i detalicznym, a także przedsiębiorstwa z sektora spożywczego, kosmetycznego i budowlanego. Większość z firm ma już pewne doświadczenie eksportowe, głównie w Europie, ale także w dalszych regionach świata - głównie na Bliskim i Dalekim Wschodzie.

Do dyspozycji polskich firm organizatorzy oddali 12 pawilonów geograficznych, gdzie przez cały dzień trwały intensywne warsztaty. Poprowadziło je 54 kierowników Zagranicznych Biur Handlowych PAIH, którzy specjalnie na tę okazję przyjechali z całego świata. Uczestnicy warsztatów mogli dowiedzieć się m.in. jak skutecznie robić interesy w sektorze medycznym czy biotechnologicznym w Arabii Saudyjskiej, Indiach, USA czy Wietnamie.

Poznali odpowiedź na pytanie dlaczego warto eksportować podzespoły motoryzacyjne do Meksyku, Chile, Kenii czy na Litwę. Usłyszeli też o perspektywach dla polskich firm informatycznych w Singapurze, Dolinie Krzemowej, Kanadzie, Indonezji, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Nigerii czy Korei Południowej. Oprócz tego, szefowie Biur Handlowych PAIH oraz zaproszeni eksperci zewnętrzni doradzali również indywidualnie jak zadebiutować w roli eksportera czy inwestora lub jak umocnić swoją pozycję międzynarodową.

Każdy przedsiębiorca mógł również skorzystać z sesji B2B z przedstawicielami: polskich instytucji pro-rozwojowych, regionalnych i zagranicznych agencji inwestycyjnych, izb handlowych i ambasad oraz banków, takich jak BGK i PKO BP.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Eksport
12.02.2026 07:29
Justyna Żerańska, PZPK: Przed nami 12 pracowitych miesięcy, w tym m.in. wyzwania regulacyjne
Dr inż. Justyna Żerańska, dyrektor generalna, Polski Związek Przemysłu KosmetycznegoMarcin Kontraktewicz

W 2026 roku mój zespół – wspólnie z rosnącym systematycznie gronem firm członkowskich Polskiego Związek Przemysłu Kosmetycznego – planuje koncentrować swoje wysiłki wokół trzech kluczowych obszarów, odzwierciedlających zarówno największe wyzwania regulacyjne, jak długofalowe potrzeby branży – zapowiada Justyna Żerańska, dyrektor generalna Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego.

Na poziomie europejskim naszym absolutnym priorytetem będzie agenda uproszczeniowa. Deregulacja i racjonalizacja obowiązujących przepisów są dziś jeszcze pilniejsze niż kilka lat temu. Europa, a więc również i Polska, funkcjonuje w zmiennym i wymagającym otoczeniu geopolitycznym. Obserwujemy jednocześnie rosnącą konkurencję ze strony takich dynamicznych rynków jak Chiny, Korea Południowa czy inne państwa, w których koszty pracy są istotnie niższe niż na Starym Kontynencie. Bez bardziej proporcjonalnych i przewidywalnych regulacji nasz przemysł kosmetyczny nie dogoni obecnego lidera, a wręcz straci pozycję względem tych, którzy dotychczas utrzymywali się w stawce za nami. Zatem praca związana z Omnibusem VI i Omnibusem Środowiskowym będzie naszym oczkiem w głowie przez najbliższe miesiące.

Z powyższego wynika między innymi drugi ważny filar naszych działań, czyli sprawne rozpoczęcie etapu wdrażania regulacji wynikających z zielonego ładu. Mam na myśli np. PPWR. Aktualnie Komisja Europejska pracuje nad przewodnikiem (Commission Notice) zawierającym wytyczne interpretacyjne do PPWR. Choć nie będą one prawnie wiążące, w praktyce mogą kształtować sposób stosowania rozporządzenia przez organy krajowe, wpływać na interpretacje przy kontrolach i egzekwowaniu przepisów i stać się punktem odniesienia dla sądów i administracji. Będziemy zatem pilnować tego i innych ważnych dla sektora tematów.

image

Przyjęcie PPWR – co oznacza dla branży kosmetycznej

Za trzeci ważny cel stawiamy sobie dalsze pogłębianie współpracy z instytucjami nadzoru nad rynkiem kosmetycznym w Polsce. Zależy nam na budowaniu partnerskich relacji, które z jednej strony będą wspierać przedsiębiorców, a z drugiej – realnie pomagać urzędnikom w interpretacji przepisów i ich egzekwowaniu. Dialog i wymiana wiedzy są kluczem do tworzenia stabilnego i bezpiecznego otoczenia regulacyjnego, dlatego jeszcze w lutym zapraszamy wszystkich zainteresowanych do udziału w Okrągłym Stole Przemysłu i Nadzoru.

Jeśli dodać do tego długą listę wewnętrznych zadań, na której znajduje się m.in. przygotowanie naszej organizacji i całej branży do okrągłego jubileuszu związku w 2027 roku, widać wyraźnie, że zapowiada się kolejne pracowite 12 miesięcy – podsumowuje Justyna Żerańska.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Eksport
11.02.2026 09:27
Cła i K-beauty uderzają w eksport francuskich kosmetyków do USA
Francja zaczyna boleśnie odczuwać skutki wojen celnych.NadianB/Getty Images

Po raz pierwszy od 2008 roku – z wyłączeniem okresu pandemii – francuski eksport kosmetyków do Stanów Zjednoczonych zanotował wyraźny spadek. Jak wynika z danych francuskiego Ministerstwa Ceł, na sytuację wpłynęło jednoczesne nałożenie nowych ceł przez USA oraz rosnąca popularność kosmetyków z Korei Południowej, które skutecznie przejęły część popytu amerykańskich konsumentek i konsumentów.

Między IV kwartałem 2024 r. a IV kwartałem 2025 r. wartość eksportu francuskich perfum i kosmetyków do USA obniżyła się o 25 proc. Spadek wyraźnie przyspieszył po sierpniu 2025 r., kiedy Stany Zjednoczone wprowadziły nowe taryfy celne na wybrane kategorie produktów kosmetycznych importowanych z Europy. Równolegle Francja odnotowała wzrost importu kosmetyków. Według danych celnych wartość importu produktów beauty zwiększyła się o około 6 proc., głównie za sprawą zakupów internetowych realizowanych z Chin oraz Korei Południowej. Trend ten odzwierciedla rosnącą konkurencyjność azjatyckich marek w segmencie cenowym i produktowym.

Aby ograniczyć skutki ceł, francuskie firmy zdecydowały się na obniżenie cen eksportowych na rynek amerykański średnio o 20 proc. Strategia ta była selektywna – ceny tych samych produktów wysyłanych do innych regionów świata pozostały zasadniczo bez zmian, co miało chronić marże na pozostałych rynkach. Działania cenowe nie przyniosły jednak oczekiwanych rezultatów. Ministerstwo Ceł wskazuje, że mimo obniżek popyt w USA nadal malał, a zainteresowanie amerykańskiego rynku koncentrowało się na produktach K-beauty. Konsumentki i konsumenci wybierali azjatyckie marki, postrzegane jako bardziej innowacyjne i konkurencyjne cenowo.

image

Francuskie kosmetyki notują pierwszy spadek eksportu od dwóch dekad: czy winne są cła?

Skala zmiany jest widoczna w danych eksportowych Korei Południowej. Według południowokoreańskiego Ministerstwa Bezpieczeństwa Żywności i Leków (MFDS) Stany Zjednoczone były w 2025 r. największym rynkiem zbytu dla tamtejszych kosmetyków. Wartość eksportu do USA wzrosła o 15,1 proc., osiągając około 2,2 mld dolarów. Francuskie statystyki pokazują przeciwstawną dynamikę. W 2025 r. wartość eksportu kosmetyków z Francji do USA była niższa o 541 mln euro (około 644 mln dolarów) w porównaniu z rokiem poprzednim. Spadek ten istotnie obciążył bilans handlowy sektora kosmetycznego.

Negatywny trend znalazł odzwierciedlenie także w wynikach finansowych firm. Koncern L’Oréal odnotował w I kwartale 2025 r. spadek sprzedaży w Ameryce Północnej o 3,8 proc., po okresach wcześniejszego wzrostu. Spółka wskazała na słabnący popyt na makijaż oraz wpływ ceł jako kluczowe czynniki, a jej prezes Nicolas Hieronimus określił rynek USA jako „trudniejszy, niż oczekiwano”. W tym kontekście część branży zaczyna poszukiwać alternatywnych kierunków ekspansji. Zawarta niedawno umowa o wolnym handlu między Indiami a Unią Europejską jest postrzegana jako potencjalna szansa dla francuskiego sektora beauty. FEBEA wskazuje, że nowe porozumienie może w średnim terminie częściowo zrekompensować straty poniesione na rynku amerykańskim.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
13. luty 2026 11:11