StoryEditor
Biznes
20.03.2026 09:14

Eveline Cosmetics nie zwalnia tempa. Polska marka beauty rośnie w siłę w kraju i za granicą

Eveline Cosmetics od ponad 40 lat rozwija się z wyjątkową konsekwencją. Dziś należy do najważniejszych graczy polskiego rynku kosmetycznego i z powodzeniem zaznacza swoją obecność daleko poza krajem. Łączy skalę, intuicję do trendów i umiejętność odpowiadania na potrzeby współczesnych kobiet. A przy tym nie traci z pola widzenia tego, co w branży beauty najważniejsze: jakości, emocji i relacji z konsumentką.

Eveline Cosmetics należy do grona najbardziej rozpoznawalnych polskich marek kosmetycznych. Firma została założona w 1983 roku przez rodzinę Kasprzyckich i od początku rozwijała się w rytmie uważnie obserwowanych potrzeb rynku. Już rok później w sprzedaży pojawiły się pierwsze produkty - pomadki i tusze do rzęs - które stały się początkiem oferty makijażowej rozwijanej do dziś.

Wkrótce po starcie marka zaczęła patrzeć szerzej. W 1985 roku ruszył eksport, a wraz z nim nowy rozdział w historii firmy. Z lokalnego producenta Eveline Cosmetics stopniowo przeobrażało się w markę obecną na coraz większej liczbie rynków. Dziś jej produkty są dostępne w ponad 80 krajach na sześciu kontynentach, a sama firma pozostaje największym polskim producentem i eksporterem kosmetyków.

Ważnym momentem współczesnej historii marki było także uruchomienie oficjalnego sklepu internetowego w 2020 roku. To nie tylko odpowiedź na zmieniające się nawyki zakupowe, ale też naturalny krok w stronę jeszcze bliższego kontaktu z klientkami i klientami. Rozwój sprzedaży online (również na Amazon oraz Allegro), na wybranych rynkach zagranicznych (Niemcy, Węgry, Czechy, Chorwacja, Ukraina) potwierdził, że Eveline Cosmetics myśli o swoim rozwoju długofalowo i nowocześnie.

Portfolio, które zmienia się razem z potrzebami kobiet

Siłą Eveline Cosmetics jest bez wątpienia umiejętnie budowane portfolio. Marka rozwija produkty do makijażu, pielęgnacji twarzy, ciała, włosów i paznokci, tworząc ofertę szeroką, ale jednocześnie czytelną i osadzoną w konkretnych potrzebach. Nie chodzi tu wyłącznie o podążanie za trendami, lecz o ich rozsądne przekładanie na produkty, które mają szansę realnie wpisać się w codzienność odbiorczyń.

W pielęgnacji uwagę zwracają serie wyspecjalizowane, skoncentrowane wokół wyselekcjonowanych i poszukiwanych składników aktywnych. Seria Serum Shot odpowiada na potrzeby skóry wymagającej nawilżenia, ukojenia, regeneracji czy rozświetlenia. Clean Shot stawia na wygodę i wielofunkcyjność, wpisując się w potrzeby tych kobiet, które szukają rozwiązań prostych, ale skutecznych. Z kolei linia Super Needles pokazuje, że marka odważnie sięga po inspiracje profesjonalnymi zabiegami, przekładając je na formuły dostępne dla szerokiego grona konsumentek.

W ofercie pielęgnacyjnej ważne miejsce zajmują także linie wspierające odbudowę bariery hydrolipidowej i mikrobiomu skóry, takie jak Eveline Skin Institute Cica Pharm. Obok nich rozwijane są serie rozświetlające, przeciwstarzeniowe i regenerujące, m.in. Vitamin C 3x Action, 3x Acid Therapy, 6 Ceramides, Gold Peptides, Gold Lift Expert czy Pink Snail. Wśród nowości pojawiła się seria Cerabiome, a także Age Back Code powstała w duchu trendu longevity. To portfolio, które pokazuje, że marka nie zamyka się w jednym estetycznym czy funkcjonalnym kodzie, lecz proponuje pielęgnację dopasowaną do różnych etapów życia, oczekiwań i rytmu codzienności.

Nie mniej istotny pozostaje makijaż - obszar, z którym Eveline Cosmetics jest szczególnie mocno kojarzone. Seria Wonder Match stała się jedną z wizytówek marki, oferując produkty do makijażu twarzy i ust, które można łączyć w spójną, kompleksową rutynę. Obok niej obecne są również linie Variété, Celebrity, Vinylove czy Better Than Perfect. Każda z nich odpowiada na nieco inny gust i styl, ale wszystkie razem budują obraz marki, która chce być blisko kobiet o różnych potrzebach i różnych definicjach piękna.

image
Linia Wonder Match Red
materiał partnera

To także firma, która rozwija serie wegańskie i deklaruje politykę cruelty free, podkreślając, że nowoczesny rozwój nie musi odbywać się kosztem wartości. W świecie beauty, gdzie decyzje zakupowe coraz częściej mają wymiar nie tylko estetyczny, ale i etyczny, taki kierunek ma znaczenie.

Marka numer 1 w makijażu w Polsce

Za wizerunkiem Eveline Cosmetics stoją twarde rynkowe dane. Marka deklaruje, że od 2020 roku jest numerem 1 w makijażu w Polsce*. Zgodnie z danymi panelu handlu detalicznego NielsenIQ dla całej Polski w kanale drogeryjnym zajmuje pozycję lidera sprzedaży w kluczowych kategoriach kosmetycznych.

To nie tylko pierwsze miejsce w makijażu, ale również w segmentach tak istotnych jak podkłady do twarzy, maskary i pudry. Marka pozostaje także liderem w kategorii odżywek do paznokci oraz kosmetyków antycellulitowych i ujędrniających do ciała. Tego rodzaju wyniki pokazują skalę zaufania, jakim konsumenci obdarzają jej produkty, ale też potwierdzają skuteczność strategii rozwoju.

Eveline Cosmetics potrafi mówić do kobiet

Jednym z ciekawszych atutów Eveline Cosmetics jest komunikacja. To marka, która nie ogranicza się do języka produktu, lecz tworzy wokół siebie opowieść bardziej pojemną: o codzienności, samoakceptacji, rozwoju, edukacji i przyjemności płynącej z dbania o siebie. W czasach, gdy odbiorczynie oczekują od marek nie tylko sprzedaży, ale też autentyczności i wyczucia, taki ton ma ogromne znaczenie.

image
Linia Cerabiome
materiał partnera

W mediach społecznościowych Eveline Cosmetics rozwija koncept „Eweliny Kosmetycznej”, wokół którego powstają różne cykle tematyczne, m.in. „Ewelina Ciałożyczliwa” czy „Ewelina Edukacyjna”. To sposób komunikacji lekki, przystępny, ale nie banalny. Taki, który pozwala marce być blisko kobiet, nie tracąc przy tym profesjonalnego zaplecza.

Istotnym elementem działań są także projekty edukacyjne, takie jak Beauty Academy i Skincare Academy. To właśnie one wzmacniają ekspercki wymiar marki i pokazują, że piękno nie musi być wyłącznie efektem chwili czy impulsu zakupowego, lecz może wynikać z wiedzy, świadomych wyborów i lepszego rozumienia własnych potrzeb.

Obecność, która wykracza poza drogeryjną półkę

Dziś siła marki beauty buduje się nie tylko w sprzedaży, ale również w kulturze obecności. Eveline Cosmetics bardzo świadomie rozwija ten wymiar. Marka jest aktywna w mediach społecznościowych, w prasie branżowej i lifestylowej, a także w kampaniach telewizyjnych emitowanych w największych stacjach. To szeroko zakrojona komunikacja, która pozwala marce docierać do różnych grup odbiorców i konsekwentnie wzmacniać rozpoznawalność.

Znaczącą rolę odgrywają również współprace z influencerami i twórcami internetowymi. Marka angażuje osoby związane z urodą, lifestyle’em i rozrywką, budując kampanie naturalnie osadzone w świecie współczesnych mediów. 

image
Linia Celebrity Skin
materiał partnera

Eveline Cosmetics jest także obecne na wydarzeniach i festiwalach, gdzie tworzy strefy beauty, aktywacje z udziałem twórców i przestrzenie do spotkań z marką. SeeBloggers, Festiwal Ekipy, Salt Wave, BitterSweet czy wydarzenia TEDx – to zestawienie pokazuje, że firma potrafi funkcjonować nie tylko jako producent kosmetyków, ale też jako marka aktywnie uczestnicząca w szerszej rozmowie o stylu życia, kulturze i współczesnej kobiecości.

Odpowiedzialność wzmacnia wiarygodność

Wizerunek nowoczesnej marki coraz częściej kształtowany jest również przez to, co robi ona poza sprzedażą. Eveline Cosmetics rozwija działania z zakresu CSR, wspierając kobiety, lokalne społeczności, pacjentów onkologicznych, dzieci, seniorów i zwierzęta. 

Wśród inicjatyw znajdują się m.in. udział w kampanii „Różowy październik” realizowanej z Onkofundacją Alivia, wsparcie Ogólnopolskiego Zjazdu Wolontariuszy, udział w kampanii społecznej „Daj się odkryć”, a także zaangażowanie w akcje charytatywne, takie jak „Szlachetna Paczka”, „Wielka Draka dla Dzieciaka” czy „Święty Mikołaj dla Seniora”. Marka wspierała również Fundację Azylu Pod Psim Aniołem. Zimą 2026 roku zaangażowała się także w pomoc schroniskom, finansując zakup bud oraz karmy dla zwierząt. Dodatkowo, za pośrednictwem strony eveline.pl, marka wspiera promocję adopcji kotów, zachęcając do dawania zwierzętom drugiego domu.

Nagrody potwierdzają pozycję

W branży beauty uznanie rynku ma wiele wymiarów. Liczy się sprzedaż, ale równie ważne pozostają opinie konsumentek, rekomendacje redakcji i branżowe wyróżnienia. Eveline Cosmetics ma na tym polu mocną pozycję. Marka i jej produkty były wielokrotnie nagradzane w plebiscytach konsumenckich i konkursach branżowych.

image
Linia Age Back
materiał partnera

Wśród najważniejszych wyróżnień znalazły się m.in. tytuł „Marka Roku” w Vogue Beauty Awards 2024 i 2025, nagrody dla serii Wonder Match, wyróżnienia dla Serum Shot, Gold Peptides i Super Needles, a także tytuły przyznawane w ramach Glammies, Perły Rynku Kosmetycznego, Doskonałości Twojego Stylu, Love Cosmetics Awards czy KWC serwisu Wizaż.pl. 

Polska marka myśli odważnie o przyszłości

Historia Eveline Cosmetics pokazuje, że rozwój nie musi oznaczać rezygnacji z tożsamości. Przeciwnie, może wynikać właśnie z jej konsekwentnego pielęgnowania. Marka, która wyrosła z rodzinnego biznesu, dziś działa na globalną skalę, nie tracąc kontaktu z tym, co decyduje o jej sile: umiejętnością odpowiadania na potrzeby kobiet i budowania z nimi trwałej relacji.

Eveline Cosmetics pozostaje jedną z tych polskich firm, które nie tylko dobrze odnalazły się na konkurencyjnym rynku beauty, ale też nauczyły się ten rynek współtworzyć. Z wyczuciem, ambicją i coraz wyraźniejszym międzynarodowym rozmachem.

* Eveline Cosmetics za NielsenIQ, Panel Handlu Detalicznego, Cała Polska (Drug), sprzedaż ilościowa w sztukach, w sumie okresów Tydzień 48’2024 Tydzień 47’2025, kategoria: Makijaż

ARTYKUŁ SPONSOROWANY
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
25.09.2026 14:49
Koniec z „eko” bez dowodów. Nowe zasady zielonych claimów coraz bliżej branży kosmetycznej
Anna Shvets

Dyrektywa Empowering Consumers for the Green Transition (UE) 2024/825 zaostrza zasady komunikowania środowiskowych cech produktów. Dla branży kosmetycznej oznacza to konieczność weryfikacji claimów na opakowaniach, stronach internetowych, w e-commerce i reklamach. W Polsce przepisy mają zacząć obowiązywać 27 września 2027 r. – o rok później niż przewiduje unijny termin.

„Ekologiczny”, „zielony”, „przyjazny dla środowiska”, „neutralny klimatycznie” czy „zero waste” – tego rodzaju określenia coraz częściej pojawiają się w komunikacji marek kosmetycznych. Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/825, przyjęta 28 lutego 2024 r., zmienia jednak zasady wykorzystywania takich przekazów. Jej przepisy zmieniają dyrektywy 2005/29/WE dotyczące nieuczciwych praktyk rynkowych oraz 2011/83/UE dotyczącą praw konsumentów. Państwa członkowskie powinny były dokonać transpozycji do 27 marca 2026 r., a unijne przepisy mają być stosowane od 27 września 2026 r.

Polska implementacja jest już na końcowym etapie parlamentarnym. Sejm uchwalił 4 września 2026 r. ustawę zmieniającą ustawę o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym oraz ustawę o prawach konsumenta. 24 września Senat przyjął ją bez poprawek. W toku prac parlamentarnych zmieniono termin wejścia ustawy w życie z 27 września 2026 r. na 27 września 2027 r. (⁠Sejm)

Skala greenwashingu

Za zaostrzeniem przepisów stoją konkretne dane. Według Komisji Europejskiej analiza przeprowadzona w 2020 r. wykazała, że 53,3 proc. badanych deklaracji środowiskowych przekazywało informacje niejasne, wprowadzające w błąd lub bezpodstawne, a 40 proc. nie było popartych dowodami. W innym badaniu, obejmującym 344 deklaracje dotyczące zrównoważonego rozwoju, organy ochrony konsumentów uznały w 57,5 proc. przypadków, że przedsiębiorcy nie przedstawili wystarczających informacji pozwalających ocenić prawdziwość deklaracji.

Problem jest szczególnie istotny dla kategorii kosmetycznej i produktów higieny osobistej. W unijnym przeglądzie z 2020 r. kosmetyki i produkty personal care stanowiły 17 proc. analizowanych przypadków dotyczących potencjalnie wprowadzających w błąd deklaracji dotyczących zrównoważonego rozwoju.

image

L’Oréal Polska z zarzutem greenwashingu. UOKiK kwestionuje eko-oznaczenia kosmetyków Garnier

Nowe przepisy wprowadzają do katalogu tzw. czarnych praktyk kolejne zachowania, które będą zakazane niezależnie od kontekstu. Jednym z nich jest stosowanie ogólnych twierdzeń środowiskowych bez możliwości wykazania odpowiedniej, uznanej efektywności środowiskowej. Dotyczy to m.in. określeń takich jak „eko”, „zielony”, „ekologiczny” czy „przyjazny dla środowiska”. Co istotne, deklaracja środowiskowa może być przekazem nie tylko tekstowym. Unijna definicja obejmuje także ilustracje, grafiki, symbole, oznakowania, nazwy marek, przedsiębiorstw i produktów, jeżeli sugerują korzystny wpływ na środowisko.

W praktyce nie oznacza to automatycznego zakazu każdego użycia słowa „eko”. Problemem będzie ogólne twierdzenie, którego przedsiębiorca nie jest w stanie poprzeć odpowiednimi dowodami. Dyrektywa przewiduje bowiem możliwość przedstawienia konkretnego uzasadnienia na tym samym nośniku. Przykładowo ogólne określenie dotyczące „przyjaznego dla klimatu opakowania” różni się od precyzyjnej informacji o tym, że 100 proc. energii wykorzystanej do produkcji opakowania pochodzi ze źródeł odnawialnych.

Opakowanie, reklama i e-commerce pod lupą

Szczególne znaczenie dla kosmetyków będzie miała regulacja dotycząca oznakowań związanych ze zrównoważonym rozwojem. Przedsiębiorcy nie będą mogli posługiwać się dowolnymi, własnymi „zielonymi” symbolami sugerującymi certyfikowaną ekologiczność produktu. Dyrektywa przewiduje, że takie oznaczenia powinny być oparte na systemie certyfikacji albo ustanowione przez organ publiczny.

Ograniczenia obejmą także deklaracje dotyczące neutralności klimatycznej. Dyrektywa wprost zakazuje twierdzeń, że produkt ma neutralny, ograniczony lub pozytywny wpływ na klimat, jeżeli takie przekazy opierają się na kompensowaniu emisji gazów cieplarnianych poza łańcuchem wartości produktu. Dotyczy to m.in. komunikatów typu „climate neutral”, „carbon neutral”, „climate compensated” czy „reduced climate impact”.

Osobną kategorię stanowią deklaracje dotyczące przyszłych celów środowiskowych. Komunikat w rodzaju „do 2030 r. osiągniemy neutralność klimatyczną” będzie musiał opierać się na jasnych, obiektywnych, publicznie dostępnych i możliwych do zweryfikowania zobowiązaniach, zawartych w szczegółowym i realistycznym planie. Plan powinien obejmować m.in. mierzalne i określone w czasie cele oraz środki potrzebne do ich realizacji, a jego wykonanie ma być regularnie weryfikowane przez niezależnego eksperta.

image

Sejm odracza walkę z greenwashingiem. Dla branży kosmetycznej stawką są miliony opakowań

Dla producentów kosmetyków oznacza to konieczność spojrzenia na komunikację szerzej niż tylko przez pryzmat pojedynczego hasła na opakowaniu. Audytu będą wymagały również strony internetowe, karty produktów w e-commerce, materiały reklamowe, kampanie w mediach społecznościowych, komunikacja korporacyjna oraz symbole i oznaczenia wykorzystywane przy produktach.

– Nowe przepisy dotyczące komunikacji to dla branży kosmetycznej znacznie więcej niż kwestia zmiany kilku haseł na opakowaniu. Firmy będą musiały z jeszcze większą ostrożnością oceniać treści, które wykorzystują w komunikacji marketingowej, a same komunikaty projektować precyzyjnie, tak aby konsumenci mieli jasność, czego one dotyczą – tłumaczy Magdalena Turowska, regulatory affairs managerka w Polskim Związku Przemysłu Kosmetycznego.

Jak dodaje, deklaracja środowiskowa powinna mieć konkretne i adekwatne uzasadnienie, które przedsiębiorca będzie w stanie wykazać i obronić. W praktyce oznacza to konieczność współpracy działów marketingu, regulatory, prawnych, ESG i osób odpowiedzialnych za opakowania oraz e-commerce.

Istotne będą również nowe zasady dotyczące praktyk wprowadzających w błąd. Dyrektywa obejmuje nie tylko bezpośrednio fałszywe deklaracje, lecz także komunikaty dotyczące cech środowiskowych, społecznych i aspektów gospodarki o obiegu zamkniętym, takich jak trwałość, naprawialność czy możliwość recyklingu. Regulacja obejmuje również eksponowanie korzyści, które nie wynikają z rzeczywistych cech produktu, a także przedstawianie jako przewagi środowiskowej cechy, która jest w rzeczywistości obowiązkowym wymogiem prawnym.

image

Green is the new black. Greenwashing w branży kosmetycznej [Rocznik WK 2025/26]

Z punktu widzenia firm kosmetycznych kluczowe będzie więc nie tylko to, co marka komunikuje, ale również czego dotyczy claim, na jakich danych się opiera i czy zakres deklaracji odpowiada rzeczywistej właściwości produktu. Przedsiębiorcy powinni już teraz przejrzeć stosowane oznaczenia, claims i materiały marketingowe oraz sprawdzić, czy dla każdego komunikatu istnieje odpowiednia dokumentacja potwierdzająca jego prawdziwość. Unijna dyrektywa ustanawia ramy ochrony przed greenwashingiem, a szczegółowe zasady uzasadniania deklaracji środowiskowych mają być dodatkowo rozwijane w kolejnych regulacjach.

Dla branży kosmetycznej oznacza to zmianę podejścia do komunikacji środowiskowej: od atrakcyjnego, ogólnego hasła w kierunku precyzyjnego claimu, którego zakres można jednoznacznie określić, a podstawę – udokumentować. Przy 27 września 2027 r. jako dacie przewidzianego w polskiej ustawie wejścia przepisów w życie firmy zyskują dodatkowy rok, ale kierunek zmian jest już określony.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Beauty
24.09.2026 14:52
Czym jest Milan Beauty Week? Mediolan chce zostać stolicą włoskiego beauty
Milan Beauty Weekmat. prasowe

Mediolan kojarzy się przede wszystkim jako stolica mody, designu i dobrego jedzenia. Zaraz obok pięknych kreacji i zjawiskowej architektury mieści się jeszcze jeden filar – beauty. Choć kiedy myślimy o urodzie, przychodzi nam na myśl modne koreańskie K-beauty, a gdy o zapachu – francuskie perfumerie, do tego zestawienia chcą dołączyć Włochy i wynieść swoje kosmetyki do rangi równie wysokiej, co włoska moda.

W tym artykule przeczytasz:

  • Czym właściwie jest Milan Beauty Week?
  • Jak wygląda Milan Beauty Week?
  • Beauty Week, czyli nie tylko kosmetyki
  • Za włoskim beauty stoi potężny przemysł
  • Włoskie beauty stawia na technologię
  • Beauty Gives Back – kiedy kosmetyki pomagają
  • Czy Milan Beauty Week może stać się wydarzeniem pokroju Fashion Week?

Tego, czym jest włoski Fashion Week czy Design Week, nikomu zapewne nie trzeba tłumaczyć. Jedne z największych wydarzeń obu tych branż cieszą się wielką sławą i popularnością na całym świecie. Milan Beauty Week chce dołączyć do tych wydarzeń i na jeden tydzień w roku zwrócić oczy wszystkich na kategorię beauty.

Tegoroczna, piąta już edycja odbyła się od 16 do 20 września 2026 roku. Wraz z jej końcem rozpoczął się Milan Fashion Week. Oba wydarzenia są więc ze sobą połączone i tworzą swoistą syntezę, choć każde z nich opowiada o innej części włoskiego przemysłu kreatywnego.

Czym właściwie jest Milan Beauty Week?

Milan Beauty Week to inicjatywa organizowana przez Cosmetica Italia, czyli włoskie stowarzyszenie reprezentujące krajowy przemysł kosmetyczny, we współpracy z Cosmoprof i Esxence. Nie jest to więc klasyczne targi kosmetyczne ani zamknięte wydarzenie przeznaczone wyłącznie dla przedstawicieli branży.

Organizatorzy określają je jako wydarzenie miejskie i terytorialne, którego celem jest pokazanie wartości i charakterystycznych cech włoskiego sektora kosmetycznego oraz jego miejsca w świecie Made in Italy. Program łączy edukację, doświadczenie, rozrywkę i udział publiczności.

I właśnie to otwarcie na zwykłych mieszkańców i turystów jest jednym z najważniejszych elementów całego wydarzenia. Beauty Week nie odbywa się w jednym centrum konferencyjnym, do którego trzeba przyjechać z konkretnym celem. Wychodzi na ulice, do zabytkowych pałaców, sklepów, przestrzeni pop-upowych i charakterystycznych punktów miasta.

W 2026 roku głównymi hubami wydarzenia były Palazzo Giureconsulti, położony kilka kroków od mediolańskiej katedry, Palazzo Castiglioni oraz Palazzo Bovara. Do tego dochodziły Beauty Cubes, Beauty Trams, specjalne instalacje oraz wydarzenia organizowane bezpośrednio przez marki kosmetyczne i partnerów detalicznych.

 

image
Milan Beauty Week
mat. prasowe

 

Jak wygląda Milan Beauty Week?

Głównym filarem mediolańskiego Beauty Week są rozrzucone po całym mieście punkty, pop-upy i wydarzenia skupiające się na beauty. Można znaleźć tam zarówno wielkie światowe marki i koncerny, jak i mniejsze włoskie marki.

Głównym elementem wyróżniającym to wydarzenie od pozostałych tygodni jest otwarcie na publiczność. W większości wydarzeń mogą brać udział zwykli ludzie. Cały proces bookowania miejsc automatyzuje specjalnie przygotowana do tego aplikacja. Użytkownicy mogą zapisać się na interesujące ich wydarzenia, przez co czas oczekiwania i płynność w przemieszczaniu się jest znacznie ułatwiona. Choć kolejki i tak w większości miejsc ciągnęły się na kilometr.

Uczestnicy mogli skorzystać m.in. z analiz skóry, makijażowych masterclass, dowiedzieć się więcej o pielęgnacji włosów, a także o zapachach. W większości miejsc na odwiedzających czekały też różnego rodzaju upominki i próbki.

Nie bez znaczenia jest również lokalizacja. Zamiast budować całkowicie nową przestrzeń dla beauty, wydarzenie wykorzystuje istniejącą tkankę Mediolanu. Zabytkowe pałace, sklepy, ulice czy charakterystyczne dla miasta tramwaje stają się częścią doświadczenia. Beauty nie jest więc zamknięte w jednym miejscu, a stało się kolejnym elementem miejskiego krajobrazu.

 

image
Milan Beauty Week
mat. prasowe

 

image

Interparfums przedłuża licencję Roberto Cavalli na perfumy do końca 2046 roku

Beauty Week, czyli nie tylko kosmetyki

Tegoroczna edycja miała również konkretny temat przewodni – essentiality, czyli istotną rolę kosmetyków w codziennym życiu. Organizatorzy zwracali uwagę na to, że kosmetyki są obecne w naszych codziennych rytuałach od rana do wieczora. Według materiałów Milano Beauty Week przeciętnie korzystamy z około ośmiu produktów kosmetycznych dziennie. Ich rola nie ogranicza się przy tym wyłącznie do poprawiania wyglądu – mają służyć higienie, ochronie, profilaktyce, pielęgnacji i ogólnemu dobrostanowi fizycznemu oraz psychicznemu.

To ważny punkt całej narracji wydarzenia. Organizatorzy nie chcą mówić o kosmetykach wyłącznie przez pryzmat nowości, trendów czy kolejnych produktów pojawiających się na półkach. Beauty ma być częścią codziennego życia i kultury. Taka jest też zresztą ich szersza definicja tego, czym jest Italian Beauty. Cosmetica Italia opisuje ją jako połączenie nauki, technologii i kreatywności, ale także tradycyjnego rzemiosła, lokalnej bioróżnorodności, designu i włoskiego stylu życia. Wśród charakterystycznych elementów wymieniane są m.in. bergamotka, cytryna, irys, oliwka czy aloes.

To właśnie ta mieszanka ma być wyróżnikiem włoskiego podejścia do kosmetyków. Z jednej strony mamy laboratoria, badania i technologię, z drugiej – rzemiosło, opakowania, zapachy, design i przywiązanie do lokalnych surowców.

Za włoskim beauty stoi potężny przemysł

Milan Beauty Week nie jest wyłącznie próbą stworzenia kolejnego atrakcyjnego wydarzenia dla turystów. W tle znajduje się bardzo duży sektor gospodarki.

W 2025 roku wartość obrotów włoskiego przemysłu kosmetycznego osiągnęła rekordowe 18 mld euro. Cały łańcuch wartości obejmujący m.in. surowce, opakowania, maszyny, produkcję oraz dystrybucję – wygenerował 49 mld euro obrotu. Branża zapewnia około 500 tys. miejsc pracy, z czego 105 tys. to zatrudnienie bezpośrednie.

Włoskie kosmetyki są przy tym mocno nastawione na eksport. W 2025 roku eksport osiągnął 8,6 mld euro, czyli odpowiadał za 48 proc. obrotów sektora. Według danych Cosmetica Italia Włochy są piątym największym eksporterem kosmetyków na świecie, a do najważniejszych rynków należą Stany Zjednoczone, Francja, Niemcy, Hiszpania i Wielka Brytania.

Cosmetica Italia reprezentuje około 650 przedsiębiorstw – od międzynarodowych koncernów po małe i średnie firmy działające we Włoszech.

image

Notino zwiększa sprzedaż. Polska odpowiada już za ponad 15 proc. obrotów

Włoskie beauty stawia na technologię

Choć włoska kosmetyka jest mocno kojarzona z designem i stylem, równie istotnym elementem jej pozycjonowania jest technologia.

Według danych Cosmetica Italia firmy kosmetyczne przeznaczają około 6 proc. swoich obrotów na badania i rozwój. To dwa razy więcej niż średnia dla włoskiego przemysłu. W 2025 roku wartość inwestycji w technologie związane z transformacją ekologiczną wyniosła około 300 mln euro.

„This is Bellezza” - to hasło promowane przez Cosmetica Italia, którego promocji towarzyszył film ukazujący ten kierunek jako połączenie naukowej precyzji, badań, technologii i kreatywności. Włoska branża podkreśla również znaczenie jakości produkcji. Część międzynarodowych firm wybiera właśnie włoskie zakłady jako miejsce produkcji swoich kosmetyków.

Design pozostaje przy tym jednym z mocnych punktów włoskiego przemysłu. Cosmetica Italia wskazuje na połączenie tradycyjnego rzemiosła z rozwiązaniami technicznymi, przywołując m.in. przykład Bormioli i jego udziału w tworzeniu charakterystycznych flakonów perfumeryjnych.

Beauty Gives Back – kiedy kosmetyki pomagają

Jednym z najbardziej wyrazistych elementów Milan Beauty Week jest jego część charytatywna. Wydarzenia Beauty Gives Back odbywają się w Palazzo Castiglioni i są związane z działalnością La forza e il sorriso Onlus – organizacji prowadzącej bezpłatne warsztaty kosmetyczne dla kobiet w trakcie leczenia onkologicznego.

Mechanizm jest prosty. Odwiedzający mogą przekazać darowiznę, a w zamian wybrać produkty kosmetyczne przekazane przez firmy wspierające inicjatywę. W poprzednich edycjach wydarzeniu towarzyszył także projekt Love is in the Hair, w ramach którego można było skorzystać z usług fryzjerskich w zamian za dobrowolną wpłatę. Zebrane środki trafiały na rozwój i rozszerzanie warsztatów organizowanych przez La forza e il sorriso dla kobiet w trakcie leczenia onkologicznego.

Skala zbiórki pokazuje, że nie jest to wyłącznie symboliczny dodatek do programu. W 2023 roku Beauty Gives Back i Love is in the Hair przyniosły łącznie 68 tys. euro, a rok później zebrano ponad 63,5 tys. euro. Środki przeznaczano na rozszerzanie bezpłatnych warsztatów beauty dla kobiet w trakcie leczenia onkologicznego.

image

Zendaya reklamuje nowy zapach Prada Paradoxe. Kampanię wyreżyserował laureat Oscara

Czy Milan Beauty Week może stać się wydarzeniem pokroju Fashion Week?

Milan Beauty Week jest znacznie młodszy od Fashion Week czy Design Week. Jego historia dopiero się tworzy. Organizatorzy konsekwentnie budują jednak wydarzenie, które ma działać według podobnego mechanizmu. Ma wykorzystać miasto jako scenę, zaprosić do niego zarówno profesjonalistów, jak i publiczność, a przy okazji pokazać światu konkretną gałąź włoskiego przemysłu.

Mediolan ma już swoją modę, design, gastronomię i sztukę. Teraz próbuje do tej listy dopisać beauty. I patrząc na to, jak miasto podczas kilku dni września zamienia się w jedną wielką przestrzeń poświęconą kosmetykom, trudno nie zauważyć, że włoska branża ma ambicję, by Italian Beauty stało się równie rozpoznawalnym określeniem jak Italian Fashion.

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
26. wrzesień 2026 09:27