StoryEditor
Marketing i media
17.10.2023 08:00

Strategie i taktyki w promowaniu kosmetyków i produktów z branży BEAUTY

Według badań przeprowadzonych przez firmę Admitad wartość brutto zamówień kosmetycznych w Polsce wzrosła w ostatnim roku o 10 procent. Liczba zamówień natomiast o 20 procent. Liczby te, zwłaszcza w dobie inflacji, powinny robić wrażenie. Z drugiej strony średnia wartość koszyka spadła, a jednymi z najbardziej popularnych i najszybciej rosnących kanałów sprzedaży są serwisy contentowe, kuponowe i działające na zasadzie cashbacku. Specjaliści prognozują, że powyższy trend utrzyma się zarówno w Polsce, jak i na świecie.

Jeśli spojrzymy na zestawienie najskuteczniejszych źródeł pozyskiwania klientów przez firmy kosmetyczne to widzimy, że serwisy społecznościowe zajmują dalekie miejsce z udziałem na poziomie niecałych 6 procent. Czy to oznacza, że powinieneś zrezygnować z działań na Facebooku, Instagramie czy innych platformach społecznościowych? Jakie narzędzia oraz strategia komunikacji powinny być Twoimi „top of the mind”? Na te pytania odpowiedzą specjaliści z agencji marketingu 360 FOCUS NATION.

Duża konkurencja to nie problem. To wyzwanie!

Marek kosmetycznych i produktów w każdej kategorii jest bardzo dużo. Czasami aż za dużo, co powoduje pewnego rodzaju paraliż decyzyjny (liczne badania wskazują, że im większy wybór, tym mniejsza szansa na dokonanie zakupu). Na chwilę jednak zapomnijmy o decyzjach dokonywanych w sklepie stacjonarnym i skupmy się na działaniach promocyjnych online, które jak już wspomnieliśmy są rosnącym trendem.

Internet daje nam wiele nowych narzędzi, dzięki którym możemy podejmować decyzje zakupowe. Najważniejszą z nich jest zaczerpnięcie opinii innych użytkowników w czasie rzeczywistym. Wspomniane wcześniej platformy, których jednym z przykładów jest Klub Recenzentki serwisu Wizaż.pl, dają konsumentom natychmiastowy dostęp do setek opinii oraz ocen produktów. Więc nawet jeśli konsument przyszedł do drogerii z zamiarem kupienia kremu Twojej marki, a obok stoi podobny, ale w promocji, to może w ciągu minuty zaczerpnąć wiedzy i w ostatniej chwili zmienić swoją decyzję. A taka sytuacja jest wręcz normą gdy kupujemy produkt na stronie WWW. Zwłaszcza, że opakowania, pojemność czy skład konkurencyjnych produktów są zbliżone do siebie. Wtedy właśnie zaczyna się nasze wyzwanie polegające na znalezieniu „tego czegoś”, co sprawi, że żadna promocja cenowa nie skusi naszych klientów do zmiany decyzji. O tym, co to może być i jakie są techniki utrzymania konsumenta przeczytasz za chwilę. Najpierw jednak warto wspomnieć o grupach celowych.

Kto, jak i dlaczego kupuje kosmetyki?

Badań na ten temat powstały setki. Wspierane przez AI analizy olbrzymich zbiorów danych potrafią wydzielić duże ilości person oraz rodzajów konsumentów. Ale czy to wystarczy? Po pierwsze z każdym rokiem i pokoleniem rośnie liczba person. Każda z nich charakteryzuje się swoimi motywacjami, potrzebami, możliwościami, problemami, celami, blokerami, wierzeniami, osobowością czy sposobem w jaki konsumują cyfrowe treści. To daje niemal nieskończoną ilość wariacji, a do każdej z nich w idealnym świecie powinniśmy stworzyć osobną kreację i komunikat. Być może wspomniana wcześniej AI znacząco nasz przybliży do tego ideału, ale nie będzie w stanie zrozumieć jednego – naszej psychologii. Chodzi tutaj o niemierzalne aspekty person, czyli wspomniane już blokery, motywacje, obawy czy naszą osobowość.

W najbliższych latach przed specami od komunikacji marketingowej stoi kolejne, spore wyzwanie. Jest nim starzejące się społeczeństwo, o czym pisaliśmy już parę miesięcy temu w naszym Trendbooku, gdzie opisaliśmy 23 mega trendy na najbliższe lata. Tempo zmian, spowodowane między innymi rozwojem technologii, znacząco przyśpieszyło i już teraz ciężko jest określić, jak zestarzeją się obecni millenialsi. Jedno jest pewne – znacząco będą się różnić od naszych rodziców i dziadków. Dodatkowo staną się siłą nabywczą o większym potencjale niż pokolenie Z oraz alfa! O ile marki z takich kategorii jak odzież, branża spożywcza czy nawet motoryzacja nie mają absolutnie problemu z tym, aby zwiększyć wielkość udziału przedstawicieli pokolenia silver w swojej komunikacji, to w branży kosmetycznej jest to poważny orzech do zgryzienia.

Badania przeprowadzone przez GWI pokazują też znaczącą zmianę w korzystaniu z serwisów społecznościowych. Zetki i Alfa są coraz bardziej świadome czasu, który spędzają online, FOMO ma na nie mniejszy wpływ i coraz częściej stawiają na realne doświadczenia z bliskimi zamiast na kontakty przez aplikacje społecznościowe. Z drugiej strony, starsze pokolenia wykazują odmienny trend – spędzają online coraz więcej czasu. Coraz mniej liczne młode pokolenia (w 2050 roku 40 proc. Polaków będzie w wieku 60+), coraz mniej korzystają z internetu i mediów społecznościowych. Do tego mają mniej zasobny portfel.

Zrób różnicę swoją komunikacją

Mając w pamięci wyzwania oraz zmieniające się grupy konsumentów czas zająć się znalezieniem „tego czegoś”, co wywinduje rozpoznawalność marki, lojalność i finalnie sprzedaż na wyższy poziom. Jednym ze sposobów jest zaoferowanie czegoś co zaskakuje, jest zgodne z przekonaniami konsumentów i jednocześnie pokazuje, że marka interesuje się nie tylko swoją sprzedażą, ale również chce zmieniać świat na lepsze. Tylko pamiętaj, że przekazanie części zysków na wybrany cel czy umieszczenie tęczowej flagi w poście w social media nie wystarczy! Musisz odczuć, że każda osoba, dział, każda komórka Twojej firmy wspiera inicjatywę i jest nią dosłownie przesiąknięta. Internet wyczuwa takie rzeczy od razu i piętnuje udawane zaangażowanie.

Kolejnym sposobem na osiągnięcie efektu WOW w komunikacji jest wybranie nieoczywistych platform oraz mediów. Telewizja, Facebook, Instagram, prasa branżowa, influencerzy (do nich jeszcze wrócimy) – tam jest tłok, duża konkurencja, przez którą ciężko się przebić mając nawet pokaźne budżety. Trendem w najbliższych latach będzie szukanie oraz angażowanie się w mniej oczywiste platformy czy społeczności. Pinterest, Tumblr, Twitch, Likee (pewnie nie słyszałeś o tym serwisie) to miejsca, gdzie masz szansę zaskoczyć konsumentów swoją obecnością. Zejdźmy jeszcze poziom niżej i skorzystajmy z grup na Facebooku czy kanałów na Discordzie! Wspomnieliśmy już, że ilość person znacząco rośnie, a dywersyfikacja kanałów jest świetnym sposobem, aby do większości z nich dotrzeć.

Mając w pamięci zmiany w zachowaniu pokolenia Z i alfa oraz ich coraz mocniejsze dążenie do nawiązywania kontaktów poza sferą cyfrową, nie możesz zapominać o organizacji wydarzeń, spotkań, imprez czy prezentacji produktów. Daj dotknąć, zobaczyć, poczuć – to sprawia, że chcemy się dzielić swoimi doświadczeniami w internecie. Tak zbudowane zasięgi będą bardziej autentyczne, a przez to lepiej odbierane przez konsumentów. Zwłaszcza jeśli będą pochodziły od influencerów.

Influencer to Twój partner biznesowy, a nie słup ogłoszeniowy

To, że influencer z 30 tysiącami obserwujących może sprzedać więcej produktów niż ten z milionem, nie jest niczym nowym i pewnie o tym wiesz. Podobnie jak zorganizować całą akcję sprzedażową, wybrać influencerów do współpracy i zmierzyć efektywność ich działań. Wszystko prowadzi do jednego celu, czyli pozyskania wiarygodnego ambasadora marki, partnera biznesowego, z którym będziesz realizował cele komunikacyjne i sprzedażowe. Coraz więcej marek, nie tylko z kategorii beauty, stawia na budowanie tego typu relacji. A to jest zbieżne z postępującym trendem, jakim jest współpraca dużą ilością mniejszych influencerów, zamiast z jednym o bardzo dużych zasięgach. Jednym z powodów jest to, że przylgnęła do wielu z nich łatka słupów ogłoszeniowych. Natomiast współpraca na wyłączność z zakazem konkurencji jest bardzo droga, wręcz nieopłacalna. Również o tym trendzie pisaliśmy w Praktycznym Trendbooku 2023.

Dobrze jeśli działania z influencerami są częścią większej kampanii i stanowią element miksu mediowego różnych kanałów. To dodatkowo napędza wyniki sprzedażowe, ale też buduje wizerunek oraz świadomość marki. Przekonaliśmy się o tym dobitnie realizując tego typu kampanie , angażujące po 50 influencerów w zaledwie kilka tygodni.

Każde kliknięcie się liczy!

Ścieżka zakupowa w branży beauty zazwyczaj jest bardzo złożona, a co za tym idzie trudna do śledzenia i mierzenia efektywności. Last click attribution odchodzi powoli do lamusa. Zanim konsument trafi na stronę contentową czy kuponową zazwyczaj spotka się z marką w kilku innych miejscach. Które z nich miało największe znaczenie dla podjęcia decyzji o wyszukaniu i finalnie zakupieniu danego produktu? Ciężko powiedzieć czy była to rekomendacja influencerów, post na koncie na Instagramie firmowym, a może udział w wydarzeniu offline? Porównując różnie zbudowane ścieżki zakupowe i ich efektywność, można pokusić się o wyciągnięcie bardzo ciekawych wniosków. Wymaga to cierpliwości, zaufania i długofalowej współpracy z agencją komunikacji marketingowej.

Wspominaliśmy na początku tekstu, że media społecznościowe mają znikomy udział w sprzedaży kosmetyków. Jednak pełnią bardzo ważną rolę – są drogą do ostatniego kliknięcia, czyli zakupu produktu. Pozbywając się ich ze swoich działań bardzo szybko zauważysz spadek sprzedaży i konwersji z innych kanałów, nawet jeśli zwiększyłeś na nie budżety.

Skuteczność ścieżki zakupowej można zwiększyć dodając do niej działania na mniej popularnych serwisach społecznościowych, czy angażowanie się w konkretne grupy konsumentów o bardzo skonkretyzowanych personach. Wszystko to sprawia, że sprzedaż kosmetyków jest niemal jak rozbudowana gra RPG, w której należy zebrać drużynę, odpowiedni ekwipunek (touchpointy na ścieżce zakupowej) i wypełnić misje poboczne, aby zmierzyć się z finalnym zadaniem jakim jest sprzedaż produktów. Przy okazji… jakbyś szukał tego pierwszego to wiesz już do kogo się zgłosić.

FOCUS NATION 

polska agencja reklamowa 360, która od ponad 20 lat dostarcza swoim Klientom rozwiązania z efektem WOW. Blisko 50-osobowy zespół pracuje dla topowych, polskich i międzynarodowych marek, m.in. Brown-Forman, Mastercard, Krosno Glass, INGKA Centres, Bank BNP Paribas, Dell Technologies, PZU… Focus Nation stawia na partnerskie relacje oraz długoterminową i kompleksową współpracę, traktując Klientów indywidualnie, by kompleksowo wspierać realizację ich celów.

ARTYKUŁ SPONSOROWANY
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
E-commerce
14.04.2026 10:53
Google się zmienia. Kto wygrywa SEO w e-commerce w 2026 roku?
Google się zmienia. Kto wygrywa SEO w e-commerce w 2026 roku?
Google się zmienia. Kto wygrywa SEO w e-commerce w 2026 roku? / materiał partnera
Google się zmienia. Kto wygrywa SEO w e-commerce w 2026 roku?
/ materiał partnera
Google się zmienia. Kto wygrywa SEO w e-commerce w 2026 roku?
/ materiał partnera
Google się zmienia. Kto wygrywa SEO w e-commerce w 2026 roku?
/ materiał partnera
Google się zmienia. Kto wygrywa SEO w e-commerce w 2026 roku?
Google się zmienia. Kto wygrywa SEO w e-commerce w 2026 roku?
Google się zmienia. Kto wygrywa SEO w e-commerce w 2026 roku?
Google się zmienia. Kto wygrywa SEO w e-commerce w 2026 roku?
Gallery

Jeszcze niedawno liczyły się pozycje i kliknięcia. Dziś coraz większe znaczenie ma to, czy marka pojawia się w odpowiedziach generowanych przez AI. Czy SEO w e-commerce nadal napędza sprzedaż, czy jego rola właśnie się redefiniuje? Odpowiedzi dostarcza raport Elephate „SEO w e-commerce 2026. Ranking sklepów internetowych z największą widocznością SEO oraz AIO w Google”, oparty na analizie 4670 sklepów internetowych działających w Polsce. W badaniu uwzględniono m.in. ruch z Google, widoczność, liczbę domen linkujących oraz obecność w AI Overviews.

Spis treści

  1. SEO w e-commerce 2026. Najważniejsze wnioski z raportu
  2. Ranking sklepów internetowych. Kto dominuje w ruchu organicznym?
  3. AI Overviews i GEO, czy kliknięcia przestają mieć znaczenie?
  4. Konkurencyjność branż, czyli gdzie SEO jest najtrudniejsze?
  5. Link building, dane i efektywność fraz – twarde liczby z raportu
  6. Technologia i Core Web Vitals. Fundament czy detal?
  7. SEO + UX + dane własne. Jak zamienić ruch w sprzedaż?
  8. Co dalej z SEO w e-commerce w 2026 roku?

Najważniejsze wnioski z raportu

Najbardziej medialny wniosek z raportu SEO w e-commerce 2026? Ruch organiczny w e-commerce spadł o 11,4% rok do roku. Według danych z raportu miesięczny estymowany ruch organiczny zmniejszył się z 551 mln do 488 mln odwiedzin.

image
Źródło: Raport Elephate SEO w e-commerce 2026
materiał partnera

Wartość ekwiwalentu tego ruchu (liczona jako koszt pozyskania go przez Google Ads) spadła o 4 mln dolarów, czyli ok. 7,4%. Czy to oznacza regres rynku? Nie. Spadek nie wynika z mniejszej sprzedaży online, lecz z rosnącego udziału tzw. zero-click searches oraz wdrożenia AI Overviews w Google (marzec 2025). Użytkownicy coraz częściej otrzymują odpowiedź bez konieczności kliknięcia w stronę.

To oznacza jedno: SEO przestaje być wyłącznie grą o ruch. Zaczyna być grą o obecność w odpowiedziach AI.

Ranking sklepów. Kto dominuje w ruchu organicznym?

Raport analizuje TOP100 liderów SEO w Polsce oraz segmentowe rankingi TOP20 w 40  branżach polskiego sektora e-commerce.

5 segmentów generuje ponad połowę ruchu

Z łącznych 488 mln miesięcznych wizyt odpowiadają za ponad 50% ruchu organicznego:

  • marketplace i ogłoszenia,
  • apteki internetowe,
  • moda,
  • elektronika,
  • finanse i ubezpieczenia.

Przykłady dominacji:

  • Allegro generuje większy ruch niż Amazon, Ceneo, AliExpress, Empik i Temu razem wzięte (udział 70% w swojej kategorii).
  • DOZ odpowiada za połowę ruchu w branży aptek internetowych..
  • W elektronice MediaExpert generuje 4x większy ruch niż RTV Euro AGD i 9x większy niż MediaMarkt..
  • W modzie to Sinsay generuje większy ruch organiczny niż Zara, Adidas czy H&M.

Jeśli prowadzisz e-commerce, warto zadać sobie pytanie: czy konkurujesz z jedną marką czy z hegemonem rynku?

AI Overviews i GEO, czy kliknięcia przestają mieć znaczenie?

W raporcie pojawia się nowy kontekst: GEO, czyli Generative Engine Optimization co oznacza proces dostosowywania treści strony internetowej tak, aby była ona chętniej wybierana i cytowana przez systemy AI.

W 2026 roku e-commerce przechodzi od liczenia kliknięć i sesji do walki o cytowania. Gdy w wynikach pojawia się AI Overview, organiczny CTR dla marek nieobecnych w odpowiedziach LLM spada średniorocznie o 65%. Jednak te sklepy, które stają się źródłem cytowań, notują o 35% więcej wysokiej jakości kliknięć niż te, które zostały pominięte. AI nie zabija całkowicie ruchu, ale mocno go selekcjonuje – mówi Damian Marciniak, Ekspert SEO w Elephate.

SEO w e-commerce 2026 to nie tylko pozycja w Google. To bycie cytowanym przez AI. W praktyce oznacza to, że:

  • liczy się AI Share of Voice,
  • istotna jest analiza sentymentu w odpowiedziach modeli,
  • ruch z ChatGPT czy Gemini powinien być mierzony w GA4 jako osobne źródło ROI.
image
materiał partnera

Konkurencyjność branż, czyli gdzie SEO jest najtrudniejsze?

Raport pokazuje, że najbardziej konkurencyjne segmenty rynkowe polskiego e-commerce to:

  • moda,
  • meble,
  • drogerie kosmetyczne.

Wśród 1000 sklepów z największym ruchem organicznym najliczniej reprezentowana jest branża odzieżowa. Jeśli działasz w tych segmentach, musisz liczyć się z:

  • wysoką saturacją rynku,
  • walką o każdy punkt procentowy widoczności,
  • koniecznością łączenia SEO z brandingiem.
image
materiał partnera

Link building, dane i efektywność fraz – twarde liczby z raportu

Mediana domen referujących

Najwyższą medianę domen referujących mają serwisy z branży finansów i ubezpieczeń. Ale uwaga: najbardziej konkurencyjne branże (moda, kosmetyki) wcale nie dominują pod względem liczby linków. Wniosek? Nie liczba linków, lecz ich jakość i kontekst mają znaczenie.

Ile fraz potrzeba do 1000 wizyt?

W finansach i ogłoszeniach potrzeba najmniej fraz w TOP3, aby wygenerować 1000 odwiedzin. Z kolei ogrody i księgarnie potrzebują ich najwięcej. To pokazuje różnice w:

  • wolumenach wyszukiwań,
  • intencji użytkowników,
  • strukturze long tail.

Technologia i Core Web Vitals. Fundament czy detal?

SEO w e-commerce 2026 nie istnieje bez technologii. Z raportu wynika również, że w TOP1000 dominują rozwiązania custom, Magento, PrestaShop. Technologia nie jest już zapleczem marketingu, jest jego warunkiem.

W nowoczesnym e-commerce sekunda oczekiwania to już bariera, która realnie obniża konwersję. Perfekcyjne wskaźniki Core Web Vitals to dla Google jasny sygnał, że witryna zasługuje na najwyższe pozycje. Walka o milisekundy to dziś najskuteczniejsza strategia budowania trwałej przewagi nad wolniejszą konkurencją – podkreśla Łukasz Janik, CEO Waynet.

| Sprawdź wyniki raportu

image
materiał partnera

SEO + UX + dane własne. Jak zamienić ruch w sprzedaż?

Samo pozyskanie użytkownika z Google nie oznacza jeszcze sukcesu sprzedażowego. W 2026 roku przewagę zyskują te sklepy, które myślą o całej ścieżce klienta: od pierwszego kontaktu z marką, przez doświadczenie na stronie, aż po ponowny zakup. Ruch bez strategii konwersji to koszt, nie inwestycja. SEO przyciąga, UX sprzedaje a dane zatrzymują klienta. Eksperci podkreślają znaczenie: 

  • UGC i autentycznych opinii,
  • strukturalnych danych produktowych,
  • blogów budujących topical authority,
  • first-party data i marketing automation,
  • wyszukiwania wewnętrznego w sklepie.

Bez tego nawet najlepsza pozycja w Google nie przełoży się na ROI.

Co dalej z SEO w e-commerce w 2026 roku?

Zmiana, którą obserwujemy, nie jest chwilowym trendem, lecz strukturalną transformacją sposobu, w jaki użytkownicy wyszukują informacje i podejmują decyzje zakupowe. W centrum tej zmiany znajduje się sztuczna inteligencja, nowe interfejsy wyszukiwania oraz rosnące znaczenie jakości danych i doświadczenia użytkownika. Dla właścicieli e-commerce to moment weryfikacji dotychczasowych strategii i gotowości technologicznej biznesu. SEO nie umiera. Ewoluuje. 

W 2026 roku wygrają te sklepy, które potrafią szybko adaptować się do zmian algorytmów, sposobów wyszukiwania i konsumpcji treści. GEO nie zastępuje SEO. Ono obnaża jego słabe fundamenty – zauważa Krystian Podemski Tech Evangelist w PrestaShop.

Raport „SEO w e-commerce 2026” powstał we współpracy z ekspertami i liderami rynku m.in. z Mirakl, Univio, Shoper, Base, Strix, AtomStore, Waynet, Luigi’s Box, Tpay czy Expandeco. To nie teoria, lecz zbiór konkretnych insightów, danych i rekomendacji do wdrożenia.

Jeśli prowadzisz sklep internetowy, to nie jest raport „do przeczytania” ale „do wdrożenia”.

Pobierz pełny raport „SEO w e-commerce 2026”

Chcesz sprawdzić:

  • na której pozycji w rankingu może znaleźć się Twój sklep?
  • jakie progi ruchu dzielą TOP100 od TOP500?
  • które branże rosną mimo spadku ruchu?
  • jak mierzyć skuteczność w erze AI?

Pobierz pełną wersję raportu „SEO w e-commerce 2026 – ranking sklepów internetowych z największym ruchem organicznym w Polsce” i zobacz, gdzie naprawdę jesteś w wyścigu o widoczność.

| Pobierz raport

materiał partnera
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Drogerie
08.04.2026 22:39
Marka własna ze wsparciem kreatorów internetowych. Rossmann tworzy „Isana Creator Squad”
Rossmann

Rossmann wykonuje milowy krok w kierunku nowoczesnego zarządzania swoją najbardziej znaną i lubianą przez klientów marką własną. Pod hasłem „Isana. Tak autentyczna jak Ty” niemiecki gigant drogeryjny ogłosił powołanie „Isana Creator Squad” – długofalowej inicjatywy opartej na współpracy z influencerami, która ma odmłodzić wizerunek marki Isana na TikToku i Instagramie. To strategiczne przesunięcie w stronę modelu creator-driven branding pokazuje, że autentyczność twórców staje się główną walutą w walce o lojalność klienta.

Inicjatywa, ogłoszona na początku kwietnia, nie będzie jednorazową kampanią, lecz ma się stać fundamentem nowej, cyfrowej architektury marki.

Creator squad = dywersyfikacja + ekspercka wiedza

W skład „Isana Squad” weszło ośmiu twórców, których dobór był starannie przemyślany. Rossmann postawił na różnorodność perspektyw i nisz tematycznych, aby dotrzeć do szerokiego spektrum odbiorców. W składzie znaleźli się zatem:

  • topowi influencerzy: pięciu twórców o ogromnych zasięgach (m.in. @selfiesandra, @vanessa.tamkan), którzy gwarantują masową widoczność
  • specjaliści tematyczni: ekspert od włosów Tom (@_the.beautiful.people) oraz ekspertka od pielęgnacji skóry Emily (@scienskin) mają wzmocnić merytoryczny, specjalistyczny autorytet marki
  • perspektywa wewnętrzna: Joyce, która jest jednocześnie twarzą marki i social media managerką w Rossmannie, co zapewnia unikalną perspektywę “insidera”.

Dzięki Isana Squad nasza marka własna rozpoczyna długoterminową komunikację z twórcami, dając jasny sygnał dla zorientowanego na przyszłość, cyfrowego zarządzania marką

– wyjaśnia Sandra Lorenz, dyrektor zarządzająca markami własnymi w sieci Rossmann.
image

Retail media wkracza do Rossmanna. Co to oznacza dla drogerii i branży beauty?

Omnichannel 2.0: od TikToka po ekrany DOOH

Strategia marki Isana wykracza poza ekrany smartfonów, integrując treści twórców z całą ścieżką zakupową. Rossmann podkreśla, że w całym przedsięwzięciu stawia na podejście holistyczne:

  • Innowacyjne podejście Out-of-Phone: wykorzystanie cyfrowej reklamy zewnętrznej (DOOH) w nowatorski sposób – autentyczny, natywny kontent od twórców pojawia się na ekranach w przestrzeni publicznej w formie przypominającej feed TikToka.
  • Integracja z punktem sprzedaży: treści generowane przez Squad trafiają bezpośrednio do placówek stacjonarnych, strony internetowej oraz aplikacji mobilnej Rossmann.
  • Wzmacnianie dialogu: celem jest przejście od monologu marki do aktywnego dialogu z zaangażowaną społecznością.

Biznesowa wartość marki własnej

Isana od blisko 30 lat stanowi jeden z najsilniejszych filarów portfolio Rossmanna. Obecnie marka ta udowadnia, że segment private label może nie tylko konkurować ceną, ale i wyznaczać trendy w marketingu.

Jakość marki została potwierdzona wielokrotnie, a jej produkty regularnie otrzymują najwyższe noty w niezależnych testach konsumenckich (w Niemczech są to m.in. Öko-Test, Stiftung Warentest). Isana znana jest też z adaptacji do trendów: innowacyjne koncepty produktowe są wprowadzane w cyklach odpowiadających dynamice wiralowych trendów z mediów społecznościowych.

Stawiając na osobowości i wiedzę naszych twórców – twarze, którym ufa nasza społeczność – generujemy realne znaczenie i przybliżamy naszą społeczność jeszcze bardziej do marki – dodaje Petra Czora, dyrektor zarządzająca marketingiem w Grupie Rossmann.

image

Marka własna vs. brand-gigant. Jak Balea wyprzedziła Nivea w sercach konsumentów?

Ruch Rossmanna to wyraźny sygnał dla rynku: era tradycyjnych, statycznych kampanii marek własnych dobiega końca. Sukces private label jest zależny od:

  • długofalowości: rezygnacja z krótkich akcji reklamowych na rzecz rocznych kontraktów ambasadorskich
  • natywności: treści muszą wyglądać jak naturalna część feedu, a nie jak wyreżyserowana reklama
  • spójności kanałów: wykorzystanie potencjału twórców nie tylko w social mediach, ale także w fizycznych sklepach i na nośnikach miejskich.

Źródło: komunikat Dirk Rossmann GmbH

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
14. kwiecień 2026 23:46