StoryEditor
Prawo
23.02.2026 09:38

Hiszpania: wycofano projekt dekretu dotyczącego oznakowania Braille na kosmetykach

Temat dostępności oznakowania produktów pozostaje ważnym obszarem regulacyjnym / Shutterstock

Hiszpania wycofała projekt dekretu królewskiego dotyczącego oznakowania produktów konsumenckich, w tym również produktów kosmetycznych, m.in. w zakresie obowiązku stosowania alfabetu Braille’a w języku hiszpańskim. Planowane regulacje, mimo ich społecznego celu polegającego na zwiększeniu dostępności informacji dla osób niewidomych i niedowidzących, spotkały się z istotnymi zastrzeżeniami ze strony KE, Światowej Organizacji Handlu, a także przedstawicieli branży. Czego dotyczyły wątpliwości?

Projekt hiszpańskiego dekretu o oznakowaniu produktów wycofany z procedury TRIS i WTO

W czerwcu Królestwo Hiszpanii przekazało do Komisji Europejskiej, za pośrednictwem systemu TRIS (Technical Regulation Information System), projekt dekretu królewskiego dotyczącego zasad oznakowania produktów konsumenckich. Projekt ten został równolegle notyfikowany w ramach WTO (World Trade Organization). Ostatecznie jednak dokument został wycofany zarówno z procedury WTO, jak i z systemu TRIS, co oznacza, że w obecnej formie nie będzie on dalej procedowany legislacyjnie.

Projekt przewidywał wprowadzenie nowych obowiązków w zakresie oznakowania opakowań produktów konsumenckich, w tym m.in. produktów kosmetycznych oraz substancji i mieszanin niebezpiecznych wprowadzanych do obrotu na terytorium Hiszpanii. Celem proponowanych regulacji było zwiększenie dostępności informacji na etykietach dla osób niewidomych i niedowidzących.

Zgodnie z założeniami projektu, oznakowanie opakowań miało obejmować jednoczesne stosowanie alfabetu Braille’a w języku hiszpańskim, wytłoczonego oznakowania dotykowego otaczającego kod QR oraz samego kodu QR zawierającego szczegółowe informacje o produkcie. Wymogi te miały mieć zastosowanie do wszystkich produktów objętych zakresem dekretu, w tym również do produktów kosmetycznych.

W przypadku produktów, których największa powierzchnia opakowania wynosiła co najmniej 10×1 cm, planowano obowiązek zamieszczenia: nazwy produktu zapisanej w alfabecie Braille’a, specjalnego oznakowania dotykowego dla niebezpiecznych substancji i mieszanin, dla których nie jest wymagane ostrzeżenie dotykowe zgodne z rozporządzeniem CLP, a także kodu QR (lub innego nośnika danych) oznaczonego w sposób wyczuwalny dotykiem. Pod kodem QR miały znajdować się pozostałe informacje wymagane przepisami, o ile nie zostały one przedstawione w alfabecie Braille’a.

Wejście w życie dekretu planowano na dzień następujący po jego publikacji, przy jednoczesnym przewidzeniu maksymalnie dwuletniego okresu przejściowego, umożliwiającego dostosowanie produktów już obecnych na rynku do nowych wymagań. W związku z wycofaniem projektu z dalszego procedowania, planowane zmiany nie zostaną jednak wdrożone.

Pomimo działań podejmowanych przez organizacje branżowe, mających na celu zachęcenie państw członkowskich do zgłaszania uwag w ramach procedury TRIS, projekt nie doczekał się dalszego rozwoju. Zgłaszane zastrzeżenia koncentrowały się przede wszystkim na niewykonalności proponowanych rozwiązań z perspektywy technicznej i ekonomicznej, w szczególności w odniesieniu do sektora kosmetycznego.

Krytyczna ocena projektu dekretu przez Komisję Europejską i Światową Organizację Handlu

Komisja Europejska już na etapie notyfikacji odniosła się krytycznie do projektu dekretu królewskiego zgłoszonego przez Królestwo Hiszpanii. W swojej ocenie wskazała, że część proponowanych obowiązków może mieć charakter nieproporcjonalny oraz stwarzać ryzyko fragmentacji rynku wewnętrznego Unii Europejskiej. Zdaniem Komisji, niektóre z planowanych rozwiązań pozostawały w sprzeczności z przepisami rozporządzenia (WE) nr 1223/2009 dotyczącego produktów kosmetycznych, które kompleksowo reguluje zasady oznakowania oraz zakres informacji przekazywanych konsumentom.

W związku ze swoimi niepokojami Komisja zwróciła się do władz hiszpańskich o przegląd projektu dekretu oraz przedstawienie sprawozdania z wyników analiz i ewentualnych aktualizacji do dnia 23 grudnia 2025 r., jednak po tej dacie nastąpiło wycofanie planowanego projektu.

Projekt dekretu był również notyfikowany w ramach Światowej Organizacji Handlu (WTO). W toku tej procedury przedstawiciele innych państw zgłosili podobne zastrzeżenia, wskazując na możliwy negatywny wpływ proponowanych regulacji na handel międzynarodowy oraz na ryzyko tworzenia barier technicznych w obrocie towarami.

Wycofanie projektu dekretu – konsekwencje dla przedsiębiorców

Planowane regulacje, mimo ich społecznego celu polegającego na zwiększeniu dostępności informacji dla osób niewidomych i niedowidzących, spotkały się z istotnymi zastrzeżeniami ze strony Komisji Europejskiej, Światowej Organizacji Handlu, a także przedstawicieli branży.

Wątpliwości dotyczyły przede wszystkim nieproporcjonalności proponowanych wymogów, ich potencjalnej sprzeczności z obowiązującymi przepisami unijnymi oraz ryzyka tworzenia barier technicznych i ekonomicznych, szczególnie dla sektora kosmetycznego. W konsekwencji projekt nie będzie dalej procedowany w dotychczasowej formie, mimo iż temat dostępności oznakowania produktów dla całego społeczeństwa pozostaje ważnym obszarem regulacyjnym, który może powrócić w przyszłości na poziomie krajowym lub unijnym.

Aleksandra Kondrusik

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
07.09.2026 11:27
Wycofują perfumy Tesori d‘Oriente. Zawierają niezadeklarowany składnik
Produkt zawiera niezadeklarowany na etykiecie alkohol benzylowy (fot. tesoridoriente.pl)tesoridoriente.pl

Produkt kosmetyczny Tesori d‘Oriente został wycofany z rynku w związku z niezgodnością z unijnymi przepisami. Perfumy zawierają alkohol benzylowy, którego nie wskazano na etykiecie. Substancja może powodować reakcje alergiczne lub uczulenie skóry.

Jakiego produktu dotyczy alert?

Alert dotyczy perfum Tesori d‘Oriente, Fior di Loto – Lotus Flower, Profumo Aromatico o pojemności 100 ml. Produkt marki z Włoch i został oznaczony numerem partii 21393A07C. W zgłoszeniu jako sprzedawca internetowy wskazany został Beauty Corner.

image

UE zaostrza przepisy dotyczące etykiet kosmetyków. Branża ma czas tylko do końca lipca

image
Wycofują perfumy Tesori d‘Oriente (fot. tesoridoriente.pl)
tesoridoriente.pl

Dlaczego perfumy zostały wycofane?

Powodem wycofania jest ryzyko chemiczne. Produkt zawiera alkohol benzylowy, którego nie wskazano na etykiecie. Oznacza to, że konsumenci nie są informowani o obecności tego składnika. Jak wynika z alertu, składnik może prowadzić do wystąpienia reakcji alergicznych lub uczulenia skóry.

Produkt nie spełnia tym samym wymagań określonych w unijnym rozporządzeniu dotyczącym produktów kosmetycznych. W związku z tym nakazano wycofanie perfum z rynku. Decyzja w tej sprawie obowiązuje od 26 czerwca 2026 r.

Kto zgłosił perfumy?

Zgłoszenie zostało przekazane przez Grecję za pośrednictwem unijnego systemu Safety Gate. Alert dotyczący produktu ma numer SR/02417/26 i został opublikowany 3 września 2026 r.

Weronika Pisarska
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
04.09.2026 10:49
Sejm odracza walkę z greenwashingiem. Dla branży kosmetycznej stawką są miliony opakowań
Shutterstock

Sejmowe komisje przyjęły projekt przepisów wdrażających unijną dyrektywę EmpCo, która ma zaostrzyć zasady stosowania deklaracji środowiskowych. Po burzliwej dyskusji posłowie poparli jednak poprawkę przesuwającą stosowanie nowych regulacji o rok – z 27 września 2026 r. na 27 września 2027 r. Dla branży kosmetycznej, intensywnie wykorzystującej komunikację opartą na „naturalności”, zrównoważonym rozwoju i neutralności klimatycznej, oznacza to więcej czasu na dostosowanie opakowań i marketingu, ale nie zwalnia z obowiązujących już dziś zasad zakazujących wprowadzania konsumentów w błąd.

Projekt ustawy wdrażającej dyrektywę 2024/825, określaną jako EmpCo, ma przede wszystkim ograniczyć zjawisko greenwashingu. Chodzi o sytuacje, w których produkt lub marka są przedstawiane jako bardziej przyjazne środowisku, niż wynika to z dostępnych i możliwych do zweryfikowania dowodów.

Nowe przepisy mają istotne znaczenie dla producentów kosmetyków, ponieważ deklaracje środowiskowe od lat stanowią jeden z ważnych elementów komunikacji marketingowej sektora beauty. Na etykietach i opakowaniach pojawiają się określenia takie jak „eko”, „ekologiczny”, „zrównoważony”, „przyjazny dla planety” czy „neutralny klimatycznie”. Po wdrożeniu nowych zasad stosowanie ogólnych twierdzeń tego rodzaju będzie znacznie bardziej ograniczone.

Certyfikat zamiast ogólnego hasła

Zgodnie z założeniami regulacji deklaracje środowiskowe będą musiały być odpowiednio uzasadnione. Przedsiębiorcy nie będą mogli posługiwać się ogólnymi hasłami sugerującymi pozytywny wpływ produktu na środowisko, jeśli nie będą w stanie poprzeć ich wiarygodnymi dowodami lub uznanym systemem certyfikacji.

Podczas prac połączonych komisji Gospodarki i Rozwoju oraz Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa pojawiły się jednak pytania o praktyczne stosowanie nowych przepisów. Biuro Legislacyjne Sejmu zwracało uwagę na brak szczegółowych kryteriów pozwalających określić, jakie systemy certyfikacji powinny być uznawane przez przedsiębiorców.

Daniel Mańkowski, wiceprezes UOKiK, wskazywał, że sama dyrektywa nie zawiera zamkniętego katalogu takich systemów, a Komisja Europejska przyjęła otwarty charakter definicji.

Dla branży kosmetycznej problem ma wymiar szczególnie praktyczny. Rynek wykorzystuje bowiem wiele różnych oznaczeń i certyfikatów odnoszących się do składników, pochodzenia surowców, opakowań, śladu węglowego czy wpływu produkcji na środowisko. Firmy będą musiały więc nie tylko zweryfikować same deklaracje marketingowe, ale również przeanalizować, czy stojące za nimi dowody i certyfikaty spełniają wymagania nowych regulacji.

Kosmetyki i opakowania pod presją zmian

Choć podczas sejmowej debaty najwięcej emocji wywołała kwestia żywności i unijnego „zielonego listka”, problem opakowań jest równie istotny dla sektora kosmetycznego. To właśnie packaging jest jednym z kluczowych obszarów, w których marki beauty budują obecnie swoją narrację środowiskową.

Komunikaty dotyczące plastiku z recyklingu, możliwości ponownego napełniania opakowania, ograniczenia zużycia materiałów czy zmniejszenia śladu środowiskowego stają się standardowym elementem strategii marketingowych. Jednocześnie przedsiębiorcy muszą przygotowywać się również do innych regulacji unijnych, w tym PPWR, czyli rozporządzenia dotyczącego opakowań i odpadów opakowaniowych.

image

Green is the new black. Greenwashing w branży kosmetycznej [Rocznik WK 2025/26]

W efekcie producenci kosmetyków stoją przed koniecznością równoległego dostosowania receptur komunikacyjnych, etykiet, opakowań oraz wewnętrznych procedur compliance. Problem dotyczy nie tylko nowych produktów. Szczególne kontrowersje wzbudziła kwestia towarów, które zostały już wyprodukowane i znajdują się w magazynach, dystrybucji lub na półkach sklepowych.

Biznes apelował o okres przejściowy

Przedstawiciele przedsiębiorców argumentowali podczas prac komisji, że brak odpowiedniego okresu przejściowego może prowadzić do konieczności wycofywania i niszczenia produktów, których jedynym problemem byłoby oznakowanie niezgodne z nowymi wymaganiami.

Andrzej Gantner, dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności, przekonywał, że regulacje nie powinny prowadzić do marnowania pełnowartościowych produktów. Pracodawcy RP postulowali wprowadzenie dwuletniego okresu przejściowego, natomiast przedstawicielka resortu rolnictwa wskazywała, że właściwym rozwiązaniem mógłby być okres roczny.

Ostatecznie połączone komisje przyjęły projekt stosunkiem głosów 22 za, 11 przeciw i przy 2 głosach wstrzymujących się. Jednocześnie zaakceptowano poprawkę przewidującą przesunięcie stosowania przepisów wdrażających EmpCo z 27 września 2026 r. na 27 września 2027 r.

Dla producentów kosmetyków dodatkowe 12 miesięcy może mieć znaczenie biznesowe. Zmiana etykiety czy opakowania nie jest bowiem jedynie korektą projektu graficznego. Oznacza często konieczność przeprowadzenia audytu komunikacji, zmianę materiałów, zamówienie nowych komponentów, wykorzystanie istniejących zapasów oraz aktualizację opisów produktów w e-commerce i materiałach marketingowych.

Czy roczne odroczenie jest zgodne z prawem UE?

Przesunięcie terminu budzi jednak poważne wątpliwości prawne. Dyrektywa EmpCo przewidywała, że państwa członkowskie powinny przyjąć przepisy niezbędne do jej wykonania do 27 marca 2026 r., natomiast ich stosowanie miało rozpocząć się 27 września 2026 r. Polska nie dotrzymała pierwszego z tych terminów – rządowy projekt ustawy wpłynął do Sejmu dopiero 10 lipca 2026 r.

image

Czy w twojej "zielonej" firmie klienci myją ręce plastikiem?

Wobec Polski zostało już wszczęte postępowanie naruszeniowe związane z brakiem terminowej transpozycji. Eksperci wskazują, że państwo może mieć przestrzeń do wprowadzania precyzyjnych przepisów przejściowych dotyczących konkretnych zapasów lub produktów już wprowadzonych do obrotu, jednak generalne przesunięcie stosowania całej ustawy o rok może być trudniejsze do pogodzenia z harmonogramem określonym w unijnej dyrektywie.

Sam UOKiK podkreślał w odpowiedzi przekazanej posłom, do której dotarła Rzeczpospolita, że już obecnie każde twierdzenie środowiskowe powinno być prawdziwe, weryfikowalne i nie może wprowadzać konsumenta w błąd. Projektowane regulacje mają przede wszystkim doprecyzować istniejące zasady i rozszerzyć katalog praktyk zakazanych.

Branża beauty zyskuje czas, ale nie „wakacje” od compliance

Dla sektora kosmetycznego najważniejszy wniosek jest więc taki, że ewentualne przesunięcie stosowania przepisów do września 2027 r. nie powinno oznaczać wstrzymania przygotowań. Producenci i marki nadal muszą analizować, czy komunikaty dotyczące ekologiczności, neutralności klimatycznej, zrównoważonego rozwoju czy wpływu opakowań na środowisko są możliwe do udowodnienia.

Dodatkowy rok może natomiast zostać wykorzystany na audyt opakowań i deklaracji marketingowych, uporządkowanie dokumentacji oraz stopniowe wycofywanie komunikatów, które w przyszłości mogą zostać uznane za zbyt ogólne. Przy milionach jednostek kosmetyków wprowadzanych każdego roku na rynek koszt nieprzygotowania się do zmian może być znacznie większy niż koszt wcześniejszego dostosowania strategii komunikacyjnej.

Ostateczny kształt ustawy nie został jeszcze przesądzony. Jedno jest jednak pewne: walka z greenwashingiem będzie coraz silniej wpływać na sposób, w jaki branża kosmetyczna projektuje nie tylko swoje kampanie reklamowe, ale również same opakowania i informacje przekazywane konsumentom.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
08. wrzesień 2026 01:57