StoryEditor
Prawo
19.12.2025 10:17

NIVEA vs. NIVELIUM: jak nie wpaść w pułapkę przesadnej inspiracji cudzą marką?

W niniejszym artykule omawiam ryzyko związane z wyborem nazwy lub logo dla produktu, które nawiązują do oznaczeń znanych marek. Przedsiębiorcy powinni mieć świadomość, że znaki towarowe o ugruntowanej renomie – takie jak „NIVEA” – korzystają z rozszerzonej ochrony prawnej, obejmującej również oznaczenia wywołujące jedynie skojarzenia z ich charakterystycznymi elementami.

Sprawa sprzeciwu do zgłoszenia znaku towarowego „NIVELIUM” w Polsce 

29 sierpnia 2017 roku niemiecka spółka Beiersdorf, powołując się na swoje prawa ochronne do znaków towarowych „NIVEA”, wniosła sprzeciw wobec zgłoszenia w Urzędzie Patentowym RP (dalej: „UPRP”) słownego znaku towarowego „NIVELIUM”, zgłoszonego przez polską spółkę AFLOFARM FARMACJA POLSKA m.in. dla kosmetyków. 

Wnosząca sprzeciw powołała się na:

  • wprowadzające w błąd podobieństwo do jej oznaczeń przeznaczonych dla identycznych towarów, a także na 
  • podobieństwo do jej renomowanych znaków towarowych, które może szkodzić odróżniającemu charakterowi oznaczeń „NIVEA”. 

UPRP uwzględnił sprzeciw w całości. Aflofarm złożył wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy przez UPRP, a następnie skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Oba organy podtrzymały decyzję UPRP o uwzględnieniu sprzeciwu. Ostatecznie, po wniesieniu przez Aflofarm skargi kasacyjnej, Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z 17 września 2025 r. (II GSK 312/22) oddalił tę skargę.

Zgodnie z utrzymanym w mocy wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 14 września 2021 r. (VI SA/Wa 742/21), mimo niskiego ogólnego podobieństwa znaków, ze względu na ich identyczny początek („NIVE-”), identyczność towarów oraz udowodnioną renomę wcześniejszego oznaczenia, sprzeciw należało uwzględnić.

Beiersdorf przywołała historię spółki sięgającą 1882 roku. Pierwsza rejestracja znaku towarowego „NIVEA” w Polsce została dokonana w 1933 roku, natomiast rejestracja unijna pochodzi z 1996 roku. Towary oznaczane tym znakiem są kierowane do szerokiej grupy odbiorców i dostępne zarówno w dużych sieciach handlowych, jak i w mniejszych sklepach lokalnych. Produkty te są powszechnie dostępne i stosunkowo niedrogie, co sprawia, że konsumenci mogą poświęcać ograniczoną uwagę przy ich wyborze. W takich warunkach nawet umiarkowane podobieństwo oznaczeń może zwiększać ryzyko ich skojarzenia lub pomylenia przez nabywców.

Oceniając renomę Sąd oparł się na metodzie ilościowej, czyli biorąc pod uwagę przedstawione dowody i okoliczności ustalił, że znaki „NIVEA” cechują się bardzo wysoką rozpoznawalnością na Polskim rynku kosmetycznym i silnym charakterem odróżniającym, wynikającymi m.in. z długotrwałego używania, intensywnej promocji oraz szerokiej dystrybucji.

Sąd podkreślił również, że dla stwierdzenia naruszenia renomy nie jest konieczne wykazanie rzeczywistej szkody i wystarczy samo prawdopodobieństwo jej wystąpienia, w szczególności ryzyko osłabienia charakteru odróżniającego wcześniejszego znaku lub uzyskania przez zgłaszającego nienależnej korzyści. 

Zwrócono uwagę, że naruszenie renomy może polegać na tzw. rozmyciu znaku, czyli stopniowej utracie jego rozpoznawalności, gdy na rynku pojawiają się podobne oznaczenia. Takie naruszenie również nie wymaga wykazania konkretnej szkody.

Komentarz ekspercki

Moim zdaniem podobieństwo oznaczeń „NIVELIUM” i „NIVEA” nie jest wysokie ani na płaszczyźnie słownej, ani fonetycznej, a oba znaki towarowe mają dla przeciętnego polskiego odbiorcy charakter fantazyjny. Jak trafnie wskazał UPRP, a następnie potwierdził WSA, mogą one jedynie budzić skojarzenia z językiem łacińskim ze względu na charakterystyczne zakończenia „-ae” oraz „-lium”.

Zgłaszająca próbowała też wykazać opisowy charakter zbieżnego elementu „NIVE”, odwołując się do łacińskiego rzeczownika nix („śnieg”), jednak argument ten nie został uwzględniony. Co do zasady elementy opisowe lub słabo odróżniające korzystają z węższego zakresu ochrony, a ich właściciel musi tolerować współistnienie na rynku innych oznaczeń zawierających podobne elementy. W niniejszej sprawie oznaczenia uznano jednak za fantazyjne dla przeciętnego konsumenta, nabywającego produkty kosmetyczne.

Decydujące znaczenie miała więc dobrze udokumentowana renoma znaku „NIVEA”, która pozwoliła organom uznać, że nawet niewielkie podobieństwo pomiędzy abstrakcyjnymi oznaczeniami, przeznaczonymi dla identycznych towarów, może prowadzić do powstania niedopuszczalnych skojarzeń z wcześniejszym, silnie rozpoznawalnym znakiem towarowym.

Co dalej z używaniem w obrocie dermokosmetyków „NIVELIUM”?

Na polskim rynku nadal dostępne są kosmetyki oferowane pod nazwą „NIVELIUM” z jasnofioletową kolorystyką etykiet. Powstaje więc pytanie, czy Beiersdorf zdecyduje się na dalsze działania przed sądem, np. występując o zakaz używania oznaczenia, usunięcie skutków naruszenia, odszkodowanie lub wydanie bezpodstawnie uzyskanych korzyści. Niewykluczone jest również rozwiązanie polubowne. Wydaje się, że istnieje przestrzeń do wypracowania ugody, w ramach której strony mogłyby uzgodnić odmienną kolorystykę, inne kroje pisma lub dodatkowe elementy graficzne, tak aby zminimalizować możliwość skojarzeń z marką „NIVEA”. Taka ugoda mogłaby także obejmować zasady postępowania w razie ewentualnych wątpliwości w przyszłości.

A może wygenerować oznaczenie przez AI? Konkluzje

Sprawa pokazuje, jak szeroką ochroną cieszą się renomowane znaki towarowe i jak ostrożnie należy podchodzić do wyboru nazwy lub oprawy wizualnej produktu. Warto też zwrócić szczególną uwagę na wysokie ryzyko związane z generowaniem nazw marek przy wykorzystaniu modeli językowych AI, które mogą nieświadomie tworzyć oznaczenia zbliżone do znanych znaków, zarówno pod względem brzmienia, wyglądu, jak i ogólnego skojarzenia. Przed zgłoszeniem takiego oznaczenia do ochrony lub rozpoczęciem jego używania na rynku rekomenduję sprawdzenie jego zdolności rejestracyjnej oraz bezpieczeństwa stosowania w obrocie.

Natalia Basałaj, radca prawny, Kancelaria Hansberry Tomkiel

Podstawa prawna:

1. Art. 1321 ust. 1 pkt 3 i 4, art. 245 ust. 1 pkt 1 ustawy z 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (Dz.U.2017.776).

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
18.03.2026 09:07
Reuters: Giganci branży zapachowej w Indiach pod lupą. Givaudan, Firmenich i IFF podejrzewani o zmowę
Indie to dla sektora scent & care jeden z najważniejszych rynków wzrostowychshutterstock

Indyjski regulator antymonopolowy (CCI) wszczął bezprecedensowe dochodzenie przeciwko światowym liderom rynku aromatów i zapachów: Givaudan, DSM-Firmenich oraz International Flavors & Fragrances (IFF). Jak wynika z ustaleń Reutersa, firmy te są podejrzewane o zawieranie tzw. paktów o niepodbieraniu pracowników (anti-poaching deals), co mogło prowadzić do zaniżania płac i ograniczania swobody zawodowej ekspertów w sektorze.

To pierwsza w historii Indii sprawa antymonopolowa, która uderza bezpośrednio w praktyki kadrowe, a nie w klasyczne zmowy cenowe.

„Gentlemen’s agreement” trwający od ćwierć wieku

Dochodzenie Competition Commission of India (CCI) zostało zainicjowane po tym, jak jedna z firm biorących udział w procederze zgłosiła się do urzędu w ramach „programu łagodzenia kar” (leniency programme), oferując dowody w zamian za poufność i niższą grzywnę.

Kluczowe fakty z dochodzenia:

  • Dowody: regulator przeanalizował co najmniej 30 maili, które potwierdzają istnienie niepisanych porozumień (tzw. gentlemen‘s agreements).
  • Ramy czasowe: według dokumentów, do których dotarł Reuters, koordynacja działań mogła trwać od blisko ćwierćwiecza (nieprzerwanie od 2002 roku).
  • Mechanizm: firmy miały wzajemnie uzgadniać, że nie będą zatrudniać pracowników konkurentów ani swoich kluczowych klientów bez „uprzedniej zgody” obecnego pracodawcy.

Wolelibyśmy wystraszyć kandydatów, niż stracić biznes... jesteście odpowiedzialni za to, by nasi klienci zostali poinformowani przed złożeniem oferty pracy (ich pracownikowi)” – brzmi fragment wewnętrznego e-maila jednego z producentów z 2017 roku, cytowanego przez Reutersa.

Globalny kontekst i „polowanie na czarownice” w branży

Śledztwo w Indiach nie jest odosobnionym przypadkiem. Branża zapachowa, która tworzy aromaty dla gigantów takich jak Gucci, Hugo Boss, Procter & Gamble czy Colgate-Palmolive, znajduje się pod globalnym ostrzałem organów regulacyjnych.

image

Niemiecka Cosnova zaczyna dystrybucję swoich kosmetyków w Indiach

Ryzyko finansowe: stawką są miliardy dolarów

Indie to dla sektora scent & care jeden z najważniejszych rynków wzrostowych. Według prognoz Grand View Research, indyjski rynek aromatów ma wzrosnąć z poziomu 2,5 mld USD w 2024 roku do 5 mld USD w 2033 roku.

Inwestycje gigantów w tym regionie są ogromne:

  • Givaudan posiada tam dwa zakłady produkcyjne.
  • IFF buduje nowoczesne centrum kreatywne w Bombaju.
  • DSM-Firmenich określa Indie mianem „kluczowego hubu wzrostu”.

Ewentualne kary finansowe mogą być dotkliwe. Indyjskie prawo pozwala na nałożenie grzywny w wysokości do trzykrotności zysku firmy lub 10 proc. globalnego obrotu za każdy rok trwania naruszenia – zależnie od tego, która kwota jest wyższa.

Nowa era compliance w HR

Sprawa ta wyznacza nowy kierunek w działaniach organów ochrony konkurencji. Compliance nie dotyczy już tylko marż i cen produktów, ale staje się kluczowym elementem zarządzania kapitałem ludzkim.

Z punktu widzenia biznesowego, dochodzenie to może wymusić na producentach zapachów takie działania, jak: 

  • Audyt procesów rekrutacyjnych – w tym całkowite odejście od nieformalnych porozumień między działami HR.
  • Wzrost kosztów operacyjnych – konieczność walki o talenty (tzw. „nosy” i chemicy, specjaliści) poprzez realne podwyżki płac, zamiast blokowania transferów.
  • Ryzyko wizerunkowe: marki luksusowe zlecające produkcję zapachów mogą zacząć wymagać od dostawców gwarancji etycznego traktowania pracowników (social compliance).

(Źródło: Reuters: „India probes fragrance giants Givaudan, Firmenich, IFF over deals not to poach workers”, 2026)

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
17.03.2026 15:43
Cosmetics Europę opublikowało sprostowanie dla rozporządzenia w sprawie alergenów
Nota wyjaśniająca opublikowana przez Cosmetics Europe ma na celu ujednolicenie podejścia branży do interpretacji przepisów dotyczących alergenów zapachowych, wynikających z Rozporządzenia Komisji (UE)fot. shutterstock

Cosmetics Europe opublikowało notę wyjaśniającą dotyczącą sprostowania do rozporządzenia Komisji (UE) 2023/1545. Dokument zawiera rekomendacje dotyczące najbardziej właściwego sposobu wdrożenia przepisów odnoszących się do alergenów zapachowych wymienionych w pozycjach 364 (olejek z Pelargonium graveolens) oraz 365 (olejek z Pogostemon cablin).

Nowe wyjaśnienia dotyczące oznakowania alergenów zapachowych w kosmetykach

11 listopada 2025 r. Komisja Europejska opublikowała sprostowanie do Rozporządzenia Komisji (UE) 2023/1545 (Corrigendum – Regulation 2025/90876) r. zmieniającego rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1223/2009 w zakresie oznakowania alergenów zapachowych w produktach kosmetycznych.

Rozporządzenie (UE) 2023/1545 wprowadza obowiązek oznakowania łącznie 80 alergenów zapachowych w wykazie składników (INCI) produktu kosmetycznego. Substancje te muszą być wymienione na etykiecie, jeśli ich stężenie w produkcie przekracza poniższe wartości:

  • 0,01% w produktach spłukiwanych,
  • 0,001% w produktach niespłukiwanych.

Oprócz indywidualnego oznakowania poszczególnych substancji przepisy przewidują również możliwość grupowego oznaczania niektórych alergenów. W praktyce oznacza to, że kilka chemicznie lub funkcjonalnie powiązanych związków może zostać wskazanych pod jedną nazwą. Przykładowo nazwa Citral może obejmować zarówno Citral, jak i jego izomery – Geranial i Neral.

Celem nowych regulacji jest zwiększenie poziomu ochrony zdrowia konsumentów oraz poprawa przejrzystości informacji przekazywanych na etykietach produktów kosmetycznych. Ma to szczególne znaczenie w przypadku substancji zapachowych, które mogą wywoływać reakcje alergiczne nawet przy bardzo niskich stężeniach.

Ze względu na zakres wprowadzonych zmian Komisja Europejska przewidziała okresy przejściowe, które mają umożliwić producentom dostosowanie dokumentacji oraz oznakowania produktów:

  • do 31 lipca 2026 r. – na wprowadzanie produktów kosmetycznych do obrotu zgodnie z dotychczasowymi przepisami,
  • do 31 lipca 2028 r. – na udostępnianie na rynku produktów już wprowadzonych do obrotu.

Jak interpretować pozycje 364 i 365 w przepisach o alergenach zapachowych

20 lutego 2026 r. organizacja Cosmetics Europe opublikowała dokument, stanowiący uzupełnienie wytycznych Cosmetics Europe dotyczących alergenów zapachowych Guidelines on the “Fragrance Allergens” Requirements. Nota wyjaśniająca przedstawia uzgodnione podejście branżowe do wdrażania przepisów dotyczących alergenów zapachowych określonych w poz. 364 oraz 365 załącznika III do Regulation (EC) No 1223/2009.

Dokument zawiera zalecenia dotyczące sposobu możliwie najlepiej zgodnego z podejściem stosowanym do pozycji grupowych w innych wpisach odnoszących się do:

  • poz. 364 – Pelargonium graveolens oil,
  • poz. 365 – Pogostemon cablin oil.

Celem zaproponowanego podejścia jest zapewnienie wdrożenia przepisów w sposób możliwie najbardziej spójny z interpretacją stosowaną w przypadku innych wpisów grupowych dotyczących alergenów zapachowych oraz zgodny z intencją ustawodawcy.

Charakter wpisów 364 i 365

Pierwotnie poz. 364 i 365 zawierały wyłącznie jedną nazwę w kolumnie (c) „Nazwa w słowniku wspólnych nazw składników”. W praktyce jednak obie substancje posiadają więcej niż jedną uznaną nazwę INCI. Oznacza to, że wpisy te powinny być interpretowane jako wpisy grupowe, zgodnie z opisem przedstawionym w wytycznych Cosmetics Europe dotyczących alergenów zapachowych. 

W wyniku sprostowania do przepisów dodano brakujące nazwy INCI:

Poz. 364 – Pelargonium graveolens oil

- Pelargonium Graveolens Oil

- Pelargonium Graveolens Leaf Oil

Poz. 365 – Pogostemon cablin oil

- Pogostemon Cablin Leaf Oil

Pomimo dodania brakujących nazw INCI, sprostowanie nie wprowadza formalnie nazwy grupowej w kolumnie (h). Taka sytuacja może prowadzić do niejasności interpretacyjnych oraz do różnych sposobów stosowania przepisów przez producentów.

Zalecane podejście do wdrażania przepisów

Z punktu widzenia legislacyjnego możliwych jest kilka sposobów interpretacji tych zapisów. Cosmetics Europe rekomenduje jednak podejście mające na celu odzwierciedlenie sposobu, w jaki ustawodawca traktuje wpisy grupowe w innych przypadkach.

Rekomendowane zasady obejmują:

1. Sumowanie stężeń składników

Suma stężeń wszystkich składników wymienionych w kolumnie (c) powinna być wykorzystywana do sprawdzenia, czy został przekroczony próg oznakowania.

Przykładowo, jeżeli produkt kosmetyczny zawiera:

  • Pelargonium graveolens flower oil oraz
  • Pelargonium graveolens leaf oil

(jako składnik produktu lub element kompozycji zapachowej), ich stężenia należy zsumować w celu ustalenia, czy został przekroczony próg oznakowania.

2. Sumowanie stężeń w różnych źródłach składnika

Ta sama zasada ma zastosowanie w sytuacji, gdy dany składnik występuje zarówno jako oddzielny składnik kosmetyczny, jak i jako element mieszaniny zapachowej.

Na przykład, jeśli Pelargonium graveolens flower oil występuje:

- jako składnik produktu oraz

- w kompozycji zapachowej,

oba stężenia należy zsumować, ponieważ obowiązek oznakowania wynika z obecności substancji powyżej progu oznakowania, niezależnie od jej źródła w formule.

3. Stosowanie najbardziej ogólnej nazwy INCI

Jeżeli próg oznakowania zostanie przekroczony, na etykiecie produktu należy zastosować najbardziej ogólną nazwę INCI – analogicznie jak w przypadku nazw grupowych.

Oznacza to zastosowanie:

- Pelargonium graveolens oil dla pozycji 364

- Pogostemon cablin oil dla pozycji 365

Takie podejście jest możliwe, ponieważ ogólna nazwa INCI może obejmować bardziej szczegółowe nazwy składników. Przykładowo nazwa Pelargonium graveolens oil może być stosowana jako nazwa nadrzędna dla Pelargonium graveolens leaf oil.

Znaczenie interpretacji Cosmetics Europe na oznakowanie

Nota wyjaśniająca opublikowana przez Cosmetics Europe ma na celu ujednolicenie podejścia branży do interpretacji przepisów dotyczących alergenów zapachowych wynikających z Rozporządzenia Komisji (UE) 2023/1545. Zaproponowane rekomendacje pomagają ograniczyć niejasności interpretacyjne związane z pozycjami 364 i 365 oraz wskazują sposób ich wdrażania spójny z podejściem stosowanym dla innych wpisów grupowych.

Przyjęcie tych zaleceń może ułatwić producentom prawidłowe oznakowanie produktów kosmetycznych oraz zapewnić bardziej jednolite stosowanie przepisów na rynku europejskim.

Aleksandra Kondrusik

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
20. marzec 2026 01:26