StoryEditor
Prawo
29.09.2019 00:00

Podwyżki płac – co oznaczają dla firm z sektora kosmetycznego? 

Minimalne wynagrodzenie wzrośnie w 2020 r. o 350 zł i będzie wynosić 2600 zł. Skorzystają najmniej zarabiający, ale podwyżki będą dużym wyzwaniem dla wielu firm, również w sektorze kosmetycznym i w handlu drogeryjnym. I nie będą jedynym obciążeniem, które w przyszłym roku wpłynie na działalność przedsiębiorstw w branży kosmetycznej.

Minimalne wynagrodzenie za pracę w 2020 r. wyniesie 2600 zł. Oznacza to wzrost o 350 zł, czyli o 15,6 proc. w stosunku do 2019 r. – obecnie najniższa płaca to 2250 zł.

Minimalna stawka godzinowa w 2020 r. będzie wynosiła 17 zł (więcej o 1 zł niż wcześniej planowano). W 2019 r. jest to 14,70 zł.

Zdaniem rządu, poziom minimalnego wynagrodzenia za pracę w wysokości 2600 zł będzie miał pozytywny wpływ na sytuację gospodarstw domowych, ponieważ wzrosną dochody pracowników. 

„Rozwiązanie to wychodzi naprzeciw oczekiwaniom ok. 1,5 mln pracowników otrzymujących płacę minimalną. Obecna sytuacja ekonomiczna Polski pozwala na zrównoważone podnoszenie płacy minimalnej, współmierne do dynamiki wzrostu gospodarczego i wzrostu produktywności pracy oraz spadku bezrobocia” – podano w komunikacie, po tym, jak Rada Ministrów przyjęła 10 września rozporządzenie w sprawie wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę oraz wysokości minimalnej stawki godzinowej w 2020 r.

Regulowane przez prawo minimalne wynagrodzenie powinno odpowiadać istniejącym realiom i możliwościom pracodawców.

Presja na wyższe wynagrodzenia będzie rosła

Mniej optymistycznie odnoszą się do podwyżki płacy pracodawcy. – Nadmierny wzrost płacy minimalnej może wpłynąć na zwiększenie presji płacowej, która już teraz jest dużym wyzwaniem dla pracodawców – mówi Teresa Jonas, prezes zarządu sieci Drogerie Polskie i firmy dystrybucyjnej Błysk z Jastrzębia-Zdroju. – Płaca minimalna powinna być kompromisem, powinna zabezpieczać godny poziom wynagrodzenia za pracę oraz motywować do jej podjęcia. Istotne jest, aby regulowane przez prawo minimalne wynagrodzenie odpowiadało istniejącym realiom i możliwościom pracodawców – dodaje.

Właściciele firm, w których płaca na poziomie minimalnym jest rzadkością lub nie występuje obawiają się, że podwyżka stawki zadziała jak efekt domina – każdy będzie chciał zarabiać więcej.

Wzrost wynagrodzenia minimalnego może wpłynąć generalnie na wzrost oczekiwań pracowników co do wysokości ich wynagrodzeń. W naszym przedsiębiorstwie praktycznie nie zatrudniamy pracowników, których wynagrodzenie jest w wysokości zbliżonej do wynagrodzenia minimalnego. Nasz zakład jest usytuowany pod Warszawą, w województwie mazowieckim wynagrodzenia są wyższe niż w innych regionach kraju. Obawiamy się jednak, że ta zmiana będzie impulsem dla pracowników do wystąpienia z roszczeniami – mówi Katarzyna Furmanek, prezes zarządu firmy kosmetycznej Floslek z Piaseczna pod Warszawą.

Zapowiedzi kolejnych podwyżek płacy minimalnej powodują, że presja pracowników na wyższe płace będzie rosła.

Tomasz Regucki, prezes zarządu firmy Eurus spod Białegostoku (importer i dystrybutor kosmetyków), również przyznaje, że najbliższa podwyżka płac nie wpłynie na kondycję jego przedsiębiorstwa, ale przypomina, że nie jest ona ostatnią zapowiedzianą przez rząd. – Nasi pracownicy zarabiają wyraźnie więcej niż wynagrodzenie minimalne, więc obecna podwyżka nie jest zagrożeniem dla kondycji spółki. Natomiast generalnie presja na wynagrodzenia, moim zdaniem, będzie bardzo rosła z wielu powodów mikro- i makroekonomicznych, a nawet politycznych, bo deklaracje podwyżki płacy minimalnej do 4 tys. zł do 2023 r. dają ludziom napęd do tego rodzaju oczekiwań. Jest wysoki poziom inflacji, co już każdy przyznaje. A co najważniejsze – mamy rynek pracownika. Widać to po tym, jakie płace oferują pracodawcy typu Biedronka czy Lidl, ale też nawet małe, rodzinne firmy, które niezależnie od podwyżek fundowanych przez rząd, podnoszą wynagrodzenia, bo chcą mieć stałych pracowników, a właściwie – w ogóle mieć pracowników. Nie spodziewam się więc wpływu najbliższej podwyżki na nasze przedsiębiorstwo, ale spodziewam się dalszej, silnej presji na płace – podsumowuje Tomasz Regucki.

Nie możemy wyrównać sobie wzrostu kosztów działalności podnoszeniem cen w sklepach.  

Również Michał Mróz, prezes zarządu firmy Inter-Vion spodziewa się, że wzrost pensji minimalnej będzie miał dalsze konsekwencje. – Bezpośredni wpływ tej podwyżki na działalność naszej firmy będzie ograniczony ponieważ nie stosujemy wynagrodzeń na poziomie stawki minimalnej. Natomiast spodziewam się wzrostu cen usług zewnętrznych, ponieważ dla wielu naszych partnerów biznesowych wzrost płacy minimalnej będzie silnie odczuwalny. Mam na myśli branże, w których niskie koszty pracy stanowią podstawowy element konkurencyjności – mówi. 

Podnoszenie cen, to pętla na szyję. Czy firmy handlowe będą ograniczać zatrudnienie?

Dagmara Chudzińska-Matysiak, area director staffing w agencji pracys Randstad Polska, przypomina że podwyżka płacy minimalnej o 200 zł brutto oznacza w praktyce wzrost kosztów zatrudnienia jednego pracownika o około 3 tys. zł brutto w skali roku – w przypadku firm zatrudniających w oparciu o płacę minimalną. To szczególne wyzwanie dla wielu firm działających na niskich marżach, w tym przedsiębiorstw zajmujących się handlem detalicznym i hurtowym.

Dla małych przedsiębiorstw handlowych, czy w ogóle małych przedsiębiorców z różnych branż, podwyżka płacy minimalnej oznacza wzrost kosztów działalności, których często mogą nie być w stanie udźwignąć – podkreśla ekspertka. Dodaje przy tym, że już obecnie wysokie koszty pracy zatrudnienia sprawiają, że niektórzy mali przedsiębiorcy częściowo wynagradzają swoich pracowników w sposób nierejestrowany. Dawniej w celu obniżenia kosztów pracy próbowali zawierać z pracownikami umowy zlecenia zamiast umów o pracę, jednak wprowadzenie minimalnej stawki godzinowej przed kilkoma laty mocno ukróciło ten proceder.

Polskie firmy handlowe pracują na niskich marżach, w obecnym otoczeniu rynkowym nie mają możliwości ich podniesienia. Szacowany wzrost kosztów płac na poziomie kilkunastu procent, wzrost kosztów energii może pociągnąć za sobą wiele problemów w funkcjonowaniu szczególnie małych i średnich przedsiębiorstw, które będą zmuszone do ograniczenia zatrudnienia – mówi wprost Teresa Jonas, która może ocenić sytuację z perspektywy osoby zarządzającej firmą dystrybucyjną i dostawcy kosmetyków dla setek drobnych sklepów detalicznych.

Decydenci od 1989 r. nie robili nic tylko pozwalali rekinom z obcym kapitałem bez ograniczeń dewastować polski przemysł i polski handel – irytuje się Jerzy Kwiatkowski, który od 30 lat prowadzi własną drogerię w Polkowicach, działa też w zarządzie Stowarzyszenia Sklepów Kosmeteria. – Teraz mamy efekty tej ignorancji. Sklepy, rodzinne biznesy upadają. Firmy i detaliści ubożeją, mają mniej zleceń, klientów i konsumentów, i jeszcze rząd podwyższa wynagrodzenia. Owszem, jestem za podwyżkami nawet o 100 i 200 proc., ludzie powinni dobrze zarabiać, ale najpierw nich rząd zmniejszy koszty przedsiębiorcom w podatkach, składkach ZUS, z przyjemnością wszyscy przyklasną. Jeśli małe i średnie przedsiębiorstwa mają podnieść wynagrodzenie, to z automatu spadnie ich rentowność, to będzie bardzo duże obciążenie, przede wszystkim dla handlu, który ma ostatecznego odbiorcę. Nie możemy wyrównać sobie tego podniesieniem cen, bo przy nierównej konkurencji i premiowaniu przez producentów oraz rządzących obcego kapitału, czyli potężnych sieci drogeryjnych i w ogóle handlowych, podnoszenie przez nas cen to jak zaciskanie sobie pętli na szyi – stwierdza Jerzy Kwiatkowski.

Jest szereg rozwiązań motywacyjnych, które każda firma może wprowadzić indywidualnie uwzględniając swoją specyfikę działania i  możliwości, by szczególnie premiować pracowników.

Jak firmy będą sobie radzić z rosnącymi kosztami pracy?

Myślę, że rozwiązaniem  jest podnoszenie wydajności pracy – mówi Tomasz Regucki. – Należy płacić ludziom więcej niż pensja minimalna, więcej wymagać i wprowadzić więcej czynników motywacyjnych pozafinansowych. Wśród najbardziej znanych i pożądanych przez pracowników wymieniłbym pakiety medyczne, korzystne ubezpieczenia grupowe z niską składką dla pracownika, karty zniżkowe do obiektów sportowych – szczególnie lubiane przez młode osoby. Jest też szereg rozwiązań motywacyjnych, które każda firma może wprowadzić indywidualnie uwzględniając swoją specyfikę działania i  możliwości, by szczególnie premiować osoby, które są wybitnie zaangażowane lub wnoszą innowacyjne rozwiązania do spółki. My je stosujemy, wiążemy się z ludźmi na długo i pracownicy wiedzą, że są doceniani. Do tego dochodzą również rozwiązania technologiczne, jak choćby systemy ułatwiające komplementację towaru, czyli automatyzacja pracy w działach, w których jest to możliwe – wymienia Tomasz Regucki.      

Zniesienie limitu składek na ZUS będzie kolejną dużą barierą, która ograniczy możliwość rozwoju polskiej gospodarki.

ZUS, Pracownicze Plany Kapitałowe, koszty recyklingu opakowań – co jeszcze czeka firmy?

Rosnące koszty zatrudnienia to nie jedyne wyzwania, przed jakimi staną w przyszłym roku firmy, również z sektora kosmetycznego. – Kolejne zmiany czekają nas w związku z rosnącymi opłatami z tytułu opakowań wprowadzanych do środowiska. Szczególnie drastycznie wzrosną opłaty związane z tworzywami sztucznymi. Na przestrzeni ostatniego roku te koszty wzrosły nam już ponad 5-krotnie. Następne podwyżki są już zapowiedziane – mówi Katarzyna Furmanek. Chodzi o europejską strategię na rzecz tworzyw sztucznych, tzw. strategię plastikową. Zgodnie z jej zapisami, do 2023 r. wszystkie opakowania wprowadzane do obrotu mają nadawać się do recyklingu, a producent odpowiada za produkt i opakowanie, w którym wprowadził produkt na rynek przez cały cykl ich życia, aż do momentu zagospodarowania odpadu powstałego z tego produktu lub opakowania.

–  Obawiamy się również zmian związanych z zapisanym w projekcie budżetu państwa na rok 2020 zniesieniem limitu składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe. Zniesienie limitu składek na ZUS będzie kolejną dużą barierą, która ograniczy możliwość rozwoju polskiej gospodarki. Pierwszym odczuwalnym skutkiem będzie obniżenie wynagrodzenia netto pracowników, według przewidywań Konfederacji Lewiatan  nawet o 11 proc., a wzrost kosztów zatrudnienia dla pracodawcy może sięgnąć 16 proc. Dodatkowo będziemy w przyszłym roku przygotowywać się do wzrostu kosztów funkcjonowania związanych z wprowadzeniem Pracowniczych Planów Kapitałowych – wymienia Katarzyna Furmanek. – Powyższe zmiany na pewno odbiją się na kondycji przedsiębiorstw i mogą wymusić wzrost cen – podsumowuje.  

Michał Mróz do najważniejszych czynników, które wpłyną w przyszłym roku na kondycję przedsiębiorstw  zalicza wzrost kosztów związanych z importem, co jest wynikiem osłabienia złotego, koszty wprowadzenia PPK oraz wzrost cen paliw. – Niewątpliwie również rosnąca inflacja przyczyni się do wzrostu kosztów w różnych obszarach działalności – mówi. – Jest coraz więcej sygnałów wskazujących na zbliżające się spowolnienie na świecie. Polska gospodarka jest powiązana z gospodarką światową, tak więc na pewno musimy się spodziewać spowolnienia gospodarczego również w naszym kraju – podsumowuje.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
12.08.2026 10:56
AI Act od 2 sierpnia 2026 r. Jakie treści AI marki beauty muszą oznaczać?
shutterstock

Od 2 sierpnia 2026 r. obowiązują w Polsce przepisy AI Act dotyczące przejrzystości korzystania ze sztucznej inteligencji. Nie oznacza to jednak, że przedsiębiorca musi oznaczać wszystkie teksty, zdjęcia czy nagrania przygotowane z pomocą AI.

Obowiązki zależą od tego, czy przedsiębiorstwo tworzy i udostępnia własny system AI, czy jedynie korzysta z gotowego narzędzia. Są sytuacje, w których to przedsiębiorca — producent kosmetyków czy dystrybutor — powinien oznaczyć publikowany materiał AI. Dotyczy to przede wszystkim realistycznych obrazów, nagrań głosowych i filmów wygenerowanych lub zmodyfikowanych przez AI (deepfake‘ów) oraz niektórych tekstów dotyczących spraw leżących w interesie publicznym.

Dostawca systemu AI oznacza treści technicznie

Takim dostawcą jest przede wszystkim przedsiębiorstwo, które tworzy lub zleca stworzenie systemu AI i udostępnia go pod własną nazwą m.in. OpenAI (ChatGPT), Google (Gemini), Microsoft (Copilot), czy xAI (Grok). Przedsiębiorca korzystający z gotowego narzędzia będzie najczęściej podmiotem stosującym AI.

A to dostawca systemu generującego tekst, obraz, dźwięk lub film powinien zapewnić, aby wygenerowane treści były oznaczane w sposób umożliwiający rozpoznanie, że zostały wygenerowane lub zmienione przez jego narzędzie AI. Może to nastąpić np. za pomocą metadanych, znaku wodnego albo innego rozwiązania technicznego.

image

AI w branży beauty i prawny bumerang. Jak budować markę w erze algorytmów, by nie narazić się na wielomilionowe straty?

Przykład: producent programu do generowania zdjęć powinien technicznie oznaczać pliki tworzone przez ten program.  

Kiedy to przedsiębiorca musi oznaczyć materiał wygenerowany przez AI?

Widoczne oznaczenie jest wymagane przede wszystkim w dwóch sytuacjach.

1. Deepfake

Jeżeli publikujesz obraz, nagranie głosowe lub film wygenerowany albo zmieniony przez AI, który przedstawia istniejącą osobę, przedmiot, miejsce lub zdarzenie i może zostać uznany za autentyczny, powinieneś poinformować, że materiał został wygenerowany lub zmieniony przez AI.

Przykłady: 

- przedsiębiorca publikuje realistycznego avatara prezentującego makijaż wykonany jego kosmetykami; 

- film wygenerowany przez AI, w którym celebryta lub influencerka sprawiają wrażenie, jakby polecali jej produkty; 

- zdjęcie wyglądające jak fotografia z paryskiego pokazu mody, mimo że cała scena została stworzona przez sztuczną inteligencję i takie wydarzenie nigdy nie miało miejsca;

- podmiana tła zdjęcia prawdziwego kosmetyku na realistyczną scenerię wygenerowaną przez AI, np. dno oceanu z rafą koralową, górski szczyt lub kwiecisty ogród, choć w rzeczywistości produkt sfotografowano w studiu.

Taki materiał powinien zostać wyraźnie oznaczony jako wygenerowany lub zmodyfikowany przez AI – najlepiej za pomocą widocznej ikonki AI oraz odpowiedniego podpisu (np. „zdjęcie wygenerowane przez AI” czy „materiał zmodyfikowany przez AI”).

2. Tekst dotyczący spraw publicznych

Oznaczenia może wymagać również tekst wygenerowany lub zmieniony przez AI, jeżeli jest publikowany w celu informowania społeczeństwa o sprawach leżących w interesie publicznym. Może to dotyczyć np. artykułu czy postu o zmianach prawnych, zdrowiu publicznym czy polityce.

Przykład: zmodyfikowane przez AI fragmenty artykułu na stronie internetowej poświęconej stylowi życia, porównującego wpływ różnych diet na określoną chorobę u kobiet w średnim wieku.

Oznaczenie nie jest jednak konieczne, jeżeli tekst został merytorycznie sprawdzony przez człowieka, objęty rzeczywistą kontrolą redakcyjną, a konkretna osoba lub przedsiębiorstwo ponosi odpowiedzialność za jego publikację.

Oznaczenia nie będzie wymagał także tekst zmodyfikowany przez AI, który stanowi część reklamy przedsiębiorcy lub opisów produktów kosmetyków (ale z wyłączeniem twierdzeń związanych np. ze zdrowiem, bezpieczeństwem konsumenta lub zrównoważonym rozwojem).

A co ze zwykłymi treściami marketingowymi?

Jeśli przedsiębiorca prowadzący drogerię internetową korzysta z AI, aby przygotować opis produktów, post o weekendowej promocji czy grafikę reklamową, co do zasady nie musi oznaczać takich treści. Warunkiem jest, aby materiał nie stanowił wspomnianego deepfake‘u ani tekstu dotyczącego spraw leżących w interesie publicznym.

Niezależnie od obowiązków wynikających z AI Act należy pamiętać, że reklama nie może wprowadzać klientów w błąd, a publikowane materiały nie mogą naruszać cudzych praw, w szczególności praw autorskich, praw do wizerunku czy znaków towarowych.

Podsumowanie

Nie każda treść przygotowana z pomocą AI wymaga oznaczenia. W większości przypadków obowiązki wynikające z AI Act dotyczą dostawców systemów AI, a nie przedsiębiorców korzystających z gotowych narzędzi. Opis produktu, post o promocji czy newsletter przygotowany z pomocą AI co do zasady nie wymagają oznaczenia.

Przedsiębiorca powinien oznaczyć przede wszystkim deepfake‘i oraz niektóre teksty dotyczące spraw publicznych, np. wspomniany wpływ na zdrowie, które nie zostały zweryfikowane przez człowieka.

autorka: radczyni prawna Natalia Basałaj, Kancelaria TOMKIEL

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
11.08.2026 13:48
PPWR wchodzi w życie. Branża kosmetyczna zaczyna nową erę obowiązków
PPWR wchodzi w życie. Nowe obowiązki dla branży kosmetycznejShutterstock

12 sierpnia 2026 rok zaczyna się stosowanie unijnego rozporządzenia PPWR dotyczącego opakowań i odpadów opakowaniowych. Dla producentów kosmetyków oznacza to przede wszystkim nowe zasady odpowiedzialności, dokumentowania zgodności i wymiany danych w łańcuchu dostaw. Branża podkreśla jednak, że to dopiero początek wieloletniej transformacji.

W tym artykule przeczytasz:

  • 12 sierpnia to nie koniec, ale początek zmian
  • Producent musi wiedzieć, za co odpowiada
  • Największe zmiany dla opakowań dopiero przed nami
  • Recyklat w pompkach i aplikatorach? Branża wskazuje problem
  • Branża kosmetyczna przygotowywała się do PPWR od lat
  • PPWR będzie zmieniał kosmetyczne opakowania przez lata

12 sierpnia to nie koniec, ale początek zmian

Po miesiącach przygotowań PPWR (Packaging and Packaging Waste Regulation) zaczyna być stosowane na rynku europejskim. Rozporządzenie weszło w życie 11 lutego 2025 roku, a od 12 sierpnia 2026 roku zaczynają obowiązywać jego pierwsze przepisy. Kolejne wymagania będą uruchamiane etapami, a część najważniejszych zmian dla branży kosmetycznej zacznie obowiązywać dopiero od 2030 roku.

To ważne rozróżnienie, ponieważ wokół PPWR narosło wiele nieporozumień. Firmy nie muszą więc 12 sierpnia mieć wszystkich opakowań przeprojektowanych zgodnie z docelowymi wymaganiami rozporządzenia. Muszą natomiast być gotowe na obowiązki, które właśnie zaczynają obowiązywać.

– 12 sierpnia to pierwszy krok w transformacji opakowań, która potrwa jeszcze wiele lat. Firmy koncentrują się dziś na tych obowiązkach, które rzeczywiście zaczynają obowiązywać, i równolegle przygotowują się do kolejnych etapów – mówi dr inż. Ewa Starzyk, dyrektor ds. regulacji i zrównoważonego rozwoju w Polskim Związku Przemysłu Kosmetycznego.

image

PPWR zmienia rynek opakowań. Branża beauty pokazuje nowe rozwiązania

Producent musi wiedzieć, za co odpowiada

Jedną z najważniejszych zmian na obecnym etapie jest uporządkowanie odpowiedzialności za opakowanie. PPWR wprowadza bardziej precyzyjne zasady dotyczące ról poszczególnych uczestników rynku. Od podmiotów projektujących i zlecających produkcję opakowania po importerów, dystrybutorów i firmy wprowadzające produkt na rynek.

Dla producentów kosmetyków oznacza to konieczność uporządkowania m.in. dokumentacji technicznej, identyfikowalności, oceny zgodności oraz deklaracji zgodności UE. Istotny staje się również dostęp do danych od dostawców opakowań i ich komponentów.

To właśnie przepływ informacji może okazać się jednym z pierwszych praktycznych testów nowych przepisów. Producent kosmetyku nie jest bowiem w stanie samodzielnie potwierdzić zgodności opakowania, jeśli nie otrzyma odpowiednich danych od dostawców.

Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego zwraca przy tym uwagę na inne zjawisko: firmy w łańcuchu dostaw zaczynają oczekiwać od siebie coraz większej liczby dokumentów i deklaracji, nie zawsze wynikających bezpośrednio z przepisów.

– PPWR nie da się wdrożyć przez samo przesyłanie kolejnych oświadczeń między firmami. Potrzebna jest współpraca całego łańcucha dostaw, jasny podział odpowiedzialności i rzetelne dane o opakowaniach – podkreśla Ewa Starzyk.

Największe zmiany dla opakowań dopiero przed nami

Firmy kosmetyczne muszą patrzeć jednak znacznie dalej niż na 12 sierpnia. Recyklowalność, minimalizacja opakowań, zawartość recyklatu czy ograniczenia dotyczące określonych formatów będą wprowadzane w kolejnych etapach. W przypadku części wymogów kluczową datą będzie 2030 rok.

Przykładowo od 2030 roku opakowania będą musiały być projektowane tak, aby ich masa i objętość były ograniczone do niezbędnego minimum. Rozporządzenie ma tym samym ograniczyć tzw. overpackaging, czyli stosowanie zbędnych elementów zwiększających ilość materiału opakowaniowego.

To szczególne wyzwanie dla beauty, gdzie opakowanie często jest częścią pozycjonowania produktu. Pudełka, dodatkowe elementy, ciężkie szkło czy wielomateriałowe konstrukcje mają znaczenie zarówno funkcjonalne, jak i marketingowe.

Recyklat w pompkach i aplikatorach? Branża wskazuje problem

Kosmetycy zwracają uwagę, że nie wszystkie rozwiązania zapisane w PPWR da się łatwo zastosować do specyfiki produktów beauty.

Problemem mogą być między innymi małe, precyzyjne elementy opakowań, takie jak pompki, aplikatory, mechanizmy szminek czy specjalistyczne zamknięcia. Wykorzystanie w nich materiałów pochodzących z recyklingu może być ograniczone przez wymagania techniczne, jakościowe i bezpieczeństwa.

Kolejną kwestią są małe opakowania. Jak wskazuje Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego, nawet prawidłowo zaprojektowane niewielkie opakowania mogą nie zostać wychwycone przez system sortowania i trafić do frakcji odrzutowej.

Sama zmiana materiału opakowania nie zawsze wystarczy, aby osiągnąć rzeczywistą cyrkularność. Potrzebne są również odpowiednie technologie sortowania i recyklingu.

image

PPWR: opublikowano pierwsze wytyczne – co oznaczają dla branży?

Branża kosmetyczna przygotowywała się do PPWR od lat

Dla producentów kosmetyków 12 sierpnia nie jest więc dopiero początkiem prac nad opakowaniami. Firmy już od dłuższego czasu analizują swoje portfolio, zbierają dane od dostawców i przygotowują dokumentację.

W ostatnich miesiącach rynek otrzymał także dodatkowe wskazówki dotyczące interpretacji PPWR. Komisja Europejska opublikowała wytyczne, które mają pomóc państwom członkowskim i przedsiębiorcom w jednolitym stosowaniu nowych regulacji. Dokument doprecyzowuje m.in. role poszczególnych uczestników łańcucha opakowaniowego.

Nie wszystkie wątpliwości zostały jednak rozwiane. W przypadku części praktycznych kwestii przedsiębiorcy nadal czekają na dalsze wyjaśnienia i akty wykonawcze.

PPWR będzie zmieniał kosmetyczne opakowania przez lata

Branża kosmetyczna deklaruje poparcie dla głównego kierunku regulacji: ograniczenia ilości odpadów, poprawy recyklingu i bardziej odpowiedzialnego projektowania opakowań. Jednocześnie wskazuje, że niektóre rozwiązania muszą uwzględniać realia technologiczne i specyfikę produktów kosmetycznych.

– PPWR musi jednak uwzględniać realne możliwości technologiczne i specyfikę opakowań kosmetycznych. Niektóre rozwiązania wymagają doprecyzowania lub korekty, aby ambitne cele środowiskowe nie prowadziły do pogorszenia bezpieczeństwa, jakości i funkcjonalności produktów – mówi Ewa Starzyk.

12 sierpnia 2026 roku jest więc ważną datą, ale nie datą końcową. Dla branży kosmetycznej rozpoczyna się okres, w którym coraz większą rolę będą odgrywały dane o opakowaniach, dokumentacja i odpowiedzialność poszczególnych podmiotów. W kolejnych latach ciężar przesunie się natomiast na sam projekt opakowania: jego materiał, masę, możliwość recyklingu, udział recyklatu i sposób funkcjonowania w gospodarce obiegu zamkniętego.

 

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
18. sierpień 2026 05:45