StoryEditor
Prawo
13.05.2020 00:00

Rząd wydał szczegółowe zalecenia dla salonów fryzjerskich i kosmetycznych [ZOBACZ WYTYCZNE]

Ministerstwo Rozwoju wspólnie z Głównym Inspektorem Sanitarnym opublikowało nowe wytyczne dla salonów fryzjerskich i kosmetycznych, które chcą prowadzić działalność w trakcie epidemii SARS-CoV-2. Zalecenia zostały wydane w związku z planowanym na 18 maja dalszym odmrażaniem polskiej gospodarki, w ramach którego klienci będą mogli korzystać z usług fryzjerskich i kosmetycznych.

Jesteś właścicielem lub zarządzasz salonem fryzjerskim lub kosmetycznym, sprawdź, jak zapewnić bezpieczeństwo pracownikom oraz klientom – informuje Ministerstwo Rozwoju.

Dalej czytamy:  

Zgodnie z wytycznymi, które opracowaliśmy wraz z Głównym Inspektorem Sanitarnym, pamiętaj:

  • przyjmuj klientów wyłącznie po wcześniejszym umówieniu za pomocą środków zdalnych. Pamiętaj, że poczekalnie są wyłączone z użytku;

  • przy wykonywaniu usługi noś maseczki i rękawiczki;

  • poinformuj swoich klientów o zakazie używania, a także wyjmowania telefonów komórkowych;

  • sprzątnij i zdezynfekuj powierzchnie dotykowe na stanowisku, na którym przebywał klient, narzędzia, urządzenia, a także inne powierzchnie, których mógł dotykać (klamki, poręcze, włączniki, uchwyty, oparcie krzeseł itp.)

  • zachowaj 2 m odległości między stanowiskami pracy.

Szczegółowe instrukcje zostały podzielone na poszczególne elementy organizacji pracy w salonie:

Organizacja salonu fryzjerskiego

  1. Zorganizuj spotkanie przed otwarciem ze wszystkimi współpracownikami i przedstaw plan na reorganizację pracy salonu. Przekaż informacje o nowych zasadach pracy oraz o zastosowaniu środków ochronnych i procedurę dezynfekcji salonu. Uwzględnić w niej rodzaj stosowanych środków do dezynfekcji, częstotliwość i sposób ich użycia i wprowadź kartę codziennego sprzątania oraz instrukcje korzystania ze środków ochrony indywidualnej.

  2. Monitoruj przestrzeganie procedur przez wszystkich współpracowników i stwórz system sprawdzania przestrzegania zasad z pracownikami.

  3. Nowe procedury będą musiały być uważnie przestrzegane na początkowym etapie, aby stały się stałym elementem dnia pracy.

  4. Rutynowe spotkania i narady wewnętrzne, jeśli są niezbędne, przeprowadzaj przy otwartych oknach z zachowaniem co najmniej 2 metrowej odległości pomiędzy osobami.

  5. Sporządź listę produktów, które zostaną zakupione w celu ponownego otwarcia salonu, obejmującą wszystkie środki ochrony indywidualnej oraz środki do dezynfekcji.

  6. Przed otwarciem salonu zaplanuj jego reorganizację, uwzględniając zachowanie bezpiecznych odległości, dystansowania społecznego i rozdzielenia stanowisk, zwłaszcza we wszystkich częściach wspólnych.

Szczegółowe zasady dotyczące gabinetu kosmetycznego znalazły się w osobnym opracowaniu.  

Dystansowanie

  1. Kontroluj zachowanie odległości co najmniej 2 metrów między klientami (włączając stanowiska pracy). Dystans ten może być zmniejszony tylko wtedy, gdy wymaga tego realizacja usługi i stosowane są inne środki ochrony indywidualnej. Nawet jeśli nie jest to proste, podczas wykonywanej pracy zachowuj odpowiedni dystans w gestach i pozycji ciała.

  2. Zapewnij użycie dodatkowych stacji roboczych, aby zachować bezpieczną odległość – minimum to 2 m odległości pomiędzy stanowiskami dla klientów. W przypadku braku możliwości zapewnienia minimum 2 m odległości pomiędzy stanowiskami dla klientów, rekomendujemy zainstalowanie ekranów ochronnych (przepierzenia, ścianki) pomiędzy stanowiskami. Przepierzenia powinny być wykonane z materiału nieprzepuszczającego powietrza np. plexi skutecznie oddzielającego pracowników.

  3. Zachowaj bezpieczną odległość w pomieszczeniach dla personelu, umieść w nich płyn do dezynfekcji w celu oczyszczenia każdej dotykanej powierzchni 2-3 razy w ciągu dnia pracy i na koniec każdej zmiany personelu.

  4. Ogranicz w miarę możliwości niewymagany kontakt fizyczny. Unikaj podawania dłoni, uścisków i pocałunków.

  5. W okresie stanu epidemicznego zrezygnuj z serwowania kawy i herbaty.

Strefa odsprzedaży

  1. Zachowaj czyste, zdezynfekowane wszystkie półki.

  2. Poproś i informuj klientów, aby nie dotykali produktów – może to zrobić tylko fryzjer, który sprzedaje. Dotykanie produktów powoduje utratę ich czystości, dlatego stwórz rutynę oczyszczania lub dezynfekcji.

  3. Usuń testery. Warto mieć wizualne instrukcje stosowania produktu i jego korzystnego działania dla klienta.

Stanowisko recepcji

  1. Proś klienta o umawianie się przez internet/telefon. Używane przez pracowników telefon i klawiaturę dezynfekuj po każdym użyciu, jeśli korzysta z nich więcej osób. Nie jest wymagane dezynfekowanie po każdym użyciu, jeśli recepcję obsługuje dedykowana do tego, jedna osoba.

  2. Proś o płatność w sposób bezkontaktowy lub za pomocą karty kredytowej. Zdezynfekuj klawiaturę terminala do płatności za pomocą chusteczki dezynfekującej. W przypadku gotówki możesz stosować tacę lub miskę do umieszczenia w nich pieniędzy. Potrzebę częstej dezynfekcji można ograniczyć stosując folię stretch, którą można regularnie wymieniać.

Komunikacja z klientem

  1. Na stronie internetowej salonu, w mediach społecznościowych, w aplikacjach mobilnych zaplanuj komunikację, której celem będzie poinformowanie klientów o przyjętych metodach pracy i środkach ochrony.

  2. Ponawiaj/przypominaj tę komunikację we wszystkich możliwych kanałach.

  3. W oknie wejściowym/ w witrynie umieść tablicę informująca o przyjętych środkach ochrony i procedurach, tak aby klient mógł się z nimi zapoznać przed wejściem do salonu.

Organizacja przepływu osób w salonie fryzjerskim

  1. Rozłóż w czasie zaplanowane wizyty, aby zmniejszyć liczbę osób przebywających w salonie w tym samym momencie. W salonie może przebywać tylko tylu klientów, ile jest stanowisk do ich obsługi. Umawiaj klientów w odstępach czasu tak, aby się ze sobą nie mijali.

  2. Dopasuj godziny otwarcia i zorganizuj rotację pracowników. Salon fryzjerski powinien działać w trybie zmian. W środku godzin otwarcia salonu zaplanuj jedną, dostatecznie długą przerwę na przewietrzenie i dezynfekcję przez zespół kończący zmianę. Osoby pracujące na różnych zmianach, w miarę możliwości, nie powinny się kontaktować - tak aby nie dochodziło do mieszania się pracowników przyporządkowanych do danej zmiany. Dopuszczalna jest praca tego samego zespołu przez cały dzień.

  3. Zorganizuj na nowo stanowiska pracy. Dobrym pomysłem jest zostawienie pustego miejsca między dwiema osobami.

  4. Zorganizuj rotację pracowników udających się na przerwy do pomieszczenia socjalnego przeznaczonego tylko dla nich.

  5. Jeśli jednak klient zjawi się zbyt wcześnie, poproś go o poczekanie na zewnątrz lokalu – poczekalnie są wyłączone z użytku.

  6. Wydziel odrębną przestrzeń/miejsce, gdzie klient pozostawi odzież wierzchnią. Jeśli jednocześnie w salonie przebywa kilku klientów, ich odzież nie powinna znajdować się w tym samym miejscu i stykać się. Można ją odseparować instalując dodatkowe wieszaki w odległościach uniemożliwiających kontakt lub wykorzystując do tego jednorazowe torby foliowe.

  7. Z przestrzeni wspólnych usuń wszelkie zbędne przedmioty, tj. sztuczne kwiaty, lampy, świece, inne dekoracje, zwisające kotary oraz ulotki, foldery i inne materiały reklamowe.

  8. Jeśli klient wypełnia osobiście formularze lub podpisuje zgody na zabieg, zorganizuj długopisy i ich dezynfekcję poprzez umieszczenie dwóch pojemników na długopisy czyste i brudne. Brudne długopisy należy zdezynfekować za pomocą środka do dezynfekcji.

  9. Niezbędna jest standardowa wentylacja, ze stałą wymianą powietrza podczas wizyty i po wyjściu klienta. Stąd zalecenie, aby ograniczyć liczbę przyjmowanych klientów na godzinę.

Organizacja pracy

  1. W salonach fryzjerskich należy starać się, aby usługa była wykonywana za plecami klienta.

  2. Jeden pracownik może jednocześnie wykonywać dwie usługi w salonie, np. jednemu klientowi nałożyć kolor, natomiast podczas pauzy (czasu trzymania koloryzacji) przez 30/40 minut, może obsłużyć drugiego klienta.

  3. Należy przeliczyć czas obsługi klienta, do którego zostanie dodany czasy potrzebny na dezynfekcję.

  4. Aby właściwie wykorzystać czas i przestrzeń, ustal rotacyjne zmiany pracy (i odpoczynku), dostosuj godziny pracy i możliwość otwarcia w dni dotychczas wolne np. poniedziałki, jeśli było to praktykowane.

  5. Ogranicz rozmowy pomiędzy personelem a klientami, do minimum wymaganego do zrealizowania usługi. Ogranicz też czas spędzany przez klientów w lokalu do minimum wymaganego do zrealizowania usługi.

  6. Kilka razy w ciągu dnia wyznacz dłuższe przerwy, w czasie których lokal zostanie zdezynfekowany, zwłaszcza powierzchnie dotykowe, włączając klamki, uchwyty, włączniki światła, umycie podłogi oraz wymianę/dezynfekcję narzędzi/sprzętu.

  7. Po każdym kliencie zdezynfekuj sprzęt wielokrotnego użytku do obsługi i ten, którego klient dotykał, np. nożyczki, szczotki, grzebienie, lampy, suszarki, lokówki, fotele, blaty, lustra.

  8. W miarę dostępności zaleca się wykorzystywanie jednorazowych peniuarów (peleryn). W przypadku ich braku, konieczne będzie pranie/dezynfekcja peniuaru po wizycie każdego klienta w temperaturze minimum 60 stopni C.

  9. Jeśli klient przesiada się ze stanowiska obsługi do stanowiska mycia głowy, użyj sprayu do dezynfekcji i ręcznika papierowego, aby szybko zdezynfekować stanowisko pracy (fotel i konsolę). Przenosząc klienta na inne stanowisko pracy ze stanowiska myjącego, użyj sprayu dezynfekującego i ręcznika papierowego, aby szybko zdezynfekować stanowisko mycia. Używaj ręczników jednorazowych.

  10. Po zakończeniu usługi umieść akcesoria i sprzęt w odpowiednich środkach dezynfekujących lub urządzeniach sterylizujących i/lub wyczyść je za pomocą środków dezynfekujących.

Wytyczne dla funkcjonowania salonów fryzjerskich w trakcie pandemii SARS-CoV-2 przygotowało Ministerstwa Rozwoju w konsultacji z GIS w dniu 13 maja. Wkład merytoryczny wniósł Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego oraz Atelier Potomski. Zasady były konsultowane z Inicjatywą #BeautyRazem oraz Polskim Stowarzyszeniem Przemysłu Kosmetycznego i Detergentowego.

Osobno opracowano wytyczne dla salonów kosmetycznych. Tutaj wkład merytoryczny wniósł: Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego i Izba Kosmetologów. Konsultacja: Stowarzyszenie Stylistów Paznokci Fantasmagorie, Inicjatywa #BeautyRazem, Polskie Stowarzyszenie Przemysłu Kosmetycznego i Detergentowego, Federacja Beauty Pro.

Celem wdrażanych procedur, według podanych przez resort rozwoju informacji jest:

  • Zwiększenie bezpieczeństwa pracowników i klientów salonu fryzjerskiego.
  • Zminimalizowanie ryzyka zakażenia pracowników przez klientów oraz inne osoby spoza salonu, np.  dostawców, czy przypadkowych, niezweryfikowanych klientów.
  • Ograniczenie liczby kontaktów na terenie salonu w celu ograniczenia ryzyka szerzenia się zakażenia.
  • Działanie dostosowane do etapu zaawansowania stanu epidemicznego.
  • Zapoznanie pracowników z organizacją salonu fryzjerskiego i organizacją pracy.
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
17.07.2026 06:00
Inglot zerwał umowę z dystrybutorem w Hiszpanii, dostawy wstrzymane. Spór o długi i umowę
Punkty sprzedaży oraz klienci Inglot w Hiszpanii, Portugalii i Andorze pozostali bez dostępu do produktów markimateriały prasowe

Polski koncern kosmetyczny Inglot wstrzymał dostawy na rynek Hiszpanii. Ten nagły ruch przerwał piętnastoletnią współpracę z lokalnym dystrybutorem - Hipercosmo S.L. Firma ta jednak kwestionuje legalność wypowiedzenia umowy i złożyła skargę do hiszpańskiego organu ds. konkurencji. Wszystko to dzieje się w obliczu planowanego przejęcia polskiej grupy przez fundusz private equity Avallon.

Sprawę zaczął właśnie nagłaśniać iberyjski dystrybutor, posiłkując się opiniami prawników. Okazuje się, że stanowiska stron są krańcowo odmienne. W marcu 2026 r. Inglot wystosował pismo mające na celu wypowiedzenie Hipercosmo Głównej Umowy Franczyzowej, cztery lata przed jej wygaśnięciem. Stanowisko dystrybutora jest takie, że wypowiedzenie nie spełnia wymogów umownych i jest prawnie nieskuteczne, a zatem umowa pozostaje w mocy. Mimo to dostawy głównie na rynek hiszpański zostały wstrzymane.

image

Inglot stawia na cyfryzację: nowa platforma e-commerce działa już w 28 krajach

A wstrzymanie dostaw oznacza, że punkty sprzedaży oraz klienci sklepów Inglot w Hiszpanii, Portugalii i Andorze pozostali bez dostępu do produktów marki.

- To prawda, że produktów już nie otrzymuje wskazany podmiot, jednak zamówienia wciąż są możliwe klienci mogą zamawiać oryginalne produkty za pośrednictwem oficjalnej strony marki www.inglotcosmetics.com. Równolegle prowadzimy intensywne działania mające na celu dalszy rozwój naszej obecności oraz odbudowę sieci dystrybucji na tym rynku - potwierdza biuro prasowe INGLOT.

Długi czy wadliwe wypowiedzenie?

W oczach dystrybutora Hipercosmo jednostronne odcięcie dostaw jest działaniem bezprawnym. 

Poprosiliśmy biuro prasowe Grupy Inglot o odniesienie się do sytuacji. 

- Przez ponad 15 lat INGLOT współpracował z partnerem Hipercosmo S.L. przy rozwoju marki na rynkach Hiszpanii, Portugalii i Andory. Wspólnie budowaliśmy obecność marki, rozwijaliśmy sieć sprzedaży oraz wzmacnialiśmy jej rozpoznawalność. Tym bardziej ubolewamy, że zamiast skoncentrować się na rozwiązaniu własnych, wielomiesięcznych problemów finansowych, były partner zdecydował się prowadzić publiczną komunikację przedstawiającą okoliczności zakończenia współpracy w sposób jednostronny i wprowadzający w błąd opinię publiczną - czytamy w przesłanym “Wiadomościom Kosmetycznym” fragmencie oświadczenia, które zostanie niedługo opublikowane.

Polska firma pisze:  “Pragniemy jednoznacznie podkreślić, że decyzja o zakończeniu współpracy nie była wynikiem zmiany strategii biznesowej INGLOT ani próbą wyeliminowania lokalnego partnera. Jej jedyną przyczyną było długotrwałe niewywiązywanie się przez firmę Hipercosmo z zobowiązań finansowych wobec INGLOT”.

Przedstawiciele firmy dodają, że przez wiele miesięcy próbowali rozwiązać problem polubownie, podejmując liczne działania mające na celu utrzymanie współpracy.

- Wielokrotnie proponowaliśmy nowe harmonogramy spłat, wydłużaliśmy terminy płatności oraz podejmowaliśmy próby wypracowania rozwiązania umożliwiającego kontynuowanie relacji biznesowej. Pomimo tych działań, w pewnym momencie kontakt z nami przez drugą stronę został całkowicie zerwany, a należności nie zostały uregulowane do dzisiaj - informuje zarząd.

Zupełnie inaczej sytuację przedstawia Hipercosmo.

- Nasz klient poświęcił piętnaście lat na budowanie tych rynków i będzie bronił swoich praw – deklaruje dr Michał Jabłoński, partner zarządzający w kancelarii Jabłoński Koźmiński, reprezentującej dystrybutora.

Hiszpanki nie kupią szminki Inglot. Rynek kosmetyczny nie lubi próżni

Spór ma realne skutki dla obecności marki Inglot na półkach sklepowych. Przez ostatnie półtorej dekady Hipercosmo od podstaw budowało pozycję Inglota w regionie, nawiązując relacje z największymi sieciami perfumerii i handlu detalicznego oraz realizując szeroko zakrojone kampanie marketingowe, m.in. z Cristiną Pedroche, jedną z najbardziej znanych hiszpańskich prezenterek telewizyjnych. W najlepszym roku sprzedaż w tych krajach przekraczała 10 mln euro.

Obecnie punkty sprzedaży i ich klienci pozostali bez dostępu do produktów. Dystrybutor ostrzega więc, że w sektorze kosmetycznym, gdzie konkurencja o miejsce na półce jest niezwykle silna, marka nieobecna na rynku detalicznym traci nie tylko bieżącą sprzedaż, ale także rozpoznawalność i wypracowane przez lata relacje. Zdaniem Hipercosmo, odzyskanie rynku po takiej przerwie będzie znacznie trudniejsze i kosztowniejsze niż utrzymanie dotychczasowej pozycji.

Aspekty prawne i skarga na Inglot do CNMC

Konflikt przeniósł się na pole prawne. W czerwcu 2026 r. dystrybutor złożył skargę do CNMC, hiszpańskiego organu ds. konkurencji, zarzucając Inglotowi stosowanie praktyk utrzymywania cen odsprzedaży, co stanowi ograniczenie konkurencji w w rozumieniu art. 101 Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej.  - Organ ma teraz tę sprawę przed sobą – potwierdza Rodrigo Valls z JDV Iuris & Consultants, reprezentujący dystrybutora przed hiszpańskim urzędem.

Transakcja Inglot z Avallon w cieniu sporu

Cała sytuacja toczy się w delikatnym momencie dla polskiego koncernu. 19 czerwca 2026 r. Inglot podpisał umowę z funduszem Avallon, który  objąć pakiet większościowy i przejąć kontrolę nad grupą. Rodzina założycieli pozostanie akcjonariuszem i będzie nadal uczestniczyć w zarządzaniu spółką. 

image

Avallon przejmuje Inglot. Znamy nowe szczegóły tej transakcji

W wywiadzie opublikowanym w kwietniu 2025 r. (xyz.pl) prezes Grzegorz Inglot opisał Europę jako strategiczny priorytet dla grupy i stwierdził, że wzrost będzie organiczny, koncentrując się na „współpracy z dużymi dystrybutorami na rynkach lokalnych”. Wymienił kraje europejskie: Niemcy, Francję, Wielką Brytanię i Włochy. Hiszpanii wśród nich nie było.

Kiedy w czerwcu 2026 r. ogłoszono transakcję z Avallon, partnerka funduszu odpowiedzialna za tę transakcję, Agnieszka Pakulska, oświadczyła, że dla partnerów biznesowych inwestycja oznacza „kontynuację współpracy w ramach dotychczasowego modelu operacyjnego” (oficjalny komunikat, cytowany przez PAP Biznes). Grzegorz Inglot dodał, że operacyjnie grupa nie planuje rewolucji.

Choć transakcja czeka jeszcze na zatwierdzenia regulacyjne, to dla rynku i partnerów biznesowych wizerunek marki ma kluczowe znaczenie, a otwarty spór z partnerem, który zbudował markę w regionie, może być sygnałem niepokojącym.

Brak zapłaty, dostawy wstrzymane. Inglot uspokaja partnerów

- Pragniemy podkreślić, że obecna sytuacja ma charakter jednostkowy. Współpracujemy z partnerami na wielu rynkach świata, a nasze relacje biznesowe opierają się na wzajemnym zaufaniu, transparentności oraz terminowym wywiązywaniu się z przyjętych zobowiązań. Nasi partnerzy mogą mieć pewność, że INGLOT konsekwentnie realizuje swoje zobowiązania i oczekuje stosowania tych samych standardów od wszystkich swoich kontrahentów. Naszym priorytetem pozostaje zapewnienie klientom nieprzerwanego dostępu do produktów INGLOT oraz możliwie szybkie odbudowanie pełnej dostępności marki na rynku hiszpańskim  - deklaruje polska firma.

image

Indie kuszą branżę beauty. Polskie marki mają tam większy potencjał, niż mogłoby się wydawać

Obie strony pozostają jednak w impasie, a rozwiązanie sporu może mieć długofalowe skutki dla przyszłości marki na rynkach iberyjskich. Marka nieobecna dłużej w sklepach traci nie tylko bieżącą sprzedaż, ale także widoczność, relacje handlowe i pozycję komercyjną, a konkurencyjne produkty zajmują jej miejsce.

- Istotą tej sprawy nie jest interpretacja postanowień umownych, lecz brak zapłaty za dostarczone produkty, który doprowadził do zakończenia współpracy - tłumaczy INGLOT. 

Hipercosmo deklaruje, że pozostaje do dyspozycji swoich partnerów handlowych. 

Ale do czasu złożenia tych oświadczeń dostawy do Hiszpanii, a także do Portugalii i Andory oraz na inne rynki, obsługiwane przez tego dystybutora od piętnastu lat, zostały już wstrzymane. 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
06.07.2026 16:01
AI w branży beauty i prawny bumerang. Jak budować markę w erze algorytmów, by nie narazić się na wielomilionowe straty?
W dobie AI granica między inspiracją a plagiatem zaczyna się zacieraćmec. Natalia Basłaj

Sztuczna inteligencja w świecie urody oficjalnie przestała być technologiczną ciekawostką, a stała się fundamentem strategii biznesowej największych graczy. Jak chronić kreatywność, markę i komunikację w erze sztucznej inteligencji? - zastanawiali się eksperci podczas Beauty Business 2026 w Warszawie.

Już 2 sierpnia 2026 r. wchodzi w życie tzw. zasada transparentości, a w związku z tym obowiązek oznaczania treści deepfake przez przedsiębiorców m.in. z branży beauty. 

Mec. Natalia Basałaj, ekspertka prawa własności intelektualnej i autorka publikacji o nowinkach prawnych dla Wiadomości Kosmetycznych. w wystąpieniu „Kreatywność w czasach AI – ochrona marki, designu i komunikacji w branży beauty” przedstawiła trzy najważniejsze narzędzia ochrony biznesu w dobie sztucznej inteligencji: prawo autorskie, prawa własności przemysłowej oraz przepisy dotyczące nieuczciwej konkurencji. Zwróciła również uwagę na rosnące znaczenie AI Compliance – zarówno w zakresie transparentności wobec klientów, jak i uporządkowania procesów, a więc i odpowiedzialności, wewnątrz organizacji.

Liderzy rynku, tacy jak Unilever, otwarcie mówią o wykorzystaniu generatywnej AI do automatyzacji marketingu. Dzięki temu zespoły kreatywne mogą tworzyć grafiki, animacje i spersonalizowany content nawet o 30 proc. szybciej niż dotychczas. Wirtualne przymierzalnie szminek, cyfrowy dobór podkładu, diagnostyka skóry czy lookbooki oparte na syntetycznych modelach to już rynkowy standard.

Jednak ten spektakularny postęp ma swoją cenę. W świecie, w którym treści powstają natychmiast, granica między inspiracją a plagiatem zaczyna się zacierać. 

Kto naprawdę posiada prawa do Twojej kampanii?

Większość marek z entuzjazmem wdraża narzędzia AI, zapominając o fundamentalnej zasadzie prawa autorskiego. Kiedy algorytm generuje dla nas perfekcyjne materiały reklamowe, ich status prawny staje się co najmniej skomplikowany.

Natalia Basałaj podaje obrazowy przykład z branży kosmetycznej, który idealnie obrazuje pułapkę, w jaką wpadają nowoczesne działy marketingu:

– Wyobraźmy sobie, że tworzycie kampanię nowej linii kosmetyków. AI generuje zdjęcia, hasła i grafiki. Wszystko wygląda zjawiskowo, marka rusza ze sprzedażą. A pół roku później niemal identyczne materiały widzicie u swojej bezpośredniej konkurencji. I wtedy zaczynają się naprawdę interesujące, ale też niezwykle kosztowne pytania prawne. Ponieważ grafiki wygenerowane w całości przez sztuczną inteligencję nie są chronione prawem autorskim, mogą być swobodnie kopiowane i wykorzystywane przez innych. W erze AI przewagą nie będzie samo tworzenie. Przewagą będzie ochrona tego, co stworzyliśmy – ostrzega Natalia Basałaj.

Marki luksusowe milczą nt. AI? Strategia IP zamiast przypadku

Ekspertka zwraca uwagę na ciekawą tendencję wśród gigantów sektora premium. O ile chętnie chwalą się oni algorytmami w analizie skóry czy personalizacji oferty, o tyle milczą w kwestii projektowania samych marek przez AI.

– Chanel sprzedaje nie tylko kosmetyk czy produkt luksusowy. Sprzedaje historię, rzemiosło i doświadczenie człowieka – tłumaczy mec. Basałaj. – Największe marki rzadko mówią o wykorzystaniu AI do tworzenia tożsamości brandu i nie jest to przypadek. Marka to nie tylko pomysł. Marka to również prawa. A tych praw nie tworzy algorytm. Te prawa trzeba świadomie zbudować i zabezpieczyć.

W jaki sposób? Rozwiązaniem jest ucieczka w stronę prawa własności przemysłowej. Skoro wygenerowana grafika nie ma ochrony prawnoautorskiej, tarczą staje się rejestracja znaków towarowych i wzorów przemysłowych. Obowiązujące przepisy w Polsce oraz unijny AI Act nie zabraniają rejestracji logotypów czy opakowań stworzonych przy wsparciu AI. Przy zgłoszeniu do urzędu patentowego nie trzeba nawet ujawniać, czy autorem projektu był człowiek, czy maszyna.

Niesie to jednak za sobą ryzyko tzw. wtórności. Systemy AI karmią się gigantycznymi zbiorami danych: fotografią modową, zdjęciami z wybiegów czy contentem influencerów. Może się okazać, że narzędzie zaproponuje nam nazwę lub logo łudząco podobne do już istniejącego brandu.

– Treści generowane przez AI mogą naruszać cudze prawa nawet wtedy, gdy działamy w całkowitej dobrej wierze. Jeśli system wygeneruje projekt zbyt podobny do wcześniejszego znaku towarowego, jego właściciel może unieważnić naszą rejestrację. W praktyce oznacza to katastrofę: natychmiastowy nakaz rebrandingu, wycofanie produktów z rynku i odpowiedzialność odszkodowawczą. AI może nas wspierać, ale traktujmy ją wyłącznie jako narzędzie pomocnicze. Przed każdym zgłoszeniem konieczna jest rzetelna weryfikacja prawna – podkreśla Basałaj.

Cyfrowa tożsamość i ochrona modeli

Kolejnym palącym problemem w branży beauty jest wykorzystywanie syntetycznych modeli oraz klonowanie głosu czy wizerunku prawdziwych artystów. Na rynku amerykańskim widać już wyraźny trend budowania "cyfrowej tożsamości komercyjnej". Taylor Swift zgłosiła do ochrony w USPTO znaki dźwiękowe ze swoimi wypowiedziami oraz bardzo precyzyjny opis swojego wizerunku scenicznego. Podobną ścieżką poszedł aktor Matthew McConaughey.

W Europie twórcy wciąż walczą o swoje prawa, starając się kontrolować, czy ich dzieła nie służą do trenowania algorytmów.

– Narzędzia AI stwarzają wyjątkowe i często niedoceniane ryzyko dla modelek, influencerów oraz innych twórców. Najważniejszym z nich jest nieautoryzowane lub nadmierne wykorzystanie wizerunku poza zakresem pierwotnej umowy. Dodatkowo twórcy mają ogromny problem z egzekwowaniem tzw. klauzuli opt-out, czyli prawa do rezygnacji z trenowania AI na ich dziełach. Dlatego postuluje się, aby oprócz ustandaryzowanej formy cyfrowej, twórcy mogli rejestrować taką rezygnację w scentralizowanym rejestrze, zarządzanym na przykład przez EUIPO (Urząd UE ds. Własności Intelektualnej) – mówi mec. Basałaj.

 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
18. lipiec 2026 00:35