Skala obaw przedsiębiorców znajduje potwierdzenie w przyczynach wskazywanych jako największe zagrożenia. Na pierwszym miejscu pojawiają się rosnące koszty prowadzenia działalności (32 proc.), inflacja (30 proc.) oraz spadek przychodów (28 proc.). W porównaniu z czwartym kwartałem 2022 r. znacząco wzrosła liczba firm obawiających się skutków upadłości kontrahentów – z 9 do 23 proc. Podobny trend dotyczy problemów z utrzymaniem płynności finansowej (z 15 do 22 proc.), ryzyka zatorów płatniczych (z 1 do 19 proc.) oraz przerwanych łańcuchów dostaw (z 4 do 17 proc.). Dane te wskazują na narastający efekt domina, który osłabia zdolność firm do regulowania zobowiązań i utrzymania bieżącej działalności.
Eksperci podkreślają, że na obniżenie nastrojów wpływa również niepewność makroekonomiczna. Dr hab. Waldemar Rogowski z Grupy BIK zwraca uwagę na napiętą sytuację geopolityczną, ryzyko sankcji i embargo, a także stojące w miejscu PKB Niemiec w trzecim kwartale 2025 roku. Problemy największego partnera handlowego Polski szczególnie dotykają firmy działające w łańcuchach kooperacyjnych oraz eksporterów. Dodatkowo rośnie ryzyko fiskalne wynikające z trudnej sytuacji budżetowej państwa. Wszystkie te czynniki składają się na środowisko gospodarcze, w którym aż 26 proc. firm przewiduje możliwość zamknięcia działalności w 2026 roku – o 11 pkt proc. więcej niż trzy lata wcześniej.
Najbardziej zagrożone branże to przemysł, handel i budownictwo. Co trzeci producent informuje, że jego firma jest narażona na likwidację, w handlu odsetek ten wynosi 30 proc., a w budownictwie – 25 proc. Dane BIG InfoMonitor i BIK pokazują również, że kłopoty z płynnością deklaruje aż 84 proc. firm. W ciągu ostatnich trzech lat wartość nieopłaconych faktur i opóźnionych rat kredytów wzrosła o ponad 5,7 mld zł. Łączne zaległe zadłużenie przedsiębiorstw sięga już 45,2 mld zł, a problem dotyczy ponad 301 tys. firm. Najwyższe kwoty zaległości odnotowano w handlu (8,9 mld zł), przemyśle (7,5 mld zł) oraz budownictwie (5,8 mld zł). Te trzy sektory odpowiadają łącznie za blisko połowę zadłużenia wszystkich firm w Polsce.
Z badania wynika także, że coraz więcej przedsiębiorstw kredytuje bieżącą działalność kosztem swoich dostawców, opóźniając płatności i tworząc zatory płatnicze w kolejnych firmach. Ponad połowa przedsiębiorców monitoruje regularnie swoje własne zadłużenie, ale tylko 42 proc. systematycznie sprawdza kondycję finansową kontrahentów. Eksperci BIG InfoMonitor podkreślają, że brak wiedzy o sytuacji partnerów biznesowych często prowadzi do opóźnień w płatnościach i eskalacji problemów. Dlatego końcówka roku powinna stać się momentem na porządkowanie finansów, zwiększenie kontroli nad należnościami i wdrożenie procedur zapobiegających powstawaniu zatorów płatniczych – co może być kluczowe dla przetrwania firm w 2026 roku.
