StoryEditor
Surowce
19.09.2025 08:36

Jest ostateczna opinia SCCS, dotycząca bezpieczeństwa stosowania Benzophenone-2, Benzophenone-5 oraz EHMC

C13H10O benzophenone CAS 119-61-9 chemical substance in white plastic laboratory packaging / Shutterstock

Komitet Naukowy ds. Bezpieczeństwa Konsumentów (SCCS) opublikował 30 czerwca 2025 roku finalne opinie, dotyczące bezpieczeństwa trzech filtrów stosowanych w produktach kosmetycznych. Benzophenone-2 (BP-2) uznano za potencjalnie niebezpieczny i wymagający dodatkowych danych toksykologicznych, natomiast Benzophenone-5 (BP-5) oraz Ethylhexyl Methoxycinnamate (EHMC) zostały ocenione jako bezpieczne w określonych stężeniach i produktach.

Już w 2018 roku przeanalizowano Rozporządzenie kosmetyczne (WE) nr 1223/2009 pod kątem substancji, mogących zaburzać funkcjonowanie układu hormonalnego (ED – ang. Endocrine disruptors). W ocenie Komisji Europejskiej, mimo iż rozporządzenie nie zawiera odrębnych przepisów odnoszących się bezpośrednio do substancji ED, to jednak zapewnia odpowiednie narzędzia prawne umożliwiające ograniczenie ich stosowania w celu zapewnienia ochrony zdrowia konsumentów.

Rok później Komisja opracowała listę potencjalnych substancji ED występujących w kosmetykach, które wymagały priorytetowej oceny bezpieczeństwa.

BP-2 i BP-5 znalazły się w grupie A – obejmującej 14 substancji wytypowanych do analizy w pierwszej kolejności. EHMC został natomiast zakwalifikowany do grupy B, czyli drugiego zestawienia 10 substancji, dla których Komisja wezwała do przedłożenia dodatkowych danych niezbędnych do oceny bezpieczeństwa.

Benzophenone-2 (BP-2) zakazany do stosowania w produktach kosmetycznych

Benzophenone-2 (Numer CAS: 131-55-5, Numer EC: 205-028-9) to substancja promieniochronna, która zabezpiecza masę kosmetyczną przed degradacją powodowaną światłem, w tym promieniowaniem UV, a także poprawia zapach produktu.

Po rozważeniu dostępnych danych oraz obaw dotyczących potencjalnego, negatywnego wpływu na funkcjonowanie układu hormonalnego u ludzi, SCCS nie mógł wydać pozytywnej opinii zapewniającej bezpieczeństwo stosowania BP-2. Komitet wskazał, że nie można wykluczyć jego możliwego działania genotoksycznego, ze względu na ograniczoną lub brakującą dokumentację dotyczącą toksyczności po podaniu wielokrotnym oraz toksyczności reprodukcyjnej. Badania in vitro oraz in vivo wykazały także aktywność hormonalną BP-2, powiązaną z działaniem estrogenowym.

W opinii SCCS stosowanie Benzophenone-2 w produktach kosmetycznych może wiązać się z ryzykiem dla zdrowia konsumentów, ponieważ istnieją dowody wskazujące na jego potencjalną genotoksyczność i zdolność do zaburzania gospodarki hormonalnej. Szczegółowe informacje znajdują się w opinii numer SCCS/1679/25, opublikowanej na stronie Komitetu.

Benzophenone-5 (BP-5) uznany za bezpieczny w kosmetykach

Benzophenone-5 (BP-5), podobnie jak BP-2 pełni w produktach kosmetycznych funkcję substancji promieniochronnej. Ze względu na podobieństwo strukturalne do Benzophenone-4 (BP-4), który niedawno został ponownie oceniony przez SCCS, ze względu na podejrzenie działania jako substancja zaburzająca funkcjonowanie układu hormonalnego (ED), również BP-5 wzbudzał obawy dotyczące potencjalnej aktywności endokrynnej.

Z uwagi na niewystarczającą ilość danych toksykologicznych dotyczących BP-5, SCCS przyjął podejście „read-across”, opierając się na wynikach badań dostępnych dla strukturalnie podobnego BP-4. Jest to metoda powszechnie stosowana w ocenie bezpieczeństwa chemikaliów, opierająca się na przewidywaniu właściwości toksykologicznych lub środowiskowych substancji na podstawie dostępnych danych dla podobnych strukturalnie związków.

Uwzględniając dane toksykologiczne dostępne dla BP-4 oraz potencjalnych zagrożeń endokrynnych, SCCS uznał, że BP-5 może być stosowany jako filtr UV w maksymalnym stężeniu 5 proc. w poniższych kategoriach produktów kosmetycznych:

  • preparaty do opalania,
  • kremy do twarzy i rąk,
  • pomadki do ust,
  • aerozole do opalania.

BP-5 w kosmetykach może być stosowany samodzielnie lub w połączeniu z innymi filtrami, przy czym ocena opiera się na deterministycznym podejściu do łącznego narażenia z BP-4. Z wydaną opinią numer  SCCS/1679/25 można zapoznać się na stronie Komitetu SCCS.

Warto mieć na uwadze, że mandat SCCS nie obejmuje aspektów środowiskowych, w związku z czym opublikowana opinia nie zawiera oceny bezpieczeństwa BP-2 i BP-5 dla środowiska.

Ethylhexyl Methoxycinnamate (EHMC) w kosmetykach – potwierdzone bezpieczeństwo filtru UV

Ethylhexyl Methoxycinnamate (EHMC) (Numer CAS: 5466-77-3/83834-59-7, Numer EC: 226-775-7/629-661-9) jest filtrem absorbującym wyłącznie promieniowanie UVB, chroniąc skórę przed jego szkodliwym działaniem. Nie wykazuje aktywności wobec promieniowania UVA. Od wielu lat znajduje zastosowanie w produktach kosmetycznych i farmaceutycznych, a także w przemyśle chemicznym jako stabilizator UV, zabezpieczający receptury przed degradacją pod wpływem światła słonecznego.

Zgodnie z opinią SCCS, dostępne badania wskazują, że EHMC wykazuje aktywność endokrynną - działanie estrogenne oraz słabe działanie antyandrogenne, co zostało potwierdzone zarówno w badaniach in vitro, jak i in vivo. Po rozpatrzeniu dostępnych danych, Komitet uznał, że EHMC może być bezpiecznie stosowany jako filtr UV w maksymalnym stężeniu 10 proc. w następujących kategoriach produktów kosmetycznych:

  • emulsje przeciwsłoneczne,
  • kremy do twarzy i rąk,
  • pomadki,
  • produkty w sprayu (z atomizerem lub pompką).

Dopuszczalne jest stosowanie EHMC zarówno samodzielnie, jak i w połączeniu z innymi filtrami UV.

W opinii numer SCCS/1671/24 Komitet podkreśla również, że przewidziane zastosowanie produktów z EHMC są bezpieczne dla dzieci. Wynika to z wysokiego marginesu bezpieczeństwa, który równoważy potencjalnie większe narażenie wewnętrzne dzieci związane z inną proporcją powierzchni ciała do masy ciała w porównaniu z dorosłymi.

Podobnie jak w przypadku BP-2 i BP-5, mandat SCCS nie obejmuje aspektów środowiskowych, dlatego ocena bezpieczeństwa EHMC nie dotyczy jego wpływu na środowisko.

Jak aktualne wytyczne SCCS wpływają na branżę kosmetyczną?

Opublikowane przez Komitet SCCS opinie dotyczące bezpieczeństwa BP-2, BP-5 i EHMC mają istotne konsekwencje dla branży kosmetycznej. Uznanie BP-2 za substancję mogąca stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów, wymaga od producentów weryfikacji swoich produktów, ograniczenia jego stosowania lub oczekiwania na dodatkowe dane toksykologiczne, aby być przygotowanym na możliwe zmiany legislacyjne w Rozporządzeniu kosmetycznym (WE) nr 1223/2009. 

Z kolei potwierdzenie bezpieczeństwa BP-5 i EHMC jako filtrów UV - przy spełnieniu określonych limitów stężeń i warunków stosowania - daje producentom większą pewność zgodności receptur kosmetycznych z obowiązującymi regulacjami.

Aleksandra Kondrusik

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Surowce
06.08.2026 11:35
Czy kosmetyki mogą pomóc mleczarniom? Serwatka zyskuje na znaczeniu w czasie zmian na rynku nabiału
Serwatka to produkt uboczny przy produkcji serów.chuck b., CC BY 2.0, via Wikimedia Commons

W obliczu spadającej konsumpcji nabiału i konsolidacji branży, mniejsze spółdzielnie mleczarskie szukają nowych źródeł przychodów. Projekt MilkyWhey, realizowany przez OSM Rawicz i Laboratorium Symbiosis, pokazuje, że wykorzystanie kwaśnej serwatki w kosmetyce pozwala zmienić uciążliwy produkt uboczny w wartościowy składnik biznesowy.

Polski sektor mleczarski stoi dziś przed szeregiem wyzwań. Choć mleko i jego przetwory pozostają ważną kategorią spożywczą, rynek zmienia się pod wpływem nowych preferencji konsumentów. Coraz większą popularność zdobywają napoje i alternatywy roślinne, a konsumenci częściej ograniczają spożycie produktów pochodzenia zwierzęcego. Jednocześnie rynek pozostaje silnie konkurencyjny i podlega dalszej konsolidacji, co szczególnie odczuwają mniejsze spółdzielnie mleczarskie. W takich warunkach coraz większego znaczenia nabiera nie tylko optymalizacja produkcji, ale również poszukiwanie nowych modeli biznesowych wykraczających poza tradycyjną sprzedaż nabiału.

Jednym z przykładów takiego podejścia jest projekt MilkyWhey, realizowany przez Okręgową Spółdzielnię Mleczarską w Rawiczu we współpracy z Laboratorium Symbiosis z Poznania. Jego podstawą jest wykorzystanie kwaśnej serwatki powstającej podczas produkcji twarogu półtłustego do produkcji dermokosmetyków marki Back To Comfort. Surowiec, który dotychczas był przede wszystkim problemem technologicznym i kosztowym, zyskał nowe zastosowanie jako składnik kosmetyczny. Według prezesa OSM Rawicz Jacka Myśleckiego pomysł wykorzystania serwatki dojrzewał od początku procesu odbudowy spółdzielni. Jak podkreślał podczas premiery nowej linii kosmetyków, poszukiwanie niestandardowych kierunków rozwoju było konieczne, aby zwiększyć konkurencyjność przedsiębiorstwa.

image

Konsorcjum badawcze UE wskazuje serwatkę jako potencjalnie cenny składnik pielęgnacyjny

Kluczowym elementem projektu jest opracowana przez Laboratorium Symbiosis technologia MilkyWhey Upcycling. W procesie wykorzystywane są naturalne składniki obecne w kwaśnej serwatce, takie jak kwas mlekowy, ryboflawina, laktoferyna oraz frakcje białkowe, a także sama faza wodna surowca. Filtrat serwatkowy zastępuje część standardowo wykorzystywanej wody technologicznej, co wpisuje się w założenia gospodarki obiegu zamkniętego i technologii water reuse. Zdaniem twórców projektu szczególne znaczenie ma również naturalne pH serwatki wynoszące około 4,6, zbliżone do odczynu ludzkiej skóry, dzięki czemu surowiec może znaleźć zastosowanie w produktach wspierających pielęgnację bariery hydrolipidowej.

Właściwości kwaśnej serwatki

Kwaśna serwatka zawiera szereg składników istotnych z punktu widzenia formulacji kosmetycznych. Są to m.in. naturalny kwas mlekowy, ryboflawina (witamina B2), laktoferyna oraz frakcje białkowe, takie jak alfa-laktoalbumina i beta-laktoglobulina.

Istotną cechą surowca jest również jego odczyn. pH kwaśnej serwatki wynosi około 4,6, co odpowiada naturalnemu pH ludzkiej skóry. Jak wskazywała podczas prezentacji projektu dr Ewa Kilian-Pięta z Laboratorium Symbiosis, dzięki temu składnik może wspierać utrzymanie prawidłowej bariery hydrolipidowej skóry, bez naruszania jej naturalnego środowiska.

Zwrócono także uwagę na wysoką zawartość naturalnego kwasu mlekowego, którego w serwatce kwaśnej znajduje się wielokrotnie więcej niż w serwatce słodkiej. W odróżnieniu od syntetycznych odpowiedników stosowanych w przemyśle kosmetycznym jest to związek pochodzenia naturalnego. W serwatce obecne są również białka o właściwościach pielęgnacyjnych oraz ryboflawina odpowiadająca za charakterystyczny żółto-zielony kolor surowca.

Quo vadis, przemyśle mleczny?

Z biznesowego punktu widzenia znaczenie projektu wykracza jednak poza samą premierę nowej linii kosmetyków. Wraz z rozwojem rynku kosmetycznego rośnie zapotrzebowanie na składniki naturalnego pochodzenia, których historia i źródło pozyskania są łatwe do udokumentowania. Dla mleczarni oznacza to możliwość wejścia do zupełnie nowego łańcucha wartości. Zamiast ponosić koszty zagospodarowania kwaśnej serwatki, zakład może dostarczać surowiec wykorzystywany przez producentów kosmetyków lub rozwijać własne projekty we współpracy z partnerami technologicznymi. Powstaje w ten sposób dodatkowe źródło przychodów niezależne od sytuacji na rynku produktów mlecznych.

Nie oznacza to, że kosmetyki staną się alternatywą dla podstawowej działalności mleczarni. Projekty takie jak MilkyWhey pokazują jednak, że produkty uboczne mogą stać się elementem strategii dywersyfikacji, szczególnie w przypadku mniejszych spółdzielni poszukujących własnej specjalizacji. Wykorzystanie serwatki w kosmetyce wpisuje się jednocześnie w rosnące znaczenie gospodarki obiegu zamkniętego, efektywniejszego wykorzystania surowców oraz współpracy pomiędzy różnymi sektorami przemysłu. 

W sytuacji, gdy rynek nabiału będzie w kolejnych latach podlegał dalszym zmianom, podobne przedsięwzięcia mogą okazać się nie tylko ciekawostką technologiczną, ale jednym z narzędzi pozwalających części zakładów zwiększyć odporność biznesową i znaleźć nowe źródła wzrostu poza tradycyjną produkcją żywności.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Surowce
26.05.2026 10:26
Resorcinol z klasyfikacją ED HH – konsekwencje regulacyjne dla sektora kosmetycznego
shutterstock

Pod koniec 2024 roku Francja ostatecznie przedłożyła wniosek z propozycją zharmonizowanej klasyfikacji substancji rezorcyny (INCI: Resorcinol) jako substancji, która mogącej powodować zaburzenia funkcjonowania układu hormonalnego u ludzi. Ostateczna opinia Komitetu RAC w tej sprawie ma zostać opublikowana do 21 czerwca 2026 roku.

Rezorcyna jako ED kategorii 1 – możliwe skutki dla rynku farb do włosów

Proponowana klasyfikacja rezorcyny jako substancji zaburzającej funkcjonowanie układu hormonalnego (kat. ED HH 1, EUH380) była tematem konsultacji publicznych w styczniu 2025 roku. W marcu 2025 roku część firm należących do konsorcjum Hair Color Products Safety (HCPS) przekazała swoje uwagi i komentarze dotyczące proponowanej klasyfikacji.

Branża kosmetyczna jednak nie oczekiwała zmiany końcowego stanowiska w zakresie klasyfikacji ED. Wynika to przede wszystkim z dotychczasowej praktyki Europejskiej Agnecji Chemikaliów (ECHA) i Komitetu ds. Oceny Ryzyka (RAC), które raczej koncentrują się na zidentyfikowaniu zagrożenia, nie uwzględniając argumentów opartych na ocenie ryzyka oraz bez odnoszenia się do naukowej krytyki metod badawczych.

Obecnie oczekuje się, że rezorcyna zostanie formalnie sklasyfikowana jako substancja mogąca powodować zaburzenia funkcjonowania układu hormonalnego u ludzi – ED Human Health Category 1. Możliwe konsekwencje tej klasyfikacji na branżę kosmetyczną będzie jednak zależeć przede wszystkim od wyników potencjalnej rewizji rozporządzenia kosmetycznego 1223/2009/WE (CPR - Cosmetic Products Regulation). Możliwe są dwa główne scenariusze:

- Jeśli art. 15 rozporządzenia kosmetycznego, dotyczący substancji CMR i wyjątków od zakazów ich stosowania, pozostanie bez zmian i nie zostanie rozszerzony o substancje ED, nie należy oczekiwać zakazu stosowania rezorcyny. Szczególne ważną rolę odgrywa tutaj pozytywna opinia SCCS nr SCCS/1619/20 z 2021 roku, która potwierdziła bezpieczeństwo stosowania rezorcyny w określonych warunkach, również po uwzględnieniu danych dotyczących właściwości ED.

- Jeśli jednak art. 15 CPR zostanie rozszerzony o substancje ED i będą one traktowane na równi z substancjami CMR jako punkt końcowy o wysokim znaczeniu toksykologicznym, można spodziewać się wprowadzenia zakazu stosowania rezorcyny w produktach kosmetycznych. Harmonogram takich zmian będzie zależał od terminu wejścia w życie zrewidowanego rozporządzenia oraz ewentualnych okresów przejściowych związanych z aktualizacją załączników.

Więcej informacji można oczekiwać od potencjalnej rewizji CPR oraz ewentualnych zmian w art. 15 pod koniec bieżącego roku lub na początku 2027 roku. Należy jednak pamiętać, że harmonogram prac legislacyjnych UE zazwyczaj jest nieprzewidywalny.

image

Raport Safety Gate 2025: analiza zagrożeń w produktach kosmetycznych

Rezorcyna w kosmetykach – aktualne regulacje kosmetyczne UE

Resorcinol (Numer CAS: 108-46-3, Numer WE: 203-585-2) jest składnikiem stosowanym głównie w oksydacyjnych farbach do włosów trwale zmieniających kolor. W połączeniu z innymi substancjami nadaje włosom nowy kolor. Wykazuje również działanie keratolityczne, czyli wspomaga złuszczanie naskórka oraz wpływa na prawidłowe funkcjonowanie skóry. Dzięki właściwościom antyseptycznym znajduje zastosowanie także w produktach przeznaczonych do pielęgnacji skóry trądzikowej.

Ocena bezpieczeństwa stosowania rezorcynolu przez Komitet Naukowy ds. Bezpieczeństwa Konsumentów (SCCS) trwa od 2012 roku. Po przeanalizowaniu dostępnych danych naukowych dotyczących potencjalnych właściwości zaburzających gospodarkę hormonalną (ED), SCCS wydał w marcu 2021 roku opinię końcową nr SCCS/1619/20. W opinii tej zostało stwierdzone, że rezorcynol jest bezpieczny przy stosowaniu jako składnik oksydacyjnych farb do włosów oraz produktów do barwienia rzęs, pod warunkiem przestrzegania ograniczeń określonych w załączniku III rozporządzenia kosmetycznego 1223/2009 (pozycja 22).

Rozporządzenie określa szczegółowe wymagania dla kilku kategorii produktów:

  • Oksydacyjne farby do włosów

Na etykiecie produktu należy zamieścić odpowiednie ostrzeżenia, m.in. informację, że barwniki do włosów mogą wywoływać silne reakcje alergiczne, a produkt nie jest przeznaczony dla osób poniżej 16. roku życia. Wymagane jest również ostrzeżenie dotyczące zwiększonego ryzyka alergii po wykonaniu tymczasowych tatuaży z czarnej henny. Dodatkowo na opakowaniu powinna znaleźć się informacja „Zawiera rezorcynę”, instrukcja dokładnego spłukania włosów po użyciu oraz zalecenie natychmiastowego przepłukania oczu w przypadku kontaktu z produktem.

  • Produkty do barwienia rzęs

Produkty te mogą być przeznaczone są wyłącznie do stosowania profesjonalnego. Na etykiecie należy umieścić ostrzeżenia analogiczne do tych wymaganych dla farb do włosów, w tym informację „Tylko do użytku profesjonalnego” oraz „Zawiera rezorcynę”.

  • Płyny i szampony do włosów

W przypadku tego rodzaju produktów wymagane jest zamieszczenie ostrzeżenia „Zawiera rezorcynę”. Maksymalne dopuszczalne stężenie rezorcynolu w preparacie gotowym do użycia wynosi 0,5%.

Dla farb do włosów oraz produktów do barwienia rzęs maksymalne stężenie rezorcyny po zmieszaniu w warunkach utleniających nie może przekraczać 1,25% w preparacie aplikowanym na włosy lub rzęsy.

Nadchodzące zmiany dla producentów produktów zawierających rezorcyne

Branża kosmetyczna prawdopodobnie będzie musiała przygotować się na bardziej restrykcyjne regulacje dotyczące substancji uznawanych za zaburzające funkcjonowanie układu hormonalnego. Ewentualne zmiany w rozporządzeniu kosmetycznym mogą doprowadzić do ograniczenia stosowania rezorcynolu lub wycofania z rynku części produktów go zawierających, mimo wcześniejszego uznania substancji za bezpieczną przy określonych warunkach stosowania. W konsekwencji firmy będą zmuszone do reformulacji produktów oraz intensywnych poszukiwań alternatywnych surowców.

Aleksandra Kondrusik

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
24. sierpień 2026 22:15