StoryEditor
Surowce
27.01.2026 08:12

Przyjęto projekt rozporządzenia Omnibus 2

Wejście w życie rozporządzenia Omnibus 2 staje się faktem. Od 1 stycznia 2027 r. produkty kosmetyczne zawierające substancje zakazane na mocy tego aktu lub niespełniające określonych w nim warunków nie będą mogły być wprowadzane do obrotu na terytorium UE / shutterstock

21 listopada 2025 Stały Komitet ds. Produktów Kosmetycznych wydał pozytywną opinię dotyczącą projektu rozporządzenia Omnibus 2. Projekt zostanie przekazany do Parlamentu Europejskiego oraz Rady UE w celu dalszego procedowania. Planowane zmiany obejmują m.in. aktualizację załączników poprzez dodanie nowych substancji barwiących, konserwujących i zapachowych.

Omnibus 2: okresy przejściowe

16 maja 2025 r. projekt rozporządzenia Omnibus 2, wprowadzający kolejne zakazy oraz ograniczenia w stosowaniu składników kosmetycznych, został notyfikowany do Światowej Organizacji Handlu. Pod koniec 2025 r. Komisja Europejska (KE) poinformowała państwa członkowskie o wydaniu pozytywnej opinii w sprawie projektu aktu. Obecnie trwają prace nad przygotowaniem oficjalnych tłumaczeń rozporządzenia przez właściwe organy nadzorcze w poszczególnych państwach członkowskich UE.

Rozporządzenie Omnibus 2 przewiduje następujące okresy przejściowe:

  • od 1 stycznia 2027 roku – produkty kosmetyczne zawierające substancje zakazane na mocy rozporządzenia Omnibus 2 lub niespełniające określonych w nim wymagań nie będą mogły być wprowadzane do obrotu na terytorium UE,
  • od 1 lipca 2028 roku – zacznie obowiązywać zakaz udostępniania produktów kosmetycznych niespełniających zapisów Omnibusa 2.

image

Mikrosrebro ponownie trafia do oceny bezpieczeństwa przez SCCS

Zakres zmian wprowadzanych przez Omnibus 2

Akt Omnibusa 2 przewiduje wprowadzenie kolejnych zakazów i ograniczeń w stosowaniu wybranych składników kosmetycznych. Planowane zmiany obejmują aktualizację załączników do rozporządzenia kosmetycznego nr 1223/2009, w tym rozszerzenie wykazów o nowe substancje barwiące, konserwujące oraz zapachowe.

Do załącznika II dołączony zostaje Triphenyl Phosphate (Numer CAS: 112-86-6, Numer EC: 204-112-2) na podstawie opinii nr SCCS/1664/24 wydanej przez Komitet ds. Bezpieczeństwa Konsumentów (SCCS). Zakaz stosowania tej substancji wynika z podejrzenia jej potencjalnej genotoksyczności oraz niemożności wykluczenia ryzyka dla zdrowia konsumentów.

W załączniku III przewidziano najszerszy zakres zmian. W projekcie Omnibus 2 zdefiniowano szczegółowe warunki stosowania w produktach kosmetycznych dla poniższych substancji:

·   Sole cynku rozpuszczalne w wodzie;

·   Water-soluble zinc salts (Numer CAS:557-34-6/ 5970-45-6; 7646-85-7; 4468-2-4; 1949-15-1; 546-46-3);

·   Citral (Numer CAS: 5392-40-5; Numer EC: 226-394-6);

·   Benzyl Salicylate (Numer CAS: 118-58-1; Numer EC: 204-262-9);

·   Glin i składniki zawierające glin;

·   Vetiveria Zizanioides Root Extract (Numer CAS: 84082-84-8, Numer EC: 282-031-1);

·   Vetiveria Zizanioides Root Oil (Numer CAS: 68917-34-0, Numer EC:282-021-1);

·   Geranial (Numer CAS: 141-27-5, Numer EC: 226-394-6);

·   Neral (Numer CAS: 106-26-3, Numer EC: 203-379-2);

·   HC Blue No. 18 (Numer CAS: 1166834-57-6; 842356-91-3);

·   HC Red No. 18 (Numer CAS: 1444596-49-9);

·   HC Yellow No. 16 (Numer CAS: 1184721-10-5)

·   Hydroxypropyl-p-phenylenediamine oraz jego sól dihyydrochlorowa (Numer CAS: 73793-79-0 i 1928659-47-5 6; Numer EC: 827-723-1).

Do załącznika V dodana zostaje pozycja Ammonium Silver Zinc Aluminium Silicate (Numer CAS: 130328-20-0, Numer EC: 603-404-0). Substancja ta była wcześniej zakazana do stosowania w kosmetykach. Jednak w związku ze zmniejszającą się liczbą skutecznych konserwantów dostępnych dla przemysłu kosmetycznego, branża podjęła działania mające na celu wykazanie bezpieczeństwa jej stosowania jako substancji konserwującej i przedłożyła odpowiednią dokumentację.

Na podstawie opinii nr SCCS/1650/23 wydanej przez Komitet SCCS stwierdzono, że Silver Zinc Zeolite, stosowany w określonych kategoriach produktów oraz przy spełnieniu wskazanych kryteriów, może zostać uznany za bezpieczny przy maksymalnym stężeniu 1 proc. w następujących produktach:

  • dezodoranty w sprayu,
  • pudrowe podkłady.

Ponadto, zawartość srebra w Silver Zinc Zeolite nie może przekraczać 2,5 proc.

W załączniku VI wprowadzono maksymalny dopuszczalny poziom zanieczyszczenia DnHexP w DHHB, ustalony na 10 ppm. Aktualizacja wymagań wynika z pojawiających się na rynku kosmetycznym informacji dotyczących zanieczyszczenia surowca DHHB substancją di-n-hexyl ftalan (DnHexP). 

W odpowiedzi na te doniesienia Komitet SCCS w opinii nr SCCS/1678/25, opublikowanej pod koniec czerwca 2025 r., stwierdził, że:

  • poziom śladowy 260 ppm DnHexP może zostać uznany za bezpieczny jako nieuniknione zanieczyszczenie w DHHB,
  • niższy poziom 1 ppm jest technicznie możliwy do osiągnięcia, a tym samym powinien stanowić docelowy poziom zawartości zanieczyszczenia.

image

Kalendarium kosmetyczne 2025: zmiany, innowacje i zakazy [ROCZNIK WK 2025/26]

Znaczenie Aktu Omnibusa 2 dla branży kosmetycznej

Wejście w życie rozporządzenia Omnibus 2 staje się faktem. Od 1 stycznia 2027 r. produkty kosmetyczne zawierające substancje zakazane na mocy tego aktu lub niespełniające określonych w nim warunków nie będą mogły być wprowadzane do obrotu na terytorium UE. Z kolei od 1 lipca 2028 r. zacznie obowiązywać zakaz udostępniania na rynku produktów niespełniających przepisów Omnibusa 2.

Najbliższe lata stanowią okres, w którym niezbędne jest bieżące monitorowanie dalszych etapów procesu legislacyjnego. Warto przeanalizować aktualne portfolio produktowe oraz zaplanować ewentualne działania. Wczesne dostosowanie receptur do nowych wymagań regulacyjnych może umożliwić producentom i dystrybutorom zachowanie ciągłości dostępności produktów na rynku, a także zminimalizowanie potencjalnych negatywnych skutków nadchodzących zmian legislacyjnych dla prowadzonej działalności gospodarczej.

Aleksandra Kondrusik

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Surowce
17.09.2026 16:57
99% przychodów zależy od natury. Dlaczego bioróżnorodność staje się nowym ryzykiem biznesowym?
Roślina wykorzystywana jako źródło składnika aktywnego – jak awokado, marakuja, maca czy len – nie jest zwykłą pozycją w arkuszu zakupowym. Jej dostępność, jakość i cena zależą od kondycji gleby, dostępności wody, stabilności klimatu i odporności lokalnego ekosystemu.Enrique Castro-Mendivil

Biznes nauczył się już liczyć ślad węglowy. Kolejnym obszarem twardych analiz zarządczych staje się jednak znacznie trudniejsza do zmierzenia zależność modeli biznesowych od żywych ekosystemów. W przypadku Laboratoires Expanscience, właściciela m.in. marki Mustela, wynik takiej analizy jest wyjątkowo jednoznaczny: 99% obrotu firmy zależy od bioróżnorodności.

Dla francuskiej firmy farmaceutyczno-kosmetycznej działającej na blisko stu rynkach nie jest to marketingowa deklaracja CSR. To rezultat analizy zależności od bioróżnorodności i pomiaru jej śladu bioróżnorodnościowego. Wnioski pokazują skalę powiązania biznesu z naturą: 98% zależności Expanscience wiąże się m.in. z jakością gleby i regulacją klimatu, a 98% wpływu firmy na bioróżnorodność powstaje na etapie zakupów.

Koniec ery „taniego surowca z katalogu”

Roślina wykorzystywana jako źródło składnika aktywnego – jak awokado, marakuja, maca czy len – nie jest zwykłą pozycją w arkuszu zakupowym. Jej dostępność, jakość i cena zależą od kondycji gleby, dostępności wody, stabilności klimatu i odporności lokalnego ekosystemu.

Utrata bioróżnorodności przestaje więc być wyłącznie problemem ekologicznym. Przekłada się na konkretne ryzyka operacyjne: dostępność i cenę surowców, ciągłość produkcji, stabilność formulacji, a w konsekwencji rentowność portfolio.

Przez dekady działy zakupów pytały: ile kosztuje surowiec, czy spełnia normy i czy dostawca zapewni odpowiedni wolumen? Dziś pojawia się czwarte pytanie: czy ekosystem, z którego czerpiemy ten surowiec, będzie zdolny dostarczać go również za 10 czy 20 lat?

Od pomiaru ryzyka do przebudowy łańcucha dostaw

Samo zmierzenie zależności od natury nie zmniejsza ryzyka. Kluczowe jest przełożenie danych na sposób pozyskiwania surowców i inwestowania w produkcję. Expanscience robi to na kilku poziomach:

  • Bezpieczeństwo surowcowe u źródła: W Peru firma od ponad 20 lat rozwija transparentne łańcuchy dostaw, współpracując z ponad 350 lokalnymi producentami.
  • Rolnictwo chroniące glebę: Przykładem jest Gaïaline – składnik z lnu uprawianego 32 km od zakładu w Épernon, z wykorzystaniem zasad rolnictwa konserwującego: stałego pokrycia gleby, ograniczenia jej naruszania oraz rotacji upraw.
  • Transformacja przemysłowa: W Épernon firma realizuje w latach 2025–2027 inwestycje przekraczające 30 mln euro, łącząc rozwój możliwości produkcyjnych z ograniczeniem zapotrzebowania na gaz i wodę.

Natura jako infrastruktura biznesowa

Doświadczenie Expanscience pokazuje zmianę istotną dla całej branży kosmetycznej i farmaceutycznej. Ochrona gleb, bardziej regeneracyjne praktyki upraw czy długoterminowa współpraca z lokalnymi producentami przestają być wyłącznie kosztem ESG. Stają się inwestycją w odporność modelu biznesowego.

Firmy od lat wyceniają aktywa, maszyny, zapasy i ryzyka walutowe. Znacznie rzadziej wyceniają coś, bez czego część tych aktywów może stracić wartość: dostęp do funkcjonujących ekosystemów.

Jeżeli 99% przychodów firmy zależy od bioróżnorodności, natura przestaje być „otoczeniem biznesu”. Staje się częścią jego infrastruktury. A kondycja tej infrastruktury – ryzykiem, którym trzeba zarządzać.

ARTYKUŁ SPONSOROWANY
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Surowce
06.08.2026 11:35
Czy kosmetyki mogą pomóc mleczarniom? Serwatka zyskuje na znaczeniu w czasie zmian na rynku nabiału
Serwatka to produkt uboczny przy produkcji serów.chuck b., CC BY 2.0, via Wikimedia Commons

W obliczu spadającej konsumpcji nabiału i konsolidacji branży, mniejsze spółdzielnie mleczarskie szukają nowych źródeł przychodów. Projekt MilkyWhey, realizowany przez OSM Rawicz i Laboratorium Symbiosis, pokazuje, że wykorzystanie kwaśnej serwatki w kosmetyce pozwala zmienić uciążliwy produkt uboczny w wartościowy składnik biznesowy.

Polski sektor mleczarski stoi dziś przed szeregiem wyzwań. Choć mleko i jego przetwory pozostają ważną kategorią spożywczą, rynek zmienia się pod wpływem nowych preferencji konsumentów. Coraz większą popularność zdobywają napoje i alternatywy roślinne, a konsumenci częściej ograniczają spożycie produktów pochodzenia zwierzęcego. Jednocześnie rynek pozostaje silnie konkurencyjny i podlega dalszej konsolidacji, co szczególnie odczuwają mniejsze spółdzielnie mleczarskie. W takich warunkach coraz większego znaczenia nabiera nie tylko optymalizacja produkcji, ale również poszukiwanie nowych modeli biznesowych wykraczających poza tradycyjną sprzedaż nabiału.

Jednym z przykładów takiego podejścia jest projekt MilkyWhey, realizowany przez Okręgową Spółdzielnię Mleczarską w Rawiczu we współpracy z Laboratorium Symbiosis z Poznania. Jego podstawą jest wykorzystanie kwaśnej serwatki powstającej podczas produkcji twarogu półtłustego do produkcji dermokosmetyków marki Back To Comfort. Surowiec, który dotychczas był przede wszystkim problemem technologicznym i kosztowym, zyskał nowe zastosowanie jako składnik kosmetyczny. Według prezesa OSM Rawicz Jacka Myśleckiego pomysł wykorzystania serwatki dojrzewał od początku procesu odbudowy spółdzielni. Jak podkreślał podczas premiery nowej linii kosmetyków, poszukiwanie niestandardowych kierunków rozwoju było konieczne, aby zwiększyć konkurencyjność przedsiębiorstwa.

image

Konsorcjum badawcze UE wskazuje serwatkę jako potencjalnie cenny składnik pielęgnacyjny

Kluczowym elementem projektu jest opracowana przez Laboratorium Symbiosis technologia MilkyWhey Upcycling. W procesie wykorzystywane są naturalne składniki obecne w kwaśnej serwatce, takie jak kwas mlekowy, ryboflawina, laktoferyna oraz frakcje białkowe, a także sama faza wodna surowca. Filtrat serwatkowy zastępuje część standardowo wykorzystywanej wody technologicznej, co wpisuje się w założenia gospodarki obiegu zamkniętego i technologii water reuse. Zdaniem twórców projektu szczególne znaczenie ma również naturalne pH serwatki wynoszące około 4,6, zbliżone do odczynu ludzkiej skóry, dzięki czemu surowiec może znaleźć zastosowanie w produktach wspierających pielęgnację bariery hydrolipidowej.

Właściwości kwaśnej serwatki

Kwaśna serwatka zawiera szereg składników istotnych z punktu widzenia formulacji kosmetycznych. Są to m.in. naturalny kwas mlekowy, ryboflawina (witamina B2), laktoferyna oraz frakcje białkowe, takie jak alfa-laktoalbumina i beta-laktoglobulina.

Istotną cechą surowca jest również jego odczyn. pH kwaśnej serwatki wynosi około 4,6, co odpowiada naturalnemu pH ludzkiej skóry. Jak wskazywała podczas prezentacji projektu dr Ewa Kilian-Pięta z Laboratorium Symbiosis, dzięki temu składnik może wspierać utrzymanie prawidłowej bariery hydrolipidowej skóry, bez naruszania jej naturalnego środowiska.

Zwrócono także uwagę na wysoką zawartość naturalnego kwasu mlekowego, którego w serwatce kwaśnej znajduje się wielokrotnie więcej niż w serwatce słodkiej. W odróżnieniu od syntetycznych odpowiedników stosowanych w przemyśle kosmetycznym jest to związek pochodzenia naturalnego. W serwatce obecne są również białka o właściwościach pielęgnacyjnych oraz ryboflawina odpowiadająca za charakterystyczny żółto-zielony kolor surowca.

Quo vadis, przemyśle mleczny?

Z biznesowego punktu widzenia znaczenie projektu wykracza jednak poza samą premierę nowej linii kosmetyków. Wraz z rozwojem rynku kosmetycznego rośnie zapotrzebowanie na składniki naturalnego pochodzenia, których historia i źródło pozyskania są łatwe do udokumentowania. Dla mleczarni oznacza to możliwość wejścia do zupełnie nowego łańcucha wartości. Zamiast ponosić koszty zagospodarowania kwaśnej serwatki, zakład może dostarczać surowiec wykorzystywany przez producentów kosmetyków lub rozwijać własne projekty we współpracy z partnerami technologicznymi. Powstaje w ten sposób dodatkowe źródło przychodów niezależne od sytuacji na rynku produktów mlecznych.

Nie oznacza to, że kosmetyki staną się alternatywą dla podstawowej działalności mleczarni. Projekty takie jak MilkyWhey pokazują jednak, że produkty uboczne mogą stać się elementem strategii dywersyfikacji, szczególnie w przypadku mniejszych spółdzielni poszukujących własnej specjalizacji. Wykorzystanie serwatki w kosmetyce wpisuje się jednocześnie w rosnące znaczenie gospodarki obiegu zamkniętego, efektywniejszego wykorzystania surowców oraz współpracy pomiędzy różnymi sektorami przemysłu. 

W sytuacji, gdy rynek nabiału będzie w kolejnych latach podlegał dalszym zmianom, podobne przedsięwzięcia mogą okazać się nie tylko ciekawostką technologiczną, ale jednym z narzędzi pozwalających części zakładów zwiększyć odporność biznesową i znaleźć nowe źródła wzrostu poza tradycyjną produkcją żywności.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
21. wrzesień 2026 01:12