StoryEditor
Producenci
09.11.2018 00:00

Jerzy Klimczak, Madonis: Rynek kosmetyków ciągle akceptuje nowości

Już niedługo wprowadzimy na rynek kolejne brandy. Dużą wagę będziemy przywiązywali do grupy białych kosmetyków. Mamy już także gotowe technologie i receptury suplementów diety – zapowiada Jerzy Klimczak, prezes zarządu firmy Madonis należącej do Grupy Agrecol Corporation. Nowości będą powstawać w nowej fabryce w Wieruszowie. Dziś spółka Madonis znana jest z marek Nutka i Mill Clean.

Dlaczego Grupa Agrecol zdecydowała się na wejście w nowe obszary rynkowe?

Agrecol przez 30 lat swojego istnienia na rynku ogrodniczym osiągnął pozycję lidera w segmencie hobbistycznym. Naszym zdaniem dalszy rozwój całej Grupy jest możliwy poprzez zdywersyfikowanie działalności. Dlatego w naszej nowej strategii stawiamy na rozwój w nowych, ale jednak pokrewnych z punktu widzenia dystrybucji branżach. Stąd inwestycje w spółkę Madonis.

Madonis już niebawem uruchomi produkcję w nowo wybudowanej fabryce w Wieruszowie. Jakie produkty będą w niej powstawać?

Rozpoczęliśmy swoją aktywność w nowych obszarach, od pielęgnacji domu i jego otoczenia po specjalistyczne kosmetyki i suplementy diety. Głównym polem nowej działalności mają być jednak kosmetyki przeznaczone do pielęgnacji ciała. Nowa, ultranowoczesna fabryka Madonisu powstała właśnie dlatego, że w procesie powstawania tych produktów potrzebowaliśmy hal produkcyjnych oraz urządzeń procesowych i konfekcjonujących spełniających najwyższe wymagania. Obecnie zakład spełnia najwyższe normy wymagane w przemyśle farmaceutycznym. Oprócz naszych produktów markowych, których produkcję będziemy rozwijać, mamy także możliwość współpracy w zakresie tworzenia marek własnych dla sieci handlowych oraz dużych odbiorców z kraju i z zagranicy.

Nowy zakład to 7 wydziałów produkcyjnych, powierzchnie biurowe, magazynowe i laboratoria. Rocznie możemy wyprodukować nawet 40 mln litrów różnego typu wyrobów.

Wspomniał Pan, że fabryka jest ultranowoczesna. Co to znaczy?

Dysponujemy bardzo nowoczesnym parkiem maszynowym. Wprowadziliśmy innowacyjne rozwiązania nie tylko w skali Polski, ale i Europy. Np. w przypadku maszyn do konfekcjonowania produktów nasz zakład będzie pierwszym, w którym zostaną zastosowane zrobotyzowane rozwiązania, najnowsze w tej technologii. Nowy zakład to 7 wydziałów produkcyjnych, powierzchnie biurowe, magazynowe i laboratoria. Wraz z placami manewrowymi i infrastrukturą niezbędną do funkcjonowania tak dużego obiektu zajmuje powierzchnię 4 hektarów. To prawdziwy gigant, rocznie możemy wyprodukować nawet 40 mln litrów różnego typu wyrobów.

Obecnie trwa uruchamianie pierwszych pięciu z siedmiu wydziałów produkcyjnych: chemii gospodarczej, kosmetyków, suplementów diety, półproduktów, a także szerokiej gamy wyrobów aerozolowych. Warto wspomnieć o nowoczesnym Centrum Badań i Rozwoju, w które zainwestowaliśmy prawie 5 mln zł. Na zakup infrastruktury otrzymaliśmy spore dofinansowanie ze środków Unii Europejskiej. Wszystkie złożone przez nas wnioski o wsparcie   dotacjami zostały zaopiniowane pozytywnie. Mamy w tym zakresie już spore doświadczenie i zamierzamy nadal starać się o tego typu wsparcie.

Czy dzięki nowym możliwościom produkcyjnym Madonis będzie chciał wprowadzić na rynek kolejne brandy?

Zakładamy dalszy rozwój naszej marki kosmetyków do domu Mill Clean. Kilkadziesiąt zupełnie nowych wariantów już jest gotowych do produkcji. Zaczną powstawać w nowej fabryce najprawdopodobniej na początku listopada. Wcześniej pojawią się jednak nowe kosmetyki myjące  marki Nutka. Już niedługo wprowadzimy na rynek także kolejne brandy. Dużą wagę będziemy przywiązywali do grupy tzw. białych kosmetyków, czyli różnego rodzaju kremów, balsamów i maści. W przyszłym roku planujemy znacząco rozbudować portfolio tej nowej kosmetycznej marki. Skupimy się także na działaniach promocyjnych i prosprzedażowych. Jeżeli chodzi o suplementy diety – mamy już gotowe technologie i receptury, od przyszłego roku będziemy wprowadzać produkty na rynek. Wszystkie będą oznaczone nową marką, której nazwy nie chciałbym w tym momencie jeszcze zdradzać.

Jakie perspektywy rysują się przed kategoriami, w których chcecie się rozwijać? Jaką pozycję na rynku kosmetyków oraz chemii gospodarczej chcecie zająć w ciągu najbliższych kilku lat?

W przypadku kosmetyków bardzo wiele dzieje się na rynku. I dobrze. Cały czas akceptuje on wszelkie nowości, wymagana jest ciągła zmiana. Klienci oczekują innowacyjnych, ale i sprawdzonych, skutecznych produktów. Z roku na rok pojawia się też coraz większa liczba konsumentów zdecydowanych na zakup droższych wariantów. To jednak klienci wymagający i zwracający uwagę na jakość produktów, na które się decydują. Mamy dla nich przygotowaną specjalną propozycję i jestem przekonany, że spełnimy ich oczekiwania.

W przypadku chemii gospodarczej klienci są bardziej przywiązani do produktów, które znają już od lat. Trzeba naprawdę zaskoczyć czymś innowacyjnym, aby w tej kategorii produktów zyskać sobie przychylność odbiorców i przekonać ich do zmiany przyzwyczajeń zakupowych. Liczymy jednak na to, że nasze nowości zyskają swoich sympatyków. Nasza strategia działania zakłada po kilkadziesiąt nowych wdrożeń w ciągu roku, taki plan mamy na 5 najbliższych lat.

Poszliśmy w stronę produktów premium. Klienci stają się coraz bardziej zamożni i właśnie takich rozwiązań oczekują.

Skoro trudno się przebić do świadomości konsumentów, czym przekonujecie ich do swoich produktów?

Tworzymy produkty z segmentu premium i staramy się maksymalnie wykorzystywać surowce pochodzenia roślinnego. Do produkcji naszych kosmetyków nie wykorzystujemy surowców ropopochodnych, parabenów i popularnego SLES-u. Produkty nie są testowane na zwierzętach i są przebadane dermatologicznie.

W przypadku kosmetyków do pielęgnacji domu stosujemy wodę demineralizowaną, pochodzącą z nowoczesnej stacji uzdatniania wody. Tak czystą wodę stosuje się w przemyśle kosmetycznym i farmaceutycznym. My używamy jej także do produktów zaliczających się do kategorii chemii gospodarczej. Zapewnia to bezpieczeństwo przed ewentualnym zanieczyszczeniem bakteriologicznym oraz chroni kosmetyczne kompozycje zapachowe zastosowane w tego typu wyrobach.

Uważam, że pomysł stworzenia marki Mill Clean w kategorii premium był strzałem w dziesiątkę. Nasi konkurenci poszli w stronę segmentu niskocenowego, co odbija się zazwyczaj na jakości. My wybraliśmy zupełnie inny kierunek. Klienci stają się coraz bardziej zamożni i właśnie takich rozwiązań oczekują. Myślę, że nasza konkurencja będzie stopniowo podążać za nami.

Działalność pod egidą Grupy Agrecol ułatwia dotarcie do sieci handlowych?

Mamy szereg umów podpisanych jeszcze przez Grupę Agrecol i z tego korzystamy. Nasze produkty można znaleźć w wielu hipermarketach, kilkudziesięciu centrach ogrodniczych w całym kraju, w wielu sieciach drogeryjnych, takich jak: Vica, Wispol czy Jasmin, a także na rynku tradycyjnym, w kilku tysiącach sklepów w całej Polsce. Także w tym miesiącu został uruchomiony nasz sklep internetowy.

W Polsce jesteście też obecni w dużych sieciach spożywczych oraz marketach budowlanych i drogeriach. Czy planujecie także wejście na rynki zagraniczne?

Cały czas prowadzimy rozmowy z partnerami na rynkach zagranicznych. Bardzo interesujemy się rynkami: niemieckim, skandynawskim, bałkańskim, a także czeskim i słowackim. Grupa ma powiązania z sieciami w różnych krajach i zamierzamy ten fakt wykorzystać. Myślę, że za granicą pojawimy się już w drugiej połowie przyszłego roku.

Możesz codziennie dostawać porcję interesujących wiadomości z kosmetycznego świata. Skorzystaj z bezpłatnego newslettera  https://www.wiadomoscikosmetyczne.pl/newsletter 

Michał Kokoszkiewicz
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
14.10.2026 12:49
Sunday Natural inwestuje 340 mln zł w Gorzowie. Powstanie kompleks produkcyjno-magazynowy
Sunday Natural

Niemiecka grupa Sunday Natural rozwija działalność produkcyjną w Polsce. Jej spółka Sunday Natural International kupiła w Gorzowie Wielkopolskim niemal 20-hektarową działkę za 34,4 mln zł brutto. Na terenie przy ul. Mironickiej ma powstać kompleks produkcyjno-magazynowy o wartości blisko 340 mln zł, obejmujący centrum logistyczne, fabrykę suplementów diety i żywności funkcjonalnej oraz centrum badawczo-rozwojowe.

Postępowanie przetargowe dotyczące działki nr 638/2 w obrębie 15-Santocko rozpoczęło się w grudniu 2025 r. W terminie przewidzianym przez KSSSE wpłynęła jedna oferta – złożyła ją spółka Sunday Natural International z siedzibą w Gorzowie Wielkopolskim. Nieruchomość znajduje się w północnej części miasta, przy ul. Mironickiej, w bezpośrednim sąsiedztwie węzła drogi ekspresowej S3.

Z punktu widzenia przyszłej działalności produkcyjnej i logistycznej istotne jest przeznaczenie terenu. Zgodnie z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego dla obszaru w rejonie ul. Mironickiej nieruchomość oznaczona jest symbolami 1P, U oraz KDD. Oznacza to możliwość lokalizacji m.in. obiektów produkcyjnych, składów, magazynów i budynków usługowych, a także infrastruktury drogowej.

image

Auchan: TREC NUTRITION wycofuje 18 suplementów. Powodem jabłczan trikreatyny

Zakup gruntu jest elementem większego projektu inwestycyjnego. Sunday Natural planuje w Gorzowie budowę kompleksu produkcyjno-magazynowego o wartości blisko 340 mln zł. Projekt uzyskał wsparcie KSSSE w ramach Polskiej Strefy Inwestycji.

Fabryka suplementów i R&D

Planowany kompleks ma pełnić kilka funkcji. Jednym z jego elementów będzie centrum magazynowe przeznaczone dla produktów Sunday Natural. Kolejnym – fabryka suplementów diety i żywności funkcjonalnej. Inwestycję ma uzupełnić centrum badawczo-rozwojowe.

Skala projektu oznacza, że Gorzów Wielkopolski ma stać się dla grupy istotnym zapleczem produkcyjnym, logistycznym i magazynowym. Lokalizacja przy S3 może mieć znaczenie zarówno dla obsługi rynku polskiego, jak i dystrybucji produktów na inne rynki europejskie.

W maju 2026 r. informowano ponadto, że powiązana z inwestorem spółka Yoshi Real złożyła wniosek o pozwolenie na budowę hali produkcyjno-magazynowej wraz z obiektem biurowym i częścią socjalną przy ul. Odlewników w Gorzowie Wielkopolskim. Dokumentację przygotowała architektka Alicja Sapeńko-El Joundi z pracowni Symetria.

Okolice zakupionej przez Sunday Natural działki są obecnie zagospodarowywane pod kolejne funkcje przemysłowe i handlowe. W sąsiedztwie planowane są m.in. stacja paliw, sklep dyskontowy i park handlowy. W regionie powstają również kolejne zakłady przemysłowe, w tym fabryka rakiet.

Niemiecka grupa skaluje biznes

Sunday Natural wywodzi się z Berlina. Firma została założona w 2013 r. przez Jörga Schweikarta i Jana Alexeja Gottschau. Jej oferta obejmuje suplementy diety, witaminy, minerały, herbaty, żywność ekologiczną i funkcjonalną, a także wybrane produkty z kategorii pielęgnacji skóry.

Model biznesowy grupy opiera się przede wszystkim na sprzedaży internetowej. Według przedstawionych informacji firma posiada w ofercie ponad 1 tys. produktów i dociera do ponad 1 mln klientów rocznie. Marka rozwija segment produktów określanych jako „clean label”, ograniczając wykorzystanie sztucznych dodatków i syntetycznych wypełniaczy. W komunikacji podkreśla również wykorzystanie surowców pochodzenia naturalnego oraz dostępność produktów wegańskich.

image

El Niño nadchodzi: co z olejem rybnym i omega-3?

Rozwój infrastruktury produkcyjnej w Polsce wpisuje się w strategię zwiększania skali działalności. W styczniu 2024 r. CVC Capital Partners, za pośrednictwem CVC Fund VIII, zawarł transakcję zakupu Sunday Natural za 800 mln euro. Inwestycja miała wesprzeć międzynarodową ekspansję przedsiębiorstwa. Założyciel Jörg Schweikart pozostał w firmie.

Dla sektora kosmetycznego znaczenie inwestycji jest szersze niż sama produkcja suplementów. Granica między rynkiem beauty, nutraceutycznym i żywnością funkcjonalną coraz częściej się zaciera. Produkty związane z urodą od wewnątrz, suplementacją, zdrowiem skóry, włosów i paznokci oraz szeroko rozumianym wellness konkurują o uwagę tego samego konsumenta, a część marek rozwija ofertę równolegle w kilku kategoriach.

W przypadku Sunday Natural szczególnie istotny jest model łączący suplementy, żywność funkcjonalną i produkty związane z pielęgnacją. Rozbudowa własnego zaplecza produkcyjnego i badawczo-rozwojowego może zwiększyć możliwości grupy w zakresie kontroli procesu wytwarzania, opracowywania nowych produktów oraz dostosowywania oferty do wymagań poszczególnych rynków.

Produkcja bliżej rynku

Inwestycja w Gorzowie wpisuje się również w szerszy trend rozwoju lokalnych i regionalnych mocy produkcyjnych w branży zdrowia, wellness i beauty. Dla producentów działających w tych kategoriach własne zaplecze przemysłowe oznacza nie tylko zwiększenie mocy, ale także większą kontrolę nad łańcuchem dostaw i logistyką.

W przypadku projektu Sunday Natural skala finansowa jest znacząca: wartość samego planowanego kompleksu ma wynieść blisko 340 mln zł, podczas gdy zakup niemal 20-hektarowej nieruchomości kosztował 34,4 mln zł brutto. Oznacza to, że wartość całego przedsięwzięcia będzie niemal dziesięciokrotnie wyższa od ceny nabycia gruntu.

Istotnym elementem projektu będzie centrum R&D. W segmencie suplementów i żywności funkcjonalnej rozwój produktów wymaga nie tylko dostępu do surowców i mocy produkcyjnych, ale również kompetencji badawczych, kontroli jakości i możliwości opracowywania nowych receptur. Dla grupy, która deklaruje ponad 1 tys. produktów w portfolio, własne zaplecze rozwojowe może być jednym z narzędzi dalszego skalowania działalności.

image

Polacy wydają na suplementy więcej niż Niemcy i Francuzi. “Beauty” napędza nową falę wzrostu

Polska jest już częścią struktury Sunday Natural. W kraju działa spółka Sunday Natural International, a produkty marki są dostępne zarówno w sprzedaży własnej online, jak i za pośrednictwem innych e-sklepów. Gorzowska inwestycja ma jednak przenieść polską obecność firmy na kolejny poziom – z rynku sprzedaży do obszaru produkcji, magazynowania i rozwoju produktów.

Dla rynku kosmetycznego i okołokosmetycznego projekt jest kolejnym przykładem rosnącego znaczenia kategorii łączących pielęgnację, suplementację i żywność funkcjonalną. Inwestycja o wartości blisko 340 mln zł pokazuje jednocześnie, że firmy działające na styku tych segmentów coraz częściej potrzebują infrastruktury pozwalającej obsługiwać rosnące portfolio, sprzedaż internetową i ekspansję zagraniczną z jednego, europejskiego zaplecza operacyjnego.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Zdrowie
14.10.2026 11:47
Rituals przeznaczy 20 mln euro na zdrowie psychiczne młodzieży
Zdrowie psychiczne młodzieży w centrum działań Ritualsmat. prasowe

Rituals planuje przeznaczyć około 20 mln euro w latach 2026–2028 na inicjatywy wspierające dobrostan psychiczny dzieci i młodzieży. Firma chce zwiększać zasięg programów o potwierdzonej skuteczności, a jednocześnie zachęcać inne marki do większego zaangażowania w rozwiązywanie problemów społecznych.

W tym artykule przeczytasz:

  • 20 mln euro na wsparcie młodzieży
  • Zdrowie psychiczne młodzieży. Problemem pozostaje dostęp do wsparcia
  • Rituals rozwija współpracę z UNICEF
  • 10 proc. zysku na cele społeczne
  • Jaką rolę mogą odegrać marki beauty?

20 mln euro na wsparcie młodzieży

Zdrowie psychiczne młodych ludzi staje się coraz ważniejszym obszarem działań firm, które chcą wykraczać poza tradycyjnie rozumianą odpowiedzialność biznesu. Rituals, marka rozwijająca ofertę wokół idei dobrostanu, zapowiada przeznaczenie około 20 mln euro na partnerstwa i programy wspierające dzieci oraz młodzież. Środki mają zostać wykorzystane w latach 2026–2028 w ramach inicjatywy 10% Profit for Impact.

Firma chce skoncentrować się na rozwiązaniach, które pomagają młodym ludziom rozwijać odporność psychiczną, budować relacje i wzmacniać dobrostan emocjonalny. Istotnym elementem strategii jest współpraca z organizacjami posiadającymi doświadczenie w tym obszarze, zamiast tworzenia kolejnych programów od podstaw.

– Wyzwaniem nie jest już to, że nie wiemy, co działa. Wyzwaniem jest sprawienie, aby skuteczne programy docierały do większej liczby młodych ludzi – podkreśla Raymond Cloosterman, założyciel i CEO Rituals Cosmetics.

image

Rituals mocno rozwija sieć w Polsce. Kolejne trzy sklepy już w październiku

Zdrowie psychiczne młodzieży. Problemem pozostaje dostęp do wsparcia

Skala wyzwań jest znacząca. Według Światowej Organizacji Zdrowia co siódmy nastolatek doświadcza problemów ze zdrowiem psychicznym. Jednocześnie istnieją programy, które pomagają rozwijać umiejętności radzenia sobie z emocjami, wzmacniają poczucie przynależności i wspierają budowanie relacji. Nie wszystkie docierają jednak do odpowiednio dużej liczby odbiorców.

Rituals wskazuje właśnie na lukę między wiedzą o skutecznych rozwiązaniach a ich dostępnością. Z perspektywy firmy kolejnym krokiem powinno być zwiększanie skali działań, które już przynoszą rezultaty.

To podejście zakłada współpracę z organizacjami pozarządowymi i instytucjami mającymi odpowiednie kompetencje. Marki mogą zapewniać im finansowanie, zwiększać widoczność podejmowanych tematów i docierać do szerokiego grona odbiorców. Nie zastąpią przy tym specjalistów zdrowia psychicznego ani publicznych systemów wsparcia.

Rituals rozwija współpracę z UNICEF

Jednym z kluczowych elementów zaangażowania Rituals jest udział w Globalnej Koalicji na rzecz Zdrowia Psychicznego Młodzieży UNICEF. Inicjatywa skupia firmy z sektora prywatnego, które chcą wspierać poprawę dobrostanu psychicznego młodych ludzi. Rituals uczestniczy w niej poprzez finansowanie działań, zwiększanie świadomości społecznej i wykorzystywanie własnego zasięgu do promowania rozwiązań o potwierdzonej skuteczności.

Esther Polhuijs, Head of Advocacy and Programs w UNICEF Netherlands, zwraca uwagę na znaczenie relacji społecznych dla zdrowia psychicznego młodzieży. Jak podkreśla, wyzwaniem jest zapewnienie, by sprawdzone metody wsparcia docierały do większej liczby młodych osób.

Przykładem programu wspieranego przez Rituals jest Super Chill, który wykorzystuje angażujące ćwiczenia dla ciała i umysłu, aby pomagać dzieciom rozpoznawać emocje i rozwijać praktyczne sposoby radzenia sobie z nimi. Inicjatywa dotarła już do ponad 250 tys. dzieci w Holandii, Niemczech, Wielkiej Brytanii i Francji.

image

Avène: Trądzik to nie tylko problem nastolatków. 70,2 proc. badanych zmagało się z nim w ostatnim roku

10 proc. zysku na cele społeczne

Zapowiedziana inwestycja wpisuje się w szerszy model działania Rituals. W ramach 10% Profit for Impact firma deklaruje przeznaczanie 10 proc. rocznego zysku netto na partnerstwa i programy wspierające dobrostan ludzi oraz planety. Według szacunków marki w ciągu najbliższej dekady inicjatywa ma zapewnić łącznie 300–400 mln euro wsparcia.

Rituals chce przy tym pokazać, że działania społeczne mogą być integralną częścią strategii firmy, a nie jedynie dodatkiem do jej podstawowej działalności. W tym modelu znaczenie mają nie tylko przekazywane środki, lecz także możliwość angażowania klientów, partnerów i innych przedsiębiorstw wokół konkretnych problemów.

Dla branży beauty to istotny kierunek rozwoju. Marki kosmetyczne coraz częściej budują komunikację wokół dobrostanu, samoopieki i jakości życia. Wyzwaniem pozostaje jednak przełożenie tych deklaracji na działania, których efekty można ocenić. W przypadku inicjatyw dotyczących zdrowia psychicznego szczególne znaczenie ma współpraca z organizacjami dysponującymi odpowiednią wiedzą oraz skupienie się na rzeczywistych potrzebach odbiorców.

Jaką rolę mogą odegrać marki beauty?

Rituals apeluje do innych przedsiębiorstw, aby wykorzystywały swoje zasoby i wpływ do zwiększania dostępności istniejących form pomocy. Chodzi przede wszystkim o wspieranie organizacji, które mają doświadczenie w pracy z młodzieżą, oraz umożliwianie im docierania do kolejnych grup odbiorców. To podejście przesuwa akcent z samego finansowania inicjatyw na ich długofalową skuteczność i skalę. W przypadku zdrowia psychicznego młodzieży równie ważne jak budowanie świadomości jest bowiem zapewnienie dostępu do konkretnych programów i odpowiedniego wsparcia.

 

Aurelia Obrochta
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
14. październik 2026 17:05