StoryEditor
Handel
10.11.2020 00:00

Branża handlowa apeluje o przywrócenie handlowych niedziel przed świętami. Nie wszyscy jednak chcą liberalizacji

Branża handlowa apeluje do rządu o przywrócenie handlowych niedziel w ostatnim tygodniu listopada oraz w grudniu. Uprzedza, że w przeciwnym razie przedświąteczna gorączka zakupowa może spowodować wzrost zakażeń, a wielu konsumentów zostanie pozbawionych możliwości zrobienia tradycyjnych zakupów.

"W obliczu obowiązujących już obostrzeń, zapowiadanej narodowej kwarantanny oraz wyłączenia z handlu znaczącej liczby niedziel i dni świątecznych, tj. 6 grudnia, 24 grudnia (w Wigilię obowiązuje częściowy zakaz handlu), 25, 26 i 27 grudnia, Polacy zostaną pozbawieni dostępu do żywności, a w szczególności do świeżych artykułów spożywczych" - czytamy w apelu.

Jak tłumaczą przedstawiciele branży handlowej, wobec niejasnej sytuacji branża stoi przed dylematem, w jakim wolumenie zatowarować sklepy, by nie ponieść strat z powodu niesprzedanej żywności, jak miało to miejsce w okresie przed Świętami Wielkanocnymi w kwietniu br. W związku z okresem przedświątecznym sklepy spodziewają się zwiększonego ruchu klientów od końca listopada, dlatego już teraz powinny być na to przygotowane.  

Wiadomo, iż większość klientów sklepów to osoby pracujące, które z racji obowiązków zawodowych nie są w stanie robić zakupów w dni powszednie. Jedyną alternatywą dla nich są soboty, kiedy to sklepy, zwłaszcza w okresie przedświątecznym, przeżywają prawdziwe oblężenie. Pracujący Polacy zostaną zmuszeni do stania w długich kolejkach przed sklepami. Część z nich zrezygnuje zapewne z niektórych zakupów i w ten sposób zostanie pozbawiona dostępu do produktów.

- W zaistniałej sytuacji jedynym skutecznym rozwiązaniem jest przywrócenie wszystkich handlowych niedziel do końca tego roku, począwszy od ostatniej niedzieli listopada. Rozwiązanie takie umożliwiłoby wszystkim konsumentom zaopatrzenie się w żywność i niezbędne artykuły, a ponadto przyczyniłoby się do zwiększenia bezpieczeństwa w sklepach poprzez rozłożenie ruchu klientów na siedem dni w tygodniu - czytamy w apelu. POHID.

Branża apeluje do rządu o jak najszybsze podjęcie racjonalnych kroków, aby w „gorącym” przedświątecznym okresie handel mógł sprostać wymaganiom konsumentów, w przeciwnym razie polskie rodziny mogą liczyć się z utrudnieniami w organizacji Świąt Bożego Narodzenia.

Jednak jest też druga strona liberalizacji zakazu handlu - uderzy ona w małe polskie sklepy. Dlatego Polska Izba Handlu, najszersza reprezentacja handlu detalicznego w Polsce, z zaskoczeniem przyjęła skierowanie do Sejmu projektu ustawy znoszącego zakaz handlu w niedzielę w stanie epidemii oraz w okresie 90 dni po jego zakończeniu.

- Z niepokojem obserwujemy, że z inspiracji sieci wielkopowierzchniowych i dyskontów podejmowane są próby liberalizacji przepisów, wykorzystując trudną sytuację, w której wszyscy się znaleźliśmy. Dlatego naszym zadaniem jest nieustanne przypominanie, że uwolnienie niedziel zaszkodzi małym polskim sklepom, które często walczą o przetrwanie – komentuje te starania Maciej Ptaszyński, wiceprezes Polskiej Izby Handlu.

- Zwróćmy uwagę, że nasi sąsiedzi, Czesi – w związku z epidemią zamykają sklepy w niedzielę z wyjątkiem tych znajdujących się na dworcach lub lotniskach. Odwrotny kierunek proponowany w Polsce nie tylko zachęci klientów do wychodzenia z domów, co nieuchronnie przełoży się na pogorszenie i tak trudnej sytuacji epidemicznej, ale też przyniesie długofalowe szkody w postaci umocnienia wciąż rosnących dyskontów. Apelujemy do rządu o rozwagę w tej kwestii i utrzymanie regulacji w obecnym kształcie – dodaje Maciej Ptaszyński.

Polska Izba Handlu stoi na stanowisku, że ustawa o zakazie handlu nie powinna być nowelizowana w najbliższym czasie, ani jej działanie nie powinno być zawieszane. Zwłaszcza w obecnej sytuacji pandemicznej, która stanowi ogromne wyzwanie dla przedsiębiorców, przede wszystkim tych najmniejszych.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Drogerie
23.02.2024 13:55
Hebe promuje produkty z kategorii pielęgnacji włosów. Obniżkom cen towarzyszy katalog z poradami
Obniżki w Hebe w czasie obowiązywania oferty z katalogu „Piękne włosy jak od fryzjera” dotyczą m.in. produktów marek Yumi, Sessio, Prosalon, Sielanka i CeCe of Swedenwiadomoscikosmetyczne.pl
Hebe przygotowało katalog „Piękne włosy jak od fryzjera”, w którym prezentuje asortyment produktów do włosów dostępny w atrakcyjnych cenach. Znalazły się w nim zarówno profesjonalne produkty salonowe, jak i kosmetyki naturalne, a także porady zawierającej najnowsze kosmetyczne trendy w pielęgnacji, stylizacji i regeneracji. Oferta promocyjna obowiązuje do 13 marca.

Sieć Hebe, swoim najnowszym katalogiem zatytułowanym „Piękne włosy jak od fryzjera” pragnie zwrócić uwagę na swoją promocyjną ofertę w zakresie pielęgnacji, regeneracji i stylizacji włosów. Wśród produktów zaoferowanych w atrakcyjnych cenach znalazły się hity drogerii, czyli kosmetyki do włosów kręconych i farbowanych, kosmetyki japońskie oraz naturalne. Katalog  zawiera też informacje dotyczące zwiększania objętości włosów, stylizacji i termoochrony, a także trendów związanych z odżywianiem i nawilżaniem włosów.

Fanom salonowej pielęgnacji włosów Hebe proponuje produkty takich marek jak: Wella Professionals, Joico, Olaplex, Biacré, Fanola, CHI i Prosalon.

Zwolennikom klasyków prosto z Azji poleca japoński rytuał pielęgnacji, w którym szczególną rolę pełni przede wszystkim zdrowa skóra głowy. W promocyjnej ofercie klienci znajdą takie produkty, jak nawilżająco-odżywczy szampon do włosów z sześcioma rodzajami masła i syropem klonowym Ahalo Butter Rich Moist Repair, nawilżająca keratyna do włosów Nadeshiko, szampon i odżywka do włosów The Aminorum, kuracja do włosów Salon Link czy peeling do skóry głowy Cocopalm Polynesian SPA.

image
wiadomoscikosmetyczne.pl

Obniżki dotyczą też produktów marek Yumi, Sessio, Prosalon, Sielanka czy CeCe of Sweden.

Dodatkowo konsumenci mogą wybierać z bogatej oferty produktów przeznaczonych do poszczególnych typów włosów: kręconych, farbowanych czy potrzebujących odświeżenia. Klientom, którzy do 13 marca 2024 roku zakupią dowolny produkt z katalogu „Piękne włosy jak do fryzjera” Hebe oferuje 15 proc. rabatu na akcesoria do włosów Hebe Professional.

Produkty objęte ofertą promocyjną dostępne będą do 13 marca 2024 r. w drogeriach, w sklepie internetowym hebe.pl oraz w aplikacji.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Sieci i centra handlowe
23.02.2024 09:00
Action nie planuje otwarcia e-sklepu w Polsce. Chce skupić się na poszerzaniu sieci sklepów stacjonarnych
Action ma w Polsce 300 sklepów i trzy centra dystrybucyjnewiadomoscikosmetyczne.pl
Sieć Action uruchomiła już sklep internetowy w Holandii i Belgii. Aplikacja pozwalająca na zakupy online działa też w Hiszpanii, Francji i Luksemburgu. Jednak w Polsce dyskont, choć chce utrzymać obecne tempo rozwoju, otwierając kolejne nowe sklepy, to nie planuje na razie otwarcia sklepu internetowego – powiedział Paweł Essel, dyrektor generalny Action w Polsce w rozmowie z ISBnews.

Action jest w Polsce najpopularniejszym dyskontem niespożywczym.

Czytaj też: Listonic: Action najpopularniejszym dyskontem niespożywczym w Polsce - 51,73 proc. rynku w ręku holenderskiej sieci (wiadomoscikosmetyczne.pl)

W 2023 r. sieć otworzyła swój 500. sklep w Niemczech, 300. sklep w Polsce oraz 100. sklep w Austrii, a na początku stycznia tego roku otworzył swój 800. sklep we Francji.

Paweł Essel, dyrektor generalny Action w Polsce w rozmowie z ISBnews zapewnił, że w 2024 r. detalista zamierza otworzyć kolejne sklepy, także w Polsce, ponieważ widzi rosnące zainteresowanie ofertą ze strony klientów.

W wielu krajach Action prowadzi też sprzedaż w modelu e-commerce. Sklep internetowy działa w Holandii i Belgii, a aplikacja pozwalająca na zakupy online – w Hiszpanii, Francji i Luksemburgu. Jednak w Polsce dyskont na razie ograniczy się do sprzedaży stacjonarnej.

Każdego tygodnia ponad 14 mln klientów w 11 krajach odwiedza nasze ponad 2500 sklepów, a 6,5 mln konsumentów odwiedza naszą stronę internetową. W Polsce skupiamy się na otwarciach sklepów stacjonarnych, nie planujemy na ten moment sklepu – powiedział dyrektor generalny Action dla ISBnews.

Przypomnijmy, że Action zanotował w 2023 r. wzrost sprzedaży o 27,8 proc. r/r do 11,3 mld euro. Sieć zwiększyła sprzedaż like-for-like o 16,7 proc., głównie dzięki wzrostowi liczby klientów w dotychczas otwartych sklepach. Action w ubiegłym roku otworzył 303 nowe sklepy, a w lutym sieć weszła do Portugalii, otwierając sklep w Porto.

Action to holenderska sieć dyskontów niespożywczych. Swój pierwszy sklep w Polsce otworzyła w 2017 roku w Lesznie i nadal inwestuje w rozwój na naszym rynku. Obecnie ma w Polsce 300 sklepów i trzy centra dystrybucyjne. Zatrudnia ponad 3,6 tys. osób. 

Czytaj też: 

Ile sklepów ma Action w Polsce? (wiadomoscikosmetyczne.pl)

Action rozwija się w Polsce. Ruszyło trzecie centrum dystrybucyjne sieci

image
wiadomoscikosmetyczne.pl

Oferta Action to ponad  6 tys. produktów w 14 kategoriach – od zabawek i rękodzieła po artykuły gospodarstwa domowego, ogrodnicze, DIY i spożywcze, a także artykuły higieniczne i kosmetyki. Asortyment jest płytki – sieć skupia się na najczęściej kupowanych produktach. Co tydzień na półkach pojawia się 150 nowych produktów. Ponad 1,5 tys. ma cenę poniżej 5 zł. Średnia cena wszystkich produktów wynosi mniej niż 10 zł

Czytaj też: Action zaskakuje szeroką ofertą kosmetyczną [FOTOREPORTAŻ]

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
24. luty 2024 04:43