StoryEditor
E-commerce
23.04.2018 00:00

Na AliExpress Polacy najczęściej kupują kosmetyki

Firma Bonusway Poland specjalizująca się m.in. w agregowaniu informacji o promocjach w sklepach internetowych przyjrzała się bieżącym trendom i zrachowaniom zakupowym swoich użytkowników w Polsce. Najczęściej wybieranym sklepem była AliExpress, ze stajni chińskiego giganta e-commerce, Grupy Alibaba.

W ciągu ostatnich miesięcy w e-sklepie AliExpress ponad 30 proc. użytkowników Bonusway dokonało przynajmniej jednego zakupu. Jakie produkty użytkownicy kupują najczęściej w tym popularnym sklepie internetowym.

W ciągu ostatnich 4 miesięcy kupowano głównie produkty z kategorii Zdrowie i Uroda (22,87 proc.). Widać, że kosmetyki oraz akcesoria do pielęgnacji ciała, włosów i paznokci cieszą się dużą popularnością. Wpływ na ten trend ma zdecydowanie powszechna moda na kosmetyki koreańskie w Polsce, na które AliExpress ma przygotowaną bardzo bogatą ofertę.

Kolejne miejsca na podium zajmują kategorie Dom i Ogród (15,10 proc.) oraz Moda (13,01 proc.). Popularnością cieszą się również takie kategorie jak: Biżuteria i Dodatki (12,21 proc.), Telefony (5,91 proc.) oraz Mama i Dziecko (5,78 proc.).

Na tak ogromną popularność sklepu AliExpress wpływa przede wszystkim niska cena. Sklep podniósł również poziom bezpieczeństwa dokonywanych płatności, dzięki czemu klienci nie obawiają się używać kart kredytowych. Zwrot środków w przypadku zwrotu towaru też odbywa się bezproblemowo. W większości przypadków, dostawa produktów jest zupełnie darmowa, co stanowi bardzo silny bodziec zakupowy.

 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
E-commerce
28.09.2023 10:43

Allegro nadal rozwija się, zwiększa swoją rentowność i zmniejsza zadłużenie — a także wchodzi do Czech

Zielony automat paczkowy AllegroAllegro
Allegro osiągnęło niemal wszystkie oczekiwania na drugi kwartał, znacząco przewyższając cele związane z korygowanym zyskiem EBITDA. Pomimo trudnych warunków makroekonomicznych, najpopularniejsza platforma zakupów online w Polsce radzi sobie dobrze.

Allegro osiągnęło niemal wszystkie oczekiwania na drugi kwartał, wyraźnie przewyższając cele związane z korygowanym zyskiem EBITDA. Pomimo trudnych warunków makroekonomicznych, najpopularniejsza platforma zakupów online w Polsce radzi sobie doskonale. Wartość sprzedaży brutto (GMV) z działalności w Polsce wzrosła w drugim kwartale o 11,3 proc. rok do roku, co znacząco przewyższa dynamikę sprzedaży detalicznej w kraju, dzięki doskonałej ofercie i konkurencyjnym cenom. Całkowity wzrost GMV w pierwszym półroczu wyniósł 12,6 proc. rok do roku.

Przychody z działalności w Polsce zanotowały wzrost o 18,4 proc. rok do roku, osiągając 1,89 mld PLN w drugim kwartale i o 20,4 proc. rok do roku w pierwszym półroczu. Ten wzrost wynikał głównie z większej monetyzacji i znacznego wzrostu przychodów z działalności reklamowej. Liczba aktywnych kupujących na Allegro wzrosła piąty kwartał z rzędu, osiągając poziom 14,3 milionów w drugim kwartale. Średnia wartość GMV na aktywnego kupującego wzrosła o 9,4 proc. rok do roku, wynosząc 3 664 PLN. Tempo wzrostu przyspieszyło także w ujęciu kwartalnym.

Czytaj także: Allegro: konsumenci poświęcają ok. 7,5h miesięcznie na zakupy online

W trzecim kwartale 2023 r. Allegro planuje wzrost GMV w działalności w Polsce na poziomie 10-11 proc. rok do roku, przy wzroście przychodów o 19-21 proc. i przyspieszeniu tempa wzrostu skorygowanego zysku EBITDA do 30-32 proc. rok do roku. Wartość GMV w działalności międzynarodowej spadnie o 10-12 proc. rok do roku, przychody będą niższe o 32-34 proc. rok do roku, a skorygowana strata EBITDA wyniesie 100-110 milionów złotych. Planowane wydatki inwestycyjne to 85-95 milionów PLN w Polsce i 20-25 milionów PLN za granicą.

Na poziomie skonsolidowanym, Allegro przewiduje wzrost GMV w trzecim kwartale na poziomie 8-9 proc. rok do roku, a przychody na +3-5 proc. rok do roku. Skorygowany zysk EBITDA grupy ma być o 23-25 proc. wyższy rok do roku, a skonsolidowany CAPEX w trzecim kwartale wynosić ma 105-120 milionów złotych.

 

Rozwój grupy Allegro trwa

 

Allegro.cz, uruchomione w pełni 31 lipca bieżącego roku, to nowa platforma grupy, która oferuje czeskim konsumentom największy wybór na rynku, z ponad 150 milionami ofert z ponad 20 tysiący sklepów. To istotny krok w międzynarodowej ekspansji Allegro Grupy. Obecnie platforma posiada prawie 600 tysięcy aktywnych kupujących, a liczba użytkowników programu Smart! na Allegro.cz przekroczyła 200 tysięcy. Po uwzględnieniu biznesów przejętych przez Allegro Grupę MALL, liczba użytkowników Smart! w Czechach wynosi już łącznie 650 tysięcy (W roku 2021 Allegro nabyło w całości Grupę Mall i WE|DO od ich dotychczasowych akcjonariuszy — PPF, EC Investments i Rockaway Capital, płacąc łącznie 881 milionów euro).

Segment MALL, obejmujący biznesy przejęte w ubiegłym roku, zdołał ograniczyć stratę skorygowanego wskaźnika EBITDA do 66,2 milionów PLN w drugim kwartale. Skoncentrował się na poprawie efektywności i przekształceniu marek Grupy MALL w nowych sprzedawców na platformie Allegro.cz.

Czytaj także: Allegro przygotowało kompendium wiedzy na temat możliwości reklamowych na platformie

Uruchomienie Allegro.cz w Czechach zwiększyło rynek docelowy Allegro Grupy do około 50 milionów klientów. Nowa platforma oferuje ponad 150 milionów ofert, co jest 10-krotnie więcej niż u konkurencji, przy zachowaniu atrakcyjnych cen na większość produktów. Na Allegro.cz działają już ponad 20 tysięcy sklepów, a platforma ma prawie 600,000 aktywnych kupujących i ponad 200,000 użytkowników Smart! - największego programu lojalnościowego w Czechach. Ponad 50 milionów ofert na Allegro.cz jest objętych dostawą Smart!, a lokalne usługi płatności, logistyki i obsługi klienta są w pełni dostępne. Kampania marketingowa zwiększyła świadomość marki do około 80 proc. w zaledwie cztery tygodnie, a aplikacja platformy jest jedną z trzech najczęściej ściąganych aplikacji w Czechach. Allegro spodziewa się, że nowa platforma przyczyni się do wzrostu GMV grupy i wykorzysta zdobyte doświadczenie przy planowanych startach nowych marketplace‘ów w krajach regionu w przyszłym roku.

Czytaj także: Już 75 proc. Polaków kupuje na największych platformach zakupowych

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
E-commerce
27.09.2023 14:07

Globalny rynek logistyki zwrotnej ma osiągnąć w 2023 roku 700 mld USD. Jak walczyć ze zwrotami w e-commerce?

Jeśli wolumeny zwrotów szybko rosną, warto przyjrzec się sposobowi prizentowania produktów oraz przemyślec formy płatnościShutterstock
Wzrost liczby zamówień w kanale e-commerce wiąże się z rosnąca liczbą zwrotów. Dla e-sklepów to coraz bardziej palący problem, ponieważ klienci zwracają już 20-30 proc. kupionych w nich produktów. Okazuje się, że prostymi rozwiązaniami można ograniczyć to zjawisko.

Konsumenci na całym świecie masowo kupują, a następnie zwracają produkty do sklepów internetowych. Jak podaje Statista, w 2023 r. globalny rynek logistyki zwrotów osiągnie wartość około 700 mld USD, a prognozy sugerują, że do 2029 r. urośnie o 36 pro. do ponad 950 mld USD. Problem dotyczy też Polski.

Zarówno w kraju, jak i na świecie – wśród najczęściej zwracanych produktów znajdują się ubrania, buty, torby i akcesoria, ale też kosmetyki.  

Daniel Malinowski, zarządzający fintechem Mokka mówi:

Dla wielu platform e-commerce jest to problem trudny do rozwiązania, ponieważ bardzo często możliwość łatwego i bezpłatnego zwrotu jest jednym z głównych powodów, dla którego klienci w ogóle decydują się na zakup online. Warto więc do niego podchodzić ostrożnie.

 

W Polsce konsumenci znają swoje prawa, jeżeli chodzi o zwrot produktów. Są też świadomi rozwiązań, które może oferować firma, by zwrot był jak najłatwiejszy: oczekują darmowych zwrotów, zwrotów w stacjonarnym punkcie sprzedaży, przez paczkomat lub zamówienie kuriera do domu lub biura.

Choć zależy to od branży, wśród głównych przyczyn zwrotów podawanych przez konsumentów wymienia się: uszkodzenie lub wadliwość produktu (81 proc.), niedopasowanie produktu (75 proc.), niezgodność z opisem (56 proc.), dostarczenie produktu z opóźnieniem (11 proc.). Konsumenci zwracają również produkty, ponieważ im się nie spodobały (33 proc.) lub zamówili wiele przedmiotów/rozmiarów (14 proc.).

 

Warto ulepszyć opisy i prezentację produktów

 

Brak możliwości zobaczenia, przymierzenia i interakcji z produktami, zanim klient zdecyduje się na ich zakup – to największa wada zakupów w sieci. Dzięki najnowszym technologiom 3D/AR można to zmienić. Takie rozwiązania są jednak kosztowne i dostępne dla większych platform. Podobnie jest w przypadku zaawansowanej analityki danych, dzięki której można np. ustalić progi zwrotów na podstawie wartości zamówienia lub liczby zwracanych przedmiotów, a następnie użyć tego progu, by automatycznie oznaczać klientów często zwracających produkty i wykluczyć ich np. z ofert darmowej wysyłki.

W ograniczeniu zwrotów skuteczne są też najprostsze metody – ulepszanie opisów i zdjęć produktów. W przypadku kosmetyków warto pokazać zarówno opakowanie kartonikowe, jak i produkt w środku. Zaprezentować sposób aplikacji i wyjaśnić przeznaczenie produktu wraz z instrukcją stosowania. Nie można oczywiście zapomnieć tak podstawowych informacjach jak skład produktu i jego pojemność.

Efekty przynosi też ograniczanie uszkodzeń podczas transportu – używanie materiałów ochronnych, sprawdzanie stanu produktu przed wysyłką, oznaczanie paczek jako delikatnych czy używanie paczek w odpowiednim rozmiarze.

 

Zwroty można ograniczyć stosując odpowiednie formy płatności

 

Na skłonność do zwrotów wpływają też takie czynniki, jak np. formy płatności.

Zwroty w e-commerce są nieuniknione, ale możliwe do zarządzania za pomocą różnych rozwiązań. Jednym z prostszych sposobów jest dobór odpowiednich metod płatności. Oferując klientom dłuższe okresy finansowania zakupów np. 3 lub 6 miesięcy albo tzw. split payment, można zredukować poziom zwrotów do wartości poniżej średniej rynkowej

– dodaje Daniel Malinowski powołując się na dane zebrane wśród partnerów Mokka w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej.

Zwraca też uwagę, że niektóre firmy (jak np. Zara) wprowadzają płatne zwroty z odbiorem spod wskazanego adresu lub umożliwiają je bezpłatnie tylko grupie lojalnych konsumentów (np. H&M). Tego typu metody warto jednak jasno komunikować, jak i stosować ostrożnie, ponieważ konsument, który raz zrazi się do sklepu internetowego niechętnie do niego wraca.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
30. wrzesień 2023 02:32